Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.09.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

(Znajdujemy się w zapełnionej po brzegi hali AWF [ na co wskazują transparenty fanów, m.in. ‘Olsztyn wita EWF!’, ‘Pałą go, pałą go i w łeb, tak AWF zarabia na chleb!’ – żeby to przeczytać potrzebne było maksymalne zbliżenie, za chwilę widzimy jednak osobę, która już bez tego transparentu w towarzystwie ochroniarzy kieruje się ku wyjściu, ‘Kupiłem kefir dla Scythera!’, ‘Scyther, Goździkowa przypomina na ból głowy - Etopiryna’ ] w Olsztynie.. Przyczyna tak licznego przybycia fanów na gale jest zapewne fakt, ze dzień wcześniej, 20 kwietnia, odbył się jubileuszowy – 10 Outbreak właśnie w Olsztynie.. Kamera jeszcze przez chwile ‘objeżdża’ wokoło cała halę, po czym strzelają fajerwerki, po hali rozchodzą się lasery i błyskają flesze.. Kamera przenosi się do stoika komentatorskiego, przy których, jak zawsze, siedzą Marek Mazur i udający wyluzowanego [ na co wskazuje jego postawa siedząco-leząca] Stanisław Czółkowski, przed którym na stoliku stoi zdjęcie z ostatniego Outbreak z Czółkowskim i Psycho na pierwszym planie siedzącymi przy stoliku pełnym blantów, oprawione w ramkę z podpisem ‘Psycho is my brother!’)

 

Mazur: Na show dzień po wielkim Outbreak #10 w Olsztynie zapraszają dzisiaj państwa Marek Mazur i Stanisław Czółkowski..

 

Czółkowski: ...The Czoło, Marku, The Czoło..

 

Mazur: Jak większość z państwa wie na ostatnim Outbreak najważniejszym wydarzeniem było.. (Markowi przerywa Czółkowski)

 

Czółkowski: ..przybycie do stolika komentatorskiego Psycho 1 i użyczenie swojego głosu do komentowania marnej walki jakichś dwóch tragicznych *z ironią* wrestlerów..

 

Mazur: Stasiu, czy mógłbyś choć raz dać mi skończyć?

 

Czółkowski: Czoło..The Czoło..

 

Mazur: Dziękuję.. Otóż na wczorajszym Outbreak ogłoszone zostały wal..(nagle światło się ściemnia, mikrofony komentatorów zostaja wyciszone, pojawia się obraz na titantronie.. widać długi korytarz, wszystko przyspiesza, kamera krząta się po korytarzu, aż staje przy długowłosej osobie siedzącej na podłodze, która opiera się o ścianę z podkulonymi nogami i głowa opuszczona w dół.. Postać ubrana jest w czarne starte i dziurawe dżinsy, czarna koszulkę z napisem Nirvana i wielkie, czarne glany na nogach... słychać szept, który wydaje z siebie postać... kamera przybliża się niebezpiecznie blisko, aby usłyszeć słowa wypowiadane przez osobę..)

 

Postać: *przez zaciśnięte zęby, czuć złość w jego glosie* czemu...czemu...czemu ten cholerny automat do kawy się popsuł? Czemu nie przeprowadziłem tej biednej staruszki przez przejście? Czemu?! Czemu nie ustąpiłem miejsca kobiecie w ciąży?! *wyciera łzy i nos rękawem koszuli flanelowej * Czemu mój czajnik tak długo gotuje wodę? *staje się trochę spokojniejszy* ..czemu... to pytanie ciągle towarzyszy naszej marnej egzystencji.. to wszystko zaczęło się od mojego przyjścia na świat.. po co się rodziłem? Zobaczyłem tylko, ze wszystko, co nas otacza, co jest wokoło jest....chujowe! *robi chwilę przerwy, by ponownie wytrzeć nos* i tak wpizdu na okrągło! *postać wstaje, patrzy na kamerę i podąża w jej stronę.. oczy przysłaniają jej długie włosy.. po chwili zaczyna iść szybciej.. zdejmuje z głowy perukę i okazuje się, ze to Aaron Say, a nie Vaclav, jak wielu mogłoby się domyślać..*

Aaron Say: *wysokim głosem* Wacławie.. czas zejść na ziemie.. spójrz na ludzi, siedzących na widowni.. za każdym razem, kiedy *z ironią* ”przemawiasz”, jeżeli można w ogóle nazwać to cos przemowa.. ja bym powiedział, ze jest to powszechnie znane ‘gadanie do siebie’, ale nic to, właśnie, kiedy *ponownie z ironią* przemawiasz ludzie idą do WC, po kiełbaski, zapiekanki, hot-dogi, popcorn, albo po prostu zasypiają.. wiesz, nikogo nie interesują Twoje wywody na temat istoty życia, miejsca we wszechświecie.. jednym słowem – nudzisz, człowieku, nudzisz! W twojej głowie rodzą się jakieś chore myśli.. o samobójstwie.. zamiast tyle gadać zacznij robić.. bo, jak na razie, dużo mówisz, a mało z tego wykonujesz.. pokaz wszystkim, jakim jesteś hardcore’owcem, jak bardzo pragniesz śmierci, jak jesteś blisko samo wyzwolenia... jestem w tym biznesie od niedawna ..od bardzo niedawna.. a jednak przez ten krotki okres czasu życie nauczyło mnie, ze nie liczy się to, ze wypowiesz miliony słów niskiej wartości.. ważne, żeby powiedzieć ich kilka, ale takich, które będą miały poparcie w czynach.. a ty wypowiadasz jedynie puste słowa, przez co stajesz się mało wiarygodny..

(Say przechodzi obok stolika, z którego bierze wodę mineralną i idzie dalej)

Aaron Say: ..niedawno wspominałeś coś o szacunku.. słowie, mającym ogromne znaczenie w naszym zyciu.. *bierze kilka łyków wody* przecież bez szacunku na świecie panowałby totalny chaos.. tak, to proste.. ale takich ludzi, jak Ty nie można darzyć szacunkiem.. podobnie, jak pewnego Hardcore...(na hali w tle słychać ogromny cheer i chanty ‘Itchy-tude’)..Boya.. rożni nas jedna, ważna kwestia.. nigdy nie upominam się o swoje.. nie idę i nie proszę ‘wyższych’ od siebie o to, by dano mi szansę.. bo, aby ją otrzymać, trzeba najpierw solidnie zapracować.. wy jednak poszliście na łatwiznę.. zbłaźniliście się na oczach szefa.. a jeśli mowa o szacunku.. Vaclavie.. Ty, jako ostatni powinieneś o nim wspominać.. i wypominać innym jego brak.. Wchodząc do biura przełożonego, bossa, masz obowiązek, O-BO-WIĄ-ZEK ładnie się przywitać, podać rękę i usiąść, jeżeli dostaniesz na to zgodę...NA KRZEŚLE! KRZE-ŚLE... przedmiocie, który towarzyszy wszystkim od początku cywilizacji.. Takie cos na czterech nogach najczęściej.. wiesz? To świadczy o braku respektu do szefa, a co za tym idzie całej federacji.. Wiesz co to znaczy? Takich marginesów, jak Ty, nie powinno się tutaj przyjmowac.. a ja pomogę ci stąd odejść..

 

(W tle wciąż słychać głośne chanty ‘Itchy-tude’, Say zaczyna się szyderczo uśmiechać i bierze kolejne łyki wody)

 

Aaron Say: ..no tak.. ja tu się rozgadałem na temat Vaclava, a całkiem zapomniałem o ulubieńcu całej Polski, połowy Europy i jednej czwartej świata... Mystah Osiemdziesiąt Siedem.. skopanie dupy tobie, sprawi mi naprawdę ogromną przyjemność.. Naszą ostatnią randkę zakłócił Wacuś, swoją niezapowiedzianą wizytą.. Ale na nasze szczęście dostaliśmy szansę, aby dokończyć to, co zaczęliśmy wczoraj.. Tym razem nie możesz liczyć na pomoc Wacława, bo on...tez będzie przeciw tobie.. To nie będzie zwykły match.. To będzie wyrównanie rachunków.. W klatce nie znajdziemy się przypadkowo w takim składzie.. Każdy ma coś do udowodnienia.. Barbed Wire w połączeniu z klatką i kilkoma przedmiotami, z którymi pewnie już się zdążyłeś spotkać ma nam w tym pomóc.. Zapewniam cię, Itchy, ze nie skończy się na drobnym starciu naskórka.. nie będzie litości i współczucia..

 

(Publika zamieniła chanty ‘Itchy-tude’ na potężny heel-heat.. Aaron zareagował na to ponownie szyderczym uśmiechem.. Po chwili dociera do końca korytarza.. Wyciąga ze spodni klucz i otwiera stojące przed nim drzwi... Say rzuca gdzieś wspomnianą butelką mineralki, wchodzi do środka pomieszczenia i zapala światło, a naszym oczom ukazuje się nieduży pokój po sufit zapełniony przedmiotami, służącymi wrestlerom w hardcore match’ach: splecione jarzeniówki, krzesła, stoły, łańcuchy, druty kolczaste, drabiny, śmietniki, noże, kije bejzbolowe owinięte drutem kolczastym, i inne.. raj dla hardcore’owca)

 

Aaron Say: ..i Dominus.. ostatni z waszej świętej trójcy.. ty powinieneś kontynuować swoje zainteresowania średniowieczną kulturą zakonników, bo chyba pomyliły ci się klasztory.. tutaj się walczy, a nie odmawia różaniec.. Ty jestes najbardziej nie na miejscu w tej walce.. patrząc na to, jakim jesteś clownem powinieneś dołączyć do walki Abrahama Lincolna i Wielkiego Złego Misia.. Tam zdecydowanie jest twoje miejsce.. w ogóle, widziałeś kiedykolwiek przedmioty stąd na własne oczy?.. czy kiedykolwiek gumowa pałka przylegała do twoich pleców, czy twoje zęby zgrzytały pod wpływem fali uderzeń kastetem? Takie rzeczy widziałeś pewnie jedynie w filmach z udziałem Sylvestra Stallone i Arnolda Schwarzeneggera... A to...to jest życie.. tutaj wszystko dzieje się naprawdę.. Więc póki możesz – wycofaj się.. Teraz... albo nigdy... A jeżeli zdecydujesz się zostać, to proś swoich ziomków mnichów, żeby się za ciebie gorliwie modlili..

 

(Obraz się ściemnia.. )

 

 

Sorry wielkie za spoznienie, ale pisałem Scyther'owi, ze nie bedzie mnie przez cały tydzień.. RP jest jaki jest.. Vaclav lekko mowiac rozpierdolil swoim erpem, wiec moze i troche checi to odebralo.. Czekam na jakies komentarze i wskazowki..

  • Odpowiedzi 5
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Przemk0

    2

  • Itchy

    1

  • Luk

    1

  • Vaclav

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ech nie jest źle Luk. Fajnie mnie parodiowałeś, duży plus. Rozwiń objętościowo swoje rpy i będzie ok. A tam od razu rozpeierdolił... nie przesadzajmy.

  • Posty:  576
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.06.2004
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Vaclav - My NIE przesadzamy. xP

 

Luk - RP przykrotki, ale lekki, przyjemny i całkiem niezły. Całkiem ciekawie nam pojechałes xP

72206429447c1f28e68cff.gif


  • Posty:  5 936
  • Reputacja:   41
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Rozwiń objętościowo swoje rpy i będzie ok

 

Chyba chciałeś napisać.. popraw jakościowo (co oczywiście czasem idzie w parze z wieksza objetoscia), a nie objetosciowo bo co z tego zeby dopisal jeszcze jeden akapit o niczym.. nic by to nie zmienilo w jakosci RP..

5030302694ac1c2a0d14d2.jpg


  • Posty:  234
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.01.2006
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

..no, a w razie czego pamietaj, ze zawsze mozna jebnac kilka obrazkow ;P

 

Sorry Przemk0, czas zaczac zwalczac Twoj krotkoRPingowy lobbing... :)


  • Posty:  5 936
  • Reputacja:   41
  • Dołączył:  04.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

udam że nie zauważylem twojego wpisu :P

5030302694ac1c2a0d14d2.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...