Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE PPV - Royal Rumble 2017 (dyskusja, zapowiedź, spoilery)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Apollo -> Kane

Kalisto -> Joe

Reigns -> Balor

 

Trzy realistyczne zmiany

 

Kane i Joe jak najbardziej. Ale Balor? Skoro się nie pojawił to znaczy że jeszcze nie jest gotów do powrotu po kontuzji.

  • Odpowiedzi 180
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • PH93

    11

  • Grins

    11

  • CzaQ

    10

  • JohnBoy

    10

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

A tak już w temacie RR... cały show i tak skradł Ambrose. Wiem, iż wielu nie ceni sobie śmieszkującego Dean'o, trzeba jednak mieć zerowe poczucie humoru by w czasie jego występów (czy to podczas Q&A podczas kick-off, czy w segmencie z Samim) nie uśmiechnąć się choć przez chwilę. Plusik.

Fakt :D No i fragment z Ellsworthem na RR. Dalej wolałbym zobaczyć porządny heelowy run Ambrose'a, ale PPV mu wyszło.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1. Charlotte Flair vs Bayley – nie podobała mi się ta walka. Pomiędzy zawodniczkami nie ma większej chemii, a booking także im nie pomagał, bo Jabłecznikowa, przez 90% czasu, wycierała sobie buty undrdogiem, żeby jeszcze na koniec dojechać go czysto. Nie widzę po takim rozpisaniu Bayley możliwości żeby przejęła ona pas od Falir’ówki (a takie przecież były plany). A przynajmniej nie będzie to wiarygodne w moich oczach.

Sama walka była zbyt jednostronna. Tak jak heelowanie Szarlotki mogło się podobać, tak Bayley na jej tle wypadała wyjątkowo blado. Nawet te zrywy Przytulaski nie wyglądały zbyt wiarygodnie i daleko jej do tego kreowania się na „ultimate underdoga” do jakiego przyzwyczaił nas chociażby Daniel Bryan.

Jak na opener to nie „rozgrzało” mnie to kompletnie.

 

2. Kevin Owens vs Roman Reigns – jak na walkę z Romkiem w składzie, to było całkiem nieźle, choć starcie dość długo się rozkręcało i zanim dostaliśmy fajerwerki, trzeba było się uzbroić nieźle w cierpliwość. Znowu rozpisują Rzymka na Terminatora, a później się dziwią, że ludzie go hejtują… Facet dostaje superman puncha, kastetem prosto na ryj i odwala kick out’a „na 2”, nawet bez większego near fall’a… Noż kurwa, co za geniusz to bookował? Po czymś takim powinien być koniec, albo Reigns powinien ledwo dać radę położyć girę na linach, a ten sobie wierzga jak źrebak, niemal zrzucając Keva z siebie… Ogólnie za mocno rozpisali Romanatora, ale w kontekście tego, że miał to uwalić – można jeszcze przymknąć na ten fakt oko. Było kilka fajnych akcji, trochę hardcore’u (made in WWE, of course) i ogólnie im bliżej końca tym stawało się ciekawiej.

Atak Strowmana to całkiem niezłe rozwiązanie, bo Owens zachowuje pas, a Rzymek na osłodę rozdziewiczy sobie Brauna na WrestleManii (na ten moment postawiłbym kasę, że Romeo przyczyni się jakoś do wyeliminowania Strowmana z turnieju RR, tak co by ugruntować ich feud). Braun coś chyba jednak zjebał tego Choke Slama, bo stół pewnie miał się rozdupczyć pod Romkiem, a ten ani drgnął (mógł chłopak kreatywnie dojebać tu poprawkę). Owens znowu wygrywa niczym pizdeusz, na sępa zdobywając pinfall (ten jego run z pasem jest po prostu fatalny przez to jak go rozpisują), jakby nie mógł dojebać jeszcze Reigns’a chociażby jakimś elbow dropem czy innym moonasultem z narożnika, żeby wyszło, że miał tu „ostatnie słowo”.

 

3. Rich Swann vs Neville – mam mieszane uczucia co do tego starcia. Niby walka miała swoje niezłe momenty i chwilami naprawdę było na czym oko zwiesić, ale za mało było tam Swann’a i to co mnie totalnie wkurwiało to przestoje i rest holdy, czego w walkach cruiserów nie powinno być z samego założenia (dostają mało czasu, a więc powinniśmy dostać walkę prowadzoną z prędkością światła i bez miejsca na złapanie oddechu, tak co by widz poczuł różnicę w stosunku do innych „kategorii wagowych” u Vince’a).

Jedyne co cieszy, to czysta wygrana Nevilla, który pewnie będzie Strowmanem wśród cruiserów i w tej roli sprawuje się naprawdę całkiem spoko. Co do walki to jednak spodziewałem się większych fajerwerków.

 

4. AJ Styles vs John Cena – kolejna walka co do której mam mieszane uczucia. Była oczywiście niezła i na luzie mogła się podobać, bo sporo się tam działo, AJ’a rozpisali konkretnie (nie to co Owensa), a dramaturgia była na odpowiednim poziomie. Jednak wcześniejsze starcia tej dwójki podobały mi się bardziej. Why? Bo były płynne i zawodnicy gładko i naturalnie przechodzili od akcji do akcji. Tutaj miałem cały czas wrażenie jakby jeden z drugim dostali spis tego co mają wykonać i wyglądało to tak, że robią akcję – leżą – przechodzą do kolejnej akcji – leżą – kolejny spot – leżą itd. Po prostu zabrakło mi tej płynności wykonania, która cechowała ich poprzednie starcia i przyznam szczerze, że dość mocno mnie to kuło po oczach.

Jaś Bezcenny wyrównuje rekord Flair’a, ale jakoś nie poczułem podniosłości tego wydarzenia. Sądzę, że chyba trzymają tą „podniosłość” na moment kiedy Cena rekord Rica pobije, a że to nastąpi, jest to tak pewne jak to, że jutro będą mnie wkurwiać w robocie (jak co dzień, zresztą).

Szkoda, że skroili Stylesa z pasa (nie było tu jednak opcji żeby Woody Allen po raz kolejny pocisnął Jacha). Mistrzem był solidnym (pomijając błazenady z Ellsworth’em) i z dwójki „złotych młodych-gniewnych”, to prędzej jego widziałbym broniącego tytułu na WM’ce niż Owensa (który pewnie i tak pas zrzuci przed WrestleManią).

 

5. Turniej Royal Rumble (luźne myśli, w telegraficznym skrócie):

 

- Nawet zabawny ten Galgher i jego rozpierducha z parasolem. Niby pierdoła, ale jak przemieszał jajca Y2J'owi to nawet się zbrechtałem :wink:

- Mark Henry??? To on jeszcze żyje? :twisted:

- Mocarna rozpierducha w wykonaniu Strowmana. Myślałem, że się trochę pomęczy siłując się z Heńkiem, a tu wyjebał Henryka jak pierwszego lepszego leszcza... Imponujące.

- Łapa w górę, kto nie przeczuł, że Ambroży wydyma Ellsworth'a z tą szarżą na Brauna? Nie będziemy się śmiać :D

- Kurwa, stupid idiots! Tak wypromować Strowmana w tym turnieju, żeby wyjebał go z niego taki "promocyjny NIKT" jak Corbin... No to trzeba być na prawdę Mózgiem :roll:

- Mocniejsze od występu Strowmana było chyba tylko wejście do ringu Marychy (wraz z Miz'em) i jej strój a'la sado-maso, który chamsko jej się wżynał w rowa... +100 do rozbudzenia przy nocnym oglądaniu RR :twisted:

- pedalskie klepanie Miza po dupsku przez Big E to był zdecydowany zonk. Cała przyjemność po "pokazie" Maryśki poszła mi się jebać (-100 do libido) :sad:

- Słabe było w tym roku to "przetrwanie" Kingstona (w porównaniu do zeszłych lat). Ciekaw jestem kiedy ktoś wpadnie na pomysł, żeby Kawowy wylatując z ringu spadł na łapy i idąc na rękach wrócił spowrotem do ringu? :lol:

- Lesnar wjebał się w ring jak amerykański nastolatek w szarlotkę. Szkoda, że nie został tam Strowman, bo ich fizyczna konfrontacja mogłaby być ciekawa...

- Brock zabił Enzo. #SprawdzoneInfo

- Buehehehe, Lesnar bez picu chyba musiał po pijaku przelecieć Vince'owi Lindę, że ten tak go garuje. Po raz kolejny ośmieszają go, squashując Oldbergowi. Czysty idiotyzm, bo można stawiać domy i altanki na to, że Brock nie może teraz tego przegrać na WrestleManii (o wiele ciekawiej byłoby pod tym względem, gdyby to Lesnar tak na light'cie wyjebał The Billa przez górna linę, pokazując, że tamto na SS to był tylko wypadek przy pracy).

- Moment kiedy Taker i Goldberg stanęli twarzą w twarz - bezcenny. Jeżeli chodzi o mnie, to pełna erekcja :wink:

- Trochę za lightowo wyjebał Grabarz Billa. Liczyłem na to, że wpierw się trochę potarmoszą, a tak to wyszło, że Taker wykorzystał chwilę zagapienia Łysego, a nie że go zdominował.

- Romek z numerem 30... Vince musi go na prawdę nienawidzić.

- Poprawka: to nie Lesnar przeleciał po pijaku Vince'owi Lindę. To Reigns.

- Albo McMahon w końcu sturnuje Rzymka, albo po wyeliminowaniu Takera, stanie sie on samoistnie naturalnym heelem, przez to co z nim będą robić fani na galach. Jego fanem nie jestem, ale szkoda mi chłopa. Tak normalnie, po ludzku.

- Jericho miał niezłą rolę. Niby wytrwał od samego początku niemal do samego końca, ale dostawał Tap Wpierdl od niemal każdego wbiegającego do ringu zawodnika... To się nazywa mieć "mieszane uczucia" :D

- Słabo, że jednak postawili na Randala (chociaż i tak lepiej niż Romek. Dla Reignsa dobra). Gość który obecnie odgrywa role w midcardowych scenariuszach, nagle dostaje po raz kolejny wygraną w turnieju (po co?). Mam nadzieję, że nie będą brnęli w ten idiotyczny pomysł, by Wyatt przejął Złoto i Randal z nim zawalczył na WM-ce, bo do ich feudu nie potrzeba pasa i byłaby to tylko strata slota.

 

Reasumując - pierwsze PPV w tym roku od Vince'a dupy mi nie urwało. Walki o Złota Smacka i RAW były całkiem ok (choć też bez szaleństwa), ale cała reszta mocno przeciętna włącznie z turniejem, który tak na prawdę poza (zapewne) Rzymkiem i DeadManem, nie zawiązał żadnego świeżego feudu pomiędzy uczestnikami turnieju, a i zbyt wielkich fajerwerków w nim także nie uświadczyliśmy. Moja ocena: 2,5/6.

 

A ja powiem tak: oglądałem RR razem z lepszą połówką.

 

Ja zawsze oglądam z lepszą 0,7. Przy tym poziomie jaki pokazał RR, lepsza połówka może nie wystarczyć :D

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 813
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

- Słabe było w tym roku to "przetrwanie" Kingstona (w porównaniu do zeszłych lat). Ciekaw jestem kiedy ktoś wpadnie na pomysł, żeby Kawowy wylatując z ringu spadł na łapy i idąc na rękach wrócił spowrotem do ringu? :lol:

 

 

Nie pamiętam kiedy, ale.... było.... :D spoźniłeś się Raven o kilka dobrych lat


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

He, he - faktycznie było :wink: I to było przynajmniej pomysłowe, nie to co na obecnym RR. Jak nie mieli dobrego pomysłu dla Kingstona, to było to w ogóle olać, a nie dawać coś na siłę.

 

[ Dodano: 2017-02-02, 21:50 ]

P.S.

 

To co mnie najbardziej dobiło w turnieju, to to pizdeuszostwo Lesnara, kompletnie sprzeczne z tym jak go zawsze kreowali. Co zrobiłby znany nam Brock, gdyby taki Goldberg wyjebał go przez liny? Wjebał się z powrotem do ringu i wypierdolił z niego Łysego, w ramach zemsty. Co robi Lesnar podczas tegorocznego RR??? Wyrzucony, patrzy wzrokiem zbitego psa na sapiącego Goldbergera, po czym potulnie, jak zbity pies, odchodzi na zaplecze… Noż kurwa, chyba wytresowali bestię.

 

Nie czepiałbym się sporej ilości uczestników turnieju, „niegodnych” by tam być. RR z samego założenia, stanowi personifikację amerykańskiego snu, gdzie nawet najmniejszy knypek (patrz: Rey Mysterio) ma realne szanse wywalczyć sobie najważniejsze miejsce na największym PPV roku. Poza tym, mięso armatnie dla Lesnarów i Strowmanów tego sportu – także musi być, co by nie musieli ośmieszać light’ową wywałką bardziej liczących się graczy.

 

Kompletnie nie jara mnie wizja feudu Ortona z Wyatt’em, z pasem w tle, bo taki angle nie potrzebuje Złota aby zatrybić. Jeżeli WWE zdecydowałoby się nie zdejmować pasa z Owensa (w co wątpię), to ciekawie byłoby gdyby Randal zażądał walki o jego właśnie pas na WrestleManii. Dostalibyśmy przynajmniej coś świeżego (ale oczywiście szanse na taki scenariusz są zerowe, bo pas Universal dla takiego Ortona jest drugoligową błyskotą, a poza tym WWE pewnie jednak doprowadzi na WM-ce do feudu pomiędzy Jericho i Steenem). Do feudu Randala z Bray’em i tak dojdzie, prędzej czy później.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wyrzucony, patrzy wzrokiem zbitego psa na sapiącego Goldbergera, po czym potulnie, jak zbity pies, odchodzi na zaplecze… Noż kurwa, chyba wytresowali bestię.

 

Akurat tu będę "adwokatem diabła". Właśnie to fajnie oddało co czuje Bestia - 2 razy go Goldberg upokarza i w momencie jak był za linami fajnie sprzedał to, że "zabije chuja itd."... "Ale kurdę, on ma na mnie sposób", "Chcę go zabić, ale trochę się cykam, że 3 razy mnie ośmieszy". Brock nawet facjatą to sprzedał w moim mniemaniu. Oczywiście wszystkie nasze rozważania pójdą się kochać jak Goldberg 3 raz go pokona na WM.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Dla mnie fatalnie to sprzedał. Po prostu Złota Malina. Wyglądał jak ktoś kompletnie złamany psychicznie przez Goldiego... Gdyby to było MMA a nie wrestling, to w życiu bym nie postawił nawet paczki miętówek na niego i na to, że wygra ten rewanż na WM-ce.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  643
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.09.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pokaże tą gale kolegom którzy słabo ogarniają wrestling. Ciekawe jaka będzie reakcja. :twisted:

"Nie mam czasu na spodnie"

~Johnny Mundo 2017

13924869559388e42a4721.jpg


  • Posty:  643
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.09.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Royal Rumble 2017 oczami laika(?) (nie wiem czy tak się określa ludzi którzy słabo ogarniają temat), to co zapamiętałem:

 

1. Komentarz na Kevina Owensa "Śmieszne jest to ze ten mistrz walczy w koszulce żeby nie pokazywać swojego brzuchola". "Słabo wygląda ten mistrz".

 

No i to jest często omawiany temat. Wizerunek wrestlera. Jak widać na markach ( 8-) ) wizerunek robi wrażenie bo mój kolega polubił Romana za wizerunek badassa a Kevina wyśmiał i stwierdził że to "typowy Hamburger".

 

2. Reakcje w Royal Rumble:

 

- "co to kurwa jest?" na widok Gallaghera :D

 

- reakcja na James Elswortha : "Dolph Ziggler? Nie jakiś inny." i jeszcze "On wygląda trochę jak CM Punk" :lol:

 

- zachwyt dupcią Carmelli 8) . Super zachwyt Maryse. Kompletny brak zachwytu Laną :D

 

- Rusev wbiega do rinug "dopiero jak wbiegł widać jaki jest niski"

 

- Wchodzi Dolph Ziggler "no tak to już jest, że na kilku dzików przypada jakaś pizda" :P

 

- "nie wiem kim będzie 27 ale myślę że to wygra" :twisted:

 

- "Brock Lesnar to na pewno wygra."

 

- "Undertaker potrzebuje prądu z całej areny żeby zrobić swoją wejściówkę, już wiem czemu mi ostatnio korki wywaliło". "Undertaker zużył energię żeby się teleportować" :lol:

 

- Przed matchem kazałem mu wybrać losowo numer. Jebany trafił Ortona. Nie dość że jego ulubiony (RKO outta nowhere i te sprawy) to jeszcze wygrał.

 

 

3. A moja nic nie znacząca opinia (zwłaszcza po takim czasie) o RR jest taka, że to było najlepsze RR jakie widziałem (widziałem wszystkie od 2000). Serio. W internetach zebrała się fala hejtu na całą walkę tylko dlatego że Roman wszedł jako 30. A że ja nie jestem ślepym hejterem i staram się szukać pozytywów to miałem niezły ubaw z tego jak WWE strollowało smartów. Chcecie Joe? Kurta? Balora? Macie Romana! :lol: Jeśli planują zrobić 3 sezon Sverwed to powinni to dać jako trailer.

 

Ale sama walka była genialna. Pomimo braku Joe i Balorów. Strowman świetnie zabookowany. Destroyer z SD Corbin go eleminuje i wygląda Strong niczym Roman za czasów Shield. Elsworth został wyjebany chokeslammem poza ring! :shock: . Miz sprzedawał akcję jakby od tego zależała jego pensja. Wytrwał zaskakująco długo. Każdy zawodnik (prócz Enzo i JE) został mocno zabookowany.

 

Ale żeby nie było ja też się do czegoś dla zasady przyczepię:

 

- Jak już chcieli robić masę w ringu to mogli dać Kane'a zamiast Apollo.

 

- Enzo nie byl potrzebny. Śmieszny segment mieli z Jamesem. A jak już musieli rzucić kogoś na pożarcie Lesnarowi to bardziej by pasował Slater.

 

- Dean Ambrose który jeszcze rok temu walczył z Lesnarem na WM, był mistrzem WWE pół roku temu, został wyrzucony jak jobber.

 

- Randy Orton jako zwycięzca. Tego ni chu chu nie zrozumiem. Kiedyś wygranie RR 2 razy to było coś specjalnego. Teraz jest rozdawane jak Hell in a Cella matche. Kolejny powód dla którego to jest nie fajne (oj bardzo nie fajne) to ich plany na WM. Skoro i tak chcą zrobić Wyatt vs Orton to czemu nie dali wygrać Bray'owi? ???

 

Jeśli miałbym z takiego składu wybrać zwycięzce to dałbym Jericho. Gość jest legendą, powinien wygrać RR już dawno temu. Kiedy wszyscy mówili że się przejadł i znudził on zrobił comeback roku i stał się jedną z najciekawszych postaci. Do tego fakt że wszedł z nr 2 i był trzymany do końca. Tylko po to żeby wylecieć jak idiota, weteran wchodzący na narożnik w RR -WTF.

 

Jeśli ktokolwiek zmarnował swój cenny czas na przeczytanie tego - Dziękuje :) .

"Nie mam czasu na spodnie"

~Johnny Mundo 2017

13924869559388e42a4721.jpg


  • Posty:  213
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeśli ktokolwiek zmarnował swój cenny czas na przeczytanie tego - Dziękuje :) .

Czasami mam wrażenie, że trollujesz >, ale generalnie całkiem przyjemnie się czyta Twoje posty, bo nie piszesz to co wszyscy, tylko starasz się pisać coś nowego.

 

No i to jest często omawiany temat. Wizerunek wrestlera. Jak widać na markach ( 8-) ) wizerunek robi wrażenie bo mój kolega polubił Romana za wizerunek badassa a Kevina wyśmiał i stwierdził że to "typowy Hamburger".

Wybacz, że posłużę się Twoim postem, ale to co napisałeś idealnie oddaje obecną sytuację Romusia. Gdyby WWE nie opłacało się go pushować, nie robiliby tego. Widocznie Reigns dobrze sprzedaje się wśród marków i to dlatego jest ciągle pushowany, jako naczelny babyface i terminator. A buczenie tylko dodaje kolorytu jego postaci. Obecnie nie wyobrażam sobie Romka bez tej lawiny buczenia i gwizdów. Zresztą AJ Styles ma grać postać Heela, a dostaje większy pop niż 80 % rosteru. Skoro Romuś jest taki fatalny, bo chujowo odgrywa postać face'a, to czy Styles jest od niego lepszy, skoro odgrywając „złą postać” dostaje pop?

6/5/2016 - matura z Angielskiego...

1401452856576993aff03a4.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Zresztą AJ Styles ma grać postać Heela, a dostaje większy pop niż 80 % rosteru. Skoro Romuś jest taki fatalny, bo chujowo odgrywa postać face'a, to czy Styles jest od niego lepszy, skoro odgrywając „złą postać” dostaje pop?

 

Kompletnie nie rozumiesz o co chodzi fanom z Reignsem. To nie jest problem z nim samym, a z tym jak jest bookowany. Po drugie, reakcja na zawodnika nie ma znaczenia na to jak jest odbierany (chyba, że jej nie ma wcale). No i najważniejsze. Heat na Romka to "x-pac heat". To samo zresztą ma Cena. Nieważne co zrobią i jaką postać grają część fanów będzie na nich buczeć, bo po prostu nie chcą ich oglądać. A dokładnie odwrotnie jest z AJem - facet dostaje pozytywną reakcję bo ludzie go lubią i chcą go oglądać w ringu.


  • Posty:  213
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kompletnie nie rozumiesz o co chodzi fanom z Reignsem. To nie jest problem z nim samym, a z tym jak jest bookowany. Po drugie, reakcja na zawodnika nie ma znaczenia na to jak jest odbierany (chyba, że jej nie ma wcale). No i najważniejsze. Heat na Romka to "x-pac heat". To samo zresztą ma Cena. Nieważne co zrobią i jaką postać grają część fanów będzie na nich buczeć, bo po prostu nie chcą ich oglądać. A dokładnie odwrotnie jest z AJem - facet dostaje pozytywną reakcję bo ludzie go lubią i chcą go oglądać w ringu.

Doskonale rozumiem o co chodzi fanom z tym heatem na Romusia. Chciałem tylko na przykładzie Stylesa pokazać, jak ludzie są niekonsekwentni jeśli chodzi opinie danych wrestlerów. Idąc Twoim tokiem rozumowania - Romuś i Cena dostają "x-pac heat", bo ludzie nie chcą ich oglądać i jest to złe, a jak juz AJ dostaje "x-pac cheer" to jest wszystko dobrze, bo ludzie chcą go oglądać? Dla mnie to trochę hipokryzja ze strony fanów, ale co Ja tam wiem.

 

Po drugie, reakcja na zawodnika nie ma znaczenia na to jak jest odbierany (chyba, że jej nie ma wcale).

Wrestling w dużej mierze bazuje/powinien bazować na emocjach i reakcji publiczności, więc Twój argument o tym, że reakcja na zawodnika nie ma znaczenia wobec tego, jak jest odbierany, jest dla mnie trochę kłamiliwy. Gdyby Bryan nie miał tak świetnej reakcji, to z pewnością nie wygrałby pasa w Main Evencie WM'ki. Bez reakcji publiczności nie byłby znaczącym graczem, a więc nie byłby odbierany jako ktoś, kto zawojował WWE, tylko jako kolejny indy guy, który odbił się od ściany zwanej WWE. Tak samo jest z Romkiem, bo skoro dostaje on x-pac heat, to ludzie odbierają go jako fatalnego wrestlera, a tak przecież nie jest. Reakcja publiczności jest ważnym elementem tego, jak ludzie odbierają danego wrestlera.

6/5/2016 - matura z Angielskiego...

1401452856576993aff03a4.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Chciałem tylko na przykładzie Stylesa pokazać, jak ludzie są niekonsekwentni jeśli chodzi opinie danych wrestlerów

 

Oczywiście, że są niekonsekwentni, bo AJ to dobry wrestler, którego nie wciskają nam na siłę do gardła.

 

Idąc Twoim tokiem rozumowania - Romuś i Cena dostają "x-pac heat", bo ludzie nie chcą ich oglądać i jest to złe, a jak juz AJ dostaje "x-pac cheer" to jest wszystko dobrze, bo ludzie chcą go oglądać?

 

Ale co jest w tym dziwnego? Nie chcą gościa oglądać więc dają o tym znać "władzy" WWE. Coś im się podoba, to również to okazują. Ja nie widze w nim hipokryzji, ani nic nielogicznego.

 

Wrestling w dużej mierze bazuje/powinien bazować na emocjach i reakcji publiczności, więc Twój argument o tym, że reakcja na zawodnika nie ma znaczenia wobec tego, jak jest odbierany, jest dla mnie trochę kłamiliwy. Gdyby Bryan nie miał tak świetnej reakcji, to z pewnością nie wygrałby pasa w Main Evencie WM'ki. Bez reakcji publiczności nie byłby znaczącym graczem, a więc nie byłby odbierany jako ktoś, kto zawojował WWE, tylko jako kolejny indy guy, który odbił się od ściany zwanej WWE. Tak samo jest z Romkiem, bo skoro dostaje on x-pac heat, to ludzie odbierają go jako fatalnego wrestlera, a tak przecież nie jest. Reakcja publiczności jest ważnym elementem tego, jak ludzie odbierają danego wrestlera.

 

Nie do końca zrozumiałeś, a może i ja niezbyt dokładnie się wyraziłem. Chodzi mi o to, że reakcja nie określa czy ktoś dobrze odgrywa postać heel'a lub face'a. Możesz być świetnym heelem i dostawać mega pop (patrz czasy Stone Colda), a możesz być dobrym facem i dostawać heat (John Cena).

Reakcji nie można odbierać zero-jedynkowo, zwłaszcza gdy coraz więcej fanów przychodzących na galę jest bardziej świadoma (skoro nie lubisz podziału smart/mark)


  • Posty:  213
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oczywiście, że są niekonsekwentni, bo AJ to dobry wrestler, którego nie wciskają nam na siłę do gardła.

Co to znaczy "wciskać na siłę do gardła"? Masz na myśli to, że Romka bookują jak terminatora, tak? Bo jeśli chodzi Ci o natężenie pushu w stosunku do przebytego czasu w fedce, to Styles w porównaniu do Reignsa nie wypada tak źle. Ba, nie przypominam sobie, by w swoim debiutanckim roku w WWE Romek trzymał główny pas i pokonał czysto Jaśka Cenę.

 

Chyba, że pod wyrażeniem "wciskać na siłę do gardła", chodzi Ci o to, że pomimo niesprzyjającej reakcji smartów na postać Romana, WWE go pushuje/pushowało go na Main Eventera. Jeszcze dwa lata temu argument "wciskanie na siłę do gardła" w przypadku postaci Romana byłby mocną kartą przetargową, ale teraz gdy Reigns jest już Main Eventerem pełną gębą, ten argument nie ma zupełnie sensu. Bo czy tego chcesz czy nie, WWE stworzyło sobie gwiazdę. Kto z obecnego rosteru byłby wiarygodnym przeciwnikiem dla Takera, Lesnara, czy OLDberga? Odpowiedź nasuwa się sama - Roman Reigns. A to, że dostaje on x-pac heat u smartów dodaje tylko jego postaci kolorytu. Tak jak pisałem wcześniej, nie wyobrażam sobie obecnie entrance Reignsa bez tego buczenia. Tak na marginesie, jest już dostępny raport finansowy WWE za ostatni kwartał 2016 roku i z tego co widzę, to "wciskanie Reignsa do gardła na siłę" wcale nie sprawiło, że fani odwrócili się od WWE, tak jak było to głoszone. Wręcz przeciwnie, federacja zanotowała bardzo duży przychód, a gadżety Romusia wcale tak źle się nie sprzedają.

 

Ale co jest w tym dziwnego? Nie chcą gościa oglądać więc dają o tym znać "władzy" WWE. Coś im się podoba, to również to okazują. Ja nie widze w nim hipokryzji, ani nic nielogicznego.

A Ty wiesz, że ludzie którzy przychodzą na arenę, to tylko mały odsetek fanów, jaki ma WWE. Jakoś niesłuchanie "mądrych" fanów, którzy buczą/buczeli na Cene nie sprawiła, że WWE straciło hajs. Bo John generował dochody i WWE miało gdzieś opinię psycho fanów zapatrzonych w bingo halls. Tak samo jest teraz z Reignsem. Dopóki jego postać się będzie sprzedawać, dopóty WWE będzie go pushować na główną twarz federacji. A to, że smarci buczą na Reignsa i nie chcą go oglądać? Mnie to nie obchodzi. Ja tam dobrze się bawię oglądając dzisiejsze WWE. Może nie wszystko jest idealne, ale nie jest tak chujowo jak głoszą "eksperci".

 

 

Reakcji nie można odbierać zero-jedynkowo, zwłaszcza gdy coraz więcej fanów przychodzących na galę jest bardziej świadoma (skoro nie lubisz podziału smart/mark)

Dzięki temu WWE ma jeszcze większe pole do popisu, by manipulować emocjami smartów. Debiut Balora i wygranie UN Title, czy ostatni myk z Reignsem, jako #30 doskonale to pokazuje.

6/5/2016 - matura z Angielskiego...

1401452856576993aff03a4.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Roman Reigns pojawi się na kolejnym odcinku Raw. CM Punk ogłosił podczas tego tygodniowego odcinka, że Reigns zawita w przyszłym tygodniu w Indianapolis. Kibice wygwizdali go za to, że Reigns nie stawił się na poniedziałkowym show, ale Punk uspokoił publikę, stwierdzając, że nie będą mieli powodu do buczenia – w końcu on jest co tydzień na posterunku, odwiedzając każde miasto na trasie, w przeciwieństwie do Reignsa. Potem Punk skupił się na rywalu z Elimination Chamber, czyli Finnie Bálorze.
    • Grins
      Piękne odejście legendy tak jak powinno wyglądać! Nie wiem czemu mnie to tak boli... Że Cena odszedł jak ostatni luj AJ dostał owację  Chociaż Rusev i Oba zrobili mi przy tej skrzyni dzień... Ale AJ  kurwa mac... Ciesze się w chuj mam nadzieje że kiedyś tak u honoruj Willa Ospreaya  Dziękuje AJ i pisze to ledwo żywy rano! Piękne pożegnanie, szkoda że Cena wyglądało jak gówno.  LA Knight na czempa!   
    • Attitude
      Nazwa gali: ROH on HonorClub Taping Data: 21.02.2026 Federacja: Ring Of Honor Typ: Event Lokalizacja: Oceanside, California, USA Arena: Frontwave Arena Publiczność: 3.148 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Ring of Honor - dyskusja ogólna All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Monday Night RAW #1709 - A Tribute To AJ Styles Data: 23.02.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: Online Stream Lokalizacja: Atlanta, Georgia, USA Arena: State Farm Arena Format: Live Platforma: Netflix Komentarz: Corey Graves & Michael Cole Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW -
×
×
  • Dodaj nową pozycję...