Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE PPV Survivor Series 2016 (dyskusja, zapowiedź, spoilery)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Całe szczęście, że już dawno wyłożyłem lachę na tę zjebaną federację i oszczędziłem sobie marnowania kilku godzin z życia na ten kał. Czekam już na powtórkę z rozrywki, czyli płacz Wąsenta i szukanie pomysłu na odbudowę Lesnara. WWE ma talent do zniechęcania ludzi do siebie.

 

Napisał fan federacji, która podłożyła swoją najwiekszą bestię midcarderowi, który tydzień wcześniej czysto ujebał z Zema Ionem :)

 

Dla mnie to całe pierdolenie nie ma wielkiego sensu. WWE mocno zjebało sprawę, ale wiemy jaki jest Brock Lesnar. On ma głęboko w piździe zwycięstwa i porażki jeżeli liczba zer na czeku będzie duża to podłożył by się nawet mi :P Mimo wszystko jebać Goldberga, bo to stary dziad.

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg

  • Odpowiedzi 126
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • PH93

    9

  • Arkao

    6

  • CzaQ

    5

  • blanco19

    5

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  261
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.08.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Lesnar ponoć sam zaproponował taką akcję bo widzi duże pieniądze w ew. rewanżu. Jemu to odpowiada, weźmie Speara i Jackhammera, po minucie pojedzie z powrotem na farmę i będzie jebać Sable przez najbliższe 2 miesiące, a hajs się zgadza :D

 

Jedni twierdzą że cały angle fenomenalny, inni że WWE po prostu pojebało. Z jednej strony zgadzam się, idealnie można z tego stworzyć drugą walkę i to będzie ogromny draw, ale z drugiej to wszystko to jakiś absurd. WWE mogło zrobić megagwiazdę z gościa który pokona Lesnara, taki Rollins, Ambrose czy powiedzmy Owens, czy ktokolwiek - pokonuje Lesnara i zyskuje nawet więcej niż poprzez wygranie main eventu Wrestlemanii.

 

Lesnar pokonuje Takera na WM30, squashuje Cenę na Summerslam. Tacy Rollins czy Ambrose w w ważnych walkach singlowych nie mogli wyglądać przy nim mocno i walki były bardzo krótkie, bo przecież GOTTA MAKE BROCK LOOK STRONG. A tu taki chuj - wraca Goldi po prawie 13 latach i pokonuje go w 85 sekund. Co to świadczy o obecnym rosterze? A potem się dziwią że ratingi lecą w dół i że prawdziwymi gwiazdami w okresie WM i ludźmi którzy są prawdziwymi "przynętami" na te subskrypcje do Network i tymi którzy znacznie przyśpieszają sprzedaż biletów są Taker, Rock, HHH, SCSA czy inne gwiazdy z ery Attitude czy mniej wiecej tych czasów. I tak niestety będzie jeszcze przez długi czas, bo WWE nie umie kreować nowych gwiazd.

 

https://viewsfromthehawkesnest.wordpress.com/2016/11/20/goldberg-vs-brock-lesnar-from-wwe-2016/

2036019559a718103ce0a.png


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

1. 5 on 5 Woman's Survivor Series Match – jako że jestem wielkim fanem tych klasycznych, eliminacyjnych walka na SS, tak ten także mi się podobał. Jasne, że nie obyło się bez zgrzytów (vide: leszczowskie poddanie Terminatrix Jax, zbyt banalne odpadnięcie Sashy itp.), ale ogólnie fajnie mi się to oglądało, bo było w miarę szybko, bez większego chaosu (co często cechuje tego typu walki Pań) oraz standardowego u babek festiwalu skończeń (jak już zaczynają się eliminować – to ciurem, jedna po drugiej). Poza tym niemal do samego końca była zagwozdka odnośnie strony wygranej, tak więc miałem z tego całkiem niezły fun.

Mocarnie (poza skończeniem) rozpisali Jax, która demolowała jedną zawodniczkę po drugiej i nie było na nią przysłowiowego „chuja we wsi”. Pomimo słabego odpadnięcia – babce nic nie ubyło i nadal w walkach 1 na 1 będzie prawdziwą bronią masowej zagłady.

Ciekawe czemu nie wystąpiła Bellaska? Chcieli podbudować jakiś feud z nią w roli głównej, czy może nie chcieli żeby musiała jobować? Dziwna była taka forma „wyeliminowania” Kapitana drużyny (notabene wszystko wskazuje na Karmelową, a więc pewnie winna będzie Natka).

Fajnie, że wygraną dla RAW zgarnia Przytulaska. Tylko ten atak Jabłecznikowej mógł być trochę lepiej umotywowany. Mogli jednak ją jobnąć (w końcu i tak streak na PPV’s ma tylko w singlach) na chwilę przed końcem starcia i wtedy to jej wkurwienie na Bailey byłoby w miarę heelowo uzasadnione. A tak? Atak wyglądał na zasadzie: „Musimy mieć feud, a więc Ci dojebię, Mała”.

 

2. Sami Zayn vs The Miz – o dziwo (jak na walki z mężem Marychy w roli głównej) nawet mi się to podobało (czyt. spodziewałem się czegoś gorszego). Sami potrafi zawsze ładnie podciągnąć rywala w ringu i tutaj też tak było, bo nawet nudziarza Miza oglądało mi się w tym zestawieniu całkiem przyjemnie.

Walka nie była zbyt długa, a więc nie zdążyła zmęczyć. Zayn pokazał kilka swoich trademarkowych moves’ów, Miz mu za specjalnie nie przeszkadzał, a więc było spoko :wink:

Żeby być jednak obiektywnym, to Generico powinien się od Mike’a uczyć sprzedawania sub’ów, bo w tym Figure Four leżał jakby się zastanawiał, czy nie uciąć sobie poobiedniego komara, za to Miz w Figure Four – kapitalnie oddał „walkę o życie” i „umieranie z bólu”. Co by nie mówić – ringowym aktorem jest niezłym.

Zakończenie chujowe, ale typowe dla repertuaru Miza’a. Szkoda, że wydymali Zygę i to nie on podjął Zayn’a, bo był materiał na show stealera.

 

3. Tag Team's Survivor Series Match – kolejne dobre, eliminacyjne starcie, w którym cały czas się coś działo. Niestety przy tej ilości chłopa nie udało się uniknąć chaosu, ale tego akurat można się było spodziewać.

Dobry myk z szybkim odpadnięciem New Day. Mieliśmy element zaskoczenia, Mistrzom nic nie ubyło (w końcu to nie walka tag vs. tag), a Jednorożce nie kradli spotlight’u innym team’om (a przy nich i ich interakcji z fanami, pewnie by tak było).

Spodziewałem się, że dadzą trochę bardziej się pokazać Amerykańskim Alfom, a ci robili tu jednak tylko za jeden z dodatków na tle bardziej wypromowanych tagów.

Świetny finisz, gdzie ostatnim 2 tag’om dano trochę czasu i zrobili bardzo fajną, dramatyczną walkę, gdzie do końca ważyły się „losy wojny”.

Cieszy to, że Czarek zdobywa wygraną dla swojego brandu. Fajny ukłon w stronę Kanadyjczyków poprzez ten finisz Sharpshooterem.

 

4. Kalisto vs Brian Kendrick – a to akurat mi nie podeszło. Tak jak lubię Kendricka, tak tutaj strasznie zamulał i spowalniał tempo. Od walk cruiserów wymagam szybkości + efektownych fajerwerków (czyli tego, co rzadko dostajemy od reszty rosteru Vince’a) i tu, tak jak Kalisto dwoił się i troił, żeby mi wizualnie zrobić dobrze, tak Kendrick był jak zaciągnięty hamulec ręczny, cały czas zapodając slow motion, kiedy tylko dawali mu poprowadzić to starcie.

Głupi finisz z tym wpierdoleniem się w walkę Corbina. Kalisto to faktycznie taki harpagan, że trzeba go było ratować interwencją Barona, zamiast pozwolić Mistrzowi go czysto… skantować? :D

 

5. 5 on 5 Man’s Survivor Series Match – tak jak uwielbiam te walki eliminacyjne, tak tu przesadzili z długością trwania i pod sam koniec zacząłem już odczuwać znużenie, choć sama walka była na prawdę niezła. Długość tej potyczki wpłynęła też bez dwóch zdań na jej tempo, przez co momentami było naprawdę wolno jak na tak wypasiony skład.

Poczułem normalnie wzruszenie, jak na samym początku stanęli przed sobą AJ z Owensem pokazując swoje pasy… Jakby mi ktoś kiedyś powiedział, że za kilka lat, główne Złota Fedki będą dzierżyć: największa gwiazda TNA i grubasek, legenda Indys, to bym się zaczął nerwowo rozglądać za kamerami z programu „Mamy Cię!”

Przesadzili z tym terminatorzeniem Shane’a, bo facet powinien dostawać tylko albo wpierdol, albo spoty do wykonania, a nie walczyć z topowymi zawodnikami jak równy z równym. Z wiarygodnością niewiele miało to wspólnego.

Mocarnie rozpisany Strowman, który był tam nie do zatrzymania. Bardzo mądry myk z wyeliminowaniem wielkoluda, bo pomimo RKO na stół i tego elbow dropa Shane – widać było, że gdyby nie Ellsworth, to Braun wróciłby jeszcze do gry (+100 do niezniszczalności). I jako bonus dostaliśmy demolkę na Człowieku Bez Brody (kolo jest strasznie irytujący jak na face’a), która jakoś sadystycznie mnie ucieszyła.

Podobało mi się, że Orton – choć i tak jest skazany prędzej czy później na wydymanie Wyatt’a – rozpisywany jest jako kompletny członek Wyatt Family. W przypadku Daniela Bryana tego się nie czuło, a tutaj – Randal naprawdę chronił swojego Guru, nawet kosztem siebie (patrz: nieźle pomyślany finisz starcia i przyjęcie na siebie tego Speara).

Co do odpadnięcia Shane’a, to nie wiem co mu się stało, ale Romeo spierdolił tego Speara. Powinien wjechać z bara w bebechy Mac’a, a wykurwił mu w okolice klaty (coś źle wymierzył) i chłopina złożył się jak orgiami :roll:

Wygrywa ekipa ze Smacka, co po ich 2 wcześniejszych wtopach (babki i tagi) było mocno przewidywalne. Ogólnie samo starcie podobało mi się, bo miało naprawdę świetne momenty, ale ta długość… Nie udało im się tego rozpisać tak, żeby przez cały czas utrzymać mnie ze wzwodem przed ekranem monitora.

 

6. Goldberg vs Lesnar – cytując klasyka: „Dżizas, kurwa, ja pierdolę!”

I na dobrą sprawę na tym powinienem zakończyć moją opinię o tym… starciu(?). Nie wiem jakim trzeba być niedojebem, żeby tak spierdolić ostatnie lata promowania Brocka (squashowania mu Ceny, podkładania streaku Grabarza i robienia z Lesnara Nad-Człowieka) i zesquashować go zardzewiałemu dziadowi, który zawsze miał problemy z podkładaniem się i pewnie wynegocjował to sobie w kontrakcie, bo chciał się popisać przed synalkiem (swoją drogą, czemu gnojek latał bez koszulki po ringu? Taki ukłon w stronę lobby pedofili? :twisted:).

Lesnar nigdy nie robił problemów z jobowaniem i tutaj też zapewne finanse się zgodziły, skoro miał wyjebane, że robią z niego durnia. Podejrzewałem, że ego Billa może być nadal tak monstrualne jak w WCW i nie będzie chciał się podłożyć, ale kurwa SQUASH??? I to na rzecz gościa, który może wystąpi w WWE jeszcze z 1-2 razy???

Takie motywy sprawiają, że naprawdę człowiekowi się przestaje momentami chcieć ten cyrk oglądać.

 

Reasumując – pomijając moje totalne wkurwienie kretyńskim bookingiem main eventu, PPV było naprawdę niezłe jak na ostatnie dokonania Vince’a. Wszystkie walki eliminacyjne były jak dla mnie spoko, Sami wyciągnął z Miza to co najlepsze w ringu i tylko cruiserzy jakoś mnie nie ujęli. Powinienem zesquashować oceną to PPV, tak jak ci „stupid idiots” zesquashowali Lesnara The Billowi, ale zachowując jakieś resztki obiektywności, moja ocena: 3+/6.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  192
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.10.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kalisto to faktycznie taki harpagan, że trzeba go było ratować interwencją Barona, zamiast pozwolić Mistrzowi go czysto… skantować? :D

Tak. Dziwnie mi się go ogląda obok jakichś cruserów (jak wiemy są oni traktowani trochę jako niższa kategoria wrestlerów), mając w pamięci jak jeszcze nie dawno rozwalał Del Rio i Rybacka.


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Tak. Dziwnie mi się go ogląda obok jakichś cruserów (jak wiemy są oni traktowani trochę jako niższa kategoria wrestlerów), mając w pamięci jak jeszcze nie dawno rozwalał Del Rio i Rybacka.

 

Dawno i nie prawda. Liczy się to co tu i teraz. Ziggi kiedyś targał Złoto i pukał do bram main eventów, a teraz? Kalisto to obecnie "tylko" cruiser jak i cała reszta, dlatego dziwię się, że nie dali Kendrickowi go pojechać, choćby kantem.

 

Jeszcze co do main eventu... Poczytałem wcześniejsze wpisy i kompletnie nie kupuje tłumaczenia walki wieczoru próbą odświeżenia postaci Lesnara i odarcia go z otoczki Nad-Człowieka. Sam tego typu pomysł może i nie byłby głupi, ale użycie do tego Goldberga to po prostu zmarnowanie potencjału tkwiącego w zajobowaniu Brocka-Rozpierdalatora. Nie po to go tak pompowali przez ostatnie 3 lata, żeby teraz to spierdolić przez podłożenie go emerytowi, który wystąpi w ringu WWE jeszcze z 2-3 razy i zawiesi buty na kołku.

Nie mam problemu z zajobowaniem Lesnara, ale powinien dostąpić tego ktoś, kogo to wypromuje i namaści na lata, na kolejnego killera w WWE. Goldie ani nie jest taką osobą, ani też tego nie potrzebował.

I nie mówcie mi, że w obecnym rosterze nie ma osoby, która by była na tyle wiarygodna. Nie ma? Ok, a więc z jobem było się jeszcze powstrzymać i wypromować kogoś na tyle. Tyle chyba "kreatywni" Vince'a potrafią, nie?

Nie kupuję też pitolenia, że ten job nie zaszkodzi postaci Brocka. Nie? A pamiętacie złamanie streaku Takera i co było za rok? Gros ludzi obstawiało, że na kolejnej WM'ce Grabarz (do niedawna Wrestlemaniowy Bóg) przegra z... Shanem M. (OMG!) To też była "tylko" jedna porażka, a cała otoczka Takera na WM-ce poszła się jebać.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  67
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raven, ale przecież Taker pierwotnie miał przegrać z Shane'em, bo całe story prowadziło do oddania części władzy Szejmo i podziału brandów. Zmieniono wynik walki, ale storyline poszedł jak miał, co sprawiło, że cały ten mecz był kompletnie bez sensu, a najbardziej bezsensowny był w nim grabarz, który nawet przy O'Macu nie ma niczego do zaoferowania poza wejściówką.

  • Posty:  1 158
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raven, ale przecież Taker pierwotnie miał przegrać z Shane'em

 

Skąd takie info? Bo nigdzie takich informacji przed i po WrestleMani nie znalazłem. Fakt zostawienia Shane'a był raczej spowodowany faktem, że był tak bardzo over z fanami i można to było spokojnie pociągnąć.

Edytowane przez Sebu

  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Skąd takie info? Bo nigdzie takich informacji przed i po WrestleMani nie znalazłem. Fakt zostawienia Shane'a był raczej spowodowany faktem, że był tak bardzo over z fanami i można to było spokojnie pociągnąć.

 

Nie było takiej informacji, ale ludzie to wywnioskowali z tego, że Shane miał być w rosterze WWE po WM (konieczna wygrana nad Takerem)... Oczywiście WWE zrobiło sobie jaja ze stypulacji i zarazem Shane przegrał i jest w rosterze.

Edytowane przez PH93

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  322
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oryginalnym planem Vince'a na walkę Takera z Shanem była wygrana McMahona. Dopiero Deadman stwierdził, że chyba komuś coś się poprzestawiało i się nie zgodził jobnąć. Pominęli ten fragment i poprowadzili to dalej jak Vincent sobie planował ubierając to w "fani Cię tak wspierają, że możesz zostać". Edytowane przez Ziggy

16996091125824ad8c34fd6.jpg


  • Posty:  67
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czyli Ziggy czytał to samo nieistniejące info, co ja :D

  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Raven, ale przecież Taker pierwotnie miał przegrać z Shane'em, bo całe story prowadziło do oddania części władzy Szejmo i podziału brandów. Zmieniono wynik walki, ale storyline poszedł jak miał, co sprawiło, że cały ten mecz był kompletnie bez sensu, a najbardziej bezsensowny był w nim grabarz, który nawet przy O'Macu nie ma niczego do zaoferowania poza wejściówką.

 

Widzisz, ale tu nie o to chodzi jakie były plany, ale o to, że ludzie w ogóle to (przegraną Takera) dopuszczali do siebie. Wyobrażasz sobie, w "epoce przed Lesnarem", gdyby zmontowali na WM-ce starcie Grabarza i Shane'a, że ktokolwiek by postawił choćby paczkę chipsów na Mac'a?

Chodzi mi o to, jak jedna porażka wystarczy do tego, by odrzeć kogoś z nimbu "nieśmiertelności" i zjebać latami budowaną pozycję. Tak było z Takerem na WM'ce i tak samo będzie z Lesnarem po tym żałosnym squashu z SS. Brock przestał być "kuloodporny", a osoba, która to sprawiła to nie jest perspektywiczny zawodnik, który na tym heroicznym czynie wypłynie i zdobędzie push życia, ale stary ego-maniak, który chciał zaszpanować przed swoim synalkiem jaki to tata, mimo wieku, jest nadal kozak (znając Goldiego, bez zapewnienia o wygranej, nawet pewnie nie chciał siadać do negocjacji)

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  27
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.10.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oryginalnym planem Vince'a na walkę Takera z Shanem była wygrana McMahona. Dopiero Deadman stwierdził, że chyba komuś coś się poprzestawiało i się nie zgodził jobnąć. Pominęli ten fragment i poprowadzili to dalej jak Vincent sobie planował ubierając to w "fani Cię tak wspierają, że możesz zostać".

 

tak, tak, a wiesz to skąd? aaaach, z tych wiarygodnych newsów:D.

 

weź ogarnij, że taki taker to nie występuje na wmkach i innych galach z jakiejś pasji tylko dla $. taker podłożył się lesnarowi za $, podobnie jak teraz lesnar goldbergowi i mają to w dupie


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Możliwe, że ta cała sytuacja z Lesnarem bawiącym się w bookera i chcącym przegrać jest czystym mitem puszczonym do mediów by zrobić z Goldberga najmniej winnego a prawda jest taka jak - Raven - pisze, że Goldi na starcie jebnął pogrubioną czcionką zero przegranych + czas antenowy dla jego bachora. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić Lesnara który planuje naprzód starcia z Goldbergiem bo widzi w tym pieniądze... On je widzi po każdej walce na koncie i to nie jest 1990 rok, że kasa dla Lesnara zależna jest od liczy osób która wykupi PPV i się pojawi na gali. On ma zagwarantowane pieniądze na schabowe i waciki dla Sable. Edytowane przez PH93

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  67
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

znając Goldiego, bez zapewnienia o wygranej, nawet pewnie nie chciał siadać do negocjacji

A czy dużo bardziej podobałoby Ci się, gdyby Goldi jobbnął jak Sting? Mit nieśmiertelnego Lesnara do niczego nie prowadził, tak samo jak streak Takera został oddany part-timerowi, tak part-timer został podłożony emerytowi. Równowaga we wszechświecie zachowana :razz:

Edytowane przez malkontent

  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jakoś nie mogę sobie wyobrazić Lesnara który planuje naprzód starcia z Goldbergiem bo widzi w tym pieniądze... On je widzi po każdej walce na koncie i to nie jest 1990 rok, że kasa dla Lesnara zależna jest od liczy osób która wykupi PPV i się pojawi na gali. On ma zagwarantowane pieniądze na schabowe i waciki dla Sable.

 

Akurat Lesnar nigdy nie ukrywał, że we wrestlingu najważniejsza jest dla niego kasa a nie push, tytuły czy pozycja. Jeżeli przyszedł do niego Vince i powiedział: "Brock, chcemy Cię zesquashować Goldbergowi. Żeby ukoić Twój ból, proponuję dodatkową gratyfikację w postaci (tu wpisz odpowiednią liczbę) $$$$$", to Pan Bestia zapewne nawet się nie skrzywił.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Turniej STARDOM Cinderella 2026 wystartuje 6 marca w Nagoi. Mecze pierwszej rundy odbędą się w dwa dni z rzędu – 6 i 7 marca. Druga runda zaplanowana jest na 8 marca w Korakuen Hall. To samo Korakuen Hall ugości ćwierćfinały 11 marca, a półfinały i finał rozegrają się 15 marca w Yokohama Budokan. Zwycięzca zgarnie „życzenie”, które zazwyczaj oznacza szansę na walkę o mistrzostwo świata w wybranej dywizji. Źródło zdjęcia: STARDOM STARDOM podało pełną listę 32 uczestnicze
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan Oficjalnie potwierdzono szóstą obronę pasa Kento Miyahara w jego siódmym panowaniu jako Triple Crown Champion AJPW. 20 marca Kento Miyahara zmierzy się z obecnym Gaora TV Champion Kuma Arashi. Tytułowy pojedynek odbędzie się na gali AJPW Dream Power Series 2026 w Hachioji. Arashi rzucił wyzwanie o pas Miyahaarze 23 lutego, tuż po tym, jak Miyahara obronił tytuł przed Jun Saito. Miyahara przyjął rękawicę i walka jest już oficjalna. Photo Credit: AJPW 23 lutego Arashi poko
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Turniej tag team NJPW Fantastica Mania zakończył się w Osace. El Sky Team, czyli Místico i Máscara Dorada, triumfowali nad rywalami, odbierając błyszczące trofeum. W finale El Sky Team zmierzył się z duetem Averno i Magnusa. Jako dwie trzecie panujących CMLL World Trios Champions, tagowa chemia Místico i Máscary Dorady pozwoliła im przejść przez dwie pierwsze rundy. Mimo zaciętego oporu ze strony Averno i Magnusa, Místico i Dorada okazali się po prostu za mocni. P
    • Grok
      AJ Lee czuje się „trochę zdenerwowana” przed powrotem do walk singlesowych w WWE. W sobotę na Elimination Chamber Lee stoczy swoją pierwszą walkę singlesową od 2015 roku. Zmierzy się z Becky Lynch o Women’s Intercontinental Championship na PLE. Aby promować galę, Lee i jej mąż CM Punk pojawili się razem w programie ESPN’s First Take. „Tak, po ponad dekadzie” – powiedziała Lee, omawiając swój powrót do walk singlesowych. „Trochę zdenerwowana. Wróciłam w tag team matchu z Best in the World. I
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...