Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE WrestleMania Backlash 2022


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 464
  • Reputacja:   714
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Podobno jeszcze Charlotte vs. Ronda było spoko, ale tego należało się spodziewać, bo akurat WWE potrafi bookować tego rodzaju pojedynek.

 

Czy ja Ci wyglądam na takiego kto się przejmuje walkami dup? :D

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png

  • Odpowiedzi 17
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • CzaQ

    5

  • MattDevitto

    5

  • -Raven-

    3

  • Antenelles

    2

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 400
  • Reputacja:   434
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

1. Cody vs. Rollins - walka lepiej rozpisana niż ta z WM-ki. Także wolno się rozkręcała, ale przynajmniej mieli tu pomysł na Rollka, robiąc z niego gościa, który wcześniej dokładnie przeanalizował Kodeusza i ma odpowiedzi na każdą jego ofensywę, przez co kontry leciały srogo. Panowie dostali sporo czasu jak na opener, a walka im dalej, tym była ciekawsza. Końcówka też nienajgorsza. Setka chciał skantować Rhodesa, przytrzymując za galoty, a finalnie sam został przypięty w ten właśnie sposób. Niby Kodeusz wygrał, ale jednak skantował Rollka, przez co temu zbyt wiele nie ubyło.

 

2. Omos vs. Lashley - z drewna za wiele nie da się wycisnać, tak więc tutaj też fajerwerków nie było. Drągal musiał to wygrać, a żeby Bobikowi zadośćuczynić, zrobił to kantem, z pomocą MVP. Beka była jak Lashley "niemal poddał" Omosa Hurt Lock'kiem, gdzie było widać, że nawet porządnie nie dopiął tego Nelsona, bo brakowało mu długości łap. Ogólnie to samo gówno, co na WM-ce, tylko zwycięzca inny.

 

3. AJ vs. Edge - po raz kolejny ta dwójka daje walkę, która jest poniżej moich oczekiwań. Oczywiście nie była zła, ale po takim składzie człowiek spodziewa się fajerwerków, a tu ich nie zanotowano. Myślałem, że mocniej rozpiszą AJ'a skoro miał tu drugi raz ujebać, a Edge wcale nie odstawał tu jakoś bardzo na jego tle. Finisz przewidywalny - skoro zbanowali Klechę, to bankowe było, że Adaś wygra przy pomocy nowego akolity, a Ripleyka była przewidywana do tej roli. Zero zaskoczenia co do wyniku i interwencji. Liczyłem na więcej, podobnie jak na WrestleManii.

 

4. Flair vs. Rousey - nie wiem co tu było bardziej bekowe - make up Rondy, czy te modelujące gaciory w które ją ubrali? :twisted: Sama walka intensywna, ale chujowo rozpisana. Wiadome było, że Pyza nie wypowie magicznych słów, tak więc Flara orała ją jak rolnik pole, momentami niemal squashując, żeby później się poddać przez balaszkę. Bookerzy nawet nie próbowali nas oszukać bookingiem, że ta walka może tylko jedną zwyciężczynię, która jedyne z czym sobie nie radzi to makijaż :lol:

 

5. Corbin vs. Moss - ot, tygodniówkowa popierdółka, o której mam nadzieję nie pamiętać już nazajutrz.

 

6. Blodline vs. Orton, Riddle & McIntyre - taki tam zamulacz, gdzie poza samą końcówką niemal nic ciekawego się nie działo. Zaskakująca wygrana heeli, bo stawiałem, że tutaj umoczą, żeby zasiać ziarno niepewności u fanów i "zaskakująco" wygrać swoje nadchodzące w przyszłości walki 1 na 1 oraz unifikującą pasy tagów.

 

Reasumując - 6 walk i prawie 3h trwania? Chyba sobie Vinnie jaja robi, chociaż Wielkanoc już za nami. Tak naprawdę to ciekawy był tylko opener, a cała reszta albo kulała pod kątem bookingowym, albo po prostu ssała pałę ringowo. Moja ocena: 2=/6.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  4 197
  • Reputacja:   1 454
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Podobno jeszcze Charlotte vs. Ronda było spoko, ale tego należało się spodziewać, bo akurat WWE potrafi bookować tego rodzaju pojedynek.

 

Czy ja Ci wyglądam na takiego kto się przejmuje walkami dup? :D

Za wiele dup to w tym pojedynku nie było :D

...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      Miło widzieć znowu TMDK, lubiłem ten tag-team w NXT mimo iż był mocno generic, byli po prostu poprawni - ba, nadal są. Mają określony status w NJPW, widać że coś tam znaczą, jak ktoś wie coś więcej to niech się wypowie, bo nie zagłębiałem się aż tak mocno, ale w ROH/AEW muszą też coś zacząć znaczyć, a przegrana z RPG Vice to nie jest to. Walka spoko, ale jej wynik nie robił wielkiej różnicy, bo oba teamy są nijakie z tym, że RPG Vice należą do rodzinki DCF - i pewnie dlatego wygrali. Ta zmi
    • HeymanGuy
      Luna widzę u góry, że odeszła, tymczasem na Impact zaczyna coraz więcej znaczyć xdd nie wiem kiedy zaczęła coś znaczyć, pewnie od rozpadu TT z Threat. Jednak ta dywizja potrzebuje świeżej krwi i to nie w postaci wypełnień rosterowych z NXT w stylu Grace, czy Kelani. Przydałoby się zacząć poważniej traktować np. taką Stone. BDE chyba jeszcze nie wygrał singlowej walki w TNA i nic nie wskazywało na to, że w walce z Kazarianem się to zmieni. Czas Elayny w TNA nie jest jakiś świetny, ot co
    • HeymanGuy
      I teraz kiedy w zasadzie nie ma już po co grać, Detroit Chicken Wings się budzą, gdzie była drużyna miesiąc temu kiedy trzeba było utrzymać pewne miejsce w play-offach? Choć jak tak patrzę to jeszcze jakieś matematyczne szanse chyba są na te play-offy, musieliby wszystko od dechy do dechy wygrać, sport nie takie rzeczy widział, ale w takie cuda to ja nie wierzę. Potrzebują chyba sześciu zwycięstw z rzędu - powodzenia...
    • HeymanGuy
      LeBron wraca do składu Lakers i od razu rządzi i dzieli jeszcze z synem u boku  Bezzębnych Warriorsów ciąg dalszy, choć trochę zrozumiałe, wyszli na Lakersów bez Curry'ego, Horforda i Porzingisa, ewidentnie oszczędzają siły na play-offy, więc jakoś ta porażka mnie nie gryzie. Podziemski robił co mógł, zresztą jak zawsze, ale sam meczu nie wygra, to nie jest Steph. GSW skończą z pewnością sezon na tym 10 miejscu i w pierwszym meczu fazy play-off czeka ich spotkanie na wyjeździe z LA Clippers, lub
    • GGGGG9707
      Ja tam dalej daję sobie wyzwanie obejrzeć jak najwięcej meczów, wyzwanie nie możliwe ale katuję się oglądając WWE na dobre i na złe to i wytrzymam to (ach te Kongo - Uzbekistan o 1:30 w nocy 🤣)   Dokładnie, to przyznać trzeba że mecz był wyrównany a gdyby Barcelona miała wykończenie lub Atleti gorszego bramkarza to wynik mógł pójść w drugą stronę przed czerwoną.    Jego ktoś musi utemperować bo co z tego, że ma talent jak jego charakter go zniszczy i albo wyjdzie z tego d
×
×
  • Dodaj nową pozycję...