Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Oscary 2015


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 760
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niewolnictwo, ważna dla amerykanów osoba( polityk, sportowiec itp. najlepiej zamordowany), śmiertelne choroby, wojny taka tematyka przewija się od lat w filmach, które wygrywają oscary. Oczywiście jakieś wyjątki się znajdzie, ale czy nie jesteście znudzeni, że nie ma powiewu świeżości w gronie zwycięzców?

 

Widac ze wiekszosc nie jest. Ja juz dawno mało oglądam filmow z USA, wole ambitniejsze kino europejskie, sprawdzam nagrody niedzwiedzia i złotej palmy.

Co do oscarow to z roku na rok coraz gorzej, moim zdaniem ostatni film jaki byl wart najwazniejszej statuetki z nominowanych to produkcja "To nie jest kraj dla starych ludzi" z 2007.

 

Co do poprawnosci politycznej, to z luboscia amerykance lubia pokazywac czarnych uciskanych, ale filmow jak to kiedys mordowali indian i dyskryminacje tych osob, jest niewiele, taka ciekawostka.

Absence of War Does Not Mean Peace

3669750324873c0356f997.gif

  • Odpowiedzi 35
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Thrawn4

    8

  • PH93

    5

  • -Raven-

    4

  • N!KO

    4

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  10 886
  • Reputacja:   3
  • Dołączył:  12.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

NAJLEPSZY FILM: Jeśli miałbym iść po swoich ocenach, to wygrać powinien Whiplash (9/10). Naturalnie, nie mam on tego Oscarowego "X-factora", jak niektórzy rywale, więc prawdopodobieństwo mojego nr.1 ze statuetką, jest nikłe. Idąc dalej tym tropem, na drugim miejscu stawiam "Grand Budapest" (8/10), który też nie wydaje się nijak faworytem, a największym przegranym, co pisałem wyżej. Martwi mnie, że wygrać może "Boyhood" (7/10) i mam cichą nadzieję, że Birdman (7/10) lub Teoria (7/10) mu to wyrwą na ostatniej prostej. Pozostałej trójki mogłoby tu na dobrą sprawę nie być.

 

NAJLEPSZY REŻYSER: Wyścig pomiędzy Inarritu i Linklaterem. Miller to dla mnie przykry żart, bo chyba jednym z głównym moich problemów z Foxcatcherem, była właśnie reżyseria, niewykorzystująca emocjonalnego potencjału w tym wszystkim. Po Birdmanie, wcale nie jestem taki pewny zwycięstwo Linklatera, ale Akademia pewnie wyróżni 12-lat pracy.

 

NAJLEPSZY AKTOR: Szkoda Carella, bo naprawdę fajnie zagrał, ale sporo w tym też zasługi odpowiedniej charakteryzacji, a na to są inne kategorie - w ogóle to powinien być wśród drugoplanowych. Cooper powinien być zamieniony z Oyelowo, a mielibyśmy niezłą "5". Wyścig rozstrzygnie się pomiędzy Keatonem a Redmaynem, i choć obaj zagrali świetnie, tak tylko przy jednej z tych kreacji kiwałem głową z wielką aprobatą dla roli - Eddie

 

NAJLEPSZY AKTOR 2GOPLANOWY: Norton był świetny, ale to Oscar Simmonsa, i niech już nikt z tym nie kombinuje. Ten gość wzbudzał respekt też u mnie, a nie tylko u swoich podopiecznych. Duvall świetnie, ale on do tego przyzwyczaił, Hawke to efekt motywu Boyhood, a Ruffalo z całą sympatią do niego, jest tu chyba na doczepkę, bo z tą rolą wypadało zrobić więcej.

 

NAJLEPSZA AKTORKA 2GOPLANOWA: Arquette zgarnęła Globa, zgarnie i Oscara. Dla mnie bez szaleństw, ale w tym roku ta kategoria jest dość biedna. Knightley, Stone i Streep do wywalenia.

50608915156a3743c1fa34.jpg


  • Posty:  492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do aktorek drugoplanowych to ta kategoria z reguły jest żałośnie obsadzona więc nie dziw że i w tym roku tak jest.Ja bym zostawił Arquette i Stone(tak, za tą jedną scenę sobie zasłużyła),calą resztę wywalil a na ich miejsce Julianne Moore(Mapy Gwiazd), Rene Russo(Wolny Strzelec) i Jessicę Chastain(A Most Violent Year).

 

Ranking Oscarówek:

1.Birdman

2.Grand Budapest Hotel

3.Whiplash

4.Boyhood

5.Gra Tajemnic

6.Selma

7.Snajper

8.Teoria Wszystkiego

 

Jakbym ja nominował, to cała ostatnia trójka wylatuje, a na ich miejsce Foxcatcher, Zaginiona Dziewczyna i Wolny Strzelec i byłaby zajebista rywalizacja a tak zdarzyły się przeciętniaki.

 

W Głównych kategoriach powinno wyglądać to tak:

 

Scenaiusz adaptowany:Gra Tajemnic albo Whiplash, stawiałbym raczej na Grę, ale dużo lepszym wyborem byłby tu Whiplash

 

Scenariusz oryginalny:walka 3:Boyhood,Hotel i Birdman, ale ale 2 ostatnie są na czele, obojętnie który wygra będzie dobrze, ale Birdman jest chyba ambitniejszy i pójdą w tą stronę.

 

Drugoplanowe role:2 kategorie, tylko 2 wybory, dosyć oczywiste:Simmons i Arquette.O ile Norton może trochę postraszyć Simmonsa, tak Arquette nie ma konkurentek.

 

Panie prowadzące:Wygra Moore, ale będę trzymał kciuki za niespodziankę i wygraną Pike(bez szans).

 

Panowie prowadzący:wyrzucić Coopera, wstawić Oyelowo/Gyllenhaala i jest naprawdę świetna kategoria.Każdy by sobie zasłużył, ale w wyścigu startuje dwóch:Keaton i Redmayne.Mój głos na Keatona.

 

Reżyseria:12 lat pracy nad filmem gwarantuje nagrodę każdemu.Linklater bankowo tutaj wygrywa.

 

Film:Boyhood Vs Birdman, tutaj się wszystko rozstrzygnie.Wolałbym Birdmana, ale to Boyhood tutaj wygra główną nagrodę.


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiecie, ze Al Shorpton chce powołać komisje która ma zbadać dlaczego żaden aktor czarnoskóry nie został nominowany :grin:

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1. Gone Girl 8/10

2. Interstellar 8/10

3. Boyhood 7/10

4. Na skraju jutra 7/10

5. Grand Budapeszt Hotel 7/10

6. Jack Strong 7/10

7. Pod mocnym aniołem 7/10

8. Ewolucja planety małp 7/10

9. Birdman 6/10

10. Whishplash 6/10

 

11. Foxcatcher 6/10

 

 

Jako, że nadrobiłem nieco zaległości o kilka filmów nominowanych do Oscara, to pozwolę sobie przedstawić swój ranking. Wymieszałem ambitne kino z blockbusterami. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że wartość artystyczna „Birdmana” czy „Whisplash” jest większa niż kolejna część filmu o postapokaliptycznym świecie rządzonym przez małpy, czy napierdalanki Toma Cruisa z kosmitami. Każdy film kierowany jest do określonej widowni, każdy ma jakiś cel. Jeden obraz można więc ocenić pod kątem rozrywki jakiej dostarczył, a inny pod kątem uczty dla umysłu. Jeżeli o mnie chodzi to najbardziej lubię, gdy film aplikuje mi jedno i drugie. Stąd zapewne na najwyższych miejscach podium znalazły się „Gone girl” oraz „Interstellar ”.

 

Jeżeli chodzi o „Gone girl”, to po obejrzeniu części filmów nominowanych do Oscara uważam, że spokojnie można byłoby umieścić ekranizację powieści Gillian Flynn w kategorii „najlepszy film”. Obraz z Rosemund Pike to świetna satyra społeczna ukryta pod płaszczykiem klimatycznego kryminału. Rozemunda ma u mnie statuetkę. Lubię Julianne Moore, świetnie zagrała w „Still Alice”, możliwe, że ma lepszy warsztat aktorski niż bohaterka „Zaginionej dziewczyny”, ale - zapewne to kwestia gustu - jej rywalka w oscarowej batalii po prostu bardziej mnie ujęła. Stworzyła nieco przerysowaną, ale bardzo ciekawą i wyrazistą postać. To jedna z takich ról, o których można powiedzieć „Ale dała w tym filmie czadu! Przyćmiła wszystkich!”. Takiej Pike jeszcze nie widziałem, a zagubioną i płaczliwą Moore widziałem już po raz któryś tam z rzędu. Jeżeli miałbym oceniać dorobek filmowy, to Moore wygrywa z Pike w przedbiegach. Ale tutaj jednak oceniamy role w danym filmie.

 

„Interstellar ” porusza kwestie, które fascynowały mnie od dzieciństwa - koniec ludzkości i wyprawa w kosmos w poszukiwaniu nowego „domu”. Oczywiście, widzę wady tego filmu. Bywa banalny, sztampowy, fabularnie - pełen naciąganych zbiegów okoliczności, a naukowcy zapewne mogliby nieźle poznęcać się nad wyobraźnią twórców filmu. Z drugiej strony uważam, że Nolan chcąc poruszyć ważne i arcyciekawe kwestie - zachowując jednocześnie formę filmu dla masowego widza - musiał pójść na pewne hmm ustępstwa. Dlatego obok ważnych pytań mamy efekciarstwo, a obok świetnych dialogów te gorsze, rodem z kina klasy B. Jedni w tym momencie prychają, a ja wprost uwielbiam takie „nieestetyczne” mieszanki. (Może jestem płytki). Oprócz tego dostajemy dobrego jak zwykle Matthewa McConaughey’a, niezłą Mackenzie Foy (gra córkę głównego hero) i bardzo dobrą ścieżkę dźwiękową.

 

Jeżeli chodzi o oscarowych pretendentów, to nie widziałem wszystkich filmów. Do nadrobienia pozostają: „Selma” (chociaż prawdę mówiąc niespecjalnie mnie ciągnie do tej produkcji) oraz „Snajper” (to akurat koniecznie muszę zobaczyć!). Z pozostałych najbardziej ujął mnie „Boyhood”. Nudnawy? Ja lubię czasami nudnawe filmy. Obraz mnie poruszył, zmusił do refleksji, porównywałem życie bohaterów do własnego doszukując się pewnych analogii. Zadziwiające jak ludzie z wiekiem dokonują podobnych odkryć i mierzą się praktycznie z tymi samymi problemami. Zadziwiające i na swój sposób przerażające. Oscara pewnie zgarnie „Birdman”. Motyw superbohatera to ważna część amerykańskiej kultury i ten film jest w ogóle taki hmmm „amerykański”. Pewnie jury spodoba się ta rozprawa z kwestiami chłamu i prawdziwej sztuki w broadwayowskim klimacie. No i jest mocny powrót ikony kina „dla ludu” (lubiany przeze mnie Keaton) w ambitnej roli życia. Chyba wszystkie normy na Oscara są spełnione.

 

Niektórzy przedstawiali swoje rankingi gniotów. Cóż…Zacząłem oglądać nowych Transformerów, ale po iluś tam minutach mnie zmogło i stwierdziłem, że za stary jestem na katowanie się takim gównem. Herkulesa z The Rockiem odpuściłem sobie już po obejrzeniu trailera, a Draculę po samym plakacie (kurwa, Batman!) i niczym nie zmąconym przekonaniu, że obejrzę coś w stylu „Ja, Frankenstein”. Turtlesów liznąłem kątem oka, bo córka po kilka razy obejrzała. Film dobry dla sześciolatków, ale nie dla starych koni, którzy pamiętająca klimatyczny film o Żółwiach Nina sprzed ćwierć wieku (też żadna rewelacja, ale tamten film miał przynajmniej jakieś minimalne „to coś”). Generalnie odpuściłem sobie oglądanie gniotów zatem wybaczcie, że swojego top 10 w tej kategorii tutaj nie umieszczę.

14453752125651e0a536c69.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Trick Williams jest nowym mistrzem United States. Williams pokonał Sami Zayna na WrestleMania 42 w niedzielę, zdobywając swój pierwszy tytuł w głównym rosterze WWE. Williams wystąpił jako face w tej walce, z Zaynem grającym heela i atakującym Lil Yachty'ego, który przyszedł z nim do ringu. Pod koniec Zayn szykował się do helluva kicka, ale Trick skontrował Trick knee, przypiął Zayna i zgarnął pas. Po walce wzruszony Trick świętował z rodzicami przy ringu, a potem z Yachtym w środku ringu.
    • Grok
      Otwierająca walka drugiej nocy WWE WrestleMania 42 była prawdziwym show dla Oba Femi. Umacniając jego pozycję jako jednej z czołowych gwiazd WWE na teraz i w przyszłości, Femi zadebiutował na WrestleManii w niedzielę wieczorem, pokonując Brocka Lesnara. To był klasyczny moment passing the torch, z Lesnarem zostawiającym rękawice i buty w ringu po walce, praktycznie ogłaszając emeryturę. Komentatorzy wychwalali starcie Femi vs. Lesnar jako jeden z najbardziej wyczekiwanych meczów w historii W
    • Grok
      WrestleMania 42 mogła być końcem kariery Brocka Lesnara w ringu. Były mistrz WWE przegrał w niedzielę z Obą Femim w mniej niż pięć minut, padając ofiarą jego pop-up powerbombu. Po wyjściu Femiego emocjonalny Lesnar wstał, zdjął rękawice, a potem buty. Heyman wszedł do ringu, gdzie obaj się uściskali. Po kilku pozach Lesnar opuścił ring i udał się na zaplecze z Heymanem – wszystko to mocno sugeruje koniec jego kariery. Femi od początku narzucił tempo, dominując Lesnara. Bestia na krótko przej
    • GGGGG9707
      Na szybko Mi tam Femi vs Lesnar się podobało, grunt że nie było festiwalu finisherów jak to zwykle z Lesnarem.  Ladder Match bardzo dobry Trick Zayn porażka, kiepsko się to oglądało  Dom Demon bardzo dobra walka  Dziwię się że to napiszę ale Cargill Ripley walka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Pierwszy dzień WM mi się podobał ale drugi jest jeszcze dużo dużo lepszy. Zobaczymy co w ME, każdy wynik będzie dobry. Danhausen jak najbardziej na plus. Świetny jest
    • IIL
      Ale stęskniłem się za 4 minutowym trailerem documentary Hulka Hogana  Ucięcie wejściówki Ruseva i innych na rzecz reklam to kolejny poziom odklejenia. Brock i Femi zawiodło moje oczekiwania ringowo, ale zrobiło robotę. Femi będzie już zawsze pogromcą Lesnara. Emerytura Brocka to niezły szok. Zapowiadało się, że poczekają z tym do SummerSlam. Dosyć mocny Wrestlemania moment na otwarcie gali. Te ciągłe reklamy, często zdarzające się glitche, itd rozmieniają cały produkt na drobne. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...