Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wrestlemania XXX PPV (Spoilery, kometarze, dyskusje)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Tylko, że w tym przypadku mamy "ryzyko" zmarnowania promocji związanej z przerwaniem streaku, a w przypadku Brocka - mamy tego pewność, bo już bardziej niż był obecnie Lesnar - wypromować go się nie da, a to, że ma taki kontrakt a nie inny (i mikroskopijną ilość występów w roku) stoi na przeszkodzie żeby mu dać pas i zrobić z niego heelowego champa, którego nikt przez dłuugie miesiące nie będzie mógł ubić.

 

Tylko co z tego że ma on taki kontrakt ? Vince wyłoży kasę na stól by Lesnar przez pół roku cały czas się pojawiał i ten to będzie robił. Jestem pewien że teraz Lesnar jest takim skurwysynem (bo złamał streak) że fani będą na niego buczeć co by nie zrobił. Brock w jednej walce zrobił coś co było ważniejsze od całej jego dotychczasowej kariery (Łącznie z wygraną w Main Evencie 19). Jeśli za kilka miesięcy odbierze on pas Bryanowi to ten kto następnie uwali Brocka wypromuje się niesamowicie i federacja nie ma ryzyka z tym że np. Cesaro by złamał streak a potem coś zrobił nie odpowiedniego.

 

To dostałby heat, czy stał się face'em nr 1? :D Jeżeli chodzi Ci o heat w kierunku Ceny, to kwestia jakby to rozegrali. Pewnie byłoby jak w walce Hogana z Warriorem, gdzie po wszystkim były miśki, wzajemny szacunek i wspólne tauntowanie. Poza tym - kwestią jest to jakby poprowadzono cały storyline (od tego też zależałaby reakcja na zwycięskiego Jacha).

 

Oj, nie wiem, lepiej nie ryzykować. Bo po co ryzykować tym że stracą oni połowę sprzedanych koszulek, czapeczek i tego typu rzeczy Johna Ceny. Tutaj jest bezpieczniejsze wyjście, zrobili to z Brockiem któremu nawet brakowało tego Heatu. Bo fani go nawet lubili, a teraz otrzymuje on potężny heat (na Raw)

 

A więc tym bardziej bez sensu było podkładać tu Grabarza Brockowi, tylko odpuścić sobie ten pseudo-feud z Lesnarem i dać ten zaszczyt Januszowi

 

Ale sam Taker chciał by to Brock złamał tą serię, nie chciał on żadnego Ceny czy Reignsa. Andrzej chciał by to Brock złamał streak, a federacja poszła mu na rękę. Dla mnie to dobre wyjście.

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg

  • Odpowiedzi 563
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Arkao

    46

  • SixKiller

    39

  • DeanAmbrose

    32

  • PH93

    28

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

No właśnie - zapominamy o jednym. Dużo do powiedzenia w kwestii streaku miał sam Taker, bez jego chęci nie byłoby ani walki z Lesnarem ani, tym bardziej, porażki. I zdecydowanie musimy to uszanować.

 

A samemu Lesnarowi nie zaszkodzi teraz nawet zniknięcie na kilka miesięcy. W sumie byłby to nawet jakiś pomysł: poczekać, aż Bryan zakończy feud z Evolution, obije wszystkich Hunterów, Ortonów i innych Batistów którzy staną mu na drodze i, gdy już wszystkim wyda się, że najgorsze za nim, bez większych ceregieli zabrać mu pas dając go właśnie Bestii. Już teraz oczami wyobraźni widzę to wielkie "no! no! no!" towarzyszące Lesnarowi wznoszącemu złoto - wejście Huntera z ostatniego Raw byłoby przy tym niczym :P Ale to pewnie fantasy booking.

 

Jedno jest pewne: teraz czy za dwa lata, ktoś w końcu tego Lesnara obije. I to po znacznie lepszej walce, niż ta z WM-ki - Brock to nie emeryt jak Taker, który za rok mógłby się na ringu zwyczajnie rozsypać na kawałki. A wtedy ten ktoś z miejsca stanie się jednym z najpoważniejszych graczy w fedce... pozostaje pytanie, kto dostąpi tego zaszczytu. Piękny Roman? Innych kandydatów raczej nie widzę...

 

No chyba, że za Lesnara weźmie się ten, który zaczął jego run w WWE - wtedy odszczekam i uznam, że ktoś w WWE zamienił się na głowy z ch...em.

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  3 040
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No chyba, że za Lesnara weźmie się ten, który zaczął jego run w WWE - wtedy odszczekam i uznam, że ktoś w WWE zamienił się na głowy z ch...em.

 

Przecież to jest więcej niż pewne... "Zniszczyłeś Legacy, legacy, legacy Takera" (...) Jedynie moje legacy, legacy, legacy zostało" (...) wiem, że jesteś bestią ale raz cię pokonałem i zrobie to drugi raz bo walczę o ... Legacy, legacy, legacy heee jo.

Zrobiłem dużo dla biznesu:

Udział: Youshoot Teddy Long, Youshoot Rikishi, Lapsed Fan Podcast, Wrestling Soup, konwersacje z Dejwem na twitterze... Więc się wypowiadam + jestem w stanie słuchać Russo.


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Tylko co z tego że ma on taki kontrakt ? Vince wyłoży kasę na stól by Lesnar przez pół roku cały czas się pojawiał i ten to będzie robił.

 

Nie. Nie będzie. Brock to typ domatora, który woli czas spędzać na swojej farmie, z rodziną, a w wolnym czasie napierdalać z giwer do zwierzątek. Wynegocjował sobie taki kontrakt, bo nie chce mu się dymać w trasy z innymi wrestlerami i dlatego, że nie musi tego robić, bo z kasy za MMA jest ustawiony do końca życia (czyt. Vince nie kupi go sypiąc kilka talarów więcej, bo kolo i tak ma już wyjebany w kosmos kontrakt a więcej - niespecjalnie potrzebuje, bo kasę ma).

 

Jeśli za kilka miesięcy odbierze on pas Bryanowi to ten kto następnie uwali Brocka wypromuje się niesamowicie

 

Nie ma sensu dawać Lesnarowi pasa na miesiąc (= bezsens), a na dłużej - byłoby to kuriozalne, zważywszy na zakontraktowaną ilość występów. Tak czy siak - koleś, który teraz powinien iść po pas i bić rekord trzymania go przez Brooksa, nie zrobi tego z przyczyn technicznych, o których było z góry wiadomo.

 

Oj, nie wiem, lepiej nie ryzykować. Bo po co ryzykować tym że stracą oni połowę sprzedanych koszulek, czapeczek i tego typu rzeczy Johna Ceny.

 

Nie straciliby. Jeżeli dobrze by poprowadzili storyline (w którym Grabarz mógłby np. nawet lekko heelować, że nie ma już dla niego wyzwań w WWE, bo pokonał już wszystkich największych graczy), a na koniec sam Taker oddał Jachowi szacun (mówimy tu o złamaniu streaku bez turnu), to merch szedłby tak jak do tej pory, o ile nie lepiej.

 

Ale sam Taker chciał by to Brock złamał tą serię, nie chciał on żadnego Ceny czy Reignsa. Andrzej chciał by to Brock złamał streak, a federacja poszła mu na rękę. Dla mnie to dobre wyjście.

 

Pierdolenie. Taker swojego czasu też chciał, żeby to Kane złamał streak (jako nagroda za całokształt) i Vince się na to wysrał. Tutaj McMahon podejmuje decyzje i gdyby uważał inaczej, to Lesnar by jobował aż miło, albo w ogóle by nie doszło do tej walki.

 

Jedno jest pewne: teraz czy za dwa lata, ktoś w końcu tego Lesnara obije. I to po znacznie lepszej walce, niż ta z WM-ki - Brock to nie emeryt jak Taker, który za rok mógłby się na ringu zwyczajnie rozsypać na kawałki. A wtedy ten ktoś z miejsca stanie się jednym z najpoważniejszych graczy w fedce...

 

Lesnara już pocisnął Cena i Trypel. Nawet po złamaniu streaku, fani będą pamiętać, że Bestia jest do pokonania i ten kto go pojedzie (np. Romek), nie dozna stosunkowo nawet w 1/10 takiego pushu jaki miałby, gdyby sam złoił Grabarza na WM-ce.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie. Nie będzie. Brock to typ domatora, który woli czas spędzać na swojej farmie, z rodziną, a w wolnym czasie napierdalać z giwer do zwierzątek. Wynegocjował sobie taki kontrakt, bo nie chce mu się dymać w trasy z innymi wrestlerami i dlatego, że nie musi tego robić, bo z kasy za MMA jest ustawiony do końca życia (czyt. Vince nie kupi go sypiąc kilka talarów więcej, bo kolo i tak ma już wyjebany w kosmos kontrakt a więcej - niespecjalnie potrzebuje, bo kasę ma).

 

Jak ktoś kiedyś powiedział "Każdy ma swoją cenę", nie wierze że Lesnarowi kasa nie robi różnicy, Vince jeśli wyłoży dwa razy więcej na stół to Brock się na pewno zgodzi. Pierdolenie że woli siedzieć u siebie na farmie i zbierać jajka od kur i jeździć na koniu. Tylko że każdy by się zgodził na te występy przez np. dwa miesiące za większą kasę.

 

Pierdolenie. Taker swojego czasu też chciał, żeby to Kane złamał streak (jako nagroda za całokształt) i Vince się na to wysrał. Tutaj McMahon podejmuje decyzje i gdyby uważał inaczej, to Lesnar by jobował aż miło, albo w ogóle by nie doszło do tej walki.

 

Tak tylko kto przy feudzie z Kanem mówił otwarcie o jakimkolwiek streaku ? Z tego co pamiętam oni rozpoczęli to od starcia z Ortonem, więc po co kończyć to przed samym rozpoczęciem. Tutaj Andrzej odchodzi, i McMahon raczej poszedł mu na rękę, za te wszystkie lata ciężkiej kariery.

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Gdyby to Cena przerwał streak, to spotkałoby się to z takim mega heatem, że nie pomogłoby żadne strzelanie miśka, przybijanie żółwia itp. Przywołana tu walka Hogan/Warrior odbyła się jednak w innej rzeczywistości. Pod koniec lat 80. wrestling uchodził jeszcze za normalny sport, więc nie do pomyślenia było, by takiego superherosa jak Hogan wygwizdać. Zarówno on, jak i Warrior byli po to, by ich kochać i podziwiać, co zresztą widać było na samej WM 6, gdzie sympatie rozłożyły się niemal po równo.

 

Tymczasem dzisiaj publiczność - zwłaszcza ta na WM, która jest zbieraniną ludzi z całego świata - bywa przekorna i do bólu smartowa. Jej idolem zawsze i wszędzie jest Taker, podczas gdy Cena tylko od czasu do czasu. Przyjęło się, że Jaśka można wygwizdać, zwyzywać, a on i tak pozostanie sobą. Gdyby więc to on ukradł Takerowi zwycięstwo (bo przerwanie streaku utożsamiane jest z kradzieżą), prawdopodobnie dałoby to impuls go gwizdów, chantowania "bullshit! bullshit!" itd.

 

Widok triumfującego zła to była konsternacja. Widok dobra, które pokonało naddobro (bo Taker był odbierany jako giga face) to byłaby irytacja. Ale żebyśmy się dobrze zrozumieli: nie bronię tu pomysłu, by to Lesnar przerwał streak, tylko odnoszę się do komentarzy, że mógł to zrobić Cena. Moim zdaniem nie mógł, chyba że to miałoby związek z jego turnem. Wtedy Universe miałoby autentyczną przyjemność z nienawidzenia go.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak ktoś kiedyś powiedział "Każdy ma swoją cenę", nie wierze że Lesnarowi kasa nie robi różnicy, Vince jeśli wyłoży dwa razy więcej na stół to Brock się na pewno zgodzi. Pierdolenie że woli siedzieć u siebie na farmie i zbierać jajka od kur i jeździć na koniu. Tylko że każdy by się zgodził na te występy przez np. dwa miesiące za większą kasę.

Brock to właśnie taki typ faceta,który chce być blisko swojej rodziny,nie specjalnie marnuje czas na twittery,facebooki itd.

On w sporcie czy to wrestlingu ,czy mma już swoje zrobił i dlatego wrócił na takich zasadach,bo właśnie takie mu odpowiadają . Odkładając nawet na bok jego sumy zapisane w kontrakcie ,to przecież facet dostaje jeszcze hajs za promocje firm na swoich spodenkach i to pokazuje ,że jak Vince zgodził się na coś takiego ,to widać ile ten facet dla niego znaczy.


  • Posty:  692
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widzę, że emocje po przerwaniu streaku nie słabną.

 

Zgodzę się tu z Raven'em, co do Jaśka. Jasiek był dla mnie najodpowiedniejszą osobą do przełamania streaku, jeśli ten koniecznie miał być przełamany. I myślę, że scenariusz Ravena miałby szansę zaistnieć. Cena ma fanów wśród dzieciaków i młodych kobiet. I ta grupa stawia Cenę zdecydowanie powyżej Takera. Owszem, smarty i ruch anty-Cena wybuczałby taki wynik na pewno, ale oni i tak już buczą na Cenę.

 

Cena rzuciłby wyzwanie Takerowi, przez cały feud by się rozpływał nad legendą Takera i wchodził mu w promach jak gorący nóż w masło. Finał walki rozpisaliby podobnie jak walkę HBK vs Flair, czyli zmęczony Taker i Jasiek z miną "Nie chcę, ale muszę". Potem podanie ręki, a na RAW po WM'ce "przekazanie pochodni", czyli Taker gratulujący Jaśkowi. I żaden turn nie byłby tu konieczny.

 

Nie zgodzę się natomiast co do podkładania Takera prospectom. Owszem, byłby to dla nich mega push, ale obecnie wrestling jest mocno nieprzewidywalny. A to ktoś wpada na kontroli antydopingowej, a to pijany za kółkiem, a to finalnie nie sprawdza się jako main eventer. Wg mnie to za duże ryzyko. O wiele lepszym rozwiązaniem jest w mojej opinii podłożenie streaku komuś, kto sprawdza się regularnie przez dobrych kilka lat, gdzie nie zawodzi, daje radę w różnych feud'ach i nie ma problemu z podkładaniem się.

 

Mimo wszystko cieszę się, że przełamanie nastąpiło. Mam nadzieję, że była to już ostatnia walka Takera, bo naprawdę z bólem się oglądało to, w jakiej jest formie.

213559901458cecbdd39123.jpg


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wszyscy już wypowiedzieli się o WrestleManii, ale chciałbym móc też zamieścić swoje kilka słów o tej gali: chcę to uczynić jednak w kontekście przebiegu WMki, jako wydarzenia i słuszności rozwiązań, nie tego, czy to były dobre walki, bo zeszło to całkowicie na dalszy plan.

 

Daniel Bryan vs. Triple H - generalnie pierwsze rozczarowanie przyszło, kiedy zobaczyłem Bryana sprzedającego uraz żeber z tymi bandażami, bo to zawsze prowadzi w sztampę i bardzo oklepany motyw, kiedy to heel na starcie znajduje już słaby punkt oponenta. Po tej walce mam jakiś tam szacun do Huntera, który ładnie się podłożył, a wiadomo, że różnie z tym bywało w poprzednich latach. Fajnie, że facet naprawdę wybrał "best for business", bo mam wrażenie, że wygrana D-Bryana z takim nazwiskiem to jedno z jego największych osiągnięć w karierze w WWE.

 

The Shield vs. Kane & NAO - to nie mogło potrwać długo i tak też w rzeczy samej było. Nie mogli pominąć Tarczy na takiej gali i dali im zesquashować bandę emerytów, co nie do końca musi być złym pomysłem, jeśli spojrzymy na to w kontekście "albo takie coś, albo rozpad", bo sam widzę Shield jeszcze na dłuższą metę w WWE.

 

Andre the Giant Memorial Battle Royal - tutaj dostaliśmy rzeczywiście świetny Mania Moment, kiedy to Cesaro wyniósł Big Showa i wyrzucił go poza ring. Sam przebieg walki nie zaskakiwał, bo wypadali jobberzy - może odrobinę dziwi szybka eliminacja Big E - ale ostatecznie w końcówce pozostali ci najwięksi i chwała federacji, że postawili na świeżynkę - Szwajcar w końcu robi jakiś krok do przodu w swojej karierze i oby po obowiązkowym feudzie ze Swaggerem powalczył o coś więcej.

 

John Cena vs. Bray Wyatt - problemem tego starcia w moich oczach było to, że jakoś nie potrafiłem się w to wkręcić. Ciężko mi było kupić motyw, na podstawie jakiego WWE próbowało sprzedać to starcie. Niemniej jednak szacunek dla Wyatta, bo się chłop nie spalił i nadal kontynuował swoją niezłą robotę, to "przestraszenie" Janka było niezłym motywem. Zwycięża Cena, tak pewnie być musiało, ale Wyatt pokazał się z naprawdę niezłej strony.

 

Brock Lesnar vs. The Undertaker - nie chcę być zapewne kolejną osobą z rzędu, która powie "byłem w szoku, nie spodziewałem się tego" - tak było, w istocie, ale po kilku dniach uważam, że cholernie ciężko jest ocenić koniec streaku jako dobre/złe - z jednej strony Taker naprawdę mocno się posunął i fakt faktem, że tę jego gorszą formę mogą fajnie ustawić jako dominację Lesnara, który nie pozwolił mu na pokazanie niczego więcej. Z drugiej jednak strony Lesnar to wciąż - niestety - part-timer, przez co teraz jego absencja kilkumiesięczna po takim triumfie będzie bolała. Przyznaję, że na początku miałem nadzieję, że może zakontraktowali Lesnara na więcej występów, by ten triumf miał jakieś swoje następstwa w niedalekiej przyszłości.

 

AJ Lee vs. Total Jobbers - i bardzo dobra decyzja! Serio, WWE nie mogło wymyślić nic lepszego na ten moment: wszyscy wiemy o tym, jak dobra jest AJ i jaka dzieli ją przepaść względem pozostałych kobiet, które są ledwie tłem. Teraz sklepała wszystkie i nie mam pojęcia, co WWE musiałoby wymyślić, by odebrać jej ten tytuł.

 

Daniel Bryan vs. Randy Orton vs. Batista - bardzo fajny main event w kontekście całego przebiegu. Takie zamieszanie w ringu było cholernie potrzebne, bo kumulowało to emocje do samego końca. Zwycięzca był do przewidzenia i dobrze, bo prędzej czy później ta mania na "Yes-owanie" się skończy i dobrze, że postawili Bryana na szczycie, kiedy nadal (...jeszcze) cieszy się ogromnym poparciem fanów. Nie jestem jego wielkim fanem, ale to na pewno najlepsze możliwe wyjście na tę chwilę i oby nie dostał teraz Lesnara, bo przypominałoby to komedię :wink:

 

Reasumując - WWE niechcący zrobiło coś naprawdę fajnego. Liczono na wielkie gwiazdy, które miały swoim nazwiskiem sprawić, że gwiazda WMki świeciłaby pełnym blaskiem, pojawiły się różne problemy, karta nie zachwycała, więc postawiono na coś innego - emocje. I te były, nawet bardzo skrajne, bo mam silne wrażenie, że porażka Takera wywołała płacz, a na pewno smutek u niejednego fana, zaś całe show skończyło się happy endem - niedoceniany, traktowany jak szmata Bryan pokonuje całe Authority, wygrywa ze wszystkimi i zostaje wymarzonym mistrzem. Piękna celebracja na koniec to obrazek, który na pewno będzie mi się kojarzył z tą, jubileuszową galą, którą oceniam naprawdę pozytywnie i żałuję, że nie miałem czasu obejrzeć jej wcześniej.

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Jak ktoś kiedyś powiedział "Każdy ma swoją cenę", nie wierze że Lesnarowi kasa nie robi różnicy, Vince jeśli wyłoży dwa razy więcej na stół to Brock się na pewno zgodzi. Pierdolenie że woli siedzieć u siebie na farmie i zbierać jajka od kur i jeździć na koniu. Tylko że każdy by się zgodził na te występy przez np. dwa miesiące za większą kasę.

 

Teoretycznbie - możliwe, ale w praktyce - baaardzo mało prawdopodobne. Lesnar olał wcześniej WWE także z tego powodu, że nie podobał mu się styl życia "w drodze" i był tym mocno zmęczony. Nie sądzę więc, że obecnie - kiedy ma więcej kasy (to co zarobil w UFC) i jeszcze bardziej lukratywny kontrakt niż wtedy (gdzie nie musi się wyginać będąc 80% czasu poza domem) - Vince przekona go, by robił to czego nienawidzi za trochę większą kasę. Po prostu facet nie musi tego robić (nie przymiera głodem i ma za co wyżywić rodzinę, a po warunkach jakie sobie wynegocjowal widać, że to McMahon bardziej go potrzebował niż on McMahona. Stawiam, że Brock będzie się nadal pojawial w WWE, ale na warunkach jakie miał do tej pory. Gdyby Lesnarowi zależało tak na kasie (jak sądzisz), to już przy pierwszych negocjacjach wytargowałby sobie dużo większą kasę za to, że normalnie jeździłby z cyrkiem Vince'a w trasy.

 

Tak tylko kto przy feudzie z Kanem mówił otwarcie o jakimkolwiek streaku ? Z tego co pamiętam oni rozpoczęli to od starcia z Ortonem, więc po co kończyć to przed samym rozpoczęciem. Tutaj Andrzej odchodzi, i McMahon raczej poszedł mu na rękę, za te wszystkie lata ciężkiej kariery.

 

Nie ważne kiedy to było. Takerowi nie chodziło o to, by jobnąć Kane'owi wtedy (kiedy wcześniej feudowali) na WrestleManii, tylko ogólnie wyszedł z wnioskiem, że finalnie chętnie wyraziłby zgodę, żeby to właśnie w odpowiednim momencie Kane przerwał jego streak na WrestleManii. Vince to oczywiście olał, tak jak olać by mógł prośby Grabarza, by zaszczytu tego doznał Lesnar (gdyby McMahonowi taka opcja nie pasiła). Przeceniasz siłę przebicia Takera. To cyrk Vince'a i jego małpy, a streak to zbyt ważna rzecz, by McMahon wyraził zgodę by przerwal go ktoś pierwszy-lepszy, bo Callaway o to poprosił. Papa Vince zaakceptował kandydaturę Lesnara, bo widocznie mu to odpowiadało. Gdyby było inaczej - olałby to tak samo, jak propozycję z Kane'em w roli głównej.

 

Gdyby to Cena przerwał streak, to spotkałoby się to z takim mega heatem, że nie pomogłoby żadne strzelanie miśka, przybijanie żółwia itp.

 

Pewnie cześciowo masz rację, ale sądzę, że McMahon by to i tak olał, tak jak olewa buczenie fanów na Jaśka w kontekście przeprowadzenia heelturnu jego postaci. Po prostu fani by początkowo pobuczeli, a później Cena z Takerem strzeliliby po miśku, Grabarz okazał swoje uznanie pogromcy i taki byłby finisz. Sądzisz, że później na każdej gali fani by wygwizdywali Cenę, bo śmiał przerwać streak? Nie sądzę. Poza tym, jeżeli poprowadziliby storyline przed WrestleManią tak, że to Cena byłby stosunkowo większym face'em niż Grabarz (kilka zagrań quasi-heelowych Callaway'a powinno załatwić sprawę, by to Jasiek był tym ciut bardziej "dobrym" w oczach oglądającego), to nie sądzę, że po przerwaniu streaku przez Jacha, fani szturmamem wstaliby z krzeseł i na znak protestu opuścili halę. Wszystko kwestia tego, jak dobrze poprowadzono by ten feud.

Jasna sprawa, że przerwanie streaku przez Cenę idealnie komponowałoby się z jego heelturnem, ale jeżeli miałbym wybierać, to i tak stosunkowo wolałbym triumf face'owego Ceny nad Takerem, niż heelowego Lesnara tak jak to miało miejsce (tym bardziej, że w tym feudzie z Grabarzem, Brock nie był nawet w 1/5 takim konkretnym heelem-skurwysynem jakim jest zawsze).

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Teoretycznbie - możliwe, ale w praktyce - baaardzo mało prawdopodobne. Lesnar olał wcześniej WWE także z tego powodu, że nie podobał mu się styl życia "w drodze" i był tym mocno zmęczony. Nie sądzę więc, że obecnie - kiedy ma więcej kasy (to co zarobil w UFC) i jeszcze bardziej lukratywny kontrakt niż wtedy (gdzie nie musi się wyginać będąc 80% czasu poza domem) - Vince przekona go, by robił to czego nienawidzi za trochę większą kasę. Po prostu facet nie musi tego robić (nie przymiera głodem i ma za co wyżywić rodzinę, a po warunkach jakie sobie wynegocjowal widać, że to McMahon bardziej go potrzebował niż on McMahona. Stawiam, że Brock będzie się nadal pojawial w WWE, ale na warunkach jakie miał do tej pory. Gdyby Lesnarowi zależało tak na kasie (jak sądzisz), to już przy pierwszych negocjacjach wytargowałby sobie dużo większą kasę za to, że normalnie jeździłby z cyrkiem Vince'a w trasy.

 

Ale kto tutaj mówi o jeździe z WWE w całą trasę ? Nie występował by na żadnych Live Eventach, Main Eventach czy nawet Smackdown. Wystarczyło by tylko to że raz na tydzień pojawił by się na Raw przez 20 minut. Takie życie przez te dwa-trzy miesiące to nie jest straszne i jestem pewien że Lesnar by się zgodził. Bo nie wierzę że ma wyjebane zupełnie na kasę oraz pasy.

 

Nie ważne kiedy to było. Takerowi nie chodziło o to, by jobnąć Kane'owi wtedy (kiedy wcześniej feudowali) na WrestleManii, tylko ogólnie wyszedł z wnioskiem, że finalnie chętnie wyraziłby zgodę, żeby to właśnie w odpowiednim momencie Kane przerwał jego streak na WrestleManii.

 

Tylko kim jest Kane ? Czy była to postać która by mogła przełamać streak gdy nabrał on taką rolę ? Odpowiedź jest prosta - nie ! Brock jest taką osobą, bo w oczach marków to Motherfucker który wchodzi do ringu i zamiatał ich Ceną czy Triple H'em często jak ostatnią szmatą. Więc czy jest sens porównywać Kane'a (w ostatnich latach Uppermidcardera) do Brocka który wbija do ringu i niszczy wszystko po kolei a do tego jest byłym mistrzem UFC co powtarzane jest cały czas mimo iż pojawia się co kilka miesięcy.

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Sądzisz, że później na każdej gali fani by wygwizdywali Cenę, bo śmiał przerwać streak?

 

Nie. Ale Wrestlemania i Raw po niej ustawiłyby sytuację na kilka-kilkanaście tygodni, tak jak to było w przypadku Fandango. Może to i niedługo, ale podstawowe pytanie: czy o wywołanie takiej reakcji chodziło?

 

że to Cena byłby stosunkowo większym face'em niż Grabarz (...) Wszystko kwestia tego, jak dobrze poprowadzono by ten feud.

 

Nie wierzę, by to było możliwe. Przypomnij sobie Raw po Wrestlemanii, na której Cena przegrał z Rockiem, i to, z jaką satysfakcją publiczność przyjęła słowa Ceny "byłem gorszy, przegrałem" :) A kto heelował w tym feudzie? Rock. Universe może i jest łatwe do manipulacji, ale też ma swój limit. Próby sprzedania mu Batisty czy Alberto Del Rio jako wielkich face'ów przyniosły odwrotny efekt. Tu byłoby podobnie, bo po prostu ludzie kochają Takera.

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ale kto tutaj mówi o jeździe z WWE w całą trasę ? Nie występował by na żadnych Live Eventach, Main Eventach czy nawet Smackdown. Wystarczyło by tylko to że raz na tydzień pojawił by się na Raw przez 20 minut. Takie życie przez te dwa-trzy miesiące to nie jest straszne i jestem pewien że Lesnar by się zgodził. Bo nie wierzę że ma wyjebane zupełnie na kasę oraz pasy.

 

Tak czy siak, Brock musiałby zostawiać Sable oraz dwójkę synów i ruszać dupę ze swojej Minnesoty, na co nie ma zbyt często ochoty ochoty i czego nigdy nie ukrywał. Obecnie robi to raz na kilka miechów, a tak - nawet przy opcji o której mówisz - musiałby latać po całym kraju (każde RAW) kilka razy w miesiącu i na dokładkę bronić pasa na każdym PPV. Obstawiam, że nie zgodziłby się na to, bo... nie musi. Zarabia wystarczającą kasę i bez tego. Gdyby Lesnar był w tej kwestii skłonny do negocjacji i dał się Vinniemu przekonać, to już dawno targałby złoto i oglądalibyśmy go częściej w TV.

 

Tylko kim jest Kane ? Czy była to postać która by mogła przełamać streak gdy nabrał on taką rolę ?

 

Kane przy odpowiednim gimmicku i podpromowaniu mógłby być killerem na miarę swojego pierwszego (BRM) gimmicku, gdzie Taker potrzebował aż 3 Tombstone'ów pod rząd żeby go ubić na WrestleManii (a były to czasy kiedy nikt nie wstawał po choćby jednym). Gdyby Vince chciał zrobić dobrze Takerowi i zgodzić się na jego pomysł, to już tak podpromowałby Jacobsa, że nie byłoby chuja we wsi.

 

bo w oczach marków to Motherfucker który wchodzi do ringu i zamiatał ich Ceną czy Triple H'em często jak ostatnią szmatą.

 

W oczach marków to on jest tym, który w swoim "debiucie" (po powrocie) ujebał z Ceną i przepierdolił z "gryzipiórkiem", który postanowił sobie zrobić powrót z emerytury do wrestlingu (HHH).

 

Nie wierzę, by to było możliwe. Przypomnij sobie Raw po Wrestlemanii, na której Cena przegrał z Rockiem, i to, z jaką satysfakcją publiczność przyjęła słowa Ceny "byłem gorszy, przegrałem" :) A kto heelował w tym feudzie?

 

Daj spokój Six, serio mówisz o RAW, które odbyło się w rodzinnym mieście Rocka (Miami)? Tam Johnson dostałby pop nawet gdyby w przeddzień złapali go w wyrze z dwiema dziesięciolatkami, a Cenę by wybuczano nawet gdyby własną piersią osłonił Obamę od kuli :wink:

Prawda jest taka, że Cenę (w przypadku przerwania streaku) wybuczałyby smarty, a dzieciarnia i dupeczki by zmieniały galoty (z dwóch rożnych powodów :D ). Wiedząc, że Vince ma wyjebane na smartów - spokojnie wziąłby na klatę taką opcję. Poza tym - jakie gwizdy? Nawet heelowego Lesnara za specjalnie nie wygwizdano, bo widzowie byli tak zszokowani, że cisza była jak na pogrzebie. Z Jachem pewnie byłoby podobnie. Zanim fani by się otrząsnęli, poszłyby miśki i wspólne tauntowanie, a Taker oddałby Cenie szacun i publika w większości powinna to łyknąć. Na RAW Jasiek zacząłby klasycznie lizać anusa Callaway'owi waląc teksty, że Taker i tak jest najlepszy na świecie, a na WrestleManii on (Cena) miał po prostu swój dzień i więcej szczęścia. Wszedłby Grabarz, głęboko spojrzał w oczy Jachowi, po czym podał mu grabę i z uznaniem pokiwał głową, po czym opuścił ring, a fani zostaliby w większości ułagodzeni.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Wszedłby Grabarz, głęboko spojrzał w oczy Jachowi, po czym podał mu grabę i z uznaniem pokiwał głową, po czym opuścił ring, a fani zostaliby w większości ułagodzeni.

 

A 3/4 smartów zeszłoby na zawał serca. To już może lepiej że streak przerwał ten Lesnar... 8)

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  10 372
  • Reputacja:   396
  • Dołączył:  11.01.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

-Raven- napisał/a:

Wszedłby Grabarz, głęboko spojrzał w oczy Jachowi, po czym podał mu grabę i z uznaniem pokiwał głową, po czym opuścił ring, a fani zostaliby w większości ułagodzeni.

 

 

A 3/4 smartów zeszłoby na zawał serca. To już może lepiej że streak przerwał ten Lesnar... 8)

 

Bo Cena nie jest dla smartów tylko dla marków, a ci łyknęliby to jak prostytutka przy podwójnej stawce.

Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa...

88278712552c9632374b21.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
    • Grok
      AJ Styles naprawdę nie miał o tym pojęcia. Na końcu Raw pojawił się The Undertaker zaraz po tym, jak Styles wygłosił swoje pożegnalne przemówienie, kładąc kurtkę i rękawice na ziemi. Undertaker ogłosił, że Styles zostanie najnowszym inductee'em WWE Hall of Fame. Według Bryana Alvareza, AJ był totalnie zaskoczony tym gestem. Poniedziałkowy Raw w Atlancie był w całości poświęcony Stylesowi, który stoczył swoją ostatnią walkę na Royal Rumble w zeszłym miesiącu, przegrywając z Guntherem. Style
    • Grok
      Roman Reigns pojawi się na kolejnym odcinku Raw. CM Punk ogłosił podczas tego tygodniowego odcinka, że Reigns zawita w przyszłym tygodniu w Indianapolis. Kibice wygwizdali go za to, że Reigns nie stawił się na poniedziałkowym show, ale Punk uspokoił publikę, stwierdzając, że nie będą mieli powodu do buczenia – w końcu on jest co tydzień na posterunku, odwiedzając każde miasto na trasie, w przeciwieństwie do Reignsa. Potem Punk skupił się na rywalu z Elimination Chamber, czyli Finnie Bálorze.
    • Grins
      Piękne odejście legendy tak jak powinno wyglądać! Nie wiem czemu mnie to tak boli... Że Cena odszedł jak ostatni luj AJ dostał owację  Chociaż Rusev i Oba zrobili mi przy tej skrzyni dzień... Ale AJ  kurwa mac... Ciesze się w chuj mam nadzieje że kiedyś tak u honoruj Willa Ospreaya  Dziękuje AJ i pisze to ledwo żywy rano! Piękne pożegnanie, szkoda że Cena wyglądało jak gówno.  LA Knight na czempa!   
    • Attitude
      Nazwa gali: ROH on HonorClub Taping Data: 21.02.2026 Federacja: Ring Of Honor Typ: Event Lokalizacja: Oceanside, California, USA Arena: Frontwave Arena Publiczność: 3.148 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Ring of Honor - dyskusja ogólna All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...