Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Spadek popularności WWE


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 055
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

za bardzo jestes zakochany w ROH i za bardzo zes sie zacietrzewil bo w ogole nie zrozumiales tego co napisalem.

 

Gdzie widziałeś zajebiste pojedynki cruiserów, które były nudne?

 

to to sam sobie wymysliles kolego.

 

"na zajebistych czasem pojedynach jobberow czy cruiserow publicznosc skanduje "boring". Do zacietrzewienia jeszcze mi daleko, ale dalej nie mogę skumać Twojego stwierdzenia. Boring znaczy nuda, więc jak walka może być za razem zajebista i nudna?

4143166924a5dc43430e70.jpg

  • Odpowiedzi 51
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • evertonian

    7

  • majonez

    7

  • AX

    5

  • Biggmac

    4

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wlasnie w tym sek ze dobra (z zajebista moze przesadzilem, bo przeciez zajebistych walk w wwe nie ma w ogole ;) a jak sa to i tak sie to nie liczy :)) walke publicznosc odbiera jako nudna. ach ci glupi fani wwe ;)

129287286446c8a666924a3.jpg


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ale czy bylo az tak popularne ? ja naweet o tym nie slyszalem 4-5 lat temu

 

Załóżmy, że Tito Ortiz był jednym z tych, którzy najbardziej przyczynili się do wzrostu popularności MMA i UFC w Stanach Zjednoczonych. Ten pan zdobył pas light heavyweight w 2000 roku i trzymał go do 2003. Ci, którzy chcieli wiedziec, co to MMA wiedzieli już baaardzo dokładnie najmniej 7 lat temu, a to, czy Polacy dowiedzieli się o tym sporcie wczoraj, czy rok temu, akurat znacznego wpływu na ratingi WWE nie ma, bo my i tak ściągamy wszystko z internetu, podobnie, jak ogromna ilość ludzi z całej Europy.

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jakby poziom mial znaczenie kluczowe, to TNA osiagaloby (wczesniej czy teraz) duzo wyzsze wyniki niz 1.0.

 

Tez przyklad dales :D obecnie TNA poziomem jest niewiele lepszy niz WWE :wink:

 

 

Spadek popularnosci w WWE mysle ze bierze sie z monotoni, ile mozna ogladac po 100razy walki tych samych wrestlerow ze soba, nudne przewidywalne segmenty, do tego co chwila kontuzje czolowki WWE.

Poziom i booking to kolejna rzecz, ale mysle ze wlasnie monotonia gra glowna role, Vince ostatnio nie ma pomyslow zeby cos z tym zrobic, przydala by sie jakas grupa(wkoncu jest czas wprowadzic New Hart F.), jakis ciekawy turniej, polanczenie RAW,SMACKDOWN i wywalenie pseudoECW, najbardziej to jest szokujace ze majac taki potencjal i sporo dobrych zawodnikow od lat ta federacja serwuje takie gowno.

Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  1 055
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

Tez przyklad dales :D obecnie TNA poziomem jest niewiele lepszy niz WWE :wink:

 

 

Niech Dywizjia X rozwinie skrzydła i o jakimkolwiek porównaniu bedziemy mogli zapomnieć ;)

4143166924a5dc43430e70.jpg


  • Posty:  40
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

moim zdaniem fani wwe nie maja zamiaru ogladac 5 razy pod rzad tych samych wrestlerow jak walcza a walki roznia sie jedynie tym ze jedna to last man standing a 2 hell in a cell i to z tygodnia na tydzien to samo

10573618274737f2ee243d1.gif


  • Posty:  57
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nudne walki,angle,gale,słaby booking,szmacenie zawodnikow zatrudnianych w WWE ze sceny indy(CM Punk jakos w raw lub sd nie mial okazji sie pokazac,a wydaje mi sie ze dobrze by wypadł a nawet bardzo dobrze).Najbardziej jednak mnie boli,że zawodnicy z indy np.Teddy Hart i Sydal cofają się w rozwoju w WWE rozwojowkach,zamiast wystepowac na raw czy sd :/ nie rozumiem czego nie umieja ? powinni odrazu byc wsadzani na main eventy gal WWE.Umieja zrobic znakomite walki,a WWE nie chce ich do tego wykorzystac...totalnie niezrozumiale :???:

  • Posty:  1 055
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najbardziej jednak mnie boli,że zawodnicy z indy np.Teddy Hart i Sydal cofają się w rozwoju w WWE rozwojowkach,zamiast wystepowac na raw czy sd :/ nie rozumiem czego nie umieja ? powinni odrazu byc wsadzani na main eventy gal WWE.Umieja zrobic znakomite walki,a WWE nie chce ich do tego wykorzystac...totalnie niezrozumiale :???:

 

Dobrze to ująłeś chłopie! Może na rozwojówce uczą się jak przykoksować? Albo przez godzinę zamiast trenować na ringu ćwiczą speach'e? A może pranie mózgu im robią?

 

Powiedzmy, że nie doszłoby do zwolnień zawodników indys z WWE i mielibyśmy teraz w rozwojówce np. tych czterech wrestlerów: Teddy Hart, Matt Sydal, Colt Cabana i Claudio Castagnoli. Main event gali PPV: Hart & Sydal vs. Cabana & Castagnoli. Całość w sosie entertainmentowym, tylko niech nikt nikomu nie zabrania wykonywać akcji high risk! Ja nie miałbym absolutnie nic przeciwko takim main eventom. I gdyby takowe były to aż chciałoby się ściagać gale WWE. Do grupy solidniejszych wrestlerów niż do reszty "Mandaryn" WWE zaliczyłbym CM Punka, Londona i Kendricka. Reszta raczej nijaka i mdła.

4143166924a5dc43430e70.jpg


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

A co do akcji hi-risk: w WWE zabraniają ich coraz więcej a gwiazdy i tak "łapią" kontuzje a w takim TNA gdzie wrestlerzy wyczyniają naprawde niebezpieczne i efektowne akcje jakoś kontuzji nie ma. Czy to nie ironia losu?

  • Posty:  1 055
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Paul London dostał zakaz wykonywania Shooting Star Press - to już wiemy. Tylko ilu zawodników po takiej akcji łapie kontuzje? Przecież nie wykonuje tej akcji emeryt Flair ani inny dziadek Taker nie wali 450-tki z narożnika. I faktycznie jest tak jak napisałeś estewu, bo gdyby iść tokiem myślenia WWE, to 95% zawodników indys ( i praktycznie cała Dywizja X w TNA) stoczyłoby w swojej karierze max 5 walk a resztę przejeździła na wózku inwalidzkim.

4143166924a5dc43430e70.jpg


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tu oczywiscie przyznaje wam racje i tez nie bardzo rozumiem sens zabraniania wykonywania takich akcji.

129287286446c8a666924a3.jpg


  • Posty:  1 735
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.04.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Obecne WWE = przewidywalność + monotonia + głupkowate speeche + zanik czystego wrestlingu. Tak w skrócie można powiedzieć co sie obecnie dzieje. Widać brak pomysłu na rozwój tej fenderacji. Wciąż sie dusi w tym samym sosie. Coraz więcej kontuzji, coraz mniej świeżej krwi z zewnątrz. Obecni zawodnicy nie są w stanie unieść się ponad swoje możliwości. Gdzie się podziały zasakujące, szokujace turny? Gdzie ten element zaskoczenia? Wychowałem sie na WWF i WCW. Może mój światopogląd różni się od osób oglądających WWE od niedawna. Oczywiście można gdybyć w stylu " kiedyś to było to to i to". Co bym radził Vincowi? Przede wszystkim większa uwaga i koncentracja na samych walkach! Szlifowanie, udoskonalanie techniki młodych, początkujacych wrestlerów. Mniej gadania, wiecej napier******* Za dużo Divasek jak na ten sport. To nie wybieg mody! Writerom brakuje już chyba pomysłów na to co dalej począć. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie WWE może zniknąć . Jest tyle pięknych rzeczy na tym świecie :) A tak poważnie; jesli dalej to tak będzie wyglądać to turny będą... ale fanów do innych federacji ( ziemnych czy podziemnych)

  • Posty:  411
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.05.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE oglądam już raczej tylko i wyłącznie z sentymentu. Jak dla mnie istnieje prosta zależność - im więcej entertaintmentu, tym niższy poziom walki - i vice versa. WWE targetuje bardziej we wrestlingowych marków i tych, którzy oglądając ich produkt nie oczekują emocjonujących meczy tylko trochę rozrywki. Nieważne żeby walki stały na niesamowitym poziomie (chociaż wciąż od czasu do czasu zdażają się perełki), ważne żeby było kolorowo, zabawnie i rozrywkowo. Ciężko powiedzieć co spowodowało tak drastyczny spadek oglądalności RAW. Gdyby spadek ten następował stopnowo, to co innego, a tak... myślę że to po prostu jakiś dziwny zbieg okoliczności i rating przyszłego RAW osiągnie normalny wynik.
DGUSA Freedom Fight Highlights http://www.youtube.com/watch?v=qekttdFCC20

1120776568498aade65c5a3.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Hmmm... moim zdaniem czynników wpływających na spadek popularności WWE jest wiele. Z pewnością największa część winy leży po stronie głupiego bookingu, kretyńskich pomysłów (większość to odgrzewane kotlety albo innowacyjne debilizmy), przewidywalności (WWE na prawdę rzadko kiedy potrafi czymś zaskoczyć. Zwłaszcza pozytywnie...) oraz tego, że WWE coraz bardziej zmierza w stronę "czystej rozrywki" zapominając, że ma to być przecież "rozrywka sportowa" (kiepski poziom walk, które i tak stanowią tylko sprawę drugorzędną - tło dla wszechobecnego enterteinningu). Jest to na dłuższą metę nie do zniesienia dla większości smartów, którzy uciekają w stronę "sceny niezależnej" (lub TNA czy RoH) a także mało wiarygodne i niezbyt wciągające dla marków, którzy nie zawsze kupują każde gówno, które próbuje wciskać im Vince (np. wtrynianie im na chama Ceny jako Hogana XXI wieku, pomimo jawnego "zmęczenia" nim publiki i takich a nie innych chantów). Poza tym, uważam że jakaś część "winy" spoczywa też na Internecie. Po pierwsze - to już nie te czasy, kiedy w TV (czyt. na satce) można było obejrzeć tylko WWF czy WCW. Teraz jeżeli jakiś fan chce się zapoznać z innymi fedami - dzięki Internetowi ma drogę (do Indys, Japoni, Meksyku itp.) wolną. WWF/WWE przestał być już dla przeciętnego fana "medialnym monopolistą" (pomimo tego, że nadal jest najłatwiej dostępną federacją), a slogan "wrestling = WWF/WWE" jest już nieaktualny. Po drugie - Internet sprawił, że obecnie okres markowania jest przeraźliwie krótki. Sam, kiedy zaczynałem oglądać wrestling w roku 89, markowałem przez wiele długich lat (i były to moje najwspanialsze lata "wrestlingowego życia"!). Obecnie - koleś ogląda pierwszy raz w życiu wrestling, wchodzi sobie na jakąś stronkę internetową i szybciutko zostaje odarty ze złudzeń (czyta posta: "Ty to kurwa chyba mark jesteś albo dzieciak, przecież wrestling is fake!") a przecież wiadomo, że najbardziej do danego fedu (zwłaszcza tak stosunkowo najłatwiej dostępnego jak WWE) przywiązują się marki, które z daną Federacją miały swój "wrestlingowy pierwszy raz" i spodobało im się. Obecnie mark szybciutko zmienia się w smarta i jego fascynacja wrestlingiem spada o jakieś 50% (nie powiecie mi chyba, że dzisiaj nadal czekacie z wypiekami na twarzy, wręcz odliczając dni do jakiegoś PPV, jak było to za czasów markowania...). Po prostu wrestlingiem w okresie markowania się żyje, w okresie smartowania - jest to tylko rozrywka jedna z wielu... Po trzecie - Internet nie pozostaje też bez wpływu na smartów, odbierając im po prostu część zabawy. Przecieki z największych federacji (a najczęściej właśnie z WWE) odnośnie tego kto ma zdobyć tytuł, wygrać na PPV, przejść turn, czy tego kto ma przesrane u Vince'a (a więc może zapomnieć o pushu) w dużej mierze psują nam lwią część zabawy, permanentnie zabijając większość elementów zaskoczenia (których i tak jest jak na lekarstwo w WWE), bez których oglądanie wrestlingu traci swój wyjątkowy smaczek (dla tego też tak się wkurwiamy jak ktoś zaspoileruje zbyt szybko wyniki PPV's. Chociaż czasami niestety nie potrzeba spoilerów by wiedzieć kto wygra).

 

Reasumując - można oczywiście powiedzieć, że Internet jest już rozpowszechniony od dawna (zwłaszcza w USA) a popularność WWE leci w dół stosunkowo nie od aż tak długiego czasu. Zgoda, z tym że obecnie mamy zajebisty efekt synergii: wyjątkowy brak pomysłów Vince'a, coraz słabsze walki (bo w końcu jakie mają być skoro w większości przypadków promuje się wrestlingowe miernoty?), lichutkie PPV's, ogólne obniżenie jakości produktu WWE, brak prawdziwych indywidualności ("postaci-holowników dla fedu") pokroju Austina, Rock'a, Hogana czy Breta Harta - w połączeniu z mało pozytywnnym (psującym zabawę) oddziaływaniem Internetu na fanów. To wszystko sprawia, że wrestling w wydaniu WWE zaczyna bawić coraz mniejszą grupę osób i obawiam się, że jeżeli Vince nie pójdzie szybko po rozum do głowy (i nie wysili się choć trochę), to ta tendencja będzie się jeszcze pogłębiać.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na pewno przełomem mógłby byc feud The New Hart Foundation vs HBK (a moze DX?), ale nie wiadomo czy w ogole do tego dojdzie.

Nie wiem tylko dlaczego Vince widzac ze publicznosc nie kupuje już Ceny, czy śmieje sie z Khali'ego, jak pisze Raven, ciagle wpychał ich do ME

 

Ale ta przewidywalnośc, wezmy np poniedzialkowe RAW, po pierwszej walce nie trzeba było byc geniuszem, zeby odgadnac co bedzie sie dzialo w nast pojedynkach z udzialem Ortona. Mam nadzieje ze sie myle, ze w typerze na Cyber Sunday wiekszosc osob wytypuje wszystkie wyniki trafnie.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Będę musiał nadrobić, choć już komentatorzy w meczu LAL wspominali o tym, więc wiedziałem co się kroi. Oglądałem z nocy na razie mecz Lakersów i potwierdzili, że bez Lebrona może nie są lepszą druzyną, ale na pewno bardziej zbalansowaną. Duet Luka-Reaves są ich szansą w kolejnych sezonach na miśka, oczywiście jeśli odpowiednio ich obudują - tak jak to zrobili w Dallas z Luką. Wrócił vibe z początku sezonu w Lakers - w zasadzie od pewnego momentu bawili się z Edwardsem i spółką, La Zabawa
    • Grok
      Sobotonny odcinek AEW Collision przyciągnął średnio 370 000 widzów na TNT – to wzrost o 1,4 procenta w porównaniu z poprzednim tygodniem. Jest to drugi najniższy wynik widowni dla tego show od 24 stycznia. W kluczowej grupie 18-49 Collision zanotował rating 0,05. To spadek o 16,7 procenta względem zeszłego tygodnia i najniższy wynik w tej demografii od odcinka z 24 stycznia. Program musiał zmierzyć się z potężną konkurencją: Fox nadawał World Baseball Classic, który przyciągnął największą wi
    • Bastian
      W głównym rosterze odliczanie do WM42, a i w NXT spory młynek, bo na horyzoncie Stand&Deliver, potem sezon po WM i pewnie kilka osób trafi na RAW lub Smackdown. Długa kolejka chętnych do głównego tytułu zarówno u pań, jak i u panów. Jacy Jayne ma pas, za tydzień walka z Sol Rucą i Zarią, chętne na kolejne szanse są Lola Vice (który to już raz?) i Kendal Grey. Ciekaw jestem, kto wygra za tydzień w Houston. Koniec panowania Jayne wydaje się bliski, ale mogą ją zostawić z pasem do Stand&am
    • GGGGG9707
      A tego to nie sprawdzałem nawet ale w takim razie to kolejna nędzna próba samoobrony przez WWE. Dziwna strategia zamkniętej twierdzy udając że wszystko jest super a negatywne opinie to tylko hejterzy, ludzie którzy nie mają pojęcia o biznesie albo boty. Bardzo słabe pojęcie ale z drugiej strony nie dziwne po tym co TKO odstawia. Ostatnio sobie pomyślałem jaki może być ich następny krok aby obrzydzić wrestling i w sumie po tym jak rok temu weszły stoły sponsorskie, była drabina sponsorka (w
    • Grok
      Piątkowy odcinek WWE SmackDown na USA Network przyciągnął średnio 1,19 miliona widzów, co oznacza spadek o 13,7 procenta w porównaniu do poprzedniego tygodnia. To najniższa widownia, jaką SmackDown zanotowało na USA od 23 stycznia – czyli przed wprowadzeniem przez Nielsen nowego sposobu liczenia wskaźników za pomocą systemu Big Data + Panel. Odcinek skupiał się na skutkach wydarzeń z gali Elimination Chamber i zmianie mistrza WWE Championship, gdy Cody Rhodes pokonał Drew McIntyre. Wskaźnik w g
×
×
  • Dodaj nową pozycję...