Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE WrestleMania 42

Dyskusje, spekulacje, spoilery

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 266
  • Reputacja:   67
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Ciemny

81,5 minuty - tyle tutaj naliczyłem. Do tego dodajemy 86 minut z pierwszego dnia. Łącznie mieliśmy 2h 27min wrestlingu na 8 godzin. Na największej gali WRESTLINKURWAGOWEJ roku. 
 

Nie wiem jak wy, ale ja wymiękam. WCW z 2000 roku to był przy obecnym produkcie majstersztyk. Po 28 latach jestem na etapie odpuszczania sobie oglądania tego wątpliwej jakości show.
 

TKO - czy jak to się tam zwie - rozpierdoliło WWE.  

  • Lubię to 3

  • Posty:  142
  • Reputacja:   5
  • Dołączył:  09.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Z całego weekendu najbardziej mi się podobał ladder match.

  • Lubię to 2

  • Posty:  4 246
  • Reputacja:   1 500
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Godzinę temu, LegendKiller napisał(a):

Nie wiem jak wy, ale ja wymiękam. WCW z 2000 roku to był przy obecnym produkcie majstersztyk. Po 28 latach jestem na etapie odpuszczania sobie oglądania tego wątpliwej jakości show.

Ja od dłuższego czasu nie oglądam i nie śledzę WWE - 1 dzień tegorocznej WM obejrzałem w jakieś 20 minut i utwierdziłem sie w przekonaniu, że odstawiają to GÓWNO dobrze zrobiłem. Szkoda czasu, bo jak już chcę obejrzeć jakiś wrs to jest masa innych, często lepszych opcji.

  • Lubię to 2

yes.jpg.84f9338a32d4393e856fdc9bf3231bc8.jpg


  • Posty:  988
  • Reputacja:   211
  • Dołączył:  08.01.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ale main event z dzisiejszej nocy to sobie obejrzyjcie, bo Roman z Punkiem zupełnie przeskoczyli (przynajmniej moje) oczekiwania i świetnie się to oglądało. Potem może napiszę więcej.

No i Rhea Ripley zostaje oficjalnie dodana do listy osób, które odkopały z One Winged Angel xDDD

Ladder match też fajny, był chaos, taki wieloosobowy pierdolnik jest potrzebny na WMce. MitB powinno w ogóle wrócić do karty WM.

Trick vs Sami to dla mnie spory zawód, liczyłem na ucementowanie double turnu, a tutaj ewidentnie zabrakło 5 minut i jakichś konkretów.
ale tak czy owak WHOOP THAT TRICK
WHOOP THAT TRICK
WHOOP THAT TRICK
WHOOP THAT TRICK

6427638215a28716991f4b.jpg


  • Posty:  1 339
  • Reputacja:   810
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ta gala sprawiła że wszystko co lubiłem WrestleManii zgasło, został rozwalone na cząsteczki i nie wiem czy kiedykolwiek już będę do WM podchodził z większym zainteresowaniem :( Dwa dni się męczyłem jakbym oglądał jakieś Over The Limit sklejone na szybko, serio to była chyba najgorsza WrestleMania ever, to aż się prosi o pomstę do nieba że można tak sknocić najważniejszą galę w roku i nie mówcie że to było dobre show, jedyne co mi się podobało ten stage drugiego dnia bo przypominał klimat WM 17/25/38 przez kolorystykę i układ ale tak to wszystko do wyjebania może prócz openera drugiego dnia i Ladder Matchu ale o tym poniżej, jakoś nie mam sił się zbyt dużo rozpisywać więc nie skomentuje walk babek bo miałem totalnie na nie wyjebane pierwszego i drugiego dnia oba starcia nie urwały dupy aby mnie jakoś tym zainteresować. 

Ja pierdole ile tych reklam? Serio ta banda debili skróciła wejściówki zawodnikom podczas Ladder Matchu tylko po to żeby najebać reklam? To jest chore, serio tam jebie ich od kasy całkowicie na dekiel żeby tyle reklam napierdzielić. 

Chyba najważniejszy punkt gali to Brock odchodzący na emeryturę bo to chyba o to w tym chodziło zostawiając buty, rękawice i to pożegnanie z publicznością i Heymanem, widać że to były prawdziwe emocje ze strony Brocka i bez powodu by tak nie pajacował wyszedł poza swoją postać żegnając się z fanami udając się na zapleczę, przy okazji sam Oba Femi był w szoku i nie dziwię mu się został gwiazdą na lata oby tego nie spierdolili, niech tam Lesnar nawet tego pilnuje ale ma wrażenie że oni na prawdę mogli zaproponować Brockowi że ten ma się podłożyć Guntherowi na SS przez co Brock zdecydował że jednak odejdzie teraz, dziwne wrażenie mam że Lesnar mógł wyjść poza scenariusz i szepnął do Femiego że ma go przypinować stąd jego reakcja po pinie, tak czy siak cieszę się że Brock jednak wypromował murzynka i zrobił coś na prawdę dobrego dla fanów i przed wszystkim dla przyszłej gwiazdy, chociaż widziałem że bardzo prawdopodobne że Femi pójdzie po WHC co mnie entuzjazmem nie napawa bo będzie musiał się jeszcze podłożyć wielkiemu Romanowi. 

Kolejna sprawa to Cody-Orton, co tam się odjebało?! XD no takiego bullshitu dawno nie widziałem chyba od momentu walki Fienda z Rollinsem... Cody wygrywa dzięki Patowi? To kim jest teraz Rhodes? face'm? heel'm? Czy tym i tym? Wychodzi na to że Pat przysłużył się Cody'emu a nie Ortonowi, wgl niby Cody wyłapał kontuzję więc może zostać wypisany z TV, ogólnie tak próbowali wyjść z twarzą z tej walki, kombinowali ile się da, jeden plus że Pat is Out! Teraz jak dalej to pociągną? Na logikę Orton po tych wydarzeniach powinien przejść Face Turn bo jaki jest sens aby dalej był face'm jak to on tutaj najbardziej został wydymany? Nie wiem jak oni to rozpiszą, czy całkowicie od nowa czy jak, ale ogólnie pierwotny plan był taki że to właśnie Aleister Black miał być głosami w głowię Randy'ego, kurwa mać i niech ktoś mi napisze teraz komu ten pomysł się nie podobał? W końcu Black dostałby swoją wielką szansę a tam jakiś kretyn postanowił dać tą szansę Patowi! To jest dopiero dramat... Oby po WM coś ruszyło i żeby rzeczywiście Black został wkręcony w ten program jeśli Cody robi sobie małą przerwę o ile to prawda, tak czy siak byłem nieźle zakręcony po tej walce gorzej niż po 0.7 na raz, jedyny plus to RKO na Pacie i powrót Punt Kicka czekałem na to od lat. 

Roman-Punk dowieźli jak na Main Event, dali z siebie ile mogli ale Roman to chyba ma jakieś przywileje czemu nie było DQ po akcji ze schodkami jak to był normal match? O chuj tu chodziło? Czy w tej federacji już żadne zasady nie obowiązują wśród wielkich gwiazd pokroju Romana? Sama walka była spoko, Punk dał z siebie tyle ile mógł dream match Punk/Roman został odhaczony, teraz pewnie Brooks zrobi sobie przerwę bo serio zapierdalał na pełnych obrotach przez dwa lata! Wynik tej walki mi się nie podobał, mam dość Romana z główny pasem ale to było pewne że do kolekcji muszą mu to mistrzostwo wcisnąć jeśli to co mówił w panelu że wraca jako full timer to dobra kupuje ten run, w sumie jako face był juz dawno mistrzem zobaczymy jak teraz się sprawdzi, gdzieś czytałem że planują jego walkę z Guntherem na SummerSlam ale nie wiem czy to dobry pomysł ale o tym poniżej.

Gunther-Rollins serio szacun dla Rollinsa bo tylko on tu dał z siebie wszystko, serio Gunther to totalny regres i nikt mi nie przemówi że tak nie jest, tutaj Rollins robił za niego całą robotę, Gunta porusza się wolno, akcję wykonuje jak jakieś drewno, serio coś się z tobą stało Walter?! Chyba rozumiem co Vince miał na myśli nie chcąc go jako główną gwiazdę lata temu, serio może ten dziad miał swoje za uszami ale we wielu kwestiach miał rację... ex-Walter ma już wyjebane bo wie dobrze że jest już wielką gwiazdą i nie musi się starać jakoś bardzo w ringu, dlatego nie lubię czegoś takiego, na całe szczęście Lesnar dobrze wiedział kiedy zejść ze sceny to byłaby przesada jakby Lesnar mu się podłożył... Bron wraca bez większego polotu i jeszcze spierdolił drugiego spear'a kolejny którego przerasta chyba main roster. 

Jacob-Drew srogo się zawiodłem, walka średnia ale jak na taką stypulację to serio, mogli im dać DQ Match a nie dużej różnicy by nie było... Już mogli dać im się wyszaleć i tyle a nie dali im trochę pobrykać, zero krwi i nic, dobrze tyle że Fatu wygrał. 

Balor-Mysterio kurde walka spoko tu też dali im stypulacje ale również nie dali im zaszaleć, ale został wykorzystany motyw ze krzesłem to tyle dobrze, Balor jako demon wygra też uważam za dobry ruch, postać demona dostajemy raz na jakiś czas i nie widziałem tutaj opcji aby to przegrał. 

Ladder Match póki co najlepsze starcie na tej WM, było sporo spotów ale o to się nie bałem pełno skoczków to ile Ladder Match dowiózł, nawet stary Mysterio coś od siebie dorzucił, w sumie i dobrze że Penta to ugrał :) 

Tak ogólnie to te walki trwały po parę minut i jak na największą galę w roku to była totalna porażka, coś takiego było w erze Attitude ale tam to miało sens bo mimo że walka była krótka to po walce co się działo i historia się pisała,a tutaj? krótkie starcia tylko po to żeby więcej reklam wcisnąć, na prawdę TKO tą federację prowadzi na samo dno że szkoda to już komentować. 

 

 

  • Lubię to 1

image-3.png

 


  • Posty:  2 892
  • Reputacja:   1 451
  • Dołączył:  28.01.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

WrestleMania 42 - Niedziela:

Brock vs. Oba:

Nawet ta przeciętna publika, a tak można ją określić na przestrzeni dwóch nocy jednak się spisała i przywitała Femiego godnie. Dobrze. Cieszę się. Oba był w tym programie mocnie przedstawiony, a na samej WrestleManii wygrał z Bestią. Nie dało się chyba tego wszystkiego zrobić lepiej. Dobre pięć minut akurat tutaj nie ma co się czepiać czasu. Femi wstał sobie po F-5 i ostatecznie Brock zaraz pokonany. Idealnie. WWE już teraz ma w rękach ogromny materiał na gwiazdę. Pozostaje życzyć, aby dalej był tak prowadzony. Lesnar zostawia buty na środku ringu, a finalnie całuje matę ringu. Koniec kariery na swoich warunkach bez SummerSlam? Jeżeli tak to szacun, że w ostatniej rywalizacji i w ostatniej walce pokazał rywala w takim mocnym świetle.

7/10

Ladder Match:

Kapitalne widowisko. Każdy z sześciu uczestników dostał swój czas na udowodnienie swoich umiejętności. Śmiało można pochwalić każdego z nich. JD to mocno niedoceniany zawodnik. Po doskonałych, intensywnych, interesujących kilkunastu minutach Penta broni złoto. Bez zaskoczenia był głównym faworytem i taki wybór mi odpowiada. W mojej opinii młokos Evans i tak zdobędzie ten tytuł do końca tego roku.

9/10

Trick vs. Sami:

Sami jako mistrz mi nie pasował. To jego zdobycie pasa mocno na siłę. Starcie Melo vs. Trick wolałbym zdecydowanie bardziej. Wyszło jak wyszło i dostaliśmy co dostaliśmy. Przeciętny krótki pojedynek. Trick wedle wszelkich oczekiwań miał swój duży moment na WM zgarnął mistrzostwo i tyle. Nie bardzo jest się nawet nad, czym tutaj zachwycać i co rozpisywać.

4/10

Demon vs. Dom:

Stypulacja nie przeszkodziła, a nawet trochę pomogła. Może wynik był z góry oczywisty nie po to Balor wyciąga Demona, żeby z byłym kompanem przegrywać, ale ja bawiłem się naprawdę dobrze. Niby nic wyjątkowego, ale poziomem na moje oczy i odczucia przeskoczyli walkę Drew vs. Fatu. Wyrównanie starcie. Dominik miał swoje momenty i nic tutaj nie stracił. Finisher na stół i Demon to zgarnia. Podejrzewam, że to jeszcze nie jest koniec. Pewnie w przyszłości dostaniemy rewanż, a Balor będzie już po prostu Balorem, a nie Demonem. Niby mój ulubieniec przegrał, ale nie ma co płakać. Wyszło pozytywnie.

7/10

Rhea vs. Jade:

Na walkę Liv vs. Steph byłem napalony i liczyłem na wiele, a dostałem strzał w ryja. Na walkę Ripley vs. Cargill nie czekałem zbytnio może dlatego odbiór będzie pozytywny. Jestem pozytywnie zaskoczony. Jak dla mnie najlepsza walka Jade w WWE. Sama rywalizacja była bardzo słaba, a panowanie Jade okrutnie nijakie, ale sama walka się wybroniła. Iyo dostała swój moment na pocieszenie dla siebie i dla jej fanów. Rhea zgodnie z oczekiwaniami wygrywa i doskonale. Będzie znacznie lepszą mistrzynią niż jej poprzedniczka.

6,5/10

Roman vs. Punk:

Roman po ponad 30-minutowym pojedynku udowodnił swoją wyższość nad rywalem. Udowodnił, że Punk jest stary i na finiszu nie dał rady fizycznie. Ogrom dobrej psychologii i fajna chemia między nimi. Brak interwencji i jakiś głupot z boku. Po prostu Roman i Punk w walce o to, kto będzie tym lepszym. Bardzo mi się to wszystko podobało. Punk jako mistrz mi odpowiadał i jestem mu wdzięczny za minuty, kiedy nim był. Roman przejmuje złoto i w Post-Show głosi, iż:

Cytat

“All this part time crap, we gon’ fix that. Y’all better make some room, ‘cause y’all gon’ see my ass all summer.”

Trzymam za słowo.
Kto następny? Seth i Bron będą zajęci. Logan ma pas tag team. Wychodzi mi, że to Gunther może być pierwszym rywalem dla mistrza Romana. Może już później na SummerSlam starcie Roman vs. Oba?
Zobaczymy.

8,5/10

Ocena ogólna 7,5/10

Podsumowanie:

– Reklamy były i dalej drażniły.
– Walki powinny być dłuższe, zwłaszcza walka Trick vs. Sami.
– WrestleMania musi mieć dwa dni, żeby po tym słabszym przychodził ten lepszy.
– We wszystkich tych 6 walkach uważam, że wybrano odpowiednie osoby na ty wygranych.
– Oby Roman rzeczywiście pojawiał się dostatecznie często, bo ten tytuł na to zasługuje.
– Druga noc sprawiła dużo lepsze wrażenie.

  • Lubię to 2

LQM.png


  • Posty:  1 339
  • Reputacja:   810
  • Dołączył:  30.12.2016
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

56 minut temu, KyRenLo napisał(a):

Roman po ponad 30-minutowym pojedynku udowodnił swoją wyższość nad rywalem. Udowodnił, że Punk jest stary i na finiszu nie dał rady fizycznie. Ogrom dobrej psychologii i fajna chemia między nimi. Brak interwencji i jakiś głupot z boku. Po prostu Roman i Punk w walce o to, kto będzie tym lepszym. Bardzo mi się to wszystko podobało. Punk jako mistrz mi odpowiadał i jestem mu wdzięczny za minuty, kiedy nim był. Roman przejmuje złoto i w Post-Show głosi, iż:

Teraz to Roman będzie musiał udowodnić że na tego mistrza się nadaje bo teraz nie ma Bloodline, nie ma Heymana jest tylko sam Roman, Punk mimo że ma swoje lata ciągnął RAW przez dwa lata na swoich plecach czym udowodnił że zasługiwał na ten run pewnie już ostatni w jego karierze... Niby Gunther ma z nim zawalczyć na SummerSlam, coś czuje że będzie to niezły sleeper Roman to nie AJ, ani Cena aby coś z Gunthera wycisnąć więc szykuje się średnie widowisko. 

image-3.png

 


  • Posty:  4 982
  • Reputacja:   1 045
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Mam podobne odczucia jak po pierwszym dniu - jeżeli uciąć otoczkę, reklamy, itd i zostawić sam kontent wrestlingowy to było całkiem spoko.

Punk vs Reigns wypadło bardzo dobrze i jako jedyne zbliżyło się do progu 30 minut podczas tego weekendu. 

Problemem jest rozcieńczanie całej tej substancji w tonie niekończących i często bezsensownych powtarzających się reklam. Jest to tak uwydatnione i upchane wszędzie na siłę, że bardzo ciężko się to ogląda. Również od strony produkcji - zauważyłem spory downgrade. Kiedyś WWE dumnie odstawiało za każdym razem sterylnie czysty i dopracowany do każdego szczegółu produkt. Teraz widać było dużo glitchów kamery i przerywników nie mających większego sensu. Zabrakło też jakiegokolwiek segmentu na backstage. 

Włączyłem sobie po tym seansie WrestleManie 22 mającej miejsce równo 20 lat temu... Zupełnie inny świat. To były czasy... 

  • Lubię to 2

  • Posty:  4 246
  • Reputacja:   1 500
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

4 godziny temu, IIL napisał(a):

Włączyłem sobie po tym seansie WrestleManie 22 mającej miejsce równo 20 lat temu... Zupełnie inny świat. To były czasy... 

Pod względem otoczki i produkcji dawne WWE to był punkt odniesienia w tym biznesie - dzisiaj kojarzy się z reklamami:D

yes.jpg.84f9338a32d4393e856fdc9bf3231bc8.jpg


  • Posty:  376
  • Reputacja:   306
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

9 godzin temu, Grins napisał(a):

ale ma wrażenie że oni na prawdę mogli zaproponować Brockowi że ten ma się podłożyć Guntherowi na SS przez co Brock zdecydował że jednak odejdzie teraz

 

8 godzin temu, KyRenLo napisał(a):

Koniec kariery na swoich warunkach bez SummerSlam?

Nie chcę nikogo straszyć i obym się mylił bo pożegnanie było ładne a do tego nie lubię jak ludzie wracają po ogłoszeniu zakończenia kariery ale parę rzeczy tu się nie zgrywa. 

- SummerSlam w rodzinnych stronach Lesnar'a

- WWE mocno podkreśla gimnick Carrer Killer więc dziwne żeby Lesnar nie klepał 

- Lesnar vs Gunther u Lesnar'a gdzie to Brock musiałby być face'm a na koniec to było bardzo face'owe pożegnanie 

- i najważniejsze dlaczego niestety przeczuwam to : nie bez powodu pokazali że Heyman wisi wielką przysługę dla Gunther'a, który może np zarządzać sprowadzenia Lesnar'a na SummerSlam. Obym się mylił bo pożegnanie było ładne i odpowiednie a tak to by bardzo słabo wyszło, ale biorę to mocno pod uwagę.


  • Posty:  163
  • Reputacja:   201
  • Dołączył:  26.12.2023
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Why? Just why?

 

Nie pamiętam kiedy ostatnio robiąc coś w trakcie oglądania WWE złapałem się na tym że nie mogę się oderwać od tego co się dzieje. Dlaczego na ~7.5h contentu dostaliśmy 34minuty dobrego matchu który miał jakikolwiek sens i historie? Z całym szacunkiem dla Ladder Match'u - bo zrobili cudowną robotę od strony akcji - to jednak to był na szybko sklecony Ladder match, bez głębszej historii czy znaczenia. Main Event tho...

 

Zanim zaczęliśmy Wrestlemanie, moje podejście było proste. Content jest żałosny. Zero próby nawiązania historii długoterminowej, shock TV jak z najgorszych mokrych snów Russo. Byle *Dzisiaj* o nas mówili, nie ważne czy mówią o nas za tydzień czy miesiąc. Dopamina teraz. Jedyne co mnie interesowało, to czy uratują jakkolwiek story Randy Vs Cody. Dzień dwa spisałem na straty, bo szczerze mówiąc build up do walki Punk Vs Roman mnie nie powalił. W większości poszli po najniższej lini oporu i cała nienawiść Roman'a skupiła się na tym jak bardzo boli go ego że ludzie chantują CM Punk a nie Roman Reigns i jak on też by chciał. Nie twierdzę że było źle - twierdzę że nie było oryginalnie. Tym czasem...wow. 

Może to jeszcze resztki copium i fakt że ostatnie tygodnie/miesiące były koszmarne i teraz dostaliśmy coś, co zasługuje na miano Main Eventu. Brawo. Jak bardzo nie lubię ery Roman'a i uważam że przesadzili i bardziej mu zaszkodzili tym niż pomogli (i sobie zresztą też), to nie mogę powiedzieć że nie pokazał że na własną rękę też potrafi udźwignąć bycie Main Eventerem. W przeciwieństwie do Rhodes'a, który ledwo łapie się na top 20 ze swoją najlepszą Wrestlemanią (I zgadnijmy dzięki komu)

17-ty rekord widowni - Rhodes Vs Reigns (2023)

24-ty rekord widowni - Rhodes Vs Cena (2025)

26-ty rekord widowni - Rhodes Vs Reigns II (2024)

28-ty rekord widowni - Rhodes & Rollins Vs Reigns & Rock (2024)

35-ty rekord widowni - Rhodes Vs Orton (2026)

W międzyczasie, Roman ma 3 w Top 10 największych Wrestlemani. 

1-szy rekord widowni - HHH Vs Reigns (2016)

8-my rekord widowni - Lesnar Vs Reigns Vs Rollins (Heist of the century, 2015)

9-ty rekord widowni - Reigns Vs Undertaker (2017)

17-ty rekord widowni - Rhodes Vs Reigns (2023)

19-ty rekord widowni - Reigns Vs Lesnar (2022)

I tak, możemy mówić że inne czasy, inny booking, lepsze karty etc. Prawda jest taka, że kiedy przyjdzie co do czego, będziemy ich rozliczać z rekordów i osiągnięć a nie chęci i potencjału. Liczby są brutalne, bo są szczere. Cody nigdy nie był, nie jest i nie będzie QB1. To nie tak że "They also wrestled me", to *Tylko i wyłącznie* to że "They wrestled you".  Cody jest backup'em dla Roman'a, kiedy Roman'owi się nie chce pracować albo potrzebuje wolnego. Nawet w ten weekend to Main Event Roman'a przyciągnął więcej (o 10%) ludzi. To Roman wykręcił lepszy match, chociaż - mówię to jako znacznie większy fan Punk'a niż Orton'a - to Cody dostał lepszego partnera do tańca. Czas nie był łaskawy dla Punk'a, choć trzyma się dobrze jak na swój wiek. Nie podoba mi się ten wynik, wolałbym żeby to Punk utrzymał pas ale po tym co obejrzałem, nie mogę powiedzieć że jestem rozczarowany. Rozczarowany zapewne będę za 3 miesiace jak się okaże że kolejny part timer jako mistrz to kolejny niewypał. Co do słów Roman'a...uwierzę jak zobaczę. 

 

Co do reszty karty...żaden inny match nie przekroczył długości średniego bloku reklamowego na tym show. Idźmy w kolejności od najlepszych. 

Danhausen był. Najlepszy segment show. Mam nadzieję że Five-Knuckle Curse Poke zostanie w repertuarze na stałe :D

Ladder Match był bardzo fajny, sporo się działo, były crazy spoty. Young OG się pokazał, zaliczył udany debiut na WMce i to się chwali. Ciężko powiedzieć bo obsada matchu była dobra (ewentualnie wymieniłbym Rusev'a na kogoś zwinniejszego, ale powerhouse też jest potrzebny). Mam wrażenie że JD McDonagh naprawdę jest czarnym workhorse'm WWE. Gdzie się nie pojawi, zrobi dobrą robotę i upewni się że koledzy wyglądają niesamowicie. Brawa dla niego szczególnie.

Street Fight - match nie był zły, zarówno Finn sprzedał Demona świetnie, Dom też przekazał swoją część historii i swoją postać w dobry sposób. Dosyć przewidywalny outcome, ale wykonanie i tak było super. Propsy. Szkoda że przez kolejne 6 miesięcy Finn będzie się kręcił po backstage'u, bo przecież to nie tak że WWE wykorzysta go w jakiś znaczący sposób.

Brock Vs Oba - tutaj mam mieszane uczucia. Rozumiem zamysł i rozumiem dlaczego wydarzyło się co się wydarzyło. Nie mogę powiedzieć że to jest zła decyzja u podstaw. Ale czy naprawdę Brock nie zasługiwał na więcej czasu na koniec? Czy Oba nie skorzystał by bardziej na ~10minutowej wojnie na przełamanie? Jeśli mieliśmy w ten weekend match gdzie można było dać 2839749238479783 finisherów i fake finishy, to tutaj był ten match. Oba zrobił z Lesnar'em to co Lesnar robił z innymi, więc ewidentnie przejmuje pałeczkę. Bardziej niz krytykę, mam niedosyt bo nie było źle, ale było za krótko moim zdaniem.

 

Trick Vs Sami / Jade Vs Rhea - przeraża mnie fakt że w kolejności od najlepszych do najgorszych match Rhei jest tak nisko. Ale na jej obronę - walczyła z Jade. Co miała zrobić? Z pustego nawet Salomon nie naleje. Tak, wiem że HBK nawet z Razor'em zrobił match który pamiętamy do dzisiaj, ale to mimo wszystko Jade Cargill. Finish przynajmniej wyszedł dobrze, bardzo ciekawa kontra. Z Rheą i Liv na czele, z Jacy, Sol i Blake Monroe w drodze do głównego rosteru nie ukrywam że mam nadzieję na lepsze jutro w dywizji kobiet. Nie chcę ujmować Stephanie, ale mam z nią ten sam problem co z Iyo. Wybaczcie trywializm i kapitalizm mojej opinii - ale niestety pracą Main Eventerów i mistrzów jest promowanie show. Ciężko promować show globalnie kiedy wasze mistrzynie 75%+ czasu mówią albo po japońsku albo po hiszpańsku. Obie poprawiły swój angielski bardzo od czasu jak zaczęły mieć więcej czasu w TV i to się chwali, ale nie sądzę że to dobry pomysł żeby one były długoterminowymi mistrzyniami. Co do Trick'a i Sami'ego...I couldn't care less. Tak samo jak walki jego narzeczonej, nie nagrzeszyłem aż tyle w swoim życiu żeby siedzieć i oglądać Trick'a kradnącego kolejny gimmick który w przeszłości miał ktoś bardziej utalentowany od niego, uważając że to gimmick tworzy zawodnika. Nawet obecność Sami'ego nie była wystarczająco przekonująca żebym zwracał uwagę na to co się działo. 

 

Day 2 - nieporównywalnie lepszy niz Day 1, ale z drugiej strony...co to za konkurencja? Nawet gdyby odwołali Day 2 to i tak byłby lepszy niz Day 1, ale faktycznie było całkiem spoko. Powiedziałbym...4/10? 5/10? To jednak Wrestlemania. Będę miał znacznie wyższe standardy. Podobnie jak z Day 1, gdyby to był Backlach czy King of the Ring czy inna Wrestlepalooza, pewnie powiedziałbym 6 albo 7 na 10. 

 

Jedna rzecz o której chciałem jeszcze wspomnieć która wybitnie mi nie pasowała. Rozumiem że to wielki Main Event i rozumiem że to Roman, ale...naprawdę pozwolimy mu na oczach sędziego podnieść stalowe schody i jebnąć nimi Punk'a ot tak, bez niczego? Bez przesady. Nie mogę się doczekać aż w promach będą wyrzucać low blow Punk'owi, jak to próbował oszukiwać etc - Bitch, please. Dosłownie jebnąłeś go schodami w twarz. Absolutnie zasługiwał na to Low Blow w odwecie i uważam że obaj są kwita. Ale oczywiście, jedyne o czym będą mówić to fakt że Punk oszukiwał i będziemy udawać że Roman nie oszukiwał. Bez sens rujnujący imersję bardzo dobrego matchu.  Z resztą, Day 1 miał podobną sytuację w walce Gunther Vs Seth. Seth spędził poza ringiem 1m31s, Gunther 1m58s podczas gdy sędzia...stał i tak po prostu się temu przyglądał. Rozumiem że to pro wrestling i zasady to głównie sugestie, ale to nie był No DQ match, ani Falls Count Anywhere. Sędzia nawet nie udawał że liczy. Naprawdę przestali zwracać uwagę na sczczegóły które jednak mają znaczenie. Szczególnie dla mnie, gdzie mnie bardziej interesuje historia, produkcja i psychologia niż techniczne akcje w ringu. Osobiście popsuło mi to trochę oglądanie. 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Po trudnym roku Bianca Belair jest podekscytowana tym, co przed nią. Belair zaskakująco pojawiła się na WWE WrestleMania 42 Night One i ogłosiła, że ona i jej mąż Montez Ford oczekują pierwszego dziecka. W dzisiejszym poście na Instagramie Belair odniosła się do tego ogłoszenia w tym samym obiekcie, w którym rok temu na WrestleMania 41 doznała kontuzji ręki. Planuje powrót do WWE, ale na razie z niecierpliwością czeka na nową przygodę. „Byłam tak zdenerwowana, wychodząc ze swojej małej pry
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold Spring Victory Series 2026 - Dzień 13 (Afternoon Show) Data: 19.04.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Sapporo, Hokkaido, Japan Arena: APA Hotel & Resort Sapporo Publiczność: 365 Format: Taped Data emisji: 23.04.2026 Platforma: Wrestle Universe Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold Spring Victory Series 2026 - Dzień 13 (Evening Show) Data: 19.04.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Sapporo, Hokkaido, Japan Arena: APA Hotel & Resort Sapporo Publiczność: 321 Format: Taped Data emisji: 23.04.2026 Platforma: Wrestle Universe Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
    • VictorV2
      Why? Just why?   Nie pamiętam kiedy ostatnio robiąc coś w trakcie oglądania WWE złapałem się na tym że nie mogę się oderwać od tego co się dzieje. Dlaczego na ~7.5h contentu dostaliśmy 34minuty dobrego matchu który miał jakikolwiek sens i historie? Z całym szacunkiem dla Ladder Match'u - bo zrobili cudowną robotę od strony akcji - to jednak to był na szybko sklecony Ladder match, bez głębszej historii czy znaczenia. Main Event tho...   Zanim zaczęliśmy Wrestlemanie, moje pode
    • GGGGG9707
      Nie chcę nikogo straszyć i obym się mylił bo pożegnanie było ładne a do tego nie lubię jak ludzie wracają po ogłoszeniu zakończenia kariery ale parę rzeczy tu się nie zgrywa.  - SummerSlam w rodzinnych stronach Lesnar'a - WWE mocno podkreśla gimnick Carrer Killer więc dziwne żeby Lesnar nie klepał  - Lesnar vs Gunther u Lesnar'a gdzie to Brock musiałby być face'm a na koniec to było bardzo face'owe pożegnanie  - i najważniejsze dlaczego niestety przeczuwam to : nie bez powodu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...