Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Attitude Wrestling Forum

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Witaj na forum Attitude

Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

 

WWE Crown Jewel 2025

Dyskusje, spekulacje, spoilery

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
21 minut temu, Jeffrey Nero napisał(a):

Nawet walk byś nie musiał skracać. Gala trwała 3.27 z czego same walki koło 1.50 spokojnie można by coś wrzucić.

To też prawda. Za „starych“ czasów jedynymi właściwie przerywnikami były promo filmy przed walkami i ewentualne wywiady. O, no właśnie, w nawiązaniu do tego marudzenia powyżej - brakuje mi jeszcze tych kapitalnych teledysków przez niektórymi walkami. 
 

  • Odpowiedzi 32
  • Wyświetleń 3,8 tys.
  • Dodano
  • Ostatnia odpowiedź

Najlepsi użytkownicy w tym temacie

Popularne posty

  • 1. Roman Reigns vs. Bronson Reed - nazywanie takiej popierdółki street fightem to kpina. W AEW kobiety robią lepszą rozpierduchę w takich gimmick match'ach (vide: chociażby Thunder Rosa vs. Bunny). Sa

  • A w walkach obowiązkowe "Daddy Cool" dla Rhodesa i Reignsa, w sumie z 20 minut. Przez połowę tego wrestlerzy sobie postoją i posłuchają. 😀 

  • To zaczynamy Crown Jewel! Rozpisałem się już wcześniej, więc teraz jedynie liczę na dobre show!   1.Roman Reigns vs Bronson Reed, Australian Street Fight Match No to pora na pierwszy po

Opublikowane grafiki

Opublikowano

 

1. Roman Reigns vs. Bronson Reed - nazywanie takiej popierdółki street fightem to kpina. W AEW kobiety robią lepszą rozpierduchę w takich gimmick match'ach (vide: chociażby Thunder Rosa vs. Bunny). Sama walka to nic ciekawego. Coś zaczęło iskrzyć dopiero kiedy zaczęły się interwencje. Plus za wynik, bo to był idealny moment żeby dać wygrać Bronisławowi. Breakker pomógł swojemu synowi (Bron-son), dołożyli się też Usos - i Romek mógł na spokojnie jobnąć bez skazy na honorze. Sam jednak pojedynek, jak na opener, to bida z nędzą.

2. Stephanie Vaquer vs. Tiffany Stratton - dobra, choć trochę za krótka walka. Panie nie zdążyły się dobrze rozkręcić, a już musiały podchodzić do lądowania, a ja nie zdążyłem się nacieszyć dupskiem Vaquerki:icon_wink: Obawiałem się, że jednak dadzą wygrać Stratnej, bo Stefkę rozpisali jako tą bardziej heelującą (nie chciała podać ręki rywalce itp.), ale na szczęście postawili na nową krew i bardzo dobrze! Doceniam, że zdecydowali się na czysty finisz, bo choć stawiałem na Dupquerkę, to myślałem, że będzie tu jednak jakaś interwencja. Stefa, choć ringowo - jak zwykle sztos, to cały czas strasznie jest pospinana i nie ma w niej tego luzu i gry twarzą z publicznością (momentami postawą przypomina mi Chrisa Benoit). Jeżeli diablica nie zluzuje trochę na zaworach, to trudno będzie z niej zrobić pierwszoligową gwiazdę na długie lata, pokroju Rudej, Bi-Anki czy Flary. Vaquerka trochę emocji pokazała w wywiadzie po walce, ale domeną prawdziwych gwiazd jest to, że potrafią je odgrywać także podczas pojedynków, a tutaj mamy (tak jak ją bardzo lubię i kibicuję) - "kobietę o kamiennej twarzy".

3. John Cena vs. AJ Styles - cudzesy, czyli festiwal (zapożyczonych) finiszerów... Z tą walką jest tak jak z niezłym żartem, który raz opowiedziany - jest zabawny, ale powtarzany do porzygu, zaczyna być irytujący i z zabawnością nie ma nic wspólnego. Cena ostatnio lubi wplatać w swoje walki cudze akcje, ale do tej pory nie zmontowali starcia w całości opartnego na tym... pomyśle (wkręcając w to jeszcze rywala). Kangurowcy wiwatowali z bonerem w gaciach. Jak widać target WWE nadal nie jest wymagający, dlatego bookerzy mogą sobie pozwalać na tego typu słabe eksperymenty. Szkoda zjebanego potencjału walki, bo AJ wyciągnąłby z Jacha sporo i przy odpowiednim, normalnym, bookingu, mogliśmy tutaj dostać konkretny pojedynek. Niestety postawili na nieśmieszne heheszki:oczy:

4. Rhea Ripley and Iyo Sky vs. The Kabuki Warriors (Asuka and Kairi Sane) - z takim składem był potencjał na świetne starcie, a dostaliśmy średniawkę, opartą na długaśnym obijaniu Skajki i oczekiwaniu aż bohaterka miejscowych, wjedzie i rozjedzie. Nie żeby to starcie nie miało swoich momentów. Po prostu było ich stosunkowo niewiele względem tego, ile mogło być.

5. Cody Rhodes vs. Seth Rollins - z tą walką jest jeden problem - bo ona była dobra - ale gdyby skrócili ją o 10 minut to byłaby baaardzo dobra, bo były i kontry i świetne near falle, ale jej tempo było wręcz karygodne. Po prostu ciągnęło się to jak wóz z węglem, a palce same szukały przewijania. Szkoda, bo tą dwójkę stać na szybkie tempo i zrobili im dużą krzywdę, rozpisując to na takiego sleepera. Plus, że Rolek w końcu wygrywa z Kodeuszem (chociaż na czyste jobnięcie oczywiście się nie odważyli).

Reasumując - typowa wyjazdowa gala. Po linii najmniejszego oporu, a lokalsi i tak będą oglądać z kutangensem w łapie. Dobra, choć za krótka walka Mistrzyń + dobra, choć mocno za długa walka Mistrzów. Reszta do przewinięcia. Moja ocena: 2,5/6

 

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Opublikowano

Dziwne że nikt tutaj nie wspomniał o początku gali i o tej akcji z hymnem USA! XD Co to wgl miało być? Kompletnie się nie dziwię że publiczność zaczęła buczeć, Hamburgery serio uważają się za jakiś bogów tego świata... W sumie dużo ludzi podziela podobne zdanie że niech się nie dziwią że powoli ktoś na nich buczy, przyzwolenie na ludobójstwo w Gazie i całowanie żydostwa w tyłek, zaczepki w kierunku Iranu i prowokowanie do konfliktu światowego, ciągle szturchanie Rosji i wpakowanie Ukraińców na minę przeciw piechotną aby osłabić Rosję szkoda że od strony Alaski ich nie prowokują tylko od zawsze od strony biednej Europy wschodniej, ale nie no ludzie powoli to widzą i mają tego dość cała ta i ich historia jest zbudowana na ludzkim nie szczęściu, ciekawa jak tam ta broń z Iraku czy ją w końcu znaleźli :/ A teraz jeszcze jedna z największych federacji i korporacji odpierdala cyrk z hymnem, to tak jakby nie wiem Rosja albo Chiny, Japonia wbiły z organizowały event w obcym państwie i wjechaliby z hymnem swojego państwa na obcej ziemi! Ja wiem że świat doszczętnie pojebało, ale to już była gruba prowokacja i przesada ze strony WWE jak i samego TKO, może to nie jest temat związany z wrestlingem ale no jak widać federacja powoli zaczyna się bawić w tego typu gierki polityczne, nie zwracałem uwagi w ostatnim czasie czy coś takiego odjebali we Francji. 

Druga sprawa to panel końcowy, nieźle tam Triple H'owi podnieśli ciśnienie, no i bardzo dobrze :D Chanty odnośnie Mox'a i MJF'a na + niech WWE wie że Australia to podwórko AEW i że mają tam poparcie, Khan aż tak posrany nie jest aby odwalać akcje z hymnem chociaż też ma poglądy jakie ma ale nie jest na tyle głupi aby coś takiego przyklepać. 

Edytowane przez Grins

image-3.png

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.