Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE PPV Royal Rumble 2014 - dyskusja, spoilery, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Taker to Taker. Właśnie ta legenda, ta moc streaku...WWE tak wypromowało ten rekord, że jest to coś mocnego jak RR, jak wygranie nawet tytułu. No bo byle kto, od jakiegoś czasu walki z Grabarzem nie dostaje. Feudy to nie zawsze mega pierdolnięcie, ale jak słusznie zaznaczył Ghost to zawsze jest pewien wysoki jak na WWE poziom, to samo tyczy się walk. Jak wspomniałem wyżej, udział Takera na WM i jego rekord to stały element najważniejszego PPV w roku i przez tą legendarność tego tak bardzo czeka się jednak na Deadmana. Można pomyśleć...Ojej to znowu on, who cares. Gdyby to był Jericho czy Triple H(chociaż ten od jakiegoś już czasu jest całkiem na stałe, bardziej mi o walkę w ringu chodzi). A to jest Taker. Jest tylko na WM i nigdzie więcej, zawsze poniżej pewnego poziomu nie schodzi i jednak się czeka na to, to jest jeden z momentów WM mimo wszystko. Obecnie tylko dwóch zawodników jest godnych tego starcia, Lesnar i Cena. Tylko i wyłącznie przy tym drugim byłby cień szansy na koniec streaku, aczkolwiek starcie z pierwszym też budziło by moje emocje. Taker to Taker i już :) Co roku czekam na jego powrót i co roku tak samo się uśmiecham jak słyszę charakterystyczny dzwony i brak światła na RAW :) Urodziny ma się raz w roku i człowiek cieszy się z tych życzeń, za dzieciaka cieszyło się, że raz w roku przychodził Mikołaj, nie było znużenia tym, Taker to taki prezent na WM, raz w roku :) Edytowane przez ArriS

Entertainment > Wrestling

 

Dolph Ziggler sprzedaje ciosy lepiej niż TNA bilety :)

  • Odpowiedzi 631
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Arkao

    54

  • DeanAmbrose

    35

  • -Raven-

    34

  • TakerFanKrk

    30

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  430
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  21.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ghost, nie przekonuj mnie do legendarności Takera, bo przecież ja jej nie kwestionuję. Piszę tylko, że nudzą mnie jego powroty i wcale nie uważam jego walk za najlepsze na gali (ale i tak są niezłe). Myślę, ze wiele osób miałoby podobne odczucia, ale ta cała atmosfera "łojezujezujezu Taker!" udziela się także im i właśnie dlatego, że "to Taker" patrzą na niego przychylniejszym okiem. A może się mylę i tak naprawdę wszyscy szczerze zachwycają się walkami Deadmana i tylko ja jeden kręcę nosem. Nawet jeśli, to mam prawo. Podobały mi się walki z Ortonem i Batistą oraz pierwsza walka z HBK. Reszta już nie (z powodów pozaringowych) i z przymrużeniem oka przyjmuję te wszystkie "mniam, mniam, ależ psychologia ringowa!". Bo sprzedać historię "wracam, by cię pokonać jeszcze raz i tym razem zejść z ringu samemu"... No nie, po prostu nie.

Podpisuje się rękoma i nogami. Dodatkowo pamiętam sytuacje sprzed roku,gdzie niektórzy ludzie cieszyli się ,że Punk zawalczy z Takerem na WM i COŚ MU TO DA...co mu to dało ? To dało tylko kolejne ,wielkie nazwisko na liście Takera i nic więcej,bo moglibyśmy mówić o promocji ,gdyby taką walkę dostał np. wyżej wspomniany Bray,ale Punk,czy jak teraz są plotki że Bryan? Gość,który otrzymywanymi reakcjami może się pochwalić przed najlepszymi? Ludzie,dajcie spokój przecież to zabijanie pushu...

Oczywiście ,ja nie umniejszam jego zasług bo tego mu nie można odmówić ,nikt nie musi się ze mną zgadzać ale dla mnie streak Takera to jest jedno z najbardziej,sztucznie napompowanych rzeczy w WWE,bo tak naprawdę było wielu zawodników ,którzy byli po prostu lepsi ,a mimo tego nikt nie wymyślił im czegoś tak wznoszącego ich na wyżyny.

Jednak każda walka w ostatnich latach była dobra(prócz WM 29) jako całokształt i to mu trzeba przyznać, że te pojedynki są ciekawe jeśli patrzymy na nie z jakimś dystansem,bo w ciągu ostatnich lat miałem tylko jeden moment na WM 27,kiedy zamarkowałem " o kur... Tryplak to skończy" i prawdopodobnie takich emocji doczekam ,jeśli kiedykolwiek Undertaker stanie z Johnem na WM.


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

Ghostwriter, ja o jednym, ty o drugim. Tu nie chodzi o jakość tej walki, ale o to, że była to powtórka z poprzedniej WM, coś nieświeżego. A wtedy jeszcze nie wiedziałem, że powtórki staną się ponurą tradycją powrotów Takera, więc do tego drugiego starcia z HBK i tak podszedłem na zasadzie "a niech już będzie". I oczywiście można takie stanowisko wyśmiać hi, hi, ha, ha, no ale jakoś nie widziałem podobnych zachwytów, gdy AJ po raz setny walczył z Danielsem. Też były to świetne walki, wszyscy to podkreślali, a jednak były narzekania, że "znoooowu". Jeżeli przyjmujemy, że WM to rodzaj święta, to prezentem pod choinką nie powinny być zawsze te same skarpety. Mówiąc wprost: na pewno dało się w rosterze znaleźć kogoś innego i wymyślić mądrzejsze story niż... (wiecie, co chcę napisać... tak, tak "chcę cię pokonać i zejść z ringu o własnych silach").

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

... Bray Wyatt! Feud ten byłby naprawdę ciekawy. Nawet ja dałbym się ponieść emocją i czekałbym na ich pojedynek z niecierpliwością, co rzadko się zdarza. Początek? Wystarczyłoby jakieś nawiązanie do pokonania Kane'a na Extreme Rules i jego byłego TT partnera i zarazem ulubieńca publiczności, Daniela Bryana... Bray chce, aby poprzeczka została podniesiona i tu nagle zjawia się Taker. Może na coś takiego wpadną jeśli chcą faktycznie wypromować nowe nazwiska, ale w 99,99 pro jest to niemożliwe.

 

Powiedzmy sobie szczerze. O poziom walki z Takerem nie ma się co bać. Ale jeśli chcecie uwierzyć w możliwość przełamania streaku, to jest tylko jedno wyjście, wałkowane przez ostatnie 2-3 lata. Odpowiedź brzmi: John Cena. Obecnie nie jestem w stanie uwierzyć w przełamanie streaku ani przez Bryana, Ortona, Punka (reszty nawet nie wymieniam), ani także Lesnara, Rocka, Stone Colda czy też inne super legendy. Cena jest jedynym wyjściem, na które jednak WWE ewidentnie boi się zdecydować. Może dlatego, że większość smartów widzi ten pojedynek tylko z jednym wyjściem - zwycięstwo Ceny + heelturn. A jak widać Vince ewidentnie nie chce przeprowadzać Jasia na drugi brzeg rzeki.

 

SixKiller, przyznaję Ci we wszystkim rację, bo te całe sranie wokół powrotu Takera jest dla mnie głupie.

 

Nie głupie, a nużące. Ale to tylko z jednego powodu - przez ostatnie 3 lata chyba nikt nie wierzył, że Taker może przegrać na Manii. Jakoś nie słyszałem narzekań na powroty Grabarza, gdy okazywało się, że ma walczyć z Michaelsem. I założę się, że gdyby nagle się okazało, że Taker wraca i walczy z Ceną, to nagle byłaby cisza i nikt nawet by nie wspomniał o tym, jak to Undertaker znowu wraca. Wiadomo, zachwyty nad nim wiążą się już tylko z bilansem walk na WM, ale ciężko, żeby inaczej rozwiążać jego powrót, niż chęć walki na Wrestlemanii. Dlatego dopóki Cena nie porwie się na streak, dopóty narzekania na comeback Grabarza, jego przeciwników i emocje związane z przełamaniem streaku będą takie, jakie są obecnie.

1047920915357ecfbacc6b.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.08.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Taker vs Bray... a może od razu handicap Taker vs Bray, Harper i Rowan? Bo o ile nikt nie uwierzy, że grubasek może przerwać streak, o tyle pojedynek 3 na 1 dałoby się wypromować na dość wiarygodne (z punktu widzenia marków) starcie. Nie wspominając o promocji, jaką otrzymałaby Rodzinka (nawet, jeśli skończyłaby jako kolejny nagrobek na liście)...

 

Pytanie tylko, czy Taker podołałby temu fizycznie. Ale, z drugiej strony, nie róbmy z niego aż takiej kaleki, przy odpowiednim prowadzeniu te 20 minut leżenia na ringu (bo na tym polegałoby pewnie 3/4 walki) wytrzyma...

#FireSpears

Mistrz Świata w Typerze Mistrzostw Świata a.d. 2018

#FireSpears

Zapomniane Ikony Wrestlingu, odcinek #6 - styczeń 2020.

#FireSpears

10322574215b75ed600e0af.jpg


  • Posty:  405
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ale jeśli chcecie uwierzyć w możliwość przełamania streaku, to jest tylko jedno wyjście, wałkowane przez ostatnie 2-3 lata. Odpowiedź brzmi: John Cena.

 

Taker nie przegra na WM-ce, choćby nie wiem co, nawet jeżeli będzie to Cena. Streak obrósł zbyt dużą legendą, a gdy Taker będzie wprowadzany do HoF, to co powiedzą? "Człowiek który był prawe niepokonany na Wrestlemanii"? WWE nie odważy się przerwać streaku. John Cena może być jego rywalem, ale emocje nie będą spowodowane przerwaniem streaku, ale końcem kariery Deadmana.

 

Ale przypuśćmy że Cena jakimś cudem wygrałby z Takerem, fantasy booking jak cholera, ale przypuśćmy. Co z tego będzie miał Cena? Heelowy zawodnik powiedziałby "Przerwałem streak Undertakera, nie ma na mnie ch*ja dawać pas" czy coś w tym stylu. A Cena? Po walce spuści głowę, a na następnym Raw mówi jak szanuje Takera itd. Streak przerwany, a Cena jaki był, taki jest. Dlatego Cena nie powinien przerywać streaku, a walka z Ceną powinna być ostatnią w karierze Deadmana


  • Posty:  742
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

no ale jakoś nie widziałem podobnych zachwytów, gdy AJ po raz setny walczył z Danielsem. Też były to świetne walki, wszyscy to podkreślali, a jednak były narzekania, że "znoooowu". Jeżeli przyjmujemy, że WM to rodzaj święta, to prezentem pod choinką nie powinny być zawsze te same skarpety.

 

AJ czy Daniels to nie ten poziom wypromowania co Taker, legenda już Mainstreamu w świecie wrestlingu. Ok...feudy są trochę powtarzalne, ale postać Grabarza czyni je czymś mimo wszystko większym i lepszym niż inne powtórki i tyle. Postać Undertakera buduje te feudy, te starcia, wyjątkowośc obejrzenia go raz do roku. WWE wykorzystuje go w dobry sposób i ja nie narzekam, że co roku musi wrócić Deadman.

Entertainment > Wrestling

 

Dolph Ziggler sprzedaje ciosy lepiej niż TNA bilety :)


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

a gdy Taker będzie wprowadzany do HoF, to co powiedzą? "Człowiek który był prawe niepokonany na Wrestlemanii"?

 

Sorry ale większej durnoty dawno nie słyszałem :grin: Przy porażce z Johnem (w którą nie wierzę) przy wprowadzaniu go do HoF mówiono by :

 

- osoba która przez ponad dwie dekady była nie pokonana na najważniejszej ze scen

- czterokrotny mistrz WWF/E

- Trzykrotny mistrz wagi ciężkiej.

 

Oczywiście piszę to mimo iż nie wierzę że streak zostanie przerwany, to jest rzecz święta, tego się nie tyka :-)

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ghostwriter, ja o jednym, ty o drugim. Tu nie chodzi o jakość tej walki, ale o to, że była to powtórka z poprzedniej WM, coś nieświeżego. A wtedy jeszcze nie wiedziałem, że powtórki staną się ponurą tradycją powrotów Takera, więc do tego drugiego starcia z HBK i tak podszedłem na zasadzie "a niech już będzie". I oczywiście można takie stanowisko wyśmiać hi, hi, ha, ha, no ale jakoś nie widziałem podobnych zachwytów, gdy AJ po raz setny walczył z Danielsem. Też były to świetne walki, wszyscy to podkreślali, a jednak były narzekania, że "znoooowu". Jeżeli przyjmujemy, że WM to rodzaj święta, to prezentem pod choinką nie powinny być zawsze te same skarpety. Mówiąc wprost: na pewno dało się w rosterze znaleźć kogoś innego i wymyślić mądrzejsze story niż... (wiecie, co chcę napisać... tak, tak "chcę cię pokonać i zejść z ringu o własnych silach").

 

Nie. Cały czas piszemy o tym samym (właśnie o jakości pojedynków Takera wraz z całą otoczką temu towarzyszącą - gdybyś nie napisał tego "po trzecie", to nie widziałbym sensu polemiki, bo generalnie z resztą Twojej opinii mniej lub bardziej się zgadzam), ale ty (po uprzednim skrytykowaniu walk Deadmana) uciekasz od porównania tych walk z pozostałymi z WM-ki w ostatnich latach. Po prostu dobrze wiesz, że takowych jest niewiele.

 

Ale dobra, zostawmy to i ponarzekajmy, że to znowu jest to samo. Ja sam wolałbym, żeby ten wieloletni storyline już się zakończył, żeby ktoś przerwał streak i do widzenia Taker. Jest natomiast różnica w serialu HBK vs. Taker i serialu AJ Styles vs. Christopher Daniels. Pomijając fakt, że są to całkiem inne bajki, to popraw mnie jeżeli się mylę, ale ci pierwsi stoczyli kilka pojedynków i przed wspomnianymi dwoma na WM-kach była trwająca bodaj ponad 10 lat przerwa (no chyba, że liczyć Royal Rumble w 2007, gdzie finisz można od biedy uznać za ich walkę), a ci drudzy od cholery i trochę i w krótszych odstępach czasowych. Ale to generalnie nie ma znaczenia, bo walk może być i 100, a ja będę się jarał nawet tą 101 jeżeli storyline będzie fajny. W przypadku Takera mogło być lepiej (Kreatywni momentami w ogóle się nie wysilali, praktycznie storyline'y z Takerem broniły się jednym, góra dwoma segmentami), ale też nie było jakoś tragicznie, a na pewno nie gorzej niż w przypadku innych storyline'ów (tutaj brakowało często nawet jednego dobrego segmentu). Taka jest oczywiście moja opinia, szanuję twoją, ale pewnie też nie dowiem się jakie storyline'y pod WM-kę przez ostatnie - powiedzmy 5-6 lat - były lepsze od tych z udziałem Deadmana, ewentualnie wymienisz niewiele. Ale w takim przypadku zamiast pisać "Taker jest nudny"/"Kreatywni dają dupy z Deadmanem" równie dobrze można pisać "WWE jest nudne"/"Kreatywni w WWE generalnie dają dupy".

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  83
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

po co te wasze spekulacje , streaku Takera nie przerwie nikt , ponieważ nikt z obecnych zawodników na to nie zasługuje a dodatkowo po co Johnowi przerwanie streaku skoro już jest legendą wrestlingu

10x WWE

3 x WHC

2 x RR

1 x Mitb

Streak Takera nie zostanie naruszony tak samo jak hasło Never Give Up Ceny

Dopóki żyje Vince i on sprawuje kontrolę to decyzje dotyczące tych zawodników

będą najlepsze dla biznesu.


  • Posty:  6 708
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.11.2003
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Klasyczny

AJ czy Daniels to nie ten poziom wypromowania co Taker

 

Eee... Ale powtórka jest powtórką. I to bez względu na to, czy walczy Taker, czy Pacjent. Mam prawo oczekiwać czegoś świeżego, tym bardziej, że nie chodzi o żadne podrzędne PPV, tylko o "największą ze scen".

 

Ghostwriter, storyline'y? Cóż, trudniej o gorszy niż... (wiadomo) Zeszłoroczna WM nie podobała mi się w ogóle, ale już na przedostatniej bylo całkiem, całkiem. I żeby nie podpierać się przykładami typu Team Johnny vs. Team Teddy (które - uczciwie napiszę - ciekawiło mnie o tyle, że prowadziła do połączenia funkcji managerów obu brandów), od razu powiem: Cena vs. Rock. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że za rok będzie powtórka, więc to "once in a lifetime" robiło wrażenie. Starcie pokoleń, kilka fajnych segmentów (m.in. powrót Ceny do raperskich korzeni), niepewny zwycięzca (wiele osób spekulowało, że Cena ośmieszy Rocka przed jego publicznością w Miami) itd. Do tego Big Show walczący o swój pierwszy Wrestlemania Moment (też ciekawszy storyline niż "wiadomo") i Punk vs. Jericho. A jeszcze rok wcześniej Punk vs. Orton.

 

Trzeba też uczciwie powiedzieć, że na te 8-9 walk, które są zawsze na WM, porządne story ma może połowa, więc wysoka pozycja feudów Takera nie dziwi. Problem w tym, że nie jest dla mnie żadnym pocieszeniem ani okolicznością łagodzącą, że nie nie było niczego lepszego i dlatego należy się zachwycać Deadmanem. Jak jest kicha, to jest kicha i nie ma co na siłę szukać pozytywów.

 

Myślę, że walka z Cena to najlepsze wyjście, bo choć zwycięzca jest z góry znany, to jednak jest taka ciekawość: jak? jak ten Jasiek polegnie?

1005187806541accfacb3d6.jpg


  • Posty:  1 131
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Taker nie przegra na WM-ce, choćby nie wiem co, nawet jeżeli będzie to Cena. Streak obrósł zbyt dużą legendą, a gdy Taker będzie wprowadzany do HoF, to co powiedzą? "Człowiek który był prawe niepokonany na Wrestlemanii"? WWE nie odważy się przerwać streaku. John Cena może być jego rywalem, ale emocje nie będą spowodowane przerwaniem streaku, ale końcem kariery Deadmana.

 

I właśnie dlatego napisałem, że to Vince się wacha. Nawet nie wacha, on po prostu przywiązuje do tego zbyt dużą wagę. Z jednego punktu widzenia chciałbym, aby Taker został niepokonany. Jednak pokusa feudu na linii Taker - Cena z walką kończącą na WM, dodatkowo okraszoną stypulacją "I Quit" (chociaż i bez tego walka sprzedałaby się chyba jeszcze lepiej niż Cena vs. Rock) i heelturnem Jasia jest zdecydowanie silniejsza. Sam Calaway nie robi problemów z przerwaniem streaku, prawdę mówiąc Mark wydaje się nawet za tym, żeby go przerwać.

 

Co by było w WWE po zwycięstwie Johna? Okazja na zrobienie z Ceny prawdziwego heela, wręcz terminatora, który śmiało mógłby od razu stanąć do walki o głównego mistrza. Przecież heelowy Jasiek champion po prostu musi się sprzedać wśród smartów (oczywiście kosztem małych dzieciaków). Poza tym nic wtedy nie stoi na przeszkodzie, aby takiego Cenę wplątać w feud z jakimś underdogiem, który mógłby zdobyć złoto na następnej Wrestlemanii. Dróg jest wiele, przeszkoda jedna - Vince, dla którego streak jest ważniejszy niż przysięga małżeńska. Poza tym musiałby się liczyć ze spadkiem sprzedaży wszystkich koszulek, zabawek, etc. z bohaterskim Ceną.

1047920915357ecfbacc6b.jpg


  • Posty:  41
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra a propo undertakera takie trochę głupie pytanie undertaker rzeczywiście był w tak złym stanie po wm 27 czy taki był trochę scenariusz pod ewentualny rewanż bo w wwe ciężko się połapać który wypadek nie był workiem

  • Posty:  405
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co by było w WWE po zwycięstwie Johna? Okazja na zrobienie z Ceny prawdziwego heela, wręcz terminatora, który śmiało mógłby od razu stanąć do walki o głównego mistrza. Przecież heelowy Jasiek champion po prostu musi się sprzedać wśród smartów (oczywiście kosztem małych dzieciaków).

 

Wszystko sprowadza się do zrobienia z Ceny heela, czego nie uświadczymy. Postać Ceny już dawno wyszła poza ring WWE. Ambasador WWE, Be a Star itd. sprawiają że Cena pozostanie tym km jet tak długo, aż nie znajdzie się ktoś jeszcze bardziej face'owy niż on sam.

 

A tak na marginesie, zaczynając od Royal Rumble przewałkowaliśmy już tematy zaczynając od karty na WM-kę, kończąc na rywalu Takera :D


  • Posty:  4 517
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  22.07.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wszystko sprowadza się do zrobienia z Ceny heela, czego nie uświadczymy.

 

W najbliższych latach na 100 % nie, żadnych szans na to nie ma. Ale jak znajdzie się już za dwa-trzy lata nowy John Cena. Nowa gwiazda federacji, czemu nie ? Być może sam Jaś który pewnie będzie odchodził na emeryturę będzie chciał przejść ten jeden razy na ciemną stronę mocy ?

Progres Roku 2014

User Roku 2017

Redaktor Roku 2017

Progres Roku 2017

Tekst Roku 2017

WTF Roku 2017

678495320589e09e4eecd1.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dralistico jest bliski powrotu po kontuzji, która wyłączyła go z akcji od końca 2023 roku. W grudniu Dralistico ogłosił, że przeszedł nieujawnioną operację. Próbował występować mimo urazów ucha, ale pod koniec października został wycofany z akcji, a jego ostatnim meczem była walka trzyosobowa, w której La Faccion Ingobernable przegrała z Komanderem, Markiem Briscoe i Roderickiem Strongiem. Od tego występu minęły cztery miesiące, ale nasz Bryan Alvarez donosi, że zawodnik dostał zielone światło
    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...