Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Backlash 2026

Dyskusje, spekulacje, spoilery

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 353
  • Reputacja:   814
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ja się nie pokusiłem pierwszy raz od dawna bo tak to oglądałem nawet z nudów na żywo, a teraz miałem centralnie wywalone, sprawdzałem sobie wyniki i skróty i wiecie co? Nie żałuje, mimo że gala była na dość wyrównanym poziomie jak na nich, chyba z lekka wystraszyli się krytyki ale podobało mi się to jak przyjęli Huntera przed galą, dobrze że na niego buczą bo daje sobą pomiatać, kiedyś jeden z najlepszy bookerów w NXT a teraz wykorzystuje sztuczną inteligencję w swoich programach słuchając się przygłupów z TKO, wiadomo robota to robota ale gość ma tyle pieniędzy że mógłby śmiało odejść na emeryturę, daje sobą pomiatać taka prawda, kasa ważniejsza niż klasa i honor chociaż on też w ostatnich latach nie błyszczał, każdy tutaj sądził że to on stał zabookowaniem walki Cody/Roman na WM 40 a tu okazuje się że to Vince wykręcił dobre story na koniec kariery, Triple H'owi jedyne co wyszło później to pogram Punk/Drew i walka na Bad Blood no i ogólnie świetny program Punk/Rollins/Roman w całości, jeszcze można go pochwalić że ładnie budował Punka i Setha, za to co zrobił ze Cena i Ortonem nigdy nie zyska w moich oczach szacunku, jednemu rozpisał chujowy run za pewnie za namową TKO i dał mu na końcu klocka Gunthera który od 2 lat średnio się spisywał i do tego przerżnął program z Jey'm, później Punk go pojechał na SummerSlam, później dali nam program Orton/Cody który zapowiadał się świetnie i co zrobił Triple H? Zgodził się na tak durny booking że Orton wyszedł na kretyna i nie wiem jak oni go teraz odbudują, punt kick teraz wygląda jak zwykła akcja która nie jest już nic znacząca bo Cody 2 tygodnie później wrócił cały i zdrowy no brak słów, moje zaufanie już stracił liczy się dla Huntera kasa taka prawda nic więcej, a kiedyś uznawali go za mesjasza który przywróci wrestling a okazało się całkowicie inaczej. 

Walka Roman/Fatu no spoko jak na tą dwójkę końcówka też okej ale nie kupuje tego, wiem jedno Fatu tego pasa nie wygra będzie musiał przedupić ten program bo wielki Roman będzie trzymał pas do SummerSlam gdzie podobno Oba ma go dojechać jedyną nadzieją jest to że Fatu wygra walizkę ale będzie to tak bezsensowne że brak słów, mają idealną okazję żeby wypromować Jacoba ale oni nie mają jaj wolą w boskiego Romana inwestować chociaż jego lata już minęły więcej nie da się z niego wycisnąć taka prawda a on i tak zrobił sobie teraz wyjątek będzie częściej się pojawiał chociaż nie pamiętam kiedy on ostatnio walczył na tygodniówce, nie lubię czegoś takiego kiedyś trzeba było walczyć aby dostać szansę a ten trzyma pas i w sumie nic nie musi bo ma piękny wygląd, mocne nazwisko i tyle, Fatu to chociaż ciężko sobie na to zapracowało i był po same uszy w szambie ale doszedł sam tak daleko, więc będzie mi szkoda Fateusza jak przepierdoli ten program bo nie zasługuje na to.

Cena zapowiadający jakiś tam turniej w garniaku jest o wiele ciekawszy niż wszystko to co się dzieje na SmackDown, serio dobrze widzieć Johna w takiej formie, może kiedyś skusi się na jakiś dłuższy epizod jako korporacyjny Cena i GM Manger RAW? W końcu to jego dom :) Bo tego łysego Pearca juz nie idzie oglądać w tej roli.

Iyo i Asuka zasługują na pochwałę, ale cała sytuacja po walce mam wrażenie że Asuka to kolejna gwiazda która może odejść w najbliższym czasie, jak tak dalej będzie to ten roster będzie goły jeśli chodzi o kobiecą dywizję.

Danhausena i szopka z jakimś karłem? Niech zgadnę sztuczna inteligencja to rozpisała bo nie można być aż tak głupim aby coś takiego ogarnąć, myślałem że czasy karłów w WWE juz dawno minęły.

Rollins podkłada się młodszemu ale z jednej strony szkoda że musi się po takiej kontuzji podkładać ale za pewnie sam tego chciał, Bron młody a na młodych trzeba stawiać bo za dużo w głównym rosterze to ich nie ma.

W sumie reszty juz mi się nie chce komentować ale jak na nich ta gala była znośna kiedyś takie walki to się oglądało na jakimś RAW, to samo mówi jaki poziom jest obecnego produktu WWE. 

 

image-3.png

 


  • Posty:  2 473
  • Reputacja:   434
  • Dołączył:  21.06.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Zapomniałem o przewidywaniach na Backlash, zapomniałem o typerze na Backlach. Znalazłem czas na obejrzenie show. Zobaczymy, czy znów nie będę żałować... :D 

Bron Breakker kontra Seth Rollins - temo walki mocno ograniczał booking pt. "Rollins jest już za stary na takiego młodego byczka jak Breakker". Bron został mocno rozpisany, miał praktycznie zawsze odpowiedź na jakiś manewr Setha. Bardzo prestiżowe i cenne zwycięstwo Breakkera, i to nawet bez większego kantu. Rollins przegrał drugą walkę po powrocie, ale swoje już w WWE wygrał.

Trick Williams kontra Sami Zayn - tygodniówkowy poziom i to z przewidywalnym wynikiem. Williams zdobył pas na WM42, więc to jeszcze nie czas, żeby go oddać. Liczę, że rzucą na Tricka kogoś innego, a już czysto heelowy Zayn także pójdzie inną drogą.

Tag Team Match - z takim badziewiem to na tygodniówkę, a nie na PLE... :/ Jedyny plus to Miz, który bez żadnego zająknięcia znowu jobbnął w jakimś bezbecznym meczu.

Io Sky kontra Asuka - jak chcesz trochę wrestlingu w WWE, niestety trzeba liczyć tylko na panie. Nie było to jakieś wybitne starcie, lecz zdecydowanie wybiło się ponad poziom tej mizernej gali. Zwycięstwo Io zgodne z przewidywaniami. Sky potrzebowała zwycięstwa, a Asuce w WWE wielkie wyniki już nie grożą.

Niezbyt mi się widzi ten pomysł przedstawiony przez Johna Cenę. WWE próbuje udobruchać fanów, "oddając im głos". Jeśli sam Jaś to zasugerował to powtórzę po raz kolejny - dobrze, że Cena jest w Hollywood, a nie w creative teamie :D A jeśli to wymysł WWE to trochę szkoda, że John firmuje swoją twarzą te wszystkie ich głupoty. 

Roman Reigns kontra Jacob Fatu - chyba najlepsza walka na gali. Roman nie przesadzał z tymi swoimi nadętymi minami, więc nie było za dużo zamulenia. Reigns trochę kantem broni pasa, ale po walce zostaje zmiażdżony przez Fatu, więc to chyba jeszcze nie koniec. Mam nadzieję, że finalnie Jacob udusi tym Tonga Death Gripem Romana.

Reasumując, dwie niezłe walki na pięć, jeden szrot, czyli w WWE po staremu :D Może do Europy przywiozą trochę więcej poziomu i chęci, w co niestety wątpię.

Cena.jpg


  • Posty:  10 419
  • Reputacja:   450
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

 

1. Seth Rollins vs. Bron Breakker - bardzo dobry opener, świetnie promujący Breakkera. Spodziewałem się jego wygranej, ale nie czystej (no, może quasi-czystej, bo trochę zamieszali Paulinek z przydupasem, ale fizycznego ataku tam jednak nie było). Obstawiałem, że to powracający syn (Bron-Son) pomoże wygrać młodemu Steinerowi. Bardzo podobał mi się tutaj booking, oparty na bardzo krótkich momentach dominacji z każdej ze stron, przeplatanych kontrami, przez co zawodnicy wychodzili na bardzo równorzędnych rywali i nie było czuć, że to walka starego wilka z rookie'm. Dobrze się to oglądało i dobrze, że Rollek tu jobnął. Bronek to gorący temat i trzeba kuć żelazo póki gorące.

2. Trick Williams (c) (with Lil Yachty) vs. Sami Zayn - a to akurat dla równowagi było gówniane. Już pierwsza ich walka pokazała, że ringowej chemii pomiędzy tą dwójką jest mniej niż w Muszyniance, a druga - tylko to potwierdziła. Przydługie nudy, z kiepskim bookingiem i z wiadomym wynikiem. Jedyny plus to to, że Sami dojebał Jachciarzowi.

3. Danhausen and TBA vs. The Miz and Kit Wilson - ja pierdolę... czułem zażenowanie oglądając to gówno. Czy oni mają jakiś fetysz na punkcie karłów? Mnie jakoś średnio bawiło oglądanie jak karzeł ośmiesza ringowo dwóch byczków, tak samo jak oglądanie tego, jak później dwóch byczków pastwi się w ringu nad niskorosłym. Ludzie liczyli na partnera pokroju CM Punka, a dostali... karła. "...a żartom i śmiechom nie było końca":oczy:

4. Iyo Sky vs. Asuka - dla mnie brak miejsca na kartach WrestleManii dla tego starcia, kończącego długi feud pomiędzy tymi dwiema, świetnymi zawodniczkami - to żart, z gatunku nieśmiesznych. Tutaj - pomimo, że dziewczyny udźwignęły i walka spokojnie mogła się podobać - cały czas miałem wrażenie, że mogłoby to wyjść jeszcze lepiej, jakby komuś zechciało się pomóc im bookingiem, który do zbyt finezyjnych nie należał. Dziewczyny pociągnęły to niemal na samych ring skillsach, a wyszło to i tak naprawdę nieźle. Jakby to jeszcze rozpisali jak np. opener, to pojedynek urwał by jajca. Szkoda, bo mam wrażenie, że postanowili tę walkę po prostu odjebać (bo wypadało zakończyć angle), nie pochylając się nad rozpisaniem tego starcia, tak jak dziewczyny na to zasługiwały. Kto miał też odczucie, że scena po walce byłaby świetnym "WrestleMania Momentem"?

5. Roman Reigns (c) vs. Jacob Fatu - mocny main event, z kozacko rozpisanym Kubą, któremu pozwolili nie sprzedawać niektórych akcji Pięknego (przez co chwilami wychodził na Terminatora), a na dokładkę zafundowali mu 2 kick outy po Spearach i Romek cały czas go promował, ładnie odgrywając "szok pomieszany ze strachem", że Grubson podnosi się po najcięższych działach Szefa Stołu. Dobrze zabookowana walka, gdzie "młody" nie odstawał na tle starego wygi i obaj kontrowali się co chwilę, przez co nie szło się tam nudzić. Trochę szkoda, że na koniec Fatu przechodzi turn, bo teraz pewnie bookingowo polecą po sztampie. Jakub Wędrowycz najlepiej się sprawdzał jako dziki tweener i tu było największe pole do promowania chłopa. Obawiam się żeby po turnie nie zrobili z niego typowego heela-pizdeusza made in WWE.

Reasumując - ta gala miała jeden niezaprzeczalny plus. Trwała niewiele ponad 2,5h i to jest idealna dawka WWE przy formacie PPV. Dostaliśmy bdb opener i taki też main event, a na dokładkę bardzo solidną walkę babek (z mimo wszystko, jednak niewykorzystanym potencjałem). Na pozostałe dwa knoty spuszczam zasłonę milczenia. Zaskakująco solidne PPV od WWE, które podobało mi się dużo bardziej niż przereklamowana WM-ka. Moja ocena: 3,5/6 (0,5 dodałem za to, że po raz pierwszy od dawna nie byłem wymęczony wypustem od W. 2,5h to idealny format dla PPV od nich).

 

  • Lubię to 1

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • -Raven-
      1. Seth Rollins vs. Bron Breakker - bardzo dobry opener, świetnie promujący Breakkera. Spodziewałem się jego wygranej, ale nie czystej (no, może quasi-czystej, bo trochę zamieszali Paulinek z przydupasem, ale fizycznego ataku tam jednak nie było). Obstawiałem, że to powracający syn (Bron-Son) pomoże wygrać młodemu Steinerowi. Bardzo podobał mi się tutaj booking, oparty na bardzo krótkich momentach dominacji z każdej ze stron, przeplatanych kontrami, przez co zawodnicy wychodzili na bardzo równor
    • MissApril
    • MissApril
    • PTW
      IT'S OFFICIAL! Prezes Okoński zapowiedział, że wymarzony mecz Miśka nie odbędzie się na gali 23 maja, ale to nie oznacza wolnej soboty dla giganta, ani jego starszego brata. Drewno także nie zostanie oszczędzone - ktoś poleci przez stół! Tables Match PolishBear - PTW vs. Whiteblade PTW Ciekawe starcie postaci reprezentujących dwa różne światy. Po jednej stronie żyjący w zgodzie ze sobą i w harmonii z naturą Polski Niedźwiedź, po drugiej chaotyczny, nieprzewidywalny i piekielnie niebezp
    • Legacy of Wrestling
      Lady Killer z kolejną walką w Legacy, a tym razem czekać będzie na niego w ringu debiutujący w naszej federacji... Zefir! Wydaje się, że są to wrestlerzy z dwóch całkowicie innych bajek, jednak obaj bez wątpienia są charakterystyczni. Pytanie brzmi jednak, kto okaże się skuteczniejszy i zgarnie zwycięstwo? Odpowiedzi przyjdą już za niecałe dwa tygodnie! Bilety znajdziecie w serwisie KupBilecik.pl, druga pula wejściówek zbliża się do wyczerpania! Link w komentarzu poniżej! KupBilec
×
×
  • Dodaj nową pozycję...