Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 821
  • Reputacja:   7
  • Dołączył:  22.01.2026
  • Status:  Offline

Trevor Lee, dawniej znany jako Cameron Grimes w WWE, podpisał kontrakt z Major League Wrestling (MLW).

Lee opowiedział Fox News o swoim podpisaniu kontraktu z MLW i wyraził radość z nadchodzących możliwości, jakie zapewni mu ta federacja, zwłaszcza dzięki współpracy z CMLL i NJPW.

„Jestem po prostu podekscytowany możliwością robienia wszystkiego. W ciągu ostatnich paru lat po prostu czekałem na dobrą okazję, a czuję, że MLW ją teraz oferuje. Podoba mi się możliwość współpracy z CMLL i New Japan. To naprawdę fajne zobaczyć, co z tego wyniknie”.

Lee omówił wysiłki federacji na rzecz angażowania publiczności, co wpłynęło na jego decyzję o podpisaniu kontraktu.

„Myślę, że to, co naprawdę mnie zachęca do pracy z MLW, to ich świetna produkcja. Kiedy oglądasz ich show, wygląda to dobrze, tłumy są liczne, głośne. Właśnie o to prosisz, kiedy schodzisz o krok niżej. MLW to nie WWE, ale to też nie indie, rozumiecie? Są dokładnie pośrodku. Miło być w miejscu, które dobrze cię reprezentuje, pokazuje w dobrym świetle i daje do współpracy solidną grupę talentów z różnych federacji, które tam goszczą”.

Lee podkreślił swoje cele w MLW: prowadzenie meczów na elitarnym poziomie i udowodnienie, że jest czymś więcej niż tylko gościem od komediowych promo.

„Moje cele w MLW to po prostu pokazywanie tego, w czym jestem dobry. Mam 32 lata i jeszcze sporo czasu przed sobą, mam nadzieję. W MLW chcę pokazać, że jestem czymś więcej niż tylko gościem od komediowych promo. Potrafię stawać do elitarnych meczów”.

Lee występował w MLW od 2024 roku, niedługo po zwolnieniu z WWE. Był głównie związany z NXT, zanim w 2023 roku trafił do SmackDown na zaledwie rok przed odejściem.

https://www.instagram.com/p/DVL-6fSDMbc/

Źródło: Former WWE wrestler signs with MLW, wants to show he is ‘more than just a comedy promo act’

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Grok

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grishan
      Bardzo dobre. Bardzo.  Jak się do czegoś przyczepić to może do tego, że jednak poświęciłeś potencjalnym przeciwnikom trochę mało czasu. Ale czy w dzisiejszych czasach można to uznać za minus?  Jest klimat, jest dużo Bidama. Dziwnie jest, ale ciekawie.  Bardzo dobre. Bardzo. 
    • MattDevitto
      Dzień 6 BOSJ to jakieś totalne nieporozumienie i stracony czas. Jak nie mają później czasu na walki turniejowe to mogliby sobie darować choć 1 tag match na początek, nikomu to nie jest potrzebne. A później są takie kwiatki, że walki turniejowe nie wychodzą poza parę minut...Liczyłem, że w tym roku będzie lepiej, tragedii nie ma, ale obiecywałem sobie po składach nieco więcej, choć nie widziałem wszystkiego od dechy do dechy.
    • MattDevitto
    • Bidamczyk
      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ I. Złote Tarasy, plastikowe róże i koniec zmiany ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Warszawa wieczorem była miastem, które udawało, że ma duszę. Za dnia miała garnitur. Szklane biurowce, tramwaje, kebaby, korporacyjne twarze, psy w swetrach, ludzie z kawą za czterdzieści dwa złote i miną kogoś, kto wie, gdzie idzie. Ale wieczorem, kiedy niebo robiło się fioletowe od świateł reklam, kiedy w przejściach podziemnych zaczynał grać ktoś na rozstrojonej gitarze, a spod Dwor
    • CzaQ
      No, a jak - przystojniejszy z naszej dwójki  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...