Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

"Trzecia strona medalu"


majonez

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 055
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.07.2006
  • Status:  Offline

Podziały między zwolennikami konkretnej dziedziny rozrywki to normalna sprawa. Najczęściej widocznymi są te występujące np. u melomanów, gdzie jedni murem stoją za Mandaryną, a drudzy za twórczością Vivaldiego. To samo można zaobserwować u kibiców piłki nożnej, z tym, że ową różnicę zdań można odczuć bardziej namacalnie. Do tego wystarczy odwiedzić dany stadion i zasiąść w odpowiednim sektorze. Te dwa przykłady to tylko namiastka tego, z czym spotykamy się na co dzień. Fani wrestlingu również niestety (a może ‘stety’) siłą woli biorą udział w swoich podziałach głównie poprzez swoje komentarze na forum. Tutaj oczywiście pojawia się już chyba odwieczny ‘versus’ pomiędzy fanami WWE, a tymi, którzy lubują się federacjach niezależnych, bądź też w „starszych, lepszych czasach”. Nie będę tutaj zażarcie walczył z racjami moich oponentów, bo to bez sensu. Chciałbym nakreślić tutaj pewien dylemat tej rzadko wspominanej „trzeciej strony”, która zdaje się być sumą tych dwóch frontów.

 

Czy „opłaca” się być konserwatywnym fanem wrestlingu, który stanowczo stawia na entertainment, bądź też na scenę indy? Tu już raczej chodzi o gusta, więc odpowiedzieć sobie na to pytanie powinien każdy z nas. Natomiast bez wątpienia trwanie po jednej bądź drugiej stronie jest bardzo wygodne. A to dlatego, że ortodoksyjny fan indys (z racji tego, że ‘WWE sucks’) w ogóle nie zabiera głosu w tematach dotyczących tej federacji; nie komentuje kart czy samych gal. To samo działa w drugą stronę. Fan Johna Ceny kochający głównie jego gimmick, nie szuka godzinami w Internecie jakiejś gali z federacji o nieswojsko brzmiącej nazwie. I również nie komentuje tego, czego nie widział. Tu sprawa wydaje się prosta. Więc, o co chodzi z tytułową „trzecią stroną medalu”?

 

Ową „trzecią stroną” są ludzie podobni do mnie. Czyli tacy fani, którzy oglądają gale WWE, TNA oraz scenę niezależną. Tutaj muszę powiedzieć, że osobiście z federacji Vince’a oglądam jedynie gale PPV. Produkt TNA łykam w całości (Impacty i PPV), a z indysów zasysam co tylko się da. I teraz wyobraźmy sobie, że w ciągu jednego dnia oglądnąłem jedną galę z WWE, jedną z TNA i jedną ze sceny niezależnej (tak dla kontrastu). Jako że na forum mają prawo wypowiadać się wszyscy, więc chyba nic nie stoi na przeszkodzie abym mógł skomentować np. galę WWE. Niestety tak już jest ostatnimi laty, że federacja Vince’a nie powala wysokim poziomem poszczególnych walk i tym samym całego show. Jedni fani są do tego przyzwyczajeni, a inni nie mogą tego przeboleć, co też wydaje mi się zrozumiałe. Nietrudno wyobrazić sobie jak ciężko wypowiedzieć się o gali WWE w samych superlatywach, albo przynajmniej wstawić emoty, które sugerowałyby, że poświęcony czas nie poszedł na marne. „Trzecia strona medalu” ma w takiej sytuacji o tyle gorzej, że gdyby wstawić dwa identyczne posty, których treść mówi o tym, że „gala była średnia” zdecydowanie gorzej zostanie odebrana odpowiedź osoby, która nie kryje sympatii np. do CZW. I w przypadku, gdy po raz kolejny czujemy się lekko zawiedzeni tym, co oglądnęliśmy jakaś osoba z owej „trzeciej strony” dopisze w swoim poście kilka sentymentalnych słów dotyczących wspaniałej przeszłości WWE czy ECW, (do których ma prawo, bo są częścią jego przygody z wrestlingiem i być może okresem, który przyniósł jej najwięcej pozytywnych doznań) wówczas znowu podnosi się krzyk i „jechanie” po takiej osobie; poklepywanie się po plecach i głaskanie po jajach w imię lepszej racji, bo „się jest w większości”. Bardzo ubolewam nad takim zachowaniem, bo przecież nikt nie jest obrażany ani wyzywany od głupków itd. A tak to już bywa, że jeden post danej osoby, który jest lekko na bakier z opinią mas, „gasi” 20 innych postów, o których można swobodnie porozmawiać. I już etykietka wywrotowca przyklejona na czoło.

 

Właśnie głównie dlatego nie wyrażam swoich opinii na forum dotyczących głównie gal WWE, choć je oglądam. Po co mam ryzykować i pisać coś niepochlebnego, bądź też jak wspomniałem - przynajmniej w minimalny sposób wyrazić swoje niezadowolenie. Od tego jest już naprawdę mały krok, aby zgnoić - fana wrestlingu - przez ortodoksyjną szlachtę, więc po co mam prowokować skoro moje zdanie będzie większym złem, niż to samo zdanie osoby z Batistą w sygnaturce? Końcówka mojego wywodu jest nieco „zapalna”, wiem o tym i zrobiłem to celowo. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem. Chciałem tylko pokazać jak ciężko jest być po środku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 26
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • SixKiller

    4

  • Dejv

    4

  • the sandman

    4

  • majonez

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  6 707
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Swoją wypowiedź zacznę od tego, że wyszedł Ci fajny tekst (albo artykuło-post, jak kto woli) ;). Po przeczytaniu kilku zdań pierwszego akapitu bałem się, że chodzi o to samo, co RVD jakiś czas temu. Okazało się jednak, że przedstawiłeś inny problem, który w moim przekonaniu nie jest problemem, a poniżej postaram się wyjaśnić dlaczego tak uważam.

 

Po pierwsze, wydaje mi się, że między fanami indys i mainstreamu nie ma konfliktu. Moim zdaniem obie strony bardziej się nie rozumieją, a nie zwalczają nawzajem. Celowo nie napisałem "nie rozumiemy się", bo chociaż w różnych dyskusjach z miłośnikami sceny niezależnej reprezentowałem WWE bądź TNA, to rzadko, ale jednak, oglądam też indys. Nie jestem więc ortodoksyjnym fanem, o jakich pisałeś. Tak samo denerwuje mnie radykalizm u fanów mainstreamu, jak i u fanów indys. W każdym razie bez względu na to, co jest między fanami jednej i drugiej strony, nie jest to odwiecznym versusem ;). Ogólnie może tak, ale nie tutaj. Na Attitude jest to stosunkowo nowe zjawisko i w niczym nie przypomina starych wojen między fanami WWE, WCW i ECW ;). Może dlatego, że fani wrestlingu się ucywilizowali, choć zawsze znajdą się tacy, który będą temu przeczyli (wystarczy spojrzeć jak niektórzy się wyzywają gdy chodzi o federacje lub wrestlerów).

 

Po drugie, nie uważam aby fani indys byli gorzej traktowani. Oczywiście nie odpowiadam za posty wszystkich użytkowników, tylko za swoje, więc może coś takiego wystąpiło kiedyś, ale na pewno nie jest to ogólna tendencja. Myślę więc, że w tym miejscu wyolbrzymiasz sprawę ;). Może się mylę, ale odnoszę wrażenie, że niektórzy fani indys są lekko przewrażliwieni i szukają wszędzie spisków. Jeśli mam być jednak szczery, to denerwuje mnie mierzenie wszystkich swoją miarką. Również dotyczy to obu stron. Więc tak, jak nie sposób porównywać futbolu wyspiarskiego do południowego, tak nie da się oceniać mainstreamu (zwłaszcza WWE) kategoriami indys. Trzeba się "przełączać". Niektórzy potrafią (np. Bonkol), inni zaś nie (np. http://forum.attitude.pl/viewtopic.php?t=10534). A jeszcze śmieszniejsze jest to, że się czegoś nie ogląda, a mimo to krytykuje. Dlatego uważam, że jeśli gdzieś jest problem, to tylko tu. A poklepywanie sie po plecach i głaskanie po jajach występuje po obu stronach ;). U fanów indys może nawet bardziej, bo czują się bardziej zintegrowani. Niemniej jednak ciekaw jestem innych wpisów w tym temacie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  674
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.03.2006
  • Status:  Offline

Kurde wy chyba nie macie co w nocy robić :D

 

Ja oglądam wszystko ECW , WWF/E , TNA , CZW , WCW , XPW , IWA...Oglądam wszystko bo chce być mniej więcej na bieżąco w świecie danej federacji . Choć naj lubię ECW ( te prawdziwe ) . Ale staram się oglądać PPV TNA i WWE . Ja mogę coś napisać na każdą federacje , i nie ma się czego bać że ktoś się z nami nie zgodzi i coś tam napisze . Od tego właśnie jest forum aby dyskutować i wymieniać zdania , choć sam piszę często głupoty . Ja uważam że nie ma takiego czegoś jak fani WWE vs fani Indys . To tak się może tylko wydawać a jak przyszło by co do czego to każdy ogląda i to i to , więc dla mnie taka ''wojna'' to nie istnieje . Wniosek jest z tego taki że każdy ogląda co chce i może pisać co o tym sądzi .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 762
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline

Dobre, piszesz o przewrazliwieniu, czy ze ty nie robisz podzialow ale jednak to ty caly czas powtarzasz "fani indys to, fani indys tamto", wystarczy przejzec twoje posty zeby zobaczyc jak to sie czesto powtarza, to ty wlasnie jestes pierwszy ktory wyraznie podkresla taki podzial, niestety SixKiller.

 

nie tylko tna czy wwe to duze federacje. Nie wszystko jest indys co niedotyczy wwe/tna, tez nazwiesz kogos fanem indys ktory np; interesuje sie glownymi fed. w Japonii czy Meksyku?

Wiele osob tego nie dostrzega, a ze Sporo osob potrafi laczyc ogladanie reszty fed i wwe/tna to normalne. ja w miare niedawno ogladalem w miare regularnie tna, lecz obecnie rzadko obejrze i to czasem wybrane walki czy tzw; najwazniejsze ppv i robie to dla paru wrestlerow ktorych lubie, a tak malo ogladam bo poprostu gale innych fed. zajmuja mi czas.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  6 707
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Dobre, piszesz o przewrazliwieniu, ale to ty masz jakas obsesje i caly czas powtarzasz "fani indys to, fani indys tamto", wystarczy przejzec twoje posty zeby zobaczyc jak to sie czesto powtarza, to ty wlasnie jestes pierwszy ktory wyraznie podkresla taki podzial.

 

Grubo przesadziłeś. Gdybym ja użył takiego argumentu, to wyliczyłbym "jak często", bo ile to jest "tak często"? Stawiam, że zwrotu "fani indys" użyłem w mniej więcej trzech tematach. I nie z obsesji, tylko dla odróżnienia. W takich tematach jest to niezbędne i robi to m.in. majonez. Więc nie rób ze mnie kogoś, kim nie jestem. Chociaż sam już nie wiem, bo kiedyś mocno lobbowałem za powstaniem Independent Zone, więc może gdzieś tam we mnie siedzi nienawiść do fanów indys, których podświadomie postanowiłem w ten sposób wyizolować :lol: . Podział istnieje i co z tego? Przecież dla nikogo nie jest on dyskryminujący. Tak samo, jak są "fani Legii", "fani Wisły", "fani Lecha" itd. Mam wszystkich wrzucić do jednego wora i nazwać "fanami piłki nożnej"?

 

po drugie ktos wedlug ciebie nie moze krytykowac TNA i WWE, bo nie oglada? Hmm wystarczy przejzec wasze tematy o galach, prawie non stop narzekania, skroty zeby poprostu miec na ten temat zdanie, a nie tracic czas na ogladanie.

 

Tak, według mnie nie może. I nie TNA i WWE, tylko wszystkiego. Poza tym co to znaczy "wasze" tematy? Czyżby kolega miał obsesję ;)? Bo wyżej ja zostałem o to oskarżony za określenie pewnej grupy "fanami indys", co w moim przekonaniu jest nazwą najtrafniejszą z możliwych.

 

po trzecie nie tylko tna czy wwe to duze federacje. Nie wszystko jest indys co niedotyczy wwe/tna, tez nazwiesz kogos fanem indys ktory np; interesuje sie glownymi fed. w Japonii czy Meksyku?

 

Do tej pory nie wypowiadałem się na temat fanów Japonii ani Meksyku. Jeśli tak ich nazwę, to mi pewnie wypomnisz, więc mogę spać spokojnie. Ale co to jest indy nie musisz mi tłumaczyć ;).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  14
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.05.2007
  • Status:  Offline

Po drugie, nie uważam aby fani indys byli gorzej traktowani.

Ja sie wypowiem o jedym zdaniu tylko. Nie wiem akurat jak jest na tym forum ale z doświadczenia z innych moge powiedzieć że ja tu mocno popieram SixKillera. Fani indys nie tylko nie byli nigdy dyskryminowani ale to bardziej oni dyskryminowani innych. Wielu z nich pisało tak jakby dzięki oglądaniu gal z meksyku czy innych skośnookich konusów posiedli jakaś tajemną wiedzę, która pozwala im kpić z WWE czy TNA. Ponadto jeżeli na tzw. PSW jest jakiś spór to raczej między fanami WWE i TNA, którzy ciężko produkują argumenty żeby zyskać przewage w dyskusji a wejdzie taki fan indys jak to ujął SixKiller i wypali bez sensu "WWE i TNA sucks". Co mogą na to odpowiedzieć ludzie którzy preferują TNA i WWE? Nic, bo u 80% userów zna indys z opowieści albo ma śladową wiedzę (np. ja) i nie stać ich na bardziej wyrafinowane argumenty. Fani indys mają dzięki temu dużą "przewage psychologiczną" dzięki czemu często bezkarnie uchodzi im zniechęcanie innych userów do oglądania jakieś gali przez sloganowe powiedzenie np. Wrestlemania sucks czy inne takie dyrdymały. Poza tym fani indys mają tez tą przewagę że znają chociaż trochę federacje enterteimentowe (bo wątpię żeby ktoś zaczynał swoją przygodę z wrestlingiem od razu od indys) więc nie są traktowani jako jacyś obcy, podczas gdy fan WWE czy TNA który próbuje coś nabazgrać w dyskusjach coś lekko niepochlebnego o indys od razu jest jechany i uważany za intruza który nic nie wie a pisze. Nie jest to oczywiście zdanie o wszystkich zwolennikach "indysów" ale taka jest prawda.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline

po drugie ktos wedlug ciebie nie moze krytykowac TNA i WWE, bo nie oglada? Hmm wystarczy przejzec wasze tematy o galach, prawie non stop narzekania, skroty zeby poprostu miec na ten temat zdanie, a nie tracic czas na ogladanie.

 

Zgodze sie z Sixkiller'em i powiem jeszcze raz: A NO NIE! Bo to tak, jakbys nie ogladając przykładowo najnowszej częsci przygod Jamesa Bonda powiedział, że Bondy ssają i nie ma po co ogladac Casino Royale.. Ja jezeli nie ogladam gal indys (a nie ogladam :) ) nie pisze, ze ta federacja ssie, czy nawet cale indys ssie, sugerujac sie np. wypowiedzia Sixkillera, czy indys jest super, CZW jest super, ROH jest super, patrzac na wypowiedzi RVD, Dejva, czy Kopra.. Uznaje po prostu zasade: nie widzialem - nie oceniam..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 055
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.07.2006
  • Status:  Offline

Uznaje po prostu zasade: nie widzialem - nie oceniam..

 

Z tym też się zgadzam i też o tym napisałem. Tylko, że nie tutaj jest pies pogrzebany, albo przynajmniej mi nie o to chodziło. Nie będę pisał dwa razy tego samego, więc jeżeli ktoś zgubił sens mojego wcześniejszego wywodu, to zapraszam ponownie do przeczytania go ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline

majonez, Twoj post przeczytal dokladnie, natomiast moj poprzedni post odnosil sie do wypowiedzi Streetovs'a :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 014
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2003
  • Status:  Offline

W związku z tym, że jest to mój ostatni post ever na RazorRMedii oraz ogólnie rzecz biorąc - wszelakim forum związany z tematyką wrestlingową postawiam napisać go od serca i właśnie w tym temacie, aby zakłucić Wam nieco spokojną dyskusję :)

 

A więc tak...

 

Wydaje mi się, że jednak jest pewien podział na fanów WWE/TNA oraz federacji innych niż te dwie na początku napisane (czyt. indys). Może i jestem przewrażliwiony, ale po niektórych wypowiedziach w ostatnim czasie osób takich jak Spop i Six-Killer takie można odnieść wrażenie. Może i wypowiedzi Spop'a zawierały w sobie elementy żartu (patrz temat --> "Witam po latach") ale moim zdaniem bliskie były tej pewnej, niebezpiecznej granicy. Ok, to można jeszcze ścierpieć i uznać za żart. Jednak komentarze niektórych osób dają mi otwarcie do powiedzenia "Macie swój dział Independent Zone - to jest wasze ghetto i tam siedźcie, nie odzywając się gdzie indziej". Postawiona jest tutaj teza, że fani indys (a raczej jedna osoba, czyli JA)robią wam krzywdę niektórymi wypowiedziami. Prawda jest taka, że osoby interesujące się tego typu wrestingiem są tak naprawdę w opozycji. Garstka osób wie naprawdę co tam się dzieje, nie plecąc przy okazji kompletnych bzdur, jakie to wy gadacie! Już od wieków w Polskim światku wrestlingowym jest wiele mitów na temat sceny niezależnej, chociażby taki, że w CZW to tylko same death match'e organizuje się. Bullshit! Jeśli taka osoba plecie takie bzdury, to tylko jest fakt, że gówno wie o scenie niezależnej. Zarzucacie, a inaczej - próbujecie zarzucić fanom (Six-Killer), że nie mając pojęcia lub nie będąc na bierząco z WWE i TNA piszą o tych federacjach i wygłaszają krytyczne opinie. Nie wiem czy coś was boli w tej kwestii (bo to chyba nie czas aby iść do lekarza) ale jakoś podważane jest wasze ego w tej kwestii. No co się takiego dzieje, że ktoś np. JA, twierdzę, że WWE/TNA to syf nad syfami i do głoszenia takiej tezy nie potrzebuję oglądać tego na bierząco. Prawda jest taka, że wy ciągle narzekacie na te federacje! I to już jest pierwszy element tego, że to mogę również robić ja, Dejv czy ktoś zupełnie inny. Czy ktoś widział w tematach związanych z indys aby było w nich ciągle narzekanie i skomlenie jak to jest źle? Ok, było ale nie w takim stopniu, bo tak naprawdę fani indys mają alternatywę wśród federacji. Wcale nie odstrasza ich, że jest to ten słynny kurnik (przykład błazenady ze strony Fuckhead'a), czy też hala wypełniona Japończykami, którzy siedzą tak cicho, jakby to była jakaś żałoba. W życiu mamy także alternatywę - dla Windowsa jest nią Linux, dla iPod'a jest jakaś player mp3 firmy "player mp3" a dla chociażby Kopra zamiast zajmowania się Attitude jest nieróbstwo i pieprzenie wkółko dennego zdania "Ja robię to, czego z pozoru nie widać" (tak! racja! obijam się od 3 lat!!). Zatem każdy fan indys ma alternatywę. U Was fani WWE/TNA nie ma alternatywy, bo jest przechodzenie od dna do dna. To jest wasz wybór, ja tak naprawdę mam gdzieś to co oglądacie. Tylko, że przy okazji, niektórzy wygadują bzdury, a to co wyżej napisałem to tylko początek góry lodowej. Więcej przykładów nie wymienię, bo nie mam zamiaru sobie humoru psuć pod koniec dnia - poza tym nie warto...

 

Podsumowując: W moim mniemaniu, w trakcie mojego udzielania się w Polskim światku wrestlingowym z czasem powstał pewnego rodzaju podział. Napewno nie jest on jakiś duży, ale jak będzie się pogłębiał, może być niebezpieczny. Pewnie wielu z was go nie zauważa, jednak wystarczająco długo siedziałem tutaj aby takie coś dostrzec...

 

To tyle z mojej strony.

 

Ps. Nie bójcie się, już tutaj nie wrócę tak jak 3 lata temu, kiedy to pojawiłem się na Attitude po kilku tygodniach :)

 

Ps2. To co napisałem możecie różnie odebrać, nie interesuje mnie to już.

 

Ps3. Podziękowania z mojej strony dla wszystkich prawdziwych, jak i nie prawdziwych fanów wrestlingu, a w szczególności dla osób udzielających się w dziale IZ. Specjalne podziękowania dla Six-Killer'a, który non-stop przekręcał moje słowa :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 977
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.11.2003
  • Status:  Offline

Cóż ostro pojechałeś RVD w swoim ostatnim poście. Tak ja wiedzialem,że odejdziesz bo przecież znamy się już tyle lat i razem "korespondujemy" kilka naprawde ladnych lat i nie zapomne naszych rozmów przez maile (na dłuuugo zanim powstało IZ) kiedy to pisaliśmy sobie naprawdę potężne teksty o CZW,IWA MS, Kanadzie, Japonii czy o takich federacjach, o których zapewne większosć z Was nawet nie słyszała. Tak piękne to czasy były :roll: .

 

Co do samego tekstu to może zostawie to bez komentarza.

 

Co do IZ to nie wiem jak to się dalej potoczy,ale sądze,że dział sceny niezależnej po prostu upadnie bo nie będzie RVD i nie będzie za jakiś czas również i mnie. Pozostaje życzyć tylko powodzenia,ale wątpie aby ten dział przeżył....niestety.

 

Dziękuje Ci RVD za ogromny nakład pracy jaki swego czasu wkładaleś w Attitude i forum swoimi tekstami i wolnym czasem.

 

Mam nadzieje,że jednak (pomimo Twoich wcześniejszych ustaleń ze mną) kiedyś jeszcze zawitasz na Attitude aby coś popisać. Pamiętaj...Never say never ;).

 

Zegnam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Tak, jak stwierdzili moji szanowqni przedmówcy (Żegnajcie RVD, Dejv będę tęsknił...): fani indy są w opozycji, jest ich garstka, ale bądźmy szczerzy, aż tacy napastliwi nie jesteśmy. To że ktoś rzuci jakąś ostrą uwagę pod adresem poziomu fedu, to tylko dla tego, że patrzy na wrestling federacji nieżaleznych, ktorych produkt jest bardziej dojrzały niż entertaiment. No i przez te pochwały i jezdzenie po WWE/TNA wydają się snobami, ale taka jest prawda - w independent walki stoją na wyżsym poziomie, a fani indy zwracają tylko na to uwagę.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  674
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.03.2006
  • Status:  Offline

Kurde smutno trochę :(

 

Dejv i RVD porzucają Attitude dlatego że ? Nie rozumiem będą zakładać jakąś własną stronę czy coś ? Może i jestem głupi ale nie rozumiem ich zachowania , chodzi mi o te odejście na zawsze . Dlaczego to robicie ? No chyba mi nie powiesz że to przez ten ''podział'' . I tak już mi nie odpiszecie...

 

Szkoda , 2óch speców od indys poszło w siną dal :sad:

 

Ja też was żegnam , czyli razem już 3 speców :D

 

Żegnam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 977
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.11.2003
  • Status:  Offline

The Sandman: Nie nie zakładamy żadnej własnej strony bo zawsze byliśmy lojalni wobec Attitude. A odejście z powodu tego khem..."podziału",ktorego tak naprawdę nie ma (jak pisał Sixkiller - pozdro!) byłoby przykladem nie dość,że glupoty to i też dziecinady,a na to jesteśmy już zdecydowanie za starzy.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  674
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.03.2006
  • Status:  Offline

To co jest tak naprawde powodem waszego odejścia ??
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • MattDevitto
      Podobnie już zrobili z AJem gdy w 2k16 uwalił z Jericho na WMce by potem iść na potężnego Romka.
    • -Raven-
      Trzynastka.
    • Jeffrey Nero
    • Grins
      Moim zdaniem Khan powinien się w końcu skupić na fedce, spiąć dupę i po prostu odizolować się od tej całej historii od Brooksa i WWE, bo to nie ma największego sensu skupiać się na WWE a przy okazji niszczyć swój produkt, mi się bardzo dobrze oglądało AEW w czasach 2020-2022... Cóż rok 2023 mnie zbytnio nie powalił było kilka zajebistych walk ale nie było żadnej zajebistej historii która mogła by dupę urwać prócz MJF'a i Cole'a nie było tam nic konkretnego, story Christiana z Edge'm spierdolili na maksa chociaż ich I Quit Match był zajebisty to powinien się odbyć w jakimś szybszym terminie, AEW szanuje za to że mogę dostać na prawdę solidne pojedynki że ringowo nie dostajemy jebanego ślimaka, chociaż w ostatnim czasie w WWE to się poprawiło, ale tak o niebo lepiej mi się ogląda AEW jako ringowy produkt bo WWE tylko i wyłącznie przeglądam dla tamtejszych storyline'ów które też czasami dupy nie urywają... Po prostu na miejscu Khana w końcu bym się spiął, za trudnił jakiś specjalistów, uporządkował ten burdel na zapleczu i zaczął inwestować w Ospreay'a, Stricklanda, MJF'a, Cole'a, Blacka pełną pizdą, zrobił z nich topowe gwiazdy które budowałby historię... Bo jak oni tak dalej będą się skupiać na WWE, to czarno to widzę, a dla hejetrów AEW to będzie najlepsza pożywka aby całkowicie jebać tą fedkę. 
    • PTW
      PUNCHER PODWÓJNYM MISTRZEM! Ależ to był majstersztyk, dwóch twardzieli poszło na wymianę przez praktycznie całą walkę, tu każdy cios mógł być tym ostatnim, nokautującym! Ostatecznie reprezentant Szczecina zabiera ze sobą pasy PTW oraz WWA by już niedługo zmierzyć się z największym wyzwaniem w swojej karierze! – Oficjalni partnerzy: Środowisko Miejskie & Grupa WOLF & Out Pizza & Fabryka Sportów & Pod Platanem Przeczytaj wpis na oficjalnym fanpage PTW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...