Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE PPV - Royal Rumble 2017 (dyskusja, zapowiedź, spoilery)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  261
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.08.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To tylko potwierdza, że internety to biblia "smartów", którzy są konformizmami, Nie wszyscy oczywiście, ale jak czasami czytam te wymuszone zachwyty nad NJPW czy hejtem na Jaśka Cenę to mam ochotę walnąć głową w ścianę.

 

Kto normalny hejtuje Cene w 2017? I czego wymuszone zachwyty, co, tak trudno zrozumieć że ludziom podoba się coś innego niż Tobie?

Teraz jest taki trochę dziwny okres w WWE. Niby coraz więcej mamy świadomych fanów, którzy domagają się by twarzą federacji został "ich" człowiek, ale mimo to federacja ma również OGROM fanów którzy sięgają po produkt Vince'a od święta. Zobaczą jakiś plakat, reklamę i kupują gadżety, przychodzą na arenę czy są subskrybentami na WWE Network. I to głównie dzięki tym randomowym fanom Reigns jest dalej pchany, jako twarz federacji. Twarz federacji, która wg Vince'a McMahona ma wpasowywać się w koncept "wrestlera idealnego". Twarz federacji, którą śmiało postawi w jednym rzędzie z Austinem, Rockiem, Hoganem, czy Ceną. I gdy ktoś pierwszy raz spojrzy na Reignsa, to faktycznie może pomyśleć, że ten gość jest kozakiem. Niby drobnostka, ale to właśnie główny powód dla którego WWE dalej przepycha Romusia na twarz federacji. On ma przyciągać randomów. Swoim wyglądem, prezencją. Styles może być feromonalnym wrestlerem, ale on nigdy nie będzie się nadawał na twarz federacji. Do you know why? Bo nie ma tej sylwetki. Bo Roman przyciąga więcej randomowych fanów. Ma ładniejszą twarz i łatwiej go przepchnąć w programach śniadaniowych itp. Wyobrażacie sobie sytuację podobną do tej z WM 30. Austin, Hogan, Rock i Cena stoją w ringu. I nagle wchodzi twarz federacji okresu "Nowej Ery", czyli np. AJ Styles. Dla mnie to byłoby śmieszne. 4 napakowanych i wysokich gości oraz...AJ Styles. Wygląd ma OGROMNE znaczenie. Wrestling zawsze sprzedawał napakowanych gości. I Ci napakowani goście się sprzedają. Śmiem wątpić, czy w obecnym rosterze jest ktoś, kto nadaje się bardziej na twarz federacji niż Roman Reigns. Chodzi mi oczywiście o kogoś, kto idealnie wpasowuje się do koncepcji Vince'a McMahona. I możecie pisać, że Vince waruje na stare lata itp, ale jednak nie można mu oddać tego, że biznesmenem to jest świetnym. I widocznie przepychanie Reignsa jako twarz federacji jest...Best for Buisnes.

 

 

 

Ogólnie to nie gadasz tak głupio jak się może na pierwszy rzut oka wydawać. I nie, Reigns nie jest słabym wrestlerem, co potwierdza raz po razie robiąc na PPV bardzo dobre lub nawet świetne walki (zawsze jednak potrzebna jest mu do tego jakaś stypulacja, bez tego nigdy dupy jego walka nie urwała).

 

To wszystko co mówisz to są jednak tylko twoje przypuszczenia, a nie fakty. I te gadki o smartach i casualsach...XDD Serio, nie widzisz że ludzie którzy zapełniają te cztery największe gale w roku (WM, Rumble, Summerslam i Survivor Series) to w znacznej wiekszości tzw. smarci? Choć używanie tego terminu i jeszcze oczywiście IWC to trochę wstyd w roku 2017, kiedy każdy fan wrestlingu korzysta z internetu i większość z nich ma pojęcie o tym o czym pojęcie mieć powinno.

 

Mimo wszystko ta cała dyskusja jest bez sensu. W WWE z nowej generacji nikt nie jest drawem; ciągle są to Cena, Lesnar, Goldberg czy Taker. A Wrestlemania sprzedaje się dlatego, że to po prostu kurwa Wrestlemania, wszyscy wiedzą co to jest. Więc na dobrą sprawę żadna to różnica czy tym najbardziej pushowanym będzie Reigns, czy Rollins, czy Adam Basa. Bo jeśli chodzi o big picture to niewiele to zmieni.

Edytowane przez RainmakerF7

2036019559a718103ce0a.png

  • Odpowiedzi 180
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • PH93

    11

  • Grins

    11

  • CzaQ

    10

  • JohnBoy

    10

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      @ CzaQ  z cyklu obrazy, które słyszysz
    • Grishan
      Bardzo dobre. Bardzo.  Jak się do czegoś przyczepić to może do tego, że jednak poświęciłeś potencjalnym przeciwnikom trochę mało czasu. Ale czy w dzisiejszych czasach można to uznać za minus?  Jest klimat, jest dużo Bidama. Dziwnie jest, ale ciekawie.  Bardzo dobre. Bardzo. 
    • MattDevitto
      Dzień 6 BOSJ to jakieś totalne nieporozumienie i stracony czas. Jak nie mają później czasu na walki turniejowe to mogliby sobie darować choć 1 tag match na początek, nikomu to nie jest potrzebne. A później są takie kwiatki, że walki turniejowe nie wychodzą poza parę minut...Liczyłem, że w tym roku będzie lepiej, tragedii nie ma, ale obiecywałem sobie po składach nieco więcej, choć nie widziałem wszystkiego od dechy do dechy.
    • MattDevitto
    • PpW
      Isnorr dołącza do Rodziny 🤯 (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na fanpage.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...