Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

UFC Fight Night 138: Volkan vs Smith


Morison

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline

220px-UFC_Fight_Night_138_Poster.png

 

Data: 27 października 2018

Miejsce: Avenir Centre, Moncton, New Brunswick, Kanada

Transmisja: FightPass / Polsat Sport Extra

 

Walka wieczoru

205 lbs: Volkan Oezdemir (15-2) vs. Anthony Smith (30-13)

 

Karta Główna (04:00)

145 lbs: Artem Lobov (14-14-1) vs. Michael Johnson (18-13-1)

205 lbs: Misha Cirkunov (13-4) vs. Patrick Cummins (10-5)

135 lbs: Andre Soukhamthath (12-6) vs. Jonathan Martinez (9-1)

205 lbs: Gian Villante (16-10) vs. Ed Herman (22-13)

170 lbs: Court McGee (18-7) vs. Alex Garcia (15-5)

 

Karta Wstępna (02:00)

170 lbs: Nordine Taleb (14-5) vs. Sean Strickland (19-3)

155 lbs: Nasrat Haqparast (9-2) vs. Thibault Gouti (12-4)

145 lbs: Calvin Kattar (18-3) vs. Chris Fishgold (17-1-1)

135 lbs: Sarah Moras (5-3) vs. Talita Bernardo (4-3)

 

Preeliminacje FightPass (00:30)

155 lbs: Dan Madge (7-3-1) vs. Te Edwards (6-1)

265 lbs: Arjan Bhullar (7-1) vs. Marcelo Golm (6-1)

155 lbs: Stevie Ray (21-8) vs. Jessin Ayari (16-4)

 

 

 

Volkan Oezdemir Last 3: Daniel Cormier (TKO) | Jimi Manuwa (KO) | Misha Cirkunov (KO)

Anthony Smith Last 3: Mauricio Rua (KO) | Rashad Evans (KO) | Thiago Santos (SUB)

Był pretendent do pasa mistrzowskiego wagi półciężkiej wraca po niemal rocznej przerwie i przegranej z Cormierem, Lionheart natomiast po latach bez sukcesów w wadze średniej chyba zadomowił się w wyższej dywizji, w sumie jego debiut w 205 wygląda jak początki Volkana - błyskawiczne wygrane nad zdecydowanie bardziej znanymi nazwiskami, chociaż Rashad i Rua mają już najlepsze lata za sobą, to jednak zlikwidowanie ich w obu w mniej niż 2,5 minuty powinno być znamienne.

Spoglądając na zestawienie chyba większości fanów w pierwszej chwili rzuca się w oczy zależność - dziurawa garda Amerykanina i umiejętność Oezdemira do wykorzystywania każdej luki w defensywie przeciwnika, pewnie głównie dlatego Szwajcar jest uznawany za wyraźnego faworyta tego pojedynku.

 

Ogólnie jest to gala, gdzie spodziewać sie można wielu squashów - wchodzący na zastępstwo za zawieszonego Zubaire Tukhugova Michael Johnson ma bez trudu uporać się z Lobovem (jako ciekawostkę można dodać, że panowie mają na koncie łącznie 27 zawodowych porażek, a co-main eventują gale), Cirkunov także wyraźnie na papierze przeważa nad Cumminsem, a rekordowa przepaść w kursach bukmacherskich jest w starciu Nasrat Haqparast - Thibault Gouti, gdzie ten pierwszy, znany polskim fanom z dobrej, choć przegranej walki z Heldem, jest chyba większym faworytem swojego starcia niż Conor w pierwszych pojedynkach w UFC.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    2

  • N!KO

    1

  • Arkao

    1

  • Morison

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 523
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Jakim kurwa cudem Lobov jest jeszcze w tej federacji i wchodzi do Co Main Eventu? :D
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 103
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

Jakim kurwa cudem Lobov jest jeszcze w tej federacji i wchodzi do Co Main Eventu?

 

Rudym cudem. Łysy nie chce wkurwić Rudolfa, a ten dba o swojego Sancho Pansę :twisted:

 

Chujowa ta karta. Interesują mnie tylko dwie pierwsze walki, gdzie Wulkaniczny brutalnie zweryfikuje Zabójcę Dziadków, a Johnson powinien się odkuć na Padawanie Conora.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Misha Cirkunov (14-4) vs. Patrick Cummins (10-6) – Cummins, to chyba najbardziej przewidywalny zawodnik w UFC. Cirkunov znał każdy jego ruch zanim ten na niego wpadł. Te desperackie zapasy są już nudne. Aż mnie mrozi jak sobie przypomnę Janka, któremu kończy się paliwo.

 

Artem Lobov (14-15-1) vs. Michael Johnson (19-13-1) – MJ troche drżał o werdykt i zaklepał sobie rundę obaleniem. Jak na taką przewagę szybkości, Johnson powinien lepiej nakreślić swoją przewagę. 14-15... to teraz chyba walka wieczoru? Danka będzie się bronił, że lubi takich zawodników, ale ujemny rekord to już lekka przesada jak na UFC. Inna sprawa, że wśród tych zwycięskich 14 jest sporo wałków, gdzie walczył u siebie, a punktowali trenerzy/koledzy z klubu.

 

Volkan Oezdemir (15-3) vs. Anthony Smith (31-13) – Słońce czasem i w dupę psa zaświeci... Ale w tą dupę świeci stanowczo za często. Nie chce mi się wierzyć, że ten Smith poszedł na sam szczyt dywizji. Janek, błagam, uwal go. Volkan ewidentnie spuchł. Nie miał kondycji na cały pojedynek. Smith, jak można było zauważyć po walce, też miał srogie braki. Ten parter oglądało się w zwolnionym tempie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 103
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android

1. Artem Lobov vs. Michael Johnson - niby wygrał, ale słabiutko Johnson wypadł na tle berserkersko walczącego i niemal nie trzymającego gardy Lobova. Artem zawalczył "na Justina Gaethje" idąc cały czas do przodu, a MJ gubił się momentami pod tą presją i kompletnie nie potrafił wykorzystać przewagi zasięgu. Niby Johnson został do tej walki ściągnięty "z kanapy", ale takiego Lobova to w stójce powinien rozmontować nawet wybudzony ze snu, o 4 rano.

To co trzeba jednak Amerykaninowi oddać, to kondycja, która zawsze była jego piętą achillesową, a tutaj w trzeciej rundzie wyglądał on całkiem spoko (poza tym, tą odsłonę wygrał najwyraźniej ze wszystkich), zwłaszcza jak na starcie wzięte z 14-to dniowym wyprzedzeniem.

Ciekawe, czy teraz też Conor ponownie uratuje Atrema przed wyjebką z DanaLandu...

 

2. Volkan vs. Smith - Nie popisał się Wulkaniczny. Kiedy nie potrafił w stójce jakoś mocniej ugryźć dość łatwo dającego się zamykać pod siatką Antka i nie potrafił go też dojebać, będąc niemal pół rundy za plecami - ewidentnie stracił wiarę w zwycięstwo, a brak cardio mu w tym zapewne nie pomógł (obaj w trzeciej rundzie wyglądali jak dwa zombie-pijaczki lejące się pod budką z piwem). Smith natomiast przetrwał nawałnicę w drugiej odsłonie, a w trzeciej - ostatnim zrywem (bo w baku ewidentnie miał już pustki) obalił i zdusił w RNC.

Swoją drogą Oezdemir to straszny grapplingowy lamus. Te jego próby wpięcia nóg, kiedy był za plecami rywala to była normalnie kpina. Tak samo te jego "obrony" (cudzysłów zamierzony) przed RNC, gdzie zamiast spychać duszącą łapę w górę, ten koncentrował się na drugiej ręce, albo... nic nie robił, jakby czekając żeby odklepać. Aż szkoda, że Błachowicz nie dostał tej walki, bo po takim Volkanie to przejechałby się jak walec.

Spory sukces Smitha, ale nie dlatego że był taki dobry (strasznie łatwo dawał się zaganiać pod siatkę, a mając rywala za plecami nie bardzo wiedział co ma robić i usiłował dociągnąć do końca rundy, gdzie czasu było jeszcze w chuj), tylko że Oezdemir fatalnie się zaprezentował w tym starciu.

 

[ Dodano: 2018-10-28, 10:40 ]

Słońce czasem i w dupę psa zaświeci... Ale w tą dupę świeci stanowczo za często. Nie chce mi się wierzyć, że ten Smith poszedł na sam szczyt dywizji.

 

Niestety czasem tak bywa. Ja do teraz nie mogę uwierzyć, że jednowymiarowy brawler (który nawet nie ukrywa, że opierdala się na treningach i że sam nie nazwałby się zawodnikiem MMA, bo nie wychodzi walczyć, tylko się napierdalać) pokroju Czarnej Bestii, doczłapał się do walki o pas HW w UFC :shock:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • IIL
      AEW All Out 2024 przesunięte o tydzień: W związku z tym w tym roku nie powtórzy się sytuacja w której AEW organizowało dwie gale ppv dokładnie tydzień po sobie. To moim zdaniem zmiana na plus, ale z drugiej strony zerwią z tradycją w której od czau pierwszego All In w 2018 roku, Chicago hostowało galę ppv w pierwszy weekend września. 
    • IIL
      Nagły zawał serca wczoraj rano... Wielka szkoda. Podobał mi się ten gimmick "badness" bazowany na Macho Manie. Widziałem też kilka jego walk na żywo w tym zajebisty finał 16 Carat Gold 2018 - Bones vs Dragunov vs Walter/Gunther. RIP...
    • Kaczy316
      Kolejne Monday Night Raw i ostatnie przed K&QOTR, czy dostaniemy coś ciekawego poza finałami od strony Raw? Zobaczmy. Rozpoczynamy od Sami Zayn vs Gigachad Gable, może to być bardzo dobra walka. Przed samym pojedynkiem dostaliśmy bardzo dobre promo od Samiego, które bardzo dobrze podbudowało starcie o tytuł Interkontynentalny na K&QOTR, a wyszedł również Gigachad, który także się wypowiedział i oczywiście zbeształ swoich podopiecznych z Alpha Academy, Otis znowu jest mega over dzięki temu, bo jest najbardziej jebany, a był Number One Guyem, Gable jest co raz bardziej nienawidzony przeze mnie, ale to przez to, że jest tak dobrze bookowany jako Heel i ma naprawdę talent i serce do tego co robi mimo wszystko, świetna wymiana zdań, bardzo przyjemny segment naprawdę i bardzo dobre wprowadzenie do walki do któej właśnie płynnie przechodzimy. 10,5 minuty walki w TV i dwie reklamy to z 15-16 minut panowie dostali, dużo jak na opener i świetny segment przed walką, sama walka była bardzo dobra, a większość i tak skupiała się na tym co mieli zrobić pomocnicy Gable'a, ostatecznie nikt poza Otisem nie zrobił tego co miał, ale widać po Otisie że nie jest zadowolony, oj dajcie mi ten feud, chcę go zobaczyć, Otis zaczyna być over, ale to chwilowe tak jak w 2020 i to Gable powinien wyjść górą z tego wszystkiego, bo on over jest od kilku ładnych lat, świetny pojedynek, Sami raczej obroni na PLE, bo kto przegrywa przed PLE to wygrywa na samym PLE, fani w ogóle nawet chantują już "You Suck" i to w rytm theme songu Alpha Academy oj czekamy czekamy, może jednak będą chcieli zrobić drugiego Angle'a z Gigachada oby oby. Na Backu Cruz został rozjebany, zapewne przez Carlito. Debiucik na Raw Brona, w końcu po przejściu, znaczy w sumie to długo czekać nie musiał, może z Rudym zawalczy, a nie to jedynie squash z jakimś jobberem meh czyli wracamy do punktu wyjścia. No i Bron pokazał że rozpierdoli sobie na spokojnie jobbera, odesłał go karetką do domu/szpitala, a Pearce jest wkurwiony na niego, może to prowadzi do czegoś większego, bo Bron powiedział że Pearce nie potrafi go kontrolować. Lyra vs Iyo, walka powinna wyjść dobrze, ale oby nie odjebali i nie dali wygrać Lyrze, no to przesada by była, Iyo dopiero co CO-Main Eventowała WM i wnosiła na największą galę w roku tytuł, który miała dosyć długo, no ja liczę, że Sky to spokojnie ugra. Nie wiem dziwna walka, publika miała totalnie wyjebane w ten pojedynek tak samo jak ja, tempo jakieś takie nierówne było i słaba chemia, Iyo czasem zrobiła fajną akcję, ale nic ponad to, nie bawiłem się za dobrze na tej walce i Lyra to wygrała......ja pierdole to Ilja nie mógł dojść do finału, Melo nie mógł dojść do finału, ale kurwa jebana Lyra se tak o rozjebała byłą mistrzynie, jeszcze jej koronę dajcie.....ja pierdole nie mogę, nie chce mi się tej dywizji oglądać jak ma być takie coś, pierdole finał QOTR, jeszcze niech Pianka rozjebie w finale oj tak świetne to będzie, a zapomniałem, nawet Stratton nie mogła dojść do finału, ale gówniana Lyra doszła, nie chce mi się tego oglądać, walka trwała z 10-11 minut czasu TV i razem z reklamami, których było chyba dwie to z 15-16 minut, za długo. O myślałem że dostaniemy jakąś zapowiedź rewanżyku pomiędzy Ricochetem i Ilją, ale chyba Ricochet ma większy problem w postaci Breakkera, ciekawe co chcę tym osiągnąć młody Steiner. Gunther dał całkiem niezłe promo na temat Jeya i KOTR na pustej arenie. LET'S GOOOOOOO AWESOME TRUTH VS JUDGMENT DAY! Nie wiem czy ringowo jakoś wybitnie będzie, ale niech wyjdzie dobrze i żeby Awesome Truth obronili tytuły, bo w sumie dobrze wyglądają jako Championi, nie są jacyś wybitni, ale mają okej run i śmiesznie jest z nimi. Lekko ponad 6 minut walki w TV i jedna reklama to z 9 minut panowie dostali, przyjemny pojedynek, zdecydowanie wolę takie pojedynki, gdzie ringowo po prostu jest poprawnie lub dobrze, ale dostarczają mega emocji dzięki kontaktowi z publiką i dzięki psychologii ringowej niż po prostu zajebiste ringowo, ale z małymi emocjami i bez psychologii, oczywiście najlepsze są i z tym i z tym w jednym, ale różnie to bywa, Awesome Truth obronili tytuły dzięki pomocy Brauna i ja jestem zadowolony, fajna walka, ogólnie to wszystko na plus. Liv zajebała Lyrze plaskacza, może Valkyria doznać kontuzji teraz? xDDD. Bronson pogroził Samiemu, Otis przeprosił Samiego, kurwa chanty dla niego to jakiś sztosik, ale WWE jak chcę to umie budować emocjonalne story. Kolejna nudziara ja pierdole, dajcie jej ten Heel Turn, bo słuchać nie mogę tego pierdolenia co tydzień o tym samym, skip, dajcie jej walki to chociaż będzie co pooglądać. Karrion nie wiem czy on grozi Xavierowi czy co, ale mógłby już nie pojawiać się w MR, nie ma tam czego szukać. Walka o to kto podłoży się Piance i Jade nie wiem w sumie kiedy. może na K&QOTR chyba że Pianek dojdzie do finału turnieju still walka do skipa dla mnie, wygrały Shayna i Zoey no tak, one mogą się podłożyć xD. Drew na backu powiedział z tego co zrozumiałem że już jest dopuszczony do akcji w ringu, więc czeka na jego rewanż o tytuł. Gigachad już spoufala się z Creed Brothers oj będzie zamiana sojuszników zdecydowanie, ale czekam wcześniej na feudzik Otis vs Gigachad, emocje będą i być może tytuł Interkontynentalny w tle, widziałbym to. Main Event Jey Uso vs Gunther, to nasz dzisiejszy Main Event! Gunther powinien to wygrać, ale sama walka jak się zbliży do ostatniej ich potyczki to będzie świetnie, około 15 minut, a z reklamami, bo chyba dwie były to z 20+ minut świetnej walki, jedynie sekwencja z obijaniem ręki Jeya mnie wynudziła, a reszta to sztosik totalny, mega dobra walka, dorównała ich walce o tytuł IC kilka miesięcy temu, nawet nie wiem czy jej nie przebiła, Gunther rozjebał Jeya i wygląda mocarnie, nasz Ring General leci po koronę, a Jey nie stracił za wiele, zemdlał po świetnej walce i mocnej dźwigni, poproszę Five Stara dla tych panów xD Cody i AJ by dostali. Plusy: Cała sekwencja otwierająca Z Bronem coś się dzieję mimo dalszego obijania jobberów Walka o pasy World Tag Team Main Event Neutral: Iyo vs Lyra Minusy: Dywizja Kobiet Podsumowanie: Całkiem niezłe Raw, pomijając dywizję kobiet to powiedziałbym że nawet świetne, opener kozacki, Main Event kozacki, walka o pasy Tagowe odbyła się i była przyjemna, Braunik się pojawia, Awesome Truth dalej z pasami, story z Alpha Academy mega ciekawe, a Otisek znowu jest over, pomijając kobiety to tak jak mówię bardzo dobry odcinek Raw i ja polecam obejrzeć, można się dobrze bawić.
    • IIL
      Pamiętam oglądanie live WM 23. To był zwykły pokaz slajdów w małym okienku nad ircem. Gdy w RR 2007 na końcu został Michaels i Taker magia płynęła z ekranu. Dobre czasy...  
    • Attitude
      Pechowo zakończył się main event gali Marigold Fields Forever dla Giulii. Zawodniczka tworzyła tag team z Utami Hayashishitą, a rywalkami były Bozilla i Sareee. Giulia zakończyła ten pojedynek kontuzją nadgarstka. Nie jest wykluczone, że będzie potrzebna przerwa od występów. Tego lata Giulia ma dołączyć do WWE i rozpocząć występy w NXT. A'propos NXT - zapowiedź dzisiejszego odcinka: * NXT North American Championship #1 Contender's Match: Joe Coffey vs. Wes Lee vs. Josh Briggs * NXT Women's North American Championship Qualifier: Fallon Henley vs. Thea Hail * NXT Women's North American Championship Qualifier: Brinley Reece vs. Jaida Parker * Karmen Petrovic i Natalya vs. Lola Vice i Shayna Baszler Nowe Playlist: Link do filmu Przeczytaj wpis na portalu Wrestling.pl
×
×
  • Dodaj nową pozycję...