Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wrestlemania XXX PPV (Spoilery, kometarze, dyskusje)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Może mam zniekształcony obraz, bo przy Starcade 1997 miałem 13 lat i markowałem Stingowi z wypiekami na twarzy, ale jego wejściówka na Starcade wtedy skopała dupsko i włączyła silny mark mode. Od tego czasu technika poszła do przodu i pewnie gdyby to dziś Sting latał po sufitach w gimmick'u Crow'a to miałby wejściówkę porównywalną z Udertakerem.

 

Więc tak, jeśli zdecydowaliby się na ich walkę (zakładając przywrócenie Stingowi mrocznego gimmicku) to akurat ich wejściówki mogłyby być najlepszym elementem ich walki. Problem ze Stingiem polegał na tym, że najlepszy był wtedy, kiedy nic nie mówił, miał długie opadające, czarne włosy, płaszcz, czarny kij bejsbolowy i oszczędny biało-czarny makijaż. Potem było już tylko gorzej.

213559901458cecbdd39123.jpg

  • Odpowiedzi 563
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Arkao

    46

  • SixKiller

    39

  • DeanAmbrose

    32

  • PH93

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

To N!ko was nakręcił na tę walkę roztaczając wizję niesamowitych wejściówek obu wrestlerów, a wy jak zwykle łykacie wszystko, co Głos Attitude powie :wink:

 

Wierz mi lub nie, ale gdy pierwszy raz zobaczyłem Stinga i dowiedziałem się kim jest to pomyślałem, że byłby to idealny rywal dla Takera. Obaj mroczni, obaj specyficzni. I było to długo przed działalnością N!KO na tym portalu.

 

Ja Stinga znam tak naprawdę tylko z TNA. Nie znam go z WCW, bo nie oglądałem tej federacji. Wiem jednak, że Sting to legenda i na mnie to nazwisko działa.

 

Istnieje równie liczna grupa zwolenników walki Jaśka z Takerem i heel turnu tego pierwszego :)

 

Sam do niej należę ;)

A walka Jasia i Takera od bardzo dawna jest moim TOP1 w kategorii "co chciałbym zobaczyć"


  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po zobaczeniu The Rock vs. Cena, w kategorii wymarzonych walk zostały dwie...Taker vs. Cena i SCSA vs. CM Punk. Punk póki co na urlopie :P Tak przynajmniej twierdzi Vince, więc jego powrotu w bliżej nieokreślonym czasie można się chyba spodziewać...chyba. Jednak SCSA nie jest też zbyt skory do powrotu na ring. Pojawi się na WM 30, ale jak zwykle, rola sędziego czy innego hosta. O walce z jego udziałem mówiło się już dawno, ale nic z tego nie wynikło i już chyba nigdy nie wyniknie. Co do walki Takera z Ceną. No kurde, jarałbym się mocno, ile emocji by było, ile niepewności, czy Cena jednak wygra, jeśli tak to będzie to raczej to heel turn. Jak to WWE rozpisze, kto po Cenie wtedy facem federacji ? Aj tyle pytań by było, no to by się musiało po prostu udać. I prowadziłoby do czegoś wielkiego. Jestem za tym jak najbardziej i liczę, że na koniec kariery Takera dostaniemy raczej to, niż Stinga. Sting ok, nawet niech powalczy, ale jakieś Summerslam z kimś rosteru, może na WM jeszcze, ale nie z Takerem. Z kimś młodym lepiej. Taka moja opinia. I potem do Hall of Fame od razu ;)

Entertainment > Wrestling

 

Dolph Ziggler sprzedaje ciosy lepiej niż TNA bilety :)


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy raz od bardzo dawna czekam z niecierpliwością na walkę Ceny na WM. Nawet powracający emeryt The Rock nie wzbudzał dla mnie takiego zainteresowania. Co z tego, że zapewne ringowo będzie słabo, dla samych wejściówek jest warto to zobaczyć. Bardzo dobrze, że to nie będzie Main Event tylko duży bonus do gali, gdzie tak naprawdę nie wiadomo kto wygra (WWE rozumie trochę inaczej Wrestlemania moment, co pokazała ostatnia walka Rybacka z Henrym).
Beniaminek 2014

990529556565f7712de17e.jpg


  • Posty:  471
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To jest nieprawdopodobne....... walka Tejkera ze Stingiem za rok jest na 90% pewna i zamiast się cieszyć, większość forumowych smartów będzie jak zwykle narzekać, że ringowo do dupy, że to stare dziadki itp.

 

Czy coś się mocnego zdarzy ? Fatal 4 Way w ME i tyle.

 

 

Aha i krew mnie zalewa jak widzę te zamartwiania się o stan zdrowia Tejkera :roll: :roll:

 

Ludzie ! Co z tego, że facet ma 50 lat ? Jakoś po jego występach tego nie widać.


  • Posty:  266
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dla mnie Borden to od dawna zardzewiały w ringu chałturnik, który przez lata doił Dixie ile wlezie, ładował się do main eventów kosztem młodych wrestlerów, jadąc na tej swojej legendzie. Podobnie jak Flair nie potrafi zejść ze sceny. Moim zdaniem po prostu nie zasłużył.

 

Dobra, ewentualnie kupię tę walkę, jeżeli Borden pojawi się w Nowym Orleanie i w jakiś sposób będzie próbował przeszkodzić Grabarzowi w pokonaniu Lesnara.

Stay negative

132907833053c542ed6bddd.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Moje oczekiwanie do WM XxX

 

1. Kapitalne HoF

2. Kozackie RAW 7 kwietnia (Sting itd.)

 

 

Let's celebrate :| ... Yeah Yeah :?

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najwyższy czas coś skrobnąć. Oto kilka przemyśleń własnych i tych podyktowanych waszymi wpisani.

 

 

Po pierwsze: „Teraz jest inaczej niż kiedyś…”

 

Od dłuższego czasu spotykałem się z opiniami: "Ta walka/to story nie jest godna/godne WrestleManii". Nie pisałem o tym, bo WM30 mogło zmienić pogląd na to, ale ostatecznie nie było dużej niespodzianki - od dawna w WWE nie ma czegoś takiego, jak story niegodne WMki. Takie przeświadczenie pojawia się pewnie w głowach starszych fanów, którzy mają w pamięci jakieś przekonanie, że na WM musi być wszystko perfekcyjne, a tymczasem takie walki z czapy, jak nawet to The Shield vs. Kane & NAO czy Andre the Giant Memorial wskazuje, że nie ma co mówić, iż coś godne tego show nie jest - jeśli WWE wpadnie na pomysł, jak upchać tych, których na tej WM rzeczywiście chcą, to to zrobią.

 

Powiem szczerze, że zawsze dziwią mnie wpisy młodszych fanów, które sugerują, że starsi fani gorzej kumają ten biznes przez swoje przyzwyczajenia. To nie jest tak, że kiedyś nie było tzw. zapychaczy bez jakiejś większej podbudowy pod kątem WM-ki, czy innego ppv. Takie zapychacze były odkąd pamiętam. Być może kiedyś było nieco więcej ciekawszych storyline’ów w midcardzie, ale to naturalnie jest obecnie uwalane przez to jak dzisiaj rozbudowany jest roster, jak hurtowo trzeba klepać kolejne programy i jak zmieniła się kwestia podejścia do poszczególnych pasów. Uważam też, że podajesz kiepski przykład na „walkę z czapy”, bo The Shield vs. Kane & New Age Outlaws nie ma wcale gorszej podbudowy niż chociażby wspomniane wcześniej midcardowe feudy w latach 90, a powiedziałbym, że nawet ma lepszą. Poza tym jestem przekonany, że WWE chce jak najlepiej sprzedać poszczególne walki w związku z największą galą roku i chcą, żeby story były jednak „godnymi WM-ki”, ale czasami pomysłu brakuje albo te pomysły rozmijają się z oczekiwaniami fanów. I tutaj napiszę coś czym pewnie wielu się nie zgodzi: storyline’y w tym roku nie są złe w porównaniu do tego, co oglądałem w latach poprzednich. Ale o tym w punkcie drugim…

 

Po drugie: storyline’y na WM XXX nie są wcale takie złe!

 

Storyline z The Authority jest ciekawy i bardzo dobrze prowadzony. Niestety, nastąpiły tutaj pewne zgrzyty niezależne od WWE i tak w całej, ładnie układającej się historii zabrakło nagle CM Punka. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo to, co miało przypaść w udziale naszemu uciekinierowi przypadnie innemu ulubieńcowi publiczności. I szczerze mówiąc jeżeli spojrzy się na to, co działo się przez ostatni rok, to Bryan Danielson bardziej zasługuje na main event i pas niż CM Punk lub ktokolwiek inny. Zawsze irytowały mnie wpisy niektórych userów Atti, że Bryan jest za słaby na mistrza, że taki Cena jest lepszy w gadce (I co z tego? Nawet najlepsza nawijka się przejada jeżeli jest ciągle o tym samym) i podobne pierdy. W końcu możemy obejrzeć jak wrestler z prawdziwego zdarzenia wspina się na szczyt w tej federacji, mamy w końcu świetną interakcję gwiazdy z publicznością (a nie jakieś tam na siłę udowadnianie, że Cena jest lubiany przez publiczność lub słodkie historyjki, że Cena będzie walczył o prawo fanów do buczenia na niego i wykrzykiwania, że ssie) i w końcu udało się WWE stworzyć story, w której nasz hero jest konsekwentnie upokarzany (i to nie przez jedno RAW, ale przez kilka miesiący!) i zmierza po zemstę i to, co mu się jak psu kość należy. Co do przewidywalności rozstrzygnięć tego feudu, to maly619 niemal idealnie oddał moje przemyślenia. Też nasuwa mi się skojarzenie z Bullym Rayem w TNA i tego, że wszyscy wiedzieli w jaki sposób sięgnie po pas. Ludzie wiedzieli i ludzie i tak byli szczęśliwi. I tak też powinno być w przypadku WM XXX. Tutaj niespodzianek nie chcemy. Paradoksalnie niespodzianka będzie tutaj rozczarowaniem.

 

Obok mamy bardzo dobrze prowadzony storyline z Johnem Ceną i Wyattami. Tutaj akurat oryginalny nie będę. Podobnie jak większość z was podoba mi się ten feud i składam ukłon w stronę Kreatywnych WWE, że odcięto Janusza od głównego storyline’u federacji pakując w tę, nieco poboczną historię. Jak dla mnie Bray umoczy w walce z Ceną, ale tak czy siak się wypromuje.

 

Co do reszty, to osobiście nie narzekam na feud The Shield z Kanem & NAO. Face’owa tarcza jest ciekawa, podobnie jak Korporacyjny Kane. Aż prosiło się, żeby jakoś jednych i drugich dobrze zagospodarować. NAO ani mnie ziębią, ani grzeją, ale dobrze się stało, że do Corporate Kane’a nie dołączyli Rowan i Harper, bo oni muszą trzymać się z Brayem.

 

Jeżeli chodzi o André the Giant Memorial Battle Royal, to z jednej strony widzę minusy takiego rozwiązania, a z drugiej - nawet cieszę się na to walkę i jestem cholernie ciekaw kto wygra. Minusy są takie, że zapewne pomysł na tę walkę spowodował, że zrezygnowano z kilku midcardowych feudów. Kto wie - może, gdyby nie battle royal, to obejrzelibyśmy Cody’ego Rhodesa walczącego z Goldustem i Cesaro wygrywającego IC po triple threat z Jackiem Swaggerem i Big E Langstonem. Przy obecnej promocji Cesaro, jego ringskillach, tego jak świetnie publiczność kupuje jego i poniekąd The Real Americans był tutaj potencjał zarówno na dobre story i na dobrą walkę. Zamiast tego dostaniemy wielką rozpierduchę i wrestlerzy, którzy normalnie mogliby pomarzyć o występie na WM-ce tym razem się pokażą. To jest jakiś plus. Bardziej nie mogę przeboleć faktu, że Cesaro wyląduje w ten sposób w pre-show w walce o pas tagów. Właśnie starcie drużynowe jest tutaj klasycznym zapychaczem bez story, a fakt, że pod względem ringowym powinno być ciekawie jest marnym pocieszeniem.

 

No i pozostaje kwestia Undertakera. To nie jest tak, że to najgorsze story w ostatnich latach. Moim skromnym zdaniem gorszą podbudówkę miał feud Deadmana z Triple H pod kątem WrestleManii XXVII. Rok później właściwie tylko osoba HBK podniosła trochę emocje, a rok temu mieliśmy bodaj jeden lub dwa dobre segmenty, które jechały na śmierci Paula Bearera. Prawdę mówiąc obecnie WWE mogłoby na chuju stanąć i nie zainteresowało by mnie już walką Takera. Nie ma Ceny, nie ma kandydatów. Można jedynie żałować, że Lesnar jest marnowany na Deadmana. Ale z drugiej strony - w ramach tych swoich pojedynczych występów już ze wszystkimi co ważniejszymi superstarami WWE (z tych dostępnych) już walczył. Cena był, Tryplak był, CM Punk był… Może z Batistą byłoby ciekawiej, bo tutaj przynajmniej wynik byłby sprawą otwartą. Na dobrą sprawę jest to więc jedyny feud, który, mimo wielkich nazwisk, nie porywa, ale jednocześnie uważam też, że potencjał na ciekawą walkę nadal istnieje. Przed WM XXVII też ziewałem, a później HHH z Deadmanem zrobili jedną z lepszych walk w historii streaku.

 

Po trzecie w końcu: moje gorzkie żale…

 

Takowe też są. Chyba jednak najbardziej żałuję, że nie zobaczę CM Punka. Wkurza mnie, że to tak wszystko się potoczyło. Chciałem zobaczyć jego walkę z Tryplakiem, ale stało jak się stało. Ale skoro nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Całe szczęście, że jest Bryan i całe szczęście, że WWE na niego stawia.

 

Druga sprawa, to wspomniane przez mnie wcześniej uwalenie midcardowych feudów i wjebanie w ich miejsce Memoriału Gianta. Ale nawet ta walka - jak już wcześniej wspomniałem - budzi moją ciekawość. Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że podbudówce daleko do geniuszu, czy nawet solidności, ale z drugiej - po prostu lubię battle royal, a kwestia zwycięzcy budzi moją ciekawość. Myślę, że złotym środkiem byłoby jednak umieszczenie Memoriału Gianta w pre-show. W głównej karcie zostałoby miejsce na walki: Cody Rhodes vs. Goldust oraz triple threat o pas IC. No ale coś takiego trudno sobie wyobrazić skoro walkę promuje Hogan i biorą w niej udział tacy wrestlerzy jak Sheamus czy Big Show.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

To jest nieprawdopodobne....... walka Tejkera ze Stingiem za rok jest na 90% pewna i zamiast się cieszyć, większość forumowych smartów będzie jak zwykle narzekać, że ringowo do dupy, że to stare dziadki itp.

 

A pierdolisz już z tym Stingiem... Podobne newsy pojawiają się od dziesięciu lat i zawsze znajdzie się ktoś taki jak ty, kto przekonuje, że "tak blisko to jeszcze nie było", bo sam chciałby w to wierzyć. Niech Sting najpierw podpisze kontrakt z WWE.

 

Zresztą o czym tu gadać... Kiedy ja piszę, że jestem na nie, to podaję konkretne argumenty. A z drugiej strony słyszę tylko w kółko o klimatycznych wejściach. Really? Poza tym czy ktoś w ogóle próbował sobie wyobrazić, jak by wyglądał ten feud? Mamy dwóch zawodników, którzy nie mają ze sobą nic wspólnego. W dodatku obaj są mega face'ami (kiedy fani zaczynali marzyć o tej walce, Taker był wcieleniem zła rodem z Ministry), a jeden z nich znany jest z tego, że nie lubi się przemęczać w czasie RTWM. Dodajcie do tego, że niektórzy by chcieli powrotu Stinga w wersji cichociemnej, tzn. takiej, która nic nie mówi, tylko groźnie wskazuje kijem.

 

nightwatcher, problem w tym, że nikt nie wie, która WM będzie tą ostatnią Takera. Fani uwielbiają okrągłe liczby, więc najpierw spekulowali, że może ta, na której streak dobije do 20, potem, że WM 30. Ale jak widać, wszystko to można o kant dupy rozbić. Być może Taker ogłosi z wyprzedzeniem, że jeszcze jedna WM i koniec, ale równie prawdopodobne jest to, że tego nie zrobi. Po prostu Vince zadzwoni do niego pewnego stycznia, a on powie: sorry, nie dam już rady. Dlatego walka z Ceną mogła się odbyć już w tym roku, choćby nawet Taker planował występ na pięciu następnych WM. Argumenty za tą walką w tym roku już podałem. Na walkę typu I Quit nie ma szans, bo Deadman ma tylko dodać Cenę do swoich statystyk, a nie burzyć fundament jego jestestwa (Never Give Up) :) Ale teraz zejdźmy na ziemię: do żadnej walki Taker/Cena prawdopodobnie nigdy nie dojdzie.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mamy dwóch zawodników, którzy nie mają ze sobą nic wspólnego.

 

Straszne!... zawodnicy nie mają ze sobą nic wspólnego :twisted: - na szczęscie przed obecną WM Wyatt i Ceny oraz Lesnar z Takerem mieli wiele wspólnego, bo inaczej by te walki nie doszły do skutku.

 

 

DeanAmbrose - Dobrze piszesz, ta walka jest/będzie czymś fenomenalnym a ci którzy piszą, że nie chcą lub, że mają na nią wywalone dostali jakiejś głupawki ze starością Takera i Stina - no, masakra - co jak co ale we wrestlingu to starszi nie mają prawa walczyć, faktycznie #AttiLogic :roll: .

 

PS: Guzik mnie obchodzi poziom ringowy, skoro zostaną dopuszczeni do walki to znaczy, że coś zrobią a nie będą stać w ringu, bo WWE głupie (aż tak) nie jest. Ta walka i tak przebije każdego rywala jakiego potencjalnie w 2015 może dostać Taker po za Ceną.

 

Ale teraz zejdźmy na ziemię: do żadnej walki Taker/Cena prawdopodobnie nigdy nie dojdzie.

si

Edytowane przez PH93

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Też jestem za tym, żeby koniec kariery Takera nastąpił wcześniej niż później.

Nie chciałbym go oglądać w ringu, gdy będzie w formie Hogana.

Natomiast jestem przeciwny zwykłej walce z Ceną. Nie chciałbym, żeby Cena był tylko kolejną statystyką. W przypadku walki I Quit byłyby jakieś emocje. W innym przypadku dużo mniejsze. Cena już pokazał, że nie ma nic przeciwko jobbowaniu na WMce.

Anyway, tak jak mówisz. Do tej walki pewnie nie dojdzie, bo prędzej Andrzej wykona ten telefon do Vince'a i sam powie "I quit".

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  3 551
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.12.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

a ci którzy piszą, że nie chcą lub, że mają na nią wywalone dostali jakiejś głupawki ze starością Takera i Stina - no, masakra - co jak co ale we wrestlingu to starszi nie mają prawa walczyć, faktycznie #AttiLogic :roll: .

Ja rozumiem, że WWE ma mało wspólnego z takim wrestlingiem z prawdziwego zdarzenia gdzie dość znaczą role odgrywają ring-skille, ale na litość boską, ostatnią dobrą walką Stinga była chyba ta z Flairem na ...ostatnim Nitro. Bo skoro nie zrobił dobrej do 2008 roku (do wtedy mniej więcej oglądałem TNA) to raczej później tym bardziej.

14078636424fdfa1a4c8062.jpg


  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do ewentualnej walki Stingera z Takerem... kto w te walce będzie patrzył na ring-skill? W końcu możemy dostać feud, który będzie inny od poprzedników (nie wspominając już o tegorocznej konfrontacji z Lesnarem, która jest najgorszą od ponad 5 lat), a panowie swoim ringowym doświadczeniem mogą sprawić, że psychologia ringowa zachwyci największych koneserów tej rozrywki. Ja wręcz nie mogę się doczekać konfrontacji face to face, czy obu wejściówek na WM (myślę, że zgniotłoby to jajca). Nie wiem jakie są szansę na debiut Bordena, ale analizując jego ostatnie wywiady można wywnioskować, że niedługo (może RAW po WM?) pojawi się na czerwonej tygodniówce.

 

Co do tegorocznej WM... nie czuję klimatu. Jedyna rzecz, która mnie rajcuje to pojedynek HHH vs Bryan (historia z fajnym podłożem, która bądź co bądź mogła być najlepszą od kilku lat) i rozstrzygnięcie ME. Wszyscy mówią o jakimś "boom!" (i nie będzie to Kofi), którego w tym roku brakuje, mnie zastanawia jedno. Wielu mówi o szczęśliwym zakończeniu i triumfie Dragona, ale czy ktoś pomyślał o rozwiązaniu, gdzie Bryan przy pomocy Tryplaka przechodzi turn kantując dwóch koksów i staje się prawdziwą twarzą W'ju? Zdarzyło się Austinowi, dlaczego nie tutaj? Najgorsze byłoby jednak to, że skantowani ubiegaliby się o rewanż, a heel vs heel vs heel na ER chyba nam się nie przydaży... nie mówiąc o turnie Ortona lub Batisty.


  • Posty:  251
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie wiem jakie są szansę na debiut Bordena, ale analizując jego ostatnie wywiady można wywnioskować, że niedługo (może RAW po WM?) pojawi się na czerwonej tygodniówce.

 

A dlaczego Borden miałby się pojawiać w tej federacji? Prowadzi doskonale prosperującą firmę, o przyszłość swoją ani swojej rodziny martwić się nie musi. Dixie dawała świetne warunki kontraktowe. Gwiazdy NFL takich nie mają, jakie on wyciągał od Carterów.

 

Właściwie nie ma żadnego sensu ściągać Stinga. Era WCW się skończyła, niech tej federacji ziemia lekką będzie, i skończmy już tę historię. Sami wołacie aby stawiać na młodych a nie leśnych dziadków, pragnąć jednocześnie widzieć starcie geriatryczne - Sting vs Taker.

 

I jako kto miałby wystąpić Sting? Mściciel? Za co miałby się mścić? Można byłoby tam coś wymyślić głupiego że to przez McMahona upadło WCW, więc Sting po latach (czemu aż tylu?) zakończy karierę największej gwiazdy WWE, zadając Vince'owi ostateczny cios. A inne scenariusze są jeszcze głupsze.

 

Natomiast świeższe gimmicki - The Icon i Joker, są prawdopodobnie zastrzeżone. A co nadać staruszkowi?


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Powiem tak: rozmowy o walce Sting - Taker nabiorą sensu wtedy, gdy usłyszymy, że ten pierwszy podpisał faktycznie kontrakt, ten drugi zas ma dalej zamiar bawić się w wrestling. A jak już do starcia dojdzie... i tak wszyscy, nawet ci najbardziej narzekający, je obejrzymy ;)

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej STARDOM Cinderella 2026 wystartuje 6 marca w Nagoi. Mecze pierwszej rundy odbędą się w dwa dni z rzędu – 6 i 7 marca. Druga runda zaplanowana jest na 8 marca w Korakuen Hall. To samo Korakuen Hall ugości ćwierćfinały 11 marca, a półfinały i finał rozegrają się 15 marca w Yokohama Budokan. Zwycięzca zgarnie „życzenie”, które zazwyczaj oznacza szansę na walkę o mistrzostwo świata w wybranej dywizji. Źródło zdjęcia: STARDOM STARDOM podało pełną listę 32 uczestnicze
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Oficjalnie potwierdzono szóstą obronę pasa Kento Miyahara w jego siódmym panowaniu jako Triple Crown Champion AJPW. 20 marca Kento Miyahara zmierzy się z obecnym Gaora TV Champion Kuma Arashi. Tytułowy pojedynek odbędzie się na gali AJPW Dream Power Series 2026 w Hachioji. Arashi rzucił wyzwanie o pas Miyahaarze 23 lutego, tuż po tym, jak Miyahara obronił tytuł przed Jun Saito. Miyahara przyjął rękawicę i walka jest już oficjalna. Photo Credit: AJPW 23 lutego Arashi poko
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Turniej tag team NJPW Fantastica Mania zakończył się w Osace. El Sky Team, czyli Místico i Máscara Dorada, triumfowali nad rywalami, odbierając błyszczące trofeum. W finale El Sky Team zmierzył się z duetem Averno i Magnusa. Jako dwie trzecie panujących CMLL World Trios Champions, tagowa chemia Místico i Máscary Dorady pozwoliła im przejść przez dwie pierwsze rundy. Mimo zaciętego oporu ze strony Averno i Magnusa, Místico i Dorada okazali się po prostu za mocni. P
    • Grok
      AJ Lee czuje się „trochę zdenerwowana” przed powrotem do walk singlesowych w WWE. W sobotę na Elimination Chamber Lee stoczy swoją pierwszą walkę singlesową od 2015 roku. Zmierzy się z Becky Lynch o Women’s Intercontinental Championship na PLE. Aby promować galę, Lee i jej mąż CM Punk pojawili się razem w programie ESPN’s First Take. „Tak, po ponad dekadzie” – powiedziała Lee, omawiając swój powrót do walk singlesowych. „Trochę zdenerwowana. Wróciłam w tag team matchu z Best in the World. I
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...