Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

Niewidoczny problem WWE


damiandziki

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline

Jak wiemy już od kilku lat John Cena trzęsie największą i najpopularniejszą federacją na świecie. Lista pokonanych robi wrażenie - Y2J, obrona tytułu w Elimination Chamber, HHH, odzyskanie szybko tytułu od Edga, na WM HBK a następnie pokonanie Umagi i Khaliego czyli potworów federacji. Oczywiście lista ta jest dużo dłuższa ale te najbardziej zapadły mi w pamięć. Jasiu pokonał już chyba każdego na RAW. Nie oszukujmy się że powstaje nam nowy Hulk Hogan tyle że może być jeszcze gorzej. Cena nie walczy źle wręcz przeciwnie potrafi zrobić dobre walki sedno sprawy tkwi w tym że my fani wrestlingu już bardzo długo, jesteśmy zniesmaczeni tym co Jasiu zrobił z federacją. WWE popadło w schematy. Stworzyli ''boga'' którego nie można praktycznie czystko pokonać(syndrom Hulka Hogana czy Goldberga) i zaczynają mu podrzucać coraz to nowsze mięso armatnie. Oczywiście małolaci srają w gacie widząc co ich idol wyprawia. I w tym tkwi największy problem :!: WWE nie robi show pod nas fanów ale pod marków których w Stanach nie brakuje. Są oczywiście plusy i minusy. Największym plusem będzie to że WWE stale będzie na topie i będzie miało wysoką oglądalność no i dopływ $. Minusem jest spanie przed telewizorem/komputerem fanów dobrego wrestlingu. Nie ukrywamy że od 4/5 lat robi totalny bullshit. Bo to co zostało z bardzo wysokiego poziomu WWF i wczesnego WWE to tylko wspomnienie i kilka westchnień.

 

W drugiej lidze mamy Batiste, może nie jest w tej chwili champem ale ZNOWU jest contenderem. No dosłownie żal mi dupe ściska jak widzę że nowy champ ma feud z Batistą. No panowie bookerzy ileż można :?: Pozytywnie zaskoczyły mnie jego pojedynki z Takerem który potrafił odnaleźć wszystko co najlepsze i zrobić bardzo dobrą i emocjonującą walkę. Kolejny raz dobiła mnie głupota bookerów którzy wymyślili sobie że Edge będzie bał się Batisty przez co jakość meczów znacznie spadła. Edge potrafi zrobić przecież walki które na długo zostają w pamięci a tak wychodzą takie gnioty. Oby sytuacja się zmieniła i zaczął się feud z Mattem (walki z poprzedniego feudu podobno bardzo dobre). Batista może raz na jakiś czas pojawić się w ME ale jak już mówiłem nie tak często.

 

No i trzecia liga czyli ECW i Bobby 8) Wrestler z niego dobry, z charyzmą i mic skillsami już trochę gorzej. Według mnie bardzo dobrze prowadzony aż do przejścia z Smacka. Nie wiem czy Lashley nie chce czy nie może pokazać Hardcoru w swoich walkach ale tego mi w nim brakuje najbardziej(walki według mnie może zrobić bardzo dobre) W końcu jest ECW championem i to musi dać do myślenia. Lashley pokonuje wszystko co tylko się da Umage czy McMahonów. Ostatnio też na Ecw daje czadu. Według mnie to już przekroczyło granice zdrowego rozsądku i jestem zniesmaczony tym co wyprawiają bookerzy :evil: Przystopujcie go nieco bo nie będziemy mieli na co patrzeć w tej federacji za kilka lat.

 

Czy wogule możliwe jest przystopowanie pushu Terminatorom WWE?

Kto by wygrał w walce John Cena vs Batista vs Lashley?

Kto będzie następnym pogromcą?

A kto pogromcą pogromców?

Tylko czas pokaże:)

 

9 Czerwca 2007 Damian Dziki

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 12
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SPoP

    3

  • Chindoos

    2

  • Spinebuster

    2

  • damiandziki

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 334
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.12.2003
  • Status:  Offline

To ja moze na poczatek rzuce kilka technicznych uwag

 

1) Pisz w Wordzie z wlaczona autokorekta bledow ortograficznych

 

2) Po napisaniu tekstu przeczytaj calosc ze 3-4 razy. Unikniesz problemow z interpunkcja, a material przestanie wygladac, jakby byl pisany na kolanie w kwadrans.

 

Tekst wyglada jak skrypt do audio-felietonu :) No i dominuje CHAOS, ktory moglbys sprobowac jakos doprowadzic do porzadku.

Ponadto momentami widze, ze miotasz sie miedzy osoba zdajaca sobie sprawe z tego, ze wrestling jest fake, a kompletnym markiem ;)

 

 

Nie oszukujmy się że powstaje nam nowy Hulk Hogan tyle że może być jeszcze gorzej.

 

Pare kwiatkow takich jak ten znalazlem :)

 

 

Minusem jest spanie przed telewizorem/komputerem fanów dobrego wrestlingu.

 

Myslalem, ze juz wszyscy sie zgodzilismy co do zasady, ktora brzmi: Chcesz ogladac dobry wrestling, nie ogladaj WWE (z nielicznymi wyjatkami potwierdzajacymi regule :) )

 

Aczkolwiek sam pomysl na felieton dobry, ciekawe pytania na koncu i mam nadzieje, ze uda Ci sie rozkrecic tu jakas dyskusje :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  933
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.06.2005
  • Status:  Offline

A to nie jest tak, że ostrogi felietonowe zdobywa się jako ukoronowanie kariery, a wcześniej trzeba terminować w innych formach?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 334
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.12.2003
  • Status:  Offline

Kiedys prawdziwe legendy sceny zaczynaly od felietonow na rowni z raportami i biografiami, ktore przygotowywaly w ilosciach hurtowych :twisted:

 

Dzis kazdy moze napisac felieton - nawet koles, ktory zrobil ze 4 recapy z SD! i ma 1 (slownie jednego) die-hard-fana :twisted:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  933
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.06.2005
  • Status:  Offline

Dzis kazdy moze napisac felieton - nawet koles, ktory zrobil ze 4 recapy z SD! i ma 1 (slownie jednego) die-hard-fana :twisted:

 

Be careful what you wish for...

 

Widzisz Damian jaka dyskusja rozgorzała? ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  914
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.08.2005
  • Status:  Offline

Taaa 8) Wszystkie uwagi mile widzane :) Następny będzie na stówę lepszy :grin:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  789
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.09.2005
  • Status:  Offline

Czasem mnie trafia, gdy widze, jak wielka opera mydlana stalo sie to WWE.

Wowczas szybko tlumacze sobie ostatni czlon nazwy i wstepuje we mnie blogie poczucie "rozluznienia przez zrozumienie". Mozna by sie sprzeczac czy Literze E najblizej gabarytowo do F, przez co Logo naprawde niewiele sie zmienia. A ze swiatowa organizacja werestlingu stala sie swiatowym cyrkiem, cóż ...

 

Idac za powyzszym tokiem rozumowania i patrzac na historie nie mozna sie dziwic ze McMahon chcial miec Ikone czasow wspolczesnych i takowa stworzyl. Hulk Hogan, Ultimate Warrior, Bret Hart, Degeneration X ( bo nie wydaje mi sie ze sam Shawn Michaels, ktory nie ma chyba takiego merchandisowego poweru jak kilku przed nim wymienionych i po nim, podobnie Undertaker), Stone Cold ( my favourite :) ), The Rock, Tripple H i w koncu John Cena.

 

Co do Batisty to mam dosc jego obecnosci w ME. I to nie to ze nie lubie go - wrecz przeciwnie, czuje, ze gosc ma to cos co powoduje ze jest Over z Publika ( widac kiedys bylo ze bardziej niz Cena) - tylko za to, iz wiemy, ze na razie nie zdobedzie on pasa. Wolalbym jakis ciekaw (czy to mozliwe?) "osobisty" (nie "czempionski") program z ktoryms z kilku monstrów.

 

Lashley - nie mam pojecia co o nim myslec. Gdyby to byl Scott Steiner widzial bym w nim next champa ( wspomnienia z WCW? ;) ). Widac ze McMahon poklada w nim nadzieje skoro podklada mu Umage, siebie i Shane'a, wydaje mi sie ze Main Eventerem bedzie kiepsciejszym niz Jasiu, a z Publika bedzie more Over. Czego jednak nie mozna McMahonowi odmowic to konsekwencji. Mimo gwizdow i buczen stawial na Cene i jakby bylo lepiej. Moze Vince karmi sie przyzwyczajeniem fana?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  36
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Niedawno był jakiś news o powrocie Sida do WWE, więc jest jeszcze jakaś nadzieja, że Jasiu zostanie pokonany :P
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 633
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline

Niedawno był jakiś news o powrocie Sida do WWE, więc jest jeszcze jakaś nadzieja, że Jasiu zostanie pokonany

 

Sid podkładał się Goldbergowi, więc może być tylko nowym mięsem armatnim dla Jaśka. Jedyny ratunek to zięciunio Triple H

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  36
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Niby tak ale chyba nie po to sprowadzają Sida żeby robił za mięso armatnie? No chyba że się mylę :roll: Faktycznie zapomniałem o HHH, który z obecnego rosteru ma największe szanse pokonania Jaśka.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  5 045
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Sid podkładał się Goldbergowi, więc może być tylko nowym mięsem armatnim dla Jaśka.

 

Goldberg'owi podkładali się wszyscy, więc akurat to nie powinno być wyznacznikiem ;)

 

Co do powrotu Sid'a do WWE to mówię stanowcze NIE ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 334
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.12.2003
  • Status:  Offline

A ja jako licencjonowany Wrestlesyfiarz jestem jak najbardziej za sprowadzeniem bohatera najwieksza ilosci pomylek i zabawno-zenujacych sytuacji w biznesie.

 

Nie zapominajcie przy tym, ze ”Sid can botch even a shoot promo”

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  2 107
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2005
  • Status:  Offline

Sid Rules!! hehehehehe 47-letni Millenium Man na pewno nie zaskoczy Jasia

 

Cena to absolutnie nie ta liga Co Hogan, na szczescie. Jedyne w czym jest lepszy to sklepanie lepiej wygladajacej walki, ale co do psychologii w ringu juz jest sto lat za murzynami, ktorzy sa dwiescie lat za Hoganem. Jest to produkt na sile wpychany do gardla. Markuja mu nastolatki, ktore gdy troszke juz podrosna, zrozumieja swoj blad. Natomiast na widok Hogana na zywo, srali pod siebie z wrazenia nawet jego najbardziej zagorzali przecwnicy.

 

 

Batista i Lashely to jedna kategoria - kupa miesni, ja nie widze u nich ani charyzmy ani kontaktu z publika, poza okazyjnymi tauntami po dobrym counterze

 

adios

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • Kniaziu
      Też nie będę żałował. Dość ubogi gimmick skrojony mam wrażenie pod nastolatki, niezbyt na mikrofonie, a i w ringu bez szału. Jego odejście zrobiło by miejsce dla moim zdaniem lepszych w i tak przepakowanym rosterze.
    • Kniaziu
      Nie wiadomo czy sprzedał by więcej biletów. A co do bycia fatalnym sternikiem - nikt nie oczekiwał że w 5 lat dogoni WWE, na razie statek płynie prosto, czasem lekko zbacza, ludzie mocniej narzekają na wizerunek i zachowanie Tony'ego, a nie wynikający z nich końcowy produkt. 20 lat temu, przed social mediami, mało kto by wiedział co się dzieje na backu i nie było by na co narzekać.   Punk był dla mnie zły już przy pierwszym odejściu z WWE, nie byłem fanem jego dołączenia do AEW bo, chociaż dawał dobre proma, walki miał słabe, prawie wszystko wygrywał i kradł spotlight młodszym i ciężej pracującym. Na filmiku widać wyraźnie kto zaczął, interesują mnie fakty a nie co kto gada na socialach, może przez to że wychowywałem się w czasach przedfacebookowych i czyny zawsze będą dla mnie ważniejsze niż słowa. A faktem jest że Punk to chorągiewka zawsze skora do zmiany pracodawcy i obsmarowywania poprzedniego. To nie AEW ciągle wraca do tego tematu.   Zabookował sobie drugi najważniejszy pas dwukrotnie, często bookował sobie "największe" walki z najmocniejszą oprawą na galach, najważniejsze zwycięstwa etc. Ale jego niechęć do heelturnu (dla mnie zawsze będzie miałkim facem, najbardziej lubiłem go jako midcardowego heela z gimmickiem undashing) i powody ku temu to po prostu policzek wobec innych zawodników. I fakt, dwukrotne wygranie Royal Rumble i uwalenie Romka na jubileuszowej WMce nijak nie wynikają z jego ego
    • RomanRZYMEK
      Nie obracam tego w negatyw. Uważam, że z lepszą podbudową ta walka miałaby w chuj większy potencjał! Schemat walk z teammate’m też w ostatnich tygodniach strasznie oklepany. Najpierw ekipa Dom Calliasa, teraz walka z Cesaro, czyli walka z kolejnym mate’m tylko z innej z ekipy. Jasne wrestlingowo dowiezie, historia przyznaje rację, jakaś tam jest, ale tak jak pisałem potencjał był DUŻO większy. No, ale tak jest jak mamy 20 różnych stajni/ekip, to później możemy robić nieskończona ilość kombinacji i iść po najmniejszej linii oporu i zestawiać ze sobą różnych członków ekip. Bookingowy Mastermind.    Na tym forum cały czas ma 😘😘 Ja pisze tylko o tym forum ICW mnie nie interesuje za bardzo.    Nie bronię Punka, zobacz jeszcze raz co napisałem - jego wersja z wywiadu jest bliższa temu co widzieliśmy na filmiku, niż Tony i jego „bałem się o życie”. Łatwo jest puścić nagranie z All In i wystawiać ocenę. Posłuchaj wywiad, postaw się w sytuacji Punka w którym frustracja narastała z dnia na dzień i odpowiedz sobie na pytanie dlaczego AEW zbiera taką reakcje na wypuszczenie tego filmiku. Proste i logiczne.    Nie wiem na jakiej podstawie Tony miałby wytoczyć sprawę w sądzie Punksterowi? Ten ruch w ogóle byłby jeszcze głupszy patrząc z szerszej perspektywy. A niestety dla AEW ich fanbase, głównie ze względu na osobę Tony’ego, który jak już wiele razy wspominałem, jest fatalnym sternikiem, w dużej mierze opiera się na ICW i ich zdanie/opinia jest dla niego ważna. Już nawet dochodziło do takich sytuacji, w których ocena na Cagematchu była dla Khana ważniejsza niż ilość sprzedanych biletów.      Nie słuchałeś biadolenia Punka, ale stawiasz tezę, że Punk automatycznie w tym konflikcie jest zły i TYLKO on zrobił źle i jest winny, bo ciągną się za nim problemy od czasu pierwszego runu w WWE? A to @ Mr_Hardy  pisał, że fani WWE wchodzą tu dla samej idei hejtowania i są ślepo zapatrzeni na produkt WWE.    Cody i ogromne ego? A on latał z głównym pasem AEW? Mógł przecież z łatwością sobie zabookowac run z głównym pasem. Znowu gdzie tu logika?    Strickland i jego pogoń za pasem faktycznie jest miłym odświeżeniem. Oby mu się udało, bo faktycznie akurat on jest fajnie bookowany i jego pogoń za pasem dobrze się ogląda. Tak samo dobrze jak Joe (jeden z najlepszych w historii tego biznesu) z pasem i na Majku tez jest kozakiem.    Jak pokazał przykład AEW „więcej swobody” nie zawsze oznacza, że produkt/dany wrestler będzie lepszy/ciekawszy. Nie każdy jest MJF’em, Joe czy znienawidzonym Punkiem.    Reasumujac i kończąc mój wywód - AEW przetrwa tą gownoburze. Są na rynku jeszcze krótko, a mimo to osiągneli już bardzo dużo (All In wyprzedane). Oglądalność Dynamitu mają dobrą/bardzo dobrą. Roster przepakowany utalentowanymi wrestlerami - MJF, Will Osoeray, Joe i inni. Czego więc brakuje? Jaki jest barkujacy element tej układanki? Dla mnie Tony Khan jest tym, który stworzył te federacje, ale też tym który jej najbardziej szkodzi. Słodkie jest to, że ICW wieszało psy na Vince’a jak miał pełna kontrole kreatywną, ale takiemu Khanowi ojebaliby berło, mimo że robi bookingowo dokładnie to samo, co Vince w swoich najgorszych latach. Ale ja tam trzymam kciuki i jestem pewny, że w końcu wrócą/pójdą we właściwą zbalansowaną stronę. 
    • CzaQ
      Jasne  Zadajesz dalej. 
    • KyRenLo
      Za parę godzinek pierwsze Smackdown po Wrestlemanii. Pojawi się Cody. Będzie nowa mistrzyni Bayley. No to może być ładniutki moment. Co do Kodeusza, to pewnie do Draftu będzie pojawiał się na obu tygodniówkach. W innym temacie zasugerowałem, że tak czy siak Blondas poleci z numerem jeden na niebieską tygodniówkę. Może źle zakładam, i to całe The Judgment Day wraz z dwoma pasami wyląduje na Smackdown. Plus dwie ogłoszone walki: Cody vs AJ na Backlash? Byłoby fajnie.    
×
×
  • Dodaj nową pozycję...