Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

UFC Fight Night 133: dos Santos vs Ivanov


Arkao

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 523
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

ufc-event-pic-320x320.jpg

 

Data – 14 lipiec 2018r

Miejsce – CenturyLink Arena, Boise, Idaho, USA

Transmisja – Fox Sports, FightPass, Polsat Sport

 

 

Walka Wieczoru

265lbs: Junior Dos Santos (18-5) vs Blagoy Ivanov (16-1-1)

 

Karta Główna

170lbs: Sage Northcutt (10-2) vs Zak Ottow (Mike Pyle)

145lbs: Dennis Bermudez (16-8) vs Rick Glenn (20-5-1)

170lbs: Randy Brown (10-2) vs Niko Price (11-1)

145lbs: Myles Jury (17-2) vs Chad Mendes (17-4)

135lbs: Cat Zignano (9-3) vs Marion Reneau (9-3-1)

 

Karta Wstępna (FoxSports)

135lbs: Eddie Wineland (23-12-1) vs Alejandro Perez (20-6-1)

145lbs: Darren Elkins (24-5) vs Alexander Volkanovski (17-1)

125lbs: Justin Scoggins (11-4) vs Said Nurmagomedov (11-1)

145lbs: Kurt Holobaugh (17-4) vs Raoni Barcelos (11-1)

 

Karta Wstępna (FightPass)

125lbs: Liz Carmouche (11-6) vs Jennifer Maia (15-4-1)

125lbs: Mark de la Rosa (9-1) vs Elias Garcia (4-0)

115lbs: Jessica Aguilar (19-6) vs Jodie Esquibel (6-3)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    1

  • N!KO

    1

  • Arkao

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Cat Zingano (10-3) vs. Marion Reneau (9-4-1) – Cat totalnie zdominowała Marion. Najchętniej to obie by się przewracały w nieskończoność, ale Zingano nie dość, że jest fizycznie silniejsza, to jeszcze jest sporo młodsza (Marion ma 41 lat!)

 

Myles Jury (17-4) vs. Chad Mendes (19-4) – A ja myślałem, że będzie musiał ochłonąć, że zardzewiał. A Mendes trochę podreptał i ustrzelił Jury’ego. Wymarzony powrót. Zaskoczony jestem, że Myles tak łatwo się dał zaskoczyć.

A w ogóle to nawet nie wiedziałem, że go tyle nie było. 2,5 lata. Zleciało

 

Randy Brown (10-3) vs. Niko Price (12-1, 1 N/C) – Imię tego gościa zobowiązuje. Bonus za skończenie się należy, bo widać było wyraźnie, jak Brown odpływa. Był na górze, wydawało mu się, że kontroluje, a Price zaserwował mu piekielnie mocne młotki z dołu. Nie wiem, czy kiedykolwiek widziałem coś takiego.

 

Dennis Bermudez (17-9) vs. Rick Glenn (21-5-1) – Ależ ten Bermudez to ciota. Kiedyś gościa lubiłem. Był w nim jakiś ogień. Teraz ślamazarnie chodzi i tylko szuka obaleń. W drugiej Glennem rzucał, ale ogólnie lepiej, że promowany był gość walczący. Piszę to mimo tego, że postawiłem na przegranego.

 

http://s6.ifotos.pl/img/1jpg_qenrwhw.jpg

 

Sage Northcutt (11-2) vs. Zak Ottow (16-6) – Sage idzie w dobrym kierunku od przejścia do Alpha Male. Widać było, że ten chłopak dojrzał. Kiedyś by się obsrał po tym pierwszym obaleniu i dominacji Ottowa, a tu wstał i się rzucił jeszcze w pierwszej. Ambitnie. Druga to już totalna zmiana i ubicie Zaka. Ładnie.

 

Junior dos Santos (19-5) vs. Blagoy Ivanov (16-2, 1 N/C) – Za duża wiara w Ivanova. Nie miał absolutnie żadnych szans, co było widać już w drugiej rundzie. Nienawidzę mistrzowskich rund i 5 rundowych pojedynków. Blagoy wyprowadził ponad 200 ciosów, trafił z 60, z czego wrazenie na JDSie nie zrobił żaden. Powolny ten facet. Jak nie ma w nim więcej agresji, to zaraz go poskłada ktoś ze średniej półki wagi ciężkiej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 104
  • Reputacja:   147
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Darren Elkins vs Alexander Volkanovski - lubię walki Elkinsa, bo nie kalkuluje. Specjalnie dla niego ściągnąłem prelimsy, ale Darren nie potrafił znaleźć sposobu na zdecydowanie bardziej pięściarsko poukładanego i mającego dobry TTD Volkanovskiego. Kiedy Elkins rozpuszczał wiatraki, rywal bezlitośnie go trafiał, fundując dwa razy nokdaun już w pierwszej rundzie. Inna sprawa, że jak debil szedł później dwa razy po Gilotynę, zamiast dobijać przez G&P, no ale to już inna bajka.

Szkoda streaku Elkinsa (wg mnie powinien dostać w tym starciu bardziej rozpoznawalnego przeciwnika), ale Volkanovski ewidentnie nie leżał mu stylistycznie.

 

2. Myles Jury vs Chad Mendes - ciężko tu coś więcej powiedzieć o formie powracającego Mendesa, bo obaj Panowie więcej tańczyli niż walczyli tej nocy. Jury nie rwał się do ataku, a Chad miał problemy ze skróceniem dystansu. W końcu jednak Money trafia i dobija na glebie średnio chętnego do dalszej walki Jurka (bo jakoś za specjalnie zamroczony to on nie był).

Słaba walka, dająca niewiele odpowiedzi, ale widać, że Chad powera w łapie nadal nie stracił.

 

3. Sage Northcutt vs Zak Ottow - Młody ma sporo szczęścia, że Ottow się tak szybko spompował po tych swoich szarżach zapaśniczych, bo kręcił Sage'em na glebie jak bączkiem i bezradność w tej materii Northcutt'a aż kuła po oczach. Na swoje szczęście Sage nadal na nogach daje radę i począwszy od końcówki pierwszej odsłony, ładnie zaczął trafiać rywala, co w drugiej zaskutkowało nokdaunem i dobitką młotkami.

Ciekawa walka, która jednak pokazuje, że przed Sage'em jeszcze sporo pracy. Oby prowadzili go rozsądnie i nie rzucali za szybko na głębszą wodę, bo na ten moment ponownie utonie.

 

4. Junior Dos Santos vs Blagoy Ivanov - 5 rund cholernej nudy. Jesteś Mistrzem Świata w Sambo, pokręciłeś na glebie nawet Fedora, walczysz z jednym z najlepszych strikerów w dywizji i co robisz? Podejmujesz go w stójce, oczywiście, nawet nie próbując sprowadzać... Ci, którzy układali Iwankowi game plan musieli chyba dostać w łapę od sztabu Brazylijczyka :twisted:

Co do samego JDS'a to Valasquez odebrał mu duszę, a USADA ciało, bo walczy ostatnio mega-chujowo i totalnie zachowawczo. Kompletnie nie widać u niego głodu walki. Gdzie te czasy, kiedy ręce chodziły mu jak sprężynki? Teraz po prostu operuje jab'ami do wyrzygania i nic więcej, bo ataków kombinacjami dostaliśmy tu tylko kilka na całe 25 minut starcia. Fatalnie się to oglądało. A przecież Ivanov niemal całe 2 pierwsze rundy spędził pod siatką... Aż się prosiło docisnąć i go tam zasypać gradem ciosów.

Przed walką Junior mówił, że chciałby rewanżu ze Stipe... Patrząc jak siermiężny Blagoy trafiał go podczas sporadycznych szarż, kiedy mu się chciało ruszyć dupsko (a że rzadko mu się chciało, to już inna sprawa), to Miocic położyłby go w kimę, tak samo jak podczas ich ostatniego pojedynku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • KyRenLo
      Czerwona tygodniówka: W ładnym stylu przybyła Iyo. Dobra walka powinna być. Oby nie przesadzili z wynikiem. Welcome to Monday Night Raw. Sami ze swoją pogadanką na plus. Gable jako heel ciekawy. Sama walka obu zawodników dobra, ale liczę na jeszcze lepszy pojedynek na PLE. Obstawiałem jakieś DQ i ingerencję dużego, ale ostatecznie Gable zgarnia wygraną, bo Otis mu pomógł. Moje przypuszczenia z wcześniejszego wpisu, że Sami będzie faworytem walki na King and Queen of the Ring się potwierdzają. Na wygranie pasa przez lidera Alpha Academy będziemy musieli jeszcze troszkę poczekać. Innych wniosków z tego, co widziane było na RAW nie można wyciągnąć. Iyo Sky. Wow, ale to było piękne. Wywiad przerwany, bo jeden z LWO dostał po dupie. Nie widziałem walki, w której brał udział Bron Breakker. Iyo vs Lyra: Ooo jest Ruda. Z jednej strony serducho zabiło mocniej/z drugiej strony to zły znak dla wyniku tej walki. No i dobrze myślałem. Walka na bardzo dobrym poziomie. Iyo jest kapitalną zawodniczką, a Lyra swoje w ringu potrafi. Członkini Damage CTRL była mistrzyni została podłożona. Mocny start Lyra zalicza w głównym rosterze. Rzekłbym, nawet że za mocny i nie powinna wygrać tej walki. Teraz jestem zły, bo chciałem Iyo w finale. Czyli w finale Lyra vs Jax albo Bianca. Bianca ma pas tag team i niezależnie od tego, ile on znaczy nie powinna wygrywać tego turnieju. Jak wygra Lyra, to będzie przesada. Kurde, wychodzi na to, że turniej wygra Jax. Tak jak obstawiałem w żartach w innym wpisie. No trudno się pisze. Gunther na solidnym poziomie. Będzie wygrana w turnieju. Musi być. A no i ta pusta arena dała fajny klimat. Walka o pasy tag team: Walka średnia. Mistrzowie obronili. Biegający Strowman. W sumie niewiele pozytywów. Lyra dostała na twarz od Morgan. Nawet znośne, zwłaszcza ten śmiech. No i teraz najważniejsza dla mej osoby chwila w tym odcinku. Ruda pojawia się drugi raz. Tym razem na troszkę dłużej. Becky poziom zadowalający/Liv mniej, ale i tak jestem szczęśliwy. Lynch powinna obronić tytuł. Walka o walkę o pasy: W sumie nie bardzo jest co chwalić, a bardziej kogo. Damage CTRL nie ugrały to minus. Kaiser fajnie pogadał. Jey i Gunther dali dobre starcie. Co najważniejsze nic tutaj nie odwalono z wynikiem i Gunther przechodzi tam, gdzie być powinien.
    • -Raven-
      To mnie właśnie rozpierdala. Kiedyś zawały czy wylewy były domeną ludzi 70+. Dzisiaj, przy tym całym wariackim pędzie dnia codziennego i życiu w permanentnym stresie, na takie przypadłości umierają już nawet ludzie 30+. Masakra. Takie sytuacje dają do myślenia i jasno pokazują żeby jednak czasem zdjąć "nogę z gazu" we własnym życiu, "pojechać" trochę wolniej, ale za to dojechać sporo dalej...
    • IIL
      AEW All Out 2024 przesunięte o tydzień: W związku z tym w tym roku nie powtórzy się sytuacja w której AEW organizowało dwie gale ppv dokładnie tydzień po sobie. To moim zdaniem zmiana na plus, ale z drugiej strony zerwią z tradycją w której od czau pierwszego All In w 2018 roku, Chicago hostowało galę ppv w pierwszy weekend września. 
    • IIL
      Nagły zawał serca wczoraj rano... Wielka szkoda. Podobał mi się ten gimmick "badness" bazowany na Macho Manie. Widziałem też kilka jego walk na żywo w tym zajebisty finał 16 Carat Gold 2018 - Bones vs Dragunov vs Walter/Gunther. RIP...
    • Kaczy316
      Kolejne Monday Night Raw i ostatnie przed K&QOTR, czy dostaniemy coś ciekawego poza finałami od strony Raw? Zobaczmy. Rozpoczynamy od Sami Zayn vs Gigachad Gable, może to być bardzo dobra walka. Przed samym pojedynkiem dostaliśmy bardzo dobre promo od Samiego, które bardzo dobrze podbudowało starcie o tytuł Interkontynentalny na K&QOTR, a wyszedł również Gigachad, który także się wypowiedział i oczywiście zbeształ swoich podopiecznych z Alpha Academy, Otis znowu jest mega over dzięki temu, bo jest najbardziej jebany, a był Number One Guyem, Gable jest co raz bardziej nienawidzony przeze mnie, ale to przez to, że jest tak dobrze bookowany jako Heel i ma naprawdę talent i serce do tego co robi mimo wszystko, świetna wymiana zdań, bardzo przyjemny segment naprawdę i bardzo dobre wprowadzenie do walki do któej właśnie płynnie przechodzimy. 10,5 minuty walki w TV i dwie reklamy to z 15-16 minut panowie dostali, dużo jak na opener i świetny segment przed walką, sama walka była bardzo dobra, a większość i tak skupiała się na tym co mieli zrobić pomocnicy Gable'a, ostatecznie nikt poza Otisem nie zrobił tego co miał, ale widać po Otisie że nie jest zadowolony, oj dajcie mi ten feud, chcę go zobaczyć, Otis zaczyna być over, ale to chwilowe tak jak w 2020 i to Gable powinien wyjść górą z tego wszystkiego, bo on over jest od kilku ładnych lat, świetny pojedynek, Sami raczej obroni na PLE, bo kto przegrywa przed PLE to wygrywa na samym PLE, fani w ogóle nawet chantują już "You Suck" i to w rytm theme songu Alpha Academy oj czekamy czekamy, może jednak będą chcieli zrobić drugiego Angle'a z Gigachada oby oby. Na Backu Cruz został rozjebany, zapewne przez Carlito. Debiucik na Raw Brona, w końcu po przejściu, znaczy w sumie to długo czekać nie musiał, może z Rudym zawalczy, a nie to jedynie squash z jakimś jobberem meh czyli wracamy do punktu wyjścia. No i Bron pokazał że rozpierdoli sobie na spokojnie jobbera, odesłał go karetką do domu/szpitala, a Pearce jest wkurwiony na niego, może to prowadzi do czegoś większego, bo Bron powiedział że Pearce nie potrafi go kontrolować. Lyra vs Iyo, walka powinna wyjść dobrze, ale oby nie odjebali i nie dali wygrać Lyrze, no to przesada by była, Iyo dopiero co CO-Main Eventowała WM i wnosiła na największą galę w roku tytuł, który miała dosyć długo, no ja liczę, że Sky to spokojnie ugra. Nie wiem dziwna walka, publika miała totalnie wyjebane w ten pojedynek tak samo jak ja, tempo jakieś takie nierówne było i słaba chemia, Iyo czasem zrobiła fajną akcję, ale nic ponad to, nie bawiłem się za dobrze na tej walce i Lyra to wygrała......ja pierdole to Ilja nie mógł dojść do finału, Melo nie mógł dojść do finału, ale kurwa jebana Lyra se tak o rozjebała byłą mistrzynie, jeszcze jej koronę dajcie.....ja pierdole nie mogę, nie chce mi się tej dywizji oglądać jak ma być takie coś, pierdole finał QOTR, jeszcze niech Pianka rozjebie w finale oj tak świetne to będzie, a zapomniałem, nawet Stratton nie mogła dojść do finału, ale gówniana Lyra doszła, nie chce mi się tego oglądać, walka trwała z 10-11 minut czasu TV i razem z reklamami, których było chyba dwie to z 15-16 minut, za długo. O myślałem że dostaniemy jakąś zapowiedź rewanżyku pomiędzy Ricochetem i Ilją, ale chyba Ricochet ma większy problem w postaci Breakkera, ciekawe co chcę tym osiągnąć młody Steiner. Gunther dał całkiem niezłe promo na temat Jeya i KOTR na pustej arenie. LET'S GOOOOOOO AWESOME TRUTH VS JUDGMENT DAY! Nie wiem czy ringowo jakoś wybitnie będzie, ale niech wyjdzie dobrze i żeby Awesome Truth obronili tytuły, bo w sumie dobrze wyglądają jako Championi, nie są jacyś wybitni, ale mają okej run i śmiesznie jest z nimi. Lekko ponad 6 minut walki w TV i jedna reklama to z 9 minut panowie dostali, przyjemny pojedynek, zdecydowanie wolę takie pojedynki, gdzie ringowo po prostu jest poprawnie lub dobrze, ale dostarczają mega emocji dzięki kontaktowi z publiką i dzięki psychologii ringowej niż po prostu zajebiste ringowo, ale z małymi emocjami i bez psychologii, oczywiście najlepsze są i z tym i z tym w jednym, ale różnie to bywa, Awesome Truth obronili tytuły dzięki pomocy Brauna i ja jestem zadowolony, fajna walka, ogólnie to wszystko na plus. Liv zajebała Lyrze plaskacza, może Valkyria doznać kontuzji teraz? xDDD. Bronson pogroził Samiemu, Otis przeprosił Samiego, kurwa chanty dla niego to jakiś sztosik, ale WWE jak chcę to umie budować emocjonalne story. Kolejna nudziara ja pierdole, dajcie jej ten Heel Turn, bo słuchać nie mogę tego pierdolenia co tydzień o tym samym, skip, dajcie jej walki to chociaż będzie co pooglądać. Karrion nie wiem czy on grozi Xavierowi czy co, ale mógłby już nie pojawiać się w MR, nie ma tam czego szukać. Walka o to kto podłoży się Piance i Jade nie wiem w sumie kiedy. może na K&QOTR chyba że Pianek dojdzie do finału turnieju still walka do skipa dla mnie, wygrały Shayna i Zoey no tak, one mogą się podłożyć xD. Drew na backu powiedział z tego co zrozumiałem że już jest dopuszczony do akcji w ringu, więc czeka na jego rewanż o tytuł. Gigachad już spoufala się z Creed Brothers oj będzie zamiana sojuszników zdecydowanie, ale czekam wcześniej na feudzik Otis vs Gigachad, emocje będą i być może tytuł Interkontynentalny w tle, widziałbym to. Main Event Jey Uso vs Gunther, to nasz dzisiejszy Main Event! Gunther powinien to wygrać, ale sama walka jak się zbliży do ostatniej ich potyczki to będzie świetnie, około 15 minut, a z reklamami, bo chyba dwie były to z 20+ minut świetnej walki, jedynie sekwencja z obijaniem ręki Jeya mnie wynudziła, a reszta to sztosik totalny, mega dobra walka, dorównała ich walce o tytuł IC kilka miesięcy temu, nawet nie wiem czy jej nie przebiła, Gunther rozjebał Jeya i wygląda mocarnie, nasz Ring General leci po koronę, a Jey nie stracił za wiele, zemdlał po świetnej walce i mocnej dźwigni, poproszę Five Stara dla tych panów xD Cody i AJ by dostali. Plusy: Cała sekwencja otwierająca Z Bronem coś się dzieję mimo dalszego obijania jobberów Walka o pasy World Tag Team Main Event Neutral: Iyo vs Lyra Minusy: Dywizja Kobiet Podsumowanie: Całkiem niezłe Raw, pomijając dywizję kobiet to powiedziałbym że nawet świetne, opener kozacki, Main Event kozacki, walka o pasy Tagowe odbyła się i była przyjemna, Braunik się pojawia, Awesome Truth dalej z pasami, story z Alpha Academy mega ciekawe, a Otisek znowu jest over, pomijając kobiety to tak jak mówię bardzo dobry odcinek Raw i ja polecam obejrzeć, można się dobrze bawić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...