Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Grzeczny chłopiec.


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Widzowie są witani tablicą z zegarem odliczania charakterystyczną dla projekcji filmów z czasów czerni i bieli 5-4-3-2-1…

 

Głos lektora przywodzący na myśl kroniki filmowe będące świadectwem życia za poprzedniego ustroju politycznego: Nowy dzień to zapowiedź nowych porządków! Oto bowiem do swego biura przybył Przewodniczący Związku Wrestlerów Polskich – Vaclav! Na jego twarzy rysuje się troska o losy całego zapaśniczego kolektywu…

 

Kamera pokazuje nam oblicze Mecenasa Extremy. Faktycznie coś rysuje się na jego twarzy – ale z pewnością nie jest to zatroskanie. Przymrużone oczy i przejeżdżanie opuszkami palców po obu skroniach każą przypuszczać zupełnie co innego.

 

Głos lektora : Sprawy najważniejsze, a nawet te małe zaprzątują jego umysł. Jego starania są wymierzone ku ogólnemu dobrobytowi tych, którzy obdarzyli jego osobę kredytem zaufania…

 

Widok na brudne podeszwy glanów. Widok ten został uzyskany dzięki uprzejmości Wroga Ludu, który oparł nogi o kant biurka, samemu wygodnie ulokowawszy się w fotelu. Przymknięte oczy i lekko rozdziawione usta wskazują jednoznacznie na stan uśpienia. Na samym blacie nie brak zgniecionych i powywracanych puszek oraz butelek po Perle.

 

Głos lektora: Ale nawet on jest tylko człowiekiem i żadne potrzeby ludzkie nie są mu obce. Pora obiadowa to okazja nie tylko do zjedzenia pożywnego posiłku serwowanego na stołówce, lecz również do zapoznania się z bolączkami kolegów po fachu z mniejszym stażem…

 

Wspomniana stołówka. Przed punktem wydawania posiłków uformowała się mała kolejka. Jej liczebność zostaje szybko zredukowana w chwili pojawienia się Vaclava. Tylko jeden niezdecydowany wrestler wypytuje obsługę o wszystkie serwowane dania. Podirytowany Vaclav chwyta go za głowę i uderza kilkukrotnie o blat lady, by następnie rozpędzić go na pobliski stół, czemu towarzyszy głuche dudnienie drewna i łoskot tłuczonych talerzy. Nowy Przewodniczący odwraca się do pracownicy stołówki i domaga się czegoś do picia. Kobieta najwyraźniej przywykła do zwyczajów wrestlingowej braci, bo spokojnie podaje szklankę kompotu. Zaintrygowany zawartością szkła Vaclav siada przy stoliku i po chwili obserwacji bierze łyka, by wypluć ciecz z niesmakiem. Po chwili szklanka z resztą zawartości rozbija się na ścianie zostawiając mokrego kleksa. Podana zostaje zupa, którą Vaclav zapija piwem wyciągniętym z kieszeni bojówek.

 

Głos lektora: Wyglądając za okno z wysokości swego biura spogląda on dalej niż na horyzont – spogląda on na świetlaną przyszłość rodzimego pro wrestlingu…

 

Vaclav faktycznie wygląda przez okno, nawet macha komuś dłonią, mimo że dzierży w niej puszkę piwa….

 

Felipe Castro (zza kadru): Do kogo niby machasz?

 

Vaclav(odwracając się): Do swoich poddanych, Filip.

 

Felipe Castro: Ty nie masz żadnych poddanych. Nawet nikt nie zwrócił uwagi na to, że stoisz w tym oknie.

 

Kamera przełącza się na widok z zewnątrz. Znajduje się ona vis a vis okna w pewnym oddaleniu, dzięki czemu widać najbliższe okolice budynku mieszczącego siedzibę ZWP. Faktycznie, nikt z ulicy nie zwrócił uwagi na przyjacielski gest Wroga Ludu. Po chwili kadr ponownie obejmuje wnętrze biura.

 

Vaclav: I spróbuj tu człowieku być miły (dopija piwo).

 

Felipe Castro: Wpadłem tylko w drodze do studia zobaczyć jak się sprawujesz.

 

Vaclav (chcący rzucić puszkę do znajdującego się przy ścianie Pucharu Trzech Sołectw, ale zobaczywszy iż jest on pełny jej podobnymi decyduje się na pozbycie się problemu rzutem przez okno): I jak wrażenia? Trochę się tutaj rozgościłem – przemeblowałem kilka wnętrz… oraz facjat.

 

Felipe Castro: Jesteś tu zaledwie od paru godzin, a miejsce już wygląda jakby spadła na nie bomba.

 

Vaclav(przerywając mu syknięciem otwieranej puszki): Masz z tym jakiś kłopot, Filip?

Felipe Castro: Nie. Ale zalecałbym zachowanie tego miejsca w jednym kawałku przynajmniej do czasu oddania go pod kuratelę organizacji posła Kucharka.

 

Vaclav: Niczego nie obiecuję – na widok tych pozostałości wydalonych przez łańcuch pokarmowy PCW butelka sama przemienia mi się w tulipana. Masz, potrzymaj i włącz nagrywanie.

 

Mecenas Extremy wręcza swemu współpracownikowi telefon komórkowy. Dzieje się według jego woli i widzimy zapis nagrania.

 

Vaclav: Dziękuje za wyzwanie, chętnie się go podejmę…

Po tych słowach następuje spożycie świeżo otwartej Perły jednym haustem.

 

Felipe Castro(zniesmaczony, zza kadru): Słyszałem o tym głupim wyzwaniu. Upadek wszelkich obyczajów. Kto cię nominował?

 

Vaclav: I tu jest najlepsze –ja sam. To już czwarty raz. A właśnie, do wyzwania nominuje ponownie siebie w późniejszym terminie.

 

Z nagrania przechodzimy do poprzedniego kadru. Felipe ogląda sobie biuro, a Vaclav wyrzuca kolejną puszkę przez okno. Tym razem słychać głośne ”Auuuuuu”.

 

Vaclav: Trafiony – zatopiony.

 

Felipe Castro: Wiem że ostatnie zwycięstwa dały ci powody do rozluźnienia, lecz powinieneś ponownie się skupić. Walka z Jazowskim to nie przelewki i świetna okazja do…

 

Vaclav: Do spuszczenia mu wpierdolu. Srogiego. Filip, Filip, czy Ty wszędzie widzisz okazje i strefy wpływów? To walka jak każda inna – ja bije, ktoś jęczy z bólu. Ja mam obtarte kości palców od uderzeń, ktoś ma połamane kości od zadanych uderzeń. Ja zalewam się piwem, ktoś inny zalewa się koktajlem z śliny oraz krwi z dodatkiem wybitego uzębienia. To nie orientalny poemat o osoczu by doszukiwać się drugiego dna.

 

Felipe Castro: Zdajesz sobie sprawę, że jako jeden z pretendentów nie możesz sobie pozwolić na porażkę w okresie tuż przed PPV? Zwłaszcza, że są też inni aspirujący do walki z Crazym – w tym, chociaż próbuje wszystkich przekonać ze jest inaczej, Nas.

 

Vaclav: Robienie dobrego wrażenia zostawiam Tobie. Ja zajmę się wystawianiem pieczątki o kształtach czuba mego glana upoważniającej do rezerwacji łózka na intensywnej terapii. Nas jest na liście pretendentów? To nie będę starał się go na niej prześcignąć, a po prostu go z niej wykreślę.

 

Felipe Castro: Niby w jaki sposób?

 

Vaclav: Opowiem ci po drodze. (Patrząc na zaskoczonego Castro) Idę z Tobą… Piwo się skończyło.

 

Promienie zachodzącego słońca żegnały powracających z połowu rybaków ciepłem swej pomarańczowej barwy. Ci ciężko pracujący mężczyźni po całym dniu spędzonym w morzu pragną jedynie wrócić z swoimi zdobyczami do czekających rodzin. Rozmawiając między sobą podążają oni wzdłuż betonowej przystani… Obraz tej sielanki psuje tylko siedząca na jej krawędzi postać. Otacza ją wianuszek pustych butelek po asortymencie miejscowego sklepu z alkoholami. Długie, brązowe włosy opadają luźno na ramiona zakryte czarnym bezrękawnikiem. Zmiana kadru od strony morza i widzimy, iż jest to Mecenas Extremy, Vaclav. Jego ubiór uzupełniają gustowne spodnie do kolan w punkową kratę i czarne trampy. Z kronikarskiego obowiązku dodać należy, że bezrękawnik zawiera na przedzie logo z serialu

Crimson Ghost zaadaptowanego przez zespół Misfits. Wróg ludu dopija spokojnie małpkę rumu, wyrzuca butelkę do wody i następnie zapija to jakimś piwem.

 

Vaclav: Nie poradzisz nic bracie mój, gdy na tronie siedzi chuj… Zaledwie dwa wersety z tej znanej piosenki wystarczają, by opisać sytuację w jakiej znalazło się EWF. Na tronie faktycznie zasiada bufoniasty chuj, któremu wydaje się iż wszyscy jesteśmy jego niekrnąbrnymi dworakami, a całość jego runu z pasem to niekończący się bal z przygrywającymi minstrelami. Przyjdzie czas by splądrować jego włości, rozbić instrumenty na głowach grajków i zgwałcić niewinne białogłowy z rodu Davida. On sam zaś zostanie pozbawiony życia w sposób zarezerwowany dla motłochu którym tak gardzi – przez powieszenie. Czy wtedy wspomniana wcześniej piosenka straci na aktualności? Nie, gdyż EWF World Title wpadnie w łapska największego chuja, jakiego miał nieszczęście dźwigać na sobie ziemski glob – moje. To, że jestem chujem nieposiadającym szacunku ani dla niczego ani dla nikogo, jest faktem powszechnie wiadomym i udokumentowanym przez raporty medyczne z przeprowadzonych obdukcji moich przeciw… znaczy, ofiar. Znalazł się jednak pewien białostocki mądrala, który chętnie feruje wyzwiskami. Wiec, Nas, twierdzisz że jestem chujem? Nie widzę powodów by podważać twą opinię. W końcu kto wie więcej o rzeczonym chuju, niż pizda?

 

Wróg ludu sięga po jedną z butelek, najwidoczniej jeszcze coś się zachowało, a po odkorkowaniu jej napoczyna spożycie.

 

Vaclav: Tym właśnie jesteś – pizdą. Miękką, sfrustrowaną pizdą. Przesiadujesz, a raczej przesiadywałeś w kawiarence i zanudzałeś wszystkich rachunkiem doznanych krzywd do tego stopnia, że musieli podpierać się wcześniej opróżnionymi flaszkami by przetrzymać te miałkie pierdolenie. Patrzcie, mówiłeś, jestem zbawicielem niosącym nową jakość i poczucie klasy dla wszystkich zgromadzonych na arenie i przed telewizorami. Jestem barankiem Judy który przekłada dobro ogółu nad swoje. A największym wołaniem o zwrócenie uwagi na swoją mizerną osobę było ceremonialne oświadczenie, że wizja bycia World champem nie jest dla ciebie pociągająca. Niepociągająca to jest twoja żona, ale o niej będzie później. Z wielkim żalem rozwodzisz się nad dominacją chamstwa i brutalności w dzisiejszym EWF. I wiesz co? Jesteś w błędzie, pizdusiu – prawdziwe chamstwo i brutalność zdominują każdy centymetr kwadratowego pierścienia z przyległościami po mej wymianie uprzejmości z wariatem zakończonym jego padnięciem do moich stóp w geście kapitulacji. Chcesz zbawiać? Ja sprawię że nasza najbliższa walka będzie początkiem twej drogi krzyżowej zakończonej na golgocie rezygnacji. Nie będzie zmartwychwstania i dramatycznych powrotów mój cel jest jasny i klarowny – przybić cię do krzyża byś tam usechł i wszyscy widzieli twe truchło będące świadectwem porażki snobizmu i drobnomieszczaństwa w starciu z instynktem spuszczania wpierdolu. Wow, nawet nie podejrzewałem się o takie artystyczne zapędy – wszak przybito do krzyżu męskie genitalia. Ja zaś w kontraście przybije do niego pizdę, czyli ciebie.

 

Mecenas Extremy popija zdrowo z butli.

 

Vaclav: Ta twoja pizdowata tendencja do unieszczęśliwiania samego siebie nie przestaje mnie zadziwiać. Nie kcem ,ale muszem, taką postawę teraz reprezentujesz? Pozwól, że cię oświecę – twoje zachcianki obchodzą mnie tyle co opróżnione przed chwilą opakowanie szklane. Sam się domyśl. Zaś co do przymusu, to czeka cię przykra konieczność przyjęcia sporej dawki przemocy którą zaaplikuje ci osobiście. Tu, na tej przystani odpowiemy na pytanie, kto puka na wyspach Cooka? Odpowiedź – ja pukam twoim pustym łbem o burtę łodzi. Dla poszerzenia gammy twoich jęków i stęków wyhebluje podłożę twoim pyskiem to może uda mi się z niego zetrzeć ten głupi grymas oburzenia. Oczywiście taka twa natura pizdy, że wolałbyś uniknąć takiego przebiegu spraw. W pełni to rozumiem, w końcu nigdy nie potrafiłeś stanąć na wysokości zadania. I nie mówię tutaj o twoim współżyciu małżeńskim, a o udziale w ekstremalnych potyczkach charakterystycznych dla Extreme Wrestling Federation. Pamiętam jak dziś, zaczęło się od porażki w Peru, gdy to właśnie ty zostałeś odliczony w no holds barred matchu, co kosztowało nas tytuły drużynowe. Potem przyszły kolejne porażki, z tą najważniejszą z Crazym w Ladder matchu. Wtedy zachowałeś się jak pizda w rozmiarze xxl czym ściągnąłeś na siebie gniew Kravena połączony w combo z zwolnieniem. Zestawiono słowa „nie jesteś potrzebny” z twoim imieniem w jedno zdanie. A było to jedno z najbardziej prawdziwych zdań jakie kiedykolwiek usłyszałem. Reszta to historia najnowsza, escape the pit match i stygmatyzacja oraz porażka z Szakalem. Jak każda pizda tak i ty jesteś mokry. Mokry od zimnego potu jaki zalewa cię gdy uświadomisz sobie, że w starciu pozbawionym zasad staje człowiek który od ponad roku jest głównym powodem dla funkcjonowania pobliskich szpitali. Franko The Butcher, Bidam, Szakal, Johnny Thornpike,Crazy i wreszcie Mika – oto lista osób które musiały skorzystać z natychmiastowej pomocy lekarskiej, a co ważniejsze poznały co to strach. Strach przed uniesioną do ciosu ręką, strach przed chwilą uderzenia glanem w ich żebra. Strach towarzyszący ofierze. Popatrzmy na twoją listę ofiar.

 

Wróg ludu spogląda na wewnętrzną stronę roztwartej dłoni, jakby tam szukał owej listy.

 

Vaclav…

 

Big Łyk.

 

Vacłav: Ta cisza mówi wszystko. Kiedy ja wyrzucałem przydupasa Miszkę z pierwszego piętra przez okno, ty byłeś zajęty zadawaniem chairshotu swojemu kumplowi by przypodobać się Kravenowi. To kolejna cecha każdej pizdy: szuka akceptacji ważniejszych od siebie by podnieść mniemanie o sobie. Możesz się zadawać z kim chcesz, kiedy chcesz i być na jakiej stopie poufałości chcesz. Gdy jednak przyjdzie ten moment, że pora wykonać obowiązki naszej profesji, z piedestału sławy i zaszczytów zejść do brudnych nizin przemocy, to twoje poważanie może robić za bród na mej podeszwie. Wgniotę twój prestiż w ziemie, rozsmaruje w brudzie ulicy i splunę na pożegnanie. Nie mam szacunku dla twoich dokonań, bo ich po prostu nie posiadasz – ilu ludzi pobiłeś tak dotkliwie, że zastanawiali się nad zakończeniem kariery? Ile zabierających dech w piersiach przyjąłeś upadków? W ilu walkach przekraczających ludzką wrażliwość brałeś udział? Po swojej stronie masz liczby składające się w bilans. Statystyka nijak się ma do skuteczności. 1..2..3 mogą odliczyć twoją wiktorię, ale to ja odejdę stamtąd o własnych siłach. Nie może być inaczej, gdyż tobą kieruje pizdusiowa chęć zdobycia poklasku. Moją dłonią steruje rządza sprawiania bólu i zadawania cierpienia. Z resztą, czego miałbym się obawiać z twojej strony, skoro taka pizda jak ty nawet chairshota potrafi spierdolić? Silisz się na kreatywność tam, gdzie zamiast pobudzenia szarych komórek trzeba przypierdolić krzesłem tak mocno, że ich liczebność drastycznie spadnie. Udowodnię ci, że do skutecznego walnięcia krzesłem nie trzeba wyrafinowanej otoczki. Jeb i leżysz na ziemi zakrwawiony. A opowieści z krainy 1000 i 1 ręcznika na głowię zostaw dla swoich nowych kolegów. Co mi przypomina, by wspomnieć o twej żonie. Jeżeli ta siksa, o której wspominała cała zgraja z stolicy gdy tylko miała ochotę na międzypłciowe wędkarstwo w mokrej sadzawce, załapie się w moje pole widzenia to szybko ją nauczę moresu. Lekcja zadana zostanie lewą pięścią, a powtórka prawą. Taki sam los spotka tą arabską zgraję Nasa- Baby i czterech rozbójników. Zamiast sezamie otwórz się, poznacie znaczenie zaklęcia złamanie otwarte. Ty nazywasz mnie chujem, zaś sam jesteś pizdą. Ta walka będzie niczym brutalna penetracja – zalejesz się krwią, zakrztusisz się własnymi wymiocinami a samo wspomnienie będzie cię nękać do końca twej marnej egzystencji. Zaś co się tyczy twej pizdusiowej kompani, to pozwolę wam zabrać jego szczątki i złożyć w grobowcu pod kamieniem. Tym samym, spod którego wypełzł kilka lat wcześniej. Napis na nim wyryty będzie głosił „Tu spoczywa… pizda”.

 

Vaclav dopija alkohol i wrzuca butelkę do wody. Następnie wstaje i rozkopując pozostałe udaje się w swoim kierunku.

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Vaclav

    1

  • Grishan

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  502
  • Reputacja:   14
  • Dołączył:  17.08.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Fajny tekst - jak zwykle, bo generalnie nie schodzisz poniżej pewnego poziomu. O ile sama warstwa fabularna nie zawsze wzbudza moje zainteresowanie, o tyle w przypadku Twoich speechów rzecz ma się wręcz przeciwnie. Cholernie mi się podobają, bo są konkretne i w nader plastyczny sposób opisują wszystkie te brzydkie rzeczy, które Vaclav chce zrobić swoim przeciwnikom. W zasadzie nie mam nic więcej do dodania ;)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...