Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Sad Clown WSF#1


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  272
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mój świat. Cisza…

Pustka. Spokój. Szept. Cisza. Ciągle cisza… Ciągła cisza…

Nie uda się… Nic się nie uda. I nigdy nie udało. To nie wyjdzie. Polegnę znowu… Upadnę. Podepczą. Podpalą, nie ugaszą… Pożar… jest we mnie. Nie ugaszony. Tylko ja mogę sprawić, by przestał żarzyć. Nie uda się… Albo i się uda. Mogę wyjść i zrobić to, ale… chcę? Nie warto… Ale przecież marzyłem o tym! Nie! Nie marzyłeś! Bo i tak tego nie zrobisz… A jeśli nawet spróbujesz, nawet jeśli mnie z siebie wyzwolisz… Polegniesz. Nie ugasisz pożaru. Wygasasz… Wygaśniesz!

---

- Czemu jesteś smutny?

- Nie jestem…

- Jakbyś nie był, to byś tu nie siedział.

- Ale siedzę.

- Więc jesteś?

- Nie rozumiesz, że nie?

- To chodź ze mną…

- Odejdź…

- No chodź!

- Odejdź! Rozumiesz to?! Odejdź!

Zrozumiała… Zrezygnowała. Odsunęła się i poszła ze łzami w oczach. Wstał… Nie rozumiał. Nie wiedział co się dzieje. Nie mógł zrozumieć czemu… czemu taki jest… A smutek, to tylko brak radości. Lecz on nie miał jej wcale. A złość? Przychodzi, gdy smutek nas pali. Tak jak teraz. Uderza rękami o ścianę… I nie wie czemu tak wyszło. Ale wyszło. Nie rozumie. A szał dominuje. Krew już na rękach.

---

Mgła otacza park podczas ciemnej, burzowej nocy. Totalna cisza, puste ławki, oszroniona trwa. Jest ponuro, a jedynym słyszalnym dźwiękiem, jest brzdęk otwieranej puszki. W środku nocy widać tylko zakapturzoną postać, obok której leży sterta pustych puszek. A on tylko siedzi… i ta cisza…

Skoro straciłem, to niech oni też stracą… Skoro odebrali mi je, ja też odbiorę… Szczęście. Niby to takie proste, niby tak mało znaczy. Ale… Nie! To znaczy wszystko! Skoro je straciłem, chce je odzyskać! Ale… nie mogę. Bo jak? Skoro nie czuje tego, skoro nie mam tej wody która ugasiła by ten pożar? Nie mam nawet tej, która mogła by pomóc… To nie moja wina… To ich wina… To wina tych wszystkich do okoła… Zemsta? Nie… Nie potrafię… Nawet nie wiem jak… Nie chcę być jak bestia, chcę być jak… no właśnie… Nie wiem nawet kim chce być!

- Kolego, potrzebujemy hajsu. Rozumiesz?

Z cichego parku nagle wyłaniają się trzy postacie, które podchodzą do mężczyzny z ławki. Ten słysząc ich, macha z niedowierzaniem głową, po czym zdejmuje kaptur.

- Ja pierdole, clown!

Napastnicy odskoczyli do tyłu z przerażeniem, po czym clown spojrzał na nich sięgając do kieszeni.

- No już psycholu, wyskakuj z portfela!

Clown spojrzał mówiącemu w oczy, po czym wyjął portfel, oddał i… usiadł. Kaptur znów powędrował na jego głowę, a on wziął puszkę do ręki i… cisza.

Nawet nie mam jaj… Poniżany, ośmieszany, a nawet okradany. Jedyny na świecie smutny clown. To właśnie ja… a do tego nie mam nic. I nie mam nikogo. I nie chcę nic. Chcę tej ciszy… Chcę spokoju. Ale, on każe mi walczyć… Zadzwonił i powiedział, że mam to zrobić… Nienawidzę… Nie chcę… Ale oni nie rozumieją… To nie jestem już ja, to nie jest ten zawodnik co wcześniej… To nawet nie jest ten clown co wcześniej! Przegrałem… Poddałem się… Palę się! To wszystko niknie we mnie od środka! Ale on powiedział… Nie! Nie! Muszę walczyć! Ale przecież to już się nie uda… Nie mam szans… I znów upadnę… A już nie mam siły wstawać. Nie znajdę już drogi, żadnej drogi. Nie chce już nawet walczyć. Ale tam wygram… bo inaczej…

---

Bo widząc koniec tęczy, zobaczyłbyś początek cierpienia…

---

- No więc tak. Wyjdziesz, zrobisz to co musisz. A odzyskasz…

- Ale ja nie potrafię…

- Dobrze wiesz, że potrafisz. Ja też to wiem.

- Nie chcę, po prostu, nie chcę…

- Wiesz, że musisz. Tak to by Cię tu nie było.

- To już nie ja… Nie poradzę sobie…

- Nie masz wyboru. Wyjdziesz tam i wygrasz. Przecież znasz cenę zwycięstwa…

- A jeśli przegram? Jeśli cokolwiek pójdzie nie tak?! Powinienem Cię zabić, rozumiesz?! Zabić!

- Cii, cichutko mój drogi. Teraz to ja rozdaję karty. Gra skończona. Co powiesz na partyjkę szachów?

---

Mówi się, że człowiek jest wolny… Bzdura… Nie jesteśmy wolni. Jesteśmy więźniami swojego umysłu… I jeśli nie widzimy drogi, umieramy. A ja już umieram. Żyjąc.

---

Nie walczyłem tyle lat. Nie chcę tego robić… Nie chcę znów cierpieć… Ale przecież ja ciągle cierpię… Nie jestem w stanie walczyć z samym sobą, a… mam pokonać kogoś? Muszę to wygrać bo on… bo on kazał… Bo jeśli nie, to… Nie! Nie pozwolę! Mogą mnie poniżać, mogę obijać, mogą mnie nawet zabić! Ale nie pozwolę by to się stało… Nie przegram! Zresztą, wszystkiego jeszcze nie zapomniałem, co?

---

Gruby dzieciak z colą i pop-cornem, mała dziewczynka i ich rodzice. Do tego dwóch fotoreporterów i… już. Na otwartym powietrzu, na małej scenie obok hali w Gdańsku odbywa się konferencja prasowa z okazji zakontraktowania nowego zawodnika. Po zapowiedzi dziennikarza, zaczęła grać cyrkowa muzyka, a na małą scenę wyszedł Sad Clown! Ciche brawa nie doszły nawet do sceny, a ponura mina Clowna nie wskazywała na to, by właśnie został zatrudniony przez Wrestle Show Federation.

- Witamy w naszej organizacji! A z nami jest Sad Clown, jeszcze raz wielkie brawa. Witaj!

Sad wziął do ręki mikrofon, lecz jego słów nie było słychać. Tak samo jak braw, którymi mieli nagrodzić go kibice.

- Uuu, dziwnym trafem wysiadł nam mikrofon... Coś nie masz szczęścia chłopie! To jeszcze raz, witaj Sad Clown! Co się stało, że przybyłeś walczyć dla naszej federacji?

- Zostałem zaszantażowany.

- Hmm, rozwiniesz wątek?

- Nie.

- No dobrze, ale rozumiem, że chcesz walczyć, a Twoim pierwszym celem jest zdobycie pasa?

- Nie chcę ani walczyć, ani nie chcę tego pasa.

- To w takim razie, czemu tu jesteś?

- Bo muszę…

- Ciekawe… W takim razie…

W tym momencie zaczął lać deszcz. Kilkoro osób spod sceny w ekspresowym tempie odeszło od sceny i poszło schować się do pobliskiej hali. Sad Clown i dziennikarz, zostali sami. Uciekli nawet fotoreporterzy.

- Czemu tak odpowiadasz? Wiesz, powiedziałbyś coś, cokolwiek, żeby oni chcieli Cię zobaczyć w akcji!

- Nie potrzebuję tego…

- A czego potrzebujesz? Człowieku, Ty masz walczyć!

- Potrzebuję szczęścia. Nie wiem jak je osiągnąć, nie wiem co mogę zrobić… Wiem tylko, że jeśli nie wygram tych walk to stracę kompletnie wszystko… A wtedy już tylko…

- A Ty w ogóle umiesz walczyć?

- To nie ważne… Ważne, że wiem co muszę zrobić. A skoro wiem, to nie poddam się, póki tego nie zrobię…

- Ale…

- Nie, nie ma żadnego ale… Zanim zostałem klaunem, walczyłem. Umiem to robić… ale widzisz, tak się składa, że nie chcę. Ktoś, kto każe mi to robić, wie jak na tym zarobić… I wie, że jestem w stanie… W pewnym momencie życia nie ważne są Twoje umiejętności, zdolności, czy wysportowanie. Liczy się determinacja. Nie mam niczego, jestem nikim… Jestem jedynym smutnym klaunem na tej planecie… To już się nie zmieni, ja się już nie zmienię! Ale gdy wyjdę do ringu, to wszystko przepadnie, pryśnie jak czar… A wtedy zostanę tylko ja i mój cel. Nie radzę, byś wszedł mi wtedy w drogę… Bo muszę zwyciężyć… Muszę!

-----------------------------------------------------------------------

Trochę mnie nie było, ale skoro WSF wraca... JESTEM!

Postać zupełnie inna niż Dagger i w sumie sam jestem ciekaw jak to wyszło. Propsy za pomysł Ajkon, oby jak najdłużej!

2nqz7s6.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vaclav

    1

  • IOOT_DZIKO

    1

  • Grishan

    1

  • Exer

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  535
  • Reputacja:   27
  • Dołączył:  17.08.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ciekawe.

Oryginalne.

W sumie nie mam nic więcej do dodania :)


  • Posty:  3 659
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

Nieźle się to czytało. Zero przestojów. Ciekawa postać.

Fajnie jest jak postać, która udziela wywiadu nie mówi na 1000 sposobów, że jest najlepsza i pas i mistrz etc.

Ciekawe jak to rozwiniesz w kolejnych RPach.

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  1 940
  • Reputacja:   8
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

No postać intrygująca. RP też ciekawy. Tylko nie wiem, czy przy takim niechceniu postaci długo ona pociągnie :P

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      Dziękuję, te raporty to tak w sumie przypadkowo mi wychodzą, staram się bardziej wyrazić opinię, ale do tego też staram się opisać co się działo, żeby było wiadomo skąd taka opinia, ale cieszę się, że dzięki temu pomagam w śledzeniu produktu i byciu na bieżąco  
    • StuPH
      W ramach grupowej pochwały dla kol. @ Kaczy316 dodam od siebie, że odkąd usunąłem instagram z telefonu, to dzięki jego postom, wiem co dzieje się w WWETKO. Zajebiste raporty - krótko mówiąc. 
    • Kaczy316
      Dziękuję Panowie, miło być podziwianym, z pasji człowiek różne rzeczy potrafi przetrwać, a u mnie WWE to na dobre i na złe, jedynie 2019-2021 to były u mnie lata, co gal praktycznie nie oglądałem, 2019 to był dla mnie straszny rok pod prawie każdym względem, a jak w 2020 się poprawiało i chciałem wrócić to pandemia i era Thunderdome wszystko zepsuła, że człowiekowi się nie chciało oglądać tego bez publiki i jedynie wyniki śledziłem i sprawdzałem co się dzieję, ale oglądać nie oglądałem, na AEW s
    • VictorV2
      To mnie trochę zdziwiło...sczerze, spodziewałem się że Kelani wygra tutaj, wygra na GAB, będzie kontynuować swój rozwój a Lola pójdzie do głównego rosteru. O ile Lola Vs Kendall powinno być dobre, to nie do końca wiem jaki jest dalszy plan. Nie wiem czy Kendall jest gotowa na ten moment być mistrzynią, nie wiem z kim Lola miałaby pracować jeśli utrzyma tytuł...trochę desperacja się wkrada chyba, obym się mylił. Za to jeśli chodzi o NA title, to mam więcej nadziei - Drake powinien wygrać z T
    • VictorV2
      //Po nieprzewidzianej przerwie, wracamy do działalności ^^'   Valkyries #8 / Strike #40   Po Intro Valkyries, widzimy nagranie z wcześniej tego dnia, gdzie Ashley, Mary McKnee i Raze przybyli do budynku razem - tym razem Raze mógł wejść do środka bez problemów. Później na podzielonym ekranie widzimy Sarę, która ma na sobie swoją białą kurtkę i pas mistrzowski na ramieniu, oraz Gemini, również odstawioną i z okularami przeciwsłonecznymi na nosie. Obie zawodniczki podpiszą dziś
×
×
  • Dodaj nową pozycję...