Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Psychozolia...


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  178
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.10.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ciemność. Ciężke krople uderzały o dach samochodu, ich głuchy dźwięk rozrywał cisze, niczym sęp rozrywający ciało swym ostrym dziobem. Pojazd stał gdzieś na poboczu, we mgle. Światła miał zgaszone.

Osoba w samochodzie głośno odetchnęła, zamykając oczy i odchylajac głowę do tyłu. Chwilę później cień snu wlał się w umysł, wypełniajac go jak woda szklankę, przybierając jej kształt.....

 

We śnie Bubba był ponownie otoczony ciemnością, jakby zawieszony w przestrzeni. Rozejrzał się. Spojrzał pod nogi i ujrzał białą linię, ciągnącą się tuż za jego spojrzeniem, hen daleko poza horyzont. Stanął na niej. Poczuł pęd powietrza po bokach. Biała linia stała się jedynym mostem, z którego mógł w każdej chwili spaść. Zrobił pierwszy krok. W tym momencie gdzieś w oddali.. a może to nie była dal, może to było bliżej niż mu się wydawało.. pojawiły się twarze jego przeciwników, z którymi walczył lata temu. Zrobił drugi krok. Rozległ się głuchy odgłos, jakby ktoś zastukał w szybę. Zrobił trzeci krok. Przed oczami rozbłysły światła, na chwilę oślepiając go. Niebezpiecznie zbliżył się do krawędzi, jedynie dzięki balansowaniu nie spadł. Kolejny krok, kolejna wizja. Ogromny znak stop pojawił się przed jego oczami. Zdawało mu się, że kroczy wraz z nim.

Wydawało mu się, że trwa to wieczność, powoli przyzwyczaił się do wizji, które widział. W końcu doszedł do końca, znak STOP nie chciał go puścić dalej. Zamachnął się i uderzył w niego pięścią. Gdzieś w umyśle usłyszał diaboliczny śmiech Psycho One. Zamachnął się jeszcze raz. I jeszcze raz. Wyobraził sobie, że ten znak STOP jest Psycho. Jego postać zmaterializowała się przed Bubbą, który uderzył jeszcze raz. Obraz Psycho pękł na kawałeczki, które rozprysneły się na wszystkie strony, niektóre wbijając się w ciało Bubbowskiego. Usłyszał kolejne uderzenie, jakby ktoś walił w szybę. Kolejne błyski światła. I kolejne. I kolejne. Cały poraniony, spojrzał w dół. Zobaczył jakiś wir. Spojrzał na białą linię, spojrzał w wir. Skoczył..

 

 

Otworzył oczy, nadal słysząc stukanie w szybę, będąc oślepiany światłem. Mając wciąż w głowie obraz Psycho, Bubba otworzył szybę, i szybko złapał za szyję postać stojącą na zewnątrz. Przyciągnął ją ku sobie, ujrzał policyjny mundur, czapkę i przerażone oczy policjanta. Puścił go czym prędzej.

 

Bubba - Przepraszam. Myślałem, że to ktoś inny..

 

Policjant - [wpatrując się w Bubbę] Big Bubbowski? Czy mogę prosić o autograf?

 

Bubba - [z niedowierzaniem] Autograf? Nie aresztuje mnie pan? Nie da mandatu? Upomnienia? Nie opie*doli?

 

Policjant - Oczywiście,że nie! Cały komisariat pana wspiera i dopinguje! Wiemy,że pokona pan Psycho One. Trzeba mu ... [naśladując Bubbe] skopać tyłek! [podał mu czysty mandat i długopis]

 

Bubba - A tak. Skopać tyłek. [podpisał się i oddał papierek z pisakiem] Ale kto?

 

Policjant - No pan, Big Bubbowski!

 

Bubba - To ja?

 

Policjant - A nie? [z powątpiewaniem spojrzał na autograf na karteczce]

 

Bubba - To tylko iluzja.

 

Zakręcił szybę i ruszył przed siebie, zostawiając zaskoczonego policjanta w tyle, wpatrzonego w niknące czerwone światła Forda Mustanga...

 

 

 

 

---------------------------------------------------=======--------------=========-----

 

Hala Ludowa. Bliżej nieokreślona data.

 

Znajdujemy się backstage, przy drzwiach do szatni Bubbowskiego (o czym świadczy tabliczka wywieszona na nich). Stał przed nimi Leon Żebro, chcąc przeprowadzić wywiad z World Champem EWF. Zapukał. Nic. Zapukał drugi raz. Drzwi otworzyły się z hukiem. Ujrzeliśmy kilka pustych puszek po piwie, zdjęcia z EWF, repliki pasów mistrzowskich. A przed tym obrazem stał Bubbowski, ubrany standardowo - czarne martensy, spodnie moro za kolana, czarna koszulka z napisem 'Vendetta' i czapka z daszkiem, nałożona tył naprzód.

 

Bubba - Co jest, suczo?

 

Leon Żebro - Leon Żebro, chciałbym prze..... [został przerwany]

 

Bubba - Nie wiem gdzie jest jakiś Leon Żebro, a to napewno nie jest jego szatnia, suczo. Czas pożegnać się z przeszłością. [cheer]

 

Rzucił zapaloną zapałkę za siebie, i odszedł, zostawiajac płonącą szatnię i przerażonego Leona wołającego strażaków.

 

.............................................................................

 

 

Środek Hali Ludowej. Stolik komentatorski.

 

Stanisław Czółkowski - Witam państwa w Akademi Wychowania Fizycznego! Przed nami kolejna eskcytująca noc!

 

Marek Mazur - Akademi Wychowania Fizycznego?

 

Stanisław Czółkowski - Nasz skrót - AWF, właśnie do rozszyfrowałem, zajęło mi to wiele nieprzespanych nocy, ale się udało!

 

Marek Mazur - Aaaacha. Witamy Państwa w AWF. Dzisiaj wspaniała noc ,Pay Per View z klatką w tle. Wiele gróźby zostało wykonanych, wiele obietnic złożonych! Dzisiaj zobaczymy, czy któreś zostaną spełnione!

 

Stanisław Czółkowski - A wszystko to w Akademi Wychowania Fizycznego!

 

Marek Mazur - Aaaaacha. Przed chwilą byliśmy również świadkami pożaru, to Bubba rzucił zapałkę na swoją przeszłość. Z tego, co nam powiedziano, pożart został ugaszony, nie ma powodów do niepokoju.

 

Stanisław Czółkowski - To było bardzo nieodpowiedzialne i nieprofesjonalne, ze strony tego grubaska.

 

Marek Mazur - Big Bubbowski, bo o nim mowa, zmierzy się dzisiaj w Hell in a Cell Cage Match z Psycho One. Nie trzeba mówić,że Ci dwaj mają za sobą nie tylko bogatą karierę, ale również i swoje zatargi. Dzisiaj wszystko się rozstrzygnie, a wszystko o European Title.

 

Stanisław Czółkowski - Wierze, że Psycho spuści trochę krwi z tego grubaska.

 

 

Pierwsze uderzenie 'Vendetty', grupy Illusion.

 

Stanisław Czółkowski - Oto i ofiara.

 

Na rampie, wśród dymu i fajerwerków, pojawił się Big Bubbowski, ubrany tak jak wcześniej. Był bardzo skupiony, bez przybijania piątek, wskoczył na ring, gdzie podano mu mikrofon. Starał się coś powiedzieć, ale został zagłuszony oklaskami i skandowaniem jego imienia. Wśród publiczności pojawiło się wiele transparentów, w tym 'Bubba, Bubba, naszym mistrzem jest!', 'Skopas w tyłkas!', 'Kopanie tyłków od 2001', 'BB test QL' itp. Wszedł na jeden z narożników i nakazał gestem, aby trochę się ściszyli, bo chce coś powiedzieć. Po chwili wszyscy względnie umilkli.

 

Bubba - Wielu z Was... [cheer] oglądało mnie jeszcze w EWF [cheer]. I nigdy nie sądziłem, że zajdę tam tak daleko [cheer]. Śniłem dzisiaj.. [cheer] że kroczę po linii. Wyznaczonej linii, z której nie mogę zejść, bo spadnę i stracę wszystko. Ale wiecie, co zrobiłem, kiedy doszedłem na sam koniec? [cheer] Skoczyłem. Skoczyłem w wir, i nie bałem się. Uświadomiłem sobie jedno. Nie można iść z góry wyznaczoną linią. Czasami trzeba robić coś, co nigdy nie było ustalone. Robić rzeczy nieoczekiwane. A co było taką rzeczą nieoczekiwaną? E....W....F.. [cheer] World... Champion [cheer]. Świetne czasy. I wszystko muszę zawdzięczyć Game'owi. Gdyby nie jego upór do zniszczenia mnie, to pewnie nigdy bym nie miał motywacji do walki. I dochodzę do wniosku, że każdy wielki człowiek, który doszedł do tego, zrobił to motywowany kimś, kto w niego nie wierzył i każdego dnia starał się gnoić. Taka siła napędowa. Był nim Kraven, był Hangman, był Game, była Esmeralda, był Rottweiler, był i jest... Psycho One.. [buczenie].

 

Zszedł z narożnika i udał się na środek ringu. Podciągnął spodnie, na co publiczność zareagowała cheerem.

 

Bubba - Z Psycho One miałem do czynienia wiele razy. Wiele razy obrażaliśmy się nawzajem, wiele razy atakowaliśmy się. Mój szacunek rósł do niego. P1 powiedziałby, że na ringu nie liczy się szacunek. Pewnie i tak. Ale gdybym Cię nie szanował, Psycho, to bym Twoją mordą najpierw wyklepał wszystie gwoździe, a później wyszlifował podłogę w całej hali, uprzednio wyrywając Tobie uszy obcęgami [cheer]. Taki poziom brutalności zostawię dla kogoś, dla kogo takiego szacunku nie mam. Ale mniejsza z tym. Biauy Psychozolu (kiedyś, gdzieś, na księdze EWF tak Cię nazwałem, jeśli pamiętasz), mój przyjacielu drogi, kroczący po złej stronie. Na szali jest Twój European Title. To bardzo miłe ze strony szefostwa, że na szali postawili Twój tytuł. I bardzo miłe z ich strony, że..... [spojrzał się na górę]. Widzicie to ? [cheer] Setki kilogramów stali wiszącej nad ringiem. Setki kilo niepozornej stali, która utonie w pocie i krwi swych gladiatorów. Piekło w Celi. Czujesz, Psycho, ten ogień, który już teraz trawi duszę? Rozpala od środka, pochłania myśli, uczucia, ból, ogarnia szaleństwem? To ta klatka tak działa. Zamknięci w czterech ścianach, zdani na łaskę losu-kpiarza, walcząc na śmierć i życie, wydrapując sobie oczy, stoczymy epicką bitwę, a kiedy kurz opadnie, jeden z nas będzie na tyle przytomny, żeby wznieść do góry rękę z European Title, otrzeć z twarzy krew, stanąć na chwiejnych nogach i wsłuchać się w wiwatującą publiczność! [cheer] Bo oto nastała nowa era kopania tyłków! Nowa era 'jak Cię nie lubię, tak Ci jebnę' [cheer]! Kurwać, nie masz szans, suczo, ale powodzenia!

 

Rzucił mikrofon i odprowadzany oklaskami udał się do... nie, nie do szatni. Gdziekolwiek indziej.

 

 

 

=+=+=+=+=+=+=+=+= kOnIeC =+=+=+=+=+=+=+=+=

Wszystkie polskie znaki zastrzeżone.

 

Gruby tucznik VS Biauy Psychozol

 

Be there, sucze.

HardCore I.C.O.N.

877480213449ffc22ab4dc.jpg

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vaclav

    1

  • mu

    1

  • Big Bubbowski

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  786
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.09.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Bubba - Co jest, suczo?

 

Leon Żebro - Leon Żebro, chciałbym prze..... [został przerwany]

 

Bubba - Nie wiem gdzie jest jakiś Leon Żebro, a to napewno nie jest jego szatnia, suczo. Czas pożegnać się z przeszłością. [cheer]

 

nice one , b-luv . :D :lol:

 

Gruby tucznik VS Biauy Psychozol

 

Be there, sucze.

 

dobrze , że są ludzie , którzy potrafią sie w to bawić . :) pionz , bubba .

czasami spotykasz na swojej drodze osobe , której nie należy wkurwiać . to ja .

291222956444952483a993.jpg


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Klimatyczne to jest. Palenie przeszłości :evil:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...