Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

UFC Fight Night 140: Santiago Ponzinibbio vs. Neil Magny


-Raven-

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

UFC Fight Night 140: Santiago Ponzinibbio vs. Neil Magny

 

Data: 17 listopada 2018 (noc z soboty na niedzielę)

Lokalizacja: Buenos Aires, Argentyna

Hala: Luna Park (poj. 9,2 tys.)

 

Transmisja:

 

01:00 – karta UFC Fight Pass (Polsat Sport / FightPass)

02:00 – karta główna (Polsat Sport / FightPass)

04:00 – karta główna (Polsat Sport / FightPass)

 

Walka wieczoru

 

170 lbs: #10 Santiago Ponzinibbio (26-3) vs. #8 Neil Magny (21-6)

 

Co-main event

 

145 lbs: #13 Ricardo Lamas (18-7) vs. #14 Darren Elkins (24-6)

 

Karta główna

 

205 lbs: Khalil Rountree (7-2) vs. Johnny Walker (14-3)

185 lbs: Cezar Ferreira (13-6) vs. Ian Heinisch (11-2)

135 lbs: Marlon Vera (13-5-1) vs. Guido Cannetti (8-3)

115 lbs: Poliana Botelho (7-1) vs. Cynthia Calvillo (6-1)

 

Karta wstępna

 

170 lbs: Bartosz Fabiński (14-2) vs. Michel Prazeres (25-2) (ok. 3:30)

125 lbs: #9 Alexandre Pantoja (19-5) vs. #13 Ulka Sasaki (21-5-2)

145 lbs: Austin Arnett (15-5) vs. Humberto Bandenay (14-5)

170 lbs: Hector Aldana (4-1) vs. Laureano Staropoli (7-1)

 

Karta UFC Fight Pass

 

155 lbs: Devin Powell (9-3) vs. Jesus Pinedo (15-4-1)

145 lbs: Nad Narimani (11-2) vs. Anderson dos Santos (20-6)

 

 

Nie mam czasu rozpisywać się teraz o moich typach (skrobnę tu dopiero o wrażeniach po gali), ale będzie miał tej nocy debiut zawodnik, którego sama droga do tego miejsca sprawia, że obejrzę jego walkę...

 

https://www.lowking.pl/ecstasy-kokaina-hiszpanskie-i-amerykanskie-wiezienia-ian-heinisch-przed-debiutem-w-ufc/

Edytowane przez -Raven-
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    2

  • N!KO

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Bartosz Fabiński (14-3) vs. Michel Prazeres (26-2) – Spodziewałem się takiego rezultatu. Fabiński zamulał UFC zapasami, to mu zaserwowali niskiego, silnego rywala, którego obalenie nie byłoby taką łatwą sprawą. Bartek ruszył ze stójką, ale każdy wie, że nie jest tam wirtuozem. Skończyło się w jedyny możliwy sposób.

 

Khalil Rountree (7-3) vs. Johnny Walker (15-3) – Walker przestawiał go jak kukiełke. Chodź, teraz dostaniesz z łokcia. Oczekiwałem więcej po Rountreem.

 

Ricardo Lamas (19-7) vs. Darren Elkins (24-7) – Elkins jak zawsze. Niczym główny bohater filmu akcji. Zakrwawiony, cały czas do przodu. Z chęcią bym go zobaczył w walce z jakimś Brockiem Lesnarem, czy kimś tego pokroju :wink: Gość ma jakąś nadzwyczajnie cienką skórę. Ma się wrażenie, że wszedł do octagonu zakrwawiony.

 

Santiago Ponzinibbio (27-3) vs. Neil Magny (21-7) – Neil, od kiedy Ty jesteś strikerem? Wymiana ciosów z Santiago, to proszenie się o wpierdol. I tak cud, że dotrwałeś do 4-rundy. Nie wiem, czy to jakiś koślawy gameplan, czy chore ambicje, ale gośc zazwyczaj przytulający się do swoich rywali, nagle zaczął wymieniać ciosy. Ponzinibbio cały czas napierał do przodu – były okazje, żeby wejść w klincz, czy sprowadzić do parteru. To nie tak, że tego pragnąłem, czy byłem za Magnym, ale jego plan od początku mnie dziwił.

 

http://s5.ifotos.pl/img/1jpg_qwrpxqr.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Bartosz Fabiński vs. Michel Prazeres - Polak zaczął mocno niefrasobliwie w stójce, zapominając o ciężkich łapach Brazylijczyka, przez co już na samym starcie wyłapał nokdaun, a na glebie był mecz do jednej bramki. Ładnie wyciągnięta Gilotyna, ale sędzia dał dupy, bo Fabiński musiał odklepać po raz drugi żeby ten przerwał w końcu walkę.

 

2. Poliana Botelho vs. Cynthia Calvillo - Brazylijka to fajna dupera, ale kompletnie w tym starciu nic nie pokazała. Miała sporo czasu w swojej firmowej stójce i nie potrafiła tam w żaden sposób "ugryźć" rywalki. Kiedy Calvillo uruchomiła zapasy i walka trafiła na glebę, to Cynthia porobiła Polianę jak dziecko (lamersko Brazylijka dała sobie zapiąć to RNC, bez wplecenia nóg w początkowej fazie :roll: ).

 

3. Cezar Ferreira vs. Ian Heinisch - Heinisch to ciekawa postać, ale pod kątem skillsów nie porwał. Fakt - wygrał zasłużenie (drugą rundę skradł nokdaunem, a trzecią naruszeniem w stójce i obaleniem), ale jedyne co pokazał dobrego to duże serducho do walki (ciągłe wywieranie presji) i dość dobre przywracanie walki do stójki po obaleniach, bo ten jego striking czy grappling mnie osobiście nie porwał (a już zwłaszcza te oddawanie obaleń, poprzez lipne próby Gilotyn). Ogólnie to Brazylijczyk bardziej dał tu dupy, niż Heinisch stanął na wyżynach MMA. Obstawiam, że jak dostanie kogoś trochę mocniejszego, to niestety będzie brutalna weryfikacja.

 

4. Ricardo Lamas vs. Darren Elkins - lubię tego wariata Elkinsa, bo on nigdy nie odpuszcza i się nie poddaje. Niestety dla niego, tutaj dostał gościa, który jest lepszy skillsowo od niego w każdej płaszczyźnie, tak więc szanse były mizerne. I tak Darren całkiem nieźle zawalczył pierwszą rundę, która była dość wyrównana. Niestety od drugiej Lamas zaczął demolkę lowkickami, oraz tłamsił rywala w jego własnej koronnej płaszczyźnie (zapasy). Elkins i tak sporo wytrzymał (jak zwykle zresztą. Kolo jest niczym Diego Sanchez i na ryj swoje musi zebrać. Inaczej byłby chory :twisted: ), a nawet miał swoje momenty gdzie chwilami potrafił zdominować Ricardo, jednak różnica klas była widoczna gołym okiem i Elkins w 90-ciu procentach nadrabiał wyłącznie serduchem do walki.

Przerwanie ciut dyskusyjne. W sumie dobrze, że sędzia zaoszczędził zdrowia Darrenowi, ale patrząc na zegar, obstawiam, że ten wariat dociągnąłby to jakoś do decyzji.

 

5. Santiago Ponzinibbio vs. Neil Magny - Argentyńczyk wyglądał tutaj strikersko niczym milion Dolców. Świetnie skracał dystans, zajebiście pracował na nogach, z łatwością zaganiał pod siatkę i niszczył boksersko oraz lowkickami. Magny kompletnie nie miał pomysłu na tą walkę. Niemal cały czas stał pod siatką, mało atakował i niemal kompletnie (jedna słaba, desperacka próba) zapomniał o swoich - niezłych przecież - zapasach. Poza tym, kupował wszystkie lowkicki jak ciepłe bułki, przez co od trzeciej rundy ledwo już stał na nogach.

Ładny finisz. Zmiękczenie niskimi kopnięciami i bokserskie fatality, po którym Magny poleciał na mordę jak worek ziemniaków.

Świetny występ Ponziego. Rozmontował Magny'ego niczym jakiegoś uczniaka na treningu.

 

[ Dodano: 2018-11-18, 23:05 ]

Khalil Rountree (7-3) vs. Johnny Walker (15-3) – Walker przestawiał go jak kukiełke. Chodź, teraz dostaniesz z łokcia. Oczekiwałem więcej po Rountreem.

 

Straszny był ten spokój Pana Whisky. Jak już złapał w tajski klincz, to z zimnym spokojem lał na próby rywala zadawania jakichś ciosów i sam na chłodno wyjebał tego łokcia, po którym nie było co zbierać.

 

Gość ma jakąś nadzwyczajnie cienką skórę. Ma się wrażenie, że wszedł do octagonu zakrwawiony.

 

Ja myślę, że Elkins po prostu jest już tak porozbijany po tych wszystkich wojnach w oktagonie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • PpW
      Na tydzień przed najbardziej hardkorową galą roku - Ledwo Legalne 4, wbijajcie na konferencje do Pubu 2 Koła 🔥🔥🔥 Na miejscu m.in. - Johnny Blade oficjalnie ogłasza szczegóły swojej walki o tytuł European Ultraviolent 🤯🔪 - face-to-face Goblin vs Gustav 🧌🪽 - OG Merch PpW 👕 - pyszne piwko 🍻 - after w wrestlingowym klimacie z zawodnikami PpW 🕺 💸Wjazd 10 zł 🕐 31.05.2024, Start konferencji 20:00 (ale na piwko można wpaść wcześniej) 🗺Miejsce: Pub 2 Koła, Tunelowa 2B, Warszawa Przeczytaj na fanpage.
    • KyRenLo
      Ostatnio niebieskiej tygodniówki nie oglądałem, więc po przerwie chęci i oczekiwania większe. Zobaczymy jak wyjdzie. Nie bardzo mi pasi pani zapowiadająca, która przybyła z NXT, ale trudno. Nic przecież z tym nie zrobię. Bianca vs Tiffy: Na wstępie ładny kolorek stroju Belair. Dobra walka dwóch dobrych zawodniczek. Można postaci Belair nie lubić, ale ringowo przeważnie nie zawodzi. Niestety Tiffy przegrała. Trochę smutno. Spotkanie Logan/LA Knight No przyjdzie pora na to, żeby LA latał z tym pasem. Tama Tonga vs LA Knight: Średnia ta walka. Średni ten wynik. To ja myślałem, że LA Knight wejdzie do finału. Tonga przelazł dalej. Walka Jey vs Tonga możliwa. Oj, bardzo by mi się coś takiego nie spodobało, więc oby plan był inny. Cody/Logan: Porwać nie porwało. No popatrzył człowiek na Cathy. JAX to wygra, bo musi wygrać cały turniej. Niech ma Tak już na poważnie to oczywistym jest, że wolałbym Iyo, ale zakładam, że turniej panów wygra Gunther, a dwóch skalpów pewnie RAW nie dostanie. Nia vs Jade: Aha. Też mi pojedynek. Poleciało DQ i tyle. Najważniejsze, że to Jax awansowała. Nie chciałem turniejowej wygranej Jade. DIY vs Legado del Fantasma: Elektra elegancka, a sama walka co najwyżej niezła. DIY z wygraną. Pewnie walka o pasy, no i pewnie przegrana. Ooo mistrzyni Bayley dostała kawałek czasu antenowego. Ta. Spoko. Randy vs Melo: Solidny Main Event. Trudno oczekiwać, że Melo będzie takie walki wygrywał, ale fajnie, że to była walka zamykająca tygodniówkę. Orton jedzie dalej i oby finał Gunther vs Orton. Zupełnie szczerze i obiektywnie: Strasznie mnie wynudził ten odcinek.  
    • Attitude
      Wczoraj w klubie Nowy Harem w Gdyni odbyła się gala KPW Arena 25: Odkupienie. Najważniejszym wydarzeniem było zdobycie pasa KPW Oldtown przez Chemika. Wyniki KPW Arena 25: Odkupienie 17.05.2024 David Oliwa pokonał Louisa Bashama Filip Fux pokonał GREGa Martn Pain pokonał Michała Fuxa Eryk Lesak pokonał Gulyasa Ocsi Chemik pokonał Rosetti, Zefira i Leona Lato Przeczytaj wpis na portalu Wrestling.pl
    • IIL
      Przymierzam się do kolejnej podróży do Japonii i mam zamiar spędzić około 2 tygodnie w Tokio w okolicach ostatniego tygodnia grudnia '24/pierwszego tygodnia stycznia '25. Wrestle Kingdom przypada na sobotę. Następnego dnia, 5 stycznia w niedzielę planuję wylot. Po drodze chciałbym zahaczyć o kilkanaście gal w Korakuen Hall. BJW, Freedoms, Dragon Gate, NOAH, All Japan, Zero1, federacje joshi, itd. wszystkie organizują wtedy gale w Korakuen lub Shinkiba 1st Ring.   Rozkład gal aktualizowany na bieżąco można podejrzeć tutaj (jeszcze nie ogłoszono większości gal): grudzień '24 - https://puwota.com/index.cgi?202412 styczeń '25 - https://puwota.com/index.cgi?202501 Polecam oczywiście jakiś translator do tych stron... Jeżeli ktoś chciałby obejrzeć coś na żywo razem, to zapraszam. Mogę pomóc z ogarnięciem biletów na gale wrestlingowe (nie wylatuję z Polski także w lotach nie pomogę) i odnalezieniem się na miejscu. Podczas mojej pierwszej wyprawy prowadziłem bloga PulsWrestlingu. Niestety nie zachowały mi się wszystkie wyklepane na klawiaturze wtedy relacje, ale w web archive można podejrzeć wrażenia z gali Zero1: https://web.archive.org/web/20180223090408/http://pulswrestlingu.pl/relacja-z-podrozy-do-tokio-1-01-18-zero1-happy-new-year-korakuen-hall Moja wizyta w sklepie Toudoukan: Warto go odwiedzić. Sklep mieści się teraz pod innym adresem i jest podobno większy. Chris Jericho na New Year Dash:     Kilka prywatnych filmów: Chopsy w NOAH https://photos.app.goo.gl/BEva5ehb7RxcjotaA Kenny z moonsaultem w publice obok  https://photos.app.goo.gl/yh3PaeVjyG4PNrWs5 Naito i Ishii  https://photos.app.goo.gl/RfKoYp9ZDsJzrkqH8   Jednym słowem warto lecieć.
    • Kaczy316
      Lecimy z SD, półfinały drabinki SD mnie ciekawią, bo całkiem fajne walki i ciężkie do przewidzenia, chociaż wydaję mi się że wygra Orton i Tonga z pomocą Bloodline, niemniej zapowiada się ciekawie zarówno u Panów jak i u Pań. W sumie zaczynamy od czegoś naprawdę przyjemnego, bo Pianek vs Tiffany, szkoda, że Tiff nie ma szans tu na wygraną, ale sama walka powinna być naprawdę świetna. Bardzo dobry pojedynek, tak jak się spodziewałem dostałem to czego oczekiwałem, Pianek niestety z wygraną, ale Tiffany świetnie się tu zaprezentowała, naprawdę bardzo dobra walka około 10 minut czasu TV i prawie 13 prawdopodobnie jeśli liczyć reklamę, bo była jedna, czyli w finale drabinki SD dostaniemy pewnie Jade vs Pianek, tak myślę, chyba że chcą to zachować na jakieś PLE, ale no zobaczymy, niemniej walka do obejrzenia. face to face na backu Knighta z Loganem oj będzie odbędzie się ta walka odbędzie o tytuł US zdecydowanie, teasowane jest. Tama Tonga vs LA Knight lecimy z tym, walka może dupy nie urwie, ale ciekawi mnie kto wygra, bo tutaj nie jestem pewny mimo że uważam, że Tonga wygra z pomocą sojuszników. No i Tama wygrywa przy pomocy Bloodline tak jak myślałem, w sensie bardziej przez to, że Knight się zdekoncentrował i późno wbił do ringu przez co Tama zajebał finishera i elo, szkoda Knighta, ale no musi być Orton vs Tonga w finale drabinki SD i ciekawi mnie co tam się odwali, walka no taka sobie ile to trwało lekko ponad 6 minut w TV, z reklamą to z 9 minut panowie pewnie dostali, źle nie było. No w przyszłości chyba dostaniemy Melo vs Knight, ale pytanie czy jako feud czy zwykła walka na SD. Podpisanie kontraktu, które zaczyna się tak samo jak AJ vs Cody, ciekawe, że nie mają kompletnie pomysłu na run Rhodesa xD. W ogóle to jest niesamowite, Loganik jest Champem od ponad pół roku i bronił tytułu.....2 razy....niezłe naprawdę, kurwa o chuj chodzi, na Match Cardzie napisane jest Champion vs Champion, a Cole mówi że w tej walce oba tytuły są na szali, bo Cody broni Undisputed Title, a Logan US Title w walce Champion vs Champion, w sumie to jest to co chciałem, ale jak dla mnie ten Match Card jest bardzo mylący w takim razie, a bardziej podpis tej walki, bo walki podpisane "Champion vs Champion" praktycznie nigdy nie są o oba tytuły, chyba nigdy nie było takiej sytuacji, a teraz nagle jest, więc mylące to jest jak dla mnie. Kurwa Cody w każdym segu teraz wspomina o swoim ojcu no ja pierdole xD, Logan zjechał na micu Rhodesa, ogólnie to nie uważam żeby to co się dzieję i słaby run Cody'ego jak dla mnie był winą Cody'ego, po prostu brak pomysłu na ten run zabija go, nie ma pomysłu, booking jest kiepski i to nie jest winą Rhodesa, bo on uważam że nadaję się na twarz fedki i Champa, ale strasznie przynudza przez to że cały czas musi gadać o tym samym i dzieję się to samo w jego story. No po tym segmencie dowiedzieliśmy się, że walka miała być o dwa tytuły, ale ostatecznie będzie o jeden i to Cody'ego, segment na plus ze względu na Logana i jego prawnika, dobrze to wyszło. Jade vs Jax, ciekawe jak będzie wyglądała walka. No to niezła walka po 2 minutach Jade sobie uderzyła krzesłem Jax i dlatego ta przeszła xD, ale w przyszłości chyba zobaczymy feud tych dwóch pań, niemniej jednak bardzo kiepskie rozwiązanie, zrobili debilke z Cargill imo, ale no cóż, nawet fani skandują "Bullshit" nie dziwię im się, ale tak czułem, że Jade vs Pianek będą chcieli zachować na coś większego potencjalnie na SummerSlam, Bash In The Berlin lub samą WM, zależy jak długo chcą ich TT utrzymać. O lecimy DX vs LDF, w sumie walka powinna być dobra o ile dostanie odpowiednią ilość czasu. około 5:20 czasu w TV i reklama to no około 8 minut wydaję mi się że walka trwała, która była fajna, taka do obejrzenia, DX wygrywa i chyba szykuję się shot na tytuły Tagowe, w sumie nic więcej do dodania nie mam. Co to była za jakaś wizyta u psychologa czy co? Dziwne. Poznamy pewnie przyszłość Stylesa w przyszłym tygodniu. Next Week: Pianek vs Jax meh. Tonga vs Orton/Hayes, raczej kontra Randy, ale zapowiada się ciekawie i w sumie to tyle na przyszły tydzień, niewiele. It's Main Event TIME! Randy Orton vs Carmelo Hayes, Melo dopiero niedawno przeszedł na SD, a już drugi jego Main Event na tejże tygodniówce, szkoda że drugi przegrany, ale to dalej 10x lepsza promocja nowego świetnego zawodnika niż obijanie jobberów tydzień po tygodniu, które nic nie daję. Hmm lekko ponad 8 minut w TV fajnej psychologicznej walki, z reklamą to z 11 minut trwało to krótko jak na Main Event, ale no cóż jest jak jest, Orton wygrywa, Melo dalej pokazuję się bardzo dobrze, no zobaczymy co za tydzień dostaniemy. Na koniec jeszcze wymianę spojrzeń i Randy nawet coś powiedział pomiędzy Bloodline i Apex Predatorem. Plusy: Pianek vs Tiffany Teasowanie Knight vs Paul w przyszłości LA Knight vs Tama Tonga Podpisanie kontraktu na walkę Logan vs Cody DX vs LDF Main Event Minusy: Walka i rozwiązanie Jax vs Jade Podsumowanie: Ogólnie były plusy na SD, ale tak naprawdę jedyne rzeczy warte większej uwagi to Pianek vs Tiff mimo wszystko i podpisanie kontraktu, reszta taka dość przeciętna, także dobra tygodniówka, ale tylko dobra, nic więcej, mało się dowiedzieliśmy, K&QOTR leci dalej, feud Rhodesa z Loganem jakoś wygląda i to wszystko tak naprawdę, ale warto obejrzeć Tiff vs Pianek i ten segment z podpisaniem kontraktu, resztę można skipnąć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...