Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Po co, Sting? Po co?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

stingj.png

No i już wszystko jasne. Po miesiącach spekulacji, plotek, bezpodstawnych podejrzeń, tajemniczych filmików wszystko się wyjaśniło. A całą burze wywołała jedna osoba a tą osobą oczywiście był nie kto inny jak Sting. Jedyna osoba z najwyższej półki świata wrestlingu ktora nigdy nie miała nic wspólnego z WWF/WWE. Był jedną z największych gwiazd WCW, po upadku federacji gdy większość rosteru została w WWF Sting odszedł, kręcił się chwilę w WWA by w 2003 roku odnaleść miejsce dla siebie którym okazało sią TNA. No i w sumie to by było na tyle jeśli chodzi o wprowadzenie bo każdy doskonale postać Sting'a zna więc nie ma co się rozpisywać. Od mniej więcej połowy zeszłego roku razem z Nash'em prowadzili feud z Hogan'em i Jarrett'em, znali prawdę o ich zamiarach chyba od miss Tessmachter która bzykał Nash i mówili o tym ale nikt ich nie słuchał bo byli w tym feudzie heel'ami. Znaczy niby byli face'ami ale to się okazało jak już było za późno. Na Po BfG gdy cała prawda wyszła na jaw obaj powiedzieli "A nie mówiliśmy" i opuścili federację. No i to własnie wywołało to morze plotek. No i w ostatni czwartek Sting wrócił jako tajemniczy przeciwnik Hardego wybrany przez zarząd no i niestety zdobył pas WHC. No i przechodzimy do sedna dyskusji czyli po co ten pas i czy było to naprawdę koniecznie.

Ogólnie powrót Sting'a byłby super wydarzeniem, pokazałby światu, że mogą sobie plotkować, marzyć on nie zdradzi ideologii którą wygłaszał całe życie. Tylko, że przez ten pas nie wyszło tak jak powinno. Teraz wszyscy zastanawiają się czy zrobił to bo Dixie przekupiła go pasem, czy sam postawił taki warunek co źle o nim świadczy, czy naprawde nie myślał o WWE itd itp Powrót Stinga powinien wyglądać supełnie inaczej. Powinien przywołany przez Dixie przybyc z odsięczą, poprowadzić ruch oporu przeciw Immortals, reaktywować MEM, nawet ciągnąć to story jako segmentami jako przywódca tej drugiej strony. No ale własnie, segmenatami. W ringu Sting nie pokazuje juz nic ciekawego zresztą nie ma się co dziwić, ma ponad 50 lat więc od jakichkolwiek pasów powinien trzymać się z daleka. Jednak z jakichś powodów tego nie robi a wręcz przeciwnie. Pokonał Hardego, został mistrzem, zobaczymy jak dalej potoczy się to story ale kwestia co dalej z pasem. Raczej story immortals nie idzie ku końcowi. Dixie przegrała sprawę, dopiero co wrócił Hogan. Tylko, że kwestia z kim bezpośrednio feudować miałby Sting. Najlepiej żeby na VR odbył się rewanż, Hardy by oczywiście przegrał, na tą galą Beer Money już są zajęci Ink Inc więc idealnie pasuje by po gali rozpoczął się pożądny feud Beer Money vs Hardys a do głównego pasa immortals powinni wystawić juz kogoś innego. Tylko właśnie kwestia kogo bo ich obecny skład jest delikatnie mówiąc niezbyt imponujący. Składają się z samych jebboerów poza Hardym i Jarretem. No ale jeszcze brakuje tego żeby JJ dostał push na Stinga... To dopiero Dixie by jak mówiła promowała młodych... Nadzieją na znaczącą postać był powrót Hernandez'a ale po ostatnim impactie gdy chciał olać walkę jego pozycja podupadła. Jest jeszcze opcja by przyjęli Pope'a i wypromowali go na swoją kluczową postać ale nie wiem czy to realne. Zresztą trochę zboczyłem z tematu. To jest prawdopodobnie ostatni titlerun Sting'a więc może i sobie na niego zasłużył by podsumowac karierę, na koniec jako mistrz poprowadzi ekipe TNA do zwlaczenia Immortals i odejdzie w chwalę. Jest to jakaś całkiem sensowna na ten moment opcja. Najgorsze co by teraz mogli zrobić to znów bo krótkim czasie oddać pas Hardemu... No ok a jak Wy widzicie całą tą sytację? Czemu Sting został mistrzem? Sam tego zarządał? Co dalej z nim i głównym story? Z kim będzie o ten pas feudował? Kiedy i jak go straci? Czy po titlerunie zakończy karierę w chwale? Nie kopiować pytań i zapraszam do dyskusji :)

Dyskusja otwarta!!!

 

 

 

  • Odpowiedzi 16
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • GMS

    4

  • Brem

    3

  • fanfanfan

    3

  • Yao

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to ja zacznę. Więc jeśli chodzi o Stinga no to kiedyś musiał powrócić a my po tym tajemniczym promo wiedzieliśmy dokładnie kiedy to będzie. Ale dlaczego dostał pas. No cóż ja bym stawiał na to że Sting poinformował zarząd że niedługo kończy karierę a przed końcem chce zrobić coś szokującego. Myślę że razem doszli do porozumienia że zrobi wejście smoka i zdobędzie pas po powrocie. No tylko teraz pytanie czy to dobre rozwiązanie. No dobra chcieli zrobić powrót żeby rozniósł się echem i pokazał jaką legendą jest Sting ale szczerze ja nie zaliczam zdobycia pasa do zalet. Wolałbym gdyby Sting powrócił, nawet niespodziewanie ale nie od razu w walce o pas. Mógłby wrócić podczas jakiegoś speachu Hogana i Bischoffa i zacząć z nimi feudować co doprowadziło by do walki Hardy vs Sting. I od razu byłoby lepiej. No jak ta sytuacja się rozwinie to szczerze pojęcia nie mam. No feud z Immortals jest bardzo prawdopodobny w sumie to on jest pewny. A z kim dalej o pas. Patrząc na aktualną sytuację to wątpię że TNA przywróci pas Hardiemu. Reszta to jobbery tak jak powiedział Brem. Ja tak sobie wymyśliłem taką ciekawą moim zdaniem sytuację. Sting broniłby pasa. W między czasie niszczy Immortals i na jakimś PPV oświadcza że schodzi ze sceny jako nie pokonany. Sting kończy karierę a pas jest bez posiadacza. No i oczywiście turniej o najważniejszy pas w TNA. Dobrze by było gdyby w turnieju wygrał ktoś nieoczekiwany i żeby była sensacja. Myślę że właśnie takiego końca Stinga bym sobie życzył ale czy TNA myśli tak jak ja ? Zapewne nie. Jest jeszcze możliwość że jakiś z zawodników pokona Stinga, odbierze mu pas. Sting wtedy zakończy karierę a jego pogromca będzie miał gimmick zabójca legendy. No trudno przewidzieć co się stanie. Czekamy na rozwój sytuacji. Na koniec powiem tylko że aktualnie wolałbym jednak innego posiadacza pasa w TNA. Ale to takie moje osobiste spostrzeżenia.

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja tak sobie wymyśliłem taką ciekawą moim zdaniem sytuację. Sting broniłby pasa. W między czasie niszczy Immortals i na jakimś PPV oświadcza że schodzi ze sceny jako nie pokonany. Sting kończy karierę a pas jest bez posiadacza. No i oczywiście turniej o najważniejszy pas w TNA.

No i to jest jak dla mnie świetne myśl ale ma parę minusów. Raz że zaledwie pare miesięcy temu był turniej o ten pas. Chociaż z drugiej strony turniej poprzedzał story immortals i mógłby tez wystąpic po nim. No ale jak napisałeś musiałby się on rozpocząć po story immortals a na jego szybkie zakończenie się raczej nie zanosi więc Sting musiałby dostać długi titlerun co nie jest fajne. Ale to takie drobniejsze minusy a ogólnie taka opcja byłaby super. Obecnie w TNA jedyne co się dzieje to immortals i sprawy z nimi powiązane. Więc turniej byłby idealnym początkkiem nowych storylinów. No a Sting zakończyłby karierę w weilkim stylu na co w zupełności zasługuje.

Dobrze by było gdyby w turnieju wygrał ktoś nieoczekiwany i żeby była sensacja.

No z tym mogłoby być gorzej według mnie. Pas dali by pewnie RVD, ewentualnie Andersonowi czy Morganowi. Chociaż z drugiej strony Dixie zapowiada że zacznie promowac młodych więc kto wie. Jak dla mnie idealnym finałem takowego turnieju byłaby walka Samoa Joe vs Hernandez ale tu już mnie poniosła wyobraźnia :P

Sting wtedy zakończy karierę a jego pogromca będzie miał gimmick zabójca legendy.

Tak TNA ma niestety tendencję do kopiowania od WWE ale może bez przesady :P

 

 

 


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widzę że chyba tylko my chcemy dyskutować na ten temat no ale cóż. Jeśli chodzi o turniej to nie jest powiedziane że po Immortals. Masz rację że gdyby to miało być po rozprawieniu się z nimi to rzeczywiście byłby to zbyt długi i zdecydowanie za długi titlerun. Nic nie stoi na przeszkodzie aby taki turniej został przeprowadzony w najbliższym czasie. Nie wiem czy do tego dojdzie ale rozwiązanie byłoby bardzo fajne i myślę że zadowoliło by dosłownie wszystkich. Stinga, zarząd, zawodników TNA no i fanów. Mówiąc o sensacji to miałem na myśli sensacje dla mnie czyli docenienie właśnie tych zawodników o których mówisz :D Dla mnie nie byłoby zaskoczeniem gdyby w takim turnieju wygrał RVD bo pewnie TNA by na to postawiło.

Samoa Joe vs Hernandez

No taka walka o stawkę pasa TNA w finale turnieju który trwałby powiedzmy na 3 tygodniówki byłby pojedynkiem marzeń i chyba szczytem TNA na chwile obecną. No ale cóż Brem możemy pomarzyć :P Jeśli o to kopiowanie WWE chodzi to może troszeczkę za bardzo poleciałem. Ale szczerze nie zdziwiłbym się gdyby TNA uczyniło coś w tym stylu. Jak dla mnie są zafascynowani WWE i to ich kiedyś zgubi. Po co komu duplikat ? Tyle odemnie :)

 

Punksigcultkopia.png

 

 

 

Sygna i Avek zrobiona przez Tuptusia.

 

 

 

gggggc.png

 

 

 

WCE INTERNATIONAL CHAMPION

 

 

17.07.2011-...

 

 

WCE STREAK

 

 

 

4:2

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

OK. Jak większośc już pewnie zauważyła jestem markiem stinga, i w zupełności nie wiem o co wam chodzi, Stinger właśnie wyleczył kontuzję, pokazał całkiem ciekawą walkę Hardym, i został mistrzem, dla mnie i zapwene dla wielu fanów WCW którego niestety większość z was zna tylko z archiwum to wielkie wydarzenie, coś co może sprowadzić widzów, popatrzcie na całokształt... prócz tego debilistycznego płaszcza ( why Dixie WHYYYY!!!!) który psuje cały gimnick, Wielka legenda, największa w TNA powraca, zdobywa główny pas na "wyjeździe z kurnika" co na bank przyciągnie więej ludzi przed tv. Wg mnie teraz powinno odbyć się to tak.... Stinger zaprasza na ring Erica Younga który lata ze "starym" pasem TNA i mówi że on i Eric to początek końca Immortals, okazuje się że "ogłupienie" Erica to tylko coś dla niepoznaki, Jordan zostaje odstawiony na boczny plan a my mamy przyjemność oglądania Younga z czasów WE, Stinger występuje z pasem TNA ni immortals, którzy wystawiają mu coraz to nowych przeciwników, lecz on ciągle wygrywa, gdzieś w okolicach maja sam Hulkster się wnerwia i mówi że jeśli nikt z młodych nie potrafi pokonac legendy, czas na to by legenda powalczyła z legendą, lecz sam nie występuje (z jego stanem zdrowia to było by po prostu słabe) i wystawia Rica Flaira, w walce Carrer vs Carrer nie ważne kto by wygrał, po tej niszczycielskiej walce wygrany oddaje pas komuś ze swojego obozu, (Flair- Hernandez, Stinger- Young lub ktoś inny) i panowie pozostają na funkcjach managerów od czasu do czasu walcząc w walkach pokazowych. Wg mnie to rozwiązanie było by najlepsze, ale cóż to tylko moja skromna opinia

sig.png

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nic nie stoi na przeszkodzie aby taki turniej został przeprowadzony w najbliższym czasie. Nie wiem czy do tego dojdzie ale rozwiązanie byłoby bardzo fajne i myślę że zadowoliło by dosłownie wszystkich. Stinga, zarząd, zawodników TNA no i fanów

No tak ale wtedy Sting musiałby odejśc przed końcem storylinu z immortlas co byłoby troche bez sensu, nieuzasadnione i w sumie nie byłoby to odejście z przytupem a wręcz przeciwnie, zejście ze sceny w środku wojny słabo by wyglądało :P Więc jeśli już w ogóle nasza teoria o turnieju miałaby się sprawdzić to lepiej żeby story z immortals skończyło się za maks 3 miesiące i niech przez te 3 miesiące Stiong ostatni raz trzyma pas i potem odejście w triumfie.

w zupełności nie wiem o co wam chodzi, Stinger właśnie wyleczył kontuzję, pokazał całkiem ciekawą walkę Hardym, i został mistrzem, dla mnie i zapwene dla wielu fanów WCW którego niestety większość z was zna tylko z archiwum to wielkie wydarzenie, coś co może sprowadzić widzów, popatrzcie na całokształt... prócz tego debilistycznego płaszcza ( why Dixie WHYYYY!!!!) który psuje cały gimnick, Wielka legenda, największa w TNA powraca, zdobywa główny pas na "wyjeździe z kurnika" co na bank przyciągnie więej ludzi przed tv

No wszystko fajnie tyle że Sting ma 52 lata i od dawna w ringu nic nie pokazuje więc mimo całej sympatii jaką też doniego żywię no do pasa pchać się nie powinien. Dużo lepiej dla wszystkich by było gdyby wrócił w weilkim stylu, został przywódcą opozycji ale do pasa wystawił kogoś młodszego kto w ringu będzie godnie się prezentował jako mistrz. I byłoby tak lepiej dla wszystkich, także dla Sting'a bo nikt nie miałby się o co czepiać a tak jednak znowu TNA push***je dziadków.

tinger zaprasza na ring Erica Younga który lata ze "starym" pasem TNA i mówi że on i Eric to początek końca Immortals, okazuje się że "ogłupienie" Erica to tylko coś dla niepoznaki, Jordan zostaje odstawiony na boczny plan a my mamy przyjemność oglądania Younga z czasów WE,

Teraz to Cię poniosła wyobraźnia nie źle :P Pewnie że TNA bardzo marnuje Younga, spokojnie mógłby walczyc o xD czy TV no ale z drugiej strony jest w tym gimmnicku bardzo dobry i w sumie jest jedynym śmiesznym akcentem TNA. W każdym razie bynajmniej na chwilę obecną nie ma pozycji by stanąć u boku Stinga. Jak dla mnie to wystarczy króki segment jak Sting woła Younga na ring lub nawet zaczepia na backu i się zamieniają pasami. W sumie dziwiłem się że Anderson tego nie robi ale teraz już wiemy że to dlatego że Hardy odzyskał pas na chwilę. Tak czy siak Young mam nadzieje że jakiś push na pas TV lub xD dostanie po story z immortals bo na takowy zasługuje i nawet z obecnym gimmnickiem chętnie bym go z pasem widział. Byleby rozstał się z JOrdanem :P

Stinger występuje z pasem TNA ni immortals, którzy wystawiają mu coraz to nowych przeciwników, lecz on ciągle wygrywa, gdzieś w okolicach maja sam Hulkster się wnerwia i mówi że jeśli nikt z młodych nie potrafi pokonac legendy, czas na to by legenda powalczyła z legendą, lecz sam nie występuje (z jego stanem zdrowia to było by po prostu słabe) i wystawia Rica Flaira, w walce Carrer vs Carrer nie ważne kto by wygrał, po tej niszczycielskiej walce wygrany oddaje pas komuś ze swojego obozu

Pierwszym minusem tej sytuacji jest że Sting wygrywa z ciągle nowymi przeciwnikami czyli 52latek pokonuje młodych wartościowych zawodników. No i po drugie naprawde chciałbyś zobaczyć walkę o główny pas między Stingiem a Hoganem/Flairem? Ok, carrer vs carrer fajny pomysł, może nawet na zakończenie stroy na ale nie o pas... Przywódca vs przywódca, być albo nie być, pas jest tu do niczego nie potrzebny i się mega marnuje. Oddawanie pasa też negatywnie wpływa na jego prestiż.

 

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak, chciałbym zobaczyć taką walkę, wg mnie mogła by ona przyciągnac sporo ludzi przed TV, dajmy Stingowi czas na pokazanie czy jeszcze coś z siebie wykrzesa na ten "ostatni raz", Zrobił dla federacji bardzo dużo i zasłużył sobie na to by na koniec kariery otrzymać pas jeszcze raz. Może i trochę przesadziłem z tym oddawaniem pasa, no ale przez najbliższe miesiące pas będzie w posiadaniu albo Immortals albo opozycji, no właśnie tylko co z tą opozycją, jak na rzie tylko 4tune walczą z nimi w grupie reszta to pojedyńcze feudy co ma swój urok lecz wg mnie na dłuższą metę może nie wypalić, Ale ok odbiegłem od tematu... Brem powiedziałeś że Sting musiałby pokonywać non stop młodych i wartościowych zawodników... No to kogo tam mamy u nich hmm.... Rob Terry?? nie, wartościowy to on nie jest... Fatt Hardy?? Are you kidding me?? Gunner Merphy czy jak on tam się zwie hmm jak na razie fajerwerków nie ma, Jeff Hardy, ok ok jest wartościowy lecz wszystko zalezy od sądu co z nim będzie, No i na koniec mój faworyt, ktoś z kim Sting mógłby spokojnie stoczyć Feud o pas, Abyss który jest równie zasłużony dla federacji, i bardzo niedoceniony, przez te wszystkie lata zdobył tylko TV belt... To dla niego również powoli ostatni dzwonek na zdobycie głównego pasa federacji. Ja widzę to tak, na najbliższym PPV Sting Walczy z Jefreyem o pas, Hardy przegrywa, a później jakiś turniej o miano pretendenta w którym powraca Abyss. Co do Younga, To może jest dobry jako błazen, ale jeśli TNA chce kogoś takiego z prawdziwego zdarzenia to niech ściagną sobie Hornswoogla czy marelle, A Young naprawdę mógłby się okazać asem w rękawie, I naprawdę wierzę w to że wszyscy kupilibyśmy scenariusz z udaną głupotą... Mozna by to zrobić mniej więcej tak że Young który znalazł ten pas "chronił go" przed Immortals, np segmencik taki że to właśnie nieśmiertelni szukają Younga by nie wymienił się pasami ze stingiem, znajduja go lecz już nie samego... dalej to już bym się zbytnio zagalopował zresztą już i tak chyba to zrobiłem :D Aha no i pojedynek Carrer vs Carrer wolałbym tam Flaira niż Hogana a to dlatego że jeen i drugi walczyli już w ringu TNA i Flair powiedzmy to sobie szczerze zjadł kondycje Hogana na śniadanie, chociaż z drugiej strony Hulk ma powrócić jeszcze do ringu na ostatnią walkę więc kto wie.

sig.png

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Brem, Brem, Brem ... Bys mnie chyba zabił jakbym do 24 nie zdarzył :D No więc masz i moją świetną opinię udzielana fachowym okiem, patrząc na to całe ssące TNA! Sytuacja ze Stingiem byla bardzo dziwna i według mnie tylko pogrążyła tę federacja, która dla mnie stała się tylko jeszcze większym gównem! Brem ma oczywiście odmienną opinię bo on loffcia TNA i jemu sie nie wytłumaczy, że to promo to może byl żart, ale zupełnie nie udany! Taki to już nasz staruszek Brem jest. Ale nie odchodźmy od tematu. Ja myślałem tylko przez chwilę o Stingu, kiedy to na promo z WWE tym wyjebanym nie to co ta podróba TNA widac bylo gościa wchodzącego do domu w którym był Taker! Pierwsza mysl, no tak jak miało byc Sting vs taker, zero zaskoczenia. Jednak wiedzialem, że to jest za proste i tak sie nie skonczy, takie rzeczy nie u Vincenta. Występ w WWE był malo prawdopodobny, jednak ja i tak sądze, że Sting poleciał by na kasę, gdyby Dixie nie dała mu pasa. To co do pojawienia się, a dokładniej do braku pojawienia sie stinga w WWE można było to przewidzieć. To lecimy dalej, poniżające prmo. Jeden w dupe zajeb*ny plagiat i nie ma na to innych slow, bo TNA chciało dac kopa w dupe Vince'owi, jednak wyszło im to fatalnie. To promo nie miało w sobie ani grama tajemniczości, było wiadomo, że to Sting i to ściągnięcie proma od konkurencji było zwykłym debilizmem ze strony władz TNA. Poniżenie i tyle. Myślałem, że Sting wróci sobie, pofeuduje sobie z jakims Jarrett'em, może dostanie od niego gitarą w leb, po czym znów odejdzie, bo strzeli focha czy coś w tym stylu. Może jakies fajne story z Hoganem, Flairem, a tu patrze na wyniki i Sting def. Jeff Hardy. o poprosti ręce opadają. No co to za jakiś niedojeb*ny ch*j wymyślił, żeby stary dziadek, który już ma 60 lat na karku był na czele drugiej najlepszej do dnia 3.03.2011 federacji na świecie! On ma być mistrzem?! Dixie posrała się, że Sting pójdzie do WWE dała mu pas i teraz ten dziad będzie wygrywał przez D po walkach w 5 minut, bo przecież serce mu na więcej nie pozwoli. Hardy ledwo dostał pas i przychodzi taki dziad i chlopakowi zabiera pas. A JEFF PIERD*L TO WSZYSTKO I WRACAJ DO WWE! Tu jestes zwykłą szmatą, którą byle 50 latek może rozjeb*ć! Sorry za uniesienie się, ale musze to napisac, bo aż krew mnie zalewa jak sobie o tym myslę. On tu wrócił tylko dla pasa, nawet nie dla kasy, której i tak ma w ch*j, ale dla tego pasa, który wogole do nego nie pasuje. Jest mistrzem, ale mistrzem za to, że cudem utrzymano go od odejścia do konkurencji. Brem zacytuje mnie miliard razy, ale mam to gdzieś, odpowiem ci tyle samo razy bo to jest chora federacja i chory plan na ten pas! Gdzie są młodzi?! Gdzie jest Styles?! Federacja ta nie ma przyszłości, bo mają zajebistego AJ'a, ale on się miota po innych tam dziadkach, wygrywa wszystko a pas to miał jeszcze z Abbys'em w feudzie, gdzie i tak ważniejszy był Holgen i Flair. Ta fedka wogóle nikogo nie promuje, chyba, że takich pedałów jak Robbie E! A gdzie miejsce dla młodości w ME! Pas X division gdzie czasem trafiają młodzi to nie jest ME tylko opener gali. Styles vs Hardy, to powinien być feud o pas. Pomiędzy Styles'em, a Stingiem jest jakieś 25-30 lat różnicy, on mógłby być jego ojcem. Ma juz wiele lat za sobą i niech zejdzie ze sceny, a nie pcha się na siłę dla kasy i dla pasa znowu do TNA! Co ze strory ... TNA jeest za glupie by wymyśleć coś innego niż Jeff, ewentualnie Anderson i RVD. Nic więcej, pretendenci i tak będą po 5 minutach przegrywac, bo Sting nie da rady więcej walczyć. Oni nie zrobią czegoś jak w WWE z Sin Carą czy Del Rio, że wprowadzą nową gwiazdę. Oni wolą komuś podpierd*lić dziadka, który już dawno powinien siedziec w domu, a nie w ringu. Według mnie w umowie zapisał sobie pas i wątpię, by nie wpisał do kiedy ma go trzymac i sądzę, że tu gdzies od minimum 4 do 6 miesięcy potrwa ten title run. Sting nie jest głupi i zapisał to sobie, że ma pas mieć przynajmniej do konca umowy pewnie i straci go w pięknym starciu, po którym odejdzie, by za rok znów powrócić i podobny scenariusz. To by było na tyle, bo na TNA szkoda słow, a i tak się trochę zdenerwowałem, rozpisałem, a przed 24 zdąrzyłem, wiec czekają cię newsy, zdjecia Michelle i wywiad z Kryszczynem. TNA SSIE! STING SSIE! AJ STYLES PANY! JEFF HARDY PANY! Promo było ściągnięte i było żartem, ktory dostatecznie schańbił tę nędzną fedkę. Danie pasa Stingowi w pierwszej walce niby miało odbudowac echo po tej akcji z promo, jednak Dixie zapomniała, że sting ma już 50, a nie 20 lat i wywołała jeszcze gorsze echo. Dzieki za dyskusje, ale to chyba moja ostatnia o TNA.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  732
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.09.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

dyskusjef.png

Nazwa tematu powinna się nazywać Po co, Dixie? Po co? Nie potrafię wyimaginować sobie co też sobie myśli zarząd TNA podejmując takie ruchy jak ten z daniem Stingowi pasa. TNA zawsze przeżywa ciężki okres podczas Road to Wrestlemania, które wycisza całkowicie rozgłos o LockDown, który zazwyczaj TNA mocno promuje. W tym roku Road to Wrestlemania wypada wg. mnie średnio, ale TNA takimi rucham daje znak wszystkim fanom by przestali oglądac ich produkt. Ja na prawdę jestem w stanie zrozumiec, że TNA potrzebuje rozgłosu, że potrzebuje nazwiska, które przyciągnęłoby przed teleodbiorniki. Ale do kur :t_up: nędzy, czy to musi byc kosztem słabej już pozycji pasa World Heavyweight w TNA? Kolejnym kretyństwem jest fakt, ze 50 letni chłop, którego powrót był nagłośniony aż na jeden Impact, pokonał najbardziej wypromowaną gwiazdę TNA obecnie (może z wyjątkiem Kurta Angle) Jeffa Hardy'ego, który de facto dopiero co odzyskał pas od Kena Andersona, którego znowu TNA chyba już totalnie ma w dupie i zamierza go z tego tytułu zrobić heelem, ale to tak odbiegając od tematu. Jeśli TNA uważa, że Sting obecnie jako mistrz będzie w stanie przyciągnąc więcej widzów niż był to w stanie zrobic Jeff Hardy to TNA:

idiot.jpg

Ale nikt nawet nie pomyślał o konsekwencjach jakie niesie za sobą ta kretyńska decyzja podjęta przez zarząd. Teraz Sting będzie w main eventach i mogę się założyć, że w przeciwieństwie do Kena Andersona, którego ciągle mi w ch :t_up: żal, nie straci pasa na następnym Pay-Per-View, chociaż mam taką nadzieję. Jednak wątpię by Sting pozwoliłby zabrać sobie tak szybko pas, w końcu jaśnie pan powrócił do TNA. Jeszcze niedawno TNA mało nie posrało się gdy dowiedziało się, że Sting może przeskoczyć do konkurencji. Generalnie rok 2011 pokazuje, że TNA trzyma tendencje wzrostową jeśli idzie o debilizm w bookingu, która zaczęła się wraz z przybyciem Hogana do federacji. Narzekali na Vince'a Russo? Teraz jest raj, czyż nie? :roll:

Edytowane przez Gość
jrthqr.jpg

  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Zgodzę się z >C<,to co obecnie wyprawiają bookerzy w TNA jest nie do pomyślenia.Nie mogą się zdecydować i ciągle coś zmieniają.Najpierw mamy sytuację że Mr.Anderson dostaje tytuł,okej Anderson to dobry wrestler,świetnie sobie radzi przy mikrofonie zasłużył.Można by pomyśleć że creative team podjął dobrą decyzje.Jednak kolejna gala i Anderson automatycznie traci tytuł na rzecz byłego mistrza Hardy'ego.To już było nieco dziwne ale mogę to jeszcze jakoś zrozumieć,okej Jeff nie ma już tak wielkich problemów z prawem i raczej nie pójdzie siedzieć.Jednak przychodzi dzień 03.03.2011 i powraca Sting i mamy kolejny "świetny" ruch bookerów,Sting powrócił to dajmy mu tytuł będzie bardziej efektownie,nieważne co potem będzie miał do roboty,wymyśli się jakiś feud,ważne żeby rating był dobry.Teraz tylko czekać na kolejny głupi ruch bookerów,kto teraz dostanie tytuł??Nie rozumiem tego,żadna normalna federacja nie zmienia najważniejszego tytułu w tak głupi,nie przemyślany sposób.Zastanawiam się również co ich skłoniło do powierzenia najważniejszego tytułu Stingowi.Jak na razie prawdopodobne wydają mi się dwa scenariusze:

1.Federacja chciała zaskoczyć wszystkich i zamiast zwykłego powrotu Stinga(jak Takera na RAW) dać mu niespodziewanie tytuł.Co miało przynieść rating.No i przyniosło ale czy rating 1.3 był wart takiego zabiegu??

2.Sting negocjował z federacją która bała się że ten przejdzie do WWE.On zaś nie chciał znowu bezczynie siedzieć w TNA i zażądał tytuł.Zarząd jak zwykle pochopnie podjął decyzje i mamy co mamy.

Tak więc jeżeli TNA dalej co miesiąć będzie zmieniać posiadaczy tytułu to życzę im powodzenia,bo jak dla mnie żadna federacja która chce zagrozić takiej potędze jak WWE nie powinna robić takich głupich zabiegów.Czasem booking w TNA przypomina mi sytuację kiedy gram w TEW z nudy i nie bez żadnych przemyśleń na pałę kupuje gwiazdy które lubię a potem przejmuje się że wszystko się wali pod nogami.Jednak ja mogę zacząć grę od nowa a TNA niestety takiej szansy nie będzie już miało ;)

#SmartFanZone

  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ehh Yao... ok pogadam z tobą bo nie bedę się zniżał do poziomu Fana....

nie wziołeś trzeciej opcji pod uwagę... Sting był z TNA odkąd do tej federacji doszedł (Fan pokaż mi tego focha który sting niby strzelił...) i to jesgo ostatni title Run, dla podkreślenia wszystkiego, gdy straci pas to koniec, koniec jego kariery(jeśli nie to sam się bardzo rozczaruję) zasłużył sobie na to by kończyć karierę w wielkim stylu a nie przez zwykłe pojawienie się... Ehh jednak muszę się wypoiwiedziec też co do fana.... Gdy taker skończy karierę zostanie muy sTreak czego niedokona raczej już nikt więcej, więc nie rozumie czemu wszyscy macie coś do tego by Sting skończył w wielkim stylu, by po raz ostatni został mistrzem, dajcie mu wszyscy szansę pokazać na cvo go stać po kontuzji, to jedna z nielicznych legend TNA a wręcz jedyna, i nikt mi nie powie że nie zasluguje na pa, bo jak dla mnie na podsumowanie kariery tylko on na to zasłużył. Non stop narzekacie że pasy mają byli zawodnicy WWE a teraz gdy ma go ktoś kto jest z TNA od lat znoów narzekacie, Fakt mógł go dostać AJ, ale na niego jeszcze przyjdzie pora, jak na razie czas na kogoś kto ma przed sobą ostatnie miesiące kariery, którego trzeba jakoś wyróżnić puki niema TNA HoF. Jeff raczej wg mnie i tak dostanie pare miesiecy wyroku, Lecz czemu anderson miał tak krótko pas to dla mnie nie zrozumiałe, w sumie teraz chyba przechodzi heel turn więc spokojnie mógł walczyć ze stingerem, no ale cóż CT TNA nie jest doskonały, jak zresztą i WWE... No i powiedzcie mi jak najlepiej wg was rozpoczać feud stajni gdy nie ma pasa żywa legenda?? ot tyle odemnie

sig.png

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

NIe będziesz sie zniżał do mojego poziomu? A jaki to poziom? Ja poprostu nie trawie TNA za to co zrobiło właśnie ze Stingiem i jesli chodzi ci o to, to razcej ty masz nie rowno pod sufitem, bo jak pisze ostatnio coraz częściej każdy ma swoje zdanie! TNA ssie i tyle, Sting został bo jest cwany i tyle. Chcial odejść, dali mu pas to został i bedzie go miałdługo jeszcze. Kolejny cwaniak, który za to, że sie unosze jak slysze o TNA, to mnie krew zalewa! Jeżeli o to ci chodzi, to powinieneś zrozumeić, że ich nie trawię, ale to nie sprawia, że bede siedzial cicho w takiej sprawie. Zadziwia mnie twój zajebiscie wielki poziom. Zasz 25 lat i piszesz wziołeś no to brawa za ortografię. Hejtuje TNA to mam takie zdanie, a to nie znaczy, że zaniżam poziom. O Stingu nie można nic złego powiedzieć, bo to idol Shrekomira, o bardzo przepraszam, że uraziłem mości pana! BLAGAM O WYBACZENIE! Tak sie składa, że sam nie jestes na forum i jak ktoś zjedzie twojego ulubieca, to od razu zaniża poziom. No z twoją ortografią i zupełnym niezrozumianym nazwaniem mojej wypowiedz "slabym poziomem" to powiem Ci stary, że jak na 25 lat to jestes niezły koles. A pokażę, a wlaściwie opowiem o tym fochu. Nie było takiego ostatecznego, ale Stiing jest wielki Hero bo nigdy nie byl w WWE. Gdyby Dixie nie wymysliła pasa i długiego title runu byłby teraz w ringu Raw i się wypiał na to cale śmieszne TNA. Ten foch trwal od tąd, od kąd Sting zniknał ze strony i od tąd jak się juz nie pojawiał w ringu. TNA cudem go zatrzymalo, a Sting wymyślil sobie, ze w sumie nigdy nie był w WWE, to teraz taka sprawa moze utwierdzić właśnie takich jak ty, że jest wielki i wspanialy. No jakbyś miał 10 lat i nazwal mój poziom niski, ale ty WZIOŁEŚ sobie Stinga na Hero to powodzenia w obiektywnym ocenianiu.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ehhh Fan.... co do ortografi fakt, nie jestem żadnym zajebistym mistrzem ortografi, mam dwoją przypadłośc o której zresztą ty nie masz pewnie pojęcia, a teraz mi powiedz co wnosisz do dyskusji?? jadac po mnie?? to ma jakiś cel?? weź lepiej ten kolorek szybko zmien to powiem ci co jest grane, jak bardzo cie nie trawie, jak wkurwia mnie twój sposób myślenia, ty i to twoje WWE lepiej się zmień bo młody nie ma dla ciebie żadnej nagrody za pirtdoły który opowiadasz, zacznij coś do rozmowy wnosić a nie tylko bez przerwy bez sensu pierd)^@ć

( przepraszam wszystkich za off top)

sig.png

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No tak. Ja mam chociaż WWE, a ty nie widzisz świata wrestlingowego po za jedną osobą. Wal śmialo co masz do mnie, pomocnik nie moze dawac warnów wiec gadaj. Nie chce jeździć po tobie bo konfliktów na forum nie szukam tylko chce jeździć po twoim stingu o ktorym goowno wiesz! Piszesz poprostu Jakbyś nim był, napisz, ze jestes Sting to pogadamy inaczej. Ja tam do ciebie nic nie mam tylko do twoich wypowiedzi, bo uczepiłeś się tego Stinga a to zwykły człowiek, który dla kasy zrobilby wszystko. W WWE miał by walkę z takerem za ktora by zarobił wiele zer i bylby ustawiony. W TNA juz był skończony i gdyby nie jego umysł to byłby teraz gdzie indziej, napewno nie w TNA. ja mówię, do ciebie nic nie mam bo można mieć odmienne zdania, ale jeśli ktoś uważa, że ja zanizam poziom wypowiedzia, która akurat obraża twoja gwiazdkę to sory very. Pisze tylko swoje zdanie, ja bronie WWE bo wiem, że na świecie nie ma czegos takiego jak przywiazanie szczegolnie do jednej fedki! Ty zaczałes jakbym to ja poprostu zabił Stinga. Wyrazilem swoje zdanie i jakoś nie sądze, kilka słów z * w slowie zaniża poziom, bo to ty uczepiłeś się tego biednego Stinga, siedzisz w jednej dyskusji i świata po za nim niewidzisz. Ja nie chce wojen, ale jeżeli ktoś uważa mój poziom za niski to niech zamknie dupę i siedzi cicho, a nie odpierdala szopkę na dyskusjach! Do ciebie Shrekomir nic nie mam, ale zdania będe bronił czy tego chcesz czy nie!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

to jesgo ostatni title Run, dla podkreślenia wszystkiego, gdy straci pas to koniec, koniec jego kariery

Niestety tu muszę cię zasmucić.Sting zmarnował swoją szanse na zakończenie kariery w świetnym stylu.Jednak żeby to zobaczyć musimy się cofnąć do 2009 roku w którym to Sting był również mistrzem TNA oraz był mentorem AJ'a Stylesa.Ich współpraca szła w dobrym kierunku,jednak AJ chciał udowodnić że jest w stanie pokonać Stinga.Sting się zgodził na walkę w której stawką był jego pas oraz jego kariera.Emocje były wysokie,walka również okazała się świetna.Wygrał ją AJ i na ring wybiegło pełno jego fanów i w jakże pięknym stylu świętowali z nim,Sting również został świetnie pożegnany.Taki koniec kariery byłby dla niego świetny.Jednak Sting powrócił za czasów "Hogana" i właśnie wtedy wszyscy zaczęli mówić "Why,Sting,Why?".Potem nic się z nim ciekawego nie działa,słabe feudy aż zniknął.A teraz powraca i odrazu dostaje tytuł??Po pierwsze za co??Chyba tylko za to że jest legendą.I uważam że druga walka o jego karierę była by lekko żałosna i powtórzeniem starego storylinee'u.Dlaczego narzekam że Sting dostał tytuł??Już ci mówię bo nic to nie wniesie w rozwój federacji.Jest wielu wrestlerów którzy powinni dostać zamiast Stinga ten tytuł,a on jak na razie jest kolejną osobą która blokuje im dostęp do tego tytułu.A więc nie przeszkadza mi Sting tylko właśnie to że on nie potrzebuje tego tytułu by choćby po raz kolejny zakończyć karierę.

#SmartFanZone

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL/Barba Producciones Mega Funcion Data: 07.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre, Barba Producciones Typ: Event Lokalizacja: Saltillo, Coahuila, Meksyk Arena: Auditorio Saltillo Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • Grok
      Autor: Thom Fain Górki i doliny joshi puroresu potrafią przyprawić o zawroty głowy, a to szczególnie prawda na początku 2026 roku. Mistrzynie mogą przegrać we wtorek, a dwa tygodnie później te same mistrzynie wprawiają kibiców w Tokio w osłupienie. Na gali Dream Star Fighting w niedzielę w Nagoi pierwsze w historii mistrzynie Marigold 3D Trios Championship zaliczyły porażkę w walce trios zaledwie sześć dni przed swoją debiutancką obroną pasa. A zespół, który zmierzy się z nimi 14 marca, zgarną
    • Grok
      Nowy talent dołączył do WWE ID. W mediach społecznościowych ogłoszono, że Jimmy House otrzymał kontrakt WWE ID od trenera Timothy'ego Thatchera podczas eventu Rhodes Wrestling. Na X House przedstawia się jako trener siłowy, czarny pas BJJ, profesjonalny zapaśnik, powerlifter i kulturysta. Występował w Reality of Wrestling, RCW, RWA oraz Future Stars of Wrestling. Niedawno pojawił się w listopadowym odcinku ROH, gdzie przegrał z The Dark Order w trios squash matchu. Akademia Rhodes Wrestl
    • Grok
      Timothy Thatcher zmierza do Bloodsport. Josh Barnett ogłosił w niedzielę, że obecny trener WWE ID dołącza do Bloodsport XV, który odbędzie się 17 kwietnia w ramach tegorocznego The Collective. Thatcher został zwolniony z WWE w 2022 roku, ale niedawno wrócił jako trener prospektów WWE ID. Kontynuuje występy na niezależnej scenie z talentami ID, a także błyszczał na Evolve, gdzie mierzył się z takimi fighterami jak Charlie Dempsey i Keanu Carver. Pete Dunne, występujący obecnie w Raw jako
    • Grok
      AJ Styles ujawnił swoją nową rolę w WWE. Przyszły członek WWE Hall of Fame opowiedział o swoich nowych obowiązkach w premierowym odcinku swojego podcastu Phenomenally Retro. Choć podcast głównie kręci się wokół miłości Stylesa do gier wideo, to jednak poruszył też temat swojej posemerytalnej roli w WWE po zejściu z ringu na Royal Rumble. Chodzi o wsparcie dla młodych talentów. „Siedzę w necie i scoutuję talenty, bo to będzie częścią mojej pracy w WWE. Szukam perełek i myślę, co mogę dla nich
×
×
  • Dodaj nową pozycję...