Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

UFC Fight Night 86: Rothwell vs dos Santos


Morison

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 028
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.12.2012
  • Status:  Offline

200px-Rothwell_vs_JDS.jpg

 

 

Data: 10 kwietnia 2016

Miejsce: Arena Zagreb, Zagrzeb, Chorwacja

Transmisja: Fight Pass/Extreme Sports Channel

 

 

Walka wieczoru:

265 lbs: Ben Rothwell (36-9) vs. Junior dos Santos (17-4)

 

Karta główna (20:00)

265 lbs: Derrick Lewis (14-4, 1 NC) vs. Gabriel Gonzaga (17-10)

265 lbs: Francis Ngannou (6-1) vs. Curtis Blaydes (5-0)

265 lbs: Timothy Johnson (9-2) vs. Marcyn Tybura (13-1)

205 lbs: Igor Pokrajac (25-12, 1 NC) vs. Jan Blachowicz (18-5)

115 lbs: Maryna Moroz (6-1) vs. Cristina Stanciu (5-0)

 

Karta wstępna (18:00)

170 lbs; Nicholas Dalby (14-0-1) vs. Zak Cummings (18-4)

155 lbs: Ian Entwistle (12-2) vs. Alejandro Perez (16-6)

135 lbs: Mairbek Taisumov (24-5) vs. Damir Hadzovic (10-2)

135 lbs: Filip Pejic (10-1-1) vs. Damian Stasiak (8-3)

 

Preeliminacje FightPass (16:30)

145 lbs: Robert Whiteford (12-3) vs. Lucas Martins (15-3)

265 lbs: Jared Cannonier (7-1) vs. Cyril Asker (7-1)

170 lbs: Alessio Di Chirico (9-0) vs. Bojan Velickovic (13-3)

 

 

Ben Rothwell Last 3: Josh Barnett (SUB) | Matt Mitrione (SUB) | Alistair Overeem (KO)

Junior dos Santos Last 3: Alistair Overeem (TKO) | Stipe Miocic (DEC) | Cain Velasquez (TKO)

Misiek o krok od title shota w królewskiej kategorii - świat się kończy :) Fartem znokautował Reema, bo ten nie wiedział wtedy, co to taktyka, fartem udusił Mitrione i Barnetta, w co do dziś nie mogę uwierzyć, dos Santos natomiast ostatniej walki na pewno nie może zaliczyć do udanych, kolejna porażka byłaby wielkim ciosem dla byłego mistrza i chyba końcem jego marzeń o powrocie na szczyt, chociaż patrząc na kariery Mira czy Arlovskiego okazuje się, że obecna posucha w dywizji i zbieg wielu sprzyjających okoliczności może każdemu utorować drogę do nadspodziewanych sukcesów. Moim zdaniem szczęście Big Bena dobiegnie końca i zatrzyma go nie będący w najlepszej formie Cigano.

 

 

Gabriel Gonzaga Last 3: Konstantin Erokhin (DEC) | Mirko Filipovic (TKO) | Matt Mitrione (TKO)

Derrick Lewis Last 3: Damian Grabowski (TKO) | Viktor Pesta (TKO) | Shawn Jordan (TKO)

Kolejne dosyć wyrównane starcie, gdzie jeden z zawodników nieoczekiwanie pnie się w hierarchii, drugi, bardziej rozpoznawalny z niewiadomych (albo i wiadomych) przyczyn obrywa kiedy tylko się da. Gonzaga właściwie może wygrać to starcie w każdej płaszczyźnie i w każdy sposób, bo jego umiejętności znamy bardzo dobrze - pytanie, ile z tego zostało i czy Gabriel zdąży je wykorzystać, bo siła i one punch power, jakim dysponuje Black Beast nie każdemu daje szansę na rozwinięcie skrzydeł. Gość ostatnio pokazał się ze świetnej strony (nietety kosztem naszego Damiana) i szczerze mówiąc będę mu kibicował w tej walce, by "poświęcenie" Grabowskiego nie poszło na marne :) Derrick to w sumie ciekawa postać, aktywna na portalach społecznościowych i bardziej wartościowe walki z jego udziałem mogłyby mieć interesującą podbudowę (tak jak w przypadku wymiany zdań z Nelsonem, któremu zaproponował mały "bang" :))

 

 

Timothy Johnson Last 3: Jared Rosholt (DEC) | Shamil Abdurakhimov (TKO) | Travis Wiuff (TKO)

Marcin Tybura Last 3: Ante Delija (TKO) | Stephan Puetz (TKO) | Denis Smoldarev (SUB)

Martwi mnie nieco przewaga warunków fizycznych Tima, boję się, że może mieć to podobne skutki co ww. walka Lewisa z Grabowskim - Tybur na zdjęciach z przed kilku dni wyglądał na dosyć małego, mniejszego niż zwykle, warunki to nie wszystko, ale nie wiem, czy Marcin poradzi sobie z lubiącym wywierać presję Johnsonem, Amerykanin nie błyszczy pod względem kondycyjnym (tu na pewno przewagę będzie miał Tybura) i na wysokich obrotach za długo nie wytrzyma, ale piekielnie trudnym zadaniem będzie wytrzymać ten czas bez żadnych obrażen. Biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie umiejętności widzę przewagę Polaka w obu płaszczyznach, zwłaszcza w parterze, jednak tu również przeszkodę tworzy te kilkanaście kilogramów przewagi - jednak mam nadzieję, że Marcin znajdzie sposób, by uniknąć pięści rywala i posłac go na deski, gdzie będzie zyskiwał cenne minuty, punkty na kartach sędziowskich, a może pokusi się o jakieś poddanie? Oby ten debiut wypadł dużo lepiej niż w przypadku Damiana.

 

 

Igor Pokrajac Last 3: Zauri Maisuradze (SUB) | Rudolf Pavlin (TKO) | Archontis Taxiarchis (TKO)

Jan Błachowicz Last 3: Corey Anderson (DEC) | Jimi Manuwa (DEC) | Ilir Latifi (TKO)

Wreszcie walka z innej dywizji, niż ciężka, jednak nie mniej emocjonująca (przynajmniej dla nas...tylko dla nas).Janek walczy ożycie, bo nie mam wątpliwości, że w przypadku porażki UFC nie będzie miało skrupułów, by się z nim pożegnać, jego rywal - Igor Pokrajac już tego doświadczył, jednak ostatnio wrócił na zwycięski tor, rozprawiając się z nieznanymi nawet ortodoksyjnym fanom zawodnikami, co zaowocowało powrotem do największej federacji świata. Pod względem sportowym oczywiście wyżej stawiam naszego fightera, jednak ostatnie niepowodzenia lekko zaburzyły moją wiarę w Błachowicza i zastanawiam się, czy taki blamaż, jakiego ofiarą padł w starciu z Andersonem, nie wpłynie na jego pewność siebie, a co za tym idzie, również na poczynania w oktagonie. Oby "Cieszyński Książę" przypomniał sobie czasy, gdy królował na polskiej scenie, co przywróci w nim ducha walki i ringowe IQ, którym również imponował w najlepszych czasach.

 

 

Chciałbym także napisać coś o następnym z Polaków, którzy zawalczą w Zagrzeniu, nietsety moja wiedza dotycząca Damiana Stasiaka kończy się na jego pojedynku z UFC w Krakowie, gdzie mimo braku doświadczenia i umiejętności zrobił na mnie wrażenie zadziornością i dynamiką w klatce - śmiem twierdzić, że drzemie w nim spory potencjał i z każdym miesiącem notował widoczny progres - czy coś w tym jest okaże się już za niecały tydzień.

Warto też zwrócić uwagę na kolejne starcie HW i Francisa Ngannou, który po efektownym debiucie i zmianą rywala na ostatnią chwilę wejdzie do oktagonu by po raz kolejny zaprezentowac się szerokiej publiczności i zanotować fajny nokaut, bo od jego rywala nie spodziewam się rewelacji. Jest też "niedoszła" pretendentka (:D) Maryna Moroz i zawsze efektowny Taisuomv. Karta, jak na tak egzotyczną wycieczkę wcale nie wygląda źle.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • N!KO

    2

  • -Raven-

    1

  • Alien_Deg

    1

  • Morison

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  240
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2010
  • Status:  Offline

Chcialem sie odwolac do Black Beast i walki z Grabowskim. Cale szczescie ze Damian tam wylapal z tym swoim podejsciem gdzie trenowal z jakimisc szczawiami z klubu, bez obozu, bez diety. Za takie podejscie do zawodowego sportu kazdy powinien obrywac na leb. Szczegolnie jesli mowimy o sporcie gdzie ciezka praca czesto rownowazy talent. Edytowane przez Alien_Deg
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Trzech polaków. Liczę, że przynajmniej dwóch wyjdzie z ręką podniesioną w górzę. Mimo niezłej postawy w Krakowie, najmniejsze szanse daje Stasiakowi. Dalej jest dla mnie sporą niewiadomą. Tyle dobrego, że jego rywal to debiutant w UFC, a rekord może mieć wyszlifowany na ogórach.

Od początku jestem spokojny o Tyburę. To dziwne, bo wcale gość mnie nie zachwycał w M1. Może to nieznajomość Johnsona daje się we znaki.

Jeśli zaś Janek nie uwali powracającego Pokrajaca, to ja nawet chcę, żeby go zwolnili. W UFC nie będzie miał już czego szukać. Wie, że walczy o byt w federacji, więc musi popsuć nieco wieczór gospodarzom.

Ciekawy jestem też Lewisa, który może siłowo zdominować podstarzałego Gonzage, i tego Ngannou, który pokazał, że ma ciężkie łapy. Cała główna karta do obejrzenia z przyjemnością. Na koniec trzymanie kciuków za underdoga. Już tyle razy miał się jego run skończyć, że może i tym razem się uda wygrać? Oby!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 100
  • Reputacja:   146
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

1. Filip Pejic vs Damian Stasiak - świetny występ Polaka, który pokazał jak się powinno walczyć z rywalem mającym przewagę w stójce. Zero pierdolenia się w boksowanie, natychmiastowe obalenia i świetna praca na glebie w poszukiwaniu poddania. Ładne 2 sprowadzenia, gdzie z drugiego Damian wypracował ciasne RNC, którym odklepał przeciwnika. Stasiak nie dał tutaj nawet pierdnąć Pejic'owi, zostawiając zajebiste wrażenie, tym bardziej że z Polaków był chyba największym underdogiem w dzisiejszych walkach.

 

2. Błachowicz vs Pokrajac - niby Janek to wygrał (w końcu pokazał też trochę ognia) i to w miarę bezdyskusyjnie, ale styl w jakim to zrobił, nadal mnie nie przekonał, że jest to zawodnik na poziomie UFC. Janek dostał najłatwiejszego zawodnika z możliwych, a nie dość że nie skończył go przed czasem, to jeszcze dał sobie urwać jedną rundę i nie potrafił dobić słaniającego się na nogach rywala... Mocniejsi oponenci zrobią z niego Berlinki, skoro będący na skraju TKO Pokrajac potrafił tak kontratakować, że Błachowicz musiał desperacko uciekać się do zapasów (dobrze, że przynajmniej tą płaszczyznę nieźle ogarnia). Na glebie też szału nie było, bo Polak nie potrafił dopiąć RNC, a w późniejszych sytuacjach parterowych nie był nawet o krok od skończenia. Nie tak powinno sie wygrywać z przeciwnikami takiego kalibru.

 

3. Maryna Moroz vs Cristina Stanciu - dziwnie zawalczyła to Rumunka. Kiedy miała zrywy, to była kurewsko niebezpieczna i trafiała, z tym, że tych zrywów miała jak na lekarstwo a przez resztę czasu aż wkurwiała swoja biernością. Morozowa też za wiele nie pokazała, dawała się trafiać w stójce (i ona chciała walczyć z Aśką... Byśmy mieli snuff fight w oktagonie :D ), była za to bardziej aktywna od rywalki i dzięki temu wygrała. Podobała mi się w miarę kreatywność na glebie Stanciu, z tym, że wszystko niweczyła ta jej ogólna bierność (tak jakby spompowała się po mocnym początku pierwszej rundy).

 

4. Timothy Johnson vs Marcin Tybura - stało się to, czego się obawiałem. Marcin dostał pierwszego lepszego solidnego zapaśnika, który wrestlingiem zniwelował jego grappling, no i się zesrało, bo stójki Polak nie ma na zbyt dobrym poziomie. Johnson zrobił na mnie dobre wrażenie, bo jak na takiego miśka, to pokazał całkiem niezłe cardio, przez dwie rundy permanentnie idąc do przodu i wywierając ciągłą presję na Tyburze (poza tym widać, że to dość sympatyczny facet + ten jego wąs jak u dawnych cyrkowych atletów :wink: ). To co można zarzucić Polakowi to zbyt mało prób sprowadzeń (choć przy zapasach rywala i tak by pewnie zbyt wiele nie zdziałał) i brak paliwa w trzeciej odsłonie, bo rywal był mocno nadruszony, a Tybur nie miał juz prądu żeby mocniej go przycisnąć i skończyć.

Ogólnie, znając bryndzę w ciężkiej, Łysy pewnie da jeszcze Marcinowi szansę, ale ta walka wiele wyjasniła. Trafiając na kolejnego zapaśnika - dostaniemy pewnie podobny scenariusz (czyt. większe szanse na ugranie czegoś u Łyska ma Omielańczuk niż Tybura czy Grabowski). Niestety Marcin jest chyba zbyt jednopłaszczyznowy jak na UFC, a tutaj, w ciężkiej, większe szanse ma stójkowicz (z pierdolnięciem) bez parteru niż odwrotnie.

 

5. Gabriel Gonzaga vs Derrick Lewis - kiedy Gonzo spierdolił te RNC, wiedziałem że to się na nim zemści. Niby nadal wiedział co robić (jak najbardziej skracać dystans, by nie dać rozpuścić cepów Bestii), ale zapaśniczo już mu później nie pykło i Lewis w końcu go wyczekał i ubił.

Fatalna była ta bierność w klinczach Gonzagi. Widać było, że Brazylijczyk kompletnie nie ma pomysłu jak wygrać ten pojedynek.

Chyba czas żeby dać Lewisowi kogoś mocniejszego. Albo facet pozna swoje miejsce w szeregu, albo niesiony streakiem - udowodni, że jest liczącym się graczem w HW u Danki.

 

6. Ben Rothwell vs. Junior Dos Santos - kurwa, tak jak zawsze kibicowałem JDS-owi, tak chyba zacznę hejtowac szachistę. Głupio-mądrego Rothwella nie znoszę i myślałem, że Cigano wjedzie w niego jak dzik w paśnik, a ten tu odjebał 5-cio rundowe szachy, z minimalna ilością wyprowadzanych uderzeń i festiwalem jab'ów. Gdzie te słynne "ręce jak sprężynki" Santosa? Gdzie te jego firmowe kombinacje bokserskie? Od walki z Koniem, Junior pokazuje małą aktywnosć w swojej klasycznej stójce i coraz ciężej mi się go ogląda. Tutaj ograł Big Bena szybkością i swoim standardowym cardio, bo dziać się coś zaczynało tylko wtedy kiedy Rothwell przypuszczał pojedyncze szarże.

Cieszy mnie porażka Bena, bo może mu ona zamknie mordę, którą ostatnio coraz głośniej kłapał. Jednak po zaostrzeniu polityki anty-dopingowej w UFC (to nie tylko "kradzież duszy" przez Caina. Walka ze Stipe była wciąż jeszcze całkiem niezła, a później zaczęły się szachy), JDS jest po prostu cieniem samego siebie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  10 885
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Filip Pejic (10-2-1) vs. Damian Stasiak (9-3) – Pejic wyszedł na zwyklego napinacza. Na ważeniu wydawał się być pewny siebie, ale w klatce już nie pokazał nic. W zasadzie walka bez historii i nie ma o czym pisać. Siatka, obalenie, kulanka, duszenie zza pleców. Liczba Polaków w UFC się po tej walce nie zmniejszyła.

 

Maryna Moroz (7-1) vs. Cristina Stanciu (5-1) – Rumunka w sumie taka wariatka. Zaliczyła kilka prób efektownych poddań. W stójce Maryna zdecydowanie przeważała, a obaleniem zaskoczyła na koniec pierwszej odsłony, co dało jej plecy rywalki. Tam ładnie przetrwała Rumunka do gongu, ale i tak dało się już zauważyć zmęczenie. Gdyby miała więcej paliwa w baku, to może by zaliczyła jakieś ciekawsze zrywy, co i tak nie zmienia faktu, że była ciekawszą fighterką. Nie skuteczniejszą, ale ciekawszą.

 

Igor Pokrajac (25-13, 1 NC) vs. Jan Blachowicz (19-5) – Janek znów mocne problemy kondycyjne. Pierwsza runda to już cięzkie oddychanie przez usta. Dał sobie ją ukraść, kiedy ześlizgnął się z pleców Pokrajaca. Jeden detal, a tyle zmienił. Na całe szczęście druga odsłona pokazała Jankowi, jak to wygrać. W stójce, nawet na wstecznym, trafiał Igora bardzo skutecznie. Jasne, ciosy nie były mocne, albo Chorwat ma twardą szczenę, ale Polak wyraźnie zyskiwał przychylność sędziów. A jak był zmęczony, to szedł w parter – nie widowiskowo, mądrze. Myślałem, że pójdzie mu z gospodarzem łatwiej, ale super, że jest zwycięstwo.

 

Timothy Johnson (10-2) vs. Marcyn Tybura (13-2) – Szkoda. Wyraźne zwycięstwo w rundzie zaliczył tylko Tybur w trzeciej. Dwie pierwsze były mocno wyrównane i chyba tylko ten klincz podpowiadał sędziom Tima. Tybur mógł być agresywniejszy, a rozluźnił się dopiero na koniec. Tam sypał fajne kopnięcia i mocno uszkodził Amerykanina. Wierzyłem, że będzie 29-28 dla Polaka. Jedna z tych dwóch śmiało mogła iść na jego konto.

 

Francis Ngannou (7-1) vs. Curtis Blaydes (5-1) – Walka słusznie przerwana. Tam by bylo tylko gorzej. Ngannou znęcał by się tymi cepami nad Blaydesem, który odpowiedzieć mógł tylko obaleniami.

 

Derrick Lewis (15-4, 1 NC) vs. Gabriel Gonzaga (17-11) – Gonzaga już podstarzały, nie ma czego szukać w UFC. 5 ostatnich walk, to 4 porażki. Jeśli jakimś cudem nudne zwycięstwo nad Erokhinem go w UFC utrzyma, to śmiało mogą go krzyżować, z którymś z przegranych Polaków. Nie będę się bał o wynik. Lewis robi to, co powinien. Sypie ciężkie cepy i dalej buduje swoją historię Czarnej Bestii. Ja mu kibicuje.

 

Ben Rothwell (36-10) vs. Junior dos Santos (18-4) – Jeden miał plan na walkę, podczas gdy drugi tylko okazyjnie szarżował. JDS punktował korpus swojego rywala do upadłego. A że Rothwell twardy, to padli pewnie ludzie na trybunach. Fajne "This is Sparta" na koniec drugiej :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Najnowsze posty

    • PpW
      Na tydzień przed najbardziej hardkorową galą roku - Ledwo Legalne 4, wbijajcie na konferencje do Pubu 2 Koła 🔥🔥🔥 Na miejscu m.in. - Johnny Blade oficjalnie ogłasza szczegóły swojej walki o tytuł European Ultraviolent 🤯🔪 - face-to-face Goblin vs Gustav 🧌🪽 - OG Merch PpW 👕 - pyszne piwko 🍻 - after w wrestlingowym klimacie z zawodnikami PpW 🕺 💸Wjazd 10 zł 🕐 31.05.2024, Start konferencji 20:00 (ale na piwko można wpaść wcześniej) 🗺Miejsce: Pub 2 Koła, Tunelowa 2B, Warszawa Przeczytaj na fanpage.
    • KyRenLo
      Ostatnio niebieskiej tygodniówki nie oglądałem, więc po przerwie chęci i oczekiwania większe. Zobaczymy jak wyjdzie. Nie bardzo mi pasi pani zapowiadająca, która przybyła z NXT, ale trudno. Nic przecież z tym nie zrobię. Bianca vs Tiffy: Na wstępie ładny kolorek stroju Belair. Dobra walka dwóch dobrych zawodniczek. Można postaci Belair nie lubić, ale ringowo przeważnie nie zawodzi. Niestety Tiffy przegrała. Trochę smutno. Spotkanie Logan/LA Knight No przyjdzie pora na to, żeby LA latał z tym pasem. Tama Tonga vs LA Knight: Średnia ta walka. Średni ten wynik. To ja myślałem, że LA Knight wejdzie do finału. Tonga przelazł dalej. Walka Jey vs Tonga możliwa. Oj, bardzo by mi się coś takiego nie spodobało, więc oby plan był inny. Cody/Logan: Porwać nie porwało. No popatrzył człowiek na Cathy. JAX to wygra, bo musi wygrać cały turniej. Niech ma Tak już na poważnie to oczywistym jest, że wolałbym Iyo, ale zakładam, że turniej panów wygra Gunther, a dwóch skalpów pewnie RAW nie dostanie. Nia vs Jade: Aha. Też mi pojedynek. Poleciało DQ i tyle. Najważniejsze, że to Jax awansowała. Nie chciałem turniejowej wygranej Jade. DIY vs Legado del Fantasma: Elektra elegancka, a sama walka co najwyżej niezła. DIY z wygraną. Pewnie walka o pasy, no i pewnie przegrana. Ooo mistrzyni Bayley dostała kawałek czasu antenowego. Ta. Spoko. Randy vs Melo: Solidny Main Event. Trudno oczekiwać, że Melo będzie takie walki wygrywał, ale fajnie, że to była walka zamykająca tygodniówkę. Orton jedzie dalej i oby finał Gunther vs Orton. Zupełnie szczerze i obiektywnie: Strasznie mnie wynudził ten odcinek.  
    • Attitude
      Wczoraj w klubie Nowy Harem w Gdyni odbyła się gala KPW Arena 25: Odkupienie. Najważniejszym wydarzeniem było zdobycie pasa KPW Oldtown przez Chemika. Wyniki KPW Arena 25: Odkupienie 17.05.2024 David Oliwa pokonał Louisa Bashama Filip Fux pokonał GREGa Martn Pain pokonał Michała Fuxa Eryk Lesak pokonał Gulyasa Ocsi Chemik pokonał Rosetti, Zefira i Leona Lato Przeczytaj wpis na portalu Wrestling.pl
    • IIL
      Przymierzam się do kolejnej podróży do Japonii i mam zamiar spędzić około 2 tygodnie w Tokio w okolicach ostatniego tygodnia grudnia '24/pierwszego tygodnia stycznia '25. Wrestle Kingdom przypada na sobotę. Następnego dnia, 5 stycznia w niedzielę planuję wylot. Po drodze chciałbym zahaczyć o kilkanaście gal w Korakuen Hall. BJW, Freedoms, Dragon Gate, NOAH, All Japan, Zero1, federacje joshi, itd. wszystkie organizują wtedy gale w Korakuen lub Shinkiba 1st Ring.   Rozkład gal aktualizowany na bieżąco można podejrzeć tutaj (jeszcze nie ogłoszono większości gal): grudzień '24 - https://puwota.com/index.cgi?202412 styczeń '25 - https://puwota.com/index.cgi?202501 Polecam oczywiście jakiś translator do tych stron... Jeżeli ktoś chciałby obejrzeć coś na żywo razem, to zapraszam. Mogę pomóc z ogarnięciem biletów na gale wrestlingowe (nie wylatuję z Polski także w lotach nie pomogę) i odnalezieniem się na miejscu. Podczas mojej pierwszej wyprawy prowadziłem bloga PulsWrestlingu. Niestety nie zachowały mi się wszystkie wyklepane na klawiaturze wtedy relacje, ale w web archive można podejrzeć wrażenia z gali Zero1: https://web.archive.org/web/20180223090408/http://pulswrestlingu.pl/relacja-z-podrozy-do-tokio-1-01-18-zero1-happy-new-year-korakuen-hall Moja wizyta w sklepie Toudoukan: Warto go odwiedzić. Sklep mieści się teraz pod innym adresem i jest podobno większy. Chris Jericho na New Year Dash:     Kilka prywatnych filmów: Chopsy w NOAH https://photos.app.goo.gl/BEva5ehb7RxcjotaA Kenny z moonsaultem w publice obok  https://photos.app.goo.gl/yh3PaeVjyG4PNrWs5 Naito i Ishii  https://photos.app.goo.gl/RfKoYp9ZDsJzrkqH8   Jednym słowem warto lecieć.
    • Kaczy316
      Lecimy z SD, półfinały drabinki SD mnie ciekawią, bo całkiem fajne walki i ciężkie do przewidzenia, chociaż wydaję mi się że wygra Orton i Tonga z pomocą Bloodline, niemniej zapowiada się ciekawie zarówno u Panów jak i u Pań. W sumie zaczynamy od czegoś naprawdę przyjemnego, bo Pianek vs Tiffany, szkoda, że Tiff nie ma szans tu na wygraną, ale sama walka powinna być naprawdę świetna. Bardzo dobry pojedynek, tak jak się spodziewałem dostałem to czego oczekiwałem, Pianek niestety z wygraną, ale Tiffany świetnie się tu zaprezentowała, naprawdę bardzo dobra walka około 10 minut czasu TV i prawie 13 prawdopodobnie jeśli liczyć reklamę, bo była jedna, czyli w finale drabinki SD dostaniemy pewnie Jade vs Pianek, tak myślę, chyba że chcą to zachować na jakieś PLE, ale no zobaczymy, niemniej walka do obejrzenia. face to face na backu Knighta z Loganem oj będzie odbędzie się ta walka odbędzie o tytuł US zdecydowanie, teasowane jest. Tama Tonga vs LA Knight lecimy z tym, walka może dupy nie urwie, ale ciekawi mnie kto wygra, bo tutaj nie jestem pewny mimo że uważam, że Tonga wygra z pomocą sojuszników. No i Tama wygrywa przy pomocy Bloodline tak jak myślałem, w sensie bardziej przez to, że Knight się zdekoncentrował i późno wbił do ringu przez co Tama zajebał finishera i elo, szkoda Knighta, ale no musi być Orton vs Tonga w finale drabinki SD i ciekawi mnie co tam się odwali, walka no taka sobie ile to trwało lekko ponad 6 minut w TV, z reklamą to z 9 minut panowie pewnie dostali, źle nie było. No w przyszłości chyba dostaniemy Melo vs Knight, ale pytanie czy jako feud czy zwykła walka na SD. Podpisanie kontraktu, które zaczyna się tak samo jak AJ vs Cody, ciekawe, że nie mają kompletnie pomysłu na run Rhodesa xD. W ogóle to jest niesamowite, Loganik jest Champem od ponad pół roku i bronił tytułu.....2 razy....niezłe naprawdę, kurwa o chuj chodzi, na Match Cardzie napisane jest Champion vs Champion, a Cole mówi że w tej walce oba tytuły są na szali, bo Cody broni Undisputed Title, a Logan US Title w walce Champion vs Champion, w sumie to jest to co chciałem, ale jak dla mnie ten Match Card jest bardzo mylący w takim razie, a bardziej podpis tej walki, bo walki podpisane "Champion vs Champion" praktycznie nigdy nie są o oba tytuły, chyba nigdy nie było takiej sytuacji, a teraz nagle jest, więc mylące to jest jak dla mnie. Kurwa Cody w każdym segu teraz wspomina o swoim ojcu no ja pierdole xD, Logan zjechał na micu Rhodesa, ogólnie to nie uważam żeby to co się dzieję i słaby run Cody'ego jak dla mnie był winą Cody'ego, po prostu brak pomysłu na ten run zabija go, nie ma pomysłu, booking jest kiepski i to nie jest winą Rhodesa, bo on uważam że nadaję się na twarz fedki i Champa, ale strasznie przynudza przez to że cały czas musi gadać o tym samym i dzieję się to samo w jego story. No po tym segmencie dowiedzieliśmy się, że walka miała być o dwa tytuły, ale ostatecznie będzie o jeden i to Cody'ego, segment na plus ze względu na Logana i jego prawnika, dobrze to wyszło. Jade vs Jax, ciekawe jak będzie wyglądała walka. No to niezła walka po 2 minutach Jade sobie uderzyła krzesłem Jax i dlatego ta przeszła xD, ale w przyszłości chyba zobaczymy feud tych dwóch pań, niemniej jednak bardzo kiepskie rozwiązanie, zrobili debilke z Cargill imo, ale no cóż, nawet fani skandują "Bullshit" nie dziwię im się, ale tak czułem, że Jade vs Pianek będą chcieli zachować na coś większego potencjalnie na SummerSlam, Bash In The Berlin lub samą WM, zależy jak długo chcą ich TT utrzymać. O lecimy DX vs LDF, w sumie walka powinna być dobra o ile dostanie odpowiednią ilość czasu. około 5:20 czasu w TV i reklama to no około 8 minut wydaję mi się że walka trwała, która była fajna, taka do obejrzenia, DX wygrywa i chyba szykuję się shot na tytuły Tagowe, w sumie nic więcej do dodania nie mam. Co to była za jakaś wizyta u psychologa czy co? Dziwne. Poznamy pewnie przyszłość Stylesa w przyszłym tygodniu. Next Week: Pianek vs Jax meh. Tonga vs Orton/Hayes, raczej kontra Randy, ale zapowiada się ciekawie i w sumie to tyle na przyszły tydzień, niewiele. It's Main Event TIME! Randy Orton vs Carmelo Hayes, Melo dopiero niedawno przeszedł na SD, a już drugi jego Main Event na tejże tygodniówce, szkoda że drugi przegrany, ale to dalej 10x lepsza promocja nowego świetnego zawodnika niż obijanie jobberów tydzień po tygodniu, które nic nie daję. Hmm lekko ponad 8 minut w TV fajnej psychologicznej walki, z reklamą to z 11 minut trwało to krótko jak na Main Event, ale no cóż jest jak jest, Orton wygrywa, Melo dalej pokazuję się bardzo dobrze, no zobaczymy co za tydzień dostaniemy. Na koniec jeszcze wymianę spojrzeń i Randy nawet coś powiedział pomiędzy Bloodline i Apex Predatorem. Plusy: Pianek vs Tiffany Teasowanie Knight vs Paul w przyszłości LA Knight vs Tama Tonga Podpisanie kontraktu na walkę Logan vs Cody DX vs LDF Main Event Minusy: Walka i rozwiązanie Jax vs Jade Podsumowanie: Ogólnie były plusy na SD, ale tak naprawdę jedyne rzeczy warte większej uwagi to Pianek vs Tiff mimo wszystko i podpisanie kontraktu, reszta taka dość przeciętna, także dobra tygodniówka, ale tylko dobra, nic więcej, mało się dowiedzieliśmy, K&QOTR leci dalej, feud Rhodesa z Loganem jakoś wygląda i to wszystko tak naprawdę, ale warto obejrzeć Tiff vs Pianek i ten segment z podpisaniem kontraktu, resztę można skipnąć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...