Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

No Mercy 2007


Undertaker_4don

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  102
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hornswogle jako syn Vinniego też był "nie do przewidzenia" - co nie znaczy że to było mądre lub ciekawe.
  • Odpowiedzi 136
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • evertonian

    16

  • Biggmac

    14

  • Undertaker_4don

    11

  • -Raven-

    8

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  57
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gala dobra ale bez rewelacji. Plus za to,ze cała akcja z pasem była nie do przewidzenia. Niezłe womens champion i finlay vs mysterio oraz motyw z noszami.Jeszcze lepsze 6 man tag team i LMS,pierwszy mecz Ortona i Tripla raczej bez rewelacji.Nudne punjabi,mecz HHH z Umagą i ECW to jakies nieporozumienie,pizza contest bezsens totalny,wolałbym zamiast nich Brothers Of Destruction.Szkoda że te promosy z Y2J jakoś sie nie ziściły.

Podsumowując,jedna z lepszych gal wwe w tym roku :) 4-/5(w skali wwe :P )


  • Posty:  1 242
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.03.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mi gala się podobało,element zaskoczenia naprawdę niezły. Minus to faktycznie brak powrotu brothers of destructions,jakiś idiotyczny konkurs z jedzeniem pizzy,Trypla aż za dużo było no i szmacenie Umagi :/....absurdalna była też rzecz jasna walka o ECW :D
Independent > Entertainment

15502940234d45cf586db3e.jpg


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

wg mnie jedynym minusem była walka o ECW Title, a reszta jak najbardziej ok!

  • Posty:  527
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Faktycznie, najlepsza gala WWE w tym roku chyba (WM nie pamietam). Natomiast jesli chodzi rzekoma nieprzewidywalnosc to przesadzacie. Ja po tym jak Triple H wygral pas (owszem bylem zdziwiony) od razu pomyslalem ze to ma sens tylko wowczas gdy bedzie rewanz na tej samej gali i Orton odzyska pas spowrotem (tak wiec po zapowiedzi LMS oczywiste bylo ze Orton wygra).
Dallas Horsemen <> ////

191681509045cd1f88a17b0.jpg


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zamiast zrobic jakis fajny 3 rundowy turniej o pas, to ci daja go HHH zeby zwiekszyl sobie statystyke po czym Orton i tak odbiera :D zenada jak to w WWE

 

sam jestes zenada, Ty i takie bezsensowne komentarze. wklep sobie w sygnaturke ze wwe to glupota i zenada, chociaz wszyscy forumowicze chyba skutecznie zapamietali jaki jest Twoj stosunek do wszystkiego zwiazane z wwe. heh ;)

 

- nie ma Jericho

 

a dlaczego mialby byc? rownie dobrze mozna napisac ze lipa bo rocka i stone cold'a nie bylo ;)

129287286446c8a666924a3.jpg


  • Posty:  102
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ano niekoniecznie to samo. Nie wiem czy słyszałes jak cała publiczność domagała się Y2J'a podczas gali. Dave Meltzer potwierdził ze swoich źródeł że WWE już ma Chrisa, ale jeszcze za wcześnie żeby go dać do TV (coś w tym rodzaju). Nie tylko my, ale fani na całym świecie wiążą cyber promosy właśnie z Y2J i jest pewne że on wróci.

 

P.S. The Rock wygląda dzis jak połowa Rock'a gdy odchodził w 2003r, także on jak i Austin raczej w ringu w akcji sie nie pojawią ;) (choć chciałbym)


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

chodzi mi o to, ze nikt z wwe nie zapowiadal powrotu jericho (to tylko "przecieki" :P) na no mercy, wiec troche niesprawiedliwym jest wymienianie w minusach fakt ze on sie nie pojawil ;)

129287286446c8a666924a3.jpg


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sam jestes zenada, Ty i takie bezsensowne komentarze. wklep sobie w sygnaturke ze wwe to glupota i zenada, chociaz wszyscy forumowicze chyba skutecznie zapamietali jaki jest Twoj stosunek do wszystkiego zwiazane z wwe. heh

 

Nie zawsze na WWE jade, teraz to wasza mania bezsensowna sie odzywa. A krytyka konstruktywna musi byc bo Vince zamiast zrobic turniej o pas odwala po raz tysieczny idiotyzmy. Turniej wedlug mnie w tym momencie najlepsze rozwiazanie, szczegolnie majac taki ciekawy roster, bylo by to logiczne rozwiazanie, to nie i oczywiscie musi wpiepszyc sie HHH ktory jak wiadomo ma duzo do powiedzenia i chce sobie statystyki nabic w zdobywaniu pasow, a ze zabookowany byl na pas Randy, wiec po nawet niezlym main evencie wygrywa wkoncu ten pas i to byl jedyny + gali.

A swoje zdanie bede wyrazac bo raz na jakis czas obejrze cos z WWE, tak jak teraz.

 

p.s.: nie chce mi sie zmieniac sygnaturki :wink:

Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Nie wiem czy słyszałes jak cała publiczność domagała się Y2J'a podczas gali.

 

Publiczność domagała się go tylko ze względu na te wszystkie proma. Gdyby nie one i ich interpretacje łączone z Jericho, tych chantów by nie było.


  • Posty:  300
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.07.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rozczarowujaca koncowka walki o HW. co to ma byc? wrestling czy konkurs wspinaczki wysokogorskiej? :/

choc przy cm punk vs daddy tamta walka i tak byla wzorem genialnosci...

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=29914]UFC: it's damn real! - pierwsze diary o MMA[/url]

[url=http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=18744]Ring of Honor: Trochę inny booking.[/url]

ZAPRASZAM!

  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jeżeli ktoś twierdzi, że No Mercy było najlepszym PPV tego roku, to chyba musiał przeoczyć (mimo wszystko) WrestleManię czy Backlash, które pod względem wyrównanego - niezłego jak na WWE - poziomu, kasowały No Mercy z biegu. Zacznijmy jednak po kolei:

 

1. HHH vs. Orton - niepotrzebna walka, krótka, kiepska (frajersko Hunter odliczył Ortona - po dennym roll-up'ie, poza tym - Orton w tej walce prawie w ogóle nie istniał) i służąca chyba tylko temu, by Randy i HHH mogli sobie wpisać w CV kolejny tytuł mistrzowski. Z drugiej jednak strony, trudno się dziwić, by Hunter nie zarządał "zadośćuczynienia" za czysty job w main evencie - dla tego też tutaj Randy musiał frajersko polec i zapłacić frycowe. Zdecydowanie lepiej byłoby zrobić niezłą podbudowę (lub jakiś mini-turniej o nr #1 contenders) pod main event, czyli walki pomiędzy Tryplem i Ortonem o wakujący tytuł, a nie od razu dawać go "z dupy" (bo niby czemu akurat jemu?) Ortonowi.

 

2. Mr. Kennedy, Lance Cade & Trevor Murdoch vs. Jeff Hardy, Paul London & Brian Kendrick - średnia walka jak na możliwości tylu niezych wrestlerów. W ogóle nic ciekawego nie pokazał Kennedy, wsio ciągnęli London i Kendrick (jak zwykle świetni). Ogólnie średniak z dużym minusem (za niewykorzystany potencjał) - do jednorazowego obejrzenia i wymazania z dysku i pamięci.

 

3. Big Daddy V vs. CM Punk - ta "walka" to jakiś żart. Jak można było odjebać taką kichę Punkowi w jego rodzinnym mieście? Jedyne co tak na prawdę zapamiętałem z tej walki, to moje obsesyjne myśli: "V, kurwa, załóż stanik!" - gość jest tak obleśny, że za pokazywanie się top-less powinien być permanentnie karany grzywną!

 

4. HHH vs. Umaga - kolejny gniot. Szkoda mi było Umagi, że musiał zajobbować czysto w tak dennej walce. Liczyłem na jakąś interwencję Ortona, ale Hunter, niczym czołg (a przecież bya to już druga wala Huntera tej nocy), musiał wykończyć Samoańczyka (kolejne "zadośćuczynienie" za job w main evencie?). Spodziewałem się po tej walce o wiele więcej, ale Trypel musiał szykować siły na main event.

 

5. Rey Mysterio vs. Finlay - niezła walka, szybka, miła dla oka i z ciekawym finishem. Zawsze mówiłem, że Finlay jest bardzo niedocenianym wrestlerem i jednym z (obecnie) nielicznych zawodników na Smacku, który potrafi zrobić na prawdę dobrą walkę. Całe szczęście, że nie musiał jobbować Rey'owi - chociaż i tak pewnie będzie musiał to zrobić na następnym PPV.

 

6. Beth Phoenix vs. Candice Michelle - nareszcie Candice straciła pas, który dostała chyba tylko za świecenie cyckami w Playboy'u. Podoba mi się postać Beth - połączenie urody (gościówa z twarzy przypomina mi młodą Sable) i siły fizycznej, ale w ringu musi się dziewczyna jeszcze sporo nauczyć (sknociła niemało akcji i zajebiście napociła się przy własnej akcji kończącej). Sama walka - słaba, nawet jak na dywizję kobiet w WWE.

 

7. Punjabi Prison - sleeper jak chuj, przysnąłem na nim i musiałem cofać (serio). Sama walka słaba, jak to pojedynki Animala i Drągala - ciężko się to oglądało. Poza tym - uśmiałem się zdrowo, że Batista (jeden z bardziej "drewnianych" wrestlerów na Smack'u) wygrał wyłącznie dzięki swojej "szybkości" wspinania (bookerzy w WWE muszą mieć niezłe poczucie humoru). Kiepski pojedynek, ale byłem na to przygotowany psychicznie i alkoholowo (browar podwyższył mój współczynnik tolerancji dla takich knotów, bym mógł przez to przebrnąć) :)))

 

8. Orton vs. HHH (Last Man Standing) - prawdziwa perełka tego PPV i tak na prawdę - jedyna walka o której można z czystym sumieniem powiedzieć, że była bardzo dobra. Panowie pokazali chyba wszystkie swoje "asy", walka nie była jednostronna, miała odpowiednią dawkę dramaturgii i do końca nie było wiadomo, kto opuści Chicago z pasem. Takie walki przywracają moją wiarę w WWE. Cieszy mnie "czyste" zwycięstwo Randy'ego - niby był to tylko gimmick match, ale w końcu Orton rozjebał w nim czysto największego obecnie face'a na RAW, co niesamowicie go uwierygodniło jako Champ'a i umocniło na pozycji mega-heela.

 

Pomijam tu segment z Hardy'm i MVP, bo był żałosny. Cały ten ich feud był fajny i zabawny, ale do pewnego momentu, w którym panowie zaczęli przynudzać. No bo ile można? Jedzenie pizzy na czas??? Kurwa, co będzie dalej? Kto utoczy większą kulkę z nosa? Powinni w końcu doprowadzić do ich walki o US Champa i skończyć ten program. Poza tym wg mnie Hardy trochę za bardzo ośmiesza MVP, co średnio wpływa na jego pozycję jako US Champa.

 

Reasumując - kolejne średnie PPV spod znaku WWE (i absolutnie nie najlepsze w roku), bo ciężko dać mu jakąś większą notę za jedną zajebistą (main event) i jedną dobrą (Finlay vs. Mysterio) walkę. Po prostu poziom No Mercy był zajebiście nierówny (tu najbardziej zauważa się różnice pomiędzy PPV's WWE i TNA), co samo w sobie nie pozwala mi się spuszczać nad tym PPV. Pozytywy - to z pewnością zajebisty main event, nieprzewidywalność tego kto w końcu opuści No Mercy jako WWE Champion oraz czysta wygrana z Tryplem i pas dla RKO. Minusy - to ogólnie nienajlepszy poziom walk (kiepska "srednia") oraz to, że tak na prawdę całe PPV kręciło się dookoła Huntera zamiast Ortona-przyszłego Champ'a, jakby nie patrzył. Poza tym, po raz kolejny jasno było widać, wHHHo bookuje w WWE (czasy się zmieniają a Hunter zawsze w komisjach...:), bo Trypel za czystą porażkę w gimmick matchu - zabookował sobie czystą wygraną z przyszłym mistrzem (która - a zwłaszcza to w jaki sposób do niej doszło - ośmieszyła Ortona w moich oczach) w "normalnym" (a więc najbardziej prestiżowym) pojedynku oraz luzackie zwycięstwo z Umagą (druga walka Huntera tego wieczoru i lightowe zwycięstwo z jedną z mocniejszych postaci na RAW - Terminator jakiś?). Osobiście nie dałbym No Mercy więcej niż 3+ w skali 1-6.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 692
  • Reputacja:   24
  • Dołączył:  13.04.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Jeżeli ktoś twierdzi, że No Mercy było najlepszym PPV tego roku, to chyba musiał przeoczyć (mimo wszystko) WrestleManię czy Backlash

 

Pisząc, że to najlepsze PPV w roku, wahałem się lekko czy napewno lepsze od Wrestlemani, ale napisałem tak nie dlatego, że miało wysoki poziom walk (bo nie miało - co jest standardem w WWE) ale dlatego, że naprawde była ciekawa. Dawno nie oglądałem PPV spod znaku WWE w całości (z jedyną przerwą spowodowaną ściąganiem drugiego CD), wiele z tegp co się działo było nieprzewidywalne a to niezbyt często zdarza się w WWE. Wrestlemania też była niezła, Backlash również ale jakoś No Mercy mnie dopiero konkretnie emocjonowała! A swoją drogą, nie sądzicie, że to przez to, że zabrakło Ceny? :D


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wrestlemania byla strasznie cienka ;)

129287286446c8a666924a3.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

wrestlemania byla strasznie cienka

 

Tak - jak na PPV's spod znaku WM, ale jako "zwykłe" PPV, wciągała No Mercy nosem.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
    • Grok
      AJ Styles naprawdę nie miał o tym pojęcia. Na końcu Raw pojawił się The Undertaker zaraz po tym, jak Styles wygłosił swoje pożegnalne przemówienie, kładąc kurtkę i rękawice na ziemi. Undertaker ogłosił, że Styles zostanie najnowszym inductee'em WWE Hall of Fame. Według Bryana Alvareza, AJ był totalnie zaskoczony tym gestem. Poniedziałkowy Raw w Atlancie był w całości poświęcony Stylesowi, który stoczył swoją ostatnią walkę na Royal Rumble w zeszłym miesiącu, przegrywając z Guntherem. Style
    • Grok
      Roman Reigns pojawi się na kolejnym odcinku Raw. CM Punk ogłosił podczas tego tygodniowego odcinka, że Reigns zawita w przyszłym tygodniu w Indianapolis. Kibice wygwizdali go za to, że Reigns nie stawił się na poniedziałkowym show, ale Punk uspokoił publikę, stwierdzając, że nie będą mieli powodu do buczenia – w końcu on jest co tydzień na posterunku, odwiedzając każde miasto na trasie, w przeciwieństwie do Reignsa. Potem Punk skupił się na rywalu z Elimination Chamber, czyli Finnie Bálorze.
    • Grins
      Piękne odejście legendy tak jak powinno wyglądać! Nie wiem czemu mnie to tak boli... Że Cena odszedł jak ostatni luj AJ dostał owację  Chociaż Rusev i Oba zrobili mi przy tej skrzyni dzień... Ale AJ  kurwa mac... Ciesze się w chuj mam nadzieje że kiedyś tak u honoruj Willa Ospreaya  Dziękuje AJ i pisze to ledwo żywy rano! Piękne pożegnanie, szkoda że Cena wyglądało jak gówno.  LA Knight na czempa!   
    • Attitude
      Nazwa gali: ROH on HonorClub Taping Data: 21.02.2026 Federacja: Ring Of Honor Typ: Event Lokalizacja: Oceanside, California, USA Arena: Frontwave Arena Publiczność: 3.148 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Ring of Honor - dyskusja ogólna All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...