Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE PPV - Royal Rumble 2017 (dyskusja, zapowiedź, spoilery)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po pierwsze to sympatyczny Dave a wiec 50% na sprawdzenie się tego newsa. Po drugie jeśli się to sprawdzi to Ghostwriter jest prorokiem :grin: i przy walce o pas między Lesnarem i Goldbergiem jak nic ten drugi raczej wygra co tylko dopełni idiotyzm WWE. Już widzę tę rozmowę:

 

Vince - No Goldi fajnie było ale 3 razy Brocka nie podłożymy

Brock - Jebie mnie to. Przelałeś Vince za ostatni miesiąc kasiorę?

Goldberg - Czy ja wiem Vince?

Vince - Co Goldi? ... Tak przelałem Brock

Brock - Dobra dzięki, róbta co chceta z finishem walki na WM

Goldberg - No, słuchaj każdy teraz myśli, że przegra a jak wygram to będzie shock i zaskoczymy a o to chodzi!

Vince - OK.

Edytowane przez PH93

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.

  • Odpowiedzi 180
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • PH93

    11

  • Grins

    11

  • CzaQ

    10

  • JohnBoy

    10

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  238
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z jednej strony to nie chcę pasa w historii part timera z emerytem, bo nie jest tam potrzebny. Wystarczy ta historia z tym, że Lesnar nie jest w stanie pokonać Goldberga i za wszelką cenę chce jeszcze jednej szansy.

 

Z drugiej strony, mimo narzekania na dziadków i part timerów, to lepszej promocji dla tego pasa nie da się w tej chwili wymyślić. O ile oczywiście Lesnar wygra ten pas na WM. Ale wtedy kto ma mu ten pas zabrać? No tylko Romek. Chyba, że do tego czasu zdecydują się na tego Strowmana.


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Vince - No Goldi fajnie było ale 3 razy Brocka nie podłożymy

Brock - Jebie mnie to. Przelałeś Vince za ostatni miesiąc kasiorę?

Goldberg - Czy ja wiem Vince?

Vince - Co Goldi? ... Tak przelałem Brock

Brock - Dobra dzięki, róbta co chceta z finishem walki na WM

Goldberg - No, słuchaj każdy teraz myśli, że przegra a jak wygram to będzie shock i zaskoczymy a o to chodzi!

Vince - OK.

 

Mniej więcej tak to sobie wyobrażam. Dodałbym jeszcze bookerów, którzy przyklaskują pomysłowi i rozpływają się nad zajebistością pomysłu (że zaskakujący shocker). W myślach mi czytasz.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  691
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  30.06.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rok temu dostaliśmy super RRM, z genialnym bookingiem. W tym roku miało być lepiej. Joe, Angle, Balor. A nasze niespodzianki to Ellsworth, Henry, Roman, kurwa nie mogę XDDD

 

Wszystko szło świetnie. 4 walki były bardzo dobre, bawiłem się swietnie. I czas na punkt kulminacyjny:

 

Osobiście kompletnie nie jarałem się Lesnarem, Goldim i Takerem. Dziady, których dawno nie powinno być w fedce, nawet na WM. Taker wyglądał okropnie, kończ pan karierę, oglądać się nie da. Po raz drugi z rzędu Brock ośmieszony, japierdole! To jest dramat. Bill vs Brock na WM33....no nie da się opisać jakie to jest słabe (tym bardziej dla mnie. Goldberg to nie moje czasy, wzbudza u mnie zero emocji).

 

WIększość leży przy linach, jest tłok, brak czyszczenia przez co tłumy przy linach. Fatlanie.

 

WWE dobrze wiedziało, że tylko Taker gdyby wygrał dostalby pop. Dali więc ROmana żeby jeszcze bardziej nas wkurwił i Orton zgarnął pop. Ale chwile po walce już te emocje opadły i Randy mógł usłyszeć muchę na arenie.

 

Najgorsze w tym RRM było to, że oprócz Tye'a nie było żadnego powrotu/debiutu co jest wrecz wymagane od tego typu walki. MIałem wrażenie, że oglądam Battle Royal. Fajnie widzieć Dillingera ale to nie zawodnik na miarę Stylesa, Joe, Balora, Nakamury którego debiut mógłby zamazać plamę po tym RR.

 

Ehhh. Orton vs WYatt, Bill vs Lesnar, Taker vs Roman lub Roman vs Braun. To wygląda FATALNIE. Triple threat z udziałem rodzinki jeszcze przyjmę.

 

Jak mawia klasyk nie warto strzępić ryja. I świetnie, że było słychać głośne chanty This is bullshit czy samo bullshit. Nie wiem kto pracuje w CT, ale coraz częściej Vince i spółka pokazuje, że coraz mniej się do tego nadają.

 

 

BULLSHIT! BULLSHIT! BULLSHIT!

 

[ Dodano: 2017-01-31, 00:03 ]

A no i beka z tego ,że big show czy Roman podjeżdzali pod ring meleksem, no to jest hit ostatnich kilku lat :lol:

 

Nawet jak Romek przejdzie turn i będzie fajnym heelem (bo będzie) to przez to co robili z nim przez te lata nie bedę mu cheerował niewiadomo jak zajebistym byłby heelem. Patrzysz Romek 0 widzisz wieczny main event, terminatorzenie, wkurwianie fanów.

 

[ Dodano: 2017-01-31, 00:05 ]

A i jeśli Cena przegra pas na EC to wyrównanie rekordu teraz było w sumie głupotą. Co za różnica czy AJ czy Cena straci pas na EC? Ale akurat tutaj jestem w stanie to zrouzmieć. Fuck this Royal Rumble Match :D

24571150556b9ddab2c677.jpg


  • Posty:  259
  • Reputacja:   4
  • Dołączył:  26.09.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

[ Dodano: 2017-01-31, 00:03 ]

A no i beka z tego ,że big show czy Roman podjeżdzali pod ring meleksem, no to jest hit ostatnich kilku lat :lol:

Co w tym śmiesznego? Scena była bardzo długa (prawie jak na WM), a jakby "duzi" szli na nią swoim tempem to w momencie przekraczania lin pojawiałby się zegar odliczający do kolejnego zawodnika. Moim zdaniem dobrze to rozwiązali (lepsze to niż danie nowego zawodnika co 2:30 żeby każdy zdążył się rozgościć w ringu), a poza tym, i tak kamery bardzo sprytnie sam moment podwózki omijały

 

!!!FIRE DAMIAN PRIEST!!!
!!!FIRE SETH ROLLINS!!!
!!!FIRE UGLI-EST BELAIR!!!

 

19206047157224d1ceee4a.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

Osobiście kompletnie nie jarałem się Lesnarem, Goldim i Takerem. Dziady, których dawno nie powinno być w fedce, nawet na WM.

 

Lesnar to też dziad?

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  643
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.09.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jutro się rozpiszę a teraz tylko: Czy tylko ja miałem zawał jak zobaczyłem Romana? Myślałem że im się z dupy odrodził plan walki Cena vs Roman.

 

Jak się zastanowię to by było lepsze niż Cena vs Orton PART OVER 9000!!

 

Fantasy booking mówi że Bray wygra pas na EC. Ale fantasy booking mówił że Joe, Angle i Balor będą w RR.

 

Na pocieszenie mam tylko to że Tye był z numerem 10 :lol: .

 

[ Dodano: 2017-01-31, 00:34 ]

Swoją szosą kiedy ostatnio ktoś wygrał RR po raz pierwszy? (oprócz Romana Reignsa - ulubionego wrestlera każdego fana wrestlingu)

 

[ Dodano: 2017-01-31, 00:42 ]

Ja przepraszam że ciągle coś dodaje ale taka myśl mnie naszła:

 

Jak to jest możliwe że walka Cruiserweightów była najgorszą i najnudniejszą na tej gali wliczając Kickoff? Vince próbuje sabotować malutkich czy co?

"Nie mam czasu na spodnie"

~Johnny Mundo 2017

13924869559388e42a4721.jpg


  • Posty:  4 127
  • Reputacja:   1 403
  • Dołączył:  22.12.2009
  • Status:  Online
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

A ja powiem tak: oglądałem RR razem z lepszą połówką. I tak sobie oglądamy, oglądamy... do pewnego czasu (za rządów Strowmana) nawet chwalimy... niby nie ma powrotów i debiutów (who cares about Tye the Jobber) ale wszystko zabookowane z głową, ma ręce i nogi, jest spoko...

 

----> Fast forward pół godziny ---->

 

Chyba jeszcze nigdy nie widziałem lepszej połówki tak wkurzonej na wrestling (który ogląda okazjonalnie, głównie ze mną) i, personalnie, na jednego gościa, któremu zwykle markowała. Wiadomo chyba o kim mowa...

 

U mnie za to nie było nawet złości. Raczej...

 

Powiem tak: Vince nigdy nie był geniuszem. On, wbrew temu co się nieraz wmawia, nie stworzył wrestlingu, nie dorobił się swoich milionów na genialnym pomyśle. Porównałbym go raczej do Jobsa - sprawnego managera, który opakował istniejący już produkt w nowe ciuchy i, long story short, zdobył monopol wmawiając światu, że sprzedaje coś innowacyjnego. I tak się to toczyło, toczyło... w pewnym momencie coś się jednak popsuło. Nie wiem - czy to kwestia wieku, przerostu ego czy swoistego syndromu "zamknięcia", faktem jest jednak, iż kierownictwo WWE kompletnie straciło kontakt z otaczającym je światem. Z tymi, bez których istnienie całego przedsiębiorstwa nie ma sensu - z fanami. Bo nawet największy fan może przyjąć tylko określoną ilość fucków i zostać oszukanym określą tylko ilość razy, nim zwyczajnie przestanie mu zależeć. Bo po co tracić czas na coś, co przynosi tyle rozczarowań i frustracji, po co dawać swoją kasę (choćby te przysłowiowe 9.99$) firmie, która ma wszystkich gdzieś?

 

A najsmutniejsze jest to, że dochodzę do takich wniosków po weekendzie wypełnionym - do czasu ostatniego meczu - naprawdę solidnym wrestlingiem. I tak sobie myślę, że cholernie szkoda mi zawodników - członków najbogatszego w talenty rosteru w historii. Jak bardzo oni muszą się frustrować, gdy po raz enty pokazuje się im, że nic nie znaczą? Oby chociaż kasa się zgadzała...

 

PS: nie, w przeciwieństwie do większości nie nastawiałem się w tym roku na wielkie powroty/debiuty, nie wierzyłem w Angle, Omegę czy Balora. Rozczarował mnie cholernie brak Joe, ale i to mógłbym przeżyć - gdyby reszta programu mi to wynagrodziła. Co wcale nie było takim trudnym zadaniem...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  34
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niech o jakości Royal Rumble świadczy fakt , obijany przez Straumana Sami Zayn przetrwał na ringu dłużej niż: Taker, Goldberg Lesnar razem wzięci :twisted: :twisted: logika WWE nie zna granic:)

Czy Wygrana Ortona i potencjalna walka z Ceną to coś złego?? może oficjele WWE widzą w Randym i Johnie kogoś takiego jak Austin czy Rock 15 lat temu?? Oczywiście zachowując odpowiednie proporcje i lata w jakich występują . Cena i Orton nagromadzili już w swojej karierze mnóstwo tytułów , bliżej im do emerytury niż dalej wiec pewnie WWE chce ich nagrodzić jakoś ....Main Eventem Wrestlemani :lol: :lol: 8-)

 

Wydaje mi się , że sama walka RR mogła by być zjadliwa gdyby niektórzy promowani Wrestlerzy czy też Part Timerzy zostlai inaczej rozpisani (czytaj dłużej zostali na ringu)

Gdyby inaczej to zostalo rozpisane może by to miało ręce i nogi .

Boli fakt iż Smackdown mimo zwycięstwa nie zyskalo nic.. Ziggller , Miz , Dean nic nie zyskali a zostali tak poporstu wyeliminowani...teraz tylko czekać na powrót Kurta Angle na Raw.

Jedyne co może teraz zaskoczyć fanów w WWE to powrót Cm Punku co jest praktycznie niemożliwe na ten moment.

I tak wszyscy pójdziemy do piachu.....

108669498588feb114c649.jpg


  • Posty:  3 443
  • Reputacja:   708
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Royal Rumble :

 

Niedziela, nie poszedłem spać, ale musiałem rano wstać to myślę sobie obejrzę preshow.

Godzina 1 - włączam kick-off a tutaj koniec LOL to chociaż sprawdziłem sobie wyniki i były prawie zgodne z oczekiwaniami.

Po kolei :

6 women tag team match - tak jak myślałem Naomi pinuje mistrzynie SD po to aby pewnie zdobyć title shota na EC.

 

Tag team titles - Łoo kurwa pierwsze zdziwienie. Obstawiałem obronę, nie dość, żę preshow daję przewagę face'om to jeszcze ta stypulacja.

Nie mówiąc już, że łysi wszystko przegrywają jak leci a tu shocker.

Szczerze to członkowie Clubu powinni chodzić w shortach, bo nie zasługują nawet ze swoim skillem w WWE na żeby nosić pasek przy spodniach, a co dopiero

niby nic nie znaczące pasy tagów, ale jednak pasy mistzowskie. No chyba, że będą rurki zakładać i jajka w słoiku nosić :twisted:

 

Sasha vs Nia - to było do przewidzenia - kontuzjowany mniejszy face musiał zostać skarcony przez poważną destroyerke. Podleczona Sasha się zrewanżuje jeszcze.

 

Główna Karta :

 

Pas kobiet RAW - yyy jeśli opener jest kobietami to wiedz, że coś się dzieje. Skutecznie ostudzili mi emocje na rozpoczęcie gali.

Nie lubię Wieśniary - przy Szarlotce wygląda mizernie i nijako. W ringu było poprawnie, wynik pewny, a finish mimo, że fajny

to jakoś tak bez emocji.. po prostu 1,2,3 już.

 

Universal Title - mózg i logika były za Romualdem, serce i emocje za Kevinem. Promocyjnie większy sens był jakby Roman wygrał, a feudowo by się zgadzało, bo kto dla Krzysia na WM?

Ale zrobili lekkie zamieszanie spodziewałem się, że Jericho rzuci swój pas, a rzucił kastet. Ogólnie stypulacja uratowała walkę, która i tak była dynamiczna, pełna spotów i zmian przewag.

Dobry booking. Jedyne co to jak na razie bezsensowny atak Brauna i ogólnie prawie rozjebał łeb Reignsowi po tym jak nie wywalił monitorka ze stołu komentatorskiego na którego powerbomba mu zrobił.

Kto dla Steena? Szanse Y2Ja, Zayna, Balora w wygraniu RR się zwiększają.

 

Trędowaci Championship - WWE zastosowało swoją typową zagrywkę - mamy bardzo dobrego face'owego high flyera (Usosi, Neville), ale bezbarwnego, więc nadajemy mu charakter heelturnem po czym okraszamy moveset, zwalniamy tempo, widowiskowość, a zamiast kozackiego finishera dajemy submission..

Adrian miał być siłą napedową tego pojedynku, a tak naprawdę hamował pojedynek.. Swann pokazał się z lepszej strony. To ma być król Cruiserów? Mimo wszystko wynik cieszy, bo jeśli chodzi o postać

to Myszon > Niggadance. W zasadzie pokazali kilka spotów, zabili publikę i odbębnili poprawną walkę.

 

WWE title - mam wrażenie, że chcieli przebić 6stara z NJPW. W WWE i mainstreamie na pewno kandydat na walkę roku. Piękny booking gdzie walczyli jak równy z równym.

Cena to chyba chemię podpierdolił z oddziału onkologii, bo ma ją z prawie każdym :D A szczególnie z indysami. Cieszy, że Styles nie został rozpisany jako cipoheel a godny rywal.

Cena wyrównał rekord Flaira nawet złożył mały trubute tym Figure fourem. Co dalej? Biorąc pod uwagę zwycięzce Royal Rumble to Jaś długo nie potrzyma pasa, ba nawet nie będzie się o niego w rewanżu bił na WM.

Zdecydowanie w grę wchodzą 2 opcje - walka z Andrzejem, ale bez pasa w tle (w sumie i tak nie był potrzebny lub co też dobre interwencja z zewnątrz podczas komory eliminacji. JOE? :D

 

No i przyszedł czas na main event i rozczarowanie wieczoru.

Reklamowali to jako najmocniejszy RR match co było częściowo prawdą - prócz Mojo nie było jobberów, co najmniej midcard.. ale te "tajemne spoty" to był żart - zamiast czegoś dobrego to.. wrzucili właśnie jobberów. Marketing 101.

Spodziewałem sie

- Kurta Angle'a - bo to by miało sens, pokazać swojego headlinera Hall of Fame tegorocznego i może dac mu jakiś ostatni feud na pożegnanie z walką na WM czy choćby Fastlane. Rzucić mu Ruseva ku uciesze gawędzi.

- Finn Balor - jako, że zwycięzca RR matchu będzie walczyć o tytuł SD, to tu jest pretendend, który pokazałby się ze strony pasa RAW. Dużo powrót, których brakowało.

- Tylera Bate'a - trzeba pokazać jakoś nową gwiazdę i mistrza UK.. za to pojawił się na Takeoverze.. na widowni,

- Ellswortha - jako comedy reliefa, co dostałem.

- Tye Dillingera - tu trafili w dziesiątkę (:D ), chyba chcieli wszystkim osłodzić chujowy booking.

- Samoa joe, który w NXT już nie ma co robić, a tutaj wszedłby z impetem - w końcu jakiś mocny debiut (nie oszukujmy się Tye to midcard).

- Kane'a - kolejny gigant i jakieś tam nazwisko, ponadto jakiś fajny moment mógłby być między nim a np. Takerem.

- Rowana - niepotrzebny, ale mógłby ogarnąć coś z Wyattami.

 

a dostaliśmy :

- Kalisto - w chuj surprise i niepotrzebnie zabrany spot,

- Gallagher - spoko zawodnik, ale tutaj też był na zmarnowanie,

- Henry - w sumie dawno go nie było i duże nazwisko, akceptowalny,

- Tye - chyba jedyny pozytyw ;]

- Ellsworth - niestety konieczność,

- Crews - lubię go, ale to żart szczególnie, że zostało jedno miejsce.. wiec kto na końcu w dodatku z 30? Balor? Joe? Angle?

-..Reings kurwa - gość jest jak lektura szkolna nikt go nie chce, ale jest obowiązkowy.. nie czekaj wróc, jak kutas wpychany na siłę podczas gwałtu.

I to piszę ja, gość który go nawet lubi i docenia ringowe starania i pracę nad sobą. Tutaj powinien mieć plakietkę jak nie bookować zawodnika, bo chłopaka krzywdzą.

 

Sam RR jak już wszyscy pisali bolca nie urwał. Booking zły, a wynik jeszcze gorszy.

Jak zobaczyłem ostatnią trójkę to nasunął mi się chwytliwy slogan filmu Alien vs Predator - ktokolwiek wygra, my przegramy.

Orton wygra - albo czeka nas siermiężna walka z Jasiem, której liczba nie powstydziłby się kolejny sezon mody na sukces albo storylineowo Jaś zrzuci pas, nie dostanie rewanżu na WM, a w komorze Wyatt wygra...;o Najlepsze jest trzecie rozwiązanie, czyli odzyskanie pasa przez AJa - Styles vs Orton jakoś wygląda i jest świeże.

Wyatt wygra - kurwa Wyatt w końcu z pasem, czyli coś czego nie chce oglądać. Gimmickowo mu nie pasuje pas, zawodnikiem jest chujowym (szybciej wymienić gości, którzy są od niego chujowsi w ringu niż lepsi) i w dodatku jest nudny.

Reigns wygra - to już bookerzy mogli wziąć kwas i pozwolić mu znowu wygrać, bo heat byłby niemiłosierny, a walka face vs face z dwoma terminatorami w psotaci John1000 vs T-Roman byłaby czymś godnym WM.

 

Wygrała średnia opcja, z której się śmiałem jak ludzie obstawiali no bo jak kurwa RKo ma wygrać RR? i się przeliczyłem. Teraz bankowo będziemy widzieć Braya z pasem czy tego chcemy czy nie.. nastała ciemna era w WWE.

 

Z innych rzeczy - Lesnar znów porozkurwiał po czym zeszmacił go ojciec syna Goldberga, mieliśmy kilka fajnych staredownów, Corbin szybko wyleciał, Ambrose najlepszy moment zaliczył na backu, a w RR matchu wyleciał jak szmata (były mistrz!),

czemu Baron miał swój numerek na dupie? Lepiej by było jakby na końcu został i Wyatt i Orton, Zayna nawet jak na ultimate underdoga mają w dupie i został wyeliminowany szybciej niż powinien i do tego bezemocjonalnie.

 

To tyle z uwag. Kiedy hype jest duży, oczekiwania spore - to zawsze będzie rozczarowanie.

Czekam aż booking przejmie ekipa TVNu, którzy piszą scenariusze do Szkoły czy innego 19+ - będzie przynajmniej inteligentniej i będzie się więcej działo.

 

Jedynym plusem gali prócz oczywistej otoczki, gdzie czuło się, że to ważne PPV i prócz walk o głowne pasy (szczególnie WWE) to to

że bookerzy to jednak nie totalne wioskowe głupki i zostawiły sobie kilka otwartych furtek tak samo jak i przed Royal Rumble -

nie wiadomo teraz czy Reigns zmierzy się ze Strowmanem na WM czy z Andrzejem? A może Undi stoczy pojedynek z Goldbergiem? Czy może wkurwiony, upokorzony Lesnar dalej będzie śmigał za (De)Billem?

To + wiele, wiele innych opcji czeka nas na tygodniówkach. Przynajmniej tyle.

 

Ocena gali :

Otoczka : 5/5

Wyniki : 3/5 + gumowy karny 25 cm kutas mojej matki z szuflady za main event

publika : a zresztą chuja nie chce mi się pisać już o tym. Szkoda słów.

 

Ocena ogólna - Creative team się śmieje z nas i pewnie bawi się workami mosznowymi rozpisując RR match na kolejny rok. :roll:

 

 

A ja powiem tak: oglądałem RR razem z lepszą połówką.

 

Przecież wszyscy wiemy, że jesteś rudy :D

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Myślałem jeszcze nad tą walką i Romkiem i chciałem napisać jeszcze parę słów na ten temat. Bo moim zdaniem pojawienie się Reingsa w RR Matchu było głupie i nielogiczne pod każdym względem.

 

Zaczynając od bardziej "markowego" podejścia. Wcześniej mieliśmy na gali brutalną walkę o pas Universal. Jak skończył po niej Owens? Praktycznie umierał, był nieprzytomny. Z kolei Romek, który przyjął niewiele mniej (za co jak najbardziej szacun) żył, nic mu nie było i jeszcze sobie wystąpił w walce wieczoru. Gdzie tu logika? Gdzie jakiś realizm? Chyba, że ktoś uważa, że Romek ma właśnie być tak budowany.

I tu dochodzimy do drugiej sprawy.

Pamiętacie czasy narastającego hejtu na Cenę? Skąd to wynikało? (btw. ktoś na grupie na FB przypomniał artykuł o Cenie z tamtych czasów który dość dobrze wpasowuje się w dzisiejszego Romka: http://www.wrestling.pl/12-groszy-1-nie-lubie-ceny.html ). Ja pamiętam i uważam, że to co teraz robią z Romkiem nie jest ani w połowie tak chamskie jak to było z Ceną. Już jakiś czas temu fani pokazywali federacji, że wpychanie nam Romka na siłę wywołuje tylko wymioty. Oni jednak uparcie pchają go dalej. Tyle, że teraz raz w dupę raz w gardło - że niby nas tym zaskoczą, a koniec końców mamy go jeszcze więcej.

Czy Romek był tam naprawdę potrzebny? Mam wrażenie, że pojawił się tylko by wywalić Undertakera. Mieliśmy zapowiedzianą wielką trójkę: Andrzej, Lesnar i Goldberg. Bill wywalił Brocka, Taker Billa (czyli wszystko fajne, wiarygodne), no i został nam Grabarz. Skoro nie miał wygrać, to trzeba go wywalić. I już widzę jak tęgie głowy WWE szukały kogoś kto miałby to zrobić. Orton i Wyatt z zaskoczenia? Nieeeee to za słabe i niegodni... może debiut Joe i on dla mocnego startu? Bez przesady... No i musiało paść kur... na Romka.

 

Pisałem to wcześniej, ale muszę powtórzyć. Dla mnie niesamowite jest jak jeden zawodnik potrafił mi tak zepsuć wrażenia z całej gali. Nie oczekiwałem debiutów i powrotów (choć zawsze fajnie gdyby jakiś się trafił), nawet nie przeszkadzało mi to, że obiektywnie patrząc poziom RR Matchu był mega marny (ktoś ładnie użył sformułowania że to najbardziej przeleżany RR Match w historii). Do RR Matchu gala była na bardzo fajnym poziomie. A potem wszedł ten debilny i niezmienny od lat booking a'la WWE przez który tracę nadzieję że jeszcze mnie ten produkt zaciekawi.


  • Posty:  10
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.01.2017
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie było logiczne, bo........ Vince zrobił to specjalnie. Chyba JohnyBoy napisał, że Vince ładnie wszystkich strollować. To jest faktycznie prawda jak na to popatrzymy. Oczekujemy jakiejś bomby jako nr. 30..... a tu wchodzi sobie piękny Roman. Vince McMahon pokazał środkowy palec wszystkim smartom i znów wygrał.... tak Vince po raz kolejny jest górą....... Myślicie, że on płakał jak słyszał chanty "This is Bullshit" ? Nie sądzę, jestem pewien, że reakcja była zgoła inna.

  • Posty:  3 443
  • Reputacja:   708
  • Dołączył:  24.07.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Jeez Romuald to naprawdę ma przejebane :D Gość powinien zostać jakimś memem.

Już to widzę :

 

Roman #30 - symbol czegoś niechcianego lub hyymn gwałcicieli :lol:

 

Jakiś psychopata goni laskę przez las w końcu ją dogania, laska ze łzami w oczach pyta "czego chcesz zwyrolu? :( " Na to sadysta lekko się uśmiecha, rozpina rozporek, a w tle zaczyna grać theme Romana :twisted:

 

A wracając do RR matchu - jedną rzecz zapomniałem napisać - co prawda nie oglądałem uważnie RAW sprzed tygodnia gdzie Rusev doznał kontuzji i jakaś tam krew się ponoć polała, ale czy on ponoć nie miał złamanego nosa i dlatego nosi maskę?

Biorąc to pod uwagę to tragicznie się oglądało jak w trakcie main eventu wszyscy napierdalali go po twarzy albo wykonywali większość akcji tak żeby upadał na twarz. Całkiem kurwa logiczne.. kolejne brawa dla kreatywnych. Bezpieczne środowisko pracy :lol:

W dablju chyba nie oglądali wózkarza Klausa :D

"Życie jest za krótkie by oglądać walki z tygodniówek" ~Konfucjusz, 1867, kolorowane.

15595422535fc185b8ede06.png


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

A ja powiem tak: oglądałem RR razem z lepszą połówką.

 

Przecież wszyscy wiemy, że jesteś rudy :D

 

Kobiety bywają dziwne, nawet rudy z nadwagą nie ma problemu ze znalezieniem takich, które się nim zainteresują ;)

 

A tak już w temacie RR... cały show i tak skradł Ambrose. Wiem, iż wielu nie ceni sobie śmieszkującego Dean'o, trzeba jednak mieć zerowe poczucie humoru by w czasie jego występów (czy to podczas Q&A podczas kick-off, czy w segmencie z Samim) nie uśmiechnąć się choć przez chwilę. Plusik.

 

W każdych innych okolicznościach plusikiem byłby również występ Enzo - nie jestem jego fanem, oglądanie jak Lesnar robi zeń szmatę (i to gdy ten ma numer 27, co jest akurat dobrym trollem ze strony fedki) sprawiło mi frajdę. Tylko właśnie - gdyby okoliczności były inne...

 

tak z perspektywy czasu...

 

Apollo -> Kane

Kalisto -> Joe

Reigns -> Balor

 

Trzy realistyczne zmiany w składzie walki wystarczyłyby, by jej odbiór był kompletnie inny. Ech...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
    • HeymanGuy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...