Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

UFC on ESPN 1 - Velasquez vs. Ngannou


-Raven-

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

UFC on ESPN 1 – Velasquez vs. Ngannou

 

Data: 17 lutego 2019 (noc z niedzieli na poniedziałek)

Lokalizacja: Phoenix, Stany Zjednoczone

Hala: Rod Laver Arena (poj. 18,4 tys.)

 

Transmisja:

 

23:30 – karta UFC Fight Pass (FightPass)

01:00 – karta wstępna (FightPass)

03:00 – karta główna (Polsat Sport / FightPass)

 

Walka wieczoru

 

265 lbs: Cain Velasquez (14-2) vs. Francis Ngannou (12-3)

 

Co-main event

 

155 lbs: James Vick (13-2) vs. Paul Felder (15-4)

 

Karta główna

 

115 lbs: Cynthia Calvillo (7-1) vs. Cortney Casey (8-6)

145 lbs: Kron Gracie (4-0) vs. Alex Caceres (14-11)

170 lbs: Vicente Luque (14-6-1) vs. Bryan Barberena (14-5)

145 lbs: Andre Fili (18-6) vs. Myles Jury (17-3)

 

Karta wstępna

 

135 lbs: Jimmie Rivera (22-2) vs. Aljamai Sterling (16-3)

135 lbs: Manny Bermudez (13-0) vs. Benito Lopez (9-0)

125 lbs: Andrea Lee (9-2) vs. Ashlee Evans-Smith (6-3)

155 lbs: Nik Lentz (29-9-2) vs. Scott Holtzman (12-2)

 

Karta przedwstępna

 

115 lbs: Jessica Penne (12-5) vs. Jodie Esquibel (6-4)

145 lbs: Renan Barao (34-7) vs. Luke Sanders (12-3)

115 lbs: Aleksandra Albu (3-0) vs. Emily Whitmire (3-2)

 

 

Cain wraca, a u nas w dziale MMA nadal martwica...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 10
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    5

  • N!KO

    3

  • 8693

    1

  • DashingNoMore

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Jestem ciekaw jak Cain wypadnie (będę mu kibicował, ale...). Powinien wejść mocno zardzewiały i mam dziwne wrażenie, że Ngannou go skarci. Francis jeśli tylko podejdzie do walki jak do Curtisa Blaydesa, a nie jak do Lewisa (co jest prawdopodobne, bo aż takiego szacunku do siły ciosu Velsasqueza nie powinien mieć), to to powinien ugrać. UFC pewnie jest gotowe na taki scenario, bo to narodzi im naturalnego pretendenta. Cormier będzie chciał pomścić mistrza. Jak w filmach z Van Dammem :twisted:

 

Poza tym, Kron Gracie i Vick vs Felder. Resztę pewnie oleje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Naganiacza nie lubię, a więc wolałbym Caina, ale jeżeli wróci zardzewiały, to Franek może go ustrzelić w 1-2 rundzie, kiedy jeszcze będzie miał paliwo. Zapasy Caina mogą nie działać od samego początku, dezaktywowane zwierzęcą siłą Naganiacza (dopiero kiedy Franek się zmęczy, Velasquez powinien go zajechać zapaśniczo. O ile dotrwa do tej chwili.)

Dla mnie walka 50/50, bo obecna forma Caina to jedna wielka zagadka.

 

Poza tym, Kron Gracie i Vick vs Felder. Resztę pewnie oleje.

 

Myślę, że jeszcze Sterling z Riverą mogą dać dobrą waleczkę :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

W Teleexpressie sobie obejrzą :wink: Stary Cain by to ustał. Ten po przerwie nie był gotowy na przyjmowanie ciosów. Nie poszły jakieś przesadnie czyste, przesadnie mocne, ale pod kopułą doszło do awarii i mózg wysyłał info o kapitulacji. Przykre, ale teraz Ngannou vs Cormier. Daniel go przejedzie na glebie...

 

... tak jak na glebie przejechany został Caceres. Rzucony jako mięso armatnie, które Kron miał obalić i poddać. Zrobił to. Mało efektownie, ale spokojnie wypracował swoje.

 

Człowiek w pracy mógł obejrzeć dwie walki w 3minuty :grin:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline

Daniel go przejedzie na glebie...

Ja jestem innego zdania i radziłbym Danielkowi wziąć ze sobą karawan na galę :twisted:

 

Gali nie oglądałem. Nie mam zamiaru oglądać, bo mnie jej karta nie interes/uje/owała oprócz ME. Cieszy mnie wygrana Franka.

Edytowane przez 8693
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline

Cain Velasquez vs Francis Ngannou

Przykro się na to patrzyło. To było prawie za łatwe. Może oczekiwałem trochę za dużo oczekując Caina takiego jakiego wszyscy znamy? Myślałem, że Francis nie ma tu prawa zaistnieć, że Velasquez pojedzie go bez mydła. Wynik dla mnie dosyć rozczarowujący. Cormier-Ngannou? Wydaje mi się, że panowanie grubaska jest niezagrożone ale po dzisiaj... who knows.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Sterling vs. Rivera - walka niestety nie była tak dobra jak dobra mogła być na papierze (jeden i drugi mocno kalkulował i nie chciał mocniej pojść do przodu), ale Pan Afro porobił Jimmy'ego miękkim wackiem. Słabe dla oka, ale mocno logicznie rozegrane pod kątem strategicznym starcie, bo Sterling calutki czas kontrolował dystans, wykorzystując przewagę zasięgu i punktując rywala ciosami prostymi lub kopnięciami, albo zapaśniczo szybko skracał dystans, pakował się w klincz i tam - choć nie powodował za wiele zniszczeń - punktował u sędziów pozycją dominującą.

Ogólnie Rivera kompletnie nie wiedział jak ugryźć mocno mobilnego i trzymającego go na strikerski dystans rywala (co eliminowało jego boks), przez co przejebał każdą z rund i umoczył walkę. Dobra robota ze strony Sterlinga, choć oglądało się to w chuj ciężko.

 

2. Gracie vs. Caceres - Kron dostał rywala bez jakichś lepszych zapasów i ze słabymi obronami subów, tak więc szybko sprowadził go na glebę, a tam poskręcał w precel. Alex nawet za specjalnie nie bronił się przed tym RNC jak już bylo dopięte (nawet nie próbował). Wyglądało to tak, jakby tylko czekał, żeby odklepać.

Co do samego Gracie, to po tej walce ciężko coś więcej o nim powiedzieć, poza tym, że stójkę ma straszliwie siermiężną i jeżeli nie obali, to na nogach będzie miał dramat nawet ze średniej klasy strikerami.

 

3. Vick vs. Felder - walka miała niby swoje "momenty" i była dość wyrównana (werdykt jednak prawidłowy), ale spodziewałem się większego ognia oraz mniej kalkulacji, a tutaj żaden z zawodników nie chciał pójść mocniej do przodu, tak więc dostaliśmy partyjkę stójkowych szachów. Felder nie wyciągnął wniosków z walk Vicka z Gaethje (przy mocnej presji Teksańczyk zaczyna się gubić) i zostawił za dużo przestrzeni rywalowi, przez co ten mógł wykorzystywać swoją przewagę zasięgu i Irlandczyk mocno się z nim umęczył.

 

4. Velasquez vs. Ngannou - Cain chyba nie docenił trochę Naganiacza, który w pierwszych dwóch rundach jest w stanie ubić absolutnie każdego, jak dobrze trafi, tak więc dążenie do konfrontacji już na samym początku (zamiast go wymęczyć) było jak proszenie się o nieszczęście. Rdza Velasqueza + kowadła w łapach Ngannou i bajka Caina się skończyła w kilkadziesiąt sekund. A najlepsze (i najbardziej przerażające) jest to, że Naganiacz wcale jakoś za mocno i za czysto tu nie trafił. Albo betonowy łeb Velasqueza to już zamierzchła przeszłość, albo Franek faktycznie na swoje piąchy powinien dostawać pozwolenie, jak na niebezpieczną broń...

 

[ Dodano: 2019-02-19, 21:57 ]

Przykre, ale teraz Ngannou vs Cormier. Daniel go przejedzie na glebie...

 

Kasiorę może i postawiłbym na DC w takim zestawieniu, ale absolutnie brew by mi nawet nie drgnęła, gdyby Danielek wpierdolił się na jakiegoś przypadkowego gonga od Franka (w 1-2 rundzie), np. przy próbie sprowadzenia, i poszedł w kimę. Przy zwierzęcej sile Naganiacza nawet betonowy łeb Cormiera mógłby nie pomóc. To nie LHW i Franz ze swoim powerem, kiedy jeszcze ma pełny bak, może w HW przy pewnej dozie szczęścia zabić absolutnie każdego.

 

[ Dodano: 2019-02-20, 01:44 ]

Nadrobiłem właśnie walkę Vicente Luque (14-6-1) vs. Bryan Barberena (14-5). Ależ piękna wojna na wyniszczenie. Panowie nie kalkulowali ani chwili, a największy underdog na karcie (Barbarena), gdyby wytrzymał to do końca, to na punkty najprawdopodobniej sprawiłby niespodziankę.

Serducha i betonowej szczeny Barbarenie odmówić nie można. Szkoda, tylko że ta jego stójka jest tak mało kreatywna. Rywal zasłania się podwójną, szczelną gardą, a ten na chama stara się przez nią przebijać, ewidentnie bez sukcesu - zamiast zaatakować odsłonięty korpus i np. przetestować wątrobę Luque'a lub obić mu schaby i odebrać cardio.

Sama walka jedna z lepszych jakie ostatnio widziałem w UFC.

Edytowane przez -Raven-
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Kasiorę może i postawiłbym na DC w takim zestawieniu, ale absolutnie brew by mi nawet nie drgnęła, gdyby Danielek wpierdolił się na jakiegoś przypadkowego gonga od Franka (w 1-2 rundzie), np. przy próbie sprowadzenia, i poszedł w kimę. Przy zwierzęcej sile Naganiacza nawet betonowy łeb Cormiera mógłby nie pomóc. To nie LHW i Franz ze swoim powerem, kiedy jeszcze ma pełny bak, może w HW przy pewnej dozie szczęścia zabić absolutnie każdego.

 

Jasne, zawsze jest jakieś "ale". Ale podobne "ale" mieliśmy, jak Cormier szedł do walki z Rumblem Johnsonem, a go przemielił. Miocic miał trafić, a został trafiony. Na DC trzeba kogoś, kto zneutralizuje zapasy, i potem będzie od niego lepszy w stójce (Jonny boy :P )

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Ale podobne "ale" mieliśmy, jak Cormier szedł do walki z Rumblem Johnsonem, a go przemielił.

 

Rumble miał petardę w łapie, ale to jednak LHW. Gdyby Franz go tak trafił jak Antek w ich pierwszym starciu, to byłoby po Grubsonie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  2
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.02.2019
  • Status:  Offline

Nie będzie tematu UFC w Pradze?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Nie będzie tematu UFC w Pradze?

 

Przecież zawsze możesz sam założyć taki temat.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...