Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

UFC 223: Ferguson vs. Nurmagomedov


-Raven-

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

UFC 223: Ferguson vs. Nurmagomedov

 

Data: 7 kwietnia 2018 (noc z soboty na niedzielę)

Lokalizacja: Brooklyn, Stany Zjednoczone

Hala: Barclays Center (poj. 19 tys.)

 

Transmisja:

 

00:15 – karta UFC Fight Pass (FightPass)

02:00 – karta wstępna (FightPass)

04:00 – karta główna (Polsat Sport / FightPass)

 

Walka wieczoru

 

155 lbs: Tony Ferguson (23-3) vs. Khabib Nurmagomedov (25-0) – o (tymczasowy) pas mistrzowski

 

Co-main event

 

115 lbs: Rose Namajunas (7-3) vs. Joanna Jędrzejczyk (14-1) – o pas mistrzowski (ok. 5:30)

 

Karta główna

 

145 lbs: Calvin Kattar (18-2) vs. Renato Moicano (11-1-1)

155 lbs: Anthony Pettis (20-7) vs. Michael Chiesa (13-3)

155 lbs: Paul Felder (15-3) vs. Al Iaquinta (13-3-1)

Karta wstępna

 

115 lbs: Karolina Kowalkiewicz (11-2) vs. Felice Herrig (14-6) (ok. 3:30)

125 lbs: Ray Borg (11-3) vs. Brandon Moreno (14-4)

155 lbs: Joe Lauzon (27-14) vs. Chris Gruetzemacher (13-3)

155 lbs: Evan Dunham (18-6-1) vs. Olivier Aubin-Mercier (10-2)

 

Karta UFC Fight Pass

 

145 lbs: Artem Lobov (14-14-1) vs. Alex Caceres (13-11)

125 lbs: Ashlee Evans-Smith (5-3) vs. Bec Rawlings (7-7)

205 lbs: Mike Rodriguez (9-2) vs. Devin Clark (8-2)

145 lbs: Zabit Magomedsharipov (14-1) vs. Kyle Bochniak (8-2)

 

- Nurma vs. Ferguson. Powiem tak, po tym co widziałem w walce z Barbosą (podszlifowana stójka Orła, który od drugiej rundy także na nogach potrafił garować Brazylijczyka) i z Lee (Tony lądujący na plecach), nie bardzo to widzę na rzecz Amerykanina. Poza tym, jeżeli jest choć ziarno prawdy w wypowiedziach sztabu Ferga, że El Cucuy nie ma zamiaru na siłę bronić obaleń, tylko z pleców porozbijać łokciami lub poddać Dagestańczyka, tak jak było w przypadku walki z Lee – to taki… game plan będzie dla niego gwoździem do trumny, bo Nurma z góry, to nie jakiś spompowany po pierwszej rundzie Kevin Lee. Jeżeli Ferguson nie doceni Ruska, to pas zmieni właściciela. Jeżeli go doceni – najprawdopodobniej też, bo stawiam, że Nurma narzuci tu swoją zapaśniczą grę i El Cucuy będzie lądował na plerach. Jasne, że Ferg ma skillsy żeby na nogach rozbić Dagestańczyka, ale kluczem będzie tu TTD, a skoro obalał go Lee, to Khabib zrobi to tym bardziej.

 

- Jędrzejczyk vs. Namajunas. Nie jestem jakimś wielkim fanem Róży, ale jestem fanem ucierania nosa krzykaczom, pyskolom i ludziom wkurwiającym mnie swoimi głupimi mądrościami. W tym zestawieniu pierdolę patriotyzm i chciałbym żeby Namajunas ponownie utemperowała Panią „Nigdy Nie Odklepałam”, bo Aśka irytuje mnie swoimi ostatnimi wypowiedziami jak mało kto.

Jeżeli jednak chodzi o obiektywne podejście, to wszystko będzie się rozbijało o to jak Polka poradziła sobie psychicznie z porażką (a wywiady pokazują, że nadal sobie z tym chyba nie radzi) i czy wejdzie do oktagonu z chłodną głową, bo skillsowo to dla mnie Jędrzejczyk nadal jest dużo lepsza od Namajunas i jeżeli nie zaszwankuje jej głowa, to pas powinien wrócić do Polski. Tylko tyle i AŻ tyle, bo obstawiam, że fizycznie może i Aśka będzie do tego starcia przygotowana tip-top, ale psychicznie nadal nie pogodziła się z tamtą porażką i może ją tu dopaść syndrom Rondy.

 

- Pettis vs. Chiesa. Albo zapasy Chiesy zrobią robotę i będzie tyrał na ziemi mającego średnie obrony przed obaleniami Antka, albo Pettis utrzyma to na nogach i zdemoluje w stójce Michała. Powiem tak, Z pewnością Pettis ze swoim BJJ będzie czuł się bardziej komfortowo nawet z pleców, niż Chiesa w stójce z takim strikerem jak Antek. Stawiam tu na Pettisa, który jest koszmarnym stylistycznie zestawieniem dla Chiesy (przynajmniej na papierze), ponieważ na glebie nie powinien sobie dać zrobić większej krzywdy, a w stójce będzie o dwie klasy lepszy od rywala.

 

- Felder vs. Iaquinta. Paul ze swoim strikingiem jest zawsze groźny, ale jeżeli Al nie przyrdzewiał przez ten rozbrat z oktagonem, to jego wszechstronność powinna tutaj zrobić robotę, ponieważ na nogach nie powinien dać sobie zrobić większej krzywdy, a jak zacznie przenosić walkę na glebę, to jego przewaga powinna się zarysowywać coraz mocniej. Najciekawiej jednak będzie wyglądało ich starcie na nogach, bo tak jeden jak i drugi potrafi w tej materii zapewnić fajerwerki.

 

- Kowalkiewicz vs. Herrig. Lubię Felkę za jej serducho do walki i Karolę lubię za to samo (+ za skromność i to, że jest „nasza” :wink: ), tak więc będę tu trochę rozdarty. Analizując to na chłodno, na nogach karty powinna rozdawać Karola, na glebie Herrig, z tym, że defensywne zapasy Polki mogą się okazać dla Felki nie do przejścia i będzie musiała zagrać w grę Kowalkiewicz, a na nogach w tym zestawieniu nie bardzo ją widzę.

 

- Magomedsharipov vs. Bochniak. Jak dla mnie zestawienie z dupy, bo dla utalentowanego Dagestańczyka powinni już dać jakieś bardziej wymagające wyzwanie. Zabit to prawdziwy prze-chuj i myślę, że w przyszłości będzie topowym zawodnikiem swojej dywizji. Po takim Bochniaku powinien się przejechać jak walec, ale plusem jest to, że przynajmniej będzie można popatrzeć sobie na niego w akcji, bo to co gościu wyczynia w oktagonie i na jakim robi to luzie, to prawdziwa poezja MMA. Czekam na jakiegoś rywala, który Zabita porządniej zweryfikuje, stawiając mu większe wymagania niż dotychczasowi przeciwnicy. Raczej nie będzie to Bochniak, który pewnie będzie u buków największym underdogiem tej gali.

 

Mocna karta. Z pozostałych walk ewentualnie warto zwrócić uwagę na starcie o pozostanie w Danalandzie, czyli Przydupas Conora (Lobov) vs. Caceres, oraz na występ Kattara (ta jego bokserska praca prostymi to klasa sama w sobie) z Moicano (który do momentu poddania wygrywał na punkty walkę z Ortegą). Reszta jest raczej dla hardkorów, albo ludzi dysponujących bardzo dużą ilością wolnego czasu (bo walk z gatunku „koniecznie” jest tu i tak bardzo dużo).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 35
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    9

  • N!KO

    7

  • DonCarlos

    5

  • Morison

    4

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Weekend WM mamy bardzo obfity :wink:

 

Niby jestem fanem Fergusona, ale ciężko mi sobie wyobrazić, że może on pokonać Nurmagomedova. Khabib nie będzie miał problemu z narzuceniem swojego stylu gry. TakeDown i rozbijanie.

 

Jestem dziwnie spokojny, że Asia odbierze złoto. Rose nie jest fighterką jej kalibru. Dziewczyna ciągle się rozwija, fajnie, ale jak Jędrzejczyk podejdzie do walki na chłodno, czując respekt do rywalki, a nie olewając jak ostatnio, to da jej srogą lekcję w stójce. Jeśli jednak się mylę, jeśli pas zostanie u Namajunas, to spokojnie, nic straconego, następna pretendentka może być wyłoniona parę godzin wcześniej...

 

... bo jak Karola pokona Felice, a jest to wielce prawdopodobne, to jako ostatnia pogromczyni mistrzyni, która jest wysoko notowana, otrzyma swojego shota.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline

 

Nieźle się bawio w tym USA, prima aprilis już dawno skończone a kolano Fergusona nadal się nie naprawiło

 

 

Miałem wieczorem rozpisać się na temat gali, ale właśnie zupełnie straciłem na to ochotę, chyba po prostu są zestawienia ktore nigdy nie dojdą do skutku, jedne z powodów osobistych, drugie z marketingowych, a jeszcze inne przez piętnastą kontuzje któregoś z zawodników.

 

Podobno Holloway jest gotowy do wejścia do oktagonu w sobotę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

W 2015 wycofał się Khabib. W 2016 Ferguson. W 2017 Khabib. W 2018 Ferguson.

 

Czyli co? Staramy się ponownie za rok i czekamy kiedy Nurma dozna jakiejś kontuzji? :D

 

Podobno Holloway jest gotowy do wejścia do oktagonu w sobotę.

To już oficjalnie. Max mówił że nie będzie gotowy do walki szybciej niż w czerwcu, ale widać kiedy na horyzoncie pojawia się szansa na drugi pas i nie trzeba się martwić tak bardzo o wagę można się przygotować szybciej.

 

Interesująca decyzja ze strony mistrza piórkowej, nie wróżę mu zbytnich sukcesów w starciu z Khabibem, ale nawet jeśli przegra to nic się nie dzieje. Porażka z niepokonanym mistrzem wyższej kategorii, kiedy ma się tydzień na przygotowania w żaden sposób nie zaszkodzi Hawajczykowi. A gdyby się udało... Pierwsze w historii Champ Champ vs. Champ Champ - Max vs Conor II pod koniec roku?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Interesująca decyzja ze strony mistrza piórkowej, nie wróżę mu zbytnich sukcesów w starciu z Khabibem, ale nawet jeśli przegra to nic się nie dzieje. Porażka z niepokonanym mistrzem wyższej kategorii, kiedy ma się tydzień na przygotowania w żaden sposób nie zaszkodzi Hawajczykowi. A gdyby się udało... Pierwsze w historii Champ Champ vs. Champ Champ - Max vs Conor II pod koniec roku?

 

Z jednej strony Max ma jaja jak arbuzy, ale z drugiej - kompletnie nic do stracenia, a wszystko do zyskania (coś jak Bisping wskakujący na zastępstwo i wychodzący do Rockholda), więc trudno się dziwić jego decyzji. Dla mnie, wychodzi po kontuzji, bez obozu przygotowawczego i kompletnie nieprzygotowany pod takiego zapasiora jak Nurma. Jak do tego dodamy fakt, że Holly nie jest "one punch KO strikerem" (tak więc trudno liczyć, że jakimś jednym lujem uśpi Ruska) i że wcześniej obalali go tacy "zapaśnicy" jak Conor (4 razy) czy Fili (3 razy) - zapowiadają się tutaj odleżyny na plecach Hawajczyka. Szkoda, bo chętnie obejrzałbym to starcie, ale z Hollym przygotowanym na 200% (a i tak wtedy dawałbym mu niewielkie szanse). W tym wypadku, fajerwerki są tylko na papierze. W praktyce będzie squash na rzecz Nurmy.

 

P.S. Ponoć propozycję tej walki dostał też Ortega i zgodził się na nią, ale Łysy wybrał Maxa. Rozumiem Białego, bo medialnie i marketingowo lepiej wygląda starcie Holly'ego z Nurmą, ale w praktyce, Ortega miałby większe szanse zafundować tutaj jakieś szokujące zaskoczenie (i z pleców wyczarować jakiegoś suba) niż Max to ugrać.

 

P.S.2 Nurma w wywiadzie powiedział, że gdyby Holly się nie zgodził, to walki z Ortegą by nie wziął. Rusek nie jest głupi. Nie zaryzykowałby swojego streaku walcząc z biegu, z gościem, który stylistycznie jest dla niego w chuj niewygodny (obalanie takiego magika BJJ jak Brian to jak igranie z ogniem).

Edytowane przez -Raven-
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Najgorsze jest to, że zestawienie Ferguson - Nurmagomedov jeszcze będzie na ustach wszystkich. I znów promocja, i znów wyczekiwanie, i znów kontuzja. Szkoda tej walki. Holloway mnie nie grzeje. Teraz już jestem w 100% za Khabibem, a potem za jego walką z Conorem w Rosji.

 

A teraz najważniejsze pytanie - niedziela rano, TakeOver czy UFC? Co ma pierwszeństwo? :smile:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline

To już oficjalnie. Max mówił że nie będzie gotowy do walki szybciej niż w czerwcu, ale widać kiedy na horyzoncie pojawia się szansa na drugi pas i nie trzeba się martwić tak bardzo o wagę można się przygotować szybciej.

 

Na taki smakołyk niejeden mistrz by się pokusił, oddsmakerzy dają Maxowi max. 20% szans na wygraną, on sam sobie pewnie tyle samo, najwyżej zamiast "serii wygranych" od teraz będzie używał zwrotu "serii wygranych w FTW", trzeba przyznać, że ten Holloway faktycznie Błogosłąwiony, bo uratował nam PPV, chociaż nie będzie tam tego ładunku emocjonalnego, który zapewniał Tony, to sportowo powinni trzymać poziom. Za Habibem nie przepadam, więc nawet iluzoryczna opcja porażki z gościem z niższej dywizji dodaje smaczku.

 

O Jędrzejczyk jestem wyjątkowo spokojny, fizycznie wygląda jak milion dolarów, przerzuciłem też sporo materiałów z przygotowań i wywiadów w ostatnich dniach (nie tylko typowo "promocyjnych", ale też i z neutralnych źródeł) i nie widzę przesłanek ku temu, że miałaby się nie pozbierać psychicznie po poprzedniej porażce, widzę równie pewną siebie Aśkę, co pół roku temu, nie wiem na czym polega ten paradoks, że po pierwszej sensacyjnej wygranej, w rewanżu, czy kolejnej walce, ten zaskakujący zwycięzca jest już znacznie lepszym zawodnikiem (doskonały jest tu przykład Dillashawa, który poskładał Barao raz, a potem poskładał Barao ponownie, w jeszcze lepszym stylu, Weidman z Silvą też dobrze się prezentował w rewanżu), ale gdybym miał porównywać Jędrzejczyk vs Namajunas 1 i przewidywać, jak potoczy się rewanż, to zamiast TJ vs Barao, przywołałbym przykład Materli po niespodziewanym łomocie od Silvy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

nie wiem na czym polega ten paradoks, że po pierwszej sensacyjnej wygranej, w rewanżu, czy kolejnej walce, ten zaskakujący zwycięzca jest już znacznie lepszym zawodnikiem (doskonały jest tu przykład Dillashawa, który poskładał Barao raz, a potem poskładał Barao ponownie, w jeszcze lepszym stylu, Weidman z Silvą też dobrze się prezentował w rewanżu)

 

To żaden paradoks. Taki Spider czy Barao, rządzący swoimi dywizjami, wychodzili do walki niemal pro-forma, czując się niemal Bogami, a przeciwnicy sami do końca nie wierzyli w swoje szanse, mając na względzie streaki Mistrzów (psychika robi jednak swoje. Jakkolwiek nie nadrabiałoby się miną). Po pierwszym wpierdolu (zwłaszcza w tak jednostronnych walkach jak zrobili to Rose, T.J., czy Weidman) ex-Mistrz przestaje się czuć kuloodporny (a więc nie wjeżdża już w rywala jak dzik w żołędzie), a jego przeciwnik nie ma go już za kogoś "nieśmiertelnego", tak więc poczyna sobie też dużo śmielej i bez blokad psychicznych. Dla mnie to naturalne mechanizmy, a nie żaden paradoks. Zobacz na Wanderleia Silvę w PrIde. Do czasu KO z rąk Hendo i z nóg CroCopa, zawodnicy przegrywali z nim zanim jeszcze weszli do ringu.

Aśka być może odzyska tytuł (choć w jej chłodną głowę jakoś nie do końca wierzę, bo jest zbyt emocjonalną osobą), ale nie wydaje mi się że rozniesie tu Różę, fundując jej mecz do jednej bramki. Jakbym miał obstawiać, to pewnie postawiłbym mimo wszystko na Polkę, ale rozkład sił oceniłbym na 55-45 lub max 60-40. To nie będzie dla Jędrzejczyk spacerek, o ile w ogóle to wygra (a tego wcale nie jestem taki pewny).

 

[ Dodano: 2018-04-04, 00:00 ]

"Podczas wczorajszego wywiadu w The MMA Hour była mistrzyni kategorii słomkowej Joanna Jędrzejczyk konsekwentnie powtarzała to, o czym mówi od miesięcy – że jej porażka z Rose Namajunas w listopadzie zeszłego roku podczas nowojorskiej gali UFC 217 była wyłącznie wynikiem katorżniczego ścinania wagi i błędu, jaki w tym obszarze popełniły osoby trzecie, czyli ekipa dietetyczna z Perfecting Athletes."

 

Jak widać Aśka nadal nie ma chłodnej głowy i nie wzięła na klatę tamtej porażki. Im więcej pierdoli "to nie moja wina", tym bardziej żenująco wypada. Przegrała nie ze swojej winy, nie klepała po uderzeniach... Coś czuję, że presja udowodnienia tego teraz fanom, a być może przede wszystkim - sobie, spowoduje, że Rose może ją ujebać ponownie. Mam zresztą nadzieję, że tak się stanie, bo ta zakłamana postawa Jędrzejczyk, to coś, co niesamowicie działa mi na nerwy (może kolejna porażka podziałałaby na nią jak kubeł zimnej wody i ustawiła ją do pionu?).

Edytowane przez -Raven-
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

155 lbs: Anthony Pettis (20-7) vs. Michael Chiesa (13-3)
125 lbs: Ray Borg (11-3) vs. Brandon Moreno (14-4)
145 lbs: Artem Lobov (14-14-1) vs. Alex Caceres (13-11)

 

3 walki odwołane. Chiesa oraz Borg nie zostali dopuszczeni do walki przez komisję, obaj odnieśli obrażenia po ataku McGregora. Michael ma poharataną twarz, a Ray doznał jakiejś niesprecyzowanej kontuzji oka. Tymczasem Lobov został odsunięty, ze względu na udział w ataku na autobus.

 

Cyrk na kółkach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 523
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Osobiście nie uważam tego ataku za aż tak kontrowersyjny jak sprzedają to media, ale Conor i każdy kto doprowadził do uszczerbku na zdrowiu pracowników UFC powinien zostać wyjebany.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  502
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Osobiście nie uważam tego ataku za aż tak kontrowersyjny jak sprzedają to media, ale Conor i każdy kto doprowadził do uszczerbku na zdrowiu pracowników UFC powinien zostać wyjebany.

 

No ten atak był brutalny, bo skoro kilka osób jest rannych i dwóch zawodników niezdolnych do walki, to nie były to zwykłe przepychanki.

Conor nie tylko powinien być natychmiastowo zwolniony, ale i przykładnie ukarany najlepiej karą więzienia bez żadnego zawieszenia i porządną karą finansową. Nie mówiąc już o dożywotnim zakazie profesjonalnych walk.

 

Przecież to się mogło skończyć dużo gorzej, ale na szczęście nikt chyba poważnie nie ucierpiał.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Mnie tylko ciekawi, co Khabib powiedział o McGregorze Artemowi, że Irlandczyk złapał taką pianę. Krew gorączka wjechała i już nie było przeproś. Po części rozumiem te emocje, więc oburzony tym nie jestem wcale. Wdarło się mimo to trochę pajacowania Conora, bo przy takim stanie emocjonalnym, powinien raczej się przepychać do autobusu, do Rosjanina, a nie go obrzucać czym popadnie (Khabib swoje racje ma w reakcji którą napisał na mediach społecznościowych).

 

Zwolnienia nie będzie. Tylko Lobov poleci.

 

Na razie też nie ma żadnych pozwów z tego co wiem, ale UFC jakiś tam grunt pod taką ewentualność robi. Teraz pracownicy UFC opisują, że myśleli, że ICH ZABIJĄ, bo... mają rozcięte ręce. Następny etap - wizyty u licznych psychologów. Też trochę szopka.

 

Szkoda 2 pojedynków.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 523
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Mnie najbardziej ciekawi czy w takiej arenie jak Barclays nie było ochrony? Śmierdzi coś ze w chuj ludzi weszło se z ulicy i zrobiło rozpierdol, a potem wyszli.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Mnie najbardziej ciekawi czy w takiej arenie jak Barclays nie było ochrony? Śmierdzi coś ze w chuj ludzi weszło se z ulicy i zrobiło rozpierdol, a potem wyszli.

 

Wiem, że na pewno w ruch poszła akredytacja MacLife. A dalej nie wiem :wink: Ochrona była, bo w końcu coś tam zatrzymali Conora i spółkę

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  72
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.07.2012
  • Status:  Offline

Czekam na zdjęcie Conora z aresztu. W końcu po 2 latach znowu zobaczymy go w klatce.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • Kaczy316
      Lecimy z SD, półfinały drabinki SD mnie ciekawią, bo całkiem fajne walki i ciężkie do przewidzenia, chociaż wydaję mi się że wygra Orton i Tonga z pomocą Bloodline, niemniej zapowiada się ciekawie zarówno u Panów jak i u Pań. W sumie zaczynamy od czegoś naprawdę przyjemnego, bo Pianek vs Tiffany, szkoda, że Tiff nie ma szans tu na wygraną, ale sama walka powinna być naprawdę świetna. Bardzo dobry pojedynek, tak jak się spodziewałem dostałem to czego oczekiwałem, Pianek niestety z wygraną, ale Tiffany świetnie się tu zaprezentowała, naprawdę bardzo dobra walka około 10 minut czasu TV i prawie 13 prawdopodobnie jeśli liczyć reklamę, bo była jedna, czyli w finale drabinki SD dostaniemy pewnie Jade vs Pianek, tak myślę, chyba że chcą to zachować na jakieś PLE, ale no zobaczymy, niemniej walka do obejrzenia. face to face na backu Knighta z Loganem oj będzie odbędzie się ta walka odbędzie o tytuł US zdecydowanie, teasowane jest. Tama Tonga vs LA Knight lecimy z tym, walka może dupy nie urwie, ale ciekawi mnie kto wygra, bo tutaj nie jestem pewny mimo że uważam, że Tonga wygra z pomocą sojuszników. No i Tama wygrywa przy pomocy Bloodline tak jak myślałem, w sensie bardziej przez to, że Knight się zdekoncentrował i późno wbił do ringu przez co Tama zajebał finishera i elo, szkoda Knighta, ale no musi być Orton vs Tonga w finale drabinki SD i ciekawi mnie co tam się odwali, walka no taka sobie ile to trwało lekko ponad 6 minut w TV, z reklamą to z 9 minut panowie pewnie dostali, źle nie było. No w przyszłości chyba dostaniemy Melo vs Knight, ale pytanie czy jako feud czy zwykła walka na SD. Podpisanie kontraktu, które zaczyna się tak samo jak AJ vs Cody, ciekawe, że nie mają kompletnie pomysłu na run Rhodesa xD. W ogóle to jest niesamowite, Loganik jest Champem od ponad pół roku i bronił tytułu.....2 razy....niezłe naprawdę, kurwa o chuj chodzi, na Match Cardzie napisane jest Champion vs Champion, a Cole mówi że w tej walce oba tytuły są na szali, bo Cody broni Undisputed Title, a Logan US Title w walce Champion vs Champion, w sumie to jest to co chciałem, ale jak dla mnie ten Match Card jest bardzo mylący w takim razie, a bardziej podpis tej walki, bo walki podpisane "Champion vs Champion" praktycznie nigdy nie są o oba tytuły, chyba nigdy nie było takiej sytuacji, a teraz nagle jest, więc mylące to jest jak dla mnie. Kurwa Cody w każdym segu teraz wspomina o swoim ojcu no ja pierdole xD, Logan zjechał na micu Rhodesa, ogólnie to nie uważam żeby to co się dzieję i słaby run Cody'ego jak dla mnie był winą Cody'ego, po prostu brak pomysłu na ten run zabija go, nie ma pomysłu, booking jest kiepski i to nie jest winą Rhodesa, bo on uważam że nadaję się na twarz fedki i Champa, ale strasznie przynudza przez to że cały czas musi gadać o tym samym i dzieję się to samo w jego story. No po tym segmencie dowiedzieliśmy się, że walka miała być o dwa tytuły, ale ostatecznie będzie o jeden i to Cody'ego, segment na plus ze względu na Logana i jego prawnika, dobrze to wyszło. Jade vs Jax, ciekawe jak będzie wyglądała walka. No to niezła walka po 2 minutach Jade sobie uderzyła krzesłem Jax i dlatego ta przeszła xD, ale w przyszłości chyba zobaczymy feud tych dwóch pań, niemniej jednak bardzo kiepskie rozwiązanie, zrobili debilke z Cargill imo, ale no cóż, nawet fani skandują "Bullshit" nie dziwię im się, ale tak czułem, że Jade vs Pianek będą chcieli zachować na coś większego potencjalnie na SummerSlam, Bash In The Berlin lub samą WM, zależy jak długo chcą ich TT utrzymać. O lecimy DX vs LDF, w sumie walka powinna być dobra o ile dostanie odpowiednią ilość czasu. około 5:20 czasu w TV i reklama to no około 8 minut wydaję mi się że walka trwała, która była fajna, taka do obejrzenia, DX wygrywa i chyba szykuję się shot na tytuły Tagowe, w sumie nic więcej do dodania nie mam. Co to była za jakaś wizyta u psychologa czy co? Dziwne. Poznamy pewnie przyszłość Stylesa w przyszłym tygodniu. Next Week: Pianek vs Jax meh. Tonga vs Orton/Hayes, raczej kontra Randy, ale zapowiada się ciekawie i w sumie to tyle na przyszły tydzień, niewiele. It's Main Event TIME! Randy Orton vs Carmelo Hayes, Melo dopiero niedawno przeszedł na SD, a już drugi jego Main Event na tejże tygodniówce, szkoda że drugi przegrany, ale to dalej 10x lepsza promocja nowego świetnego zawodnika niż obijanie jobberów tydzień po tygodniu, które nic nie daję. Hmm lekko ponad 8 minut w TV fajnej psychologicznej walki, z reklamą to z 11 minut trwało to krótko jak na Main Event, ale no cóż jest jak jest, Orton wygrywa, Melo dalej pokazuję się bardzo dobrze, no zobaczymy co za tydzień dostaniemy. Na koniec jeszcze wymianę spojrzeń i Randy nawet coś powiedział pomiędzy Bloodline i Apex Predatorem. Plusy: Pianek vs Tiffany Teasowanie Knight vs Paul w przyszłości LA Knight vs Tama Tonga Podpisanie kontraktu na walkę Logan vs Cody DX vs LDF Main Event Minusy: Walka i rozwiązanie Jax vs Jade Podsumowanie: Ogólnie były plusy na SD, ale tak naprawdę jedyne rzeczy warte większej uwagi to Pianek vs Tiff mimo wszystko i podpisanie kontraktu, reszta taka dość przeciętna, także dobra tygodniówka, ale tylko dobra, nic więcej, mało się dowiedzieliśmy, K&QOTR leci dalej, feud Rhodesa z Loganem jakoś wygląda i to wszystko tak naprawdę, ale warto obejrzeć Tiff vs Pianek i ten segment z podpisaniem kontraktu, resztę można skipnąć.
    • Jeffrey Nero
      Wydaję mi się, że prędzej dają jej walizkę niż pas, ale turniej powinna wygrać.
    • Jeffrey Nero
      Zgadza się.
    • -Raven-
      Status Update.
    • KPWrestling
      Klub Nowy Harem eksplodował - Chemik nowym mistrzem KPW Oldtown! Wyniki gali KPW Arena 25: Odkupienie David Oliwa pokonał Louisa Bashama Filip Fux pokonał GREGa Martn Pain pokonał Michała Fuxa Eryk Lesak pokonał Gulyasa Ocsi Chemik pokonał Rosetti, Zefira i Leona Lato Dziękujemy za przybycie i gorący doping! Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...