Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

UFC Fight Night 129: Maia vs Usman


Morison

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline

220px-UFC_Fight_Night_Usman_vs._Ponzinibbio_event_poster.jpg

 

Data: 19 maja 2018

Miejsce: Movistar Arena, Santiago, Chile

Transmisja: Fox Sports 1 / FightPass / Polsat Sport

 

Walka wieczoru

170 lbs: Demian Maia (25-8) vs. Kamaru Usman(12-1)

 

Karta Główna (04:00)

115 lbs: Alexa Grasso (10-1) vs. Tatiana Suarez (5-0)

265 lbs: Jared Cannonier (10-3) vs. Dominick Reyes (8-0)

125 lbs: Veronica Macedo (5-1-1) vs. Andrea Lee (8-2)

135 lbs: Diego Rivas (7-1) vs. Guido Cannetti (7-3)

170 lbs: Vicente Luque (12-6-1) vs. Chad Laprise (13-2)

 

Karta Wstępna (02:00)

170 lbs: Zak Cummings (21-5) vs. Michel Prazeres (24-2)

125 lbs: Brandon Moreno (14-4) vs. Alexandre Pantoja (18-3)

115 lbs: Poliana Botelho (6-1) vs. Syuri Kondo (6-0)

145 lbs: Gabriel Benitez (20-6) vs. Humberto Bandenay (14-4)

 

Preeliminacje FightPass (00:00)

145 lbs: Enrique Barzola (14-3-1) vs. Brandon Davis (9-3)

135 lbs: Henry Briones (16-7-1) vs. Frankie Saenz (12-5)

155 lbs: Claudio Puelles (7-2) vs. Felipe Silva (8-1)

 

 

Demian Maia Last 3: Colby Covington (DEC) | Tyron Woodley (TKO) | Jorge Masvidal (DEC)

Kamaru Usman Last 3: Emil Weber Meek (DEC) | Sergio Moraes (KO) | Sean Strickland (NC)

Bardzo ciekawe starcie jednego z najbardziej doświadczonych zawodników w federacji z osiągającym dopiero pierwsze sukcesu w federacji Nigeryjskim Koszmarem. Podopieczny teamu Hard Knocks jest w UFC nadal niepokonany, natomiast Brazylijczyk przeżywa najgorszy pod względem rekordu okres w swojej karierze od 2014 roku i w sobotnim starciu wielu nie wróży mu przerwania serii porażek. Kamaru jest uważany za znacznego faworyta, bo poniekąd łączy atuty dwóch ostatnich pogromców Mai - świetne zapasy, niczym u Covingtona i dużą przewagę siły, z którą Demian nie poradził sobie w mistrzowskim pojedynku z Woodley'em. Dosyć dołującą ciekawostką dla Brazylijczyka i jego fanów może być fakt, że według statystyk, w trzech ostatnich pojedynkach na 46 prób obaleń, tylko 4 z nich skończyły się powodzeniem - wszystkie 4 w starciu z Masvidalem, Woodley obronił 21 w ciągu 5-rundowego pojedynku, natomiast Colby 13 w ciągu 15 minut walki.

 

Będzie to również ważny wieczór dla fanów talentu Alexy Grasso, która pod nieobecność Paige VanZant przejęła jej rolę oktagonowej miss i na tym opiera swoją obecną promocję, oby nie okazało się, że za dużo było instagrama, a za mało treningów, Grasso już w Invikcie, jako nastolatka pokazywała spory potencjał (widziałem jedną walkę!) i szkoda byłoby to zmarnować, bo mamy dobry materiał na przyszłą pretendentkę.

Z braku laku można jeszcze rzucić okiem na ciężkich, chociaż nie wykluczam 3-rundowej macanki w klinczu i ciosów jak na lekarstwo, reszta karty chyba nie warta uwagi, jak mniemam sporo lokalnych gwiazd bez sukcesów na arenie międzynarodowej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 5
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • -Raven-

    3

  • N!KO

    2

  • Morison

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Głupio zrobił Demian, biorąc walkę, z takim przeciwnikiem, w zastępstwie. Fatalnie pod kątem stylistycznym dla niego. Za chuja nie obali takiego dzika jak Usman i jeżeli ten nie okaże się kretynem i nie będzie próbował sprowadzać, to na nogach Maia za wiele pewnie też nie wskóra (striking ma za słaby, a kreatywnością BJJ na nogach, a'la Ortega - nie błyszczy). W prawdzie Kamaru ma mocno dziurawą tą swoją defensywę strikerską, ale na Brazylijczyka powinno wystarczyć. Szkoda, bo Maia powinien po dwóch porażkach dostać kogoś na odbudowanie, a nie kolejnego mocarnego zapasiora.

 

Reszta karty dość mocno zasysa. Pewnie obejrzę walkę Grasso, ale to ze względu na jej rywalkę, którą niektórzy już zaczynają nazywać kobiecym Nurmagomedovem. Od biedy, ze względów patriotycznych, może obejrzę też kolejny wpierdol jaki prawdopodobnie zaliczy "nasza" Macedo, a reszta walk jakoś mnie kompletnie nie jara.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Wszystko wskazuje, że oglądanie tego UFC zajmie 25-min. Tak, obejmie jedną walkę, bo reszta ssie, i tak, jest spore prawdopodobieństwo, że dotrwa ona do końca. Jedyna zmienna to Maia, który wykręci poddanie (wątpliwa opcja), lub z racji wieku pierdnie i odpuści (bardziej prawdopodobne). Usman go zajedzie i w wywiadzie powie, że jest niepokonany, że chce walki o pas, że każdy się go boi. Ok, nawet nie wiem, czy muszę to oglądać
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

lub z racji wieku pierdnie i odpuści (bardziej prawdopodobne).

 

Jak kolo przed walką z takim młodym, silnym dzikiem, w wywiadach mówi, że powoli zaczyna myśleć o emeryturze, to średnio widzę jego motywację przed tym wyzwaniem. Chciałbym się tutaj mylić, ale jestem pełny obaw.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Jared Cannonier (10-4) vs. Dominick Reyes (9-0) – Reyes przyjmował troche ciosów. Nie ulegałbym jakiemuś wielkiemu entuzjazmowi co do jego osoby, mimo szybkich finiszy w każdej z walk. Niepokonany, dopóki nie spotka na swojej drodze konkretnego nazwiska. Bańka pęknie. Nawet Cannonier by to udźwignął, gdyby nie dał się złapać tym podbródkowym.

 

Demian Maia (25-8) vs. Kamaru Usman(12-1) - Walka bez historii. Z początku szacunek do umiejętności grapplerskich rywala nakazywał im walczyć w stójce. A że wirtuozami nie są, to wyglądało to średnio. Potem Maia miał już tylko cicha nadzieję, że Nigeryjczyk zejdzie z nim do parteru, więc leżał a'la Werdum z Overeemem. Bez skutku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Macedo vs. Lee - jedyne co pokazała Macedo, to nienajgorsza praca na nogach i kilka niezłych trafiejek z dystansu. Niestety banalnie łatwo dawała się łapać w klincze, a tam już do głosu dochodziła dużo większa siła KGB, która demolowała za pomocą MT, a jak już łapała w tajski klincz, to biedna Veronka wręcz nie mogła go zerwać. Poza tym, Lee obalała jak chciała i co chwilę Macedo walczyła o przetrwanie w sub'ach. Gdyby Andrea miała lepsze BJJ (bo dla mnie ktoś, kto ma zapięty trójkąt rękami i boczną, a sam się pcha do dosiadu, to świadectwo lamerstwa w "brazylijskim"), to walka nie wyszłaby poza pierwszą rundę (miała tam cisno zapięte RNC i nie potrafiła tego skończyć).

Macedo pokazuje po raz kolejny, że to nie poziom UFC, ale KGB także niczym mnie tu nie ujęła. Większość roboty robiła tutaj jej przewaga siły fizycznej.

 

2. Grasso vs. Suarez - Meksykanka ma to do siebie, że często dość wolno się rozkręca (jak dla mnie to brakuje jej agresora jak na zawodniczkę MMA), a tutaj jak już Tatiana wpadła w klincz, tak od razu zaczęła permanentnie rozmontowywać zapaśniczo Grasso i dość gładko zapięła jej RNC, z którego ta już nie wyszła.

Dobry występ Suarez, ale jak tak dalej będzie szarżowała z głową do przodu, to w końcu ją ktoś ustrzeli.

 

3. Maia vs. Usman - zaskoczenia nie było. Demian ma za słabe zapasy na takiego dzika jak Usman, a w stójce nie było bata żeby to ugrał. Poza tym, nadal widać było ten brak pomysłu na walkę, kiedy nie wchodziły sprowadzenia (bo podejmowanie na nogach lepszego od siebie strikera, za takowy nie uważam). Zamiast pchać się klincze (w pierwszej rundzie, niemal przez to Maia zaszedł za plecy Kamaru. Później kompletnie zaprzestał takich akcji) lub próbować wciągać w gardę (tylko nie tak jak w drugiej rundzie, bo taki myk, na 30 sekund przed końcem odsłony, to typowe podarowanie obalenia rywalowi), Brazylijczyk na chama atakował sygnalizowanym próbami obaleń, albo dawał się rozbijać w stójce.

Niestety, Usman, podobnie jak Kolba Konfiturion czy Woodley, to stylistycznie kryptonit na Maię i Brazylijczyk głupio zrobił, że wziął to starcie w zastępstwie (zważywszy na to, że dwie ostatnie walki miał w pizdę), bo szanse na wygraną miał iluzoryczne.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • Kaczy316
      Lecimy z SD, półfinały drabinki SD mnie ciekawią, bo całkiem fajne walki i ciężkie do przewidzenia, chociaż wydaję mi się że wygra Orton i Tonga z pomocą Bloodline, niemniej zapowiada się ciekawie zarówno u Panów jak i u Pań. W sumie zaczynamy od czegoś naprawdę przyjemnego, bo Pianek vs Tiffany, szkoda, że Tiff nie ma szans tu na wygraną, ale sama walka powinna być naprawdę świetna. Bardzo dobry pojedynek, tak jak się spodziewałem dostałem to czego oczekiwałem, Pianek niestety z wygraną, ale Tiffany świetnie się tu zaprezentowała, naprawdę bardzo dobra walka około 10 minut czasu TV i prawie 13 prawdopodobnie jeśli liczyć reklamę, bo była jedna, czyli w finale drabinki SD dostaniemy pewnie Jade vs Pianek, tak myślę, chyba że chcą to zachować na jakieś PLE, ale no zobaczymy, niemniej walka do obejrzenia. face to face na backu Knighta z Loganem oj będzie odbędzie się ta walka odbędzie o tytuł US zdecydowanie, teasowane jest. Tama Tonga vs LA Knight lecimy z tym, walka może dupy nie urwie, ale ciekawi mnie kto wygra, bo tutaj nie jestem pewny mimo że uważam, że Tonga wygra z pomocą sojuszników. No i Tama wygrywa przy pomocy Bloodline tak jak myślałem, w sensie bardziej przez to, że Knight się zdekoncentrował i późno wbił do ringu przez co Tama zajebał finishera i elo, szkoda Knighta, ale no musi być Orton vs Tonga w finale drabinki SD i ciekawi mnie co tam się odwali, walka no taka sobie ile to trwało lekko ponad 6 minut w TV, z reklamą to z 9 minut panowie pewnie dostali, źle nie było. No w przyszłości chyba dostaniemy Melo vs Knight, ale pytanie czy jako feud czy zwykła walka na SD. Podpisanie kontraktu, które zaczyna się tak samo jak AJ vs Cody, ciekawe, że nie mają kompletnie pomysłu na run Rhodesa xD. W ogóle to jest niesamowite, Loganik jest Champem od ponad pół roku i bronił tytułu.....2 razy....niezłe naprawdę, kurwa o chuj chodzi, na Match Cardzie napisane jest Champion vs Champion, a Cole mówi że w tej walce oba tytuły są na szali, bo Cody broni Undisputed Title, a Logan US Title w walce Champion vs Champion, w sumie to jest to co chciałem, ale jak dla mnie ten Match Card jest bardzo mylący w takim razie, a bardziej podpis tej walki, bo walki podpisane "Champion vs Champion" praktycznie nigdy nie są o oba tytuły, chyba nigdy nie było takiej sytuacji, a teraz nagle jest, więc mylące to jest jak dla mnie. Kurwa Cody w każdym segu teraz wspomina o swoim ojcu no ja pierdole xD, Logan zjechał na micu Rhodesa, ogólnie to nie uważam żeby to co się dzieję i słaby run Cody'ego jak dla mnie był winą Cody'ego, po prostu brak pomysłu na ten run zabija go, nie ma pomysłu, booking jest kiepski i to nie jest winą Rhodesa, bo on uważam że nadaję się na twarz fedki i Champa, ale strasznie przynudza przez to że cały czas musi gadać o tym samym i dzieję się to samo w jego story. No po tym segmencie dowiedzieliśmy się, że walka miała być o dwa tytuły, ale ostatecznie będzie o jeden i to Cody'ego, segment na plus ze względu na Logana i jego prawnika, dobrze to wyszło. Jade vs Jax, ciekawe jak będzie wyglądała walka. No to niezła walka po 2 minutach Jade sobie uderzyła krzesłem Jax i dlatego ta przeszła xD, ale w przyszłości chyba zobaczymy feud tych dwóch pań, niemniej jednak bardzo kiepskie rozwiązanie, zrobili debilke z Cargill imo, ale no cóż, nawet fani skandują "Bullshit" nie dziwię im się, ale tak czułem, że Jade vs Pianek będą chcieli zachować na coś większego potencjalnie na SummerSlam, Bash In The Berlin lub samą WM, zależy jak długo chcą ich TT utrzymać. O lecimy DX vs LDF, w sumie walka powinna być dobra o ile dostanie odpowiednią ilość czasu. około 5:20 czasu w TV i reklama to no około 8 minut wydaję mi się że walka trwała, która była fajna, taka do obejrzenia, DX wygrywa i chyba szykuję się shot na tytuły Tagowe, w sumie nic więcej do dodania nie mam. Co to była za jakaś wizyta u psychologa czy co? Dziwne. Poznamy pewnie przyszłość Stylesa w przyszłym tygodniu. Next Week: Pianek vs Jax meh. Tonga vs Orton/Hayes, raczej kontra Randy, ale zapowiada się ciekawie i w sumie to tyle na przyszły tydzień, niewiele. It's Main Event TIME! Randy Orton vs Carmelo Hayes, Melo dopiero niedawno przeszedł na SD, a już drugi jego Main Event na tejże tygodniówce, szkoda że drugi przegrany, ale to dalej 10x lepsza promocja nowego świetnego zawodnika niż obijanie jobberów tydzień po tygodniu, które nic nie daję. Hmm lekko ponad 8 minut w TV fajnej psychologicznej walki, z reklamą to z 11 minut trwało to krótko jak na Main Event, ale no cóż jest jak jest, Orton wygrywa, Melo dalej pokazuję się bardzo dobrze, no zobaczymy co za tydzień dostaniemy. Na koniec jeszcze wymianę spojrzeń i Randy nawet coś powiedział pomiędzy Bloodline i Apex Predatorem. Plusy: Pianek vs Tiffany Teasowanie Knight vs Paul w przyszłości LA Knight vs Tama Tonga Podpisanie kontraktu na walkę Logan vs Cody DX vs LDF Main Event Minusy: Walka i rozwiązanie Jax vs Jade Podsumowanie: Ogólnie były plusy na SD, ale tak naprawdę jedyne rzeczy warte większej uwagi to Pianek vs Tiff mimo wszystko i podpisanie kontraktu, reszta taka dość przeciętna, także dobra tygodniówka, ale tylko dobra, nic więcej, mało się dowiedzieliśmy, K&QOTR leci dalej, feud Rhodesa z Loganem jakoś wygląda i to wszystko tak naprawdę, ale warto obejrzeć Tiff vs Pianek i ten segment z podpisaniem kontraktu, resztę można skipnąć.
    • Jeffrey Nero
      Wydaję mi się, że prędzej dają jej walizkę niż pas, ale turniej powinna wygrać.
    • Jeffrey Nero
      Zgadza się.
    • -Raven-
      Status Update.
    • KPWrestling
      Klub Nowy Harem eksplodował - Chemik nowym mistrzem KPW Oldtown! Wyniki gali KPW Arena 25: Odkupienie David Oliwa pokonał Louisa Bashama Filip Fux pokonał GREGa Martn Pain pokonał Michała Fuxa Eryk Lesak pokonał Gulyasa Ocsi Chemik pokonał Rosetti, Zefira i Leona Lato Dziękujemy za przybycie i gorący doping! Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...