Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE PPV - Royal Rumble 2017 (dyskusja, zapowiedź, spoilery)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 332
  • Reputacja:   61
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  UW

Dobrze , że się napalałem, spodziewałem mało dobrze wykonywanych ,wolnych spotów.

 

Macie swoje rr XD

 

 

Nawet nie chodzi o nr 30, tu się nie działo dosłownie nic. Najgorsze rumble ever/ :twisted:

163870508457e2d890447a3.jpg

  • Odpowiedzi 180
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • PH93

    11

  • Grins

    11

  • CzaQ

    10

  • JohnBoy

    10

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 009
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niech ktoś mnie jeszcze raz spyta dlaczego przestałem regularnie oglądać wrestling :lol: Po co oglądać cały czas jak można po 3 latach wrócić i obejrzeć znowu Cena vs Orton, znowu zobaczyć jak Reigns jest wciskany na siłę do main eventu, znowu zobaczyć jak WWE potrafi zawalić booking RRM, znowu zobaczyć triumfalny powrót Ceny. No nie ma sensu ciągle siedzieć w tym biznesie skoro historia regularnie zatacza koło i tylko statyści się zmieniają :lol:

 

c351061d40ceebdadcdae5029c7a2072.png

Edytowane przez PiTeRo

48798430952f294e69c1e4.jpg


  • Posty:  774
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.10.2015
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Walki babek pozwolę sobie ominąć, jak zwykle nie przykładałam do nich zbyt wielkiej wagi. Napiszę jedynie, że wynik pierwszej powinien być inny, natomiast drugi bardzo mi podpasował.

 

Sheamus i Cesaro vs Łysi

Stało się to, co w końcu stać się musiało i łysi przejęli tytuły. Cesaro, który urwał się z kopalni złota w rejonie rzeki Klondike i Rudy zapewne się wkrótce pokłócą (posta piszę na bieżąco, może więc i w trakcie RR Matchu). Ja trochę żałuję, że nie ponosili tytułów dłużej. Walka jak na Kickoff była całkiem przyzwoita.

 

Charlotte vs Bayley

Wiadomo, że przy tych zawodniczkach nie mogła wyjść jakaś wielka kaszana, ale trochę zabrakło chemii i ta walka nie wciągała tak jak wcześniejsze pojedynki Char z Saszą. Wynik też wiadomy, Bayley będzie się musiała troszkę pomęczyć, żeby do tytułu dobić.

 

Kevin Owens vs Roman Reigns

Podobała mi się ta walka. Bardziej niż No DQ Match przypominała TLC, ale oglądało się ją świetnie. Niezłe tempo, fajne akcje, w czym duża zasługa oczywiście Owensa. Szkoda, że nie załatwili Krzychowi kamerki do tej klatki, to byłoby fajne urozmaicenie. Y2J musiał oczywiście w jakiś sposób pomóc swojemu przyjacielowi. Potem tempo na chwilę zwolniło. Nie podobała mi się końcówka. Skoro walka i tak była bez dyskwalifikacji to można było zakończyć ją jakimś zarąbistym spotem. Wychodzi na to, że Romek na razie zostanie odsunięty od pasa. Tylko żeby nie wbił do RR Matchu i nie wygrał :D

 

Rich Swann vs Neville

Cruiserzy nie porwali, publiczność też nie reaguje na nich zbyt żywo. Wygrana Neville’a była pewna, są szanse, że z mistrzostwem będzie się działo coś więcej, na razie jest gorącym kartoflem.

 

AJ Styles vs John Cena

Fenomenalna walka. I tyle. Nie ma co się rozpisywać, wystarczy ją włączyć. Panowie udowodnili, że między nimi jest ogromna chemia. Do końca nie byłam pewna kto wygra, wymieniali się przewagami. Kumulacja emocji miała miejsce w końcówce. Nie można narzekać na booking Stylesa, bo Cenie sporo zajęło wykończenie go, poszło kilka finisherów.

 

Royal Rumble Match

Dające się oglądać i całkiem logiczne (do pewnego momentu ;) ), ale nudne. Na pewno nie zostanie w mojej pamięci na długi czas. Żadnego powrotu, żadnego znaczącego debiutu, Dillinger zgodnie z oczekiwaniami, ale nie jest to jakiś wielki debiut, za jakiś czas sami nie będą wiedzieli co z nim zrobić. Jedyne większe zaskoczenie to odwrócenie się Harpera od rodzinki, na co zapowiadało się już od jakiegoś czasu. Ach, no i Reigns, ale to dało się przewidzieć po przegranej z Owensem. No i wtedy się zaczęło. Znowu spieprzyli Romkowi wszystko bookingiem. Wywalenie Takera na pewno doprowadzi do walki, ale sympatii mu nie przysporzyło. Zwycięzca szczerze mówiąc pasuje mi średnio, Bray powinien teraz jakoś wejść w posiadanie tytułu, bo walka z Ortonem będzie miała podbudowę, w przeciwieństwie do tysięcznego Orton vs Cena.

Edytowane przez Amy

I miejsce w Typerze WWE 2016

I miejsce w Typerze WWE 2017

I miejsce w Typerze WWE 2018

279305855c4b695f1deda.jpg


  • Posty:  120
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2015
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

Co to miało kurwa być z tym Romanem? :roll: Ja pierdolę..... :?

  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najgorsze rumble ever/

 

Taki post pojawia się co roku... Ludzie jak oczekiwaliście Omege, Punka, Samoa (tak ja ja... :D ), Kurta, Balora, Hogana na czar... białym koniu itd to potem macie depresje, że Reigns z 30 wybiegł. Dobrze, że chociaż wygrał Orton - lepsze to niz inne opcje które były dostępne.

Edytowane przez PH93

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  380
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.12.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najgorszy Royal Rumble match od 2015. ;)
...

16454446905728fca76830a.jpg


  • Posty:  34
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co za żenujące PPV . Nie wiem kto to wymyślił, nie wiem kto to rozpisał ..ale ten ktoś jest niespełna rozumu..

Spoko Ortona można jeszcze upchnąć w ME Wrestlemani bo tradycja bo dziadek , ojciec..ale reszta?? Lesnar naprawde nieźle doi WWE z kasy pozwalając sobie na takie upokażanie.

Taker z tymi farbowanymi włosami wyglądał dość.

 

WWE konsekwentnie stara sie odrzucić fanów od swojego produktu,

A starsi Wrestlerzy pojawiają się po to by zgarnąć czek.

ŻENADA

I tak wszyscy pójdziemy do piachu.....

108669498588feb114c649.jpg


  • Posty:  1 226
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najbardziej przeleżane Royal Rumble w historii :D RRM 2017 możemy spokojnie dopisać do listy chujowych Rumbli z tego dziesięciolecia ... Te długie dojście do ringu zabiło wszystko, z każdym pokonanym metrem z każdego umykała energia.

 

Romuś z 30 to jakiś żart, z gruntu tych mega chujowych. Wyglądało, że Strowman v Romuś to pewniaczek na WMce a tutaj jakieś Romuś v Taker mi sugerują.

 

Do eliminacji Strowmana wszystko było dobrze a potem się rozjechało. Najgorsze uniknięcie eliminacji Kofiego ever, brak czyszczenia ringu praktycznie do końcówki, czyli brak miejsca na jakiekolwiek spoty. 0 niespodziewanych powrotów, wiadomo lepiej wjebać Kalisto, Crewsa czy innego Mojo Jojo.

 

W zasadzie największym plusem był debiut Dillingera ... A do eliminacji Strowmana wszystko fajnie się kleiło ...

 

No chujowizna to Rumble a największą żenadą jest Jericho, który wlazł z nr 2 i 80% walki przesiedział poza ringiem, bo tak. Jeszcze do tego ten Roman z 30 :|


  • Posty:  2 332
  • Reputacja:   61
  • Dołączył:  02.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  UW

PH93

 

Swierdzam fakt, zapamiętałeś jakikolwiek moment?

 

 

Prócz motywu Harpera, nie było kompletnie nic.

Zawodnicy przez 95 % czasu trzymali się przy linach ,,próbując wyrzucić''

 

Kalka z 2014, tylko tam chociaż momenty były. Mało , ale były.

 

Znowuż cofnęliśmy się o jakieś 20 lat, do rumble, które podobnie wyglądały, niektóre ofkors.

 

Mocny jobberland był.

Zanim Braun nie czyścił,też nie działo się nic.

 

Ni walk, ni motywów. :D

Hója tam,znów będę miał więcej czasu do nic nierobienia XD

 

[ Dodano: 2017-01-30, 04:55 ]

Natomiast 1 trzeba wwe oddać. Próbowali zrobić wszystko by zaskoczyć, gdy pojawiały się kolejen nazwiska mogące pojawić w rr matchu...oni po prostu wyjebali wszystkie miejsca na spoty. No i co jak co, ale Romka to się nie spodziewaliście!!! Got ya!

:twisted:

 

Nie mogę z beki. :twisted:

163870508457e2d890447a3.jpg


  • Posty:  4 959
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.07.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

-Naomi/Nikki/Becky vs Alexa/Mickie/Natalya- Nie dziwię się, że to przeskoczyło do kickoffa. Na tygodniówce bym coś takiego przewinął. Niby były interakcje związane z feudami, ale ogólnie szkoda na to czasu. Naomi pinuje mistrzynię, tyle trzeba wiedzieć.

 

Jak zwykle - najlepsza część preshow to wywiad z Jericho i Owensem.

 

-Club vs Sheamus/Cesaro- Totalnie zwisają mi kumple z Japonii. Nadal. Walka tyłka nie urwała, drugi sędzia - obyłoby się bez tego, a nowi mistrzowie... Uświadomiłem sobie, że bez New Day mam gdzieś dywizję. Nie mogę poważnie patrzeć na nich z pasami. Może coś się zmieni w trakcie reignu...

 

-Sasha vs Nia- Trochę Banksówna pobiegała, a potem Jax zasadziła samoan dropa... i koniec. Nie wkręciłem się, wzięli mnie z zaskoczenia - nie ogarnąłem przez moment, że już po wszystkim...

 

-Charlotte vs Bayley- Niby nie było źle, ale mało już pamiętam. Takie zwyczajne starcie, gdzie wynik od początku jest pewny, ale da się to oglądać. Fajny finisz.

 

-Reigns vs Owens- No DQ to uratowało. Były fajne spoty - więcej nie wymagałem. Szkoda tylko Strowmana - przestałem go tu uważać za kandydata do wygrania RR. Kev nie wyszedł na kozaka, ale ma pas - zawsze coś...

 

-Neville vs Swann- Tracę wiarę, że 205 się ogarnie. Ktoś im musi wpoić, że bycie heelem(nawet jak masz EVIL w imieniu) nie oznacza, że masz leżeć pół walki i nie latać. Cheer i tak Brytol dostanie. Miło, że mu dali pas, jednak w wielkim stylu nie wygrał. Cruiserzy w stylu WWE chyba nigdy nie będą świetni...

 

-Styles vs Cena- Bawiłbym się lepiej, gdyby nie problemy ze streamem. Ich trzecia walka, znowu na poziomie. I Jasiu równa rekord Flaira. Miłym smaczkiem był Figure 4 w trakcie.

 

-Royal Rumble- Hype był spory, a wyszło... na pewno lepiej od niesławnych 2014/15, jednak czy to było dobre? Niespodzianki - prawie sami ludzie z rosteru... W sumie jedynymi plusami byli Dillinger(TEN!) i Gallagher. Reszta - whatever. No, może Ellsworth zrobił tyle, ile powinien. Kofi - niezły spot, mógł łatwo spieprzyć, może być. Eliminacje największych - OK. Romek z 30... Jakby się niczego nie nauczyli. Do tego wywalił Takera. Jak on nie przejdzie turnu w walce z nim na WM, stracę wiarę, że kiedykolwiek to zrobią. Orton wygrywa - nie chcę Orton/Cena po raz setny, więc mamy absurdalną sytuację, gdzie będę kibicował Wyattowi w Komorze... Bo w Stylesa już nie wierzę.

...bo jeden Straight Edge na forum to zdecydowanie za mało.

Typer WWE 2018 - 3 miejsce

Typer NXT 2018 - 1 miejsce

105504318959183a35d96e9.jpg


  • Posty:  1 364
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja uważam, że Royal Rumble Match był świetny. Nie chce mi się znowu pisać dlaczego tak uważam, napisałem się na facebooku i natłumaczyłem innym "typowym"(huehue), że fan jest fanem i nie zawsze dostaje to co chce. Duża część z nich po prostu nie mogłaby prowadzić swojej federacji :).

Występ Romka miał sens... nie chcieliście go? O to chodzi. Miał wzbudzić heat, miał sprawić, że pojawi się wątpliwość. Eliminacja Takera, eliminacja Wyatta, 1 na 1 z Ortonem... perfekcja. Jak ktoś z was nie dopingował Randalla to po prostu jest fanem Reignsa i tyle :D

 

Tyle na razie o Royal Rumble. Więcej napiszę jak się wyśpię ale w gruncie rzeczy, jeśli Wrestlemania nie urwie dupy to uważam, że w tym roku nic tej gali nie przebije. Dobranoc ;)


  • Posty:  104
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.12.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra, tak na szybko, pre show pomijam bo nic mnie tam nie obchodziło, divy w openerze tak samo, po prostu wygrała lepsza i tyle.

 

Universal Title NO DQ Match

 

Jedno mnie strasznie rozśmieszyło, jak Owens wykonał Stunnera, to Cole od razu zaczął krzyczeń "OMG ITS STONE COLD ACTION!!!" ale jak Reigns wali speary cały czas, to nikt nic nie mówi że to akcja Edga/Lashleya/Goldberga :twisted:

Co do samego matchu, zmienili na NO DQ bo wiedzieli, ze tylko w takich meczach Romek moze dac rade. Interwencja Brauma taka srednia dosyc, rozumiem ze nie chcieli z jakiegos powodu zabierac pasa Owensowi, ale juz mogli zrobic jakis spot z Jericho, dzieki ktoremu Owens zachował by pas niz mieszac w to osobe trzecia, bo nie wiadomo teraz czy Reigns ma rozpoczac feud z Strowmanem czy jak. Tak czy siak, starcie jakos dało rade, Kevin to dośc mocno na plecki wrzucił i dało sie ogladac, zwyciezca jak najbardziej poprawny.

 

Cruiserweight Championship Match

 

To było bardzo dobre! Swann wizerunkowo jest całkowitym zerem, ale nie zmienia to faktu ze w ringu pokazuje sie z fantastycznej strony, natomiast Neville jest kupowany zarówno przez marków jak i smartów, i jego zwyciestwo jest jak najbardziej oczywiste. Tak wlasciwie to tylko on i Kendrick trzymaja ta dywizje, i cale 205 na pleckach. Neville powinien panowac jak najwiecej tylko moze, bo gosc byl, i jest zajebisty.

 

WWE Championship Match

 

No i to rozumiem, jeszcze ktos narzeka ze Cena w ringu nie jest dobry? Okej, rozumiem ze mial przeciwko sobie Stylesa, a z nim złej walki chyba nie da sie wykrecic ale nadal dał z siebie wiele. Po meczu o pas Universal co prawda zwyciezca tego starcia byl calkowicie oczywisty, ale ja nie narzekam. Janusza da sie ogladac i zaslugiwal na pas. Fantastyczne starcie pełne near falli, to az chce sie ogladac!

 

Royal Rumble Match

 

No i kurwa zonk. A było TAK dobrze, przystawki wspaniałe, ale główne danie... Aż dosłownie smutno. Zaczne od plusów, bo jest ich bardzo mało. Dillinger jaki 10, wiadomo, kazdy na to czekał, każdy tego chciał. Gosc jest swietny, i fajnie ze w koncu zadebiutował. No, i ten, tyle. Teraz co nie grało, czyli praktycznie wszystko. 27 Enzo, wywalony w 2 sekundy, 30 KURWA REIGNS XDDDDDD Tego sie nie da inaczej skomentować niż IKSDE. NAWET jeżeli typ przejdzie jutro najbardziej mocarny z mocarnych heel turnów, to i tak nie warto było spierdalac całego RR matchu. Zreszta co ja sie oszukuje, zadnego turnu nie bedzie, Vince po prostu chciał nasrać fanom do ryja,nie widze innej opcji. Co do zwyciezcy... Oby ktos przejął pas na RR, bo jak znowu bede ogladał Cena vs Orton to zwymiotuje. Tak wiec jezeli ktokolwiek przejmie pas na RR to zwyciezca dobry, jak nie to żałość po całosci. No i 0 powrotów, i tylko jeden debiut midcardera. BAAAAAAAARDZO słabo. Nawet gorzej niz 14/15. Dobre PPV zrypane przez koncowke.


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Naomi, Nikki Bella & Becky Lynch vs Natalya, Alexa Bliss & Mickie James – Zwycięzca walki, Naomi. Nie, nie Naomi, Nikki i Becky, a tylko Czarna świecąca. Do niej należały widowiskowe akcje, włącznie z kończącym pinem na mistrzyni. Jak na moje, mamy nową pretendentkę, która przypomniała, jak dobra w ringu potrafi być. Jej partnerki nie przyczyniły się jakoś szczególnie do zwycięstwa. Jej przeciwniczki, do jakości pojedynku.

 

Sheamus & Cesaro vs Gallows & Anderson – Po zwycięskich tygodniówkach spodziewałem się statusu quo, jednak w walce rysowała się zbyt wielka przewaga face’ów. Kilka fajnych akcji, ale bez większych emocji. Gallows nie pokazał praktycznie nic, Anderson wypadł bardzo dobrze. Po drugiej stronie nawet nie było takiej dysproporcji. Najgorsza jest alternatywa ponownego feudu byłych już mistrzów. Martwie się :sad:

 

Sasha Banks vs Nia Jax – Matko, to byl blitzkrieg. Przykre, bo Nia pokonała byłą mistrzyni just like that. Nie zasluguje na taką mocną promocję. Teraz wypadałoby, żeby walczyła o pas. Walka sama w sobie kiepska. Gorsza od startowego festyniarstwa.

 

Bayley vs Charlotte – Jeszcze nie ma tu takiego statusu, jak w pojedynkach Banks vs Flair. Było bez większych emocji, choć ciężko się czepiać samej pretendentki, która pokazała się z przyzwoitej strony. Jako wrestlerka, nie jako pretendentka, bo dalej nie widzę jej na szczycie i ta walka tego nie zmieni. Natural Selection na koniec całkiem spoko.

 

Kevin Owens vs Roman Reigns – Szacunek dla Romana, który swoje w tej walce przyjął. Jak widziałem te wszystkie rozstawiane przedmioty, to spodziewalem się Owensa łamiącego ich samym sobą. Krzesła były oczywiste, ale kilka stołów Reigns wziął na siebie. Atak Brauna trochę z dupy, ale jestem w stanie uwierzyć, że mistrzowska przyjaźń jakoś go nakręciła. A już na pewno jestem w stanie zaakceptować Romka z Braunem na WrestleManii BEZ TYTUŁU w tle. Nie jest niezbędny. Walka zaczęła się tylko jak siermiężny brawl, ale koniec końców obroniła się tym NoDQ.

 

Rich Swann vs Neville – Rozbraja mnie, jak KRÓL Cruiserweightów trzyma kogoś w headlocku w parterze... Jak król latających, to bardziej wyglądał tu Swann. Jak tylko wybijał się w powietrze, to wszystko wyglądało na takie proste. Wynik mógł być jednak tylko jeden. A przyszedł on do nas w bezbarwnej formie.

 

AJ Styles vs John Cena – Co on dzisiaj miał z tymi clotheslinami? Nabrały jakiejś niewiarygodnej mocy, bo się napinał? Atakował nimi przesadnie często. Potem jednak obaj wpadli w taki wir kontr, że nie było miejsca na takie pierdoły. Walka nabrała bardzo dobrego tempa i sporych emocji. Znów kick-outowali ze wszystkiego, co tylko podgrzewało i tak gorącą atmosferę. Widziałem jak wszyscy wstali już z miejsc po tym AA z narożnika. Mocarny Jaś, ale i mocarny AJ. SummerSlam chyba delikatnie lepsze, ale nie licząc Royal Rumble, zdecydowanie najlepsza walka.

 

Royal Rumble –

Te pierwsze wejścia, to ewidentne zbieranie mięsa armatniego dla pierwszego z dużych nazwisk. Padło na Brauna.

Prosiło się o taki numer 10. Zawiódłbym się, gdyby było inaczej. Oby został w głównym rosterze. Mniejsza z tym, że nie zrobił praktycznie nic.

Strowman poległ zaskakująco łatwo. Mocny akcent dla Corbina, mimo że inni zmiękczyli giganta. Przyznam, że spodziewałem się Romka, który przyjdzie pokrzyżować plany.

Miz z numerem 15. Na półmetku wygląda to słabiutko. Druga połowa musi być lepsza.

Spot Kofiego kiepski.

16, 17, 18 – Sheamus, Big E, Rusev. Zbędny, zbędniejszy, najbardziej zbędny. Nie piszę o 19 Cesaro, bo już nie wiem, jak to dalej nazywać.

Ach, jest i Woods. Ok, ostatnia tercja – już nie połowa - na pewno będzie lepsza.

Dolph Ziggler wyglądał prawie jak Omega. Uznaje to za debiut Kenny’ego.

Propsy dla Harpera, który miał jedno z ważniejszych wejść na Rumble. Zrobił robotę atakując Braya i przymierzając się do Sister Abigail. Niewiele potrzeba do szczęścia.

Goldberg znowu zbeształ Lesnara. W sumie dobrze przed walką na WrestleManii. Tam Bestia się musi odgryźć.

Brock – mocne wejście, szybki koniec - Bill i Taker na koniec. Starsi panowie, więc i czas ograniczony w ringu. Problem w tym, że Ci „starsi panowie”, to miód tej walki. Samymi staredownami nakręcali publikę.

Jak to ślicznie czekać na numer 30 – na Balora – który może uratować wszystko, a do ringu wchodzi Roman Reigns. Roman kurwa – dajcie warna, olewam – Reigns. Kiedy to było to Royal Rumble, gdzie wszyscy chcieli Bryana, a wszedł bodajże Mysterio? To teraz było gorsze. Roman Reigns... Ręce opadają. Ja rozumiem, że człowiek może samemu się nastawić na coś wielkiego, a później narzeka, ale kur... Reigns... Ilość powrotów? Zero. Samoa Joe? Daj Pan spokój. This is bullshit skanduje publika. Czy w tym WWE naprawdę już zapomnieli, co jest najważniejsze w tej walce? Rozumiem też, że wypada dać niektórym miejsce ze względu na przepracowany rok. Zrozumiem Sheamusów i Cesarów, nawet Ellswortha wybaczę, jako komediowy akt, ale już jakieś Kalisty, to chyba przesada?

Orton wygrywa Royal Rumble. Czemu? Jaś ma pas, czyli robimy 83 ich walkę? Tam faktycznie są pieniądze według federacji? Jedyna opcja, to to, że Bray przejmie tytuł na Elimination Chamber. Innej nie akceptuje.

 

To ja już wolę Survivor Series i Lesnar vs Goldberg. Nie weim, czy ja co rok piszę, że to najgorsze Rumble ever. Watpie. W tym jednak się skuszę. Nie wycisnęli nic, zbudowali jeszcze mniej. Tak po prostu nie wypada. Numer 10 był moim największym momentem radości podczas tej walki. Poważnie.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kiedyś byłem wielkim fanem wrestlingu. Zarywałem noce na zwykłe RAW, co dopiero mówiąc o PPV. Jarało mnie to w sposób niesamowity, nie muszę się na ten temat rozpisywać. Royal Rumble było zawsze moim ulubionym momentem w roku. Początek nowych feudów, wielkie emocje przy powrotach, nieoczekiwane zmiany. Niestety, z roku na rok było coraz gorzej. Punktem zwrotnym było RR z 2014 roku, gdy mając ważny egzamin o 8, zarwałem nockę żeby oglądać jakiś totalny bezjajeczny bullshit. Znacznie ograniczyłem oglądalność, czego nie żałuję. Oczywiście przy ważniejszych PPV i momentach na RAW chętnie zerkałem co się dzieje w WWE, ale z coraz mniejszymi emocjami. W tym roku jakoś znowu poczułem chęć obejrzenia RR na żywo. Ileż to było prognoz? Powrót Kurta Angle'a, Reya Mysterio, te plotki o Morrisonie widzianym w pobliżu hali... Brałem poprawkę na to co się dzieje w WWE od kilku lat, ale wierzyłem, bo chciałem wierzyć. Jeśli nie na wielkie powroty, to chociaż na ciekawe spoty. Na Stinga, który wraca i eliminuje z ringu Takera. Czy ten minutowy spot był niemożliwy? Czy krótki spot z Triple H i Goldbergiem, debiut Nakamury, Samoa Joe vs Lesnar, kilku starszych zawodników powracających na 1 spot nie byłoby spoko? Cokolwiek co człowiekowi zapada w pamięci, cokolwiek o czym chce myśleć i opowiadać znajomym.

 

Olałem RR. Obejrzałem rano z nagrania, przeczuwając że to wszystko jest za piękne żeby mogło być prawdą. W momencie gdy w ringu pojawiali się Sheamus, Rusev, Apollo Crews wiedziałem już że tracę czas. Co zapamiętam z RR? Absolutnie nic. Zwyciężyła osoba która wyeliminowała 1 rywala. Ludzie typu Big Cass, Sami Zayn, Dean Ambrose wylecieli z ringu nie eliminując nikogo, żeby rozpisany mógł być Romek, którego publika nie kupuje i takimi akcjami jeszcze bardziej będzie hejtować.

 

Nie mam pojęcia kto odpowiada za booking na WWE, ale ten okręt idzie na dno. Nawet ściągając gwiazdy typu Lesnar, Goldberg, Taker, WWE nie potrafi nic ciekawego z nich wycisnąć. Tego trupa już nie ma co reanimować.


  • Posty:  83
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Napiszę o samym RR matchu bo akurat pozostałe walki są do zaakceptowania.

 

 

1.NAPLUCIE WIDZOM W TWARZ!!!!

 

- Jeżeli kogoś zapowiadasz i sa widzowie którzy czekają TYLKO na niego (Lesnar/Goldberg/Undertaker) przez długi czas są zmuszeni oglądać ludzi pokroju Gallaghera czy Elswortha

i pozwalasz by Lesnar i GOldi spędzili w ringu po 4 minuty natomiast Taker aż osiem.

 

CZYŻBY WYŻEJ WYMIENIENI WRACALI OD RODZINY I WPADLI TYLKO PRZEJAZDEM!!!!

 

DIESEL czy DDP weszli kilka lat temu jako powroty i spędzili w ringu tyle czasu co Lesnar.

 

DO CZEGO TO DOJDZIE !!!! ZA ROK ZAPEWNE REIGNS WYRZUCI TAKERA LUB LESNARA Z RINGU ZARAZ PO WEJSCIU I KTÓRYŚ Z NICH POBIJE REKORD SANTINO MARELLI.

 

2. 8 WOLNYCH MIEJSC

 

- Miescowy gość ( Goldust/Henry) - był Henryk

- komediant ( Ellsworth) - Tymczasem dostaliśmy i Jamesa, i jakiegoś Gallaghera .

Zastanawiałem się czy zaraz nie zobaczę Marelli.

- Spodziewałem się Amore,Kane'a i Crewsa tymczasem fani dostali zamiast Kane'a gdzie mógłby chociaż zmierzyć sie z Taker'em wzrokiem , z numerem 27 zamiast niego wszedł

..........................................Amore , natomiast z trójką Kalisto. WTF

 

Najbardziej zabrakło jednak powrotu Balor/Angle czy debiutu Samoa Joe ,ale zamiast tego

zapchano wolne miejsca jobberami których wyrzucał głównie Strowman któremu i tak za wiele to nie dało z racji tego że wyleciał za szybko.

 

JEDYNIE ZWYCIĘSTWO ORTONA ŁAGODZI BÓL ZWIĄZANY Z OBEJRZENIEM TEGO BULLSHITU.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
    • HeymanGuy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...