Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

UFC 223: Ferguson vs. Nurmagomedov


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 424
  • Reputacja:   454
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1. Kowalkiewicz vs. Herrig - walka może toczona w wolnym tempie, ale Karola zrobiła swoje. Wybroniła wszystkie próby obaleń i punktowała w stójce. Podobały mi się te jej wjazdy w klincz, za którymi od razu szły kolana z tajskiego i łokcie na odejście. Felka odgryzała się jak mogła, ale za wiele w stójce nie pokazała. Split z pizdy (dosłownie i w przenośni). Tak jak jeszcze pierwsza runda mogła się wydawać wyrównana, tak dwie kolejne były dla Polki bez żadnych wątpliwości.

P.S. to wciąganie Felki w gardę przez Karolinę było niezłe i ta próba wjechania w nogi z dźwignią a'la Held także. Fajnie, że Kowalkiewicz od czasu do czasu coś kombinuje nieszablonowego.

 

2. Zabit Magomedsharipov vs. Kyle Bochniak - świetna walka, bo skazywany na pożarcie Bochniak, postanowił postawić wszystko na jedna kartę i narzucił Dagestańczykowi berserkerską wręcz presję, po wariacku zasypując go kolejnymi szarżami.

Spokój Zabita jest przerażający. Facet niemal na kompletnej wyjebce kontrował te wszystkie szaleńcze ataki i sam kontratakował niemal od niechcenia (a twarz Kyle'a coraz bardziej przypominała tatar).

Panowie poszli na totalną wojnę i pewnie bonusik mają jak w banku. Wygrana Magomedsaripova była bezdyskusyjna, ale Bochniak pokazał tu jedno. Może i Zabit jest kozackim prospektem, ale od połowy trzeciej rundy oddychał już rękawami, tak więc jego piętą achillesową może być cardio, zwłaszcza jeżeli dostałby pięciorundówkę.

 

3. Calvin Kattar vs. Renato Moicano - ciekawa walka. Niby nie było jakichś wielkich fajerwerków, ale tempo było mocne i dostaliśmy kawał niezłego strikingu, gdzie aż miło było popatrzeć jak Moicano rozpracowuje na nogach takiego boksera jak Zakatarzony. Facet kapitalnie mieszał akcje pięściarskie z kopnięciami, przez co momentami Kattar wyglądał niemal bezradnie.

 

4. Namajunas vs. Jędrzejczyk - solidna, trudna do zapunktowania walka, bo rundy były bardzo bliskie. Aśka świetnie poruszała się na nogach i cały czas wywierała presję, ale miałem wrażenie, że duża część jej wyprowadzanych uderzeń - nie dochodzi, a te co dochodzą - spływają po Róży. Namajunas za mało atakowała i bazowała raczej na kontrach, ale kiedy już szła do przodu i trafiała, to czuć było, że jej uderzenia ważą. Zresztą twarz Polki mówiła sama za siebie.

Róża siadła trochę kondycyjnie w mistrzowskich rundach, ale Aśka znowu miała "zjebany celownik" poprzez to "zamknięte" oko, tak więc w miarę się wyrównywało :wink:

Cieszy mnie wygrana Namajunes, bo chciałem żeby ponownie utarła Aśce nosa (jak widać pierwsza lekcja nie podziałała), ale gdyby werdykt poszedł w drugą stronę - nawet bym nie pierdnął (nie podejmuję się zapunktowania tego starcia, bo musiałbym to obejrzeć raz jeszcze, a nie mam na to ani chęci ani też czasu, ale danie tylko jednej rundy Polce to jednak mimo wszystko chyba przesada).

Z Jędrzejczyk dalej wieś wychodzi. Tak jak pomiędzy końcowymi rundami - kiedy zdawało jej się, że to prowadzi - chciała już przybijać piąteczki, a nawet walnąć "miśka" przed finałową odsłoną, tak po ogłoszeniu werdyktu nie miała już na tyle jaj żeby pogratulować rywalce, tylko z fochem spierdoliła z oktagonu jak szczur. Ciekawe, czy drugi kubeł zimnej wody na łeb podziała, czy tym razem będą kolejne wymówki, pokroju: "nie mogłam się w pełni skupić na walce, bo dręczyła mnie sytuacja Conora"? :twisted:

 

5. Nurmagomedov vs. Iaquinta - mecz do jednej bramki, czyli Nurma usiłujący przemielić rywala i Al panicznie usiłujący to przetrwać. To co warto docenić, to to, że nieprzygotowany na 5 rund Iaquinta nie dał się skończyć tutaj przed czasem, chociaż Orzeł miał sporo okazji żeby to zrobić.

Nurma coraz swobodniej czuje się na nogach. Tutaj przewalczył całe 2 rundy w stójce i kompletnie ośmieszył tam samymi prostymi (bitymi od niechcenia) Iaquintę, który przecież w strikingu miał upatrywać swojej szansy na sprawienie niespodzianki.

Nurma po werdykcie (swoją drogą miażdżąca punktacja) wyzywa (z kulturką) GSP, ale wg mnie powinien wyjaśnić najpierw zaległości z Fergusonem, zamiast przed pierwszą obroną pasa mierzyć od razu w super-fighty. Nie zdziwiłbym się gdyby jednak zadziałała tu arytmetyka Łysego, z gatunku "chciał GSP, powinien dostać Fergusona, a i tak zawalczy z Conorem w Rosji".

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

  • Odpowiedzi 35
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    9

  • N!KO

    7

  • DonCarlos

    5

  • Morison

    4

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ciekawe, czy drugi kubeł zimnej wody na łeb podziała, czy tym razem będą kolejne wymówki, pokroju: "nie mogłam się w pełni skupić na walce, bo dręczyła mnie sytuacja Conora"?

Tym razem JJ idzie w stronę - sędziowie są ślepi, wyraźnie wygrałam na punkty.

 

Naprawdę szkoda że Aśka nie potrafi przyznać że tego wieczoru Róża była zwyczajnie lepsza. Co prawda były momenty gdy sądziłem że Polka wyszarpie zwycięstwo, ale z jakiegoś powodu w ostatniej rundzie odpuściła sobie low kicki które w moich oczach wygrały jej dwa poprzednie starcia. Może to nawet i lepiej wyszło, bo gdyby JJ udało się wygrać ostatnią rundę, to i tak nie wygrałaby całego starcia i pierdoliłaby jeszcze głośniej, mając za sobą sporą rzeszę osób. A tak, wydaje się że cały świat zgadza się z werdyktem, chociaż niekoniecznie z samą punktacją.

 

Swoją drogą ciekawe jest że pomimo tego że wszyscy sędziowie ocenili to starcie 4-1, tak każdy z nich zapunktował Joannie inną rundę. 2, 3, 4.

 

 

 

Inna ciekawostka z kart sędziowskich - sędzia który z dupy typował wygraną Herrig, to ten sam który kiedyś też dosyć kontrowersyjnie typował wygraną Rose nad Karolą w ich walce. Czyżby jakaś osobista uraza? :lol:


  • Posty:  240
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

JJ przesadza z tym ze jest krolowa itd, ale to byla walka na styku, ciezko miec pretensje do sportowca o to ze jest rozczarowany decyzja sedziowska w tak bliskiej walce. Ja mialem 1,2,5 dla Rose, ale byli dziennikarze ktorzy mieli te walke dla JJ.

 

Al udowodnil ze Khabib nie jest taki niesmiertelny, wiadomo ze ma szczeke dosc twarda, ale jego stojka defensywna to jest dramat. No i tak sie zastanawiam czy nie bedzie mial problemu ze sprowadzaniem w pozniejszych rundach z kims z odpowiednim gameplanem (i spocona noga). Tam kiedys wjedzie kolano z kontry.


  • Posty:  10 424
  • Reputacja:   454
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

-Raven- napisał/a:

Ciekawe, czy drugi kubeł zimnej wody na łeb podziała, czy tym razem będą kolejne wymówki, pokroju: "nie mogłam się w pełni skupić na walce, bo dręczyła mnie sytuacja Conora"?

 

Tym razem JJ idzie w stronę - sędziowie są ślepi, wyraźnie wygrałam na punkty.

 

Aśka niestety nie potrafi pokazać klasy po przegranej i niczym DC czy Cruz wziąć porażki na klatę. Na chuj to takie gadanie, że i tak jest królową, a reszta zawodniczek ma się jej kłaniać? I mówi to laska po 2 porażkach z rzędu… Chujowo to rzutuje na jej odbiór i na zagranicznych forach strasznie po niej jadą. Aż przykro patrzeć, że ktoś kto był tak lubiany przez fanów, tak strasznie potrafił sobie u nich przepierdolić.

Niestety ego Aśki plus jej buńczuczne zapowiedzi po pierwszej porażce (jaki to był przypadek, nie jej wina i co to nie zrobi z Rose w rewanżu) w połączeniu z przegranym rematch’em, dały zabójcze połączenie, przez co im więcej Jędrzejczyk się odzywa, tym bardziej się pogrąża. Rozjebał mnie tekst, że jakby nie była w pełni przekonana, że wygrywa na punkty, to nie zostawiłaby tego w rękach sędziów – co jest i śmieszne (bo ani razu nie potrafiła zagrozić jakoś mocniej Namajunas) i straszne (pod kątem głupoty Polki, bo płynie z tego przekaz, że nie dała z siebie w oktagonie wszystkiego).

 

Inna ciekawostka z kart sędziowskich - sędzia który z dupy typował wygraną Herrig, to ten sam który kiedyś też dosyć kontrowersyjnie typował wygraną Rose nad Karolą w ich walce. Czyżby jakaś osobista uraza? :lol:

 

Akurat walka Rose z Karolą była tak wyrównana, że wynik w którąkolwiek stronę nie byłby jakoś bardzo krzywdzący.

 

JJ przesadza z tym ze jest krolowa itd, ale to byla walka na styku, ciezko miec pretensje do sportowca o to ze jest rozczarowany decyzja sedziowska w tak bliskiej walce. Ja mialem 1,2,5 dla Rose, ale byli dziennikarze ktorzy mieli te walke dla JJ.

 

Rozczarowana to ma prawo być, ale to jak się z tym obnosi i jaki ma to wydźwięk (za pierwszym razem zawinili dietetycy, za drugim – oszukali ją sędziowie. Za ewentualnym trzecim – zawini pogoda lub spadek upraw ryżu w Chinach) wystawia ją na śmieszność. Czasami naprawdę milczenie jest złotem, ale Aśka tego nie potrafi skumać, bo ludzie nie oczekują od niej, że się będzie tłumaczyć (dała wyrównaną, solidną walkę. Przegrała. Zdarza się najlepszym. Kropka.), a ona to robi, żeby ugłaskać własne znokautowane ego.

 

Al udowodnil ze Khabib nie jest taki niesmiertelny, wiadomo ze ma szczeke dosc twarda, ale jego stojka defensywna to jest dramat. No i tak sie zastanawiam czy nie bedzie mial problemu ze sprowadzaniem w pozniejszych rundach z kims z odpowiednim gameplanem (i spocona noga). Tam kiedys wjedzie kolano z kontry.

 

Jedyne co Khabib udowodnił, to to, że jest prze-chujem. Mógł mielić w klinczach lub na chama szukać sprowadzeń, a dał dwie rundy w stójce (wkurwiając swój narożnik i ojca, których sugestie olał), zawodnikowi, który jest znany z nokautującego pierdolnięcia. Jak dla mnie – szacun. Tym bardziej, że w tej stójce pozamiatał Al’a i karcił go jabami jak dziecko. Właśnie tą i poprzednią walką Nurma pokazał, że jeżeli by mu kiedykolwiek nie wchodziły obalenia, to nie pozostanie „bezbronny” i zawsze pozostanie mu stójka, w której czuje się coraz pewniej i potrafi także na nogach niszczyć rywali (od drugiej rundy gromił w niej nawet Barbozę).

 

 

Ciekawostka do walki Magomedsharipov vs. Bochniak. Podobno Zabit wyszedł do niej ze złamaną ręką, która mu pierdolnęła podczas rozgrzewki, na 15 minut przed wejściem do oktagonu :shock: Jeżeli kolo robił to co robił w klatce, mając jeszcze złamaną rękę, to dla mnie jest normalnie Terminatorem!

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Akurat walka Rose z Karolą była tak wyrównana, że wynik w którąkolwiek stronę nie byłby jakoś bardzo krzywdzący.

Była wyrównana, aczkolwiek wydaje mi się że była również dosyć łatwa do oceny i z wyraźną zwyciężczynią. Patrząc na statystyki zgromadzone przez mmadecisions.com za zwycięstwem Rose opowiedział się zaledwie 1 z 24 przedstawicieli mediów, i trochę ponad 7% fanów.

 

Czasami naprawdę milczenie jest złotem, ale Aśka tego nie potrafi skumać, bo ludzie nie oczekują od niej, że się będzie tłumaczyć (dała wyrównaną, solidną walkę. Przegrała. Zdarza się najlepszym. Kropka.), a ona to robi, żeby ugłaskać własne znokautowane ego

Co jest dodatkowo smutne, biorąc pod uwagę że po pierwszej porażce Aśka na konferencji nie szukała usprawiedliwienia, tylko przyjęła wszystko na klatę i zapowiedziała że wróci po swój pas. To chyba był tylko skutek paru gongów od Rózy, bo już parę dni później jak opadły emocje zaczęło się pierdolenie o patałachach którzy układali jej cięcie wagi.


  • Posty:  10 424
  • Reputacja:   454
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

-Raven- napisał/a:

Akurat walka Rose z Karolą była tak wyrównana, że wynik w którąkolwiek stronę nie byłby jakoś bardzo krzywdzący.

 

Była wyrównana, aczkolwiek wydaje mi się że była również dosyć łatwa do oceny i z wyraźną zwyciężczynią. Patrząc na statystyki zgromadzone przez mmadecisions.com za zwycięstwem Rose opowiedział się zaledwie 1 z 24 przedstawicieli mediów, i trochę ponad 7% fanów.

 

Karola świetnie wówczas zdezaktywowała zapasy i BJJ Namajunas, narzucając jej - komfortową dla siebie - stójkę. Jednak tutaj wcale nie było miętowo, bo Rose świetnie kontrowała, punktując co chwile Polkę, która musiała później nadrabiać to zajebistymi klinczami, gdzie już tylko ona "dzieliła i rządziła".

Przyznam szczerze, myślałem, że w stójce to Karola będzie dominować, a gdyby nie klincze i skuteczne Muai Thai, to ten aspekt bardziej zagrałby na korzyść rywalki (zadawała bardziej znaczące ciosy).

Bardzo wyrównana walka, gdzie oprócz trzeciej odsłony (bezapelacyjne 10-9 dla Kowalkiewicz), każda z dwóch pierwszych (zwłaszcza druga, bo pierwszą zapunktowałbym dla Namajunas, lub maksymalnie remisowo) odsłon mogla pójść w którąkolwiek stronę.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • CzaQ
      Ale niestety... Cesarz wypadł z gali   
    • Mr_Hardy
      Nikki Storm i Big Damo przejmują Progress Wrestling.  A na amerykańskiej ziemi Defy Wrestling.  
    • Kaczy316
      Ostatnie Monday Night Raw przed Clash In Italy, zobaczmy co WWE nam ugotowało!   Raw rozpoczyna nam Paul Heyman, który wita nas na Monday Night Raw i sam mówi, że ma zamiar nahypować nas na walkę Oba Femiego z Brockiem Lesnarem, że jest to największy rewanż w historii WWE i mamy wideo promo Brocka Lesnara, który mówi co czuł kiedy stwierdził, że skończy karierę na Wrestlemanii i dlaczego zrobił to co zrobił i wracamy do Paula Heymana, który dalej hypuję nas na walkę Lesnara z Femim, al
    • KyRenLo
      AEW Redemption - Lipiec - Montreal:  
    • KyRenLo
      Są jakieś złe moce w The Vision. Logan kolejną ofiarą:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...