Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Spacer po królestwie Morfeusza


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

(Obraz transmitowany przez kamerę ukazuje nam ulicę umiejscowioną na przedmieściach jakiegoś miasta. Widzimy dwa rzędy domów jednorodzinnych, zaś pomiędzy nimi jezdnie obramowaną z dwóch stron chodnikiem. Jest noc, więc cała okolica jest rozświetlana przez białe światło poustawianych w regularnych odstępach latarni. Po jednym z tych chodników, który ułożony został z bordowej kostki, przechadza się właśnie jakaś postać. Każdemu jej krokowi towarzyszy dźwięk uderzenia podeszwy ciężkiego buta o ziemie. Ów osobnik ubrany jest w czarne spodnie, i longsleev’a firmy Spiral z wzorem Gothic Wings (oblukajcie sobie tutaj - http://www.rockmetalshop.pl/data/gfx/pictures/large/2/5/21952_1.jpg). Jego twarz jest częściowo zasłonięta przez rozczochrane, długie, brązowe włosy. Ten opis wystarczy, by każdy fan Extreme Wrestling Federation rozpoznał wyżej opisaną postać – Vaclava. Idzie on cały czas do przodu, kamera zaś posuwa się wraz z nim.)

 

Vaclav: Wschodzące słońce jest znakiem rozpoczynającego się dnia. Dla wszystkich oznacza to kolejną odsłonę ich starań w realizacji obowiązków, dążeń do obranych celów i walki z znajdującymi się na naszej drodze problemami. Wszystkie te działania niosą z sobą zmęczenie ciała i znużenie umysłu. Dlatego też z uczuciem ulgi witamy nadejście nocy. Gdy niebo przyjmie czarną barwę, składamy naszą głowę na poduszce, zamykamy oczy, po prostu… zasypiamy. Sen przynosi rozluźnienie ciału i odprężenie umysłowi…, lecz nie zawsze. Czasami ciężar przeżyć dnia odciska swą obecność w krainie snów. Budzimy się pełni lęku, obawiając się tego, czy obraz przez nas ujrzany nie jest częścią otaczającej nas rzeczywistości. W takiej sytuacji znalazło się EWF – w wyniku wrogiej agitacji z strony emisariuszy wiedzy oraz niepomyślnego biegu wydarzeń związanych z kontraktem telewizyjnym musiało popaść w letarg. Minionymi wydawały się dni eksponowania Wrestlepaloozy na ekranach telewizorów i wzmożonej uwagi społeczeństwa. Nasz świat został otoczony granicami mniejszych hal, nasze postacie stały się obiektem obserwacji funkcjonariuszy instytucji, której celem jest nadzorowanie procesu kształcenia przyszłych pokoleń. Stosując własne kryteria dokonywali pomiaru szkodliwości naszych działań w psychice młodych odbiorców Wrestlepaloozy. Wszystkie te okoliczności były składowymi koszmaru, którego doświadczał każdy pracownik EWF i fani. Jednak wszystko ma swój kres, oto w wyniku szarad, jakie nastąpiły na scenie politycznej, funkcję Ministra Edukacji objęta została przez nową personę, której działania diametralnie różnią się od tych podejmowanych przez poprzednika. Końcowi dobiegły naciski płynące z jego resortu. Nową postać przyjął też kontrakt z telewizją – przywracając Extreme Wrestling Federation należne miejsce na pierwszym planie mediów. Nadszedł czas, by znów zamknąć otwarte z przerażenia oczy i umysłem doświadczać wszystkich uroków królestwa Morfeusza. Tym razem, sen będzie znacznie przyjemniejszy, gdyż będzie odbiciem naszych pragnień, a to dzięki inicjatywie komisarza Szakala, która przyjęła postać kwestionariusza.

 

(Vaclav wyciąga z kieszeni spodni jakąś kartkę, spogląda na nią i zaczyna czytać.)

 

Vaclav: „ Kwestionariusz wypelnia:” Vaclav.

„ Chciałbym walczyć z:” Psycho

„ Co można zmienić w EWF:” Nie mnie o tym decydować.

„ Czy smakowało Ci dzisiejsze danie dnia:” Tak/Nie. (odpowiedzi nie wybrano)

 

(Vaclav chowa kartkę z powrotem do kieszeni i wznawia marsz do przodu)

 

„Człowiek jest kowalem swego losu” – ta jedna z najbardziej doniosłych myśli w historii ludzkości dała podstawę do działania wszystkim oddanym jakieś idei. Zapragnęli oni realizować swe sny o lepszym społeczeństwie, świecie pozbawionym występku i zła, często przyczyniając się do rozpowszechnienia się wszystkich tych rzeczy, przeciwko którym wystąpili. Na ostatniej Wrestlepaloozie podjąłem prywatną walkę z kimś, kto reprezentuje wszystko to, co jest najgorsze w nas samych i co jest przyczyną krzywdzenia innych. Imię jego to Psycho. W naszym ostatnim starciu nie wyłoniono zwycięzcy, gdyż wzajemna nienawiść była na tyle silna, ze wszelkie zasady straciły znaczenie. To, co zapowiadało się na zwykłą walkę wrestlingową przeobraziło się w starcie dwóch różnych oblicz duszy ludzkiej. Pycha i arogancja, które są katalizatorem odrzucenia drugiego człowieka zwarły się z pragnieniem bycia zaakceptowanym. Tak jak miało to miejsce milion razy wcześniej i będzie miało miejsce milion razy później. Nasze czyny są niczym krople wypełniające czarę, każda kolejna próbuje wchłonąć w siebie wszystkie krople wlane z drugiego źródła. W końcu czara zostanie napełniona po brzegi płynną esencja cechującą się gorzkością prawdy w niej zawartej. Ktoś będzie musiał ją wypić, by poznać prawdę o swoim losie. Jeśli będziesz to ty Psycho, sfera twych myśli zostanie zalana wodospadem krzywd, którego szum będzie składał się z szeptów skażanych na trwanie w cieniu odtrącenia. Twe oczy zamkną się, by pozwolić twej jaźni wyruszyć w drogę pod przewodnictwem Pana snów, który objawi ci bezsensowność twych zachowań i moc krzywd, jakie wyrządziłeś innym. Ja będę tylko tym, który wskaże ci początek tej podróży. Lecz nim dojdzie do naszej kolejnej konfrontacji, wraz z Jupiterem stawimy czoła Scyther’owi i Backstabber’owi..

 

(Vaclav spogląda w stronę jakiegoś domu i podchodzi do ogrodzenia otaczającego działkę, na której stoi. Kamera pokazuje nam podwórko, na które składa się wzorowo skoszony trawnik i stojącą na nim drewnianą huśtawkę ogrodową. Potem znów najazd na Vaclava, tym razem pokazywanego z profilu)

 

Vaclav: W podobnym domu mieszka człowiek, który jest ulubieńcem olbrzymiej ilości ludzi. Każdej nocy kładzie się do lóżka z swą żoną, by odpocząć po dniu wypełnionym jego dążeniami do zapewnienia jego rodzinie godnego bytu. Gdy budzi się u boku tej, z którą zdecydował dzielić swe życie, wie, że ona wierzy w niego. Ma tą świadomość, że w czasie otrzymywania kolejnych ciosów ringu ona jest pełna wiary w jego dążeniu na sam szczyt. To dodaje mu sił do powstania i dalszej walki, aż do zrealizowania jego marzenia o byciu najlepszym. Lecz nie tylko jego żona wspiera go w niebezpiecznej wspinacze po stromym zboczu góry kariery. Miliony fanów zgromadzonych na arenie oczekuje jego pojawienia się. I gdy zabrzmią pierwsze dźwięki jego theme’u to wyrażają swe poparcie dla niego skandując jego imię – Jupiter, Jupiter, Jupiter… nie pierwszy raz stajemy ramię w ramię, by wspólnie podołać wyzwaniom, które los wystawił naprzeciw nam. Ostatnim razem ponieśliśmy klęskę, gdyż okazałem się za słaby, by udźwignąć ciężar naszych wspólnych ambicji. Całe życie przemierzałem swą drogę w samotności. Sam podejmowałem decyzje i tylko ja ponosiłem ich konsekwencje. Teraz widzę, że byłem w błędzie. W chwili próby, gdy pojawiła się możliwość przywrócenia u Jupitera wiary w drugiego człowieka, nie podołałem jej, zaprzepaszczając szansę oddalenia od niego widma alienacji, które towarzyszyło mi od najmłodszych lat mej egzystencji. Spodziewałem się, że obarczy mnie odpowiedzialnością i porzuci, jak zrobili to inni przed nim, których też zawiodłem. Jednak Jupiter pokazał, ze mój los nie jest mu obojętny - przyjął na siebie odpowiedzialność za niepowodzenie, którego doświadczyliśmy i obdarzył sympatią, która to stanie się spoiwem łączącym nasz w kolejnej wspólnej walce. Jupiter… chcę odwdzięczyć się za twe zaufanie… miejmy nadzieje, ze tym razem okaże się wystarczająco silny…

 

(Vaclav odwraca się w stronę kamery i wznawia marsz.)

 

Vaclav: Gdy człowiek opanował sztukę tworzenia i władania bronią, wiedział że przyczyni się ona do zdobywania coraz większej władzy i narzucania swej woli innym. Pierwsza rozlana na polu bitwy kropla krwi była niczym gwiazda wskazująca drogę w ciemności. Jej czerwony blask zahipnotyzował tych, którzy zapragnęli przebijać się przez życie z orężem w ręku. Śnią o bitewnej chwale, której pomnik wybudowany został z ciał pokonanych przeciwników, zaś ich imię namalowane zostało przelaną krwią. Kolejne dni są tylko odliczaniem do kolejnej potyczki. Są uzależnieni… narkotykiem, którego tak pożądają, po zażyciu którego ich umysły budzą się z letargu jest walka. Kiedyś nazywano ich wojownikami, rycerzami, teraz nazywa się ich żołnierzami. Powołani na scenę życia tylko w jednym celu – by zagrać w najokrutniejszym przedstawieniu, jakie nakreślił człowiek, wojnie. Scyther, czy też śnisz o zaszczytach zdobytych swymi poczynaniami wojennymi? Jeżeli tak, to czeka cię bolesny powrót do rzeczywistości. Tym razem nie będzie żadnego trofeum do zdobycia. Stawką walki będzie twój światopogląd. Każdy mój cios będzie niczym uderzenie dłuta kształtującego nową formę monolitu twej świadomości. Odłupane zostaną fragmenty, w których zawarte jest twe umiłowanie dla działań wojennych. Sam wiem, jaki ból towarzyszy takim zmianom… lecz uwierz mi Scythe, że chcę cię ocalić przed bezsensownością twych własnych poczynań. Gdyż tak jak wszystko, wojna ma swój koniec, a poza nią czeka cię los wszystkich żołnierzy w czasach pokoju - pustka i osamotnienie. Nie liczę na twą wdzięczność, gdyż ludzkość rzadko jest wdzięczna dla tych, którzy próbują wskazać jej trudny kierunek zmian.

 

(Vaclav zatrzymuje się przy jakimś dwupiętrowym, wyglądającym bardzo elegancko domu, który otoczony jest ładnie wyglądającym ogrodzeniem. Koło domu znajduje się garaż.)

 

Vaclav: Wiele osób marzy o takim domu, będącym symbolem wielkiego bogactwa. W swoich snach żyją właśnie w takich domach. Dzięki posiadanym pieniądzom, ich życia stają się barwniejsze, przyjemniejsze. Ale gdy przychodzi przykry poranek wydzierający ich siłą z królestwa snu, zdają sobie sprawę, jak ciężkim zadaniem jest zdobycie takiej ilości pieniędzy, by ziścić ich sny. Rozgoryczenie niektórych jest tak wielkie, że postanawiają obrócić swój sen w jawę przy pomocy korzyści płynących z przestępczej działalności. Takim człowiekiem jest Backstabber. W dalekiej krainie zachodzącego słońca nauczył się sztuki dochodzenia do celu wszelkimi dostępnymi metodami. W innym czasie, w innym miejscu dał przykład swej determinacji zdradzając Jupitera, za co rachunek został wyrównany na poprzedniej ‘Paloozie. Backstabber, przyjdź, jaki jesteś, jako mój wróg i jako mój przyjaciel. Obiecałeś mi ból, obiecałeś cierpienie… słowa nie dotrzymałeś. Jedynym, co mi objawiłeś był dobrze mi już znany smutek wywołany porażką. Pozwól więc, że ja zabiorę cię w podróż w głębie twej skalanej dwulicowością duszy, byś zrozumiał dlaczego nigdy nie odnajdziesz spokoju i akceptacji reszty społeczeństwa. Gdyż najbardziej nienawidzimy tych, którzy wykorzystali czyjeś zaufanie dla swych celów. Pomogę ci zrozumieć twój błąd poprzez zniweczenie twych nadziei i pozostawienie cię z twoją rozpaczą. Chciałeś rozkoszować się mym bólem, chciałeś go przedłużać jak długo tylko się da. Dobrze więc, poczujesz ból, który ja czuje każdego dnia. Poczujesz odtrącenie, poczujesz brak zrozumienia, a gdy twa rozpacz, niczym rak, zajmie każdą komórkę twego mózgu, poczujesz ten najgorszy ból z wszystkich – depresje. Wtedy już będziesz miał dość, będziesz chciał cofnąć swe cyny – lecz na to będzie za późno. Widnokrąg twej przyszłości zaleje się w ciemności smutku, który pozbawi cię możliwości odczuwania wszelakiej radości, snucia marzeń, czy też posiadaniu wiary w lepsze jutro. I to właśnie ty będziesz marzył o tym, by mieć pistolet i na tyle silna wolę, by go użyć… jednocześnie zasypiając snem wiecznym.

 

(Vaclav się zatrzymuje).

 

Vaclav: Scyther… śpij spokojnie, gdyż wkrótce twe życie się odmieni na zawsze… Backstabber, wiem, że piętno twych występków przyjmuje postać koszmarów nawiedzających cię co noc. Lecz odetchnij ulgą, gdyż wkrótce nastąpi ich kres. Przyniosę wam obu wyzwolenie od demonów zaległych w waszych duszach, zatruwających wasze serca, posiadających na własność wasze umysły… I’ll show you the way to hell…

 

(Obraz ciemnieje).

 

Kiepsko coś poszło. Niemniej jednak zapraszam do komentowania.

  • 2 tygodnie później...
  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vaclav

    2

  • mu

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

specyficzne , klimatyczne , dobre .

 

i weź to za duży komplement . :twisted:

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Dzięki za komentarz 'Sycho. Na pewno go tak potraktuje :twisted:

Aha, wspomnę tylko że inspiracją rpa była serja komiksów "Sandman" Neila Gaimana

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...