Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Sojusz zespolony zemstą


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

(Za pośrednictwem kamery przenosimy się do pewnego pomieszczenia, którego wystrój stanowią różne napisy wyryte w jego ścianach, np. „Jestem odbiciem okrucieństwa ludzkiej natury, jestem wyrzutem sumienia społeczeństwa, jestem tym, który zmierza ku swemu wyzwoleniu...”. Jedynym źródłem światła są poustawiane w różnych miejscach grube, pomarańczowe, świece. W końcu obiektyw kamery zostaje skierowany w prawo, gdzie pośród kilku kolejnych świec, opierając się o ścianę, na podłodze, siedzi Vaclav. Ma na sobie czarne dżinsy, długie do kolan(nie podziurawione), czarną koszulkę przedstawiająca czaszkę „Punisherkę”, na nogach zaś ma założone glany. Jego twarz jest częściowo zasłonięta przez długie włosy brązowego koloru. Vaclav wykonuje nieznaczny ruch głową w lewo spogląda w kamerę z znużeniem na twarzy.)

 

Vaclav: Gdy człowiek po raz pierwszy zdał sobie sprawę z faktu swej śmiertelności, zapragnął przedłużyć swą egzystencje jak najdłużej się da. Zaczęły się zapasy z prawami tego świata, wg których wszystko ma swój początek i... koniec. Wykorzystując swą wiedze w zakresie znajomości naszego ciała, jego wnętrza oraz schematów wg których stwórcza stworzył uniwersum istota ludzka zapragnęła spowolnić przesypywanie się piasku w klepsydrze życia. Jednak ambicja ludzka nie zna granic i pojawili się tacy, którzy zapragnęli przywłaszczyć sobie przymiot Bogów: życie wieczne... zwane też nieśmiertelnością. I tak wszczęto poszukiwania boskiego nektaru i ambrozji, które byłyby przyswajane dla tych, którzy musieli żyć z świadomością swego przemijania. Inni z kolei pozostawili ów upragniony cel jego właścicielom, czyniąc z niego nagrodę dla wszystkich, którzy będą żyć pod niebiańskie dyktando. Jak wiadomo, ponoć tylko ta druga droga prowadzi do zniesienia granic opasających nasz żywot. Ale ta jest tylko w wypadku rodzaju ludzkiego, zaś nie dotyczy to wytworów jego umysłu i duszy. Słowo pisane, prawa fizyki, idee... to wszystko jest wieczne, gdyż jest zakorzenione w każdym z nasz, a dzięki naszym staraniom przekazywane dalej kolejnym pokoleniom, które niosą ją przez kolejne lata, wzdłuż spirali przemijającego czasu.

 

(Vaclav bierze lekki wdech)

 

Vaclav: Jedną z takich rzeczy, która pozyskała nieśmiertelność dzięki naszej pamięci, jest Extreme Wrestling Federation. Niczym mityczny Feniks powstało z swych popiołów, by rozświetlić swym blaskiem mrok nudy, jaki ogarnął polskich fanów wrestlingu. Choć sam akt odrodzenia miał miejsce w dalekim, ukrytym wśród wysokich szczytów Himalajów, Bhutanie, to ów ognisty ptak powraca do swego gniazda. Samo wydarzenie nosi miano 3ej Kwietniowej Anarchii. To właśnie podczas trwania tej gali EWF odmieniło swe oblicze. Trofea zmieniały właścicieli, długo skrywane intencje wyszły na jaw, doszło do wskrzeszenia dawnych sojuszy, które znajdowały się na krawędzi zapomnienia. Dla kilku osób był to ostatni akt tej sztuki szaleństwa i przemocy. Teraz nastąpił czas, by oderwać spojrzenie oczu od blasku dawnych dni i ruszyć w drogę, w trakcie której Extreme Wrestling Federation odzyska utraconą chwałę. A pierwszym krokiem będzie 88ma odsłona Wrestlepaloozy...

 

(Vaclav spogląda w obiektyw kamery tak, jakby patrzył w sufit)

 

Vaclav: Odrodzenie, nie oznacza jednak zapomnienia... wraz z gongiem rozbrzmiewającym na arenie z pokładów pamięci powrócą wspomnienia o minionych starciach, powodując rozżarzenie przygasających ognisk konfliktów, które toczyły się w przeszłości. Wrogość jest czymś, co trudno jest wyplenić z świadomości człowieka. Wspomnienia doznanych krzywd i poniesionych porażek są katalizatorem zemsty, która niczym pióro autora zwanego przeznaczeniem, na czystych kartkach przyszłych dni zapisze ciąg dalszy prywatnej wojny dwojga ludzi. I oto kolejny raz z rzędu na przeciw sobie stanie dwóch rywali: Jupiter i Psycho One. Niczym jasno świecące słońce walczące z białym księżycem o prymat na nieboskłonie, ci dwaj będą walczyć o dumę, uznanie i satysfakcję płynącą z pokonania swego Nemezis. Ich zmagania trwają już długo, przynosząc większą ilość wygranych potyczek Białemu Diabłu. Przez kolejne tygodnie zaznaczając swą obecność dymem jointów Biały demon uczynił z Jupitera obiekt swych kpin, sprowadzając go do roli swej ofiary. Ale ostatnie, cenne, zwycięstwo przypadło Jupiterowi, który wyeliminował Białą śmierć z walki o FTW Title. Teraz, u progu rozpoczęcia nowego rozdziału tej rywalizacji napędzanej przez nienawiść, pojawiły się dwie nowe postacie: Ja i The Backstabber, by odegrać swe rolę w nowym EWF, w wyznaczonym tag team matchu: Psycho One & The Backstabber vs Jupiter & Vaclav.

 

(Vaclav znów patrzy normalnie w kamerę)

 

Vaclav: Biały Diabeu, Biała śmierć, Biały smouk... człowiek o nieznanej przeszłości, skrywający swą twarz za maską może mieć wiele przydomków. Twe krwiste czerwone oczy są zwierciadłem, w którym mogę dojrzeć wszystko to, co cechowało wszystkich mych prześladowców: arogancja, brak zrozumienia dla innych, czy też bezmyślna chęć obdarzania innych przerażeniem i smutkiem... Dla mnie to nie jest nic nowego. To wszystko są rzeczy, którymi obdarzało mnie społeczeństwo od mych najmłodszych lat. Tak więc, jestem gotów znów zostać napiętnowany, gdyż ja jestem tym, który ukazuje ludziom ich prawdziwą naturę – spektatorów cierpienia innych, czekających na ujrzenie chorej przemocy i wytryśnięcia źródła życiodajnej cieczy – krwi. Ty Psycho prezentujesz sobą to wszystko... zaprzedając swój umysł owocowi ludzkiej chęci narkotyzowania się przemierzasz swe życie z tonacją agresywności swych czynów. Jesteś niczym totem dzisiejszych ludzi, który wyrzeźbili po to, by ujrzeć istotę swych najgorszych myśli i pożądań. I napędzany esencją najciemniejszych składników ludzkiej duszy będziesz podejmował próbę zabrania mnie i Jupitera w sferę swej agresji. Ale nie myśl, że tak łatwo będę przyswajał tą kolejną lekcję poniżenia... już raz powstrzymałem twą żądze atakowania innych. Czas, byś ujrzał mechanizmy bólu z drugiej strony... strony po poznaniu której nie wielu zostaje takimi, jakimi byli. Gdy fala bólu i upokorzenia zaleję twą świadomość i zostanie ci odebrane poczucie bezpieczeństwa, czy z rozsypanych odłamków swej osobowości będziesz w stanie odbudować samego siebie? Niewielu to się udało, znacznie więcej upadło w dolinę depresji, pragnąc odnaleźć wyzwolenie od wizji kolejnych dni przepełnionych mrokiem samoudręczenia. Gdy ruszysz w drogę, którą c wskażę, będziesz mógł się o tym przekonać...

 

(Vaclav bierze do ręki jedną z świec i spogląda na jej płomień)

 

Vaclav: Tak samo, jak ten płomień, tak Backstabber rozświetlał mroki kłamstwa i pychy, gdzieś w innym czasie, gdzieś w innym miejscu... Jedna okazał się on podobny do węża, który zmienia skórę zależnie od okoliczności. Z człowieka, który był ucieleśnieniem waleczności i poświęcenia zdegradował się do najgorszego gatunku człowieka – zdrajcy. Jednym ruchem naznaczył swe imię jako synonim zdrady przyjaźni i utraty zaufania. Widzisz ‘Stabber, tacy jak ty napawają ludzi obrzydzeniem, dlatego postanowili wykreślić cię z ich szeregów. Dzieląc los podobny do mego możesz oczekiwać mego współczucia... znajdując się za społeczeństwem podążasz drogą, w stronę której nikt nie spogląda, o której nikt nie wspomina. W ciemności ją otaczającej możesz ujrzeć pustkę twoich poczynań, które miały przecież przynieść ci same zyski. Czujesz pewnie rozczarowanie widząc owoce swoich działań. Twa chora ambicja nakazuje ci wszcząć nowe machinacje, które zaspokoją twe pragnienie wyższego statusu, jednak ambicja potrafi być przewodnikiem, który zamiast na szczyty chwały potrafi zaprowadzić nas ku wielkiej rozpadlinie zawiedzenia. Pewnie wiesz, że dalszym krokiem jest upadek w dół, wprost w objęcia depresji... będzie oznaczać to koniec poprzedniej drogi, a początek nowej. Dobrze wiem, ku czemu ona prowadzi, gdyż sam już nią podążam. Wiedzie ona ku odnalezieniu twego wyzwolenia, które odnajdziesz w otchłani udręki tak wielkiej, że ogień twego życia zagaśnie zalany przez bezmiar jej przestrzeni. Z racji mego współczucia pomogę ci... popchnę cię wprost w tą przepaść, byś jak najszybciej mógł dojść do kresu tej drogi...

 

(Vaclav zdmuchuję płomień świecy i znów spogląda w kamerę)

 

Vaclav: Wyjątkowo nie będę osamotniony w mych staraniach. Los przydzielił mi potężnego sprzymierzeńca, którego prawo do zemsty na Psycho i ‘Stabber jest tak samo warte, jak moje – Jupiter. Jego pragnieniem jest uzyskanie zadośćuczynienia, za doznane krzywdy, przegrane walki, czy też zdradę, która uniemożliwiła mu wpisanie swego imienia do ksiąg historii pro wrestlingu. Doskonale wiem, jak on się czuję... przez niezliczone sekundy marzyłem o odwecie na mych prześladowcach, śniłem o tym, by ukazać im niszczycielską moc ich poczynań względem mnie. Jupiter niejeden raz dowiódł swej wytrwałości, nie jeden raz pokonał przeciwności losu jakie przed nim się pojawiały... udało mu się nawet przezwyciężyć trudny moment zachwiania jego jaźni. Dlatego mogę być pewny tego, że w realizacje naszych zamiarów włoży całą swą siłę i wolę, pomimo zmian jakie w nim zaszły. Z powodu zamiłowania do dalekiego kraju lezącego na wyspach brytyjskich zmienił swe nastawienie do świata i aparycje. Ale mi nie przeszkadza kolor jego ubrań, czy noszenie kitlu, gdyż wiem, że tam w środku jest tym samym Jupiterem, który na ringach kilku federacji stoczył wiele wyczerpujących walk, zdobył kilka trofeów, a przede wszystkim wierzy w swoje zasady, których gotów jest bronić bez względu na wielkość poświęcenia, które będzie musiał złożyć.

 

(Vaclav wstaje z pod ściany i przybliża się do obiektywu kamery)

 

Vaclav: Dwóch zupełnie różnych ludzi, uznających odmienne wartości... połączonych pragnieniem zemsty. Zemsty za zniewagę, zdradę, odrzucenie, udrękę. Psycho One, the Backstabber, to nie będzie zwykły tag team match, to nie będzie hardcorowy tag team match, to będzie moment zadość uczynienia, w ramach którego każdą sekundą waszego cierpienia odpokutujecie każdy grzech, którego się dopuściliście. Zostawiam wasz w oczekiwaniu, wraz z tymi słowami:

 

Pragnąc wyzwolić duszę z udręczenia,

ku wolności w niebiosach jej wyniesienia,

musisz być gotowy do wyzwolenia,

które ma postać swego życia zniesienia...

 

(Obraz zanika)

 

Zapraszam do komentowania

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Juppozo

    1

  • Vaclav

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 632
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo solidny. Pamietam jak zaczęłes pisać swoje erpki... wtedy było dno w porównaniu do tego. Ciesze się, bo walka zapowiada się nieźle :D

53541565549537ccb6a05f.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...