Skocz do zawartości
  • Dołącz do najstarszego forum o pro wrestlingu w Polsce!  

    Dostęp do pełnej zawartości forum wymaga zalogowania się. Możesz przyśpieszyć proces logowania lub rejestracji używając konta na wspieranych przez nas serwisach.

    W przypadku problemów z dostępem do konta prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum(@)wrestling.pl

     

Attitude Wrestling Federation - Gale


Giero

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 631
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.11.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows

Mam nadzieję, że wybaczycie iż pierwszy odcinek wypadł średnio, ale następne będą już lepsze, bo będą rozkręcać się feudy ;)

 

Gorączka Sobotniej Nocy #1

Attitude Wrestling Federation

Miejsce: Studio ATM, Warszawa, Polska

Około dwieście osób wstało z miejsc i wszyscy słyszymy bijący gong. Nagle te dźwięki ucichły... i słyszmy "Let's Get It Started" zespołu Black Eyed Peas! Na stage'u pojawia się Chairman Attitude Wrestling Federation - Don Camillo. Wchodzi on na stage i bierze mikrofon.

 

Don Camillo: Witajcie na jedynym... niepowtarzalnym... pierwszym evencie spod szyldu Attitude Wrestling Federation! Jest to pierwszy odcinek Gorączki Sobotniej Nocy!!! Od dzisiaj, co tydzień będziemy się spotykać, by podziwiać znakomitych zawodników z całego świata. A już za cztery tygodnie... pierwsza gala specjalna... Dzień Sądu! Na niej poznamy pierwszych mistrzów. Przede wszystkim zadecydowałem już o tym w jaki sposób wyłonić pierwszego w historii AWF Heavyweight Championa! Zrobimy to... za pomocą eliminacyjnego Fatal 4-Way'a bez zasad! Od dzisiaj przez następne trzy gale w Main Eventach będą odbywać się walki kwalifikacyjne do tego pojedynku. A już dzisiaj w walce wieczoru zawalczą...

 

Ale chwila... słyszymy bicie gongu! Ktoś wyjeżdża na motocyklu, a na stage'u mamy wybuch fajerwerków. Jest on w koszulce Metallici. Okrąża motocyklem ring i parkuje obok niego. Spogląda jeszcze na publiczność, po czym bierze mikrofon i wchodzi na ring.

 

James Stewart: Warszawo... czy jesteście gotowi na show?! Ale przecież... nie przedstawiłem się Wam! Nazywam się James Stewart! Pochodzę z Dallas w Texasie! Tak ten sam Texas skąd jest Chuck Norris! Wy wszyscy na trybunach i ty Chairmanie możecie się cieszyć, bo patrzycie w tej chwili na największego Showmana w tym budynku!

 

Don Camillo: Czy możesz się zamknąć?! Przerwałeś mi kiedy mówiłem, a nie lubię tego!

 

James Stewart: Trudno, musisz się do tego przyzwyczaić szefuniu! Wyszedłem, bo wspomniałeś o AWF Heavyweight Championship Matchu na Dniu Sądu i o walkach kwalifikacyjnych. Chciałem Ci podsunąć kto mógłby walczyć w pierwszym Main Evencie Gorączki Sobotniej Nocy. W końcu w walce wieczoru nie może walczyć byle kto, prawda?! Wiesz kto będzie idealnym kandydatem? Pozwól, na ucho Ci powiem... Ja...

 

Don Camillo: Cóż... widzę, że bardzo chcesz walczyć. W sumie... miałem na dzisiaj inną opcję jeżeli chodzi o walkę wieczoru, ale skoro tak kwapisz się do pojedynku, to czemu nie! Zawalczysz dzisiaj o miejsce w walce wieczoru na Dniu Sądu! Jednak... tak jak stwierdziłeś uczestnik pierwszego Main Eventu Gorączki Sobotniej Nocy nie może być byle kim! To będzie... Ghost!

 

Zabrzmiał nagle inny

... a na stage'u pojawia się człowiek w kominiarce z czaszką. Stewart wygląda jakby zaczął być lekko poddenerwowany. Ghost powoli wchodzi na ring i staje naprzeciw Jamesa. Don Camillo przygląda się z boku tej wymianie spojrzeń. Stewart w końcu się uśmiechnął i wydaje się, że opuści ring... ale zaatakował przeciwnika prawym! Ten odpowiada Punchami i rozpoczął się brawl! James przejmuje inicjatywę i zaskakuje rywala Irish Whipem. Ten odbija się od lin, robi unik przed ciosem, ponownie odbija się od lin i wykonuje Spear!!! James obolały ucieka po za ring, a Ghost stanął na narożniku. W tle zagrał jego theme song. Publiczność wydaje się zaskoczona, ale realizator pokazuje Don Camillo kiwającego z uznaniem głową.

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

#1 Normal Match

Jonathan Axe vs Ron Wild

Opis walki: Rozpoczynamy walkę... a Jonathan natychmiast rzuca się na Rona i przepycha go do narożnika, by zaatakować nawałnicą Punchów i uderzeń z łokcia. W końcu sędzia odpycha go, a Ron może choć chwilę odetchnąć, by ruszyć i zaatakować rywala Gut Kickiem, a następnie Irish Whipem wysłać na liny. Axe odbija się od lin... i zaskakuje Wilda wspaniałą Hurricanraną! Publiczność bardzo się podoba, Ronowi już nieco mniej, bo ucieka on z ringu. Jonathan rusza za nim i rozpoczyna się pościg wokół ringu. Po chwili obydwaj wracają na pole bitwy, ale to Wild szybciej zaskakuje oponenta i wyprowadza serię kopnięć. Ron chwyta przeciwnika i wykonuje podręcznikowy Snap Suplex z pinem... one count! Demon Striker szykuje się do kolejnego, tym razem German Suplexu, ale Axe w porę kontruje ciosami z łokcia i odpowiada Snapmarem, po czym częstuje kopnięciem w głowę! Pin 1... 2... Kickout! Jonathan lekko poddenerwowany wspina się na górną linę. Szykuje się do akcji wysokiego ryzyka...ale Ron się podrywa i zaskakuje oponenta wykonując Avalanche Belly to Belly Suplex!!! Pin 1... 2... Kickout! Ron podnosi Jonathana, ale ten niespodziewanie kontruje Jawbreakerem, a do tego dokłada efektowny Pele Kick! Zamroczony Wild pada prosto na Canadian Destroyer! Pin 1... 2... 3!!!

 

Zwycięzca przez przypięcie: Jonathan Axe

 

 

Publiczność mocno zaczęła cheerować Jonathana, który zadowolony wzniósł triumfalnie ręce do góry i opuścił ring.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Jesteśmy... właściwie to nie wiadomo gdzie jesteśmy. Prawdopodobnie jest to jakiś las. Opierając się o pień stoi dość młody, wysoki chłopak w długich, blond włosach i w ciemnym ubraniu. W końcu... spogląda na kamerę i zdejmuje z siebie perukę, spod których widać jego prawdziwe, średniej długości niebieskie włosy!

 

Tala Volkov: Wreszcie... wreszcie po tak długim czasie dostałem okazję, by wyrzucić z siebie wszystko! Wreszcie dostałem szansę, by pozbyć się całego bólu i cierpienia po stracie mojej ukochanej, jedynej siostry... była ona dla mnie wszystkim co miałem. Jednak... to wszystko przez niego! Ten drań spowodował, że teraz to ja cierpię. Ale... ale niedługo to Wy będziecie czuć to co ja! To Wy poczujecie ból! To Wy zobaczycie jak to jest przyjemne stracić coś dla Was najważniejszego w życiu! Nie jestem a Attitude Wrestling Federation po to, by zdobywać pasy mistrzowskie. Jestem tu po to, byście się mnie bali. By każda sekunda podczas której jestem blisko Was powodowała paraliż całego ciała i straszne myśli. Niektórzy mówią, że jestem szaleńcem. Ale nie... nie jestem nim. Ja jestem mścicielem, który odegra się na innych za ból spowodowany mojej siostrze i mi. Przekonacie się już za tydzień... o czym mówię. Love Bites, Truth Hurts and You Fall ... for IT!

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Wracamy na arenę i słyszymy

przy której wychodzi na arenę K-Pel! Witany jest dość sporym cheerem, a ten przed swoją walką bierze mikrofon.

 

K-Pel: James Stewart stwierdził, że jest największym Showmanem w Attitude Wrestling Federation. Jednak zapomniał o jednej osobie! Tak! Zgadliście! O mnie! To ja powinienem być twarzą AWF. Założyłem konto na Attitude siedem lat temu, a przecież to forum jest stworzycielem tej federacji wrestlingu. Ale nie... to James Stewart i jakiś Ghost dostają walkę wieczoru na pierwszej Gorączce Sobotniej Nocy! Może i spędziłem prawie siedem tysięcy godzin na forum internetowych... ale wiem, że James Stewart to jedynie nieudany syn The Rocka i The Undertakera... swoją drogą czyżby byli gejami? Mniejsza z tym. Natomiast Ghost powinien być złapany przez Pogromców Duchów i siedzieć w tym odkurzaczu...

 

K-Pel jednak przerywa, bo gra

... PepsiBosmana! Wchodzi on na ring ze swoim kufrem, popija łyk Pepsi i bierze mikrofon...

 

PepsiBosman: Kurwa stary... słuchając Cię na zapleczu pomyślałem, że nawet Karol Strasburger nie ma takich sucharów jak ty. Weź, napij się lepiej łyka pepsi to się uspokoisz...

 

K-Pel: Ale Strasburgera to ty szanuj! Po za tym spieprzaj mi z tym Pepsi! Wolę Coca Colę!

 

PepsiBosman nie wytrzymał i uderzył K-Pela kufrem... sędzia daje znak na gong!

 

 

 

 

#2 Normal Match

K-Pel vs PepsiBosman

Opis walki: Bosman podnosi rywala i wysyła Irish Whipem w narożnik, gdzie częstuje go Corner Clotheslinem. Do tego odbija się od lin... potężny Big Boot! Pin 1... 2... Kickout! PB zapina boczny Headlock w parterze. K-Pel walczy z bólem, po czym podnosi się i kontruje kilkoma ciosami z łokcia. Chce odbić się od lin... ale brutalnie zostaje sprowadzony do parteru! Pin... ale tylko one count. PB podnosi oponenta i ciska w corner. Szykuje się do Stinger Splashu... ale K-Pel w porę zrobił unik! Do tego natychmiast przechodzi do znakomitego German Suplexu! PB jest na kolanach i zostaje znokautowany przez Potylica Driver!! Pin 1... 2... Kickout! Wściekły K-Pel próbuje podnieść rywala... ale ten kontruje Small Package! 1... 2... Kickout... i Lariat od PepsiBosmana! Odbija się on natychmiast od lin i mamy Running Splash!!! Pin 1... 2... 3!!!

 

Zwycięzca przez przypięcie: PepsiBosman

 

 

Publiczność jest kompletnie zaskoczona tym co zobaczyła. PepsiBosman po walce bierze jeszcze mikrofon...

 

PepsiBosman: Czy ty wiesz kim ja jestem?! Nie dość, że obraziłeś mnie to i moje ulubione Pepsi! Dobrze Ci tak suko!

 

PB odrzucił mikrofon i przy heacie opuścił ring.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Jesteśmy w biurze Chairmana AWF - Dona Camillo. Siedzi na fotelu i pali cygaro, a nogi ma oparte na biurku. Do środka ktoś puka... to mężczyzna w masce.

 

Dell La Rosa: Chciałeś ze mną rozmawiać szefie...

 

Don Camillo: Tak, usiądź... cygaro, whisky, woda?

 

Dell La Rosa: Nie, dziękuję...

 

Don Camillo: Wiem, że nie jesteś zachwycony tym, że nie uwzględniłem Cię w karcie walk na pierwszą tygodniówkę spod szyldu Attitude Wrestling Federation. Wiedz jednak, że co się odwlecze to nie uciecze.

 

Dell La Rosa: To znaczy?

 

Don Camillo: To znaczy, że za tydzień zawalczysz w walce wieczoru i dostaniesz szansę, by na Dniu Sądu stoczyć pojedynek o AWF Heavyweight Championship! Jednakże... musisz uważasz w następną sobotę. Twoim rywalem będzie Tala Volkov.

 

Dell La Rosa: Ten szaleniec?!

 

Don Camillo: Szukałem zawodnika, który warunkami jest podobny do niego. Do tego masz całkiem niezły moveset. Powiem Ci szczerze... Twoim zadaniem nie jest wygrana. Masz osłabić jak najbardziej Volkova, bo jest on nieobliczalny i może zrobić absolutnie wszystko.

 

Dell La Rosa: Dlaczego nie zamknięty zostanie w psychiatryku?!

 

Don Camillo: Bo i tak stamtąd ucieknie? Powodzenia życzę. Będzie Ci potrzebne...

 

Rosa zdenerwowany opuścił biuro...

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Wracamy na arenę i słyszymy

. Na stage'u pojawia się Tom Sheppard w kanadyjskich barwach. Ignoruje on buczenie publiczności i pewnym krokiem wchodzi na ring, gdzie oczekuje na swojego przeciwnika. A jest nim wychodzący przy dźwiękach
NML, który jest witany dużym cheerem!

 

 

#3 Normal Match

Tom Sheppard vs NML

Opis walki: Tom podchodzi do rywala i od razu mówi mu prosto w twarz "I'm better than You". NML się uśmiechnął tylko i obydwaj ustawili się do klinczu. Zwycięsko ze zwarcia wychodzi Tom, który zapina boczny Headlock. NML jednak szybko go odpycha na liny, dzięki czemu pozbywa się z uchwytu. Polak robi unik przed ciosem rywala i wyprowadza serię prawych, po czym odbija się od lin, by wyprowadzić Clothesline! NML ponownie odbija się od lin, ale Tom przechodzi nad nim, a następnie... zaskakuje go Big Bootem! Pin... ale tylko one count. Canadian Bad Ass podnosi rywala, by przerzucić do narożnika i ruszyć z szarżą... lecz NML kontruje kopnięciem! Do tego wynosi go na Gorilla Press Slam i wyrzuca po za ring!!! Tom rusza za oponentem i Irish Whipem ciska prosto w metalowe schodki! Ale to nie wszystko, co przyszykował Kanadyjczyk dla rywala. Wraca na ring i czeka aż przeciwnik będzie także próbował to zrobić. W końcu... Tom popisuje się świetnym Suicide Divem! Publiczność chantuje "This is Awesome!", a Sheppard wrzuca NML'a na ring, po czym sam wspina się na górną linę! Tom szykuje się do Diving Elbow Drop... ale NML w porę robi unik! Polak podnosi się, po czym wyrzuca do góry rywala i traktuje Uppercutem!!! Pin 1... 2... Kickout!!! Obydwaj wstają i zaczyna się walka cios za cios. Tom wyprowadza Punch, a NML odpowiada Chopem w klatkę piersiową. I tak na zmianę. W końcu... NML chwyta Toma za gardło! Kanadyjczyk w locie jednak kontruje Chokeslam, a sam wyprowadza ogłuszający High Kick! Do tego mamy Shepparder!!! Pin 1... 2... Kickout!!! NML się nie daje! Sheppard szykuje się do Twist of Fate... lecz w porę zostaje odepchnięty! Do tego zostaje potraktowany Gut Kickiem... i mamy Powerbomb od NML'a! Pin 1... 2... Kickout! Publika mocno dopinguje Polaka. Ten jest już jednak trochę zmęczony. Obydwaj się podnoszą... i NML robi unik przed ciosem, by następnie wykonać Snap Powerslam!!! Czy to będzie koniec?! Polak... wykonuje Win Shot! Do tego zapina Carry Clutch!!! Tom walczy z bólem... ale jednak odklepuje!

 

Zwycięzca przez przypięcie: NML

 

 

NML zadowolony opuszcza ring i po drodze na zaplecze przybija piątki z fanami. Tom dochodząc do siebie wygląda jakby nie dowierzał temu, co wydarzyło się przed chwilą.

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

Jesteśmy w strefie wywiadów. Reporter ma gościa w postaci Jamesa Stewarta.

 

Reporter: Witajcie tuż przed pierwszą, historyczną walką wieczoru gali Gorączki Sobotniej Nocy! Ze mną jest James Stewart, który już za kilkadziesiąt minut może stać się pierwszym pretendentem do AWF Heavyweight Championship. Oczywiście jeśli pokona...

 

James Stewart: Muszę Cię poprawić... nie jeśli pokonam Ghosta, tylko gdy pokonam Ghosta. Chyba zarówno ty jak i wszyscy na arenie oraz przed telewizorami nie mają wątpliwości, że James Stewart na pierwszej gali specjalnej Dniu Sądu za cztery tygodnie zostanie AWF Heavyweight Championem. Ty to wiesz, ja to wiem, wszyscy oglądający galę to wiedzą i Ghost to wie. Wybrał on złego człowieka na swojego przeciwnika. Po walce opuści ten budynek jedną z dwóch opcji: albo w karetce, albo w karawanie! It's time... to show!!!

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

 

 

 

____________________________________________________________________________________________

 

 

 

 

Wracamy na arenę i słyszymy dźwięk silnika motocykla. Po chwili wyjeżdża na nim na stage James Stewart, by później okrążyć ring i zaparkować przy schodkach. James wchodzi na ring i oczekuje na swojego rywala. W końcu... słyszymy muzykę Ghosta! Pojawia się on w kominiarce i pewnym krokiem wchodzi na ring. Staje twarzą w twarz naprzeciw Jamesowi... ale sędzia ich odpycha od siebie. Chce on już dać znak na gong... ale ponownie słyszymy "Let's get it started", a na stage'u z mikrofonem pojawia się Chairman AWF - Don Camillo!

 

Don Camillo: Poczekajcie moment... James, mówiłeś na początku gali, że walka wieczoru pierwszej Gorączki Sobotniej Nocy nie może być byle jaka... wpadłem na pomysł, by była ona jeszcze ciekawsza i jeszcze bardziej wyjątkowa... od teraz gimmick tego pojedynku to Last Man Standing Match! Zwycięzcą będzie ten który jako ostatni będzie na nogach! Żadnych dyskwalifikacji i wyliczeń po za ringowych! Wszystko dozwolone! Powodzenia Panowie!

 

 

 

Main Event

Last Man Standing for Contender to AWF Heavyweight Championship

Ghost vs James Stewart

Opis walki: Mamy gong i od razu rozpoczyna się brawl między obydwoma zawodnikami! Ghost wykorzystuje swoją przewagę w masie i Takedownem powala przeciwnika, by następnie zacząć zasypywać serią Punchów! James zaczął blokować ciosy i odpowiedział nieczystym zagraniem, wsadzając palec w oczy rywala! Ghost natychmiast zostawił Stewarta i wstał trzymając się za oczy, a James odbija się od lin i wyprowadza mocny Lariat! Pin... ale tylko one count! Ghost wstaje i ucieka do narożnika, a Stewart rusza na niego z szarżą... lecz nie trafia z Corner Forearm Smashem! Ghost za to wykonuje natychmiast German Suplex! James po akcji ucieka z ringu, ale rywal rusza za nim... i ciska go prosto w barierkę oddzielających ich od publiczności! Ghost nie ma dość i chwyta przeciwnika... po czym ciska go prosto w krawędź ringu. Następnie częstuje go Punchem i Headbuttem. Mad Man zagląda pod ring... i wyciąga Kendo Stick! Szykuje się do ciosu, ale James w porę zrobił unik! Do tego wyprowadza Gut Kick, przechwytuje kij... i za pomocą kija wykonuje Mic Check po za ringiem!!! Każe sędziemu zacząć wyliczać rywala. Ten po raz pierwszy w tej walce decyduje się na to. 1.... 2... 3... 4... 5... 6... przeciwnik podnosi się! Zdenerwowany James chwyta go i ciska głową w górną część metalowych schodów. Stewart zostawia rywala i wyjmuje spod ringu stół! Wnosi go na ring i ustawia przy narożniku! Wraca po przeciwnika i wrzuca go na legalne pole bitwy, po czym sam za nim idzie. Stewart rusza z Spearem... ale Ghost robi unik i to James niszczy stół!!! To chyba koniec. Ghost opiera się o narożnik i obserwuje jak sędzia wylicza jego rywala. 1... 2... 3... 4... 5... 6... 7... 8... 9... James podnosi się za pomocą lin!!! Ghost nie może w to uwierzyć i natychmiast wynosi go na barki! James jednak kontruje RIP... i wykonuje Rock N Roll Bottom!!! Stewart siada i uśmiecha się, po czym zaczyna odliczać wraz z sędzią. 1... 2... 3... 4... 5... 6... 7... 8... Ghost jest już przy linach, 9... Ghost wstaje!!! Ghost wstaje za pomocą lin! Wściekły James rusza z szarżą, ale Back Body Dropem zostaje wyrzucony po za ring! Ghost wspina się na górną linę! Spogląda na podnoszące się Jamesa... i powala go znakomitym Shooting Star Pressem!!! Publiczność zaczyna chantować "This is Awesome!". A sędzia zaczyna wyliczać obydwóch zawodników, bo się nie podnoszą! 1... 2... 3... 4... 5... 6... zaczyna wstawać Ghost za pomocą apronu! 7... 8... 9... Stewart wstaje za pomocą barierki! Ghost... natychmiast wbija się w niego Spearem, niszcząc przy tym barierkę!!! Duży cheer z trybun, a Ghost podnosi się i wraca na ring skąd obserwuje jak sędzia wylicza Jamesa. 1... 2... 3... 4... 5... 6... Stewart jest już na kolanach i kieruje się w stronę ringu 7... 8... 9... James wraca w ostatniej chwili na ring!!! Ghost natychmiast wynosi go na Powerbomb... ale ten w powietrzu kontruje serią Punchów w głowę i zeskakuje... po czym wykonuje NBK!!! Stewart podnosi się i każe sędziemu wyliczać rywala. Ten to robi. 1... 2... 3... 4... 5... 6... 7... James już widzi, że przeciwnik chce się podnieść, więc opuszcza ring... i wyjmuje spod niego kolejny stół! Ale to nie wszystko! Ma ze sobą też benzynę i palnik! Ghost podnosi się powoli przy narożniku, a James rozkłada stół... i zapala go!!! Po chwili rusza z szarżą na Ghosta, lecz ten robi unik i to James trafia barkiem w metalową rurę od narożnika! Ghost spogląda na palący się stół... i po chwili wrzuca Stewarta na corner!!! Szykuje się Superplex! Ghost wspina się na trzecią linę, ale James zaczyna kontrować Punchami w korpus! Stewart... Rock N Roll Bottom z narożnika prosto w palący się stół!!!!! Publiczność krzyczy "Holy Shit!", a sędzia złapał się za głowę! Zaczyna wyliczać obydwóch zawodników. 1... 2... 3... 4... 5... 6... 7... 8... James się podnosi za pomocą lin!!! 9... 10!!!

 

Zwycięzca i pretendent do AWF Heavyweight Championship: James Stewart

 

 

James wykopał z ringu Ghosta, a tym zajęli się natychmiast sanitariusze. Publiczność buczy na Stewarta, ale ten się tym nie przejmuje, tylko wchodzi na narożnik skąd celebruje zwycięstwo. Nie zauważa jednak... że na ring wybiega NML!!! James się odwraca... a Polak chwyta go za gardło i wykonuje Chokeslam!!! NML nie ma dość, bo przechodzi jeszcze do zapięcia Carry Clutch!!! Publiczność cheeruje, a James reaguje klepiąc, ale NML nie przerywa akcji. W końcu The Unusual One lituje się nad rywalem. Wznosi triumfalnie rękę ku górze i wydaje się, że opuści ring... ale będąc już między linami wraca do przeciwnika i wykonuje jeszcze Win Shot!!! Po raz kolejny dzisiejszego wieczoru brzmi muzyka NML'a i ten triumfalnie opuszcza ring, a następnie sprawdza co z Ghostem, który jest już na noszach. Ghost podnosi do góry kciuk uspokajając publiczność, a ta reaguje dużym cheerem. NML odprowadza Ghosta i sanitariuszy na zaplecze.

 

Tą sceną kończymy pierwszą Gorączkę Sobotniej Nocy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 240
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline

Tempo dodania gali na początek robi apetyt :D Ale teraz kilka uwag:

* Reklamy są zbędne - jedynie zajmują miejsce i trzeba je przewijać :P

* Wydaje mi się, że było mało walk i segmentów, a całość jest dosyć krótka, ale to początek, więc jak sam powiedziałeś - wszystko się rozkręci :)

* Nie ogarnąłem kompletnie main eventu. Walka bez dyskwalifikacji i wyliczeń poza ringowych, a tych mieliśmy tutaj całkiem sporo. Poza tym nie jestem fanem walk, w których każdy zawodnik wykonuje po 5 finisherów i dalej nie potrafi zakończyć walki. Jak na zwykłą tygodniówkę, to obie postacie zostały ukazane jako niezniszczalne (lub z drugiej strony - posiadające beznadziejne akcje kończące). Chodzi mi o to, że jeśli na tygodniówce ludzie się podnoszą po 5 finisherach, to do PPV się po prostu wystrzelasz z pomysłów. I tyle ;)

* K-Pel i PepsiBosman to tak absurdalne gimmicki, że aż nie wiem jak to opisać :P

* Mimo wszystko ciężko mi było się przestawić na to, że Stewarta, Volkova i SHepparda już nie tworzy Szpicu, tylko Ty ;) Czuje się różnicę, póki co na nieco gorsze, ale to kwestia wprawy ;) Ogólnie, to jest nadzieja, chociaż walka #1 była mega bez historii i nawet bez celu, więc źle to wróży dla dwóch panów :P

* Co do mojej postaci - z face'a na starcie stał się heelem na końcu :P Zabawne jest to, że publika podarowała heat zawodnikowi, który w czasie walki zaledwie jeden raz zagrał nieczysto :) Na końcu gali ukazał się chyba jeden z głównych face'ów w federacji :)

Podsumowanie gali:

"- Dupy nie urywa...

- Cierpliwości." ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 523
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline

#PepsiBosman !!! Pierwsze zwycięstwo na moim koncie :D

 

Fajnie ze postawiles na realizm, zrobiles z tego mała federacyjke co jest dość logiczne. Walki stały na dobrym poziomie, zwłaszcza Main Event który był dość długi. Pewnie feudy będą się robić coraz ciekawsze z każdym kolejnym tygodniem. Widać że obrałeś już postaci które będziesz pushował, zgłosiło się dość sporo osób więc może wprowadzić pas dla midcarderów. Na razie jest dobrze ale licze na postęp a każdym kolejnym odcinkiem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  396
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.05.2014
  • Status:  Offline

Wow, nie spodziewałem się gali tak szybko.

 

Pomysł z Fatal 4-Way inplus, 4 zawodników dostanie szansę na pas, a i w typerze będzie trudniej trafić. :D

 

Ale Strasburgera to Ty szanuj! K-Pel z tym tekstem będzie rozbrajał. :D

 

Gala całościowa krótka, ale wiadomo to początek, nie ma co oczekiwać fajerwerków, te zapewne dopiero nadejdą.

 

Nie widziałem poprzednich tego typów fedek i nie wiem jak tam prowadzono ludzi, ale Tala Volkov ma świetny dla mnie gimmick i czekam, na rozwój jego postaci. I oczywiście na mój debiut. :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.04.2014
  • Status:  Offline

ale wiem, że James Stewart to jedynie nieudany syn The Rocka i The Undertakera... swoją drogą czyżby byli gejami? Mniejsza z tym. Natomiast Ghost powinien być złapany przez Pogromców Duchów i siedzieć w tym odkurzaczu...

 

Mistrzostwo świata.K-Pel to pisał?

 

Segment otwierający GSN czyli poznajemy main event gali czyli poznajemy charakterek Stewarta czyli on otrzymuje Speara czyli Ghost ma teoretyczną przewage w main evencie

 

Niezła pierwsza walka ale na razie nic z niej nie wywnioskuje

 

Volkov zapowiada się ciekawie(Fajny pomysł z gimmickiem Doomsday). K-Pel z PB poprawiają mi humor i potem ten pierwszy zostaje zniszczony. Mam nadzieje, że potem to sobie odbije

 

Znamy main event przyszłego GSN i przy okazji wyszedł bardzo fajny segment

 

Trzecia walka która była dłuższa bardziej wyrównana i po prostu lepsza od poprzednich.Ze względu na pochodzenie czułem, że NML swoją pierwszą walkę może wygrać

 

Main eventem jest last man standing? Why not,ale jak wspominał Jakub Stewart i Ghost trochę zbyt bardzo nieśmiertelni jak na tygodniówke(Po dwóch góra trzech finisherach powinien być już koniec.) Sama walka bardzo fajna.Zapowiada się na to, że NML będzie czołowym facem. No i prawidłowo. W końcu jest u siebie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  75
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.12.2014
  • Status:  Offline

Bardzo dobre tempo wydania gali :) Mam nadzieję, że będzie ci się udawało utrzymywać taki czas, a przy tym poziom. Pierwszą walkę wygrał mój wrestler, ale mniejsza. Walka sama w sobie nie była taka zła. Potem promo Volkowa, też OK. Segment K-Pela i PepsiBosmana... Co to było xD? Walka najkrótsza na gali, ale chyba szykuje się nam jakiś feud. Ustalenie walki Dell la Rosy z Volkovem, może być ciekawie :)

NML vs Sheppard, spoko walka. Przejdę do main eventu. Ogólnie walka była fajna, dobre spoty, ale tak jak napisało kilku userów przede mną, trochę terminatorzenia było.

Ogólnie gala na plus, dobre walki, dobre tempo wydania, trzymaj taki poziom :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  441
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.01.2014
  • Status:  Offline

Zaczynasz bardzo mocno, bo od feudu który wydawał się naturalny i który jest 1 z 3 najbardziej oczekiwanych przeze mnie. Mówię oczywiście o K-Pel vs PepsiBosman. Nie wiem czy nie za szybko do niego doszło bo jest w tym duży potencjał. Liczę w przyszłości na jakiś większy konflikt między tą dwójką.

Dobrze dobierasz reklamy, zwłaszcza Victoria’s Secret, która jest dobrym przerywnikiem.

Najważniejsze, że nie ma cenzury w wypowiedziach wrestlerów, przez co są bardziej naturalni jak używają przekleństwa.

Bardzo dobrze budujesz napięcie, zwłaszcza z Volkov'em który powoli zapowiada się na niezłego destroyer'a.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  14
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.12.2014
  • Status:  Offline

Pierwsza gala dodana dosyć szybko. Brakuje na niej sporej ilości zawodników, ale to nic dziwnego, bo wszystkich zawodników jest bardzo dużo, a gala była dosyć krótka. Fajnie, że już na pierwszej gali rozkręcają się feudy. Czekam na następną galę!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline

Czy tylko mi się wydaje czy Volkov zmierza w kierunku Mil Muerstesa z LU? Promo to jedna sprawa, ale po backstage'u trochę mi to przypomina. Skoro jeszcze nie walczył to zawsze można trochę poprawić moveset w kierunku jako takiego destroyera...

 

Rzuca się w oczy że tak szybko autor wydał galę - odbiło się na długości, ale jakościowo jest ok. Oczywiście, to dobrze że jeszcze nie wszystkie karty zostały odkryte - można na spokojnie wszystko przemyśleć. Slowly, but surely, jak to mówią.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  37
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2014
  • Status:  Offline

Gala bardzo dobra. Na początku zaznaczę że nie piszę tylko dlatego że będę czołowym facem, tylko dlatego że tak faktycznie oceniam. Nie mniej jednak mówię oficjalnie dziękuje za push dla gierobaka, a teraz przejdę do rzeczy. Początkowy segment - Camillo i Ghost wyszli w nim na heelów, a Stewart na face`a. Nie spodziewałem się że potem okaże się że będzie na odwrót, ale o tym później, wolę pójść po kolei. Walka 1 fajna, typowa dla tygodniówek. Przemowa Volkova ala Bray Wyatt, później K-Pel i PepsiBosman, mocno komediowy segment, no i dobra walka w której Bosman wygrywa, chociaż sądziłem że K-Pel wygra, teraz z kolei sądzę że będzie on komediantem ala Marella. Popraw mnie w następnych galach jeśli się mylę. Nie wiem z kolei co dla Bosmana, może coś dla niego wymyślisz. Później Camillo boi się Volkova i każe Rosie go osłabić za tydzień. Coś czuję że zrobisz mocny storyline między Camillo i Volkovem. Teraz jaaaaaa. No no no walczę z Sheppardem i wygrywam. Shepparder to finisher był? Kickout po finisherze to nie przelewki, widzę że będę mocną postacią. No i ME, przedtem wywiad Stewarta, nie ma o czym mówić, jest okej. A ME... bardzo mocno rozpisani obaj zawodnicy, a Stewart zwyciężając przeszedł heel turn, próba ataku na Ghosta, a ja ratuję... No i po pierwszej gali kończy się tym że staję się Ceną twojej fedki :razz:

 

Przewiduję już skład 4-Wayu o pas. Znam już dwie walki kwalifikacyjne, jedną wygrał Stewart, druga to Rosa-Volkov i prawdopodobnie ten drugi wygra. Prawdopodobnie będę miał feud z Stewartem, więc prawdopodobnie też dostanę się do pasa. A czwarty zawodnik... no właśnie nie wiem... liczę że zaskoczysz nas pozytywnie :) Nie będę ukrywał że chciałbym swojego zwycięstwa, ale to już twoja decyzja...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 813
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.10.2012
  • Status:  Offline

Gala świetna, choć Volkova lepiej rozpisywał szpicu... ale cóż.

Szkoda, że moja postać przegrała, ale mam nadzieję, że nie zrobisz z niej jobbera.

 

 

Shepparder to finisher był?

 

 

Shepparder (Codebreaker) to signature moves mojej postaci.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  102
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.10.2014
  • Status:  Offline

Taki szybki komentarz. Gala bez fajerwerek, choć tą pierwszą galę można zaliczyć jako takie zapoznanie z terenem. Początkowy brawl zaostrzył trochę mój apetyt, ale ogólnie było ok. Danie już w pierwszym ME Last Man Standing to odważne posunięcie, ale mam nadzieję, że tak zawsze nie będzie. Jeszcze jedno pytanko. Sam piszesz speeche czy userzy piszą? Jeśli ty to gratulacje, bo się wczułeś :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 867
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.03.2008
  • Status:  Offline

K-Pel i PepsiBosman to tak absurdalne gimmicki

Ale uważaj, ja przecież jestem reprezentantem wszystkich nas :D

 

Mistrzostwo świata.K-Pel to pisał?

Ja się w booking i pisanie gali przez gierobaka nie wtrącam.

 

Trochę mi przykro, że przegrałem z grubym CM Punkiem, ale wierzę, że to wyłącznie trudne początki. Jarretta na początku TNA bił nawet gwiazdor country, a potem w ciągu pierwszych 4 lat istnienia fedki łącznie trzymał pas przez jakieś 3 lata. Chyba czujecie aluzję, co nie? :>

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  4 523
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline

PepsiBosman to nie jest absurdalny gimmick, nigdy nie piliście pepsi z kufla ? Ja także reprezentuje wszystkich was, no chyba że ktoś woli Cole :/ Nie jest to także postać komediowa, to poważny gimmick który chce dzięki umiejętnością wygrać główny pas
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline

arkao, prawdziwe hardkory piją pepsi ze słoika jak Aces & Eights :lol:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.


  • Najnowsze posty

    • Jeffrey Nero
      Tak.
    • -Raven-
      Silver i księga snów.
    • Jeffrey Nero
    • Grins
      Dostaliśmy pierwszy face to face Ospreaya i MJF'a bardzo na to czekałem czuć klimat! Chce zobaczyć tą dwójkę w przyszłości razem w ringu i jak będą toczyć rywalizację, mam wrażenie że Ospreay ma duże szanse aby zdobyć pas chociaż ktoś może mu w tym przeszkodzić, czas najwyższy aby się odłączył od Callasa bo chyba chcą z niego zrobić czołowego baby face'a, Maxwell prędzej czy później przejdzie turn on jako face długo nie wytrzyma.  Owen Hart Tournament, kto w tym roku wygra? Jakby nie patrzeć to moi faworyci są tacy MJF, Jack Perry, Cassidy a u babek faworytką jest Kris Statlander    Konfrontacja Stricklanda z Ospreayem, ogólnie chciałbym aby to starcie właśnie odbyło się na All In, ale po tym co się stało w końcówce gali to mam wrażenie że dojdzie właśnie do walki MJF'a z Ospreay'em własnie na All In i ogólnie to większy kaliber na taką galę, tak czy siak na Forbidden Door dostaniemy dojebną walkę.  Ogólnie tak nic szczególnego się nie działo na tym Dynamite, dostaliśmy dwie porządne konfrontacje i to w sumie tyle co jest warte zapamiętania.
    • -Raven-
      Dokładnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...