Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Dubler popularniejszy ?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.08.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Witajcie



 

Dawno nie pisałem żadnej dyskusji a tak jakoś mnie naszło aby napisać prostą a może i ciekawą, albo chociaż dającą do myślenia albo cokolwiek, dyskusję.

 

Zapewne większość z nas obserwuje/ogląda/rzuca kątem oka (niepotrzebne skreślić) WWE i tygodniówki RAW i ewentualnie Smackdown. Od dłuższego czasu postać Damiena Sandowa utknęła jako Stund Double The Miza. Wcześniej Sandow był naszym intelektualnym wybawcą, później po niewykorzystaniu walizki na Johnie Cenie stał się nikim a później zaczął co tydzien parodiowac kogoś innego. Skojarzenie z Charlie Haasem u jego schyłku przygody z WWE jak najbardziej uzasadnione. Jednak po powrocie Miza z planu filmowego Sandow zatrzymał się przy nim na dłuższą chwilę. Damian Mizdow jak teraz go zwą po prostu wykonuje każdy jeden ruch jak The Miz. Nawet miał atrapę pasa interkontynentalnego kiedy Miz zdobył go na jeden dzień. Ostatnio Damian wygrał walkę, kiedy to The Miz miał walczyć, zamiast tego jego dubler go zastąpił i oczywiście Miz jak to zobaczył zaczął się cieszyć "że to on wygrał walkę". Czyli Sandow dubler pełną gębą. Ale nie o to chodzi. Ostatnimi czasy przeglądając różne fora, profile wrestlerów takich jak Foley czy Jericho można doczytać się (zwłaszcza u Micka, który bardzo fajnie pisze de facto) czy aby Stunt Double nie jest zabawniejszy od oryginału. Damien bawi to prawda. Przyznam nawet że jako komediant, parodiujący co tydzień kogoś innego, nawet do mnie trafiał (ba Haas też był niczego sobie zwłaszcza jako GlamaHaas ;) ). Teraz Miz który jest dla mnie nieciekawą postacią, gwiazdą hollywood jak to sam siebie określa (pomimo tego że ten film był słaby) to właśnie w tej dwójce Mizdow robi całe show. Starając się wykonywać wszystkie ruchy Miza, udając że mówi to samo, udając styl walki Miza itp. Teraz tylko pytanie, czy będzie to trwało dłużej? A może Sandow czy Mizdow dostanie w końcu swój push? Albo czy już na zawsze pozostanie low carderem bez pomysłu, albo niedługo w ogóle się z nim WWE pożegna...cóż jak chcecie tak rozwińcie ten temat, ja tylko dałem coś o czym można podyskutować.

 

tumblr_static_1jhqfnjpamjo8gkwc8sccw8sw.jpg
  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • The_Icon

    1

  • IOOT_DZIKO

    1

  • DonCarlos

    1

  • Myers

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mnie się osobiście wydaje, że Damien Sandow jest po prostu u schyłku i jedynym wyjściem i z braku pomysłu - żeby nie wypieprzyć go z fedki - było właśnie wymyślenie mu czegokolwiek.

Mi osobiście się to podoba. Zgadzam się, że jest "bardziej popularny" niż w tym przypadku Miz bo to generalnie na niego zwracają największą uwagę. To on robi za tego komedianta i imo fajnie mu to wychodzi. Te całe parodie uderzeń kiedy Miz obrywa w ringu, gestykulacje podczas jakichś speech'y - wszystko serio fajnie się odbywa. Podoba mi się również to, że to wszystko jest improwizacją. Przewijając RAW'y i te inne pierdoły można zobaczyć podczas segmentu z nimi, że Sandow wyraźnie patrzy na Miz'a co robi i serio można czasem parsknąć śmiechem jak bawi się tą wersją samego siebie.

Jedyną ch***jową rzeczą w tym wszystkim jest to, że zaczęli angażować również inne gwiazdy do tworzenia takiego duo ("mega charyzmatyczny" typ i jego dubler aka. Ziggler/Truth). To było ch***jowe i bardzo dobrze, że nie postanowili tego kontynuoować chociaż i tak utrzymywało się to przez 2/3 RAW'y.

Co do wcześniejszej 'formy' Sandow'a, czyli przebieranie się za znane postaci i parodiowanie ich - też całkiem, całkiem mu to szło. Co prawda nie jest to poziom humoru na najwyższym poziomie, ale swoją rolę odgrywał wydaje mi się poprawnie (Supron na Extreme Sportach niesamowicie toczył beke :8).

Czy uważam, że taka forma sprzedawania swojej postaci jest skierowana na przyszłościowy push? Nie sądzę. Damien jako dubler, trzymający pas kompletnie straciłby na tym i na tej roli i z tygodnia na tydzień - walcząc o to trofeum - ludzie zapomnieliby o tym jaką rolę pełni.

Inną sprawą są pasy tag team, które by nawet pasowały, ale czy warto? Nie mam pojęcia.

Podsumowując: postać Sandow'a w obecnej sytuacji się ratuje. Wprowadza trochę humoru jednak i spośród tych wszystkich nudnych, głupich i powtarzających się segmentów i walk - fajnie się na niego patrzy. Źle zrobiłoby się gdyby postanowili go wybić w tym gimmnicku do pasów mid-cardowych. Coś mi się wydaje, że mogłoby go to przerosnąć, a sam pas straciłby na wartości (chociaż i tak leży już w błocie).

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Akurat bycie ciekawszym niż Miz nie jest żadnym wyczynem. Wątpię by to tak naprawdę doprowadziło do czegokolwiek, pomysł wkrótce się wyczerpie, chociaż nie wykluczam przejęcia pasa przez to duo w najbliższym czasie. Kto wie może to nawet dubler zdobędzie wygraną, a Miz będzie domagał się oddania mistrzostwa co doprowadzi do eskalacji konfliktu. Nie zdziwiłbym się gdyby zafundowali Sandowowi face turn biorąc pod uwagę jego jakby nie patrzeć rosnącą popularność. Nie spodziewam się jednak żeby mieli w związku z nim i całą tą historią jakieś poważniejsze plany. W którymś momencie to po prostu umrze śmiercią naturalną i nikt z nas nawet nie zauważy jak Damien nagle ograniczy swoje występy do jakiś Superstars, albo i TNA. Najlepiej pokazali jak bardzo na niego stawiają gdy z dnia na dzień z posiadacza walizki został nikim. :waving:


  • Posty:  3 659
  • Reputacja:   10
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  BGZ

Ten temat sam zmierza w kierunku dyskusji poruszanej przeze mnie wiele razy. Czy pierwszy durny gimmick w federacji jest w stanie zniszczyć zawodnika przed ewentualną karierą.

Dajmy potencjalnemu mistrzowi gimmick filozofa w szlafroku...jee geniuss.

Podpinam się pod Kartona, bycie ciekawszym od Mizanina nie jest niczym wyczynowym.

915802072594e34bce782c.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grishan
      Trochę trzeba było na ten tekst poczekać, ale mam wrażenie, że było warto. Jest po prostu fajny. Hania też jest fajna. "Dziadzio Szakal" też jak najbardziej daje radę. Zastanawiałem się, jak podejdziesz do tego tematu i nie rozczarowałem się: to wszystko po prostu ma ręce i nogi. Ciekawy projekt, bez dwóch zdań. I udany erp.  
    • Bastian
      Konkretny opener na początek NXT. Szkoda tylko, że nie było żadnej stawki, a w ringu mieliśmy gości ze Smackdown w postaci Fraxiom, świeżaka Moreno i Dara, o którym wielu już zapomniało   Great American Bash za kilkanaście dni. Bookerzy postawili na najmocniejsze na ten momenty karty. Tony d'Angelo kontra Naraku u panów i Lola Vice - Kendal Grey u pań. Świeżaki, czyli Rook i Hendrix pójdą na siebie, a co do Kelani Jordan ciekawi mnie, czy prędzej zdobędzie jeszcze jakiś tytuł w NXT czy może
    • Przemk0
      Ja już swój RP ukończyłem. Nie chciałem też dopisywać za dużo tylko po prostu wykonałem swój plan na IV rozdziały, aby to było uczciwe wobec tych co napisali na czas.
    • Bastian
      Oba Femi mówiąc, że wygra King of the Ring, nawiązując przy tym do tekstu Paula Heymana o spoilerze, spoileruje wręcz interwencję Brocka Lesnara w swojej walce, prawdopodobnie na Night of Champions. "Bestia" pozbawi "Rulera" korony i rewanż na SummerSlam gotowy. WWE, tak bardzo cierpiące na brak ikon pokroju Rocka, Austina czy Ceny, ciągle stawiające na Reignsa, Punka czy Rhodesa, mając gotowy materiał na mistrza, zaserwuje mu na drugiej najważniejszej gali roku trzecią walkę z part timerem. 
    • Grins
      AEW to nawet w plakatach niszczy WWE, chociaż w ostatnim czasie WWE przykłada się do swoich opraw graficznych to i tak AEW nad nimi góruję pod tym względem. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...