Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Guns of Damaszek


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Dzięki dobrodziejstwom urządzenia znanego powszechnie jako kamera możemy nacieszyć oczy widokiem studia programu AntiPalooza. Jest ono ładne, nowoczesne, trendy i w ogóle ocieka zajebistością. Niektóre faszyzujące kręgi utrzymują, że jest ono najzwyczajniej w świecie banalne. Ale młodzi, wykształceni fani EWF z wielkich skupisk miejskich nie przejmują się bredniami zatraconej w obciachu mniejszości. Najwyraźniej kamerzysta zastał gospodarza odbywającego się tutaj cyklicznie programu w czasie ostatnich przygotowań przed wyemitowaniem kolejnego odcinka. Bowiem Fellipe Castro trzymając jakieś papiery w dłoni rozmawia z realizatorem AntiPaloozy.

 

Fellipe Castro: Najpierw wchodzimy z Dagmarą Zielińską. Skomentujemy decyzję Kravena o kolejnej gali zorganizowanej za granicami Polski. Potem słowo o wyjściu Martinez z aresztu i później puścimy materiał Esbeszańskiego o spotkaniu Gamea, Szakala i Kravena na szczecińskim cmentarzu i ich planach defraudacji funduszy EWF celem finansowania kampanii senatorskiej łysego.

 

Asystent kiwaniem głowy przyjmuje do wiadomości światłe wytyczne swego pryncypała. Nagle słychać trzask otwieranej puszki od piwa. Obaj, Fellipe i jego rozmówca odwracają się w tamtą stronę. Obiektyw kamery też porusza się ku źródłu dźwięku i natrafia na postać Vaclava. Mecenas extremy przechyla puszkę zażywając pierwszego łyka Perły export. Długowłosy, zarośnięty, ubrany w czarny t shirt z logiem zespołu Misfits, tego samego koloru bojówki opadające na glany ostro kontrastuje z wystrojem studia czy też postacią Castro. Temu ostatniemu najwyraźniej nie spodobało się spożywanie alkoholu w miejscu jego pracy, ale Vaclav zdaje się nie przejmować jego karcącym spojrzeniem. Wspomniany już kilkukrotnie asystent dla własnego bezpieczeństwa nie zdobywa się na jakąkolwiek reakcje.

 

Vaclav: Strasznie sporą siedzibę ma te WSI24. Wszedłem z czteropakiem i aż trzy piwa poszły po drodze. I na przyszłość powiedz ochronie by nie wyciągali łap po cudze procenty. Jednego musiałem zaznajomić z twardością glana.

 

Fellipe Castro (patrząc na pijącego piwo Vaclava): Wcześniej mówiłem ci, byś nie przychodził tu z piwem. Myślisz, że co to jest – telewizja publiczna? Tu się robi poważne dziennikarstwo oraz publicystykę. Ale nie dlatego chciałem się z tobą widzieć. (Rozgląda się dookoła jednocześnie gestem dłoni odprawia asystenta) Kraven chce się ciebie pozbyć.

 

Vaclav aka Wróg ludu robi zdziwioną minę.

 

Fellipe Castro: Widocznie stwierdził, że jakikolwiek ruch w Nowosybirsku będzie przypisany jego autorstwu. Ale Damaszek, strefa wojny jest idealnym miejscem na wyeliminowanie nieprzychylnych mu ludzi. Za ochronę personelu federacji w głównej mierze odpowiedzialne będzie GRU przy asyście rosyjskich służb specjalnych. Sprawdziłem też stronę EWF – karta na galę w Damaszku została zmieniona po parunastu minutach od jej opublikowania. Twój 200 light tubes match został przekształcony na walkę z użyciem… ładunków wybuchowych! To by wyjaśniało z zwlekaniem z title shotem dla ciebie a następnie rzucenie tego Indianina w walce o niego. Przechytrzył nas – nawet jeśli zdobędziesz FTW title, to odniesione obrażenia mogą wykluczyć cię z starań o EWF World Title. Nie wiem, czy wyjazd do Syrii jest najrozsądniejszą decyzją.

 

Vaclav (kończąc właśnie big łyka bo tak długo Castro przemawiał że zachciało mu się pić. Ogólnie, to mu zawsze chce się pić): Oj Filip zapominasz się. Nie z jednego browaru już piwo piłem i Kravenowa pomysłowość nie wywiera na mnie większego wrażenia. Buuuu – ładunki wybuchowe, trzęsę się z strachu. Jeżeli już mam się trząść to od delirki a nie lękając się hardcore wrestlingu w jego klasycznym wydaniu. Jak napotkam ruska to mu szczerzę podziękuje – zwycięstwo w tego typu walce zakończy panoszenie się pozerów po dziedzinie ekstremy. I co ważniejsze – przypomni kto przez ostatnie lata był prawdziwym i jedynym mecenasem tego rodzaju wrestlingowego rzemiosła. Bo po ochach i achach tych tępych chujów –fanów w czasie walk Szakala, Bidama i innych wnioskuje, że mają pamięć krótszą niż owłosienie tego pierwszego.

 

Fellipe Castro: Właśnie, Szakal. Musisz na niego uważać. Po tym co mu zrobiłeś w Nowosybirsku, a czego nie pochwalam, z pewnością będzie szukał odwetu. Dlatego trzymaj się od niego z daleka, zwłaszcza w czasie sędziowania jego walki.

 

Vaclav: Jakiej walki? Przypieprzę mu w ten łysy czerep butelką i na tym zakończę senatorskie pląsy w ringu. Kto wie, może niższe sfery karty pomogą mi go trochę obić. Tak czy siak wszystko obraca się wokół piwa – albo się go z mną napiją z racji owocnej współpracy, albo wypije je sam a z nimi podzielę się opakowaniem. Aż powali ich ta moja wspaniałomyślność, jeżeli wiesz, co mam na myśli.

 

Fellipe Castro: Brzmi to nawet jak konkretny plan. Niemniej będę próbował dostać się do Damaszku oraz użyję swoich kontaktów by udzielić ci ewentualnego wsparcia. Zapewne do dyspozycji będą telefony satelitarne – w końcu to obszar działań wojennych i nie ma co liczyć na normalną telekomunikacje. W razie potrzeby skontaktujesz się z mną wybierając pasmo numer 140.85 (pozdro dla kumatych :P )

 

Vaclav: Dzięki, Filip, zapamiętam.

 

Fellipe Castro: Nie nazywam się…

 

Wróg ludu klepię go po ramieniu, finiszuje piwo a puszkę wyrzuca gdzieś za kadr.

 

Vaclav: Tak się zgrywam, Fili…. Fellipe. Miło się gawędziło ale na mnie już pora. Turbanogłowi oczekują mnie w jednym z swoich zakładów karnych. Może ludzie Asada pozwolą mi rozstrzelać kilku rebeliantów.

 

Mecenas ekstremy kieruje się do wyjścia.

 

Fellipe Castro: Wolałbym żebyś trzymał się z dala od polityki! Zwłaszcza teraz, gdy jesteś powiązany z działalnością AntiPaloozy!

 

Nie wiadomo, czy Vaclav usłyszał słowa młodego Castro, czy najzwyczajniej w świecie je zignorował. Za jego plecami widać przybyłą właśnie Dagmarę Zielińską.

 

Dagmara Zielińska(patrząc się w jego stronę): Czy naprawdę musimy korzystać z jego pomocy?

 

Odpowiedzi Fellipe na powyższe pytanie już niedane było usłyszeć.

 

Białe światło świetlówki nie tylko oślepiało. Ono sprawiało fizyczny ból. Ile to już sekund, minut, godzin? A co gorsza – może dni, tygodni a nawet miesięcy? Nie ma pewności, nie ma żadnego punktu odniesienia. Jest tylko biel wykładanych plastykiem ścian, które potęgują działanie jarzeniówek. W jednej z nich znajdują się zarysy drzwi, które właśnie ktoś otworzył. A może to halucynacja – niemniej nie z głodu a z racji braku snu i niezliczonych chwil spędzonymi w tym pokoju? Jednak to brutalna rzeczywistość dobija się do świadomości przetrzymywanej tu osoby. A czyni to pod postacią dwóch mężczyzn, arabów, odzianych w wojskowe mundury. Obydwaj biorą osobnika pod pachy i wywlekają na zewnątrz, w sam środek ciemnego korytarza. Wzrok zaczyna szaleć w efekcie tak drastycznego przejścia od oślepiającego światła w ciemność czekającą tuż za progiem. Wojskowi wleką swą ofiarę przez kolejne metry korytarza, po którego obu stronach znajdują się rzędy stalowych drzwi z umieszczonymi na odpowiedniej wysokości wizjerami umożliwiającymi wgląd do poszczególnych pomieszczeń. Przychodzi chwila refleksji nad miejscem pobytu – jest nim więzienie. Uzmysłowienie sobie powodu obecności za jego murami przychodzi w trakcie mozolnej wspinaczki po schodach wiodących ku górze – udział w zbrojnym sprzeciwie wymierzonym w siły rządowe znajdujące się pod władzą Baszar al – Asada. Tułaczka znajduje swój finisz za jednymi z stalowych drzwi. Biurko, na blacie którego spoczywał jakiś pojemnik oraz stojące przed nim krzesło były jedynymi widocznymi elementami wystroju pomieszczenia. Wreszcie można usiąść, ale ręce zostają skrępowane z tyłu przy użyciu kajdanek. Za biurkiem zasiada iście szatańskie nasienie, bo tylko takowe noszą się w długich włosach przyjmując jednocześnie cielesność mężczyzny. Niewierny eksponował bujny, jak na innowierców, zarost i odziany był w czarne buty na ciężkiej podeszwie, spodnie w wzorze khaki oraz czarną koszulkę z bluźnierczymi i niezrozumiałymi słowami wypisanymi białą czcionką – Masz japko? Poustawiane na blacie butelki i puszki dawały świadectwo upadku niewiernego. Właśnie spożywa kolejny łyk demonicznego płynu…

 

Vaclav(po big łyku): Cześć, jestem Vaclav i witam cię na przesłuchaniu sponsorowanym przez EWF i naszego wspólnego kumpla, Asada! Chociaż, z tym przesłuchaniem to za dużo powiedziane… Spragniony? (Bierze kolejnego łyka).

 

Bluźniercze szczekanie niewiernego psa! Jeszcze wspomina tego psubrata – Asada. Ale przynajmniej może się napić. Wody… Pić…

 

Vaclav(najwyraźniej zauważając wodzący za butelką wzrok więźnia). Ups, gdzie moje maniery… (Wstaje zza biurka i staje frontem tuż przed przetrzymywanym.) Na zdrowie!! (Po głowie i oczach, co trochę pogarsza widok, spływa zawartość butelki.)

 

Splugawiony… Na proroka, jak te szczyny cuchną! Zginiesz za to z ręki moich braci! Allah nie zostawi mej krzywdy bez srogiej pomsty!

 

Vaclav (wracając za biurko i otwierając kolejną butelkę): Nie będziesz miał nic przeciwko, że będę mówił ci Bidam? A dokładniej - Bidam Siergiejewicz Nowosybirski? (Nie czekając na odpowiedź) Nie? To spoko. (Kolejny łyk piwa). Widzisz, Bidam, załapałeś się ostatnio na kilka ciekawych list. Jedną z nich jest spis posiadaczy pasa Fuck The World na której widnieje również moje imię. Można by rzecz, że jesteśmy jak sąsiedzi wypisani wywietrzałym flamkiem pod przyciskami tego samego domofonu. Ale widzisz, biedaku mongolaku, nasze powiązania obejmują też inną listę – ofiar srogiego wpierdolu. Ja jestem jej autorem, ty kolejną ofiarą, która zostanie załączona podpisem z twej własnej krwi z kropką wstawioną wybitym zębem. Umieszczę go tam stalówką, jaką jest czub mego glana. (Łyk piwa) Kurwa, ale to musi być dla ciebie awans społeczny… nazwisko. Coś, co inni dostają za frajer przy urodzeniu, ty musisz sobie wywalczyć po dekadach oczekiwań. Jak to świadczy o tobie? Chyba jednak odwołam tą walkę, bo jeszcze przypierdolą się że niepełnosprawnego umysłowo biję. Chociaż, FTW title to moja własność, a twój mózg najwyraźniej ma problemy z nadążaniem za rzeczywistością, którą w końcu muszę odebrać. Nie na majestat takich instytucji jak obrońcy praw niepełnosprawnych już spluwałem, czy olewałem ciepłym moczem. Zapytaj się Szakala… O właśnie, przepraszam na chwilę.

 

Wróg ludu znów wstaje z za biurka i przechodzi obok więźnia znikając zupełnie z widoku.

 

Koniec mej męki.. Może się nad mną zlitował i zakończy to strzałem w tył głowy? Niebiańskie dziewice czeka… co to jest? Coś ciepłego spływa po moich nogach… Na Allaha, czy nie dość już wycierpiałem?

 

Vaclav(zza kadru): Jeden zwolennik wolności wszelakiej powiedział nawet o osobach twego pokroju, że nie powinni was pokazywać w telewizji. Bo niby ludziom załącza się obrzydzenie i zwracają cały szczaw i mirabelki w płynnej postaci.

 

Mecenas extremy powraca na swe miejsce i w kilku łykach zeruje piwo. Następnie od niechcenia rzuca butelką krzycząc „granat”! Ta przelatuje tuż nad głową przesłuchiwanego i rozbija się gdzieś na podłodze pokoju.

 

Vaclav: Sam jednak wiesz, Bidamowicz, że prawda jest bardziej trywialna i okrutna jak kop w jaja – ludzie uwielbiają przyglądać się jak obija się taką azjatycką tandetę, którą jesteś, po żółtawym jak browar z teskacza ryju. I zrobię to, lecz nie dla ich satysfakcji, a zgodnie z wskazówkami moich kumpli – Lobo i Wadea (Willsona), dla frajdy i profitu. Oczywiście, obie te rzeczy będą przynależne mej personie. Tobie zostaje podziękowania za udział w zabawie i wystawienie rachunku przelanej krwi, połamanych kończyn i ruchający kozy oraz małe dziewczynki prorok raczy wiedzieć, co jeszcze. Pomyśl tylko… 200 świetlówek! Aż muszę się napić (takoż się dzieje po otwarciu butelki zębami i splunięcie kapslem w „współrozmówcę”). Po pierwszej zobaczysz gwiazdy, krawędzią drugiej zagram sobie w kółko krzyżyk z planszą rozrysowaną na twym czole, trzecia wepchnę ci do gardła by móc kulturalnie wypróżnić się do twego żołądka…

 

Sto dziewięćdziesiąt pięć przykładów później…

 

Vaclav: Sto dziewięćdziesiątą dziewiątą rozbiję o matę i udekoruję twą łepetynę mozaiką z odłamków, a ostatnią natnę i zedrę twą skórę by mieć czym nakarmić camele, może będą szybciej zapierdalać pod nahajką. Wiem, że zwykłeś być ścierką którą wszyscy używają do pucowania swoich trofeów, ale w tej walce to ja, mecenas ekstremy, jestem zdecydowanym faworytem. Co tam, qrwa, zdecydowanym – jedynym faworytem! (Łyk piwa) Czy dla ciebie, trzy matchowej gwiazdki hardcoreu, będzie niespodzianką, iż to ja wygrałem poprzednią walkę z użyciem wspomnianego oręża? Odpowiedź prawidłowa powinna brzmieć – nie. Ale zakładam, że obstawiałbyś „tak”. Już za samo zapomnienie, kto jest lwem hardcorowej sawanny wpierdalającym ludzi w EWFowskim Koloseum, powinieneś taplać się w bajorze własnego osocza bez możliwości ratunku. Ba, pokonałem wtedy samego Sandmana!

 

Nie może być, że ten niewierny pies pokonał człowieka piasku, który zdobył dla chwały Allacha Konstantynopol…

 

Vaclav(zerując kolejną butelkę): Zaprawdę powiadam ci – prędzej emeryt otrzyma pełną wypłatę z Zusu, niż taki Mongoł jak ty pokona mnie w 200 lightubes matchu. (biorąc łyk piwa i nagle je wypluwając) Na Thanatosa i jego skarb, byłbym zapomniał o ładunkach wybuchowych! Czujesz fazę, Bidmowski? JEB! BUM! Vaclav wins, fatality! Zaoszczędzisz EWF fatygi z koronerem i pochówkiem. Ręka, noga mózg na ścianie, a wszystko to zmieści się do paczkomatu. Dziesięć lat temu… Zostań gwiazdą, mówili. Zwiedź kraj, a może i świat, mówili. Okładaj się z innymi świrami po mordach za gruby hajs, mówili. Ale nigdy nie wspomnieli o latających kończynach i flakach tworzących graffiti na pobliskim murze. Zaczyna mi się podobać ten mały Kravenowski spisek. Dla ciebie to ostatni krok, bo pewnie ujebie ci nogę, dla mnie wielki krok ku zaklepaniu miejscówki w EWF hall of fame z podpisem – ten najbardziej hardcororwy. Do tego bonus w postaci posłania Kravena za kilka kratek do krainy mydlanych łowów, bo to on odpowie za twój zgon. Zgon… to kolejna rzecz która nas będzie łączyć. Tyle tylko, że twój będzie permanentny, a mój kilkugodzinny i nieźle oprocentowany. Do zobaczenia na twoim pogrzebie (wstając za biurka i podchodząc do więźnia), biedaku – mongolaku!

 

Butelka natrafiła na ludzką czaszkę… obraz zgasł.

  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • CMPunker

    3

  • Prinse

    3

  • Vaclav

    2

  • Big Bubbowski

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niższa warstwa zgłasza chęć pomocy.

1239281010554942849e893.jpg


  • Posty:  56
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ty to tam Prinse się nie odzywaj, bo znowu naślę na Ciebie Azjatów ;D

  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

:D Uważaj ja mam krzesło !!! :grin:

1239281010554942849e893.jpg


  • Posty:  56
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zostaw to krzesło, bo wygram kolejną walkę xD

  • Posty:  180
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Byle by Szakal nie wygrał ! Wtedy wszyscy będziemy zwycięzcami.

1239281010554942849e893.jpg


  • Posty:  56
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Franko ma wygrać. Jedyny racjonalny i kompetentny zawodnik!

  • Posty:  178
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.10.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wybierając pasmo numer 140.85

Dooobre, a to by się co poniektórzy zdziwili ;)

 

moich kumpli – Lobo i Wadea (Willsona)

dobrze jest mieć takich kumpli ;)

 

Dooobry RP, doooobry :) Życzę Ci wygranej, Vac :)

HardCore I.C.O.N.

877480213449ffc22ab4dc.jpg


  • Posty:  1 927
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  25.09.2004
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Przynajmniej jeden komentarz na temat Rpa, dzięki Bubba. Zwycięstwo raczej nie będzie moje bo Bidam napisał bardzo zacnie.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...