Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Vaclav: WSF Białoczerw #1


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Psssttt…..

Biała piana spływa po obiektywie kamery. Po chwili zostaje ona starta czarnym materiałem. Na obiektywie pozostawia smugi, a na rękawie czarnej skórzanej kurtki – mokrą plamę. Rękaw oddala się od obiektywu. Teraz już coś widać… Jakaś postać w czarnej, skórzanej kurtce, oraz tego samego koloru bluzie z logiem Acid Drinkers siedzi za blatem stolika z naniesioną na niego szachownica. Co ciekawe, niektóre z 64 pól po jej obu stronach zostały zajęte przez… powyginane kapsle od piwa. Tuż za jej obrębem stoi butelka Perły chmielowej, która uniesiona szybkim gestem ręki zostaje uniesiona w stronę ust, następuje zjawisko powszechnie znane jako Big Łyk. Za głową długowłosej postaci widać drzewa, więc najpewniej jest to jakiś park. Perła, Big Łyk, czarna ramoneska. To może oznaczać tylko jedno…

Vaclav(po odstawieniu butelki): Wróciłem. Niczym poranny kac roztrzaskujący wam czaski kilofem bólu. I będziecie mogli jedynie znosić moje postępowanie w poczuciu bezsilności, bo jesteście ofiarami, a ja tym co was dręczy. Jeżeli jednak ktoś postanowi wejść mi w drogę, to będzie niczym butelka piwa spożyta w charakterze klina – z biegiem czasu objawy się tylko nasilą, wyżymając wasze wnętrzności i zmuszając was do posmakowania waszej ch*jowości, gdy bełt przejdzie ekspresową drogę z żołądka na glebę. Zwymiotujecie na widok tego, co zrobię z takim chojrakiem. Wszyscy wiedzą, na co mnie stać i jakie stosuje metody…

Wróg ludu bierze kolejnego Big Łyka i odstawia butelkę.

Vaclav: Może jednak się zagoniłem, gdyż na potencjalnej liście tych, którzy mają zasilić kolumnę z nekrologami widziałem bardzo wielu debiutantów. Spokojnie, spokojnie… szybko nadrobicie braki w wiedzy. Zastąpione będą one innymi brakami – w uzębieniu. Bo zawsze możecie dostać do ugryzienia batona pod postacią czubów moich glanów, a jak powszechnie wiadomo – słodycze powodują wypadanie zębów. Mogę również zapoznać wasz system kostny z twardością mego łańcucha uwieszonego u spodni. A jeżeli nauka będzie szła wam opornie, to wygarbuje wam skórę ćwiekowanym pasem. Będziecie potem mieli ściągę wypisaną w czcionce waszej krwi, przypominającej wam jakim błędem było zadarcie z mną.

Mecenas ex tremy dopija butelkę i chowa ją pod stół (wspominając przy tym, że zawsze taką samą butelką może komuś przywalić w głowę)… by wyciągnąć następną. Otwarcie następuje przy użyciu zębów, a sam kapsel zostaje wypluty gdzieś na bok. Big Łyk…

Vaclav: Znalazł się jeden taki, co już się tego nauczył. Co nie, Franko? Gdybym tylko mógł, to złapałbym cię za ten zamaskowany łeb i stukał nim o ten blat tak długo, aż wszystkie pola na tej szachownicy zmieniłby kolor na krwisto czerwony. To udowodniłoby słuszność mego wywodu, a tobie zapewniło przejażdżkę karetką. Byłoby to miłe przypomnienie przebiegu naszego ostatniego spotkania. Wtedy pokazałem, jaka jest różnica między ofiarą, a jej oprawcą. Ta pierwsza pluska się w kałuży swoich wydzielin, a ten drugi przeciera swoje buty o jej skórę. Ostrzegłem, że wchodzisz w ciemną alejkę, znaną innym jako hardcore wrestling, a w niej nie czeka cię nic dobrego. Zapewne spoglądając na bok widziałeś w oknie dwa migające światła, podsumowujące bilans naszych spotkań: 2-0… 2-0… 2-0. Zobaczymy, czy wyciągnąłeś właściwą naukę i nie dasz mi okazji do zaliczenia hardcore’owego hat tricka.

Hat trick jest, ale piwny. Bo następuje kolejny Big Łyk..

Vaclav: Scorp, Scorp… ty w jakiś nieznany mi sposób przegapiłeś okazję do odbycia zajęć na Universitar violentia (UV – skrót jak od jakiegoś rodzaju pro wrestlingu). Oglądając ten materiał nie musisz przecierać z zdziwienia swoich przekrwionych oczu. Tak, to ja – Vaclav, pierwszy mistrz świętej pamięci HVW. Wtedy nasze drogi się nie skrzyżowały. Później, w EWF też nie. Wybrałeś tułaczkę po bezdrożach rodzimego wrestlingu, z przystankami podobnymi do lokalizacji najbliższej gali WSF – małych ruder z grafitti wypisanym moczem na ścianach. Chyba mocniej śmierdziało tylko od poziomu waszych gal. Kiedy wy urządzaliście jakieś rozrywki na miarę degustacji wina za ogrodzeniem wyznaczającym teren szkoły, ja cisnąłem extremlany melanż w oprawie fajerwerków z C4, serpentyn z drutu żyletkowego oraz imprezowego oświetlenia odbijającego się w szkle tłuczonych jarzeniówek. Coś mi mówi, że zapragniesz wziąć udział w suto zakrapianej twoją krwią imprezie. Spokojnie, zawsze zdążymy się zabawić w kuksańca na zasadzie masażu twoich żeber moimi pięściami. Najpierw odbędziesz przyśpieszony kurs, o którym już kilkukrotnie wspomniałem. Drugi kurs odbędziesz na poziom podłogi przy użyciu środka transportu, jakim jest grawitacja, oddziałująca na twe pozbawione świadomości ciało. Myślisz, że jesteś zły, że twoją dłoń prowadzą demony z ostatniego kręgu piekieł? Widocznie na tych bezdrożach musieli wam ograniczać dostęp do mediów, gdyż funkcja największego drania jest zajęta przez mnie. Nie ma takiego tabu, którego nie złamię, nie ma świętości, której nie zbrukam i nie ma krzywdy, której nie wyrządzę z uśmiechem na twarzy. Masz diabelskie spojrzenie, ja – diabelskie zamiary.

Vaclav dopija piwo i już nawet nie trudzi się z odstawieniem butelki. Bezceremonialnie odrzuca ją za siebie. Jej lądowaniu towarzyszy dźwięk tłuczonego szkła. Wróg ludu sięga po następną, otwiera i napoczyna spożycie.

Vaclav: I zamierzam je zrealizować w WSF… Wrestle Show Federation? Raczej – Wp*erdol Srogi Funduje… wszystkim dookoła. I to ponoć na sali gimnastycznej. Tu akurat wszystko się zgadza, gdyż komuś udzielę tej obiecanej lekcji bycia ofiarą. A szkoła jest właśnie miejscem od tego typu procesu dydaktycznego, przeprowadzanego „po lekcjach za garażami”. Ja jednak będę miał wygodę dręczenia kogoś już na miejscu. Wszystko mi jedno, czyją głowę rozbiję na parkiecie. Obojętnym mi jest, czyj mózg dozna wstrząsu po rozpędzeniu na ścianę. Nie obchodzi mnie, czyje łzy zmieszają z wodą z klopa. Nie mam zainteresowania w stanie żeber tego, kogo zepchnę po schodach trybun. Gong rozpoczynający walkę będzie niczym szkolny dzwonek rozpoczynający odliczanie czasu najboleśniejszej lekcji w czyimś życiu.

Wróg ludu znów zażywa Big Łyka Perły.

Vaclav: A na te wszystkie okropności dał przyzwolenie ten, kto zaoferował mi kontrakt… Ten, no… (Machając ręką do kamery). Wszystko jedno, kto. Nie potrzebuje niczyjej zgody, by dopuszczać się największych okropności w dziejach pro wrestlingu. Pozbawiłem niewinności nastoletnią, naiwną dziewczynę. Oblałem moczem portret przedstawiający jedną z największych legend tego sportu. Wreszcie – wyrzuciłem człowieka przez okno. Czy sądzicie, że jest coś czego nie zrobię? Jeżeli tak, to sami potrzebujecie kopniaka glanem w mózgownicę na rozruch. Zdeprawuję wasze WSF już w niemowlęcej fazie jego istnienia. Nie wierzę w te bajki o bogatej historii. Pas o większym dorobku przehandlowałem za pięć piw. Nie trzeba chyba długo myśleć, ile piw jest dla mnie warte to całe wasze WSF (pokazuje do kamery środkowy palec). Do swego raju wpuściliście węża, który sam, bez potrzeby manipulowania kimkolwiek sięgnie po owoc z drzewa. Następnie odgryzie z niego kawałek i splunie nim wam w twarz.

Mecenas ex tremy dopija piwo i przeciera sobie usta rękawem od kurtki.

Vaclav: Miałem coś powiedzieć o potencjalnym turnieju, ale….

Dwoma ruchami ręki rozstawione na szachownicy kapsle lądują z brzdękiem na ziemi.

Vaclav: Potencjalnie to możecie się spodziewać wp*erdolu. Srogiego.

Wróg ludu wstaje od stolika, widać uczepiony do czarnych jeansów łańcuch, o którym wspominał wcześniej. Jak się okazuje niezgrabnie zaczepił o jakieś stojące na ziemi butelki. Z wewnętrznej kurtki wyjął puszkę Perły mocnej, otworzył ją i oczywiście… Big Łyk. Pokazuje puszkę do obiektywu…

Vaclav: I jeszcze jedno – białoczerw? Brzmi jak nazwa ch*jowej karty win w barze zerowej kategorii. Lepiej byście mieli tam piwo. Dużo piwa. Bo inaczej już nie będziecie mieli okazji do powtórzenia tej imprezy. Do zobaczenia w Gdańsku, p*zdy…

Obiektyw kamery zostaje przesłonięty dłonią, koniec przekazu.

Wiem, że fabuła nie jest jakaś innowacyjna, ale od pewnego czasu wolę trzymać się speechów.

Wiem też, że dość wulgarnie, ale taki gimmick.

  • Odpowiedzi 5
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vaclav

    3

  • Grishan

    2

  • IOOT_DZIKO

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  502
  • Reputacja:   14
  • Dołączył:  17.08.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Brakowało mi Twoich erpów ;) Odkąd pamiętam, speeche były najmocniejszą stronę Vaclava, i ten tekst tylko to potwierdza. Barwnie i soczyście, krótko i na temat, idealnie w klimacie postaci.

Czy muszę dodawać, że erp bardzo mi się spodobał? :P


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Dziękuje za ciepłe słowo. Mnie się nie podobał. Niby mam tak, że po napisaniu rpa mniej przypada mi do gustu. Bo zawsze można było coś dodać, albo napisać lepiej. Ale z tym to jednak jest inaczej. Może to przez okres początkowy fedki, gdzie jeszcze nic nie jest wiadomym i trudno wdrążyć się w klimat. Później powinno być lepiej.


  • Posty:  502
  • Reputacja:   14
  • Dołączył:  17.08.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Wydaje mi się, że jesteś zbyt krytyczny względem swojego tekstu. Z drugiej strony jednak... mam tak samo ;) Naprawdę, nie masz się czego wstydzić. Może Twoje wątpliwości biorą się z tego, że oddałeś tekst w terminie? Wiesz, podświadomość uznaje, że to nienaturalne - stąd niepokój :twisted:


  • Posty:  3 654
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

Duży plus za Perłę Mocną. Najbardziej lubelskie piwo na świecie.

Fajnie się czyta. Czuć taki klimat zdegenerowania.

Marzy Ci się jakiś triple threat ? ;) W każdym razie miło być ujętym w czyimś eRPie.

Co do wulgaryzmów - ja to kupuje. Jeden ma gimmick wymagający wulgaryzmów, a inny musi pierdzielić o demonach, diabłach i innej dupie maryni tego pokroju 8) . . .

no może poza

Do zobaczenia w Gdańsku, p*zdy…

..jakieś takie zbyt "mu" (if you know what i mean)

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Bo miał być klimat zdemoralizowania i zdegenerowania. Taki gimmick. Jak go wprowadzałem w EWF i powiedziałem Game'owi że chce być heelem, to się chłop przestraszył. Bał się powrotu fazy emo :P Poszło w inną stronę.

Nie, ostatni wers nie miał być na modłę mu. Zabrakło mi takiego jednozdaniowego zakończenia i przypomniałem sobie, jak Jay Briscoe kończy niektóre swe proma.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...