Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Attitude Wrestling Forum

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Witaj na forum Attitude

Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

 

Najśmieszniejszy wrestler

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jedno słowo: Gillberg :D

te jego wejscia na ring, w trakcie ktorych jacys kolesie trzymali gasnice i zimne ognie... :lol:

  • Odpowiedzi 39
  • Wyświetleń 15 tys.
  • Dodano
  • Ostatnia odpowiedź

Najlepsi użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Ja lubilem ogladac Kamale w swoich walkach na poczatku lat 90. ('92-'93). Kiedy Kim Chee pokazywal mu jak sie ma kleknac zeby sędzia mogł odliczyc przeciwnika. To bylo wkrecające, co szczególnie bylo widac po publiczności, która nie mogła zrozumiec "nieporadności" Ugandian Gianta.

 

Drugim Był Jerry Lawler mnej wiecej w tym samym okresie tylko do ok 96 roku. Najbardzej pamietam Kiss My Foot Match z Hitman'em i to jak Bret wkładał stope Kinga to jego wlasnych ust.

Czy walke na Survivior Series '94(?) Gdzie on z drużyną karłow walczył przeciwko Doink'owi i małym klaunom...

 

Takie sentymentalne odniesienie do starych czasów

 

 

Dzisiaj tez bardzo lubie słuchac Kinga jako komentatora...

Opublikowano
Do wymienionych tutaj to dodalbym "Ravishing" Rick Rude.
Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

http://www.youtube.com/watch?v=Y_XUpM3Os1M

 

Odkopuje, bo znalazlem swietne video na youtube z wizyty Jericho w Waszyngtonie :) Stare dobre czasy WCW :)

 

BTW. The conspiracy is bigger than I thought :)

 

 

<- najslynniejsza walka w historii, ktora nie doszla do skutku :) Znaczy doszla, ale skutek byl troche inny od zakladanego... :P

What is the difference between Sheamus and the World War II? WW II is over ;)

13629172384628ee9bd26ff.jpg

Opublikowano

Bardzo rozśmieszył mnie Edge udawający Rica Flaira oraz Austin Starr mówiący w "warior tongue".

Gdy pojawia się Eric Young to wiadomo że coś będzie się działo - facet ma niesamowitą vis comica. Nieważne jak głupia będzie scenka którą będzie miał do zaprezentowania, zawsze wypada w niej śmiesznie.

Jako wielki amator "Klątwy doliny węży" zawsze dzikim śmiechem witam pojawienie się Boogeymana :lol:

Acha no i JBL ma u mnie wielki plus za tekst "I`m no Brokeback Moutain, I`m a real cowboy!" :twisted:

Opublikowano
Ostatni rewelacyjny one-liner JBL'a z Royal Rumble. Na ring wbiega CM Punk: "He doesn't drink alcohol, doesn't do drugs, doesn't smoke. He calls that straight-edge. I call that boring." :lol:
"This liver gave me an excellent additional 8 year run" - Superstar Billy Graham

156748212945e09151e9b78.jpg

Opublikowano

Ja wymienię tak:

D-Ray 3000 - szaleniec

Shark Boy - rekin

DX - prosty humor

VKM - prostszy humor

Eugene - wiadamo

Alex Shelley & Kevin Nash - najlepsi z Paparazzi

Eric Young - różnie potrafi rozbawić m. in. przebraniem się za indyka

2999686564ec3bcdf0a69b.jpg

  • 1 rok później...
Opublikowano

The Rock - jak można nie śmiać się z jego powiedzonek ;)?

Kurt Angle - jak parodiował piosenkę HBK było nieźle :D

Eric Young - jak wspomniał kolega wyzej, Eric ma różnie dziwne pomysły :D

 

PS: Odkopałem temat, bo wydaje mi się, że takie tematy można odkopywać.

Opublikowano

Myślę, że obecnie do tego grona można zaliczyć Santino Marellę, którego speeche powalają na glebę a scenki w jakich uczestniczy potrafią bawić do łez. Jedna z obecnie zabawniejszych postaci w WWE.

 

Delirious - koleś bełkoczący coś pod nosem, wyciszony przed walką i dostający "pierdolca" kiedy ona się zaczyna. Ja zawsze leję oglądając jego walki. Pamiętam jak walczył z GO Siozaki i kurewsko bał się jego Chops'ów. Delirious robił wszystko by jakiegoś nie wyłapać, w pewnym momencie zaczął się wykłócać z sędzią, że jeżeli GO użyje Chopsa, to ten ma go natychmiast zdyskwalifikować :lol: Jedna z najzabawniejszych postaci na scenie niezależnej, jego gestykulacje, bełkotanie, gadki z publiką i prowokowanie przydupasów towarzyszących jego oponentom, to normalnie mistrzostwo świata :D

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Opublikowano

A wrestlerzy z Chikary? Przecież to kopalnia w tym temacie! Wymieniłbym kilka przykładów, ale kończy mi się bateria w laptopie :twisted:

 

[ Dodano: 2008-07-04, 23:24 ]

A Deli, faktycznie jest kapitalny. Ma zajebiste proma :D

4143166924a5dc43430e70.jpg

Opublikowano
Ja wymiękam także przy Kevinie Steen'nie. Koleś jest niesamowity. Te jego teksty do publiczności potrafią normalnie zabić :lol: Pamiętam jak walczył kiedyś z jakimś wrestlerem i siłowali się na ręce (dłonie splecione, kto kogo pośle na kolana), Steenowi udało się zdominować oponenta z czego bardzo był dumny a więc zaczął prężyć do fanów "muskulaturę" (a wszyscy wiemy jak Kev jest "przypakowany" :twisted: ) i krzyczeć: "To nie tłuszcz, to mięśnie!" :lol: Tak samo w jakiejś walce tagów, Steen z partnerem odizolowali jednego z oponentów tak, że ten za cholerę od dłuższego czasu nie dawał rady stagować się z partnerem. Koleś robił wszystko, by się "zmienić" a Steen cały czas go odciągał od narożnika, gdzie czekał partner tamtego. W pewnym momencie koleś podjął ostatnią desperacką próbę dokonania tagu i prawie mu się udało, ale Kev złapał go w ostatniej chwili za nogi i odciągnął na środek ringu, po czym sam rzucił się na glebę i czołgając się w drgawkach do narożnika rywali (wyglądało to jakby dosta padaczki :twisted: ) zaczął przedrzeźniać oponenta (i wkurwiać stojącego w narożniku jego tag partnera, który kisił z wyciągniętą łapą od dobrych kilkunastu minut) jak to on stara się doczołgać do narożnika i stagować z partnerem :lol: Normalnie mało się nie poszczałem w gacie :lol: Steen to niesamowity "komediant", ja go normalnie mogę jeść łyżkami :D

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Opublikowano

Steen jest też bardzo bystry jeżeli chodzi o riposty kierowane w stronę fanów. Na którejś gali PWG podczas walki "rozmawiał" z fanem (inni też tam wtrącali swoje 3 grosze). W pewnym momencie Steen mocno "pojechał" jednemu fanowi, a ten na to, że to nie on mówił (wcześniej tez mu dowalił). Steen stojąc w narożniku odwrócił głowę w stronę fana, zamyślił się na 3 sekundy i odpowiedział 'I'm sorry'. Ludzie w śmiech.

 

Na sucho nie jest to może aż tak śmieszne, ale podczas walki to było rewelacyjne!

 

Pamiętam też El Generico z gali PWG gdzie stał na ringu, i nagle pojawiła się jakaś laska (chyba Jade Chung z Dynasty). Generico był pod takim wrażeniem, że zaczął skakać po narożnikach i ogólnie zachowywał się jakby walczyłsam ze sobą. Zupełnie jako w skeczu Monthy Pythona :D

 

Walka El Generico z Deliriousem na gali IWA-MS 'We're no joke' urywa jaja z plecami. Komedia.

 

Excalibur też ma (miał) świetne proma. Teraz jako komisarz od żywności i napojów w PWG, skupia się głównie na speachach i komentowaniu gal. Też popełnia masę rodzynków. Zajebiście mu to idzie. No i jego słynny niszczący tag słowny 'Come on you fuckin idiot!' w strone Disco Machine.

 

Joey Ryan (chyba) ładnie też dowalił Frankie Kazarianowi. Po wejsciu na ring obu wrestlerów, mikrofon wziął Ryan i zaczął (jak na heela przystało) "jechać" po Frankiem, a ten usiadł w narożniku i cierpliwie słuchał. Ryan już się rozkręcił na dobre, i nie widząc reakcji Kaza, powiedział coś w stylu: 'A ty co taki smutny? Nie załapałeś się na Impacta w TNA?' :lol:

 

European Vacation 2 w Essen. Ryan z Aresem przed swoją walką ustalali na jakich odbędzie się zasadach. Joey jako typ delikatesa, powiedział, że w walce nie można ciagnąć za włosy, coś tam jeszcze, coś tam jeszcze i że nie wolno uzywać chopsów. Po tym rozległ się chant 'We want chops!' Na to Ryan powiedział, że jak ktoś chce to niech wejdzie na ring, a on mu "sprzeda" jednego :D

 

A propos Chikary. Hydra walczący w kurtce puchowej, która ma imitować muskulaturę. Dragon Dragon czyli wrestler w stroju milusińskiego smoka niczym z kreskówki dla dzieci. Team (z King of Trios 2008) potworów morskich (nie pamiętam nazwy), była tam kałamarnica, rak? i jakiś inne zwierzatko. Płakałem ze śmiechu. Jeden wielki LOL.

Darkness Crabtree czyli przygarbiony dziadek z domu starców! Wepchnął przeciwnika w narożnik, po czym zaczął "podbiegać" do niego malutkimi kroczkami. Trwało to chyba z 20 sekund :lol:

Player Uno też jest zajebisty gdy nagle staje bez ruchu w najmniej spodziewanym momencie walki. Jakby mu ktos włączył pauzę na padzie ;)

 

Colt Cabana to już klasyk słownych potyczek, ripost czy ogólnie fun matchów. Można zaryzykować stwierdzenie, że w każdej jego walce stanie się coś, co rozśmieszy fanów.

4143166924a5dc43430e70.jpg

Opublikowano

Jako, że także mam kilka takich przykładów w głowie to wrzuce coś od siebie :)

 

Ostatnio prawdziwą kopalnią takich "jaj" jest mała federacja ISW (Inter Species Wrestling), która jest kanadyjskim odpowiednikiem Chikary (postawienie na "unikalne" gimmicki), a przykłady z tej federacji to:

 

El Hijo del Bamboo - facet w gimmicku dużego misia pandy :) O dziwo naprawdę dobrze wychodzi on na ringu.

 

The Badd Boys - na scenie niezależnej znani jako team 2.0. W ISW grają "naprawdę złych facetów", wychodzących w kamizelkach, czarnych okularach, z hustami na głowie oraz fajkami w pysku. Do nich dołącza jeszcze jeszcze jeden "Bad Boy" (PCP Crazy F'n Manny). Zazwyczaj domolują swoich przeciwników, ale praktycznie za każdym razem jak chcą wygłosić jakieś promo, widownia ma na nich wyrąbane.

 

Giant Tiger - zdecydowanie nr.1 jeśli chodzi o ISW. Ten gimmick rządzi! Zmodyfikowana wersja (i to mocno) Tiger Maska. Zmodyfikowana do tego stopnia, że mamy "tygrysa" alkoholika i pedała w jednym! :) Kiedy zawsze na ring wychodzi (nachlany i z flaszką) to chce się ze wszystkimi całować. W ISW zasłynął z feudu z Beef'em Wellingtonem, gdzie na koniec jednej z walk....całował się z nim na środku ringu!!!

Kilka "numerów" z udziałem Tigera (polecam obejrzeć!):

http://www.youtube.com/watch?v=ovt6KhefAdk

http://www.youtube.com/watch?v=jWb5nXq8KgA

 

 

Z innych federacji:

 

Player Uno - gość wymiata! Świetny gimmick (8-Bit Luchador), gdzie chwilami można popłakać się ze śmiechu. Najlepszy numer z jego udziałem to zdecydowanie (i to w praktycznie każdej federacji) kiedy się "zawiesza". Wtedy trzeba mu "wyłączyć pauzę" na jego spodniach i dalej walczy, tudzież reaguje po wykonanej na nim jakieś akcji (to trzeba zobaczyć!).

Player Uno we własnej osobie :

 

Ken the Box - tutaj nic nie będę mówił, tylko od razu polecam zobaczyć to (materiał wymiata!):

http://www.youtube.com/watch?v=ujri0xmkZIc&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=cqW3C-BpL1o&feature=related

 

CP Munk - czyli Necro Butcher w baaardzo zmodyfikowanym odwzorowaniu gimmicku CM Punka.

 

The Sea Amigos - wspomniani tutaj przez Majoneza: http://www.youtube.com/watch?v=Lix8cEh8yt0

 

bWo - stajnia która w ECW powalała śmiechem, zwłaszcza Blue Meanie i Stevie Richards. To można było chłonąć ile wlezie!

 

Lodi - ach, czasy WCW :) Zawsze znany z przychodzenia z różnymi transparentami.

 

 

Do tego dochodzą wspomniani: El Generico, Delirious (mój nr.1), Beef Wellington, Chris Jericho (z czasów WCW), The Rock (mimo wszystko sentyment :) itd.

 

Jak mi się przypomni coś jeszcze, to napiszę.

Tempus Fugit...
Opublikowano

Mysle ze na miano najsmieszniejszego wrestlera zasluguja:

The Cat Ernest Miller - ten klient za czasow WCW byl naprawde smieszny, zawsze jak ogladalem jego walki to breche mialem "I`m the greates one two, one two three itd."

The Rock - segnwmty z nim byly po prostu super, gitara i rozne feudy.

Hulk Hogan - hulkmania mnie normalnie rozbrajala.

DX - za czasow attitude to kroili takie smieszne segmenty zreszta sami wiecie.

 

 

P.S. sry za offtop ale musze ;) tutaj macie prawdziwa walke Goldberga vs. Jericho

 

 

 

"Behold to the creator of the new world"

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.