Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

Co lepsze? Overselling czy no-selling? :)


SPoP

Co lepsze?  

37 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Co lepsze?

    • overselling
      13
    • no-selling
      24


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 334
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  02.12.2003
  • Status:  Offline

Wiem, ze temat z rodziny glupich, ale tak sie wczoraj wieczorem w gadowym gronie zastanawialismy m.in. z Grimem i doszlismy do wniosku, ze dobrze byloby Was zapytac o zdanie w ww. kwestii :D

 

Wiadomo, kto byl najwiekszym no-sells-manem w historii

a co do oversellingu, to tu znalazlem cos takiego:

 

http://www.youtube.com/watch?v=mx1z3IMigAU

 

Milych rozkminian i owocnej mam nadzieje dyskusji ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 25
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Deliquent

    2

  • SPoP

    2

  • -Raven-

    2

  • evertonian

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  5 483
  • Reputacja:   15
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Chyba pytanie powinno byc "Co jest gorsze?" :)

 

IMO o wiele gorzej wyglada jak ktos przesadzi z sprzedawanie niz jak w ogole nie sprzeda akcji. Z dwojga zlego juz wolabym zobaczyc jak koles zupelnie nic nie robi sobie z chair shota niz.. przez 2min widziec jak sie wije z bólu i udaje...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  311
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.11.2003
  • Status:  Offline

Wiadomo, że lepiej DOBRZE sprzedawać akcje, jednak poszczególni zawodnicy, po prostu nie mogą (nie mogli) tego robić, albowiem to spieprzyłoby ich gimmick. Ultimate Warrior, Andre the Gigant, Goldberg to chyba najlepsze przykłady, aczkolwiek u Warriora jeszcze jakoś to wyglądało. Dla mnie przykładem oversellingu, można nazwać Terry’ego Funka, który po punchu, robił kilka kroków niczym pijany Mietek spod monopola (bez obrazy dla Mietków), a później padał na matę. Podobnie robił Flair, i to często po zwykłych uderzeniach, na szczęście nie stosował tego za często. Dla mnie, nr. # 1 jeżeli chodzi o sprzedawanie akcji rywali jest Shawn Michaels. Wie jak się zachować, i choć przepadam za nim średnio, to jednak w tym elemencie jest zdecydowanie jednym z najlepszych. Flair także swego czasu był w czołówce.

Może więc napiszę tak - jeżeli gimmick na to pozwala, to wrestler powinien sprzedawać akcje, ale jak wiadomo są pewne granice których nie można przekroczyć, bo wtedy efekt jest jeszcze gorszy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  562
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.12.2005
  • Status:  Offline

To zależy :D...

Według mnie to overselling bardziej demaskuje naturę wrestlingu niż no-selling.

Rozsądnie dawkowany no-selling jest bardzo pomocny, na przykład przy akcentowaniu monsterowości poszczególnych postaci. Za przykład (poza największym no-sells manem w historii, oczywiście :)) mogą posłużyć Kane i Undertaker na początku ich kariery - po wściekłej, okaleczonej bestii i lordzie undeadów oczekuje się właśnie nieziemskiej wytrzymałości i niewrażliwości na ból.

Przypadki skrajne, jak na filmiku, to zupełnie inna historia ;P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2005
  • Status:  Offline

pamietacie jak rock sprzedawal stunnery ? :) nie wiem czy mozna to nazwac oversellingiem ale wygladalo bosko ;)

 

wrzaski kolesia na filmiku przypominaja mi zachowanie mcmahona na WM23 kiedy mu golili leb ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 817
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.12.2004
  • Status:  Offline

Jak juz mowilem SPoPowi, zdecydowanie jestem za 'no-sellerami'... To nawet nie chodzi o moje odczucia, ale o to, jak postronne osoby widza wrestling... Mowiac szczerze, predzej (jako laik) uwierzylbym, ze Goldi stoi po bigboot a Umaga po chair shocie, niz ze Rock otrzymawszy Stunnera fika salto w powietrzu i wypada za ring :D
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  600
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

O tototo zgadzam sie Grimem , takie przesadystyczne zapedy neiraz potrafia popsuc caly klimat walki .
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Właśnie... zbyt duży overselling powoduje to, że akcje wyglądają jak rodem z kreskówki, np taki clothesline przy linach, niektórzy zawodnicy to po wypadnięciu z ringu przetoczą się po ziemi spory kawałek.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 295
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2005
  • Status:  Offline

skoro nie lubicie ovesellingu to gdzie tu Michaels jako ten nr jeden do sprzedawania akcji, kiedy co rusz jak dostaje irish whipa na naroznik to robi na nim przekomiczne akrobacje ;)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  311
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.11.2003
  • Status:  Offline

skoro nie lubicie ovesellingu to gdzie tu Michaels jako ten nr jeden do sprzedawania akcji, kiedy co rusz jak dostaje irish whipa na naroznik to robi na nim przekomiczne akrobacje

 

Michaels to nr. jeden ale moim zdaniem ;) Czasem przegina, ale nie aż tak bardzo, to solidny aktor ;) Przekonał się o tym także Bret...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  431
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.04.2006
  • Status:  Offline

On w ten sposób hamuje rozpęd. Przynajmniej ja tak to widzę.

 

Jeśli chodzi o temat to no sellingu nie lubię. Po prostu trochę wkurza mnie jak taki Umaga nie leży po 3 chairshotach a Kane już po pierwszym ląduje na deskach... Gimmick gimmickiem ale mi takie akcje się nie podobają.

Przesadzony selling to jeszcze większa katastrofa. Rzeczywiście komicznie wygląda, jak taki Rock robił jakieś fikołki po Stunnerze a przecież komicznie miało nie być... Jak dla mnie Kurt Angle świetnie sprzedaje akcje przeciwnika choć fanem samego Kurta wielkim nie jestem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2 244
  • Reputacja:   25
  • Dołączył:  30.05.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone

Mnie się podoba sposób sprzedawania akcji przez RVD ;) Robi to tak..elsatycznie :)

 

Co do HBK..owszem, jeśli chodzi o selling, to jest świetny. Niesamowicie nie podobało mi się jednak sprzedawanie przez niego 619..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  933
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.06.2005
  • Status:  Offline

HBK potrafi przesadzić z sellingiem żeby samemu wypaść lepiej (patrz komiczne pajacowanie w walce z Hoganem na SS'05), to znaczy puszcza oko do fanów: "ta walka jest na niby więc zachowuję się jak postać z kreskówki". Po czym dzień później na RAW stwierdza: "Now back to reality!" ;) A przesadne sprzedawanie Reyowi to był komunikat dla smartów: "No wiecie, przegrywam z nim na czysto, bo to Eddie Tribute Show a Rey był jego kumplem, więc wypada". Może i Shawn się nawrócił, ale jeśli chodzi o chronienie swojego spotu to cały czas The Showstoppah ;)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 858
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2007
  • Status:  Offline

za duza dawka ovesellingu powoduje ze czasami wyglada to jak jakies zachowania postaci z Looney Tunes...zapamietam sytuacje ze wrestler (nie pamietam z kim Mysterio walczyl)po otrzymaniu kopniaka w glowe mniej wiecej na srodku ringu "podbiegl" do lin zeby Rey mogl spokojnie wykonac 619 :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  179
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.08.2005
  • Status:  Offline

Mnie wkurza jak ktoś upada na ring po czym po 2-3 sekundach dostaje drgawek jakis dziwnych :D (chyba Michaels w tym celuje także o ile mnie pamięć nie myli)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • Kniaziu
      Nie wiadomo czy sprzedał by więcej biletów. A co do bycia fatalnym sternikiem - nikt nie oczekiwał że w 5 lat dogoni WWE, na razie statek płynie prosto, czasem lekko zbacza, ludzie mocniej narzekają na wizerunek i zachowanie Tony'ego, a nie wynikający z nich końcowy produkt. 20 lat temu, przed social mediami, mało kto by wiedział co się dzieje na backu i nie było by na co narzekać.   Punk był dla mnie zły już przy pierwszym odejściu z WWE, nie byłem fanem jego dołączenia do AEW bo, chociaż dawał dobre proma, walki miał słabe, prawie wszystko wygrywał i kradł spotlight młodszym i ciężej pracującym. Na filmiku widać wyraźnie kto zaczął, interesują mnie fakty a nie co kto gada na socialach, może przez to że wychowywałem się w czasach przedfacebookowych i czyny zawsze będą dla mnie ważniejsze niż słowa. A faktem jest że Punk to chorągiewka zawsze skora do zmiany pracodawcy i obsmarowywania poprzedniego. To nie AEW ciągle wraca do tego tematu.   Zabookował sobie drugi najważniejszy pas dwukrotnie, często bookował sobie "największe" walki z najmocniejszą oprawą na galach, najważniejsze zwycięstwa etc. Ale jego niechęć do heelturnu (dla mnie zawsze będzie miałkim facem, najbardziej lubiłem go jako midcardowego heela z gimmickiem undashing) i powody ku temu to po prostu policzek wobec innych zawodników. I fakt, dwukrotne wygranie Royal Rumble i uwalenie Romka na jubileuszowej WMce nijak nie wynikają z jego ego
    • RomanRZYMEK
      Nie obracam tego w negatyw. Uważam, że z lepszą podbudową ta walka miałaby w chuj większy potencjał! Schemat walk z teammate’m też w ostatnich tygodniach strasznie oklepany. Najpierw ekipa Dom Calliasa, teraz walka z Cesaro, czyli walka z kolejnym mate’m tylko z innej z ekipy. Jasne wrestlingowo dowiezie, historia przyznaje rację, jakaś tam jest, ale tak jak pisałem potencjał był DUŻO większy. No, ale tak jest jak mamy 20 różnych stajni/ekip, to później możemy robić nieskończona ilość kombinacji i iść po najmniejszej linii oporu i zestawiać ze sobą różnych członków ekip. Bookingowy Mastermind.    Na tym forum cały czas ma 😘😘 Ja pisze tylko o tym forum ICW mnie nie interesuje za bardzo.    Nie bronię Punka, zobacz jeszcze raz co napisałem - jego wersja z wywiadu jest bliższa temu co widzieliśmy na filmiku, niż Tony i jego „bałem się o życie”. Łatwo jest puścić nagranie z All In i wystawiać ocenę. Posłuchaj wywiad, postaw się w sytuacji Punka w którym frustracja narastała z dnia na dzień i odpowiedz sobie na pytanie dlaczego AEW zbiera taką reakcje na wypuszczenie tego filmiku. Proste i logiczne.    Nie wiem na jakiej podstawie Tony miałby wytoczyć sprawę w sądzie Punksterowi? Ten ruch w ogóle byłby jeszcze głupszy patrząc z szerszej perspektywy. A niestety dla AEW ich fanbase, głównie ze względu na osobę Tony’ego, który jak już wiele razy wspominałem, jest fatalnym sternikiem, w dużej mierze opiera się na ICW i ich zdanie/opinia jest dla niego ważna. Już nawet dochodziło do takich sytuacji, w których ocena na Cagematchu była dla Khana ważniejsza niż ilość sprzedanych biletów.      Nie słuchałeś biadolenia Punka, ale stawiasz tezę, że Punk automatycznie w tym konflikcie jest zły i TYLKO on zrobił źle i jest winny, bo ciągną się za nim problemy od czasu pierwszego runu w WWE? A to @ Mr_Hardy  pisał, że fani WWE wchodzą tu dla samej idei hejtowania i są ślepo zapatrzeni na produkt WWE.    Cody i ogromne ego? A on latał z głównym pasem AEW? Mógł przecież z łatwością sobie zabookowac run z głównym pasem. Znowu gdzie tu logika?    Strickland i jego pogoń za pasem faktycznie jest miłym odświeżeniem. Oby mu się udało, bo faktycznie akurat on jest fajnie bookowany i jego pogoń za pasem dobrze się ogląda. Tak samo dobrze jak Joe (jeden z najlepszych w historii tego biznesu) z pasem i na Majku tez jest kozakiem.    Jak pokazał przykład AEW „więcej swobody” nie zawsze oznacza, że produkt/dany wrestler będzie lepszy/ciekawszy. Nie każdy jest MJF’em, Joe czy znienawidzonym Punkiem.    Reasumujac i kończąc mój wywód - AEW przetrwa tą gownoburze. Są na rynku jeszcze krótko, a mimo to osiągneli już bardzo dużo (All In wyprzedane). Oglądalność Dynamitu mają dobrą/bardzo dobrą. Roster przepakowany utalentowanymi wrestlerami - MJF, Will Osoeray, Joe i inni. Czego więc brakuje? Jaki jest barkujacy element tej układanki? Dla mnie Tony Khan jest tym, który stworzył te federacje, ale też tym który jej najbardziej szkodzi. Słodkie jest to, że ICW wieszało psy na Vince’a jak miał pełna kontrole kreatywną, ale takiemu Khanowi ojebaliby berło, mimo że robi bookingowo dokładnie to samo, co Vince w swoich najgorszych latach. Ale ja tam trzymam kciuki i jestem pewny, że w końcu wrócą/pójdą we właściwą zbalansowaną stronę. 
    • CzaQ
      Jasne  Zadajesz dalej. 
    • KyRenLo
      Za parę godzinek pierwsze Smackdown po Wrestlemanii. Pojawi się Cody. Będzie nowa mistrzyni Bayley. No to może być ładniutki moment. Co do Kodeusza, to pewnie do Draftu będzie pojawiał się na obu tygodniówkach. W innym temacie zasugerowałem, że tak czy siak Blondas poleci z numerem jeden na niebieską tygodniówkę. Może źle zakładam, i to całe The Judgment Day wraz z dwoma pasami wyląduje na Smackdown. Plus dwie ogłoszone walki: Cody vs AJ na Backlash? Byłoby fajnie.    
    • Jeffrey Nero
      Running up that hill i Stranger things?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...