Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

All Elite Wrestling - Dyskusja Ogólna


adi4567

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  35
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  27.12.2011
  • Status:  Offline

image.png

 

Wydaje mi się, że skoro ogłosili już pierwszą gale oraz częśc rosteru to myśle, że można już stworzyć dział na temat nowo powstałej federacji. Może napisze od siebie krótko co sądze o tym pomyśle?

 

Jestem mocno zainteresowany tym projektem i w najbliższych miesiącach będe bardzo uważnie patrzył jak to sie rozwinie. Roster mają dobry z PACiem i Jericho na czele, ale jednak jeszcze brakuje tym mocnych nazwisk. Myśle że wszyscy co tam pracuja zrobią z tej federacji 2 najsilniejszą i po części będą rywalizować z WWE(oczywiście nie od razu).

 

No nic czas otworzyć ten dział i komentoważ najbliższe okazje i inne.

  • Lubię to 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 miesiące temu...

  • Posty:  35
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  27.12.2011
  • Status:  Offline

Jako że już w tą sobote gala Double or Nothing to myśle, że czas dać kartę samej gali:

 

AEW_Double_or_Nothing_Poster_2019.jpg

 

SoCal Uncensored (Christopher Daniels, Frankie Kazarian, and Scorpio Sky) vs. Strong Hearts (Cima, T-Hawk, and El Lindaman) - Six-man tag team match

Chris Jericho vs. Kenny Omega - Singles match (Zwycięzca zawalczy z wygranym Casino Battle Royal w przyszłości o pas AEW)

Britt Baker vs. Nyla Rose vs. Kylie Rae - Triple Threat match

Cody vs. Dustin Rhodes - Singles match

21-man Casino Battle Royale (Zwycięzca zgarnie w przyszłości pojedynek o pas AEW przeciwko Chrisowi Jericho lub Kennyemu Omege)

The Young Bucks (Matt Jackson and Nick Jackson) © vs. The Lucha Bros (Penta El Zero M and Fénix) (Tag team match o AAA World Tag Team Championship)

Kip Sabian vs. Sammy Guevara - Singles match

Aja Kong, Yuka Sakazaki, and Emi Sakura vs. Hikaru Shida, Riho Abe, and Ryo Mizunami -Six-woman tag team match

Best Friends (Chuck Taylor and Trent Baretta) vs. Angélico and Jack Evans - Tag Team match

 

Oczywiście w oddali na walke wciąż czeka Hangman Adam Page , ale nie wiadomo nadal kto będzie jego rywalem po tym jak PAC się wypiął na tą walkę.

 

Jestem ciekaw waszych typów :)

Edytowane przez adi4567
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 166
  • Reputacja:   438
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Nikt nie pisze? :( A potem się dziwić, że Wincenty ma monopol.

Liczę na ich sukces, naprawdę, a żeby Wins upadł i sobie głupi ryj rozwalił. :D

 

Dziś była konferencja prasowa :

 

http://www.youtube.com/watch?v=kMF1eaaXoR4

 

W skrócie dostaliśmy :

- Nie wiem kim jest zapowiadająca Jennifer Decker, ale prezentowała się (i jej cycki) wybornie :)

- Dobrze też widzieć Justina Robertsa.

- Kylie Rae to podróba Bayley, ale z lepszym theme songiem - theme songiem Pokemonów LOL

- Jakiś typ oświadczył się swojej Godzilli, ta przyjęła.

- Cody i Brandy (sex, znaczy z Brandi, nie z Codim ;d) przybyli pogadali chwilę i poszli. Miło się słucha młodego Rhodesa - gość bardzo wyrobił się w materii mic skillsów.

- hajp na pre show match między dwoma młodziakami zakończony ulubionym finisherem Nakamury :twisted: Nawet fajnie to rozwiązali. Nie znam gości, ale obejrzę po tym z chęcią walkę.

- Bucksi wbijają i pitolą bla bla bla

- Goldust bez farby próbuje rozkręcić swój feud.

Finito. Było fajnie, ale do połowy potem nudy.

 

Co do karty :

1) Battle Royal - nie podoba mi się to, że skoro to walka o tak ważną rzezcz jak o contender do głównego pasa to jest to preshow. W dodatku są tam też kobity. Na plus niepewność - nie wszystkie spoty są znane. Liczę na kogoś fajnego żeby zwyciężył - tak by miało to sens w przyszłości w walce z Y2J/Omegą.

No wygrać może też Tye żeby wkurwić Kcramsiba :twisted: #PushTye xD

 

2) Młodziaki - fajnie się pokazali na "ważeniu" - zobaczymy co pokażą, w dodatku ponoć będzie to pierwsza walka ever federacji, więc mogliby się postarać.

 

Główna :

Przyznam szczerze nie ogarniam indysów, więc większość prócz oczywistych sław jest dla mnie nieznana, więc chętnie ocenię trzeźwym okiem (tjaa..), ale za bardzo nie mam co się rozpisywać czy gdybać.

 

3) Six man tag team match - Daniels i Kazarian to klasa sama w sobie, reszty nie znam. Może być okej.

4) Triple threat kobiet - I don't care

5) Walka braci - Goldust mimo wieku pokazał, że jest dobry w ringu, Cody - zależy od chwili, ale razem z bratem powinni pokazać coś dobrego. Przekazanie pałeczki?

6) Bucksi vs Luchasi - na pewno się postarają, może wyjść ponad 4* i więcej, bo ringowo świetnie ijest.

7) kolejne dupeczki - nie obchodzą mnie

8) Tag teamy - nie jestem jakoś mega zainteresowany, ale obejrzę.

i wisienka na torcie :

9) Krzysiu vs Omega - w NJPW wszyło bardzo dobrze - tylko, że tam maskowali wiek Jerycha poprzez stypulację NO DQ, spodziewam się, że i może tutaj to dodadzą. Jeśli nie to i singles match możę być nienajgorszy. Ciężko powiedzieć kto wygra... Y2J to w AEW największa gwiazda, a Omega to niby najlepsza gwiazda. Jak na moje 60/40 dla Ayatolli. Myślę, że pójdą tym razem za rozgłosem i Jericho wygra i dostanie niezłego rywala w przyszłości, któremu jobbnie.

 

Neville się obraził to i Page wyleciał.. ciekawe co z tym zrobią. Może wygra Rumble'a?

Spodziewacie się kogoś bardziej rozpoznawalnego wbijającego do AEW? Swagger? Punk? Ambrose?

Samo to oczekiwanie ludzi jak na Royal Rumble będzie świetne.

Zobaczymy jaka będzie jakość produkcji, ale z obiecanym już pyro oraz niespodziankami spodziewam się dobrego show, które nawet nie wiem ile potrwa. Wrażenia jutro. Życzę wszystkim miłego oglądania i hype'u. Niech konkurencja WWE rośnie w siłę.

Edytowane przez CzaQ
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.09.2018
  • Status:  Offline

Spodziewam się, że pojawi się Ambrose (Moxley).

Punk raczej nierealny, ponieważ tego samego dnia komentuje galę MMA, 300 km od Nevady. Chyba, że jakimś helikopterem go przetransportują. :smile:

A Swagger mówił, że nie dołączy do AEW, bo nie chce być w cieniu... Ambrose'a. Ciekawe. :)

 

Jeszcze nigdy się tak nie jarałem żadną galą poza WWE, jak teraz. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 813
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2012
  • Status:  Offline

PawlakR, a nie czasem, że dołączy, ale nie chce debiutu na DoN, bo ma tam być Dean? [spoiler alert!]
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.09.2018
  • Status:  Offline

A no tak, pomyliłem się. Jednak jeśli chodzi o tę galę, to niczego nie zmienia, te słowa oznaczają, że Swagger na DoN nie wystąpi.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline

Nikt nie pisze? :( A potem się dziwić, że Wincenty ma monopol.

 

Nikt nie pisze bo nikt się na to PPV aż tak nie nakręca. Double or Nothing zaczyna się zaraz a ja kompletnie tego nie czuje. Fakt, ciekawi mnie jak im wyjdzie ale ani przez moment nie zacząłem ich traktować jak konkurencji dla WWE. Ba, powiem więcej... karta gali nie zwiastuje mi niczego przełomowego. Ocenie jak zobaczę ale na ten moment... duży hype... i mogą się bardzo spektakularnie wypierdolić.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 009
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2011
  • Status:  Offline

Trzeba przyznać, że AEW bardzo mocno wystartowało. Było trochę niedociągnięć, ale ogólnie gala PPV jak na debiut bardzo dobra. Było wszystko, mecze rozrywkowe, mecze różnych kultur, starcie ze świetnym storytellingiem i odpowiednio dobrane shockery. Co najciekawsze moim zdaniem, to że bez problemu kupiłem storyline brat vs brat, a przecież cała podbudowała opierała się na kawałku historii i kilku filmikach z wypowiedziami samych zainteresowanych. A koniec gali? Świetnie to wyglądało, widać było, że Moxley będzie "big deal" i od razu to zaznaczyli. Bardzo dobrze, bo mimo wszystko dla widzów, którzy nie interesują się indysami, początkowy roster był dosyć szczupły jeżeli chodzi o main eventerów.

 

Na ten moment jednak ciężko wyrokować na ile AEW będzie trzymało w napięciu, bo zrobić galę pełną efektownych walk to nie problem. Mają w rosterze od groma latających i zwinnych zawodników. Ważniejsze jest ciągnięcie tego tydzień w tydzień i tworzenie feudów, dbanie, żeby one miały sens i wrestlerzy nie byli ignorowani przez writerów. Z tym problem ma WWE, zobaczymy co zrobi AEW.

Edytowane przez PiTeRo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  815
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  13.02.2012
  • Status:  Offline

Na początku podchodziłem do tematu AEW na chłodno. Im bliżej DON, tym bardziej hype u mnie rósł. Najbardziej po odsłuchaniu Talk is Jericho. Potem zacząłem myśleć o tym sportowym podejściu, nacisku na akcję w ringu i tak dalej i znowu powiało chłodem.

 

Kickoff

Battle Royal ogólnie był bardzo przyzwoity. Na All In fajne było to, że ktoś pomyślał o wprowadzeniu do BR logiki, czytaj ludzie wychodzili pod trzecią liną itd. Skoda, że tu tego nie było. Skład to kilku porządnych ludzi z indysa, kilku noł nejmów, weteran czy dwóch, połowa rosteru GCW i Ace Romero, czyli typ, który powinien dostać bana na wrestling - typ jest tak tłusty, że ledwo chodzi. Były jakieś gimmicki – Janela z papierosem, Havoc ze zszywaczem, Dreamer z arsenałem – to na plus. A propos Dreamera, ludzie podchodzący pod uderzenie klapą od śmietnika to jeden z największych debilizmów wrestling, skoro robimy rewolucję, to trzeba było zadbać o wyeliminowanie tego. W momencie wejścia z oczkiem Page’a rezultat stał się oczywisty. Byle kto nie jobbnie Jericho z walce o pas – piszę to przed obejrzeniem reszty. Podoba mi się to, że Havoc utrzymał się do ostatniej czwórki. To jeden z moich ulubionych wrestlerów obecnego pokolenia.

 

Druga walka się odbyła.

 

Główna karta

Zawodzenia na początku zupełnie zbędne. Jeszcze bardziej zbędne niż na WrestleManii.

Nie będę opisywał poszczególnych meczów. No walki jak walki. Nie ma kontekstu, nie ma o czym pisać. Zresztą tylko dwie zobaczyłem w całości.

 

Cody vs Dustin

Tu kontekst był, jakiś czas temu pojawiło się fajne promo, sama walka była bardzo przyjemna, a ilość przelanej krwi to wisienka na torcie. W epoce spot-fest indy wrestlingu, to była fajnie opowiedziana historia. Objawiająca się także w tym, co po walce. Nie mam zastrzeżeń. Powiem jeszcze, że to spokojnie najlepsza walka w karierze młodszego Rhodesa.

Wrócę jeszcze do początku i odniosę się do wejścia Cody’ego. Tym motywem z rozbiciem tronu HHH nieco się ośmieszył. Farbowany blondas z kurnika podskakuje do Triple H’a, no z czym do ludzi. Ten drugi pewnie uśmiechnął się z politowaniem ;) Chociaż nie powiem, sama symbolika ciekawa. Szum w internecie pewnie zrobił. A przy okazji, pojawił się DDP – kolejna spoko osoba w obsadzie.

 

Ściągnęli Breta Harta, w celu odsłonięcia pasa - nieźle. World Championship Wrestling :twisted: Duży plus za to, że zrobili z tego dłuższy segment. MJF zrobił dobry użytek z mikrofonu. Samo mistrzostwo bardzo ładne. Z tymi od Dablju nawet nie ma co go porównywać.

 

Kenny Omega vs Chris Jericho

Dobra walka, choć nie tak dobra jak ta w wykonaniu synów Dusty’ego. Nieco powolna – za bardzo japońska. Odbiór popsuł mi dodatkowo skaczący stream. Mimo to podobało mi się. Judas Effect wszedł wybornie i tak jak przewidywałem Jericho odgryzł się za Tokyo Dome. Następny krok? Mistrzostwo AEW. A po walce fajne promo i… Mox! Nie wierzyłem w to, a jednak. Zdobyli moją ciekawość, to na pewno.

 

Słowem podsumowania, za ogólny klimat gali stawiam plusa. Zaserwowano nam dwie bardzo dobre walki z podbudową. Reszta to typowe ROH. Nie czepiam się, bo od czegoś trzeba zacząć, a i tak całokształt oceniam pozytywnie. Meltzery i fani internetowi mają sporo fap materiału.

Z oceną projektu trzeba się wstrzymać do czasu wystartowania tygodniówek. Kluczowym dla mnie jest to, jak ostatecznie będzie wyglądał temat storyline’ów. Jeśli będą, jestem spokojny, bo już tutaj pokazali, że potrafią pokazać kawał dobrego wrestlingu. Jeśli ich nie będzie, cóż, wyjdzie z tego kolejne NJPW, gdzie raz na rok trafi się jakaś fajnie podbudowana walka, którą można zobaczyć z zainteresowaniem, a reszta to naczynia ładne, ale puste. Najbardziej niepokoją te doniesienia o „sportowym charakterze” projektu. Z drugiej nie wiadomo co to do końca znaczy, bo ostatnio Michael Elgin powiedział, że wybrał Impact właśnie ze względu na taki charakter produktu, a przecież to jest normalne, eleganckie sports entertainment. Jeszcze raz: ze wstępnymi ocenami wstrzymuję się do pierwszego PPV poprzedzonego tygodniówkami. Na ten moment jest spora nadzieja na coś fajnego, zwłaszcza że roster wygląda porządnie.

 

P.S. Fajnie usłyszeć Justina Robertsa.

 

A tu taka tam ciekawostka: kwintesencja śmieciowego deathmatchu Jimmy Lloyd:

 

Jimmy-Lloyd.png

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

AEW Double or Nothing

Casino Battle Royal – Oglądało się dobrze, ale liczyłem na więcej zaskoczeń. Sporo ogłosili, a potem nie do końca byłem pewny, którzy byli tajemnicą przed walką (poza wygranym). A to chyba ich najlepsze podsumowanie. Zwycięstwo Jokera było pewne. Poza nim, ciężko było o gotowego gościa do walki o pas w tym ringu.

 

Sammy Guevara vs Kip Sabian – Mniej więcej tak powinna wyglądać dywizja 205 w WWE. Na takie rzeczy powinni im dać zielone światło. Wtedy to się dobrze przyjmuje, nawet bez żadnej historii w tle.

 

SCU vs Strong Hearts – Przyjemny pojedynek. Kilka zgrzytów w trakcie, ale nic na niekorzyść oglądającego. Nikt mnie jakoś szczególnie nie zachwycił, żebym miał co wspominać. Wszyscy na swoim poziomie. SCU fajny projekt, ale ilekroć oglądam Scorpio Sky, to chciałbym go w singlowych pojedynkach. Jak za czasów WSX.

 

Nyla Rose vs Britt Baker vs Kylie Rae vs Awesome Kong – O jak miło. Awesome Kong jeszcze nie tak dawno była topową kobietą w świecie wrestlingu. Fajnie, że dostaje szansę na duży comeback. Obawiałem się, że Brandi się dorzuci do walki, co jej poziomu by na pewno nie podniosło. Pani Rhodes powinna się sztywno trzymać gadki, bo tam prezentuje wysoki poziom. Od akcji w ringu z daleka. Dziewczyny chciały dynamicznej walki, ale tylko Kylie nadaje się na takie tempo. Tylko ona utrzymywała. Nyla zaczęła od jakiegoś fatalnego uderzenia, ale potem nadrobiła siłowymi akcjami. Kong totalnie nie w formie i w zasadzie popsuła wszystko, co mogła popsuć. W zasadzie to, co było nie do popsucia też jej nie wychodziło. Trzeba czekać na powrót formy. Wygrana Britt nie dziwi. Będą w nią inwestować w dywizji kobiet.

 

Best Friends vs Evans & Angelico – Myślałem, że na tle Evansa I Angelico, Best Friends nie będą istnieć, a Ci pokazali sporo fajnych akcji. Trzymali też tempo lżejszych rywali, które jeszcze zostanie z czasem podkręcone. Muszą się jeszcze lepiej zgrać, bo jeszcze wszystko wygląda zbyt asekuracyjnie jak na nich.

Super Smash Bros! Stęskniłem się za nimi. Nieco poważniejsza wersja, ale to nie WWE, żeby obawiać się o ograniczanie heeli. Bucksi nie zapominają o swoich kumplach. Publika nie do końca łapała kim są, ale dajcie im jedną walkę z ogarniętymi rywalami, a szybko ich zapiszą w pamięci. Player Uno i ludzki tron spoko wygląda.

 

Trzy Japonki vs Trzy Azjatki – Odpuszczam, nie moja bajka. Jakkolwiek przyjemnie nie prezentowały się ich akcje na przewijaku, tak te gimmicki to dla mnie za dużo

 

Cody vs Dustin Rhodes – Na Tryplakowy tron to jeszcze nie ten budżet, ale Cody mocno dąży do słów z początku swojego theme songu. I jeszcze zburzenie go TYM konkretnym młotem. Pstryczek w nos fajny. Ludzie łyknęli. Dobrze to wymyślili, bo to buduje fanów, że nadszedł czas zmian. W tej walce może nie było tempa, ale te smaczki robiły kolosalną robotę. A i cała historia nadawała temu dużego wymiaru. Były emocje, a to najważniejsze (plus za sporo near-falli). Bardzo dobrze się to oglądało. Dustin 50-tka na karku, ale trzyma formę. Siedzenie na ławce w WWE go nie wykoleiło. Jeśli to faktycznie jego ostatnia solowa walka, to godnie się żegna. Kiedyś WWE stwierdziło, że nie są warci wrzucenia na WrestleManie, a teraz wykręcili lepszą walkę niż większość (wszystkie?) z ostatniego WM.

Tutaj też skończyła mi się cierpliwość do trzeciego komentatora. JR i Excalibur wypadli bardzo dobrze – Ex nawet momentami lepiej od lekko przyrdzewiałego Rossa – ale ten Alex to jest do natychmiastowego odstrzału.

 

What?! Breta też w to wciągnęli? To już był lepszy debiut niż WCW :wink: Kolejna mega niespodzianka dla fanów. Sama prezentacja pasa bez jebnięcia. MJF ukradł cały segment za mikrofonem. Gość daje radę w tej materii. Cieszy też wejściówka Havoca. Daje nadzieje, że będą go tam szanować. Przynajmniej bardziej od Jungle Boya :wink:

 

Lucha Brothers vs The Young Bucks – Świetny pojedynek. Co prawda bardzo dobrze znam Bucksów i ich sztuczki coraz mniej robią na mnie wrażenie (wciąż świetne), ale Lucha Bros nadrabiało elementem zaskoczenia. Fenix przy linach z dwoma Bucksami zrobił jakieś mistrzostwo świata. Oglądałem to chyba z 5x zanim ruszyłem dalej z tym pojedynkiem. To nie mogło być się nie udać w tym składzie.

 

Kenny Omega vs Chris Jericho – Nie będę ukrywał, mimo klasy obu wrestlerów, mimo dobrego poziomu walki, cieżko było mi się tym emocjonować. A i finisz pozostawił sporo do życzenia. Łokieć ciężki do kupienia.

To co stało się po walce ją przebiło :wink: AEW zapowiada się świetnie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 961
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Lubię te tunele na wejściu :D Jak w dawnym TNA.

Komentatorów można ogółem pochwalić, choć zdarzały się babole ze strony JR'a, jak chodzi o nazwy akcji.

 

W kickoffie nie było nic specjalnego. Powinni przemyśleć te zasady BR, wchodzenie po pięciu jest złe. Orange Cassidy na plus, ciekawy gość, choć to będzie tylko komediowy dodatek. No i ten typ bez nóg :shock: A wygrał Page - meh.

Druga walka - Guevara i Sabian zbytnio nie poszaleli.

 

Bardzo dobry opener - SCU ciągle dają radę, a wszyscy Japońce rodem z Dragon Gate ogarniają wieloosobówki jak nikt inny. Jak CIMA wyszkoli mnichów do tego poziomu, będzie ciekawie.

 

U kobiet pierwsze zaskoczenie - Awesome Kong wjechała i zrobił się 4-way. Nieźle! A Brandi chyba będzie jej menago? Cóż, byle się trzymała jak najdalej od akcji. Wygrała Britt Baker, nie ma się co dziwić, że na nią stawiają.

 

Mega mnie cieszy, że ściągnęli Jacka Evansa (Angelico - mniej, bo nie ma z czego skakać). Ale jak mają robić wrestlerom wiadome testy, to nie wiem, czy się długo utrzyma :D To może być jeden z powodów, dla których stawiają na Best Friendsów.

Kolejna niespodzianka - SSB! Dywizja TT wygląda konkretnie. Tylko tych przydupców w maskach mogli odpuścić.

 

All Out, kolejna gala w Chicago zapowiedziana. Czekamy.

 

Ponoć Kenny chce, by Joshi był atrakcją na miarę cruiserów z WCW. Po dzisiejszej sześcioosobówce mogę powiedzieć, że zaliczyły dobry start. Naprawdę fajne to było.

Riho ma tylko 21 lat :shock:

Żeby tak tylko gość od gongu nie schrzanił :P Bo poza tym nie ma czego dać do Botchamanii.

 

Cody na wejściu wziął młot i rozwalił tron ze znanymi nam ozdobami. Ewidentnie skierowane w HHH'a. Niepotrzebne.

DDP wynoszący Brandi - fajny smaczek.

Bracia dali radę. Nie dłużyło mi się ani przez moment, ciekawie wyszło. Tylko ta krew - ludzie się czepiają w WWE, że wyciągają ręczniki do byle czego, a tutaj by się serio przydało, bo z Dustina leciało przez całą walkę i nikt by im nie miał za złe, gdyby go ktoś przetarł.

Jeśli byłby to koniec kariery exGoldusta, to lepszego zamknięcia chyba nie mógł mieć... A jednak dostaniemy jeszcze walkę braci Rhodes z Bucksami. No dobra.

 

Bret Hart przyszedł, by pokazać złoto fedki. Ciekawe, co na to Vince :D

MJF dostał chwilę, by się pokazać i pogadać. I pocisnąć z ataku fana na Breta na HOF. Wow. "A horse can't be a face of this company" - najs!

Jimmy Havoc i Jungle Boy też się załapali na główną kartę choć na moment.

Nowy tytuł mistrzowski bardzo ładny, co jak co.

 

Lucha Bros vs Young Bucks to już od zapowiedzi był pewniak i showstealer. Można się tylko czepić, że nie było niespodzianki :P

 

Fajne wejście Jericho z odniesieniami do starych postaci. A jeszcze lepsze było, jak ogarnął tą beczkę w ringu :twisted: Weteran!

Walka z Omegą niezła, nie do końca moje klimaty, ale obejrzałem bez bólu do końca. Nowy finisher Chrisa mało efektowny, za to efektywny.

No i mamy zaklepane Jericho vs Page o pas. Kompletnie mnie to zestawienie nie rajcuje, nie ma się co oszukiwać.

 

A na koniec największy suprajz. Jon "Dean Ambrose" Moxley! Tak go ładnie pożegnali w Dablju, a teraz będą udawać, że go ni ma :twisted: Najważniejszy debiut poza Jericho.

 

Ogółem... Poza "kickoffem" i 4-wayem babek w sumie wszystko mi się podobało, konkretny start.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline

AEW Double or Nothing

 

Pragne tylko wspomnieć, że jak na federacje, która promuje się tym jak to nie będzie robić rzeczy, które robi WWE to do sklecenia tego PPV użyli całkiem spoko paternów opatentowanych PRZEZ WWE ^^.

 

Casino Battle Royal

Przyjemny BR pokazujący roster jakim dysponuje AEW. Wygląda to dobrze choć były też cringe'owe momenty... skośnooki oblewający się olejkiem, XO Lishus z Lucha Underground... typek bez nóg też mi w sumie wadził ale bardziej dlatego, że nie rozumiem sensu umieszczania kogoś takiego w Battle Royal jeśli nie dajemy mu nic do zrobienia. Zwycięzca przewidywalny... Page z title shotem a ja szczerze mówiąc liczyłem na zaskoczenie... na kogoś nowego.

Ocena: ***

 

Sammy Guevara vs Kip Sabin

Krótki dobry pojedynek małpek. W sumie... obydwaj wyglądają tak samo, mają takie same postury, taki sam move set... ja bym ich połączył w Tag Team! :twisted:

Dobrze, że walke wygrał mniej znany zawodnik... wszyscy wiedzą kim jest Sammy Guevara, Kip Sabin będzie dopiero wypływać.

Ocena: ***

 

Główna karta

 

SoCal Uncensored vs Strong Hearts

Bardzo dobry opener. O SCU się nie martwiłem ale chińczyki były dla mnie niewiadomą. Dali radę, walka nie miała słabego ogniwa, nonstop w wysokim tempie z ciekawymi drużynowymi akcjami. SCU wygrywają, bez zaskoczenia ale stajnia skośnookich też pokazała się z dobrej strony.

Ocena: *** i 1/2*

 

Nyle Rose vs Doctor Britt Baker DMD vs Bayley... gimmick infringment srogo vs Awesome Kong

No dupy mi to nie urwało. Przeciętniaczek. Najlepiej było gdy w ringu były same Baker i Rae a na szczęście ich konfrontacjom poświęcono większość walki. Nyle Rose... słaba, Awesome Kong... również słaba ale ona przynajmniej wygląda jak destroyer a nie jakby była po prostu ulana. Wygrywa Britt Baker... a więc jedyna kobieta z tego zestawienia, która pokazała, że może coś osiągnąć(wziąłbym jeszcze pod uwagę Kylie bo w ringu wypadła dobrze... ale ten gimmick i wcześniejsze promo na backstage'u... uuuughh).

Ocena: ** i 3/4*

 

Best Friends vs Angelico & Jack Evans

Nie wiem czy to coś ze mną nie tak ale mam wrażenie, że ta walka im się nie kleiła. Nie było chemii. Owszem, pojawiło się parę fajnych akcji, tempo na koniec ciutke przyspieszyło ale nie nazwałbym tego płynnym pojedynkiem. W sumie tyle.

Ocena: ** i 3/4*

 

Żółte vs Żółte

Poza dwoma(tą co uprawia wrestling od 8 roku życia i tą w portkach Alladyna) to zamulały strasznie. Dużo czasu w ringu zajęły tyranozaury... duże, toporone, powolne. Swoim siermiężnym tempem zabijały pojedynek. Najsłabsza walka gali, niech nie zwiedzie pare ciekawych momentów. Polecam przewinąć.

Ocena: * i 3/4*

 

Cody vs Dustin Rhodes

Jak na federacje, która nie chce wojny z WWE(słowa właściciela) to dopuścili się całkiem mocnego puncha w stronę Trypla. Zero rywalizacji! :twisted:

Walka, którą od dawna chcieliśmy zobaczyć ale nie było nam dane ponieważ Vince uznał, że nie jest godna Wrestlemanii(cóż za zdziwienie :roll: ). Dostaliśmy ją na Double or Nothing i... nie zawiedli. Nawet przeskoczyli moje oczekiwania. Świetny pojedynek, któremu krew dodała smaczku. Blood bath... siermiężnie, w niezbyt wysokim tempie ale podobało mi się.

Feel good moment po walce, świetne. Szacuneczek dla Dustina.

Ocena: **** i 1/4*

 

Pas AEW wygląda ładnie... takie połączenie Daru Bogów z Lucha Underground z mistrzostwem IWGP. Wygląda unikatowo, wygląda jak ważne mistrzostwo... udało im się.

Segment poprzedzający ujawnienie również bardzo dobry... MJF... sprawił, że chciałem mu dać w pysk :D. Wyszczekany dupek... gimmick łatwy do odegrania ale gość jest dobry.

 

AAA Tag Team Championship Match: The Young Bucks vs Lucha Bros

Świetny Tag Team match. Widzieliśmy już te teamy w ringu wielokrotnie, wiadomo na co je stać. Zaczęli opowiadać fajną historię w tej walce. Jacksonowie, którzy nie walczyli od paru miesięcy zaczynają tracić chemię... nie dogadują się, wpadają na siebie i wykonują na sobie przypadkowo akcje. Przykład, że da się w storytelling w samym pojedynku... to punch do ludzi, którzy uważają, że oświadczenie AEW o byciu wrestlingową federacją jest czymś złym ^^. Wracając... szkoda, że porzucili ten motyw bez wyjaśnienia w kolejnej fazie pojedynku. Końcówka podchodzi już niestety pod drobny overbooking... Lucha Bros pokonani jedną ręką... meeeeh.

PS: Za ten spot z hurricanraną na Nicku Jacksonie trzymając rękę Matta Jacksona i przeskakując po linach Fenix powinien dostać medal... majstersztyk.

Ocena: **** i 3/4*

 

Chris Jericho vs Kenny Omega

Ależ ja się stęskniłem za Kennym... brakuje go w NJPW, dobrze, że mogłem go zobaczyć ponownie w ringu ^^.

Przechodząc do samego starcia... no na Wrestle Kingdom 12 było lepiej. Wciąż był to dobry pojedynek ale tylko dobry. Zaczęli w fajnym tempie ale zaczęło ono stopniowo opadać, wkradło się parę botchów, brakło wiarygodnych near falli. Judas Effect... od początku jak zobaczyłem ten finisher na winietkach pomyślałem, że to nie wypali. Podobna sytuacja co z Revolution Knee Rollinsa... w teorii wydaje się spoko ale problemem staje się egzekucja... i selling. Fakt, sam łokieć wszedł maśniutko ale Omega nie podołał z sprzedaniem tego w taki sposób by po wykonaniu mogło nadejść przypięcie. Sama wygrana Chrisa lekko zaskakująca... jak bardzo bym nie lubił Chrisa to nie chce by zostawał pierwszym mistrzem AEW... no bo na pewno nie będzie nim Page...

Ocena: *** i 3/4*

 

No i wisienka... JON MOXLEY W AEW! Piękne. Musze im przyznać, debiut ograli idealnie. Już wiem, że sobie poradzi i że dostanie to na co zasługuje... na bycie top guy'em w federacji. Pluj sobie w brodę Vince... oj pluj.

 

Ogółem rzecz biorąc bardzo dobre PPV. Pokazali swój roster oraz to czego można od nich oczekiwać. Wciąż nie byłbym taki hop z porywaniem się na WWE ale start mają mocny. Ogółem to pprócz tego co wspomniał Pitero, warto wspomnieć, że dobry produkt nie zawsze oznacza, że projekt zwróci koszty organizacji(spytajcie Lucha Underground). Koniec końców i tak trzeba będzie poczekać parę miesięcy aż sytuacja się wyklaruje a my zobaczymy czego oczekiwać. Jeden wniosek jaki wyciągnąłem z tej gali jest taki, że ludzie tak bardzo chcą by AEW się udało, że nawet na tym strasznym 6 Women Tagu skandowali "This is Wrestling" :lol:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 961
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

ludzie tak bardzo chcą by AEW się udało, że nawet na tym strasznym 6 Women Tagu skandowali "This is Wrestling" :lol:

Nigdzie nie widziałem złej opinii na temat tej walki, mi też się zresztą podobało. Jesteś pierwszy :D Skandowali, bo było fajne!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline

Obejrzałem, było ok, czy widać tu jednak potencjał na konkurencję dla WWE? Absolutnie nie (choć bardzo by chcieli), ale Impact zdecydowanie ma się czego bać. Niech tylko popracują nad ogarnięciem kogoś lepszego do reżyserki, ilość absurdalnych cięć (szczególnie na początku gali) przypominała dzieło Dunna z atakiem epilepsji... naprawdę tak trudno wytrzymać 5 sekund bez zmiany kamery?

 

Szczególne plusy dla Japonek i Rhodesów, Dustin mocno podciągnął Cody'ego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  755
  • Reputacja:   202
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Mnie to tam cieszy że powstał taki projekt.

Ta gala pokazała jak na prawdę można zrobić konkretną galę, czy będę konkurencją dla WWE? Wydaje mi się że tak ale to w przyszłości, po prostu ten produkt ma trafić do starszych odbiorców i to mi się podoba... Wątpie że Cody i ferajna będą chcieli rywalizować z wąsem, Cody pokazał dziś akcje skierowaną w stronę Triple H'a ale to tylko chyba dlatego że chciał pokazać że to nie oni są najlepsi na świecie :)

 

Po za tym Goldust stworzył swoją najlepszą walkę od cholera wie kiedy.

Kto by pomyslał że ten typ ma taki talent?

 

A Moxley już zebrał milion wyświetleń na YT w przeciągu 24 godzin, a komentarze?

Wystyarczy poczytać ludzkość się jara takim Ambrose'em, a JR pokazał się z idealnej strony i aż mi się przypomniało jak tak krzyczał SCSA w 1999 roku :D tak samo wczoraj krzyczał Moxley moxley :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • -Raven-
      To mnie właśnie rozpierdala. Kiedyś zawały czy wylewy były domeną ludzi 70+. Dzisiaj, przy tym całym wariackim pędzie dnia codziennego i życiu w permanentnym stresie, na takie przypadłości umierają już nawet ludzie 30+. Masakra. Takie sytuacje dają do myślenia i jasno pokazują żeby jednak czasem zdjąć "nogę z gazu" we własnym życiu, "pojechać" trochę wolniej, ale za to dojechać sporo dalej...
    • IIL
      AEW All Out 2024 przesunięte o tydzień: W związku z tym w tym roku nie powtórzy się sytuacja w której AEW organizowało dwie gale ppv dokładnie tydzień po sobie. To moim zdaniem zmiana na plus, ale z drugiej strony zerwią z tradycją w której od czau pierwszego All In w 2018 roku, Chicago hostowało galę ppv w pierwszy weekend września. 
    • IIL
      Nagły zawał serca wczoraj rano... Wielka szkoda. Podobał mi się ten gimmick "badness" bazowany na Macho Manie. Widziałem też kilka jego walk na żywo w tym zajebisty finał 16 Carat Gold 2018 - Bones vs Dragunov vs Walter/Gunther. RIP...
    • Kaczy316
      Kolejne Monday Night Raw i ostatnie przed K&QOTR, czy dostaniemy coś ciekawego poza finałami od strony Raw? Zobaczmy. Rozpoczynamy od Sami Zayn vs Gigachad Gable, może to być bardzo dobra walka. Przed samym pojedynkiem dostaliśmy bardzo dobre promo od Samiego, które bardzo dobrze podbudowało starcie o tytuł Interkontynentalny na K&QOTR, a wyszedł również Gigachad, który także się wypowiedział i oczywiście zbeształ swoich podopiecznych z Alpha Academy, Otis znowu jest mega over dzięki temu, bo jest najbardziej jebany, a był Number One Guyem, Gable jest co raz bardziej nienawidzony przeze mnie, ale to przez to, że jest tak dobrze bookowany jako Heel i ma naprawdę talent i serce do tego co robi mimo wszystko, świetna wymiana zdań, bardzo przyjemny segment naprawdę i bardzo dobre wprowadzenie do walki do któej właśnie płynnie przechodzimy. 10,5 minuty walki w TV i dwie reklamy to z 15-16 minut panowie dostali, dużo jak na opener i świetny segment przed walką, sama walka była bardzo dobra, a większość i tak skupiała się na tym co mieli zrobić pomocnicy Gable'a, ostatecznie nikt poza Otisem nie zrobił tego co miał, ale widać po Otisie że nie jest zadowolony, oj dajcie mi ten feud, chcę go zobaczyć, Otis zaczyna być over, ale to chwilowe tak jak w 2020 i to Gable powinien wyjść górą z tego wszystkiego, bo on over jest od kilku ładnych lat, świetny pojedynek, Sami raczej obroni na PLE, bo kto przegrywa przed PLE to wygrywa na samym PLE, fani w ogóle nawet chantują już "You Suck" i to w rytm theme songu Alpha Academy oj czekamy czekamy, może jednak będą chcieli zrobić drugiego Angle'a z Gigachada oby oby. Na Backu Cruz został rozjebany, zapewne przez Carlito. Debiucik na Raw Brona, w końcu po przejściu, znaczy w sumie to długo czekać nie musiał, może z Rudym zawalczy, a nie to jedynie squash z jakimś jobberem meh czyli wracamy do punktu wyjścia. No i Bron pokazał że rozpierdoli sobie na spokojnie jobbera, odesłał go karetką do domu/szpitala, a Pearce jest wkurwiony na niego, może to prowadzi do czegoś większego, bo Bron powiedział że Pearce nie potrafi go kontrolować. Lyra vs Iyo, walka powinna wyjść dobrze, ale oby nie odjebali i nie dali wygrać Lyrze, no to przesada by była, Iyo dopiero co CO-Main Eventowała WM i wnosiła na największą galę w roku tytuł, który miała dosyć długo, no ja liczę, że Sky to spokojnie ugra. Nie wiem dziwna walka, publika miała totalnie wyjebane w ten pojedynek tak samo jak ja, tempo jakieś takie nierówne było i słaba chemia, Iyo czasem zrobiła fajną akcję, ale nic ponad to, nie bawiłem się za dobrze na tej walce i Lyra to wygrała......ja pierdole to Ilja nie mógł dojść do finału, Melo nie mógł dojść do finału, ale kurwa jebana Lyra se tak o rozjebała byłą mistrzynie, jeszcze jej koronę dajcie.....ja pierdole nie mogę, nie chce mi się tej dywizji oglądać jak ma być takie coś, pierdole finał QOTR, jeszcze niech Pianka rozjebie w finale oj tak świetne to będzie, a zapomniałem, nawet Stratton nie mogła dojść do finału, ale gówniana Lyra doszła, nie chce mi się tego oglądać, walka trwała z 10-11 minut czasu TV i razem z reklamami, których było chyba dwie to z 15-16 minut, za długo. O myślałem że dostaniemy jakąś zapowiedź rewanżyku pomiędzy Ricochetem i Ilją, ale chyba Ricochet ma większy problem w postaci Breakkera, ciekawe co chcę tym osiągnąć młody Steiner. Gunther dał całkiem niezłe promo na temat Jeya i KOTR na pustej arenie. LET'S GOOOOOOO AWESOME TRUTH VS JUDGMENT DAY! Nie wiem czy ringowo jakoś wybitnie będzie, ale niech wyjdzie dobrze i żeby Awesome Truth obronili tytuły, bo w sumie dobrze wyglądają jako Championi, nie są jacyś wybitni, ale mają okej run i śmiesznie jest z nimi. Lekko ponad 6 minut walki w TV i jedna reklama to z 9 minut panowie dostali, przyjemny pojedynek, zdecydowanie wolę takie pojedynki, gdzie ringowo po prostu jest poprawnie lub dobrze, ale dostarczają mega emocji dzięki kontaktowi z publiką i dzięki psychologii ringowej niż po prostu zajebiste ringowo, ale z małymi emocjami i bez psychologii, oczywiście najlepsze są i z tym i z tym w jednym, ale różnie to bywa, Awesome Truth obronili tytuły dzięki pomocy Brauna i ja jestem zadowolony, fajna walka, ogólnie to wszystko na plus. Liv zajebała Lyrze plaskacza, może Valkyria doznać kontuzji teraz? xDDD. Bronson pogroził Samiemu, Otis przeprosił Samiego, kurwa chanty dla niego to jakiś sztosik, ale WWE jak chcę to umie budować emocjonalne story. Kolejna nudziara ja pierdole, dajcie jej ten Heel Turn, bo słuchać nie mogę tego pierdolenia co tydzień o tym samym, skip, dajcie jej walki to chociaż będzie co pooglądać. Karrion nie wiem czy on grozi Xavierowi czy co, ale mógłby już nie pojawiać się w MR, nie ma tam czego szukać. Walka o to kto podłoży się Piance i Jade nie wiem w sumie kiedy. może na K&QOTR chyba że Pianek dojdzie do finału turnieju still walka do skipa dla mnie, wygrały Shayna i Zoey no tak, one mogą się podłożyć xD. Drew na backu powiedział z tego co zrozumiałem że już jest dopuszczony do akcji w ringu, więc czeka na jego rewanż o tytuł. Gigachad już spoufala się z Creed Brothers oj będzie zamiana sojuszników zdecydowanie, ale czekam wcześniej na feudzik Otis vs Gigachad, emocje będą i być może tytuł Interkontynentalny w tle, widziałbym to. Main Event Jey Uso vs Gunther, to nasz dzisiejszy Main Event! Gunther powinien to wygrać, ale sama walka jak się zbliży do ostatniej ich potyczki to będzie świetnie, około 15 minut, a z reklamami, bo chyba dwie były to z 20+ minut świetnej walki, jedynie sekwencja z obijaniem ręki Jeya mnie wynudziła, a reszta to sztosik totalny, mega dobra walka, dorównała ich walce o tytuł IC kilka miesięcy temu, nawet nie wiem czy jej nie przebiła, Gunther rozjebał Jeya i wygląda mocarnie, nasz Ring General leci po koronę, a Jey nie stracił za wiele, zemdlał po świetnej walce i mocnej dźwigni, poproszę Five Stara dla tych panów xD Cody i AJ by dostali. Plusy: Cała sekwencja otwierająca Z Bronem coś się dzieję mimo dalszego obijania jobberów Walka o pasy World Tag Team Main Event Neutral: Iyo vs Lyra Minusy: Dywizja Kobiet Podsumowanie: Całkiem niezłe Raw, pomijając dywizję kobiet to powiedziałbym że nawet świetne, opener kozacki, Main Event kozacki, walka o pasy Tagowe odbyła się i była przyjemna, Braunik się pojawia, Awesome Truth dalej z pasami, story z Alpha Academy mega ciekawe, a Otisek znowu jest over, pomijając kobiety to tak jak mówię bardzo dobry odcinek Raw i ja polecam obejrzeć, można się dobrze bawić.
    • IIL
      Pamiętam oglądanie live WM 23. To był zwykły pokaz slajdów w małym okienku nad ircem. Gdy w RR 2007 na końcu został Michaels i Taker magia płynęła z ekranu. Dobre czasy...  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...