Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE WrestleMania 42

Dyskusje, spekulacje, spoilery

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 341
  • Reputacja:   810
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

9 godzin temu, Tomos napisał(a):

Hiszpański jest językiem ojczystym większej liczby ludzi niż angielski. A tak ogólnie to jest czwartym językiem pod względem liczby osób nim władającym. Japoński też w top15, a biorąc pod uwagę że kraje hiszpańskojęzyczne i Japonia to 2 rynki, z których WWE chciałoby dla siebie coś zagarnąć, to wszystko się składa w logiczną całość. Jak najbardziej można tak promować globalnie

Spokojnie nasz też będzie kiedyś władczy " kurwa mać i do przodu " Polski język trudna język z tego co czytałem to Ai kocha nasz język to już dużo mówi że jednak Polski nie wyszedł spod byle ogona i nie na damo tylu Chińczyków w ostatnim czasie się tu zjeżdża aby się uczyć Polskiego. 

Edytowane przez Grins

image-3.png

 


  • Posty:  10 413
  • Reputacja:   443
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

 

Night 2

1. Oba Femi vs. Brock Lesnar - ładnie wypromowali Obamę. Obstawiałem, że WWE da jednak tu dupy i jobnie Feministę, ale skoro finalnie się okazało, że Brokuł zjeżdża już do bazy, to taki wynik i booking (Lechu ładnie sprzedawał jeszcze po walce, "nie mogąc się podnieść") są zrozumiałe. Od dawna wiadomo, że Laser nie lubi się przemęczać i nie przepada za długo walczyć (bo bez względu na długość starcia - kasa jest ta sama), ale tutaj - po tym co czasowo odjebali w dniu pierwszym - mogli dać im trochę więcej czasu i pozwolić poniszczyć się power moves'ami. Emerytura Lesnara po mnie spływa. Nigdy nie przepadałem za nim, tak w MMA, jak i we wrestlingu.

2. Penta (c) vs. Je'Von Evans vs. Dragon Lee vs. JD McDonagh vs. Rusev vs. Rey Mysterio - taka walka to samograj, a WWE "umi w Drabiny", tak więc tutaj także ładnie to pykło. Szybka, dynamiczna walka, pełna niezłych bumpów i akcji podwyższonego ryzyka. Fajnie się to wszystko oglądało.

3. Sami Zayn (c) vs. Trick Williams - kolejna mikro-walka, która nie zdążyła się dobrze rozkręcić, a już się skończyła. Szkoda, bo czuć było chemię pomiędzy tą dwójką i zaczynało się robić ciekawie kiedy Strażak Sami się sturnował na Jachciarzu. W chuj niewykorzystany potencjał. No, ale po co dawać więcej czasu zawodnikom, jak można pokazywać pośród widowni idiotów ścigających się, który szybciej wyzeruje browara?:oczy:

4. "The Demon" Finn Bálor vs. Dominik Mysterio - niby dostali trochę więcej czasu i było trochę hardkoru-light w stylu WWE, ale jakoś nie potrafiłem się w to wkręcić. Młody Mysterio to ringowy przeciętniak, a tutaj nie było opcji żeby wygrał z Demonem, tak więc oglądałem to kompletnie bez żadnych emocji, bo ringowo mi nie zadośćuczynili. Ot, jednorazówka do obejrzenia i zapomnienia. Nie tego oczekuję po walkach na największej gali roku.

5. Jade Cargill (c) vs. Rhea Ripley - o, kurwa, Callgirl na wejściu zaplątała się w zasłonę z okna:diabel: Ale Ripleyce nóżki wychudły, na szczęście skilla nadal jej nie brakuje. Jadowita wciąż jest mocno drewniana w ringu i brakuje jej tej płynności. Pomimo to, walka nawet mi siadała. Każda z babek miała swoje momenty. Były kick outy po ciężkich działach, zmiany przewag i kontry. Końcówka z przydupaskami - do przewidzenia. Ellen Ripley przejmuje Złoto i bardzo dobrze.

6. Segment z Ceną. Nie kumam tego hype'u na Danhausena. Gość jest dla mnie tak zabawny jak komedie oparte na pierdzeniu i bekaniu głównych bohaterów. Gimnazjalne poczucie humoru nigdy do mnie nie przemawiało, ale może to stuff skierowany typowo do dzieciarni. Nigdy nie lubiłem Miza, ale już przeginają z tym jego szmaceniem:oczy:

7. CM Punk (c) vs. Roman Reigns - no tak, jeżeli na main event przeznacza się niemal godzinę (z filmikami i wejściami) z 3 godzinnej gali, to nie dziwota, że na inne walki pozostają czasowo ochłapy :oczy:
Co by jednak nie mówić, to walka wieczoru dowiozła. Bardzo dobry booking i świetne rozpisanie każdego z zawodników, którzy szli cios za cios i do końca nie można było być pewnym, który to ugra. Sprytna zmyłka z low blowem Brooksa. Można było się dać nabrać:icon_wink: Nie podobało mi się natomiast użycie schodków poza ringiem przez Romka. To nie był żaden gimmick match i to się kwalifikowało na DQ (tym bardziej, że "rozkrwawił" przeciwnika). Solidny finisz, bardzo dobrej walki i legitne zakończenie, bez żadnych pedalskich miśków po starciu. Skoro się "nienawidzili" przed walką, to przegrany może też spierdalać po walce. Lubię takie charakterne rozpisywanie face'ów.

Reasumując (całość) - mam takie wrażenie jakby na zebraniu bookerów powiedziano im, że 80% ich mocy przerobowych mają przeznaczyć na walkę Pięknego z Brooksem, a pozostałe 20% - na resztę walk z dnia 1 i 2. Niestety tak to wyglądało. Poza tym były duże dysproporcje pomiędzy dniami, gdzie ten drugi był jednak stosunkowo sporo ciekawszy (mniej walk, mniej do spierdolenia). Ogólnie tu i tu sporo ratowały babki, które poza Stefką i Livką - dowoziły. WrestleMania już od lat jest tylko jedną z wielu gal w roku, a nie czymś wyjątkowym i ta to tylko potwierdza. Poza walką Punka z Rzymkiem, żadna walka nie miała tego efektu "wow" pod kątem psychologii, rozpisania, czy budowania emocji. Pokaleczyli walki (poza main eventami) dając im minimalną ilość czasu, którego za to nie żałowali na reklamy, pokazywanie skurwiających browar "celebrytów", czy chociażby filmiki z Hoganem. Gdybym oglądał to na żywo, bez możliwości przewijania, przyjebałabym chyba baranka w ścianę. Żenujące doświadczenie, bo największym przegranym był tutaj... wrestling. Moja ocena to naciągane 2/6, pod kątem tego czego powinno się oczekiwać od największej gali roku, a tego co TKO odjebało. Serio doceniłem Dynasty od AEW, które było średnią jak na ich możliwości galą, ale i tak zjadało, wysrywało i zjadało ponownie ten wypust od W.

 

Edytowane przez -Raven-

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Były mistrz Triple Crown w All Japan Pro-Wrestling, Jun Saito, dostał dziś rano złe wieści. Doznał kontuzji oka w walce z bloku B turnieju Champion Carnival 2026 przeciwko Yuma Aoyagi 18 kwietnia. Po diagnozie stwierdzono u niego złamanie dna oczodołu. Z powodu powagi urazu Saito musiał wycofać się z Champion Carnival 2026 i pauzuje na nieokreślony czas. Saito i tak miał problemy w Champion Carnival 2026 – przed kontuzją nie zanotował żadnego zwycięstwa i straci resztę wal
    • Grok
      Dave Meltzer analizuje dostępne dane o oglądalności WrestleManii 42 na Netflixie oraz ostatnie dwa odcinki WWE Raw. Sprawdź pełny artykuł tutaj. Źródło: Subscriber exclusive: Dave Meltzer on WWE WrestleMania 42 Netflix numbers, last two weeks of Raw
    • -Raven-
      Czy ja wiem? Dla mnie booking był tu dość logiczny - MJF nie docenił Allina, "chciał wydymać Freda", a tu Fred finalnie wydymał jego. Czy to był jakiś uwłaczający kudłatemu squash? Niespecjalnie. MJF dał się po prostu zaskoczyć, nie przewidział, że ktoś (face!) zagra brudno, tak jak on - wyłapał 4 (4!!!) finiszery, po czym poległ. Wg mnie, większe marudzenie byłoby gdyby Darby wygrał po wyrównanej walce z tak mocno wypromowanym Maxem, gdzie Allin jedzie zawsze do końca na serduchu, ale na najwię
    • Grok
      Sol Ruca i Zaria spróbują zakończyć swoją rywalizację na WWE NXT dzisiejszej nocy. Karta walk drugiego tygodnia NXT Revenge obejmuje Last Woman Standing match pomiędzy byłymi przyjaciółkami Ruca i Zaria. Wydarzenie odbywa się dzień po debiucie Ruca na Raw w nocy po WrestleMania 42, gdzie starła się z Liv Morgan, ale przegrała przez ingerencję Zarii. Męskie i damskie tytuły North American są na szali dzisiejszej nocy. W casket matchu Tatum Paxley broni pasa przed Blake Monroe. Męski mistrz My
    • -Raven-
      Night 2 1. Oba Femi vs. Brock Lesnar - ładnie wypromowali Obamę. Obstawiałem, że WWE da jednak tu dupy i jobnie Feministę, ale skoro finalnie się okazało, że Brokuł zjeżdża już do bazy, to taki wynik i booking (Lechu ładnie sprzedawał jeszcze po walce, "nie mogąc się podnieść") są zrozumiałe. Od dawna wiadomo, że Laser nie lubi się przemęczać i nie przepada za długo walczyć (bo bez względu na długość starcia - kasa jest ta sama), ale tutaj - po tym co czasowo odjebali w dniu pierwszym - mog
×
×
  • Dodaj nową pozycję...