Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Unforgiven - oficjalna dyskusja.


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Unforgiven - druga najlepsza po Wrestlemanii gala w tym roku. Wszystkie walki trzymaly poziom, ale dla mnie najlepszy był TLC Match!
  • Odpowiedzi 93
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Spinebuster

    11

  • -Raven-

    8

  • SixKiller

    6

  • AX

    5

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  434
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wreszcie dobre PPV ze strony WWE. Tak jak napisał poprzednik - wszystkie walki trzymały poziom.

 

Nitro v Hardy - walka zaskakująco długa jak na opener, stojąca na dobrym poziomie. Trochę zawiódł mnie tylko naciągany finish. Coraz bardziej podoba mi się postawa Nitro w ringu. Zaskakuje mnie on podobnie jak Carlito, któremu niedawno też nikt nie wróżył wielkiej przyszłości. Cieszę się, że Hardy nie dostał po trzech RAWach tytułu, bo osłabiłoby to jeszcze bardziej jego znaczenie. Wszystko wskazuje na to, że czeka nas teraz powrót The Hardyz.

 

Kane v Umaga - nie pamiętam już, kiedy Kane ostatni raz walczył więcej niż 5-6 minut. I tym razem nie było inaczej. Zdecydowanie na plus, że Kane nie musiał się podkładać (już teraz) Umadze, chociaż dla tego drugiego szykowany jest monster push. Feud pewnie jeszcze trochę potrwa i dobrze, bo fajnie się nokautowali i wstawali obaj panowie ;).

 

Spirit Squad v The Highlanders - większość tej walki patrzyłem za okno, czytałem www itp., ale też nic szczególnego mnie nie ominęło. Walka typu RAWowego, a dywizja tag-team jak kulała, tak kuleje. Myślałem, że Highlandersi już teraz dostaną pasy (plotki o rozpadzie SS), ale się przeliczyłem. WWE nadal więc blokuje drogę klasycznym teamom na rzecz promowania (?) czirliderów ;).

 

DX vs McMahons & Big Show - zaskakująco nisko ten mecz w karcie. Właściwie to niczego innego się nie spodziewałem. Sporo "narzędzi", dużo krwi, duża klatka i zwycięstwo DX. Fajny był motyw z Big Show's Kiss My Ass Club ;). Mocny punkt wieczoru.

 

Trish v Lita - mecz pożegnalny w swoim mieście, dobre przyjęcie publiczności, najlepsza możliwa w tej chwili rywalka - czego chcieć więcej? Ciekawy pomysł z Sharpshooterem i pas mistrzowski na pożegnanie. Nie nudziłem się ani przez chwilę, pomimo, że widziałem już lepsze mecze tych pań.

 

Orton v Carlito - kto jak kto, ale WWE zawsze wpadnie na genialny pomysł. Tuż po meczu pożegnalnym Trish Orton wyzywa ją od dziwek (to się nazywa cheap heat ;)). Mecz krótki, niezbyt ciekawy. Na uwagę zasługuje tylko finish. Ciekawe, co federacji zamierza zrobić z Carlito, bo jak dla mnie Orton zmierza do feudu o pas.

 

Cena v Edge - ciekawy mecz tej dwójki. Obaj trochę na siebie przyjęli (bez jakichś suicidal bumpów, ale zawsze). Cena wreszcie urozmaicił repertuar swoich ciosów - wykonał "You can't see me" i FU z drabiny ;). Edge był w tym meczu, jak się zresztą spodziewano, facem, a Cena'ie cheerowały tylko nastolatki i dzieciaki. Szkoda, bo myślałem, że Edge potrzymuje ten pas trochę dłużej, a Jasiu wzmocni SD!. Tymczasem Edge nie ma teraz za bardzo z kim feudować, a Cena się robi trochę takim HHH z ostatnich lat (jak nie trzyma pasa, to go wygrywa ;)).

 

Ogólna ocena gali w skali szkolnej, to 5/6. Jak na standardy WWE, to naprawdę udany produkt.

117380471846b21e8779201.gif


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To fakt,jak na WWE nie bylo zle.

Nitro vs Jeff Hardy

Fajna walka jak na opener,troche zadluga i z dennym finishem. Wynik dobry,niech wraca Hardy Boys.

 

Kane vs Umaga

Nuda i tez zle to rozegrali.

 

Spirit Squad v The Highlanders

Nie cala widzialem i chyba nie mam co zalowac. Tag-Team w WWE to dno.

 

DX vs Machons i Big Shor

Mila walka szczegolnie,morda Vinca w dupie grubasa.

 

Trish vs Lita

Dobra walka i niezla koncowka. Ladne pozegnanie Trish.

 

Orton vs Carlito

Dobra walka ze wzgledu na Carlito. Gosciu robi postepy,jego walki sa dobre i dynamiczne i gdzie push ? tacy zawodnicy powinni go dostawac. Orton przy Carlito byl cieniem.

 

Cena vs Edge

Walka slaba zreszta czego mozna sie bylo spodziewac,jeszcze ta koncowka :evil:

Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Streetovs, bez przesady, ME wcale nie byl zly, to ze Cena nie robi dobrych walk nie znaczy ze nie mogla mu sie taka wyjśc. Mnie np sie koncowka podobala , Edge bardziej sie poswiecil, choc to dla niego nie byla nowosc w przeciwienstwie do Ceny. Mam nadzieje ze to koniec ich feudu, bo trwa to na dobra sprawe od NYR z przerwą na Wrestlemanie.

  • Posty:  2 485
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dokladnie. ME jak na Cene byl naprawde przyzwoity. Reakcje publiki bardzo mnie bawily. Dawno nie slyszalem by publika na kogos tak buczala.

 

Cena nie sprzedal najlepiej tego bumpa ale czego mozna sie spodziewac. Edge zas rewelacja. Oba bumpy wygladaly bardzo fajnie. No i finisher bardzo dobrze wykonany.

The best there is, the best there was, the best there ever will be... Hartfan

1683510344acb5553018c.jpg


  • Posty:  347
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nitro vs Jeff Hardy

Walka dobra tylko szkoda że Hardy nie wygrał tej walki. Ale będzie powród Hardy Boys!

 

Kane vs Umaga

2 potwory w ringu, ale walka dosyć nudna.

 

Spirit Squad v The Highlanders

nie komentuje tej walki ponieważ był totalnym dnem

 

DX vs Machons i Big Shor

Piękna walka. DX pokazało tym pryszczą gdzie ich miejsce i jak sie czuli DX wcześniej Big Show nagle znikną a Vinca i Juniora musieli znosić!

 

Trish vs Lita

Piękne pożęgnanie Trish ale nie podobała mi ie walka. Może dlatego zę nie lubie walk w krórych udział biorą kobiety

 

Orton vs Carlito

Fajna walka ze spektakularnym końcem.

 

Cena vs Edge

I pas wrócił na swoje miejsce!! John po FU krórym rzucił Edga w 2 stoły zdją pas:) Teraz tylko czeka modernizacja pasa:D

 

 

Moja ocena : 5-/6


  • Posty:  933
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I pas wrócił na swoje miejsce

 

What?? ;)

"This liver gave me an excellent additional 8 year run" - Superstar Billy Graham

156748212945e09151e9b78.jpg


  • Posty:  347
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.06.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I pas wrócił na swoje miejsce

 

What?? ;)

 

No bo Cena wygrał z Edgem i odzystał pas WWE :) A że jestem fanem Ceny to ciesze sie z tego że to właśnie on wygrał :)


  • Posty:  923
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.11.2003
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

na kolejnym PPV będzie miał walkę z Lashley'em, ale nie sądzę, żeby Bobby dostał pas po roku walki w WWE. To byłby rekord...

 

Nie, rekord chyba należy jednak do Lesnara - Vinnie tak się zakochał w jego gabarytach, że dał mu World Champa po niespełna roku :twisted:

 

NIespelna pol roku :)) zadebiutowal na RAW po WM 18 ,a pas wygral na Summer Slam

Sprowadzanie dowolnych rzeczy WWE i TNA na zamowienie forumowiczow !!!

 

REY024 Allegro, aktualna oferta:

http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=24560233


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Bardzo dobre PPV jak na WWE. Podobało mi się bardziej niż WrestleMania i dlatego Unforgiven w mojej prywatnej klasyfikacji najlepszych PPV roku zajmuje teraz pierwsze miejsce. W skali szkolej wystawiłbym mu czwórkę, a to tylko dlatego, że widziałem dużo lepszych PPV. Natomiast gdybym miał patrzeć przez pryzmat dzisiejszego WWE, to pięć jak nic ;). Ale po kolei:

 

Johnny Nitro vs. Jeff Hardy

Bardzo dobry opener. Ciesze się z wyniku, chociaż nie jestem żadnym fanem Nitro. Niemniej Hardy, którego lubię dużo bardziej (sentyment z czasów Hardy Boyz ;)) jest w WWE za krótko żeby już teraz sięgać po laury. Jedyne co mnie w tej walce zawiodło, to głupi finisz. Chociaż ten feud pewnie będzie kontynuowany, więc jako podkręcacz atmosfery przed ich następną walką może być.

 

Kane vs. Umaga

Nic nadzwyczajnego, ale było kilka fajnych momentów w tej walce. Jestem zadowolony z tego, że nie podłożyli Kane'a Umadze dzięki czemu jego gimmick monstera nie ucierpiał. To kolejny feud, który będzie kontynuowany i prawdopodobnie na Survivor Series poznamy zwycięzcę. Zapewne tym survivorem będzie Umaga. Chyba, że wpadnie z czymś jak Masterpiece i zostanie mu zakręcony push ;).

 

Spirit Squad vs. Highlanders

Bardzo lubię Higlanders. Nie tylko za gimmicki, ale też za to, że są klasycznym tag teamem, takim jakie były kiedyś. Dlatego wydawało mi się, że poradzą sobie ze Spirit Squad i wreszcie zdobędą tytuły. Pomyliłem się, ale może to i dobrze, bo pasy nie mogą ciągle zmieniać właścicieli. Poza tym Spirit Squad na pewno im nie szkodzą, więc jak dla mnie, to mogą sobie jeszcze popanować. Czas Wyspiarzy na pewno przyjdzie i myślę, że być może już na Survivor Series. W końcu musi nadejść ten długo oczekiwany koniec Spirit Squad ;).

 

McMahons i Big Show vs. DeGeneration X

Takie sobie widowisko, nawet niezłe, ale z Hell in a Cell dało się zdecydowanie więcej wycisnąć. Nawet z Vincem na ringu. Trochę ubolewam nad rezultatem, bo miałem nadzieję, że DeGeneraci dostaną łomot, ale tak się nie stało. Tradycyjnie wielkie brawa dla Shane'a za to co zrobił. Nie było to wprawdzie nic nowego, ale miło jest zobaczyć jego Van Terminatora. Pomysł z Big Show's Kiss My Ass Club wcale mi się nie podobał i miałem nadzieję, że tym razem obędzie się bez ściągania spodni, ale nic z tego.

 

Trish Stratus vs. Lita

Niezła walka w wykonaniu pań. Nie będę się tutaj rozpisywał, ale cieszy mnie zarówno zwycięstwo Trish, jak i sposób, w jaki zakończyła walkę. WWE nie śpi i musi robić jak najwiecej szumu wokół Survivor Series, które odbędzie się w Montrealu. Sądze, że przez najbliższe tygodnie będziemy mieli jeszcze wiele nawiązań do tego, co wydarzyło się tam dziewięć lat temu.

 

Randy Orton vs. Carlito

Kolejna dobra walka z ciekawą końcówką. Nie sprawdziły się moje przypuszczenia i WWE nie podłożyło Ortona Carlito. Zobaczymy co będzie dalej z Legend Killerem. Wydaje mi się, że rozpocznie program z Edgem albo Ceną. Wszystko będzie zależało od tego czy WWE będzie chciało go jeszcze trochę wypromować przed dalszym maineventowaniem, czy od razu wepchnie go do feudu mistrzowskiego. Orton przypomniał, że jest najmłodszym mistrzem świata w historii, więc coś w tym może być. Porażka Carlito nie smuci mnie. Uważam, że ma jeszcze dużo czasu i nic złego mu się nie stanie jeżeli dłużej posiedzi w mid-cardzie. Kiedyś na duży push czekało się latami, teraz ten czas oczekiwania skrócono. Jednak WWE już wpadlo z Lesnarem i Ortonem, dlatego byłoby dobrze gdyby nie powtórzyło tamtych błędów.

 

John Cena vs. Edge

TLC Match bardzo dobry, bezsprzecznie walka wieczoru. Zgadzam się z Ashigaru, że pas wrócił na swoje miejsce. W końcu śmieszny pas, to pasuje do śmiesznego mistrza. Predator Cena pokazał jaki jest twardy i po walce nawet się nie skrzywił. Co klasa to klasa. Niestety timing Jasia kuleje i było to widoczne na początku walki, kiedy Edge chciał nim złamać stół, a on nie puścił lin ;).

Jednak będąc obiektywnym muszę przyznać, że była to najlepsza walka Ceny jaką widziałem. Gimmick matche mają to do siebie, że maskują wszystkie niedoskonałości. Tak było i tym razem. Edge jak na profesjonalistę przystało złamał kilka stołów i należą mu się za to wielkie brawa. Cena złamał chyba jeden, ale też fajnie to wyglądało. Drabina wzbogaciła jego ubogi repertuar o kilka ciosów, m.in. FU z drabiny. To też wyglądało efektownie. Trudno się do czegoś w tej walce przyczepić i tylko z wynikiem bym się kłócił. Nie jest on taki, jaki większość z nas chciałaby aby był ;). Niestety Cena nie odejdzie na SmackDown! i nie zobaczę walk z Batistą i Markiem Henrym. A szkoda, bo tak sie na nie napaliłem.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  933
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kilka rzeczy mnie wkurzyło.

 

Po pierwsze nowa konstrukcja HIAC uniemożliwia bumpy z samej góry. Czyżby WWE nie chciało już ryzykować? A moze nie ma tam już żadnego kaskadera? Albo wrecz przeciwnie - mają takiego który zleci nawet z takiej wysokości? ;)

 

Po drugie, był w main evencie jeden moment który wkurzył mnie nawet bardziej niż wpadka Sabu na Summerslam. Edge leży poza ringiem, Lita dostaje FU, spada jeden ze stołów, nie zapowiada się na to żeby Edge zdążył powrócić. Co robi Cena? Podnosi stół i stawia go z powrotem na już stojący. Geeeeeee, to jest spoiler z serii "A to się stanie za 5 minut". Jeszcze od biedy można było tłumaczyć Sabu poprawiajacego stół w t r a k c i e akcji (a to że Big Show był zamroczony, a to ze chciał mu zrobić DDT własnie przez stół; whatever). Ale zupełnie niepodyktowane sytuacją poprawianie konstrukcji przez Cenę to już dla mnie kpina.

 

Po trzecie, Cena wygrał. Nie chodzi nawet o to że jakoś strasznie mnie wkurza (jest mi jużw sumie obojętny) , ale jest to zabijanie "momentum" jakie złapał Edge. W końcu WWE doczekało się wiarygodnego champa i main eventera, który umie walczyć, ma dobry gimmick, ma charyzmę, jest dobry na micu i bardzo over z publiką i zamiast jemu powierzyć stery na najbliższe kilka miesięcy, podkłada go w jego mieście i w jego stypulacji swojemu nie do końca udanemu produktowi. That sucks!

"This liver gave me an excellent additional 8 year run" - Superstar Billy Graham

156748212945e09151e9b78.jpg


  • Posty:  5 047
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.12.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Wczoraj obejrzałem i byłem bardzo zadowolony, bo dla mnie Unforgiven przebiło nawet Wrestlemanie. Poziom walk był wysoki, kilka momentów przypadło mi do gustu kilka nie, ale to normalne :) Szkoda, że Rated R musiał jobbnąć w swoim mieście na rzecz Ceny, ale sama walka była dobra. W sumie zdziwiło mnie, że WWE nie zmieniło przynajmniej jednego z właścicieli pasów jeżeli chodzi o pas tagów i IC. Zajebisty koniec przygody z WWE dla Trish (dla mnie chyba najlepszy moment gali jako żem jest jej mark ;) ) Ogólnie Unforgiven jak na standardy WWE wypadło świetnie, oby tak dalej :)

15974308365193fac7b7921.jpg


  • Posty:  898
  • Reputacja:   11
  • Dołączył:  05.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Attitude

Gala również moim zdaniem wypadła bardzo przyzwoicie, ale co można w WWE od kilku miesięcy na galach PPV zauważyć to zawalanie przez wrestlerów całkiem prostych akcji...

 

Napiszę tylko kilka słów o HIAC. Otóż pojedynek ten był dokładnie taki jak się spodziewałem, a więc fatalny :) Już pomijam to, że zmieniono nieco wygląd klatki. Walkę oglądało mi się naprawdę ciężko. Widziałem to czego widzieć nie można, a mianowicie jak tnie się Shane, Vince i Triple H. Widziałem też dziecinne niedociągnięcia które nie powinny mieć miejsca (to zasługa Vince'a) i czekałem tylko by ta błazenada dobiegła końca. No i dobiegła. Goły tyłek Big Showa tej walki niestety nie uratował. Mam nadzieję, że nigdy więcej takiego badziewia nie obejrzę. Niemal każda sekunda tego HIAC była dla mnie sztuczna, nic się nie kleiło. Klasyczny bullshit.

 

Main event za to nie najgorszy, ale Jooooooooooohn to Jooooooooooooohhhhhhhhhnnnnnnnn więc przegrać nie może :) Sam wynik pojedynku komentuję w sposób następujący: :zygi:


  • Posty:  933
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widziałem to czego widzieć nie można, a mianowicie jak tnie się Shane, Vince i Triple H.

 

W ogóle to się ostatnio często zdarza, ostatnio było to widoczne perfidnie na Backlash, kiedy HHH ciął się poza ringiem, a jeszcze wcześniej Cena na NYR (to był już szczyt amatorszczyzny).

"This liver gave me an excellent additional 8 year run" - Superstar Billy Graham

156748212945e09151e9b78.jpg


  • Posty:  1 936
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.05.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zeby nie bylo...Cena przgral w swoim miescie na Summerslam... A teraz musiał wziąc rewanż...razem z tytułem

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Po tym, jak Charlie Dempsey zgodził się na tag team z Tavionem Heightsem, dokonał heel turnu na swojego byłego partnera we wtorek – po zobaczeniu ojca, Williama Regala, i Finlaya, przy rampie. Wyciągnął Heightsa z ringu, zaaplikował German suplex, co dało zwycięstwo Birthright. Dempsey potem wskoczył do ringu i pozował z resztą ekipy, cementując swój status najnowszego członka grupy. Finlay na social mediach wrzucił fotkę siebie i Regala z ekipą zza kulis z podpisem: „Kto by pomyślał! ⁦@WWENXT
    • Grok
      Infamny segment koncertowy Ricky'ego Saintsa z WWE NXT zniknął z oficjalnych kont WWE na social mediach, a Fightful Select ujawniło powody tej decyzji. W zeszłym tygodniu, w odcinku NXT z 3 marca, Saints dał live-koncert reklamowany jako „The Ricky Saints Absolute Experience”. Pomysł nawiązywał do gimmicków koncertowych Joe Hendry'ego i The Rocka, ale nie chwycił. Segment szybko przyciągnął uwagę w social mediach, zanim WWE zdecydowało się go wyciąć. Segment spotkał się z chłodną reakcją b
    • Grok
      Weteranka WWE, Charlotte Flair, niedawno otworzyła się na temat swoich planów po zakończeniu kariery w WWE, podkreślając chęć pomocy innym ludziom. Związana z WWE od 2012 roku, 39-letnia Flair niedawno udzieliła wywiadu dla Bloomberg Talks, gdzie szczegółowo opowiedziała o pomocy ludziom po karierze w WWE. W pełni wyleczona po niepokojącej kontuzji z zeszłego roku, Flair wróciła na Royal Rumble 2025, które wygrała, a następnie zmierzyła się z Tiffany Stratton na WrestleMania 41. Po tym roz
    • Grok
      Turniej drużynowy wyłoni następnych pretendentów do pasów Vanity Project. Tymczasowy GM Robert Stone ogłosił w kulisach we wtorek, że turniej wystartuje w przyszłym tygodniu i finiszuje na evencie NXT w Madison Square Garden Theatre 31 marca. Początkowo w stawce były ekipy The Culling, Sean Legacy & Eli Knight, Hank & Tank, Birthright, OTM oraz DarkState, a w openerze pierwszej rundy Hank & Tank mieli zmierzyć się z Birthright. Saquon Shugars z DarkState nie był zadowolony z taki
    • Grok
      Jon Moxley jest dumny ze swojej frakcji Death Riders i niedawno wychwalał etykę pracy jednej z jej członkiń. W niedawnej rozmowie z Renee Paquette w programie Close Up, Moxley stwierdził, że każdy zawodnik w tej branży powinien pracować tak ciężko jak Marina Shafir. Mimo kilku lat spędzonych w federacji, Shafir zyskała swoje pięć minut dopiero po dołączeniu do Moxleya jako część Death Riders w 2024 roku. W ciągu ostatnich paru lat Shafir wspięła się do grona najbardziej dominujących kobiet
×
×
  • Dodaj nową pozycję...