Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE PPV Royal Rumble 2014 - dyskusja, spoilery, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  82
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Royal Rumble match ułożył się dość logicznie. Authority nie dopuściło do wygrania Punka, Roman dostał swój moment o czym się mówiło jakiś czas temu no i Batista zwycięzcą. Było słychać że publika kupiła Romana. Osobiście stawiałem na Batiste, ale kiedy Dave został sam z Romanem, to przez chwile myślałem, że Reigns ma szanse. Zastanawia mnie, czy gdyby Dave powrócił bezpośrednio w Royal Rumble matchu a nie na RAW to zostałby również wybuczany. No nic. Batista wygrał, a Romana kupiła publika, co pewnie cieszy Vinca.
  • Odpowiedzi 631
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Arkao

    54

  • DeanAmbrose

    35

  • -Raven-

    34

  • TakerFanKrk

    30

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 623
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Daniel Bryan vs. Bray Wyatt: *** i 1/2 * +

Brock Lesnar vs. Big Show: brak oceny

John Cena vs. Randy Orton: ** i 3/4 *

Royal Rumble Match: ***

 

Daniel Bryan vs Bray Wyatt

Co to Wyatt pokazał tak gdzieś w 21 minucie gali? Miało to wyglądać jak taki stworek z horroru ( nazwy filmu niestety nie pamiętam )? Jeśli tak to coś mu to nie wyszło. :D Sam pojedynek wypadł dobrze. Obaj pokazali się z dobrej strony, dali nam kilka ciekawych akcji, fajne przejścia do kontr czy też submissiony i przede wszystkim dostali sporo czasu. Pozytywnie mnie zaskoczył Bray, słyszałem ostatnio, że jest dobry na micu, ale w ringu prezentuje się słabo, a tu miłe zaskoczenie, bo dawał rade i dobrze się go oglądało. W roli openera walka sprawdziła się w 100 %, bo ożywiła publiczność, która podczas tej walki non stop reagowali przez co walkę oglądało się jeszcze lepiej.

 

Brock Lesnar vs. Big Show

Pierwsze 20 sekund kozackie, ale później walka się zaczęła i praktycznie nic się nie działo. Dodatkowo walka szybko skończona, więc nie ma o czym pisać nawet.

 

John Cena vs. Randy Orton

Taka solidna walka w ich wykonaniu. Żeby ktoś nie mówił, że walka podobna do poprzednich to panowie zamienili się finisherami. :D Trzeba przyznać, że to fajnie wyszło. Obaj pokazali to co zwykle, tempo walki w miare dobre i obyło się bez botchy. Zakończenie walki zapowiada nam pierwsze starcie na WM-ce. Sądząc po chantach publika chyba miała w dupie to starcie.

 

Pasy Tag Team zgarneli NAO? Jeszcze "B.G." Jamesa zrozumiem, bo ma 44 lata, ale Kip James ma już 50. Nie lepiej było dać do tej walki Usosów?

 

Royal Rumble Match

Jakby nie muzyczka to bym nie się nie zorientował, że to wchodził Kane. Koleś nieźle się zmienił od ostatniej walki jaką widziałem z jego udziałem. Byłem ciekaw co w tym roku wymyślą dla Kofiego i muszę przyznać, że nie spodziewałem się czegoś takiego. Byłem pewny, że nie doskoczy do ringu, a tu prosze Kofi znów zaskoczył. Z RR matchem zawsze mam problem. Z jednej strony jest ta ciekawość kto wejdzie z danym nr i kto kogo wyeliminuje, a z drugiej strony walka ogranicza się głównie do próby wyrzucenia kogoś nad linami przez co poziom jest znacznie mniejszy. W tym roku ten RR match był nawet ok, ale brakowało jakiś wielkich powrotów i sam zwycięzca jakoś nie nastawia mnie na dobry pojedynek o pas na WM-ce, ale za to jest punkt w typerze. :D

 

Ogólnie RR wypadło przeciętnie. Jedna dobra walka na całą galę to stanowczo za mało. Takie 4/10 myślę, że będzie odpowiednie.

1 miejsce w typerze TNA w 2011 r

 

http://total-nonstop-action.blogspot.com/ --> najlepszy blog o TNA

 

Fan wrestlingu od 25.02.2005r

 

Reprezentant TNA Originals


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Druga sprawa to Roman Reigns. Facet po takiej gigantycznej wręcz promocji powinien to wygrać. To moje pobożne życzenie, bo koleś rzeczywiście mi zaimponował. Ja cały czas Romana lubię - wiem, że wg krytykantów nie ma wiele do zaoferowania, ale mnie cały czas przekonuje jego wizerunek plus ta świadomość, że potrafi w każdej chwili sprzedać jakąś torpedę - w tym przypadku Spear. Ten licznik eliminacji nabity mocno na wyrost, ale to WWE, lubią ustanawiać nowe rekordy, więc nie była to niespodzianka.

 

Chciałem wygranej Romana, ale akurat ze względów czysto biznesowych rozumiem i zgadzam się z decyzją WWE. Roman i tak dostał tą walką gigantyczną promocję. To nie czas gdzie mieliśmy dwa pasy i Reignsa można by wrzucić do walki o ten mniej ważny. Tutaj mamy jedno złoto i w walce o nie muszą być osoby a największym statusie, a nie dopiero aspirujące do takiego statusu.


  • Posty:  960
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ze względów czysto biznesowych rozumiem i zgadzam się z decyzją WWE.

 

Mam nadzieję, że chodzi ci tylko o wybór pomiędzy Reignsem i Batistą. Bo nie umiem zrozumieć ludzi, którzy piszą, że Dave był lepszym wyborem niż Bryan. Bo tego nie ogarnę, jakie w takim razie jest kryterium wyboru "best for bussines" jeśli nie reakcja fanów ?

1161423919541b3db89050d.jpg


  • Posty:  1 775
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie powiem że RR Match było słaby - bo nie był, tylko było dużo rzeczy które bym zmienił. Trzeba jednak oddać to federacji że sprzedała nam Romka - jestem niemal pewien że każdy kibicował Reignsowi kiedy został z Batistą (dla mnie, mógł to wygrać - postawiliby na młodego, najwyżej dałby dupy). Od wejścia Mysterio zaczął się ostry pocisk od fanów, dla mnie brak Bryana był zrozumiały, jednak to fajnie pokazało ile wart jest Bryan - więcej niż mogło się wydawać. Zgadzam się z tym co napisał Favre - komentatorzy mieli przesrane pod koniec - tego nie dało się ani komentować, ani wprawić widza w zachwyt po zwycięstwie Batisty. Jeszcze odnośnie Reignsa ... żal mi było chłopa - spotkał sie z takim heatem, na który nawet nie zasłużył, widać było że nie radzi sobie z sytuacją (brak doświadczenia)

  • Posty:  1 009
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

http://www.youtube.com/watch?v=DWygewuNSTE

 

Zapraszam do oglądania mojego podsumowania kolejnego PPV.

48798430952f294e69c1e4.jpg


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bo nie umiem zrozumieć ludzi, którzy piszą, że Dave był lepszym wyborem niż Bryan.

Bryan nie wygrał Royal Rumble,bo ostatnio feudował z Ortonem i znów WWE dałoby kolejny raz taką samą walkę ,jeszcze na WM? Potrzeba było czegoś,czego nie było lub było dawno temu.

Publika po prostu zachowywała się żałośnie ,jak ktoś wyżej pisał "jak dzieci pozbawione zabawki" .

Batista wygrał,ale jednak w tym RR matchu wyglądał fizycznie totalnie słabiutko,a do WM tylko 69 dni...


  • Posty:  408
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.09.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Może dlatego że ostatnie czasy nie ma nic zaskakującego w WWE? Nawet 2 znakomite powroty, RVD oraz Batista zostały miesiąc wcześniej zapowiedziane. Gdyby oboje pojawili się na RR bez wcześniejszych spoilerów, pewnie bylibyśmy teraz zachwyceni, byłby moment do zapamiętania na lata... To co, powroty Hogana i Undertakera też zostaną teraz zapowiedziane na miesiąc przed?

  • Posty:  237
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Również chciałem wygranej Romana. Gościu wybił się wczoraj, i praktycznie jest już Main Eventerem. Jednak Batista musiał to wygrać, i tak się też stało.

 

W ogóle nie rozumiem niektórych z was. Nie wiem czego wyście oczekiwali? Powrotów? Mnie ucieszył by tylko Jericho i nikt więcej. Nash był fajnym dodatkiem, jednak szybko wyleciał z ringu. Jeśli WWE dało wystąpić jakiejś legendzie w tej walce, to stało by się z nim to samo z z Nashem - bardzo szybka eliminacja. Dostaliśmy natomiast festiwal Romana Reignsa, czyli przyszłej gwiazdy tego biznesu. Jedyne co mi się w tej gali (a raczej w ostatnich dwóch walkach) nie podobało, to publiczność, a raczej jej zachowanie. Rozumiem, chcieli Bryana (ja też trochę chciałem), ale ich zachowanie było skandaliczne. Jak ktoś ich wcześniej podsumował - wyszli na bachorów, którzy swoją frustrację przelali na odbiór może i całego nawet PPV.

 

Co do zwycięzcy, to jestem w tej sprawie neutralny. Batista po prostu mnie nie grzeje, jednak nie uważam by był słabym wrestlerem. Batista vs Orton na Wrestlemani to coś co moge obejrzeć. Poza tym, czy ktokolwiek z was chciałby oglądać po raz fafnasty pojedynek Bryana z Ortonem? Z tego co pamiętam ich starcia nie było przesadnie dobre (przeciętne). Powiem nawet, że panowie mi się bardzo przejedli, bo odkąd pamiętam, walczą ze sobą od czerwca tamtego roku. I nie, nie jestem antyfanem Bryana (fanem również nie). I jak mówiłem, Batista może nie jest moim wymarzonym zwycięzcą tej walki, jednak nie narzekam. Oczywiście, jakby wygrał Punk to pewnie większość z was byłaby zadowolona, jednak dla mnie większą atrakcją będzie jego pojedynek z HHH'em w ME WM 30.

106454733352d6a8573c2d7.jpg


  • Posty:  367
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widzę że większa część forum uważa tegoroczny RR Match za dno, puknijcie się w głowy.

 

Po pierwsze- Wygrana Bryana w RR matchu byłaby zła, dlaczego? dlatego że jego poprzedni feud z Ortonem nie porwał, przez kilka miesięcy się coś zmieniło? wątpię, czy ktoś chciałby oglądać to starcie w Main Evencie WM'ki? na początku może tak ale dzień po fakcie zwolennicy tej walki pluliby sobie w brodę.

 

Po drugie- Powroty, każdy uważa że to PPV służy do niesamowitych powrotów a jak ich nie ma to ocena spada do 4/10, a kto powiedział że w tej walce 20 albo 25 zawodników ma być z main rosteru a reszta to powroty? no właśnie, nikt tego nie gwarantuje a sam motyw z powrotami jako myśl przewodnia pojedynku to wymysł widzów a nie creative teamu.

 

Po trzecie- Batista wygrywa to źle, a kto powiedział że tak jak Cena ma on złoto praktycznie w kieszeni? nikt, bo Batista ma małe szanse na zdobycie mistrzostwa na WM'ce, obecnie po prostu Batista nadaje się najlepiej na przeciwnika dla Ortona więc Royal Rumble musiał opuścić jako #1 contender bo gdyby został nim kiedy indziej to o co miałby walczyć zwycięzca RR? no właśnie. I nie mówicie mi że przeciwników dla Ortona jest mnóstwa bo prawda jest taka że reszta ma już zaklepane walki.

 

I po czwarte- Owszem można było dać spot numer 30 komuś innemu, tu się zgadzam, Reya szanuje jak mało kogo ale w ten sposób WWE poddenerwowało tylko publikę, moim skromnym zdaniem całego końcowego buczenia można było uniknąć wpuszczając tam inną gwiazdę, Batista? wtedy buczenie byłoby przynajmniej mniejsze.

 

Jeżeli chodzi o mnie to PPV mi się podobało, nie było jakieś wyśmienite ale nie było też słabe, było solidne, walka gali to oczywiście Bryan vs Wyatt. Moja ocena to 3+/5 :)

 

A tak PS. Podczas finałowej dwójki mój poziom markowania wzrósł na ostateczny poziom gdy Roman był bliski wygranej :twisted:

66487669857979e1f5d8b5.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

maly619 napisał/a:

ze względów czysto biznesowych rozumiem i zgadzam się z decyzją WWE.

 

 

Mam nadzieję, że chodzi ci tylko o wybór pomiędzy Reignsem i Batistą. Bo nie umiem zrozumieć ludzi, którzy piszą, że Dave był lepszym wyborem niż Bryan. Bo tego nie ogarnę, jakie w takim razie jest kryterium wyboru "best for bussines" jeśli nie reakcja fanów ?

 

Oczywiście, że między Reignsem, a Batistą. Chociaż, Bryana nie było w walce, więc nie wiem po co o nim wspominamy. Facet nie był zapowiedziany, miał inną walkę, dużo wskazywało, że nie będzie go w RR Matchu, a to, że robili sobie nadzieję, że tam będzie... :roll:

 

MICK FOLEY:

 

 

"As I mentioned on Twitter, I've never felt so disgusted at the conclusion of a WWE (or any) PPV. Like many of you out there, I just don't get it. This Daniel Bryan thing is a phenomenon. You get it. I get it. The fans in Pittsburgh (yes, I was thinking of writing "RIGHT TH...but I'm just not in a cheap pop mood) got it. But tonight, for the first time, I had to admit to myself that the powers that be are just not going to get it. And that makes me sad. I'm just honestly sad, just flat out fucking sad (yes, I dropped an F-bomb there to emphasize how F'ing sad I am for the guys who bust their butts night in and night out - Ziggler, Punk, Bryan, etc - with no hope of getting their shot at this year's Mania.

 

You know who else I'm sad for? Me. In my two years as an official WWE Ambassador, I never once had to lie about my enthusiasm for the company or the product. Now, although I am no longer officially an Ambassador for WWE (believe it or not, my only official role in WWE is as GM for Saturday Morning Slam, a contract that ends in one month) I was till looking forward to being part of the biggest event of the year. I'll probably end up going anyway. But I'm about 1/6th as excited about it as I was just a few hours ago. I wanted so badly to hear 75,000 WWE fans chanting "YES" - and seeing fans walk away absolutely ecstatic about the outcome of a PPV for the first time in a while...a long while. But when given the chance to make it happen (unless they've got something MAJOR up their sleeve) WWE's answer tonight was a resounding "NO, NO, NO"."

 

Szczerze, jak czytam takie rzeczy, oraz inne tweety, np. Bryana, to zastanawiam się, czy to nie jest work. Ja wiem, że wiele osób uważa Creative Team WWE za bandę debili, ale aż tak głupi nie są, żeby nie widzieć reakcji na Daniela i tego co się dzieje wokół jego postaci. Aż głupio byłoby tego nie wykorzystać i myślę, że wydarzenia z PPV mogą być początkiem czegoś większego (równocześnie mam nadzieję, że tak będzie ;) )


  • Posty:  960
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja bym się na to nie napalał, ostatnio niezbyt często Creative team pokazuje nam swoją kreatywność :razz:

Moim zdaniem skończy się feudem Orton ( w. HHH ) vs. Batista ( w.Ric Flair ). I tyle. Niczego więcej nie oczekuje i nie napalam się.

1161423919541b3db89050d.jpg


  • Posty:  4 432
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  02.04.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początkowy segment z losowaniem. Alberto wylosował wysoki numer i być może wejdzie nawet jako ostatni. Sugeruje to po jego ywpowiedzi.

 

Kickoff - Tag Team Championship: New Age Outlaws vs Cody Rhodes vs Goldust ©

Weterani wygrywają i teraz już mam pewność, że zostaną na dłużej. Przeczuwałem takowe wydarzenie. Sam pojedynek krótki, ale tragedii nie było.

 

Ocena: 2/5

 

Pierwsza walka - Daniel Bryan vs Bray Wyatt

Oczekiwałem ciekawego pojedynku, bo Bryan nie dość, że zrobił w konia Wyatt'ów to jeszcze im nieźle dopiekł, a Bray to przecież świr. :D Pod jednym względem się rozczarowałem, gdyż Bryan miał początkowo za dużą przewagę, jednak po czasie widać było, że zwycięstwo Wyatt'a wisi w powietrzu. Oglądało się przyjemnie i ostatecznie wybaczam to, co mi nie pasowało. :roll:

 

Ocena: 3+/5

 

Po przechwałkach Heyman'a przechodzimy do kolejnej walki.

 

Druga walka - Big Show vs Brock Lesnar

Book'owany na pewnego zwycięzce Show, olbrzym pod którego nie da się podejść dał się podejść. W trakcie walki parę ciosów na głowę i krzeseł. Być może mało, ale mało kto by się po tym podniósł tak więc można powiedzieć, że o realizm zadbali. Lesnar jest chyba pierwszym, który stał dalej na nogach po WMD. Po walce Lesnar dalej daje upust złości. Być może wielu mógł się nie podobać taki przebieg akcji, ale cel zrealizowany. Brock po raz kolejny staje się bestią, a olbrzym zostaje zmieciony.

 

Ocena: 3-/5

 

Kolejne promo Shield. Są pewni siebie, a ja wciąż wyczuwam, że Reigns wyrzuci partnerów.

 

Orton widać również czuje się zwycięzcą. Nie wierze, że to mówię, ale mam nadzieję, że będzie nim po PPV.

 

Reklama WM'ki. Świetny podkład muzyczny, fajnie zmontowane. :D

 

Trzecia walka - WWE World Heavyweight Championship: Randy Orton © vs John Cena

Początek drogi do największej gali w roku. Walka między dwiema, topowymi gwiazdami o zunifikowane 2 najważniejsze tytuły. I oni to z*****i. Taki pojedynek. :cry: Na początek wymiana ciosów, Orton trzyma w uściska Jasia pół godziny żeby ten się wyrwał i coś tam zrobił. Wymiana finisher'ów to już pokaz superbohaterów. Końcówka to początek feud'u Cena'y z Bray'em. Pokonał Bryan'a i teraz bierze się za Jasia. Wydaje na siebie wyrok śmierci btw. :roll:

 

Ocena: 2-/5

 

Promo Royal Rumble matchu i definicja szaleństwa w wykonaniu Sandow'a. Far Cry 3 anyone? :D

 

Czwarta walka - Royal Rumble match

Wszyscy przychodzą głównie dla tego pojedynku dlatego cieszę się, że w tym roku zamyka galę. I cieszę się jeszcze bardziej, gdyż poprzedni występ wołał o pomstę do nieba. Nr. 2 to Seth Rollins. Już się spodziewano w tym momencie Jericho. Kiedy usłyszałem muzykę Shield, bardziej podejrzewałem Reigns'a. W każdym razie dali bardzo dobry początek.

Sandow był pierwszym wyeliminowanym. Nie dziwi mnie to. :roll:

Tak jak i nr. 5. Więc jednak miałem nosa i Kane wziął udział. Spodziewałem się go trochę później, ale widać WWE miało inne plany. Takie, że Punk się zrewanżuje go wyrzuci. Mógł już wystąpić z maską. Reakcja publiki na pewno byłaby większa. Ponowne zjawienie się i Chokeslam na Brooks'ie daje nam zapewne walkę na EC.

Alexander Rusev to na pewno niespodzianka. Nie oglądam NXT, dlatego trochę jestem zaskoczony. Gość był wioślarzem i brał udział na olimpiadzie w Londynie. No, proszę. :D Pierwszy Bułgar w historii WWE. I myślę to jest powód dla którego się znalazł w ringu.

Następnym Jack Swagger. Cóż nowy emigrant, więc trzeba działać. :lol:

Kolejny spot z Kofi'm. Mimo, że powoli staje się nudne to graty za ten skok. Gość jest naprawdę świetny fizycznie.

Truth chyba najszybsza eliminacja. Nie ma Santino, fakt. :lol:

Po kolejnym wyczynie Kofi'ego plotki stają się faktem i Nash bierze udział. Zaskoczenia nie było jak za pierwszym razem, ale reakcja publiki pozytywna. Trochę sfailił przy wypadnięciu.

Reigns pięknie wszedł w pojedynek. Bardzo ładnie wykonany Spear. Dominacja w ringu do końca. Nowy rekord, dwunastu eliminacji świadczy, że Romek będzie miał obiecującą przyszłość. "Tarcza" oczekuje na rozpad. Wyczuwam konflikt na linii Roman - Dean, który bezskutecznie będzie próbował załagodzić Rollins.

Kolejne przesłanki sprawdzone i Goldust eliminuje Rhodes'a. Nie specjalnie, tak więc rzeczywiście zrezygnowali z bratobójczego feud'u.

Shield w komplecie w ringu z samym Punk'iem. Odpowiednia chwila na powrót SHEAMUS'A. Nie było wątpliwości, że zostanie do końca.

El Torito Najmniejszym uczestnikiem Rumble w historii. O ile pamiętam Hornswoggle nie brał udziału jako legalny zawodnik. Moment z Punk'iem spoko. Eliminacja Fandango nie była zaskoczeniem.

Antonio wykonuje swój najdłuższy "helikopterek". Widać to się wciąż nie nudzi.

Moment z JBL'em. Spokojny krok był podejrzany. Jak poprosił Cole'a o potrzymanie marynarki wiedziałem jak to się skończy. :roll:

Big E Langston przegrał pojedynek z Sheamus'em. Gdyby mu dali wyeliminować Irlandczyka w dniu jego powrotu to byłbym mocno zaskoczony.

Dość szybko wypada Mysterio. Ładna akcja z Dropkick'iem od Seth'a.

Batista wygrywa. Nie zaskakuje mnie to, ale jestem rozczarowany. Cały czas markowałem Reings'owi. Byłoby to za dużo dla nowej krwi. Widać ustanowienie nowego rekordu jak wspomniałem wcześniej musi mu wystarczyć.

Ogólnie mało niespodzianek. Nie było powrotów milszych dla oka. Nie było Bryan'a. Nie ukrywam, że duże rozczarowanie. W tym roku niestety show słabe.

 

Ocena: 3/5

 

"+"

- dobra walka Bray'a z Daniel'em. Mimo, że book'ing troszkę mi nie odpowiadał początkowo to pojedynek wieczoru

- publika. Chociaż czasem dziwna to w większości szczerze głosiła prawdę

- Lesnar wygrywa. obija skutecznie rywala i go pokonuje. W sumie o to chodziło

- postawa Reings'a w Royal Rumble. Czapki z głów. :D

 

"-"

- żenujący pojedynek o WWEWHC

- Royal Rumble zawiodło poziomem i brakiem Bryan'a

- pasy dla NAO. Z jednej strony się cieszę. Z drugiej znowu pasy za zasługi. :roll:

 

Podsumowując od gali oczekiwaliśmy o wiele więcej. Kolejny paradoks w wykonaniu WWE. Poszli momentami na łatwiznę (wygrana Batista'y), zwalili walkę o pasy, a Rumble mogło być ciekawsze. Zaczynamy RtWM z nie tak wysokiego C.

 

Ocena Końcowa: 2+/5

Typerowa zabawa:

I miejsce - Liga Mistrzów 2015/2016

III miejsce (Ex æquo z użytkownikiem filomatrix) - Euro 2016

III miejsce - Euro 2012

6476255635741dfcc53660.jpg


  • Posty:  303
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.07.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Uczciwie, jest mi trochę Batisty żal. Naoglądał się powrotu Rockiego i Brocka i myślał, że też wszyscy będą go kochali. Pojawił się na pierwszym PPV i od początku jedno wielkie "BOOOOO".

 

Może będzie to trochę overkill ale powiem, że cały pojedynek RR a zwłaszcza wejście #30 mógłbym porównać do Montreal Screwjob i rola Harta przypadła Danielowi. Nie pamiętam kiedy ostatnio cały świat wrestlingu tak mocno krytykował PPV WWE tak jak to ma miejsce teraz.

 

I oficjalnie WWE ma już tylko jedno PPV godne uwagi. Ale tylko do 6 kwietnia, bo po 6 już będzie tych PPV 0.

Boże jak tylko pomyślę, że trzeba będzie oglądać Rudego vs Daniel, Cena vs Wyatt i Orton Batista.. to już teraz współczuje tym którzy zapłacą za to PPV.

 

Chciałbym wierzyć, że WWE ma jakiś ukryty cel i to wszystko było zrobione specjalnie. Ale to co się dzieje wskazuje, że niema takiego celu.

 

 

PS: Kiedy JBL wchodził do ringu można było zobaczyć Kana który szedł w kierunku ringu LOL. I beka bo Kane dopiero po dobrych 15-20 minutach wyrzucił Punka.


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

zczerze, jak czytam takie rzeczy, oraz inne tweety, np. Bryana, to zastanawiam się, czy to nie jest work. Ja wiem, że wiele osób uważa Creative Team WWE za bandę debili, ale aż tak głupi nie są, żeby nie widzieć reakcji na Daniela i tego co się dzieje wokół jego postaci. Aż głupio byłoby tego nie wykorzystać i myślę, że wydarzenia z PPV mogą być początkiem czegoś większego (równocześnie mam nadzieję, że tak będzie ;) )
Dokładnie o tym samym pomyślałem. Jeśli WWE serio planuje wykorzystać to ogólne niezadowolenie z braku Bryana to być może szykuje nam się wielki storyline na miarę słynnego worku i opuszczenia federacji przez CM Punka. Mam nadzieję że się nie mylę. Trzeba czekać na dzisiejsze RAW (mam nadzieję że się do tej sytuacji jakoś odniosą). Edytowane przez TakerFanKrk

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dralistico jest bliski powrotu po kontuzji, która wyłączyła go z akcji od końca 2023 roku. W grudniu Dralistico ogłosił, że przeszedł nieujawnioną operację. Próbował występować mimo urazów ucha, ale pod koniec października został wycofany z akcji, a jego ostatnim meczem była walka trzyosobowa, w której La Faccion Ingobernable przegrała z Komanderem, Markiem Briscoe i Roderickiem Strongiem. Od tego występu minęły cztery miesiące, ale nasz Bryan Alvarez donosi, że zawodnik dostał zielone światło
    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...