Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Co lepsze? Overselling czy no-selling? :)


Co lepsze?  

37 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Co lepsze?

    • overselling
      13
    • no-selling
      24


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  874
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.11.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobrym przykładem upadania po każdym uderzeniu jest Undertaker vs Mr. McMahon

Buried Alive Match. Na początku walki po pierwszym ciosie McMahon padł na ziemie, a po drugim już zaczoł krwawić. Wole jak zawodink robi kick outy ze wszystkiego niż pada po pierwszym lepszym Punchu. Zdecydowanie no-selling jest lepszy.

  • Odpowiedzi 25
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Deliquent

    2

  • -Raven-

    2

  • evertonian

    2

  • Milos

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Jasne, że over-selling jest bardziej "groźny", bo pokazuje (w głupi sposób) jak bardzo wrestling is fake. No-selling można jeszcze tłumaczyć gimmickowo i pomimo, że na dłuższą metę jest on wkurwiający - nie jest jednak tak "niszczący" dla wrestlingu.

 

Co do over-sellingu, swojego czasu wymiatał D-Von, który po jakiejś większej akcji często padał na glebę dostając drgawek jakby własnie chwyciła go padaczka:))) Trudno było powstrzymać śmiech:)))

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 334
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.12.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ciekawym przypadkiem jest tez RVD, ktory (przynajmniej wedlug mnie) uprawia solidny over-selling po swoim patentowym Frog Splashu :D Jasne, wykonuje ja bardzo efektownie, mozliwe ze niekiedy nadzieje sie nieprzyjemnie na rywala. Jednak za kazdym razem, kiedy po wyladowaniu zaczyna przebierac nozkami i trzymac sie za brzuszek dodajac do tego "bolesny" wyraz twarzy smiech we mnie wzbiera pusty :lol:

 

W mniejszym zakresie uwaga ta dotyczy Jeffa Hardy i Krzysia Benoit, ale on zazwyczaj atakuje baska mate wiec to sie nie liczy ;)

 

Dotykamy wiec w tym topicu kolejnej warstwy biznesu, a mianowicie akcji po ktorych zawodnik wykonujacy je cierpi bardziej niz przeciwnik :D

What is the difference between Sheamus and the World War II? WW II is over ;)

13629172384628ee9bd26ff.jpg


  • Posty:  10 383
  • Reputacja:   405
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Ciekawym przypadkiem jest tez RVD, ktory (przynajmniej wedlug mnie) uprawia solidny over-selling po swoim patentowym Frog Splashu Jasne, wykonuje ja bardzo efektownie, mozliwe ze niekiedy nadzieje sie nieprzyjemnie na rywala. Jednak za kazdym razem, kiedy po wyladowaniu zaczyna przebierac nozkami i trzymac sie za brzuszek dodajac do tego "bolesny" wyraz twarzy smiech we mnie wzbiera pusty

 

Wiesz SPoP, co do RVD i jego rzekomego over-sellingu, to nie wydawałbym aż tak pochopnych osądów. Powiem szczerze, że mi jakoś nigdy za bardzo nie przeszkadzały te "kulanki" RVD po wykonaniu Frog Splasha, powiem więcej - nawet uwiarygodniały go (dodawały finisherowi power-effect'u) w moich oczach. Zacznę od tego, że uważam iż wiekszość wrestlerów trochę kijowo wykonuje Frog Splash'a (nawet Ś.P. Eddie Guerrero) kiepsko "sprzedając" jego końcowy moment. No bo popatrzmy na to oczami marka - koleś skacze z jakichś 4 metrów na drugiego typa (zbudowanego jak granitowy blok), uderza w niego swoim (ponad 100-u kilogramowym) ciałem z całym impetem poczym jakby niby nic (mark myśli sobie: "jak to? PRZECIEŻ TO MUSIAŁO TAKŻE I JEGO BOLEĆ! Podejrzane...") przechodzi od razu do próby pinu... Dla mnie - z tej perspektywy patrząc - wyglądałoby to na maksa fake'owo (tym bardziej, że z reguły taki finisher zasadzany jest przez "ledwie trzymającego się na nogach", "wyczerpanego ciężkim pojedynkiem" wrestlera, tak więc powinien on także odczuć skutki tej akcji). Już wolę sposób "wykończenia" Frog Splash'a a'la RVD (chociaż faktycznie czasami Rob trochę przegina:), czyli potężny odrzut w górę po zderzeniu się ciał, chwilę "sprzedawania" bólu po tej - także destrukcyjnej dla wykonującego - akcji a dopiero później przejście do pinu. Dla mnie jest to bardziej "realistyczne" niż momentalne odklepanie oponenta po wykonaniu Frog'a.

 

Ciekawym przypadkiem sztucznego over-sellingu jest Hogan kiedy był heelem. Kiedy już musiał sprzedawać jakies akcje face'a, to trzymał się najczęściej za plecy i na maksa głośno i sztucznie stękał - wydawał takie odgłosy jak stary dziadyga, któremu coś przeskoczyło w krzyżu. Trąciło to tak chamsko premedytacją, że głowa boli (takie "oczko" puszczone w stronę smart marków mające im przekazać coś w stylu "dobra, wiecie - jestem heelem to i muszę wyłapać kilka strzałów - ale nie traktujcie tego na serio, bo w innej sytuacji wciągnąłbym tego leszcza nosem"). Hogan zawsze mył ewenementem - albo w ogóle nie sprzedawał akcji, albo odwalał chamski over-selling mający pokazać, że bęcki które wyłapuje to maksymalnie naciągana sprawa, cwaniaczek...

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  796
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.12.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

trzymał się najczęściej za plecy i na maksa głośno i sztucznie stękał

Pamietne "washa, washa" :lol:

WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO

3247778034e83b336a7b43.jpg


  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Strasznie denerwuje mnie no-selling i mimo, że często łączy się to w naturalny sposób z odgrywanym gimmick'iem to wygląda to dla mnie kiepsko, idealnym przykładem jest nasz ulubieniec Great Khali ;) Over-selling też bywa jak to napisał Raven "groźny" szczególnie dla marków, ale nie przeszkadza mi to aż tak jak no-selling, oczywiście są czasami totalnie żałosne przypadki, ale już się przyzwyczaiłem :P

15974308365193fac7b7921.jpg


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Powiedziałby ktoś, kto był tym sławnym no-sells-manem? Bo właśnie mi się wydaje, że Great Khali, ale to jest za mało skomplikowane aby mogło być prawdziwe :P

 

A co do tematu: zdecydowanie wolę over seliing, wręcz lubię. Czasem można się pośmiać, czasem naprawdę wystraszyć (tylko trzeba mieć duszę marka :-)). A no-selling jest strasznie wkurzający, dla mnie no selling bardziej pokazuje jak wrestling jest "udawany".

Klauzula: z naciskiem na słowa "dla mnie" :P.

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg


  • Posty:  1 615
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Powiedziałby ktoś, kto był tym sławnym no-sells-manem?

cala sala krzyczy glosno:

 

gooooldbeeeerg, goooldbeeeerg


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  07.07.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Aha :D Ale Grejt też jest niezły. Z czynnych wrestlerów mistrz no-sellingu :P

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  1 298
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nic i to i to jest beznadziejne. Chociaz lepszy juz lekki over selling.

A ta walka to piekno non sellingu: Great Khali vs Giant Silva

http://www.lastfm.pl/user/OaklandRaider

n W o 4 4 4 4 life

........new world order

 

.

512981594483bee67eb9e5.jpg


  • Posty:  28
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.05.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rocekt ta walka z misterio to orton dostal takiego kopniaka i sie na liny wybulil niewiadomo czamu ale wyglądało to dziwnie faktycznie:)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Po zakontraktowaniu LaBrona Kozone MLW nie może się nacieszyć jakiego zawodnika z potencjałem mają u siebie. Niech mu dadzą chwilę pobyć u siebie zanim go będą wynosić pod niebiosa. Na razie to pamiętam go tylko z tego, że wygląda jakby miał zaraz wokół tego pasa zrobić Spinaroonie. 
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE NXT #828 Data: 10.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Orlando, Florida, USA Arena: WWE Performance Center Format: Live Platforma: The CW Komentarz: Booker T & Vic Joseph Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE NXT - dysk
    • HeymanGuy
      Jak komuś brakuje Mercedes w AEW, to będzie mógł zobaczyć ją w PTW już niedługo ;P  Lets go Diana! 
    • HeymanGuy
      Podejrzewam że to będzie jej ostatnia walka, jezu jaki to był kiedyś zabijaka w oktagonie. 🤯
    • MattDevitto
      To czarny dzień dla całego lucha libre kiedy luchador nie może przyłożyć komuś z publiki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...