Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Kontuzja Mercury'ego i Carlito, tryouty w WWE, autobiografi


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

* Na WWE.com znalazl sie artykuł, w którym Joey Mercury mówi o swojej kontuzji z Armageddon (a raczej jej skutkach): "Mam 5 szwów w środku nosa i policzka oraz 15 szwów na zewnątrz nosa i policzka, spuchnięte oko i ciągle krwawie z nosa i oka". Dla ciekawskich fotka Joey'a po wyjściu ze szpitala:

http://www.ww...


... przeczytaj wiecej na stronie Attitude : http://www.attitude.pl/index.php?strona=viewnews&id=996
  • Odpowiedzi 17
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Przemk0

    3

  • Luk

    3

  • Ganzes

    1

  • Bonkol

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Na gali może wyglądało to fajnie :P , ale Joey wygląda na prawdę bardzo źle.

15974308365193fac7b7921.jpg


  • Posty:  2 861
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Joey wygląda na prawdę bardzo źle

 

Przyznam szczerze ze nie czytajac newsa a patrzac na zdjecie na pierwszy rzut oka nawet go nie poznalem.

Take me down to the paradise city

Where the grass is green and the girls are pretty

114037126847768c6792b79.jpg


  • Posty:  674
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.03.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To była teksańska masakra drabiną metalową !! Jeszcze ta krew zaczeła mu lecieć z nosa ( może i nietylko ) jak z kranu . To było zajebiste , ale teraz zobaczymy kiedy mu się wszystko zagoi...
S-C-A-R-F-A-C-E

64787592946bd5e84039a4.gif

Evertonian - a co nie jest udawany ???

Wrestlig oglądałem jakieś 5-8 lat temu - WCW, które leciało na TNT, DSF a nawet jakieś starocie na Polsacie 2 pokazywali. Pamiętam że śmiali się tam z niektórych dziadkw typu Luger czy Bret Hart którzy przekraczali 40 -stkę. Niedawno przypadkowo natrafiłem na jakąś TNA w Eurosporcie i totalne zaskoczenie - Sting, Scott i Rick Steiner, przecież oni już chyba 50 tki dobiegają!! Widać z tego wyraźnie że najlepsze czasy tego "sportu" to era WCW w 2 połowie lat 90 - tych, a teraz nie bardzo mają pomysły na nowe twarze i "historie".


  • Posty:  5 939
  • Reputacja:   46
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

petter, takie osoby jak Sting czy Steiner sa sciagane do TNA tylko po to zeby przyciagnac publicznosc ktora tych wrestlerow zna i kojarzy. Mimo ze sa starzy to spelniaja pozytywna role.. Sting podlozyl sie Abyssowi, a Steiner podlozyl sie Samoa Joe czyli wrestlerom ktory dopiero beda zdobywac status gwiazdy.

 

Zreszta skoro uwazasz ze nie ma nowych twarzy to co powiesz o AJ Stylesie czy Danielsie czy Samoa Joe.. Zdobywaja oni pasy w TNA, swieca triumfy.. mimo ze sa mlodymi zawodnikami.. Co powiesz o storyline z LAX ? slucham ? :>

5030302694ac1c2a0d14d2.jpg

Przemko, niewiele mogę napisać bowiem po kilkuletniej przerwie dopiero ze 2 razy natknąłem się na TNA, więc z tych co wymieniłeś kojarzę tylko Abyssa i Samoa Joe. Ten pierwszy to dla mnie taka kalka Kane'a którego kojarzę z WWE (jakoś zawsze uważałem że tej federacji daleko było do WCW, była bardziej na show z mięśniaczkami nastawiona) zaś ten drugi to taki grubasek bez wyrazu, coś chyba kreują go na niepokonanego ale gdzie mu tam do Goldberga... Jest jeszcze jakiś Christian Cage, ale też nie mam do niego przekonania. Z tego co widziałem to Jeff Jarret oraz Scott Steiner (mój ulubiony zapaśnik) biją na głowę pozostałych pod względem zachowania i w ogóle to dla ich fajnych wybryków da to się oglądać. Bo np Sting się stoczył strasznie, ja go lubiłem pod koniec lat 90 tych, potem już pod koniec WCW robił lipę z tym całym Vampiro, a teraz zgrywa wielką gwiazdę i więcej gada niż działa. Te młode wilczki, czyli mięśniaczki po solarkach w gaciach , co się w Lugera chyba zapatrzyli, no to sorry ale dno...

Ja na to patrzę jak na show, ma się coś dziać, dlatego z przyjemnością oglądałem w akcji kiedyś NWO jak robili po kilka zadym na każdej gali. Jak teraz Steinera nie ma to lipnie trochę ich widze.

Po prostu jak taki Big Poppa Pump krzyknie w wywiadzie że komuś skopie tyłek, a następnie dla frajdy przyłoży jeszcze Normankowi Smileyowi na przykład to to jest to właśnie i takiemu komuś można nawet uwierzyć, natomiast jak wejdzie jakiś Cage ze swoim kumplem w czapeczce i gada jaki to on jest wielki i niedobry no to sorry ale mnie to jakoś nie przekonuje, rozumiesz...

  • Posty:  5 939
  • Reputacja:   46
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

petter, po pierwsze nie jestes wstanie ocenic obiektywnie zawodnikow wystepujacych teraz np: w TNA, po obejrzeniu 2ch odcinkow na Eurosporcie. Jasnie ze Steiner do ciebie przemawia bardziej niz Samoa Joe na pierwszy rzut oka.. bo Steinera znasz, ogladales go w wielu feudach.. i jest dla ciebie przez to wiarygodny.. (I wlasnie dla takich jak Ty sprowadza sie takich dziadkow jak Steiner, Sting itd..). Miales ogromna przerwe, a wrestling to nie pilka nozna.. tutaj zeby zrozumiec produkt trzeba swoje obejrzec.. Wrestling sie zmienil.. NWO umarlo juz dawno.. mimo ze bylo reaktywowane nawet w WWE.. i po czesci w TNA pod nazwa Kings of Wrestling.. Ciebie jara jeszcze NWO bo na nim sie zatrzymales.. niestety dla reszty gdyby NWO zostalo reaktywowane to bylyby tylko odgrzewane kotlety..

 

Zalezy ci na zadymach ? Ogladaj LAX i to co oni robia..

 

Nazwanie Samoa Joe grubaskiem bez wyrazu jest nieco uderzeniem kula w plot bo nawet przeciwnicy TNA powiedza Ci ze Samoa Joe to bez watpienia jeden z najciekawszych zawodnikow jacy sie pojawili w ostatnich latach. Wedlug Pro Wrestling Illustrated.. Samoa Joe to 34 wtestler na swiecie w 2004 roku.. 22 w 2005 i.. 4rty!! w 2006.. AJ Styles tez w czolowce od wielu lat.. ale jego to nawet nie kojarzysz..

 

ps: nie chce burzyc tutaj jakiegos twojego markowego obrazu.. ale Goldberg wcale dobrym wrestlerem nie byl..

5030302694ac1c2a0d14d2.jpg

NWO próbowano kilka razy reaktywować, zawsze nieudanie - nawet pod koniec WCW. Według mnie dlatego nieudanie, bowiem symbolem NWO był Hogan - jego charyzmatyczny lider. To był jedyny wrestler który nadawał się do szefowania organizacji, dlatego NWO to najsłynniejsza grupa w historii wrestlingu. Można Hogana lubić lub nie, ale tylko on swoim zachowaniem, charyzmą oraz pozycją w tym świecie uczynił z NWO kultową już organizację. Dlatego bez niego żadna reaktywacja się nie uda, bowiem była to jedyna paka z prawdziwym liderem, a nie zbiór kilku lepszych bądź słabszych kolesi którzy jakoś się tam nazwali i próbują wspólnie coś zdziałać. Do tego jeszcze każdy w tym starym NWo był na swój sposób oryginalny - czy to jajcarz Scott Hall, czy demolujący cieniasów Scott Norton, czy zawsze "spokojnie" obserwujący walkę Disciple. Teraz takich ludzi brakuje. Patrzę na stronę WWE i co widzę - królują Booker oraz Chris Benoit - też już starzy wyjadacze.

Goldberga można lubić lub nie, ale był chyba najsilniejszy i nawytrzymalszy, a jego pojedynki ze Stingiem (np na Slamboree) to dla mnie ścisła czołówka walk jakie widziałem.

Jeszcze jedno: w Eurosporcie była relacja z TNA PPV. Hala z ludźmi mniej więcej taka jaką kojarzę z WCW Thunder, czyli taka 2 liga WCW. Gdzie temu do Nitro, które robiło gale w największych halach w USA na kilkanaście tys ludzi, nie mówiąc już o PPV, które biły rekordy popularności. To najlepiej obrazuje dzisiejszą rzeczywistość w tym względzie. Nie mówię tu o WWE, która zawsze miała swoją publiczność, nawet w erze WCW.


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Goldberga można lubić lub nie, ale był chyba najsilniejszy i nawytrzymalszy, a jego pojedynki ze Stingiem (np na Slamboree) to dla mnie ścisła czołówka walk jakie widziałem.

 

Mark, mark, mark!!1!!!!1!!


  • Posty:  1 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.09.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To był jedyny wrestler który nadawał się do szefowania organizacji, dlatego NWO to najsłynniejsza grupa w historii wrestlingu. Można Hogana lubić lub nie, ale tylko on swoim zachowaniem, charyzmą oraz pozycją w tym świecie uczynił z NWO kultową już organizację. Dlatego bez niego żadna reaktywacja się nie uda, bowiem była to jedyna paka z prawdziwym liderem, a nie zbiór kilku lepszych bądź słabszych kolesi którzy jakoś się tam nazwali i próbują wspólnie coś zdziałać.

 

Po pierwsze, dla mnie dużo bardziej charyzmatyczny był Kevin Nash, który doskonale sprawdziłby się w roli lidera nWo w czasach WCW. po drugie, w WWE Hogan był liderem zreaktywowanego nWo i tez wyszło z tego wielkie g...Po trzecie, w historii wrestlingu było wiele stajni z bardziej charyzmatycznymi i lepszymi wrestlerami, niż Hogan, chociażby 4 Horsemen z Flair'em, a mimo wszystko bardziej słynne jest nWo, czyli nie chodzi tu wcale o lidera i jego charyzmę...

 

Goldberga można lubić lub nie, ale był chyba najsilniejszy i nawytrzymalszy, a jego pojedynki ze Stingiem (np na Slamboree) to dla mnie ścisła czołówka walk jakie widziałem.

 

no to musiałeś widzieć mało walk w życiu...

 

Nie mówię tu o WWE, która zawsze miała swoją publiczność, nawet w erze WCW.

 

widać, że coś Ci się poważnie myli, bo to WCW zawsze goniło WWF (wtedy), a nie na odwrót. WCW przebiło WWF dosłownie na chwilę i taka jest prawda. Później ratingi znowu przechyliły się na stronę WWF (gdy rozkręcała się era Attitude) i WCW znowu zostało trochę w tyle. Ehh, trzeba poznac chociaż troszeczkę historii, żeby wypowiadac się w pełni obiektywnie...

Do It Like A BOSS !

52212044855de371531fdf.jpg


  • Posty:  5 939
  • Reputacja:   46
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

petter, musisz przyjac niestety ze masz zbyt male obeznanie w temacie aby sie wypowiadac obiektywnie. Inaczej kazda twoja wypowiedz przyjmujemy nieco z usmiechem politowania. Tak jak Scythe napisal byla reaktywacja NWO w WWE z samym jego tronem.. z Hoganem, Nashem i Hallem i co nic nie wyszlo.. odgrzewane kotlety jak juz wspominalem.

 

TNA ma malo ludzi na galach ? No jasne.. bo to mloda federacja.. nie majaca jeszcze potencjalu zeby jezdzic co PPV po stanach. W tej hali co ich widziales miesci sie ok. 1tys osob.. Gdy PPV odbylo sie w Detroit to hala juz byla wieksza i przyszlo juz ok. 4tys osob. TNA ma dopiero kilka lat i dopiero baza ich fanow rosnie.. wiec nie wiem czego oczekujesz..

 

[ Dodano: 2006-12-21, 16:11 ]

najsilniejszy i nawytrzymalszy

 

Zdaje sobie sprawe ze takie pojecia to pojecia wzgledne w wrestlingu jako ze jest on ustawiany :D

5030302694ac1c2a0d14d2.jpg

Nie no, jasne że w porównaniu do was to mało wiem o wrestlingu, jednak trzymam się generalnie swojego: najlepsze, najciekawsze gale to były gale WCW z lat 90 - tych. Tak samo dla mnie super była właśnie ta walka Stinga z Goldbergiem (walki między nimi były jak dla mnie najlepsze, także m in ta z gali Nitro). Ja wiem że wierni fani się odezwą że no 2 lata temu dużo lepsze walki były na WWE np Undertaker kontra Stone Cold czy coś takiego. Oglądałem walkę Rocka z Hoganem - była dobra, ale jednak wiadomo było od początku że Rock wygra, bo Hogan miał odejść w chwale ustępując miejsca młodszemu. Dzięki takim posunięciom walki tracą na atrakcyjności, np teraz czytałem że spekulujecie czy undertakerowi pozwolą wygrać ostatnią walkę czy też nie. I jaka tu przyjemność oglądania jak się okaże wcześniej że ktoś ustalił że ma wygrać czy nie.

Ja po prostu uważam że lata kiedy WCW było popularne to było coś - najciekawsze walki, najlepsi wrestlerzy (mam tu na myśli dobrze dobranych ludzi, a nie pedałków w majtkach wywijających salta bo tak na to patrzę - kogo jak kogo ale mnie przekonwywać nie musicie że to jest udawane), najlepszy klimat.

A Goldberg tak czy siak imponował siłą i posturą.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dla naszych subskrybentów dostępny jest już raport Bryana Alvareza z WWE Raw z poniedziałku, 23 lutego — odcinka tuż przed Elimination Chamber, które odbędzie się w ten weekend. W programie zobaczyliśmy dwa ostatnie qualifying matche do Chamber, promo CM Punka w ringu, starcie Je’Von Evansa z Kofim Kingstonem oraz ceremonię emerytury i appreciation night dla AJ Stylesa, zakończoną zaskakującym zwrotem akcji. Kliknij tutaj, aby przeczytać (wymagana subskrypcja) WWE News Zespół F4W Subs
    • Grok
      Dzięki zarobkom z AEW Darby Allin pomógł swoim rodzicom przejść na emeryturę i zachęca ich do życia pełnią życia. Allin w najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet wyjaśnił, że rzeczy materialne nic dla niego nie znaczą. Najważniejsze jest dla niego pomaganie rodzinie w czerpaniu maksimum z życia. Niedawno zabrał ojca na Super Bowl i obóz motywacyjny, a matka odwiedziła bazę pod Mount Everest, gdy Allin wspinał się na górę w 2025 roku. Allin nie chce, by rodzice wspominali swoje
    • Bastian
      Gdyby nie kontuzja Bronsona Reeda, mogło być inaczej. 
    • KyRenLo
      No cóż, może będzie ku temu okazja Elimination Chamber 2026: World Heavyweight Champion CM Punk vs. Finn Bálor: Przystanek w drodze na WM. Całkiem udany przystanek, bo względnie mi się podobało to, co zobaczyłem w ich programie. Sama walka powinna też wyjść co najmniej nieźle, więc można dać już teraz plus. Ostateczny typ: CM Punk. Women’s Intercontinental Champion Becky Lynch vs. AJ Lee: To Becky Lynch, więc powinienem jak to ja jedynie zachwalać prawda
    • Bastian
      Żegnamy AJ Stylesa i witamy w Hall of Fame. Ruch zrobiony chyba głównie po to, aby AJ'owi przypadkiem nie przyszło do głowy spróbować swoich sił w AEW. Styles szybciej w HoF niż Cena, choć koniec ich karier dzieli raptem kilka tygodni. Jasiu pewnie dostanie główne miejsce za rok lub dwa. Powiało trochę starym TNA na RAW w Atlancie, nostalgia chwyciła, ale na pewno nie zatwardziałych fanów WWE, bo ci na widok Kazariana czy Abyssa nie za bardzo chyba wiedzieli, kim się zachwycać albo scrollow
×
×
  • Dodaj nową pozycję...