Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!

    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

Attitude Wrestling Federation - Gale


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  75
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.12.2014
  • Status:  Offline

Bardzo mi się podobało pierwsze iPPV w historii AWF :)

Michael Griffin vs Nekrophage

 

Walka, którą nie wiem, jak opisać, ale spróbuję.

Niby dobra, ale 2 debiutantów na iPPV? Cóż, twój wybór.

 

Promo K-Pela

Pokerzyści na stół rzucają karty, a ja rzucam Pepsi Bosmana.
Swoją drogą… co to za motyw z tym piciem z kufla? Gdy gwałcisz kolegę to każesz mu zakładać perukę, żeby zachować pozory?
- Oł, przed chwilą chciałem zaspoilerować w SB wynik walki… mojej walki. Na szczęście admini woleli specjalnie zepsuć forum

Tyle w temacie :grin:

 

10-Man Elimination Gauntlet Match for TV Title

Bardzo fajna walka, ciekawi mnie szczególnie nowy mistrz. Moim faworytem był raczej (L)ucas, bo ma niezły gimmick (wg. mnie), i można byłoby robić ciekawe walki między nim a Sebą, które miałyby jakąś podbudowę. Nie zmienia to mimo wszystko faktu, że walka była dobra :)

 

 

K-Pel vs PepsiBosman - Tables Match

Bardziej od walki podobał mi się feud, ale dobra - K-Pel wygrywa, spoko. Mam nadzieję, że to nie koniec ich rywalizacji.

 

James Stewart vs Jeff Marshall vs NML vs Tala Volkov

Dobra walka, ale WHAT? Tala Volkov odpada jako pierwszy, wygrywa Jeff Marshall?! Ogólnie fajnie, że match nie był aż tak przewidywalny, ale Volkov i NML byli tak promowani, że się zdziwiłem.

 

Świetna gala, jak najbardziej na + :)

  • Odpowiedzi 240
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Giero

    45

  • TheVillain

    30

  • krk37pl

    25

  • jakub97sc

    20

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline

*Debiut dwójki zawodników na PPV - decyzja dobra, ale wykonanie kiepskie. Już lepiej by było, gdybyś chociaż jednego z nich wplątał w walkę o pas TV ;) Sama walka mocno przeciętna, ale choćby była trzy razy dłuższa, to i tak ciężko czyta się o dwóch gościach, których nijak nie da się wyobrazić, a nawet nie ma ku temu podstaw.

*Przyznaj się Gierobak - ile tekstów z proma wymyślił K-Pel, a ile ty? :twisted: Najważniejsze jest to, że obecnie Ultimate Śmieszko to król mikrofonu w tej federacji. I przyznam, że widzę go nawet w walkach o mistrzostwo AWF. W przeciwieństwie do Bosmana, który mimo wszystko materiałem na czempiona fedki nie będzie :) Ich walka była przyzwoita, choć powinna skończyć się chyba w momencie, gdy Bosman sam rozwala stół :)

*Gauntlet Match wypadł chyba najlepiej. Najmocniej rozpisany został Pavlinsky, który odniósł finalne zwycięstwo. Zwróciłem jeszcze uwagę na eliminacje i zaskakująco dobrze wypadł Ron Wild - dwie szybkie eliminacje i po chwili sam zostaje przypięty. Po wejściu zawodnika #8 wkradł Ci się drobny błąd - wygląda na to, że Pavlinsky sam wykonał sobie piledriver i wyeliminował się, jednocześnie pozostając w ringu ;)

*Ostatnia walka. Poziom napisania - świetny. Ale eliminacje... Wygrywa Marshall - chyba ostatni z faworytów. Tala odpada jako pierwszy, na dodatek w fatalnym stylu. NML również pożegnał się z ringiem bez większego szału... Rozdzieliłeś eliminacje pomiędzy Marshallem i Stewartem po równo, co akurat było ruchem dobrym :) Ogólnie, to wybór mistrza jest odpowiedni, aczkolwiek reszta po prostu została czysto pokonana - trochę kiepsko :/

 

Gala OK, ale póki co to tylko OK. Liczyłem na coś więcej w main evencie, poza tym bardzo mało postaci naprawdę zapada w pamięć, przez co niektóre momenty ciężko się czyta.

1047920915357ecfbacc6b.jpg


  • Posty:  3 631
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Serio nikt nie zauważył, że NML'a zaatakowała trójka zamaskowanych zawodników? :P

 

Co do proma K-Pela to on napisał to z gali iPPV, resztę z tygodniówek pisałem ja, co może on potwierdzić ;) Ale jeżeli jest ktoś chętny to oczywiście proszę o podsyłanie swoich prom i z dużą chęcią je umieszczę w galach ;) następna tygodniówka pod koniec następnego tygodnia, proszę o cierpliwość :)


  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline

Serio nikt nie zauważył, że NML'a zaatakowała trójka zamaskowanych zawodników?

Yyy...pisałem komentarz na następny dzień po przeczytaniu, więc faktycznie mogło mi to umknąć xD

1047920915357ecfbacc6b.jpg


  • Posty:  396
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.05.2014
  • Status:  Offline

Serio nikt nie zauważył, że NML'a zaatakowała trójka zamaskowanych zawodników? :P

 

Dla mnie to i tak w tej walce największym zaskoczeniem było szybkie odpadnięcie Volkova. Atak do przewidzenia, choć fakt zamotałem się i nie wyłapałem czytając "po łepku". Za atakiem na 100 stoi prezes. ^^


  • Posty:  37
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2014
  • Status:  Offline

Spóźniony komentarz z powodu braku czasu. Griffin i Nekrophage walczą w debiucie, który wygrywa... ten drugi. Nekrophage wygra tak czy siak feud, ale albo zakończą na next PPV po jego wygranej, albo Griffin wygra na którejś tygodniówce i Nekrophage wygra na next PPV, albo ewentualnie Griffin wygra na next PPV i Nekrophage na trzecim PPV. Możliwości jest wiele. Promo K-Pela na Bosmana. Zacznę od tego że K-Pel napisał dobre do jasnej chole** ciasnej promo. A reszta później. Najpierw mamy Gauntlet. Andrev wypadł bardzo bardzo dobrze i wyeliminował Conora już w środku, więc shota wykluczam. Sheppard jest heelem więc też nie sądzę, a więc co wymyślisz? Tego nie wiem. Co do K-Pela i Bosmana. Każdy wiedział że K-Pel wygra, a więc sądzę że na pewno zakończy się na next PPV - bo można by było zakończyc na następnej tygodniówce i 2-1 dla K-Pela/Bosmana, lecz story ma za duży potencjał by je olac. Na 2-1 dla kogoś z nich wolę poczekac do next PPV niż teraz to kończyc. A teraz main-event: Volkov wyeliminowany na początku już, ale ktoś musiał, dobrze że nie ja. Ja wypadam drugi, ale jak... kilka finisherów i Low Blow wcześniej, po za tym rozwalenie Marshalla i Stewarta jak Hornswoggla i Torito :twisted: --- kto mógł mi zrobic cos takiego :cry: Nie widzę w spisie postaci w temacie zapisów nikogo z RKO, Pedigree czy 630 Splashem na finishery, a więc albo twoje własne wytwory, albo prawdziwe postacie, albo 3-ch gości ci pisało PW żeby byc niespodzianką. Napisałeś że oni chyba mnie chcą wyeliminowac na długo, więc mam nadzieję że nie zniknę i już na next GSN wrócę rozpocząc feud ze stajnią maskowiczów i Don Camillo który zapewne na mnie ich nasłał. Co do 4-Wayu. Stewart eliminując mnie zrobił sobie reakcję na prawdziwego heeeeeeeeeela. Więc Marshall walcząc z nim nabił sobie reakcję face`a, a pokonując go stał się pełnoprawnie bardzo cheerowanym facem.

 

Ogólnie gala wypadła świetnie, ale na prawdę szkoda że krótka niestety. Rozkręc te feudy bo na prawdę pachnie malizną.

Jestem NML (Największy Młody Lew), Król NML - dowódca klubu Młode Lwy. Poniżej jego logo.

 

PS. Wrestling jest najlepszym sportem na świecie.

18945373915413674619ef9.jpg


  • Posty:  3 631
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

http://i1240.photobucket.com/albums/gg487/Kamil_Gieroba/awf_zpsht2zkfof.png

Gorączka Sobotniej Nocy #5

Atlas Arena, Łódź, Polska

 

Niemal dziesięć tysięcy osób zgromadzonych na trybunach w łódzkiej Atlas Arenie wstało z miejsc i zaczęło chantować "AWF!" po usłyszeniu intra kolejnej, piątej już "Gorączki Sobotniej Nocy". Przypomniane zostały wydarzenia z ostatniej gali, czyli z The Judgment Day iPPV, po czym pokazano, że zostały cztery tygodnie do kolejnego, ważnego wydarzenia: Armageddon iPPV.

 

Po chwili zabrzmiała syrena i zaczęło grać

. Na stage'u pojawia się AWF Heavyweight Champion - Jeff Marshall, co publiczność kwituje dużym cheerem. "Street Fighter" pewnym krokiem wchodzi do ringu i bierze mikrofon, po czym rozgląda się po arenie i lekko się uśmiecha.

 

Jeff Marshall: Atlas Arena, Łódź... stoi przed Wami właśnie pierwszy w historii AWF Heavyweight Champion!!! Niewielu w to wierzyło, niewielu na mnie stawiało... prawda jest taka, że nawet tutaj na trybunach tej areny mało kto znalazłby się, kto przed The Judgment Day iPPV stawiałby pieniądze na to, że to ja opuszczę Halę Torwar w Warszawie z tym pasem mistrzowskim. Przyznam, że długo dochodziłem do siebie po niedzieli. Sam nie mogłem uwierzyć w to co się wydarzyło... moja droga do odkupienia znalazła swój cel. Ale to nie oznacza tego, że na tym skończę... zamierzam trzymać tytuł AWF Heavyweight Championa jak najdłużej. Chcę by ludzie zapamiętali mnie nie tylko jako pierwszego w historii mistrza, ale także jako tego najbardziej dominującego w tej organizacji! Ten pas mistrzowski jest symbolem tego, że mimo iż gdy byłem nastolatkiem popełniłem mnóstwo błędów... to jednak można znaleźć coś w czym jest się dobrym i odnosić w tym sukcesy. Wielu zaczęło porównywać mnie do samego Shawna Michaelsa, co jest akurat dla mnie sporym komplementem. Zamierzam podobnie jak on dawać jak najlepsze walki jako mistrz i na każdej gali chcę udowadniać, że zasługuję na przydomek "Indestructible"! Dlatego jestem właśnie w Attitude Wrestling Federation i dlatego stoję tu przed Wami jako pierwszy w historii mistrz świata wagi ciężkiej AWF!

 

Publiczność chantuje "Marshall!", a ten kiwa zadowolony głową... jednak przerywa to wszystko utwór For Whom The Bell Tools. Tym razem po prostu wychodzi na arenę James Stewart, nie wyjeżdża jak tradycyjnie na swoim motocyklu. "Showtime" bierze mikrofon i wchodzi do ringu, po czym bije brawo Jeffowi.

 

James Stewart: Brawo! Wzruszyłem się! Niesamowita historia! Ćpun, alkoholik i człowiek, który wychował się na ulicy odnalazł swój cel życiowy, który zrealizował i został pierwszym w historii AWF Heavyweight Championem! Wow! Prawdopodobnie jeżeli kiedyś napiszesz autobiografię to na pewno będzie się świetnie sprzedawała. Ale wiesz co? Gówno mnie interesuje Twoja historia! Gówno mnie interesuje to z czym walczyłeś i dlaczego znalazłeś się w AWF! Interesuje mnie... tylko jedno, pas mistrzowski który trzymasz na swoim barku. To, że akurat ty zostałeś mistrzem jest totalnym przypadkiem i nieporozumieniem, bo to ja powinienem w tej chwili mieć ten pas!

 

Jeff Marshall: Przypadek i nieporozumienie? Nazywasz przypadkiem i nieporozumieniem tym, że to ja sześć dni temu poczęstowałem Cię najpierw soczystym Sweet Chin Music, a następnie wykonałem Blackout i przypiąłem? Powiem co jest przypadkiem i nieporozumieniem... ty!

 

James Stewart: Widzę, że masz duże poczucie humoru, ale nie zdziwię się jeżeli jesteś znów pod wpływem i nie możesz wbić sobie do głowy, że to ja powinienem być mistrzem...

 

Jeff Marshall: Owszem, mam duże poczucie humoru... ale kończy mi się ono, gdy ktoś próbuje mnie obrażać. Zwłaszcza... że nie masz ku temu powodów, bo pokonałem Cię czysto. W porównaniu do Ciebie nie potrzebowałem pomocy trzech zamaskowanych osób, by kogoś wyeliminować z walki. Dlatego... lepiej przestań pieprzyć zanim ponownie posmakujesz słodkiej, podbródkowej muzyki!

 

Jeff odrzucił Jamesa, a ten się przewrócił i upadł... Stewart wściekle przygląda się mistrzowi... ale chwila! Gra "Ready"! Na stage'u pojawia się Chairman AWF - Don Camillo z mikrofonem w ręku!

 

Don Camillo: Panowie, pozwólcie, że Wam coś powiem zanim dojdzie do rękoczynów! Po pierwsze... chciałbym przywitać wszystkich zgromadzonych na trybunach tutaj w łódzkiej Atlas Arenie! To pierwsza gala Attitude Wrestling Federation poza Warszawą! Po drugie za cztery tygodnie odbędzie się kolejna gala iPPV, Armageddon... i trzeba wyłonić pretendenta do AWF Heavyweight Championship! Jeff Marshall na tej gali zawalczy w walce wieczoru... ze zwycięzcą pojedynku James Stewart vs NML vs Tala Volkov, który to będzie main eventem dzisiejszej Gorączki Sobotniej Nocy! Życzę fanom dobrej zabawy!

 

Don uśmiechnął się i przy swojej muzyce opuścił ring, a James wyglądał na mocno zdenerwowanego, podczas gdy Jeff spokojnie przyjął tę decyzję.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

http://i1240.photobucket.com/albums/gg487/Kamil_Gieroba/Armageddon_wallpaper_v6x_by_marlporo_zpsddme5fj0.jpg

Już za cztery tygodnie kolejne iPPV spod szyldu Attitude Wrestling Federation...

Armageddon!

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Wracamy do Atlas Areny i słyszymy

Dell La Rosy! „Rose of Kohala” pojawia się na arenie przy mieszanej reakcji publiczności. Dość pewnym krokiem wchodzi do ringu i oczekuje na swojego rywala. Gra
i na stage'u przy sporym heecie pojawia się Tom Sheppard. Kanadyjczyk wskazuje kamerzyście, by pokazał jego spodenki, które są w barwach jego kraju i wskakuje do ringu.

 

Dell La Rosa vs Tom Sheppard

 

Zaczynamy walkę otwierającą dzisiejszą galę! Rozpoczynamy od tradycyjnego klinczu, z którego zwycięsko wychodzi Dell La Rosa. Hawajczyk wykorzystuje swoją siłę i przepycha rywala do narożnika, gdzie częstuje Knife-Edge Chopem, skwitowanym przez publiczność gromkim "Woo!". Mamy powtórzenie ataku i Irish Whip w przeciwległy narożnik. La Rosa rusza z szarżą, ale Tom kontruje kopnięciem. Do tego powala rywala Clotheslinem! Pin... ale tylko one count. Tom podnosi rywala i Irish Whipem wysyła na liny. Bierze rozbieg... ale La Rosa Back Body Dropem wyrzuca go poza ring!!! Hawajczyk bierze rozbieg... i wykonuje efektowne Somersault Plancha!!! The Masked Man nie przerywa ataku. Chwycił rywala i głową cisnął w apron. Do tego Irish Whipem wysyła prosto w ringpost! Hawajczyk wrzuca przeciwnika z powrotem do ringu i sam wraca na pole bitwy. Dell La Rosa czeka aż rywal wstanie i częstuje go Rolling Wheel Kickiem! Pin 1... 2... Kickout! Zamaskowany zawodnik podnosi przeciwnika i Irish Whipem wysyła na liny, a ten odbija się, robi unik przed kopnięciem i wykonuje Twist of Fate! Pin 1... 2... Kickout! Sheppard natychmiast wspina się na szczyt narożnika. Wznosi ręce ku górze niczym kiedyś Randy Savage... i wykonuje Diving Elbow Drop, ale nie trafił! Rosa w porę zrobił unik, a następnie popisuje się Fisherman Brainbusterem! Pin 1... 2... Kickout! Hawajczyk szykuje się do Neck Cracker... ale Tom kontruje Sunset Flipem i przypinając! 1... 2... Kickout! Obydwaj się podnoszą... TSKO!!! Akcja kończąca Sheppardera! Do tego Kanadyjczyk przechodzi do zapięcia Canada Lock! Dell La Rosa walczy przez chwilę z bólem, ale nie daje sobie rady i odklepuje!

 

Zwycięzca przez dźwignię: Tom Sheppard

 

 

Sheppard szczęśliwy przez chwilę celebruje zwycięstwo, po czym bierze mikrofon...

 

Tom Sheppard: Nazywam się Tom Sheppard i pochodzę z pięknego kraju jakim jest Kanada. Sześć dni temu odbyła się gala iPPV, pierwsza historyczna gala iPPV pod nazwą The Judgment Day. Niestety... zabrakło mnie na niej. To, że nie wziąłem udziału w tak ważnym wydarzeniu jest dla mnie ciosem w policzek. Mimo to... jestem taki jak jest mój kraj. Robię wszystko, by przetrwać. Przetrwać i jednocześnie się rozwijać. Zapewniam Was nędzne Polaczki, że niedługo Tom Sheppard będzie walczyć o AWF Television Championship lub... lepiej! o AWF Heavyweight Championship! Bo to Kanadyjczyk zasługuje na to, by być najważniejszym mistrzem! Bret Hart, Chris Benoit, Chris Jericho, Christian, Edge i wielu więcej... to tylko jedne z legend wrestlingu. Ja do nich dołączę... a Was przywitam w kanadyjskim piekle.

 

Tom odrzucił mikrofon i przy swoim theme songu opuścił arenę.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

W ledwo oświetlonym pomieszczeniu widzisz siedzącego tyłem do Ciebie na drogim, wygodnym, antycznym krześle z drewna bukowego faceta. Dostrzegasz dość nerwowe zachowania, które w połączeniu z muzyką w tempie ponad 175 uderzeń na minutę dają Ci odczuć, że nie znajdujesz się właśnie w domu "Rodzinki.pl". Nic z tych rzeczy, Maciej Boski chyba nigdy, podobnie jak jego kochający ojciec nie nachylali się nad stołem wciągając podejrzany biały proszek do nosa, by chwilę później wziąć głęboki oddech i zacząć energicznie, lecz swobodnie obserwować przestrzeń w okół siebie. Teraz zgadnij na czyim terenie możesz się znajdować.

 

Nekrophage: Ciiii! Czuję obecność, człowieku. Wiem, że tu jesteś, ale chciałbym, żebyś wiedział też, że nie mam Ci tego za złe, gościu, te drzwi są zawsze otwarte. Bez względu na to czy jesteś dobrym człowiekiem czy złym. Bez względu na to, którego z Bogów wyznajesz. Ja nie wyznaję żadnego, ale nie zabraniam Ci wierzyć nawet we wszystkich naraz - zabraniam Ci tylko narzucać mi ich, ale to nie dlatego tu jesteś. Nie przyszedłeś tutaj, żeby gadać o Bogu, prawda? Nie jesteś natrętnym świadkiem Jehowy, bo oni wiedzą... Oni wiedzą. Haha, przypomniało mi się jak przyszli tutaj, ona i on... I poczęstowałem ich kwasem 4-hydroksybutanowym bez ich wiedzy i odprawiłem mszę czczącą mnie jako ich Boga, wyobrażasz sobie to? Byłem ich Bogiem, a co jeśli nadal nim jestem? ... Jebać to. Wybacz mi, że się tak dziwnie zachowuję, ale sam wiesz... TO TE DZIURY, KTÓRE MAM W GŁOWIE, PRZED KTÓRYMI OSTRZEGAŁA CIĘ MAMA, ŻE ZROBIĄ CI SIĘ JAK BĘDZIESZ ĆPAŁ!! Pamiętasz jak byłeś dzieckiem?! Ciągle zastraszanym, zaganianym do kąta. Tego Ci nie wolno, tamtego Ci nie wolno, nie rób tego, zrób to, ucz się, pracuj! Jeśli to pamiętasz to jesteś wrakiem człowieka. Mimo, że to na mnie patrzysz jak na wrak, z resztą nie tylko Ty to robisz. Ja znam inne wartości i Ty znasz inne wartości. Ja znam wolność, Ty znasz życie w klatce. Życie w systemie, który narusza Twoją sferę osobistą, a Ty z uśmiechem na twarzy to akceptujesz i wpajasz sobie te ich brednie, a potem dławisz się ich fiutkami, małym i dużym, białym i czarnym naprzemian. I to ja jestem wrakiem?! JA?! - Nekrophage wstaje i szerokim gestem przewraca krzesło i staje obok Ciebie szepcząc. - Ja jestem zniszczony? Spójrz, nie tak dawno był piękny dzień. Dzień Sądu Ostatecznego! The Judgement Day! Pamiętasz tego, kolesia, którego dali mi pierwszego na pożarcie? Michael Griffin, zgadza się? Widziałeś co się z nim stało, prawda?... Ja nie potrzebuję nikomu nic udowadniać, zrobiłem to dla swojej własnej satysfakcji. Po białej damie widok krwi jest dla mnie jak łakocie i witaminy! Poprostu chciałem zobaczyć jak z jego twarzy spływa krew, a jestem takim typem człowieka, że dostaję wszystko to... Czego chcę. A jeśli już muszę to biorę to sobie sam, siłą. I nawet nie próbuj mi mówić, że nie zrobiłem wrażenia. Zrobiłem, na wszystkich. I zrobię to dziś po raz kolejny jeśli tylko będę chciał. Na tym polega wolność, człowieku. Ale co Ty możesz o tym wiedzieć?... Spadówa, mam robotę. - Nekrophage odepchnął Cię i trzasnął drzwiami. - A następnym razem zaoszczędź mi tej gadki i kulturalnie zapukaj.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Segment nagrany tuż po The Judgment Day... widzimy idącego zapleczem (L)ucasa. Zaczepia go Seba...

 

Seba: Widzę chłoptasiu, że naprawdę jesteś słabeuszem. Wejść jako ostatni do Gauntlet Matchu i nie dać sobie rady...

 

(L)ucas: No bo ty pewnie byś teraz był mistrzem.

 

Seba: Oczywiście! Dałbym każdemu "Bombę w ryj" tak jak ostatnio Tobie i byłoby pozamiatane...

 

(L)ucas: Ja przynajmniej walczyłem o pas mistrzowski i to na pierwszym iPPV tej organizacji. A to co robiłeś? Pewnie piłeś jakieś piwko z kumplami z ulicy... oh wait, zapomniałem, że ty nie masz kumpli!

 

Seba nie wytrzymał i cisnął (L)ucasa prosto o ścianę! Chwyta go... i wykonuje "Bombę w ryj"!

 

Seba: To już drugi raz ty nędzny Warszawiaku! Następnym razem załatwię Cię w ringu!

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Gra

i na arenie przy heacie publiczności pojawiają się El Chupac i Messiah. Ich rywalami są Floyd Tucker i Ron Wild, którzy wchodzą do ringu przy
.

 

El Chupac & Messiah vs Floyd Tucker & Ron Wild

Tag Team Match for Contenders to AWF Tag Team Championships

 

Pojedynek rozpoczęli Messiah oraz Floyd Tucker. Ten pierwszy jeszcze przed walką pomodlił się by udało mu się wygrać ten bardzo ważny pojedynek. Po chwili dwójka ta już była w klinczu, Tucker zdał sobie sprawe że nie wygra siłowo. Tak więc wykonał kilka mocnych kopniak a do tego Snapmare oraz Low Dropkick. Messiah wypadł za ring więc Floyd po odbiciu od lin zaaplikował Suicide Dive. Fani nagrodzili go za to brawami uznania. Akcja wróciła do ringu, Tucker chciał zaskoczyć oponenta skokiem z narożnika. Tylko że Messiah wymierzył mu wtedy mocne uderzenie w brzuch. Doszło do zmiany z El Chupac'em, ten z miejsca zaskoczył przeciwnika kilkoma Suplexami ..1...2....Kickout. Meksykanin chciał już nawet skonczyc walke swoim Burning Hammerem, lecz Tucker uciekł z ramion przeciwnika i doszło do zmiany z Ronem. Wild był świeży więc wymierzył kilka Clothesline'ów a nawet po chwili doszło do tego Enzuigiri. Do tego wskoczenie na trzecią line i dołożenie efektownego Diving Splashu prosto na oponenta ....1.....2....Kickout. Wild szykował się juz do wykonania swojego kończącego Spearu, tylko że El Chupac nad nim przeskoczył po czym wymierzył Belly to Belly Overhead Suplex. Do tego szybka zmiana z Messiahem, ten zrzucił z narożnika Tuckera. Do tego słowa modlitwy w narożniku w końcu wykonanie Headbreakera ..1.....2...3..Messiah oraz El Chupac wygrywają tą zaciętą walkę.

 

Zwycięzcy przez przypięcie: El Chupac & Messiah

 

 

El Chupac i Messiah na Armageddon zawalczą o AWF Tag Team Championships! Za tydzień przekonamy się kto będzie ich rywalem: Jay Swann i Jonathan Axe, czy Dope i Ennio Morisone. Na razie dwa zadowolone olbrzymy opuszczają zadowoleni ring.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Zaglądamy... do męskiej toalety, a jest w niej Tala Volkov, który przegląda się w lustrze.

 

Tala Volkov: Gdy byłem dzieckiem jak większość fascynowałem się komiksami. Intryguje mnie mitologia, która jest niesamowita, unikatowa. Zastanawialiście się w jaki sposób ich bohaterowie stawali się herosami? Bruce Wayne stał się Batmanem, gdy zabito jego rodziców. Gdy stał się sierotą wyjechał, by trenować i wypowiedział wojnę złu. Wrócił do Gotham City i zaczął walczyć z przestępczością. Peter Parker jako Spider-Man zaczął używać swoich mocy w właściwy sposób, gdy zabito jego wuja - Bena. Każdy z nich jednak walczy ze złem pod swoim alter ego. Ja nie mam swojego alter ego. Ja nazywam się po prostu Tala Volkov. Jestem skurwielem, który próbuje dorwać każdą kurwę, która kojarzy mi się z chłopakiem mojej siostry... mojej siostrzyczki, która popełniła samobójstwo przez tego skurwiela!!! Będę się mścić na każdym chuju zadając mu ból porównywany do tego, który przeżywała moja siostra! Jednak... zemsta nigdy nie jest prostą drogą. To las. A w lesie łatwo zabłądzić, zgubić drogę, zapomnieć, którędy się weszło. Mimo to... zemsta najlepiej smakuje na zimno.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Wracamy na ring po krótkiej przerwie... i widzimy z mikrofonem w ręku PepsiBosmana.

 

PepsiBosman: Sześć dni temu, na The Judgment Day iPPV stoczyłem pierwszy w historii organizacji Tables Match. Moim rywalem był nikt inny jak K-Pel. Nie wiem jakim cudem, ale wygrał ten pojedynek po złamaniem mną stół przez Shoutboxer. K-Pel wygrał, ale to nadal nie powoduje, by jak to on mówi "miał go szanować". Nie będę szanował kolesia uzależnionego od internetu i swoich sucharów. W tej chwili bilans naszych walk wynosi jeden do jednego. Jeden pojedynek na Gorączce Sobotniej Nocy wygrałem ja, drugi ty na The Judgment Day. Czas na ostateczne starcie! Ty i ja na Armageddon! Co o tym sądzisz K-Pelku?

 

Po chwili oczekiwania gra na stage'u przy cheerze publiczności pojawia się K-Pel z telefonem w ręku! Wyciąga go w kierunku PepsiBosmana...

 

K-Pel: Czołem Bosman! Jak tam Twój kręgosłup po naszym pojedynku? Jest cały? Wybacz, że tak bezceremonialnie wyciągnąłem telefon, ale zrobiłem Ci fotkę, by później wstawić na forum. Zastanawiam się tylko do jakiego działu wstawić je... ale chyba najbardziej pasuje śmietnik. To jednak tak by the way. Widzę, że przynajmniej z matmy jesteś nie najgorszy i rzeczywiście stan walk między nami jest na remis. I nie widzi mi się to, by z bratem rolnika, który szuka żony być na remis.

 

PepsiBosman: Widzę, że dzięki naszej niedzielnej walce jesteś w naprawdę dobrym humorze. Jednak na Armageddon przestaniesz być tym wiecznym "Ultimate Śmieszko". Będę chciał to zrobić... zmuszając Cię do poddania. A jak? Tak byś powiedział "I Quit"!!! Ty i ja w "I Quit" Matchu! Co ty na to K-Pelku? Będziesz błagał jak dziwka, bym Ci dał spokój!

 

K-Pel: Wolę być dziwką niż pić Pepsi z kufla po piwie! Ale zgoda bracia rolnika, który szuka żony! Zmierzę się z Tobą na Armageddon iPPV w "I Quit" Matchu i zmuszę Cię do wypowiedzenia tych słów! Ale K-Pela... to ty szanuj!!!

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Idris Reso vs Conor Breitling

 

Walka rozpoczęła się od typowego klinczu po którym minimalnie silniejszy Breitling dał radę zapiąć Headlock. Mimo to Reso sprytnie przeszedł do tyłu po czym powalił oponenta na matę Belly To Belly Suplexem. Idris szykował się do wykonania Suplexu, tylko że jego przeciwnik zadał mu cios łokciem a następnie dość mocny Uppercut. Do tego odbicie się od lin i mocny Bicykle Kick w głowę, Reso po tej akcji wyleciał z ringu. Conor postanowił to wykorzystać wykonując Suicide Dive za ring, lecz na jego nieszczęście gdy był już głową za linami to zainkasował mocny cios łokciem. Zamroczyło to Breitlinga, Reso więc szybko wskoczył na narożnik wykonując Diving Double Axe Handle. Po kilku sekundach doszedł do tego także mocny Tiger Suplex ..1....2...Kickout. God of Gods postanowił wymierzyć kończący Curb Stomp, lecz Conor w ostatniej chwili odsunął się i przeszedł do zapięcia Ankle Locku. Widać było po twarzy Idrisa że mocno cierpi, po kilkunastu sekundach dał on jednak radę dojść do lin. Mimo to Reso miał problemy z chodzeniem, tak więc Conor chwycił go za nogi wykonując swój Giant Swing. Po tej efektownej akcji miało dojść do wymierzenia Sister Abigaila, tylko że Reso niespodziewanie przeszedł do Roll Upu ...1.....2...Kickout. Breitling miał dość więc powalił oponenta Big Boota i dołożył do tego Neutralizer ..1.....2.....3...Conor Breitling wygrywa!!

 

Zwycięzca przez przypięcie: Conor Breitling

 

 

Conor po walce wziął mikrofon...

 

Conor Breitling: Od jakiegoś czasu jest jedna postać z rosteru, która naprawdę mnie irytuje... to Andrew Pavlinsky. Owszem, na The Judgment Day iPPV został pierwszym w historii AWF Television Championem, jednak on uważa się za nie wiadomo kogo. Chyba za dużo naoglądał się CM Punka i twierdzi, że jest "Best in the World". Wiem Andrew, że walczyłeś wcześniej w wielu krajach jak USA, Japonia, czy Meksyk... jednak w ringu nie liczy się CV. Liczą się umiejętności i wola walki oraz... to by po swojej stronie mieć publiczność! Bo to nie kasa czyni Cię kimś wyjątkowym... to ludzie, którzy są po Twojej stronie! Ludzie, którzy chcą Cię oglądać! Ciebie nikt nie chce oglądać, Andrew! Dlatego nie powinieneś być mistrzem telewizyjnym! Rzucam Ci wyzwanie... zmierzmy się na Armageddon! Postaw swój pas mistrzowski na szali! Jeżeli... się nie boisz!

 

Conor odrzucił mikrofon i opuścił ring...

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Jesteśmy w strefie wywiadów. Do rozmowy z Scarlett Jones jest gotowy NML.

 

Scarlett Jones: Witajcie, wraz ze mną jest uczestnik dzisiejszej walki wieczoru o miano pretendenta do AWF Heavyweight Championship na Armageddon iPPV: NML! NML... sześć dni temu walczyłeś o pas mistrzowski, ale zostałeś wyeliminowany po ataku trzech zamaskowanych postaci. Jak to skomentujesz i czy domyślasz się kto to może być?

 

NML: Sześć dni temu odbyłem jak dotąd najważniejszą walkę w swojej karierze. Przetrwałem niemal wszystkie ataki - Low Blow, Spear, Sweet Chin Music, Rock N Roll Bottom... prawda jest taka, że ani Jeff Marshall ani James Stewart nie byliby w stanie mnie pokonać samemu. Nie dziwię się, że James był tak zdeterminowany, by zdobyć pas mistrzowski, aby poprosić o pomoc trzy osoby, które w bezczelny sposób włączyły się do walki i aplikowały mi finishery. Nie wiem kto to był. Czuję, że wiem kto ich na mnie nasłał. Jednak to się teraz nie liczy... najpierw wygram dzisiejszy Triple Threat Match, a potem na Armageddon odbiorę pas mistrzowski Jeffowi Marshallowi. Bo w jednym się zgodzę z Don Camillo mimo iż pewnie nie mówił tego do mnie szczerze podczas The Judgment Day... to ktoś taki jak ja powinien być mistrzem tej organizacji.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

http://i1240.photobucket.com/albums/gg487/Kamil_Gieroba/Armageddon_wallpaper_v6x_by_marlporo_zpsddme5fj0.jpg

Już za cztery tygodnie kolejne iPPV spod szyldu Attitude Wrestling Federation...

Armageddon!

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Wracamy na arenę i słyszymy

! W drodze na ring jest "The Abnormal Avenger" Tala Volkov. Zdejmuje on swoją blond perukę i wchodzi do kwadratowego pierścienia, gdzie oczekuje na rywali. Jako pierwszy przy grającym
w tle pojawia się NML, a publiczność reaguje cheerem! "The Unusual One" skupiony wchodzi do ringu ring i staje twarzą w twarz z Talą Czas na ostatniego pretendenta... słyszymy dzwony kościelne, a na stage na motocyklu wyjeżdża James Stewart. "Showtime" objeżdża ring, parkuje motor i wchodzi do kwadratowego pierścienia przy heel heacie z trybun.

 

James Stewart vs NML vs Tala Volkov

Triple Threat Match for Contender to AWF Heavyweight Championship

Mamy gong... i NML wściekle rusza na Jamesa Stewarta! Polak częstuje go serią Punchy w głowę i ciska w narożnik, po czym mamy Open-Handed Chop! NML chce powtórzyć atak, ale James robi unik i sam zaczyna wyprowadzać ciosy. Showtime wspina się na drugą linę i kontynuuje serię Punchy w głowę. W końcu jednak NML kontruje... wykonując Powerbomb!!! Polak podnosi Stewarta i z całą siłą wyrzuca z ringu. Temu wszystkiemu beznamiętnie przyglądał się Tala Volkov będąc oparty o narożnik. Dopiero po chwili skupia na nim uwagę NML. Tala unika siłowego i wyprowadza serię Low Kicków. Odbija się od lin, ale NML chwycił go za gardło! Nadchodzi Chokeslam... lecz Volkov w powietrzu wydostał się z uchwytu i zaskakuje rywala Enzuigiri w tył głowy! Pin 1... 2... przerywa James! Showtime traktuje Volkova nawałnicą kopnięć i wykopuje go z ringu. Stewart czeka aż NML się podniesie i chwyta go na Rock N Roll Bottom, ale ten natychmiast kontruje ciosami z łokcia i sam wykonuje Chokeslam!!! Pin 1... 2... Kickout! NML próbuje wynieść Jamesa na bark, ale ten ześlizguje się za plecy i mamy Five O'Clock Kick! Pin 1... 2... Tala wyciąga Jamesa z ringu za nogę i ciska z całej siły prosto w barykadę oddzielającą ich od publiczności! Volkov podnosi jeszcze Stewarta... i Irish Whipem ciska w metalowe schodki! The Abnormal Avenger zaczyna tracić panowanie nad sobą i kilka razy ciska głową Jamesa o schodki! Przerywa to dopiero NML, który staje za Talą, odwraca go i Snake Eyesem wbija w krawędź ringu! Sam NML... wyciąga spod ringu stół! Publiczność zaczyna chantować "We Want Tables!", a Polak ustawia stół przy ringu! Po chwili podnosi Talę i wrzuca do ringu. Częstuje Volkova kilkoma Punchami i Irish Whipem wysyła w narożnik. NML rusza z szarżą... ale Volkov kontruje kopnięciem, a do tego chwycił rywala, wszedł na drugą linę... i mamy Tornado DDT! Pin 1... 2... Kickout! Do ringu wraca Stewart, który częstuje Volkova natychmiast serią strike'ingowych Punchy w korpus. Mamy Irish Whip w narożnik, ale odwrócony przez Talę. Do tego mamy Dropkick z rozbiegu od Volkova! The Abnormal Avenger wrzuca Stewarta na szczyt narożnika i częstuje podbródkowym. Po chwili sam wchodzi na szczyt na cornera... i wynosi Stewarta na Brainbuster!!! Brainbuster w stół poza ringiem!!! Publiczność chantuje "This is Awesome!", a realizator pokazuje powtórki. NML w międzyczasie... wspina się na szczyt narożnika! Ten olbrzym odwraca się do rywali... i obydwóch traktuje fenomenalnym Moonsaultem!!! Przez chwilę cała trójka leży poza ringiem. NML zbiera siły i podnosi się jako pierwszy, po czym podnosi też Jamesa i wrzuca na ring. Polak szykuje się do Win Shot... ale chwila!!! To znowu trzy zamaskowane postacie wybiegają z trybun, przeskakują przez barierki i wbiegają do ringu, po czym atakują NML'a!!! Jeden z nich częstuje olbrzyma Bicykle Kickiem! Drugi dokłada Stone Cold Stunner! A trzeci bez większych problemów dorzuca jeszcze Curb Stomp! Ta trójka opuszcza ring i zaczyna atakować Talę Volkova, a James bez większych problemów zapina Sharpshooter. NML po chwili odklepuje...

 

Zwycięzca przez dźwignię i pretendent do AWF Heavyweight Championship: James Stewart

 

 

Przy olbrzymim heel heacie sędzia wznosi triumfalnie ku górze rękę Stewarta i do niego dołącza trójka zamaskowanych zawodników z którymi ten celebruje wygraną. James pokazuje, że pas mistrzowski wkrótce zawiśnie wokół jego talii...

 

Tym widokiem kończymy tą Gorączkę Sobotniej Nocy!


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline

Składam do człowieka-krzesła wniosek o zmienienie gimmicku mojej walki z I Quit Match na "Ale Ciebie to szanuję" Match, gdzie zasady są identyczne, z wyjątkiem rzecz jasna słów kluczowych.

  • Posty:  396
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.05.2014
  • Status:  Offline

Kolejna "Gorączka.." czas na komentarz:

 

Wychodzi mistrz z krótką pogawędką, przerywa mu James Stewart, który zgodnie z moimi dalszymi przypuszczeniami został pretendentem do pasa. Podobała mi się jego gadka.

 

Tom po zwycięstwie wygłasza pro-kanadyjskie promo. Ciekawe jakie plany wobec niego, do pasa AWF jest jeszcze za krótki, ale pewnie teraz będzie regularnie zgarniał zwycięstwa, budując swoją pozycję.

 

Nekro jest intrygującą postacią, w przyszłości widziałbym feud jego z Talą. O tytuł bardziej mrocznego gimmicku. :D

 

Seba i Lucas, konflikt się zaognia, z racji nazwy finishera Seby, sercem jestem za nim! :D

 

Tag-teamy póki co mnie nie grzeją, jak się to bardziej wykrystalizuje to wtedy z pewnością bardziej zacznę ich kojarzyć.

 

K-Pel i Bosman w "I Quit"? Daję okejkę! Podoba mi się opcja zmiany nazwy "I Quit" na jakieś "szanowanie", chodź to mocno poniży przegranego i spuści do .. jobberki?

 

Wygrywam swoją walkę, po niej krótka przemowa wyzywająca Andrewa. Ok, kręcę się wokół pasa, jest ok. Zobaczymy co odpowie mistrz, bo wcale może nie chcieć tej walki i się wymigiwać, z racji, że raz już przegrał.

 

NML nie ma lekko, ale finalnie wszystko to dąży to wygrania pasa na jakiejś największej gali spod szyldu "AWF". Po uporaniu się wszystkimi przeciwnościami, pewnie z walką z władzą. "AWF-owskie Shield" znów atakuje, pewnie jeszcze trochę pozostaną zamaskowani.. może na iPPV się ujawnią. Nie wiem w każdym razie dobrze, że jest jakaś stajnia, bo chyba tak to można nazwać.

 

Co do Tali nie wiem co dalej, według mnie jakaś przerwa mu się przyda, by z kopyta powrócić w nieoczekiwanym momencie.

 

Good job! :)

Edytowane przez krk37pl

  • Posty:  75
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.12.2014
  • Status:  Offline

,,Coca Cola jest lepsza niż Pepsi"/ na odwrót na zasadach I quit? :D

Fajna, jak zawsze GSN, walki dobre, proma/segmenty świetne (ze wskazaniem na Lucasa, K-Pela, Bosmana i Shepparda). Trzymaj tak dalej :)

EDIT: Czy można dokonać zmian w gimmicku? (Nie chodzi o jakieś znaczące zmiany, bo ja dodałbym np. że moja postać nie potrafi gadać) :)

Edytowane przez RXTPPL

  • Posty:  1 813
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2012
  • Status:  Offline

Trzymasz świetny poziom. Cieszy mnie, że Sheppard dalej coś znaczy, bo obawiałem się o to po przegranej w walce o pretendenta. Mimo, że wkurwia mnie PepsiBossman i (chyba tylko) mnie ten feud się nie podoba to jednak fajnie, że go kontynuujesz, bo Ci panowie w przeciwieństwie do Pawlinsky'ego czy innych nerdów jest jakiś.

  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline

Promo Volkova było takie ... hmm ... do niczego. Nie dlatego że było złe czy coś, bo nie było, tylko dlatego że do niczego zbytnio nie prowadzi (no chyba nie zostanie Supermanem?). Co zauważyłem, to w ringu Volkov wygląda strasznie blado kiedy jest więcej niż 2 osoby. No nic, wiem że booker ma jakiś plan :wink:

 

Lajknąłbym post K-Pela gdyby to był facebuk - "Ale ____ to ty szanuj" Match na zasadach I Quit to byłby niezły hicior. Szkoda że już teraz wpadłeś na ten gimmick - dla mnie taka walka mogłaby kończyć taki feud na WM-ce.

 

Cholera ciekawi mnie ta "Tarcza" - czy to są jacyś nowi? Czy są to pomijane postacie z rosteru? A może to po prostu straszak który na dłuższą metę niczego nie osiągnie (Rycerze Shawna Michaelsa z jednego Survivor Series Matchu?). Można z tego pójść w każdym kierunku, natomiast trzeba być w tym delikatnym, bo może się okazać że przebłyszczą główne story o pas.


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2014
  • Status:  Offline

Ostatnio się nie wypowiadałem i prawdopodobnie w najbliższym czasie też będę się wypowiadał rzadziej(brak czasu), co nie zmienia faktu, że śledzę wydarzenia z gal.

Odnośnie PPV to zafundowałeś praktycznie same niespodzianki(przynajmniej dla mnie), a główny pas to jest największa niespodzianka, bo nie pamiętam czy w ogóle ktoś na forum stawiał na taki wynik. Niemniej jest to dobre rozwiązanie, bo dużo ciężej będzie typować zwycięzców w następnych PPV. Fajnie, że przedłużyłeś feud K-Pela z PepsiBosmanem. To się zawsze dobrze czytało, ale dzisiaj nie było takich "smaczków" jak w poprzednich wypowiedziach.

Odnośnie tej triady atakującej w ME to bardzo ciekawi mnie jak ich rozpiszesz.

Beniaminek 2014

990529556565f7712de17e.jpg


  • Posty:  120
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2015
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone

Spodziewałem się, że James Stewart będzie pierwszym przeciwnikiem Marshalla o pas. Mam wrażenie, że to rywal na przeczekanie. Jak widzę, nie tylko mnie trójka postaci skojarzyła się z Shield. :D Czyżby na następnym iPPV był Handicap match pomiędzy NML a Shield 2.0? :D

Widzę, że wprowadzony został pas Tag Team. Myślę, że to dobra decyzja.

W feudzie Lucas vs Seba mam dylemat, komu markować. Bomba w ryj mnie rozśmiesza, a Lucas to kibic Legii, a ja Legie lubię. :P

Oczywiście się cieszę, ze feud K-Pel vs PepsiBosman jest kontynuowany. Chociaż wygląda na to, że feud ten zbliża się końca.

Edytowane przez HBK Fan

  • Posty:  3 631
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

http://i1240.photobucket.com/albums/gg487/Kamil_Gieroba/awf_zpsht2zkfof.png

Gorączka Sobotniej Nocy #6

Arena Kraków, Polska

 

Piętnaście tysięcy osób wstało z miejsc i zaczęło chantować "AWF!", gdy zabrzmiał theme song kolejnej, szóstej już Gorączki Sobotniej Nocy! Po przypomnieniu końcówki walki wieczoru poprzedniej tygodniówki pomiędzy Jamesem Stewartem, NML'em, a Talą Volkovem pokazano, że do Armageddon iPPV w Ergo Arenie pozostały już tylko trzy tygodnie.

 

Po chwili słyszymy dzwony kościelne i gra "For Whom The Bell Tolls" , a na stage na motocyklu wyjeżdża James Stewart. "Showtime" objeżdża ring, parkuje motor i wchodzi do kwadratowego pierścienia przy heel heacie z trybun. James bierze mikrofon...

 

James Stewart: Finally... it's time to show, bitches! Nie buczcie na mnie, bo i tak niczego to Wam nie da. Musicie mnie wysłuchać, bo w głównej mierze po to kupiliście bilety na tą galę. Nie oszukujcie, że tak nie jest... jesteście tu tylko po to, by słuchać tego co Wam powiem, bo to ja powinienem otwierać i zamykać każde show! Nie ma lepszego w tej organizacji przy mikrofonie ode mnie! Nie ma także lepszego ode mnie w ringu! Tydzień temu to ja zostałem po raz kolejny pretendentem do najważniejszego pasa mistrzowskiego w tej organizacji, czyli do AWF Television Championship! Jest ono tej chwili w posiadaniu... Jeffa Marshalla?! Kim on w ogóle jest?! Nikt na niego nie stawiał przed walką, przynajmniej bukmacherzy trochę zarobili, bo nie weszły kupony na The Judgment Day. Jednak... on miał po prostu mnóstwo szczęścia. Tylko i wyłącznie szczęściu może dziękować za to, że jest teraz AWF Heavyweight Championem i to pierwszym w historii tej organizacji. Jednak na Armageddon za trzy tygodnie to jego szczęście się skończy i niezbyt długi reign zostanie przerwany... przeze mnie.

 

James kończy mówić... i przy dużym cheerze słyszymy dźwięki syreny, po czym gra

. Na stage z mikrofonem w ręku, z pasem mistrzowskim na barku i z uśmiechem na twarzy wychodzi AWF Heavyweight Champion Jeff Marshall!

 

Jeff Marshall: James... uważasz siebie za najlepszego w ringu i najlepszego w tej organizacji, ale to ja jestem AWF Heavyweight Championem! Widzisz Stewart, możesz mówić o mnie dużo rzeczy.... że ćpałem... że byłem alkoholikiem... że wychowywałem się na ulicy... że miałem problemy z prawem... tak, możesz o tym wszystkim mówić, bo nigdy tego nie ukrywałem. Nigdy nie przepraszałem i nie będę przepraszał za to jakim człowiekiem byłem. Wierzę, że czasem po tym jak dostaje się w jeden policzek trzeba nastawić drugi i znieść wszystko, by nadeszło odkupienie. Nikt nie będzie mi wmawiał jednak jednego... że miałem szczęście czy to w życiu czy to zostając AWF Heavyweight Championem. Na The Judgment Day to JA Cię pokonałem. Na The Judgment Day to JA zdobyłem ten pas mistrzowski! A na Armageddon... to JA pokonam Cię i obronię swój tytuł!

 

James Stewart: Widzę, że jesteś w świetnym humorze Jeff, bo żarty cały czas się Ciebie trzymają. Teraz bądźmy jednak poważni... Po naszej walce na Armageddon wyniosą Cię z tego budynku na dwie różne opcje: albo w karetce, albo w karawanie! Już myślę o tym, czy zakończyć walkę z Tobą kopiąc Ci tyłek i pinując, czy stopniowo sprawiać Ci ból i Cię poddać!

 

Jeff Marshall: To ty bądź poważny i szanuj najważniejszego mistrza tej organizacji! Pokonałem trzech gości, w tym Ciebie by stać teraz z tym pasem mistrzowskim tutaj! Możesz mówić cały dzień jaki to jesteś wspaniały i w jaki to sposób mógłbyś mnie pokonać w walce! Jednak to nie jest ważne... ważne jest to, by udowodnić w ringu kto jest lepszy! Już raz Cię przypiąłem i zdobyłem ten pas mistrzowski... jednak powiem Ci coś James - mimo iż nie przepadam za Tobą to wiem, że jesteś dobry w ringu. Jednak nie na tyle dobry, by mnie pokonać. Dzisiaj pokonam AWF Televion Championa Andrew Pavlinsky'ego w walce wieczoru , a za dwa tygodnie skopię Twoją tłustą dupę i znokautuję słodką... podbródkową... muzyką!

 

Jeff zamierzał już udać się na zaplecze, ale zabrzmiało "Ready" i na stage'u przy... heacie publiczności pojawił się Chairman AWF - Don Camillo z mikrofonem w ręku!

 

Don Camillo: Poczekajcie chwilę Panowie... tutaj, w krakowskiej arenie w walce wieczoru dojdzie do pierwszej w historii organizacji walki mistrzów: AWF Heavyweight Championa Jeffa Marshalla z AWF Television Championem Andrew Pavlinskym! Czemu by tego nie wykorzystać... mając na względzie naszą walkę wieczoru na Armageddon za piętnaście dni w Ergo Arenie? Jeff... jeżeli pokonasz dzisiaj Andrew to będziesz mógł wybrać gimmick Twojej walki z Jamesem Stewartem na iPPV! Jeżeli jednak przegrasz... to gimmick wybierze James! Powodzenia mistrzu!

 

Don przy swojej muzyce wrócił na zaplecze, a Jeff uśmiechał się w kierunku Jamesa, który pokazywał, że pas mistrzowski zawiśnie wokół jego talii.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Wracamy na arenę po przerwie i przy

Jay'a Swanna na stage wychodzi on wraz ze swoim tag team partnerem Jonathanem Axem. Obydwaj dostali dość pozytywną reakcję i pewni siebie wchodzą do ringu. Po chwili gra
Ennio Morisone i ten zjawia się wraz z Dopem.

 

Jay Swann&Jonathan Axe vs Dope&Ennio Morisone

Walka o miano pretendentów do AWF Tag Team Championships

Pojedynek rozpoczęli Swann oraz Dope, weszli oni w klincz lecz Jay był o wiele silniejszy. Sprowadził więc przeciwnika do narożnika gdzie zadał serię bardzo mocnych kopniaków w korpus. Dope odpowiedział mocnym uderzeniem łokciem, następnie szybko przeszedł za oponenta wykonując mocny German Suplex. Po kilku sekundach podniósł on Swanna i ponownie wymierzył German Suplex ..1....2....Kickout. Zmiana z Ennio, ten szybko zaczął atakować rywala wieloma uderzeniami przy narożniku. Do tego zrobienie nabiegu przy próbie Stinger Splashu, tylko że Jay w ostatniej chwili się odsunął i doszło do zmiany z Jonathanem. Ten wskoczył do ringu wyrzucając przeciwnika za liny Hurricanraną, po chwili także próba nabiegu oraz Suicide Dive za ring. Akcja wróciła do ringu, tylko że wtedy od razu Morisone wykonał oponentowi mocny kopniak w brzuch i do tego Suplex ..1....2....Kickout. Zmiana z Dopem, ten wszedł na narożnik i spadł na oponenta wykonując mu Diving Double Axe Handle. Wrestler ten szykował sie jeszcze do wykonania Shining Wizards, tylko że Axe w ostatniej chwili zrobił unik. Zmiana z Jayem !! Swann nie czekając wpadł w rywala Springboard Clotheslinem, następnie Dropkick oraz wyrzucenie z narożnika Morisona. Jay szybko wyniósł oponenta na barki wykonując GTS, po chwili szybka zmiana z Axem który dołożył Canadian Destroyer ...1..2.....3....Jay Swann oraz Jonathan Axe wygrywają.

 

Zwycięzcy przez przypięcie: Jay Swann&Jonathan Axe

 

 

Jay i Jonathan celebrują z narożników swoją wygraną... a do ringu wbiegają El Chupac i Messiah! Obydwaj atakują świętujących z zaskoczenia. Messiah częstuje Jay'a swoim Clothesline of Death, a El Chupac wykonuje "Painkiller" Jonathanowi. Obydwaj stają nad znokautowanymi i wznoszą triumfalnie ręce ku górze, co publiczność kwituje heatem.

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Na arenie zrobiło się ciemno a po chwili zagrała mroczna kościelna muzyka. Ku zdziwieniu fanów na rampie pojawiło się wiele mnichów którzy z pochodniami stanęli na przeciwko siebie. Widać było że ludzie na arenie są mocno zdziwieni. Po chwili na stage'u pojawił się mentor PepsiBosmana czyli PepsiHarnaś. Niósł on ze sobą Pepsi które traktował jak urne. Za nim kolejni misi pchali dość sporą urnę. Po kilkudziesięciu sekundach Harnaś stał już przy ringu. Nagle trumna się otworzyła i pojawił się w niej ubrany w czerwono-niebieski płaszcz - PepsiBosman. Nikt nie wiedział co się dzieje. Mimo to Bosman oraz Harnaś weszli do ringu, manager trzymał w rękach pepsi a PB chwycił za mikrofon.

 

Pepsi Bosman: Przez ostatnie dwa tygodnie w każdej minucie myślałem o porażce którą poniosłem z rąk K-pela. Przegrałem z człowiekiem którego największym osiągnięciem w życiu było przesiedzenie połowy życia na forum o wrestlingu. Przegrałem z człowiekiem którego kiedyś zniszczyłem w kilkadziesiąt sekund. Przegrał z ofermą o nazwisku K-pel. Tak więc udałem się w chore odmęty swojego dzieciństwa gdy to w moim życiu dominowała Coca Cola. Po długich poszukiwaniach znalazłem swojego mentora, Pepsi Harnaś kiedyś mnie stworzył a teraz posiada on siłę która zapewni mi wygraną w kolejnej walce z K-pelem. Ja nie miałem tak słodkiego dzieciństwa jak wy, nie byłem rozpieszczany. Mój ojciec bowiem prowadził sklep z Coca Colą, musiałem codziennie pić to czerwone cholerstwo. Myślałem nad samobójstwem by uciec od tych koszmarów. Gdy pewnego wieczora piłem kolejną puszkę Coli obok mnie uderzył piorun, gdy podniosłem się z ziemi stał przy mnie Pepsi Harnaś. Dał mi on posmakować zakazanego czerwono-niebieskiego owocu, od tego momentu stałem się wręcz nieśmiertelny. Harnaś to nawet nie jest człowiek, jest on mesjaszem a ja jestem jego prorokiem. Razem wprowadzimy w AWF dominacje Pepsi. Dzisiaj Pepsi Harnaś ponownie zniknie, lecz ja zostanę. Moje słowo będzie docierało wszędzie tam gdzie puszki. Stanę się niczym ksiądz, będę was gwałcił swoim słowem karząc pić Pepsi. Gdy pokonam K-pela pokaże wam wszystkim oraz jemu że nie da się wygrać z pepsi. Rest in Peace.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

http://i1240.photobucket.com/albums/gg487/Kamil_Gieroba/Armageddon_wallpaper_v6x_by_marlporo_zpsddme5fj0.jpg

Już za trzy tygodnie kolejne iPPV spod szyldu Attitude Wrestling Federation...

Armageddon!

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Mr.Steal Your Girl vs Nekrophage

Wracamy po przerwie i zaczynamy od razu kolejny pojedynek. Klincz wygrywa Nekrophage i przechodzi do bocznego Headlocku. Sexiest Man Alive odpycha go na liny i rozrywa uchwyt, po czym mamy Irish Whip... ale Nekrophage kontruje Neckbreakerem! Anglik częstuje przeciwnika serią kopnięć i podnosi go, po czym ciska w narożnik i częstuje Backhand Chopem. Mamy Irish Whip w przeciwległy narożnik i Nekrophage rusza z szarżą, ale Mr.Steal Your Girl kontruje kopnięciem, a następnie mamy Snap DDT! Pin 1... 2... Kickout. The Pussy Destroyer wyrzuca rywala Irish Whipem na krawędź ringu, po czym rusza z szarżą, ale Nekrophage podciąga linę i pozbywa się go z ringu! Element Zaskoczenia bierze rozbieg... i wykonuje świetny Corkscrew Over The Top Rope Moonsault! Nekrophage podnosi rywala i wrzuca go do ringu. Sam wchodzi na szczyt narożnika i czeka aż Mr.Steal Your Girl wstanie i powala go Diving Dropkickiem! Pin 1... 2... Kickout! Nekrophage podnosi przeciwnika, a ten kontruje Jawbreakerem, a następnie wyprowadza Enzuigiri w tył głowy. Do tego wykonuje Cravate Suplex! Pin 1... 2... Kickout! Mr.Steal Your Girl podnosi przeciwnika, a ten kontruje Punchem i wyprowadza serię Punchów w korpus. Nekrophage odbija się od lin, a rywal kontruje Superkickiem! The Pussy Destroyer dokłada jeszcze Regal-Plex! Pin 1... 2... Kickout! Mr.Steal Your Girl podnosi oponenta i Irish Whipem wysyła na liny, ten robi unik przed ciosem, znowu odbija się od lin... Spear!!! Pin 1... 2... 3!

 

Zwycięzca przez przypięcie: Nekrophage

 

 

Nekrophage uśmiechnął się i zaczął celebrować zwycięstwo... po chwili jednak jego uwagę odwrócił Mr.Steal Your Girl który próbował się podnieść... i poczęstował go kolejnym Spearem!!! Publiczność skwitowała to dużym heatem, a Anglik tym razem opuścił ring i zadowolony z siebie udał się na zaplecze.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Jesteśmy w szatni AWF Television Championa Andrew Pavlinsky'ego, który ma coś do powiedzenia...

 

Andrew Pavlinsky: Na The Judgment Day iPPV pokonałem dziewięciu rywali i zdobyłem AWF Television Championship, stając się tym samym pierwszym w historii posiadaczem tego pasa mistrzowskiego. To powoduje, że nikt, a tym bardziej Conor Breitling nie ma prawa ze mnie kpić i musi brać mnie na poważnie. Kiedy zobaczyłem wrestling od razu wiedziałem, że bycie wrestlerem jest moim przeznaczeniem. Walczyłem w organizacjach w Polsce, USA, Japonii i Meksyku, czyli w krajach gdzie większość członków rosteru Attitude Wrestling Federation może tylko pomarzyć o walkach. Gdy podpisałem kontrakt z AWF wiedziałem, że moim przeznaczeniem jest bycie tutaj mistrzem. I dokonałem tego. W mojej krwi jest wrestling. W mojej krwi jest kod DNA, który wskazuje mnie jako zwycięzcę. To głównie przez to jesteś już z góry wskazany na porażkę ze mną w bezpośrednim starciu Conor. Przy mnie jesteś nikim. Dlatego nauczę Cię co to jest okazywanie szacunku wobec lepszych od siebie, czyli mi. Because I'm the Best wrestler in the World!

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Wracamy na ring i słyszymy

NML'a! "The Unusual One" nie jest w zbyt dobrym nastroju i sięga po mikrofon.

 

NML: Jak się bawi Arena Kraków? Widzę, że świetnie, to dobrze, bo przynajmniej Wy macie odmienne nastroje ode mnie. Dlaczego? To proste! Już dwukrotnie zostałem oszukany! Najpierw dwa tygodnie temu w Hali Torwar, gdzie trzy zamaskowane postacie tylko i wyłącznie mnie zaatakowały jako jedynego z uczestników Fatal 4-Way'u o AWF Heavyweight Championship przez co zostałem pozbawiony szansy zostania pierwszym mistrzem w historii. Drugi raz był tydzień temu i znowu to w walce, która była bardzo dla mnie ważna, bo o miano pretendenta do tytułu mistrzowskiego, który jest w posiadaniu Jeffa Marshalla. I co? Znowu tych trzech zamaskowanych chłoptasiów mnie atakuje! Podejrzewam, że wiem kto ich nasyła na mnie i dlaczego. Chcę się jednak tego upewnić. Dlatego... Don Camillo rusz swoją dupę za biurka i przyjdź tutaj na ring, już teraz!

 

NML oparł się o liny i oczekuje odpowiedzi... po czym po raz drugi dzisiejszego wieczoru w Arena Kraków rozbrzmiewa "Ready", a do ringu wchodzi Don Camillo przy heacie publiczności i bierze mikrofon, po czym staje twarzą w twarz z NML'em.

 

Don Camillo: Po pierwsze... za kogo ty się do cholery masz?! Jak śmiesz tak mówić do człowieka, który jest twórcą i właścicielem organizacji dzięki której właśnie zarabiasz na swoje nędzne życie?! Po drugie... nie wiem o co Ci chodzi. Nie mam nic do czynienia z atakami tamtej trójki na Ciebie. To są postacie, które prawdopodobnie nie są zakontraktowane z organizacją i pojawiają się jako zwykli cywile na galach, by później zaatakować. Nie umiem Ci powiedzieć kto to jest... sam z chęcią chciałbym to wiedzieć!

 

NML: Wiesz co? Patrzę Ci w oczy i wiem, że kłamiesz! Może i jestem olbrzymem, który mierzy ponad dwa metry i waży 138 kilogramów, ale mam też swój rozum i wiem, że ty lub ktoś związany z Tobą za tym stoi!

 

Don Camillo: Chłopie coś ty?! Dlaczego miałbym zacierać z kimś takim jak ty?! Byłbym chyba ostatnim idiotą gdybym chciał Ci się naprzykrzyć...

 

NML: Więc może nim jesteś? Zresztą to nie jest w tej chwili ważne. Ważna jest tamta trójka. Mam wrażenie, że póki sam się nimi nie zajmę to będą mnie atakować w każdej walce... dlatego chcę się z nimi zmierzyć!

 

Don Camillo: Z całą trójką? Oszalałeś?!

 

NML: Może i oszalałem... jednak najpierw się nimi zająć, a potem zajmę się Tobą jeżeli będzie taka potrzeba. Chyba, że wolisz inną kolejność, to możemy to załatwić już teraz.

 

Don Camillo: Jak mam ich ściągnąć na ring?! Oni nie są zakontraktowanymi zawodnikami...

 

NML: Nie obchodzi mnie to! Chcę z nimi zawalczyć na Armageddon! I albo mi to załatwisz i oficjalnie potwierdzisz... albo masz przejebane.

 

NML odrzucił z całą siłą Chairmana, po czym przy swojej muzyce w tle opuścił ring i udał się na zaplecze, a Prezes miał niezbyt wesołą minę...

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Wracamy po chwili przerwy i słyszymy

K-Pela i to sam "Ultimate Śmieszko" przy cheerze publiczności pojawia się na arenie, po czym pewnym krokiem wchodzi do ringu, gdzie oczekuje na swojego rywala. W odpowiedzi gra
Seby i "Byku" od razu wbiega do ringu, po czym rzuca się na rywala!!!

 

K-Pel vs Seba

Seba powala Takedownem w stylu MMA K-Pela i zasypuje go serią Punchy i ciosów z łokci. Byku podnosi oponenta i rzuca do narożnika, po czym częstuje nawałnicą Shoulder Thrustów. Po chwili mamy podręcznikowy Scoop Slam! Pin 1... 2... Kickout. Seba... natychmiast atakuje przeciwnika kilkoma ciosami z kolana w korpus. Po chwili mamy Snap Suplex. Pin 1... 2... Kickout. Seba podnosi rywala w Waist Locku, ale ten kontruje kilkoma ciosami z łokcia i dokłada Jawbreaker. K-Pel odbija się od lin, ale nadziewa na potężny Spinebuster! Pin 1... 2... K-Pel dotyka liny! Wściekły Seba... zapina Brock Lock! Brock Lock na środku ringu! Ale... co się dzieje? Gra

(L)ucasa! Polak przy cheerze publiczności pojawia się na stage'u i odciąga uwagę Seby, który przerywa submission i krzyczy coś w stronę Warszawiaka. K-Pel wykorzystuje to Schoolboy Pinem! 1... 2... 3!

 

Zwycięzca przez przypięcie: K-Pel

 

 

Seba wściekły zostawia K-Pela i opuszcza ring po czym rusza za (L)ucasem który ucieka na zaplecze. K-Pel korzysta z okazji i bierze mikrofon...

 

K-Pel: Nie spodziewałem się, że do wrestlingu przeniosą się bójki kiboli. W każdym razie... widziałem dzisiejsze beznadziejne promo PepsiBosmana. Jego życie jest naprawdę smutne. Ojciec jest PepsiColą, mentor PepsiHarnasiem... podejrzewam, że gdy się urodził to zamiast ssać mleko z piersi matki to ssał Pepsi. Ale to nie jest ważne. Ważne jest to, że na Armageddon iPPV skończy się moja męczarnia z tym grubasem i sprawię mu prawdziwy Armageddon! Zmierzymy się w "I Quit" Matchu... nie będzie dyskwalifikacji... nie będzie poddań... nie będzie wyliczeń poza ringowych. Jedynie co... to zmuszę go do powiedzenia kilku magicznych słów... nie "I Quit!". Naszą walkę zakończą słowa "Ale ty to mnie szanuj!"! I jestem pewny, że wypowiesz je ty, a ja zmuszę Cię do tego niczym John Cena! Ale K-Pela... to ty szanuj!

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Jesteśmy w strefie wywiadów. Scarlett Jones ma gościa...

 

Scarlett Jones: Witam wszystkich! Jesteśmy tuż przed walką wieczoru, a ze mną jest jej uczestnik - AWF Heavyweight Champion Jeff Marshall! Jeff... przed Tobą walka z AWF Television Championem Andrew Pavlinsky'm. Co możesz powiedzieć na jego temat?

 

Jeff Marshall: Można powiedzieć, że coś nas łączy z Andrew. Obydwaj jesteśmy tutaj po to, by wygrywać walki. Obydwaj jako pierwsi w historii zdobyliśmy pasy mistrzowskie. Obydwaj chcemy być na topie tej organizacji. Jednak... to ja jestem tym, który posiada ten ważniejszy tytuł, AWF Heavyweight Championship. I mimo iż on twierdzi, że jest najlepszym wrestlerem na świecie... to musi to udowodnić pokonując mnie.

 

Scarlett Jones: Traktujesz to jako rozgrzewkę przed walką z Jamesem Stewartem na Armageddon iPPV o Twój pas mistrzowski?

 

Jeff Marshall: Nie. Każdą walkę traktuje jako równie ważną i osobnej kategorii. Walka z Andrew to będzie pojedynek champion versus champion. Muszę udowodnić, że ten który jest w posiadaniu tego ważniejszego tytułu mistrzowskiego jest lepszy. I zrobię to.

 

Scarlett Jones: Jeżeli wygrasz z Andrew to będziesz mógł wybrać gimmick walki z Jamesem... masz już w głowie jaki to będzie?

 

Jeff Marshall: Mam... aczkolwiek na razie tego nie powiem, bo chcę to zostawić jako niespodziankę. Na pewno będzie to coś co fani wrestlingu lubią.

 

Scarlett Jones: W takim razie powodzenia w dzisiejszym pojedynku. Dziękuję za wywiad.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

http://i1240.photobucket.com/albums/gg487/Kamil_Gieroba/Armageddon_wallpaper_v6x_by_marlporo_zpsddme5fj0.jpg

Już za trzy tygodnie kolejne iPPV spod szyldu Attitude Wrestling Federation...

Armageddon!

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Wracamy po chwilowej przerwie i słyszymy

AWF Television Championa Andrew Pavlinsky'ego. "The Chosen One" pojawia się na arenie przy heacie publiczności, ale nie przejmuje się tym i pewnie wchodzi do ringu, po czym prezentuje swój pas mistrzowski. Ucicha muzyka Pavlinsky'ego, a słyszymy dźwięk syreny i gra
i przy cheerze publiczności na stage wychodzi AWF Heavyweight Champion Jeff Marshall, po czym uśmiechnięty wchodzi do ringu.

 

AWF Television Champion Andrew Pavlinsky vs AWF Heavyweight Champion Jeff Marshall

Zaczynamy walkę wieczoru! Od razu obydwaj rozpoczynają od wymiany Punchów. Z inicjatywą z niej wychodzi Marshall, który częstuje oponenta Knife-Edge Chopem przy narożniku. Po chwili powtarza atak. Mamy Irish Whip w przeciwległy corner i szarżę... ale Pavlinsky kontruje kopnięciem. Do tego dokłada Dropkick w plecy Jeffa! Andrew podnosi rywala w Waist Locku i wykonuje German Suplex z przejściem do pinu 1... 2... Kickout. Obydwaj wstają, Jeff robi unik przed ciosem i wykonuje Neckbreaker! Street Fighter od razu wspina się na szczyt narożnika, ale Andrew to widzi i sprytnie ucieka z ringu. AWF Heavyweight Champion zeskakuje z cornera... bierze rozbieg i wykonuje Suicide Dive! To podgrzewa publiczność do większego cheeru, a Jeff sam się rozkręca i podnosi rywala, po czym Irish Whipem ciska go w ringpost. Marshall... Front Suplexem wrzuca Pavlinsky'ego na barierkę oddzielającą ich od publiczności! On sam bierze rozbieg... i dokłada świetny Dropkick! Jeff uśmiecha się, po czym wrzuca oponenta z powrotem do ringu. Wchodzi na trzecią linę i widzi, że Andrew próbuje się podnieść, więc traktuje do Diving Crossbody! Pin 1... 2... Kickout! Jeff podnosi przeciwnika i częstuje kolejnym Knife-Edge Chopem, po czym mamy Irish Whip... ale jednak odwrócony przez Andrew! AWF Television Champion popisuje się Atomic Dropem i dokłada Enzugiri, które zamroczyło rywala! Pin 1... 2... Kickout! Andrew podnosi przeciwnika i Irish Whipem wysyła w narożnik, po czym rusza z szarżą, ale Back Body Dropem zostaje wyrzucony na krawędź ringu. Jeff nie widzi, że Andrew jest na apronie i po chwili zostaje zaskoczony Springboard Clotheslinem! Pin 1... 2... Kickout! Pavlinsky traci powoli cierpliwość. Podnosi rywala, a ten zaskakuje go ciosem z łokcia i do tego mamy Double Knee Armbreaker! Andrew ucierpiał, ale po chwili odbija się od lin, a Jeff robi unik przed ciosem i to on odbija się od lin, po czym popisuje się Lariatem! Pin 1... 2... Kickout! Marshall szykuje rywala pod Suplex, ale ten blokuje akcję i wyprowadza serię Punchy w korpus, a następnie Headbutt, dzięki czemu rozrywa uchwyt. Andrew wrzuca Jeffa na narożnik i szykuje się do wejścia na trzecią linę, co zapowiada akcję wysokiego ryzyka. Mamy chwyt pod Suplex... ale teraz to Jeff blokuje akcję. Kontruje kilkoma Punchami i Andrew odpada na matę! Marshall za to wstaje na szczycie narożnika... Flying Elbow Drop! Pin 1... 2... Kickout! Jeff szykuje się do Sweet Chin Music! Sygnalizuje swój atak i czeka tylko aż Andrew się odwróci... ale ten robi unik i przypadkowo sędzia otrzymuje kopnięcie! Jeff nie może w to uwierzyć, a Andrew wykorzystuje sytuację Low Blowem i wykonuje Package Piledriver! Nie ma jednak komu odliczyć przypięcia! Chwila... to James Stewart przybiega z nowym sędzią przy heacie publiczności! Pin 1... 2... Kickout!!! Andrew i James nie mogą w to uwierzyć! Wystarczyło czasu Jeffowi, by zebrać siły i przerwać pin! Pavlinsky chce wykonać Stunner... ale Marshall go odpycha na liny, po czym wykonuje Sweet Chin Music! Pin 1... 2... Stewart wyciąga za nogę z ringu sędziego! Obydwaj zaczynają się kłócić ze sobą, a Jeff bierze rozbieg... i wykonuje Slingshot Somersault Plancha zarówno na sędzim jak i na Stewarcie! Marshall powoli wraca do ringu... i otrzymuje Stunnera od Pavlinsky'ego! The Chosen One wchodzi na szczyt narożnika... ale chwila! To Conor Breitling wybiega z zaplecza i zrzuca Andrew z narożnika na matę! Pavlinsky wstaje... i otrzymuje Sweet Chin Music od Marshalla! Ten jeszcze odbija się od lin... Blackout! Sędzia znokautowany wcześniej odlicza 1... 2... 3!

 

Zwycięzca przez przypięcie: AWF Heavyweight Champion Jeff Marshall

 

 

Conor wchodzi do ringu i wykopuje Andrew, po czym proponuje Jeffowi uścisk dłoni. Ten przez chwilę podejrzliwie się przygląda... ale akceptuje gest, co spotyka się z cheerem publiczności. AWF Heavyweight Champion sięga po mikrofon i zaczyna mówić w kierunku siedzącego przy barierce Jamesa...

 

Jeff Marshall: Widzisz James... nieważne co zrobisz ja i tak na koniec okazuję się być najlepszym! Już za piętnaście dni kolejna, ważna gala iPPV - Armageddon. Zmierzymy się na niej w walce wieczoru o ten pas mistrzowski... AWF Heavyweight Championship. I jako, że jestem znany wszystkim jako ten z ulicy... to niech też to będzie Street Fight Match!!! Jednak to nie będzie zwykły Street Fight... bo tutaj przypięcia i dźwignie będą ważne wszędzie! Do zobaczenia w Ergo Arenie!

 

Jeff odrzuca mikrofon i przy cheerze publiczności zaczyna celebrować zwycięstwo. Conor przyglądał się jeszcze cofającemu się na zaplecze Andrewowi. Tymi obrazkami kończymy następną Gorączkę Sobotniej Nocy. Za tydzień będziemy w Hali Poznań!

Edytowane przez Giero
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Polecana zawartość

    • WWE WrestleMania 41
      Spekulacje i dyskusje na temat największego wydarzenia wrestlingowego roku - WrestleManii 41!
        • Dzięki
      • 75 odpowiedzi
    • WWE RAW - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Zapraszamy do dzielenia się wrażeniami z Monday Night Raw na Netflix!

      W tym wątku użytkownicy forum dyskutują na temat czerwonego brandu od 2010 roku. Pozostaw swoją cegiełkę w temacie, zawierającym 17,9 tyś. odpowiedzi i 2,9 mln wyświetleń. :)
      • 18 000 odpowiedzi
    • New Japan Pro Wrestling - Dyskusja Ogólna
      Miejsce na ogólne dyskusje związane z New Japan Pro Wrestling.
      • 691 odpowiedzi
    • Kobiecy Pro Wrestling
      Ogólne dyskusje na temat pro wrestlingu w wykonaniu płci pięknej.
        • Lubię to
      • 101 odpowiedzi
    • TNA Wrestling - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce w dedykowane ogólnym dyskusjom na temat TNA/Impact Wrestling!

       

      Wczorajszy IMPACT właśnie się ściąga, więc opinia w późniejszym terminie
        • Lubię to
      • 9 352 odpowiedzi
    • AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
        • Lubię to
      • 147 odpowiedzi
    • AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Miejsce gdzie możesz podzielić się wrażeniami z programu AEW Dynamtie!
      • 1 181 odpowiedzi
    • WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z Friday Night SmackDown!
      • 9 551 odpowiedzi
    • WWE NXT - dyskusje, spoilery, wrażenia
      Dziel się wrażeniami z WWE NXT!
      • 4 875 odpowiedzi

  • Najnowsze posty

    • KyRenLo
      Co tam może jeszcze dojść? Naomi vs. Jade Jakieś starcie na 3/4 osoby o pasek IC u Panów. Dawać Dominika w tym. Niech zgarnie ten pas. Odliczyć Balora dać wielki moment dla Dominika, a Bron niech idzie wyżej. Drew vs. Priest Walka Liv Morgan i jej kumpeli w obronie pasów Tag Team. LA Knight? Z kim? Nie wiem.
    • ManiacZone
      MZW Forever 29.03.2025r. 📸Shadowsmoonlight Photography Przeczytaj wpis na oficjalnym fanpage Maniac Zone
    • Jeffrey Nero
      Nie. Podpowiedź kiedy Vegeta i Goku zaczynali trening u Whissa musieli z tym przedmiotem coś zrobić o które poprosił W życzeniu Beerus.
    • ManiacZone
      Przeczytaj wpis na oficjalnym fanpage Maniac Zone
    • PTW
      NIESAMOWITE PRO WRESTLINGOWE SHOW NADCHODZI WIELKIMI KROKAMI - WPADAJ NA GALĘ PRIME TIME WRESTLING! Widowiskowa rozrywka w klimacie WWE już 12 kwietnia na Śląsku! Największe gwiazdy polskiego i zagranicznego pro wrestlingu w akcji! W planach między innymi: - Debiutancka walka Pana Pawłowskiego w starciu Prezes kontra Prezes, w której Sędzią Specjalnym będzie Andrzej Supron! - Pojedynki o pasy mistrzowskie PTW Underground i BESTYA Slam! - Turniej o pas mistrzowski kobiet! Genialna rozrywka dla widzów od 5. do 105. lat - NIE MOŻESZ TEGO PRZEGAPIĆ! BILETY JUŻ W SPRZEDAŻY! @obserwujący Prime Time Wrestling powraca z kolejnym niesamowitym wydarzeniem! Bądź świadkiem debiutanckiej walki Pana Pawłowskiego i daj się porwać emocjom rodem z WWE! JużPrzeczytaj wpis na oficjalnym fanpage PTW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...