Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

He's back! (The man behind the mask)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  16
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.08.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

<kamera jest ustawiona w ciemnym pomieszczeniu. W tle narasta wycie wiatru, bicie dzwonu i odgłos odległej ulewy. Do pomieszczenia wchodzi jakaś ciemna postać. Nie widzimy dokładnie jej rysów twarzy. Postać zaczyna się ubierać i widzimy na zasadzie kolejnych zbliżeń jak w „Batmanie”, zapinaną klamrę od pasa, zapinanie mankietów, sznurowanie butów, poprawianie spinki do krawata sznurkowego w kształcie czaszki, przygładzenie włosów, założenie okularów, umieszczenie w zębach wykałaczki. Widzimy zza pleców, jak już ubrana postać prostuje się i powoli wychodzi. Kamera powoli gaśnie, na ekranie z wolna pojawia się biały napis: GUESS WHO’S BACK…>

 

<9.09.2007 – Radom, parking przed halą godz.10:30 >

Przed halę zajeżdża czarny mustang. Wysiada z niego Doomtrooper, bierze na ramię torbę i bez słowa uśmiecha się paskudnie. Powoli zmierza w stronę wejścia…

 

Kilku ochroniarzy i gości z obsługi technicznej stoi na korytarzu. Z całym okrucieństwem ignorując tabliczkę „zakaz palenia” rozkoszują się jedną z ostatnich chwil relaksu przed właściwą pracą przy pomocy wyrobów tytoniowych. Kiedy się zacznie, wszystko ma być perfekt, w końcu dzisiejszy wieczór znowu będzie transmitowany przez TV, co nie zdarzało się ostatnio często…. Dyskutują sobie, palą, podśmiewają się, kiedy mija ich Doom… Wszyscy nagle milkną, ale nie w nabożnym podziwie. Nagle wszyscy zaczynają się zastanawiać, co u ciężkiej cholery robi tu ta lama i czy znowu przed galą będzie robił sztuczkę z kurczakiem. Doom bez słowa wchodzi do swojej szatni.

 

Kamera pokazuje nam Mariusza Maxa Kolanko, stojącego przed szatnią Doomtroopera…

 

Mariusz – Witam państwa sprzed szatni, gdzie właśnie siedzi powracający dziś na ring słynny Rzeźnik, Doomtrooper. Jak wszyscy wiemy, zawodnik ten był człowiekiem o skłonnościach do okaleczania drobiu i bieganiu z tasakiem, w dodatku jego największym sukcesem było zdobycie i utrzymanie przez chwilę tytułu Evolution Championa. Dziś właśnie Rzeźnik zmierzy się w walce o Evolution Title shot z młodym narybkiem EWF, Mexicano, Black Ice’em i Panterem.

 

Kolanko puka do szatni. Nic. Puka jeszcze raz, tylko głośniej. Nic. Pchnięty desperacją łupie piąchą z całej siły. Zza drzwi dobiega ponure głębokie,

 

Głos – Wlazł. Drzwi są otwarte.

 

 

Max wchodzi, kamera za nim. W środku, na wygodnym rozkładanym foteliku siedzi Doomtrooper, ale jakiś inny. Zamiast munduru ochlapanego krwią ma na sobie czarny, luźny lniany garniak, w ogóle jest ubrany jak staroświecki przedsiębiorca pogrzebowy z południa USA. Zauważalny jest również brak jego długich włosów. Zamiast nich na głowie Dooma można zobaczyć elvisowatą zaczeskę do tyłu. Właściwie tylko wzrost i paciajki na twarzy pokazują że człowiek, z który za chwile będzie gadał Kolanko, to ten sam facet, który kilka lat temu biegał po hali z tasakiem….

 

Max – Witam cię! Wow, co za zmiana…

 

Doom -

 

Max – Hmmmm… Taaak… No więc, Rzeźniku…

 

Doom – Już-Nie-Rzeźniku.

 

Max – Nie? A kto teraz?

 

Doom - Who cares? W każdym razie Nie-Rzeżniku…

 

Max – Dzisiaj zmierzysz się aż z trzema młodymi talentami EWF w walce o Evo Title shot. Jest to twoja walka powrotna. Jak się z tym czujesz?

 

Doom – Dobrze.

 

Max - Acha. Może cos więcej?

 

Doom – Nie.

 

Max – Dobrze. Zatem, Jak oceniasz swoje szanse w dzisiejszym pojedynku?

 

Doom – A zabiję ich wszystkich…

 

Max – Mocne słowa.

 

Doom - < w milczeniu pali papierosa>

 

Max – No dobrze, jak widzę nie jesteś dziś zbyt rozmowny. Czy chciałbyś coś dodać od siebie na koniec?

 

Doom – Tak. Słuchajcie no, dzieci. Wróciłem i naprawdę nie mam ochoty się z wami patyczkować, więc ta walka skończy się szybko. Wynikiem 3:0 dla mnie. Kim wy w ogóle jesteście, żeby ze mną w ringu stawać i mi grozić? Mexicano, Jakiś Latynos i prydupas Starrcade’a. Skacze, biega, lata i nic z tego nie wynika, vide ostatnia walka z Psycho. Śmieszne. Żałosne. Jak ty, kurduplu w ogóle śmiesz stawać mi na drodze? Nawet twoja dziwka Starrcade ci nie pomoże. Niech tylko spróbuje, to zaplotę mu z rąk warkoczyki, comprendez?

Black Ice? Synku. Ksywka „Cold Blooded Killer” pasuje ci jak świni siodło. Dużo gadasz, mało robisz, strasznie wkurwiasz. Szans nie masz, bo „doświadczenie” jeszcze jest ci obcym terminem. Maleńki, ja mordowałem ludzi w ringu wtedy, kiedy ty na chleb mówiłeś „bep”, a na much „tapty”. Jeśli chcesz zobaczyć prawdziwego zimnokrwistego zabójcę, to wierz mi, nie mogłeś lepiej trafić. Szkoda tylko, że to ostatnia rzecz jaką w życiu zobaczysz…

Panter. Hmmmm…. Już to że chciał się nazwać „Pantera”, a wyszło mu „Gaciak” [pants – ang. gacie] już nienajlepiej o typie świadczy. Także słuchaj, Gaciak: mówiłeś, że chcesz mnie nauczyć bólu? Proszę uprzejmie. Naucz. Równie dobrze możesz uczyć ojca dzieci robić. Dzisiejszego wieczoru wierz mi, dowiesz się, co to jest ból. Taki prawdziwy, nie te pieszczoty, co dotychczas. I przestań się w końcu mazać, lebiego, bo nawet głupio mi tłuc taką płaczącą babę jaki ty. Skończ się wreszcie użalać nad sobą i przynajmniej umrzyj jak mężczyzna.

To tyle, drogie dzieciaczki. Do zobaczenia na macie. Zdychajcie…

 

Max - He… Noooo… Tak. To dziękuję za wywiad Doomtrooperze, powodzenia w ringu…

 

Doom – Dobra. Idź już sobie.

 

Max – Do widzenia.

 

 

Doom sidzi przy stoliku i spokojnie przeżuwa kurczaka, boć to proteinki a i masa spaść nie podoła. Nagle zauważa obok talerza karteczkę. To kwestionariusz. Rockabilly Werewolf czyta go z zainteresowaniem. Kończy obiad, prosi pannę Zosię o długopis, siedzi chwileczkę wypełniając, po czym zostawia kartkę na bufecie i wybywa, żując wykałaczkę.

Kamera robi zbliżenie i pokazuje co następuje:

 

Kwestionariusz wypełnia : Rockabilly Wrewolf King Of The Nighttime The Doomtrooper

Chciałbym walczyć z : Każdym.

Co można zmienić w EWF : Więcej krwi. Mniej zasad. Zakaz zrzynania z gimmicku Ravena ;-)

Czy smakowało Ci dzisiejsze danie dnia? : NIE

 

<koniec transmisji>

Hey! Ho! Let's go!

122047459246d1e19ea3170.jpg

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • damiandziki

    1

  • Doomtrooper

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co można zmienić w EWF : Więcej krwi. Mniej zasad. Zakaz zrzynania z gimmicku Ravena ;-)
osz ty lamo :twisted:

 

ówiłeś, że chcesz mnie nauczyć bólu? Proszę uprzejmie. Naucz.
z tego co wiem nie można odpowiedzieć na rp przeciwnika ;)

 

Bardzo dobry RP krótko i na temat :)

8363302634890420816486.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Fani WWE poznali Rey Fenix w marcu zeszłego roku. Nie minęło dużo czasu, odkąd jego brat, Penta, pojawił się w głównym rosterze WWE. Bracia zostali przydzieleni do przeciwnych brandów: Penta do Raw, a Fenix do SmackDown. Penta wygrał Intercontinental Championship na Raw w zeszłym tygodniu, co było jego pierwszym tytułem w firmie. Z kolei Fenix walczył o United States Championship kilka razy, ale nie udało mu się zdobyć pierwszego pasa. Bracia zbudowali już reputację jako jeden z najlepszych ta
    • Bastian
      Nie przesadzajmy już z tym profesjonalizmem Ceny. Może i nie walczył pod wpływem jak Jeff Hardy, ale jak każdy gwiazdor w swoim fachu, wykazywał się gigantycznym ego. Rok temu CM Punk nawinął Jasiowi w twarz, parodiując go, że "Cena zakopał więcej talentów niż Undertaker"  Po sławetnym heel turnie sprzed roku Teddy Long wypalił, że pracował z Ceną i wie, że to prawdziwy heel  Dużo się mówiło o tym jak Cena torował wrestlerom drogę do pushu. Pamiętam o Aleksie Rileyu i Kennym Dykstrze. Nawet nied
    • HeymanGuy
      Podobno Tony Khan na powrót Willa Ospreaya który ma wypaść na okolice All In 2026 planuje zrobić Ospreay vs Omega.  No przydałaby sie kolejna odsłona, w PWG w 2015 było mega, w Japonii jeszcze lepiej, więc tym razem też by nie zawiedli. 
    • Bastian
      Nadrabiamy RAW z Seattle... Gdy tylko Usosi weszli na ring z żądaniem przeprosin od CM Punka, obawiałem się, że WWE cofnie się o krok i Punk faktycznie przeprosi. Tymczasem Brooks zrobił to, co potrafi najlepiej - zachował się jak skurwiel i podpalił rodzinkę  Jeśli w Las Vegas Punk i Roman odepną wrotki w ringu tak jak przy mikrofonie to 5 star murowany, ale na to się niestety nie zanosi.   Mówiło się o walce Finn - Dom już na WM41. Poczekać na to trzeba było cały rok, do kolejnej WM-
    • HeymanGuy
      Po zakontraktowaniu LaBrona Kozone MLW nie może się nacieszyć jakiego zawodnika z potencjałem mają u siebie. Niech mu dadzą chwilę pobyć u siebie zanim go będą wynosić pod niebiosa. Na razie to pamiętam go tylko z tego, że wygląda jakby miał zaraz wokół tego pasa zrobić Spinaroonie. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...