Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wasze... "średniaki"


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 985
  • Reputacja:   1 046
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Często oglądając i dyskutując o wrestlingu, skupiamy się głównie na tych najlepszych - jakiś Shawn Michaels, Undertaker, John Cena, The Rock, itp. Chciałbym jednak skupić się na wrestlerach, którzy przez większość są krytykowani, ringowo nie byli jakimiś szychami i ogólnie "szału nie robili", ale mimo wszystko lubiliście ich oglądać. Znajdzie się ktoś taki?

Ja obstawiam Lex Lugera. Gościu nadrabiał generalnie jedynie wyglądem - proma, mikrofon, ring skille szału nie robiły. Mimo wszystko - polubiłem typa i jego walki, mimo iż nie odbiegały od max średniawego poziomu, mi się podobały.

Wasza kolej. :arrow:

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • LoboTaker

    2

  • IIL

    1

  • Luxier

    1

  • DonCarlos

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  118
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  21.06.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Dolph Ziggler - Dla mnie człowiek troszkę niedoceniany. Niby miał dwa razy złoto, ale to były runy krótkie i nijakie... A facet naprawdę zasługuję na coś więcej. Charyzmatyczny, dobry na majku, bardzo dobry w ringu, i ten jego cudowny overselling :t_up:

Magnus Od długiego czasu się zastanawiam czemu jeszcze WWE się nim nie zainteresowało, a czemu w TNA nie gra pierwszych skrzypiec... Owszem latał ze złotem, ale ja go widze w WWE na spokojnie w Upper Mid-Cardzie. Po rozłamie British Invasion zrobił naprawdę ogromny postępy. Fantastyczny na majku. Uwielbiam gości z dobrym angielskim akcentem. Regal, Magnus. No poezja :thumb:

15877257184b44c26ca49bf.jpg


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

The Usos - choć widzieliśmy w Warszawie tylko jednego z bliźniaków, to powiem szczerze, że jednak oni coś umieją. Gimmick może leży i kwiczy, przez smartów niedoceniani, ale jak potrafią, to zrobię całkiem znośne show.

Damian Sandow - niedoceniany, wparowany do największego dna, na jakie mógł wpaść. Świetny aktorsko i przy micu. Szkoda, że 'tak' skończył. Może nie powalał na kolana na ringu, ale fajnie się oglądało jego 'wygłupy', serio. No i co najważniejsze - wie, jak kupić publiczność (pamiętne "zamknij mordę").

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Może się mylę, ale wyżej wymienione typy pasują bardziej tutaj. viewtopic.php?f=215&t=40231 ;)

IIlowi chyba bardziej chodziło po prostu o ch***ych zawodników których z jakiegoś powodu lubicie, tylko trochę niefortunnie skwitował to słowem "średniaki" ; )

Osobiście nie wiem czy mam takiego zawodnika. Zazwyczaj jednak zawodnicy których lubię nadrabiają czymś więcej niż ładnym uśmiechem, u każdego doszukuje się jakiś pozytywów żeby go potem bronić w internetowych dyskusjach :lol Jeśli miałbym kogoś wymienić to może poszedłbym w stronę Heata Slatera - nie lubiłem go za czasów NXT, nie lubiłem go za czasów jego solowej kariery, ale chłopka przekonał mnie do siebie za czasów 3mb. Czym? Może właśnie tym przerysowaniem ch***jowości, ekipa przegrywała wszystko co się da, a wciąż pozowali na niezniszczalną drużynę i dostarczali mi sporo humoru w segmentach. ;)


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ryback - Muszę przyznać, że bardzo lubię tego zawodnika na ten moment. Gdy przychodził, debiutował twierdziłem, że nie ma czego tutaj szukać, bo jest słaby, potem upychany w bezsensowne taki z Axelem, ale po powrocie, po kontuzji naprawdę zaczął pokazywać się z dobrej strony i za mikrofonem i w ringu, w końcu został doceniony przez fedkę.


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ja bym do swojego zestawienia dodałabym Bo Dallasa - co z tego, że na ringu to mierna cipka, przynajmniej uroczo się uśmiecha Dobra, zmieniam zdanie, bo niektórym było to w niesmak :D

Santino Marella - uwielbiam tego gościa. Uwielbiam pomimo faktu jobberstwa. Fajny miał debiut, no i jest zabawny.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeżeli rzeczywiście chodzi tutaj o takie ambiwalentne stosunki do danego zawodnika to będą to dwa przypadki - Bo Dallas i Dolph Ziggler.

Jeżeli chodzi o tego pierwszego to generalnie jest do niczego. Wygląd koszmarny, ringowo mnie przeraża i generalnie koleś, który ma więcej wad niż zalet. Jedyną zaletą, która sprawia, że mam uśmiech na twarzy to mikrofon. Gość jest świetny. Mimika twarzy potrafi rozbawić, a i sam speech jest na poziomie (szczególnie wtedy gdy panował jako mistrz NXT). Gdyby nie mikrofon to jedna z paru postaci, przy których jestem zgorszony gdy oglądam.

Drugą z nich jest Ziggler. Nie przepadam i nie przepadałem nigdy. Nie przekonywał mnie za mikrofonem i nie dostrzegam w nim wciąż jakiejś większej charyzmy.

Jedynie walki się bronią, bo rzeczywiście stoją na wysokim poziomie. Facet jest świetny w ringu, sprzedaje akcje chyba najlepiej w całym rosterze i jeżeli chodzi o ten aspekt - to przyciąga uwagę.

Jego mikrofon nigdy mi się nie podobał. Zawsze sztuczny i smutny wyraz twarzy. Bynajmniej to nie jest tego typu zawodnik, którego chce się słuchać i który ma to coś.

Ale mistrzem zostać powinien za wkład w pracę i za to, że zbiera cały czas tak genialną reakcję.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Nikki Cross opublikowała emocjonalne oświadczenie, opisując, co znaczyło dla niej dołączenie do Wyatt Sicks jako członkini grupy. Cross wcieliła się w postać Abby the Witch w live-action wersji, inspirowanej gimmickiem Braya Wyatta z Firefly Funhouse. Opublikowała te słowa w mediach społecznościowych w niedzielę: Cross, Joe Gacy, Dexter Lumis, Bo Dallas i Erik Rowan padli ofiarą cięć w rosterze WWE po WrestleMania 42, ogłoszonych w piątek. Cross podpisała kontrakt z WWE w kwietniu 2016 r
    • Grok
      Ludzie w NXT kwestionują sens WWE LFG po piątkowych zwolnieniach. Zwyciężczyni pierwszego sezonu programu i medalistka olimpijska Tyra Mae Steele znalazła się wśród osób zwolnionych z WWE w piątek. Nasz kolega z redakcji Bryan Alvarez podzielił się w niedzielę na X z subskrybentami informacją, że w NXT są ludzie kwestionujący sens WWE LFG, skoro i tak wyrzucili zwyciężczynię. Alvarez napisał: Steele walczyła w odcinkach EVOLVE przed piątkowymi cięciami. Wyzwoliła Kendal Grey o pas WWE EV
    • Robespierre
      Zaległa gala/gale są już opublikowane. Proszę więc o kontakt wszystkie zainteresowane osoby, które jeszcze tego nie zrobiły, a które chcą występować w reaktywowanym EWF i wtedy myślę, że około weekendu majowego moglibyśmy mieć kartę na nową galę.
    • HeymanGuy
      Pure gold.
    • Nialler
      To ja dorzucę od siebie, że "Trouble" od Morganki jest dla mnie mega spoko i nawet w głowie sobie nucę po kilka razy dziennie. I dla mnie to nie jest theme stricte wrestlingowy, bo Nickelbacka słucham od gówniaka, ale theme song WM 42 - Bones for the crows.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...