Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE WrestleMania XXIX PPV (zapowiedź,spoilery,dyskusja)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A Shield funkcjonujące tak jak teraz jest genialne i jeśli chcemy coś w nich zmienić, to dodajmy im jakąś osobę.

Właśnie! Dajmy im kolejną osobę! Seth i Dean robią wszystko dla stajni, ale Roman jest tyko od wykonywania Power Bombów i innych pierdół.

- - - - - -

Całkowicie zeszliśmy z tematu Wrestemanii :D

Mam nadzieję, że WM jako tako będzie trzymać poziom i będzie co oglądać, bo jeśli Rock i Cena zajmą więcej niż dwadzieścia minut to się zlinczuję. Mamy lepsze pojedynki niż oglądanie dwóch drewien, mimo że wyniki są chyba przewidywalne. Natomiast jeśli Punk wygra z Undertakerem to będzie koniec ery w WWE, ogólnie koniec całej historii i legendy UT. Czy sam, czy z pomocą Shield wystawi się na hejty w każdym kraju, bo przecież przerwał streak legendy. Patrząc na to z drugiej strony, można wywnioskować, że takie zwycięstwo powinno dać mu kopa do przodu itp., ale to chyba nie jest realne, o ile Punker w ogóle będzie blisko zwycięstwa.

116218737055c51bc30a173.jpg

  • Odpowiedzi 551
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ghostwriter

    44

  • TakerFanKrk

    32

  • PH93

    28

  • Croos

    26

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ewantualne zwycięsto Punkan ad Takerem "powinno dać mu kopa"? Ono na pewno da mu kopa i to w kosmos jeżeli chodzi o świat wrestlingu. Dzisiaj streak znaczy więcej niż pas WWE, WHC, zwycięstwo w Royal Rumble lub w main evencie WM-ki.

 

Co do liderowania Vipera stajnią The Shield, to stwierdzam, że ani RKO nie jest im potrzebny do szczęścia ani oni jemu. Zresztą podobnie sądziłem, gdy Punk przejmował dowodzenie nad Nexus. Może Orton to nie ten majk i nie ta charyzma co Brooks, ale jednak dobry wrestler, wypromowany i sprawdzający się w roli heela. Ja go widzę solo. Co do The Shield, to dzisiaj stoją kiepściutko w porównaniu do stajni hmmm konkurencyjnych federacji. WWE musiałoby zrobić jakieś pierdolnięcie z ich udziałem (np. udana zadyma w przerwaniu streaku Takera), ale na to za bardzo nie liczę. Na razie obserwuję ich feud z terminatorami i ziewam...

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  367
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Stary, to co my sądzimy - gówno znaczy. Cały pic polega na tym, że Vince doskonale zdawał sobie sprawę, że Rock będzie promował WWE i Wrestling sto razy bardziej niż "jakiś Punk" czy inny wrestler z obecnego rosteru. Johnson - choć przeciętny do osrania aktor - jest w Stanach celebrytą, o niebo bardziej rozpoznawalnym, niż ktokolwiek inny z WWE. Dwayne często pozuje paparazzim do zdjęć mając przy sobie "Vince'owe Złoto", co promuje ten "sport" i samo WWE o niebo bardziej niż Brooks utrzymujący tytuł ponad rok, czy Jasiek ponownie z pasem (to nie przypadkowe, że Mistrza nie ma na galach, a jak już się pojawi, to wszyscy zgromadzeni mają kisiel w majtach, jak dziewica na pierwszej randce). McMahon może i ma w dupie fanów, ale nie swoje finanse i doskonale dobrze wiedział, jak danie pasa Rock'owi przełoży mu się na talary. Stawiam, że sam Vince nalegał aby Johnson przejął tytuł, bo wiedział, że mu się to opłaci. A, że Rock "honorowo" nie odmówił? Niby czemu miał to zrobić, skoro tym ruchem zrobił dobrze Vince'owi, fanom (marki nadal szaleją) i swojemu ego?

 

W 100 procentach się z tym zgadzam, McMahon ma już swój wiek więc zdaje sobie sprawę ze wszystkiego co robi, a danie pasa Johnsonowi było po prostu dobre dla "Biznesu" wystarczyło tylko popatrzeć na strony medialne z USA po Royal Rumble, wielki bum! "Rock zdobywa pas po 10 latach" "Johnson zdobył pas i przerywa najdłuższy title run tej dekady" Wiadome jest że każdy to kupi i zacznie oglądać program serwowany przez McMahona a federacja na nieobecności Rocka na kilku Raw tylko zyska a nie straci bo podczas trwania Czerwonej Gali tam gdzieś na świecie Johnson promuje w jakiś sposób federacje :roll:

66487669857979e1f5d8b5.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Na razie obserwuję ich feud z terminatorami i ziewam...

 

Na razie najlepsza w tym feudzie jest zagadka który z gigantów (Ryback czy Big Show) zawalczy w dobrej drużynie, oraz mieszający się w to wszystko Henry. Ja mam nadzieję, że WWE nie spieprzy tego i w końcu Ryback pójdzie w stronę Henrego. Jednak obecność Rybacka w walce z The Shield zmniejsza szanse na heel turn Ortona, a zwłaszcza zmniejsza szanse tego, że The Shield wyjdzie z tej walki zwycięsko. No chyba, że szykują feud Ryback vs Orton.


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do powyższego stwierdzenia Ghosta - to zależy, jak na to patrzeć: mówię o tym, że "Co do The Shield, to dzisiaj stoją kiepściutko w porównaniu do stajni hmm konkurencyjnych federacji". Nie wiem jak ma się sprawa z nowym dzieckiem RoH, ale w odróżnieniu do tworu TNA, Shield wygrywają. W odróżnieniu do tworu TNA, Shield nie służy jako motyw do kolejnego powrotu Stinga. Deal with it. Samo Shield jako koncepcja to dla mnie dobry pomysł (chociaż wolałbym ich jako tweenerów, by "sprawiedliwość" wymierzali każdemu). Nie wiem, może jestem jakiś dziwny, ale wolę ich w rolach sporadycznych niż kreujących się na wielki gang, który moczy wszystko, jak popadnie.

 

Moja kontrowersyjna opinia, to... The Rock vs. Cena Twice in a Lifetime nie powinno być main eventem WM. Dużo bardziej na walkę wieczoru zasługuje walka Undertakera z CM Punkiem, bo:

 

a) Cena vs. Rock już sprzedawało jedną WMkę i nie chcę oglądać tego samego me w dwóch WM pod rząd,

b) skoro streak jest najważniejszy, to powinien mieć odpowiednie miejsce w hierarchii,

c) Punk zasługuje na to, po tym, jak zrobili z niego frajera w konfrontacji z Dwaynem,

d) jest to prawdopodobnie przedostatnia walka Takera na WM, do tego dochodzi motyw Bearera i powinni to w jakiś sposób uhonorować.

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Co do powyższego stwierdzenia Ghosta - to zależy, jak na to patrzeć: mówię o tym, że "Co do The Shield, to dzisiaj stoją kiepściutko w porównaniu do stajni hmm konkurencyjnych federacji". Nie wiem jak ma się sprawa z nowym dzieckiem RoH, ale w odróżnieniu do tworu TNA, Shield wygrywają. W odróżnieniu do tworu TNA, Shield nie służy jako motyw do kolejnego powrotu Stinga. Deal with it. Samo Shield jako koncepcja to dla mnie dobry pomysł (chociaż wolałbym ich jako tweenerów, by "sprawiedliwość" wymierzali każdemu). Nie wiem, może jestem jakiś dziwny, ale wolę ich w rolach sporadycznych niż kreujących się na wielki gang, który moczy wszystko, jak popadnie.

 

Zgodziłbym się z tym stwierdzeniem, gdyby nie najnowszy Impact, który praktycznie przed chwilą skończyłem oglądać. Bo Shield przez Bully Rayem, a Shield z Bully Rayem to dwie inne stajnie.


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobrze, jednak ocenianie tego projektu po "najnowszym Impakcie" chyba nie jest właściwe. Mówię o pełnym przekroju tego, co oba projekty dokonały. Weźmy pod uwagę jedno - ten gang od czasu swojego debiutu do Lockdown nie osiągnął nic. Może w jednym mi zaimponował - w stworzeniu najbardziej oczywistej grupy w historii, tak, że Cpt. Obvious by się nie powstydził. Ba, nawet o Rayu spekulowało się od dawna, więc czy jego liderowanie Asom to jest jakaś niespodzianka? No wątpię.

Oceniam przekrojowo - dla mnie od czasu istnienia Asów i od czasu istnienia Shield to ci drudzy mają moc. Pomijam już o kapitalnej wejściówce, ale oni wygrali dwukrotnie z Rybergiem, pokonali dwóch największych terminatorów - Cenę i Sheamusa - czy Hell No. Ba, nawet na live eventach nie są czysto podkładani, tylko jobbują na ogół przez DQ. Nie będę po jednym Impakcie mówił, że Asy to nie jest to samo, to zupełnie coś nowego. Bzdura, wszystko ma swoje lepsze i gorsze momenty. Dlatego przekrojowo, to Shield jest lepsze. Asy mają w końcu, gratulacje, coś, co może zainteresować, ale nie odważę się po jednej tygodniówce powiedzieć, że - cytuję - Shield w porównaniu z nimi "stoją kiepściutko".

Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do powyższego stwierdzenia Ghosta - to zależy, jak na to patrzeć: mówię o tym, że "Co do The Shield, to dzisiaj stoją kiepściutko w porównaniu do stajni hmm konkurencyjnych federacji". Nie wiem jak ma się sprawa z nowym dzieckiem RoH, ale w odróżnieniu do tworu TNA, Shield wygrywają. W odróżnieniu do tworu TNA, Shield nie służy jako motyw do kolejnego powrotu Stinga. Deal with it. Samo Shield jako koncepcja to dla mnie dobry pomysł (chociaż wolałbym ich jako tweenerów, by "sprawiedliwość" wymierzali każdemu). Nie wiem, może jestem jakiś dziwny, ale wolę ich w rolach sporadycznych niż kreujących się na wielki gang, który moczy wszystko, jak popadnie.

 

Zgodziłbym się z tym stwierdzeniem, gdyby nie najnowszy Impact, który praktycznie przed chwilą skończyłem oglądać. Bo Shield przez Bully Rayem, a Shield z Bully Rayem to dwie inne stajnie.

 

Tym krótkim stwierdzeniem mały odpowiedział (częściowo) za mnie. Hammer - dlatego właśnie pisałem o tym, że Shieldsom potrzebne byłoby jakieś duże pierdolnięcie. Takim była właśnie dla Asów i Ósemek zdrada Bully Raya na Lockdawn. Wcześniej uważałem tę stajnię za śmieszną (jak się pojawiali to myślałem sobie "who cares" i na tym forum nie raz toczył spory, w których starałem się udowodnić, że stajnia TNA jest chujowa) i wyżej stawiałem Ambrose'a i jego kolesi. Pod wodzą Raya A&E to inna historia - patrz: ostatni Impact. Niby to wszystko było proste i przewidywalne (malkontenci znaleźliby pewnie więcej minusów), ale najważniejsze, że chwyciło. Tylko tyle i aż tyle.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Co do powyższego stwierdzenia Ghosta - to zależy, jak na to patrzeć: mówię o tym, że "Co do The Shield, to dzisiaj stoją kiepściutko w porównaniu do stajni hmm konkurencyjnych federacji". Nie wiem jak ma się sprawa z nowym dzieckiem RoH, ale w odróżnieniu do tworu TNA, Shield wygrywają. W odróżnieniu do tworu TNA, Shield nie służy jako motyw do kolejnego powrotu Stinga. Deal with it. Samo Shield jako koncepcja to dla mnie dobry pomysł (chociaż wolałbym ich jako tweenerów, by "sprawiedliwość" wymierzali każdemu). Nie wiem, może jestem jakiś dziwny, ale wolę ich w rolach sporadycznych niż kreujących się na wielki gang, który moczy wszystko, jak popadnie.

 

Zgodziłbym się z tym stwierdzeniem, gdyby nie najnowszy Impact, który praktycznie przed chwilą skończyłem oglądać. Bo Shield przez Bully Rayem, a Shield z Bully Rayem to dwie inne stajnie.

 

Zależy z której strony na to patrzeć. Aces & Eights przed Bullym i w trakcie jego dołączenia to dwie całkowicie inne rzeczy. Obecnie turn Bulliego mozna powiedzieć uratował story z Asami i w tym momencie przebijają Shield. Jeżeli patrzymy na to przez ostatnich kilka miesięcy to tak naprawdę nie ma czego porównywać. Asy wyglądały na tle TNA jak zwykli jobberzy, którzy mają bardzo wygórowane wymagania a sami nie potrafią wygrać walki.

Co do RoH to tutaj się zgadzam się z Ghostwrieterem, w tym momenice SCUM przebijają i Shield i Aces&Eights. W jeden wieczór potrafili zrobić to z czym TNA męczyło się przez kilka miesięcy.


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dlatego przekrojowo, to Shield jest lepsze. Asy mają w końcu, gratulacje, coś, co może zainteresować, ale nie odważę się po jednej tygodniówce powiedzieć, że - cytuję - Shield w porównaniu z nimi "stoją kiepściutko".

 

Można oceniać przekrojowo i można oceniać stan aktualny, a ja odniosłem się do tego drugiego. Po prostu przypominanie za każdym razem o dokonaniach danej stajni i tego, co pisałem wcześniej na jej temat sprawiłoby, że moje posty ścigałyby się z długością tyrad hadaszyszka. A wcześniej moje porównanie A&E do The Shield wyglądałoby mniej więcej tak jak twoje.

 

Jeżeli chodzi o przekrój (biorąc pod uwagę stan obecny, a nie tylko to, co działo się do Lockdawn), to można się licytować. Shieldsi zrobili najlepszą walkę w WWE w minionym roku (TLC) i jeszcze zaskakująco ją wygrali + bookowano ich mniej więcej tak jak pisałeś (aczkolwiek standardowo dla WWE robiono z nich czasami pizdeuszy). W tym czasie Devon i spółka zaliczali cepy od Stinga lub Hogana od czasu do czasu notując zwycięstwo charakterystyczne dla heeli dzisiejszego WWE (czyli - groteska i nieporozumienie). Z drugiej strony Shieldsi nie mieli nigdy tego pierdolnięcia co A&E i nawet tej jednej tygodniówki, w której jak królowie trzęśliby federacją (znowu ten niedoceniany przez ciebie Impact), a to robi różnicę . Czytając twój post dochodzę jednak do wniosku, że tobie nie tyle chodzi tak naprawdę o "przekrój", co o to, że niespecjalnie się tymi wydarzeniami w TNA jarasz. Cóż... kwestia gustu. A przekrój to w ogóle najlepiej ocenić po tym jak już stajnie zakończą swój byt. Wtedy będzie można z odpowiedniej perspektywy spojrzeć, która była lepsza, a która gorsza. Bo dzisiaj wygląda to tak: Shieldsi mają nudny feud z Rudym, Viperem i Showem (zakładam, że Ryberg powalczy z Henrykiem), a A&E mają mistrza Bully'ego, robią sobie jaja z Hogana i jego córki, rządzą w najważniejszym storylinie federacji. Może jutro ich pozamiatają. Może jutro Bully ucieknie z podkulonym ogonem przed Stingiem, a kopa w dupę na odchodne wypłaci mu jakiś midcard. Ale na razie jest jak jest.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  876
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  05.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie, nie chodzi o to, że się nie jaram. Bo Bully Ray jest geniuszem i kocham jego postać. Po prostu widzę, że udzielił Ci się hurraoptymizm i zapomniałeś o wszystkim, co się działo z tą stajnią przez 9 miesięcy (?), po jednym Impakcie (nie mam pojęcia, kiedy dokładnie zadebiutowali, ale wiem, że było to bardzo dawno temu). Może rozmijamy się, jeśli chodzi o priorytety, ale dla mnie sklepanie na tygodniówkach Cenę, Rybacka, Sheamusa i "pozowanie" na tle ich "ciał", to jednak było coś mocnego. Nie odbieram TNA dobrego pomysłu, bo w końcu coś się dzieje z tą stajnią (pozdro D'Lo Brown), ale staram się też studzić emocje i nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Tyle.
Two things are infinite: the universe and human stupidity; and I'm not sure about the universe.

11985408557829e91eb351.jpg


  • Posty:  4 870
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.01.2007
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Ba, nawet o Rayu spekulowało się od dawna, więc czy jego liderowanie Asom to jest jakaś niespodzianka? No wątpię.

 

Nie było to niespodzianką, ale czy oznaczało, że było złe? Akurat wiele razy przydałoby się w wrestlingu, żeby coś poszło tak jak każdy myślał, a nie było na siłę zmieniane, tylko by zrobić niespodziankę. Tutaj praktycznie każda osoba inna niż Bully Ray byłaby złym wyborem.

 

Po prostu widzę, że udzielił Ci się hurraoptymizm i zapomniałeś o wszystkim, co się działo z tą stajnią przez 9 miesięcy (?), po jednym Impakcie

 

Ja nazwałbym to magią i potęgą tego biznesu. Wystarczy jedno wydarzenie, a pogląd na pewną rzecz może się diametralnie zmienić. Jakby porównać to do czegoś związanego z WMką (bo w końcu to o niej temat :P), to gdyby tak feud Punka z Takerem toczony był nie po naszej myśli i Brooks byłby totalną cipą, a na koniec i tak złamałby streak, to czy ludzie zawracali sobie głowę jego wcześniejszym bookingiem? Kurde, facet pokonał Takera na WMce, złamał streak i w tym momencie tylko to się liczy.

 

I tu też jedna kwestia, nie jaram się jakoś przesadnie TNA, bo ta federacja praktycznie nigdy nie wywołuje u mnie takich emocji :P Po prostu doceniam, że w końcu zrobili coś dobrze, że w końcu wpadli na coś naprawdę genialnego. A jak będzie za jakiś czas? Zobaczymy. Na razie jest mega dobrze.


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po prostu widzę, że udzielił Ci się hurraoptymizm i zapomniałeś o wszystkim, co się działo z tą stajnią przez 9 miesięcy (?), po jednym Impakcie (nie mam pojęcia, kiedy dokładnie zadebiutowali, ale wiem, że było to bardzo dawno temu). [..] Nie odbieram TNA dobrego pomysłu, bo w końcu coś się dzieje z tą stajnią (pozdro D'Lo Brown), ale staram się też studzić emocje i nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Tyle.

 

Ja dobrze pamiętam co działo się z tą stajnią (nie wiem ile razy mam to jeszcze napisać). Równie dobrze ja bym mógł napisać, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, co się stało na Lockdown.

 

Co jest daleko idącym wnioskiem? Że dzisiaj A&E stoją lepiej niż Shields? Równie dobrze można powiedzieć, że daleko idącym wnioskiem jest to, że Tarcza stoi lepiej niż A&E. A w odniesieniu do obecnych wydarzeń - byłby to w ogóle absurd. Zajebisty storyline ze świetnym Bully'm na czele vs. powiewające nudą story ze środka karty, w którym po jednej stronie mamy silącego się na humor Rudego, a po drugiej coraz mniej elektryzujących Shieldsów. No i Hammera, który postuluje "Pamiętajmy o historii! Oni wygrali na TLC i w EC... Pisanie, że dzisiaj ci wypadają kiepsko, a ci dobrze, to daleko idący wniosek" :roll:

 

Nie wiem o jaki hurraoptymizm ci chodzi. Zaraz po obejrzeniu Lockdown napisałem coś w stylu "oby teraz tego nie zjebali". Napisze to więc jeszcze raz - ja wiem, że oni mogą jeszcze wszystko pokazowo zepsuć. Na razie jednak fajnie jest. Pierdolnięcie było. To tak jakbyś czepiał się mnie o to, że jarałem się tym co działo się z CM Punkiem po pamiętnym promo "no bo wcześniej go kiepsko bookowali, a później też może być nie lepiej". Bully ze stajnią A&E ma teraz te swoje pięć minut. Miałbym się tym zamartwiać?

 

Może rozmijamy się, jeśli chodzi o priorytety, ale dla mnie sklepanie na tygodniówkach Cenę, Rybacka, Sheamusa i "pozowanie" na tle ich "ciał", to jednak było coś mocnego.

 

Dla mnie jednak końcówka Lockdown przebijała klepanie Ceny, Ryberga i Bladego na tygodniówkach (i klepanie lub ucieczki Tarczowników przez wspomnianych - jeżeli już mamy być precyzyjni). Na Lockdown mieliśmy nieporównywalne większe jaja, nieporównywalnie lepszą grę Bully'ego, nieporównywalnie większy prestiż (to mniej więcej tak jakby Punk z pomocą The Shield zniszczył w main evencie Royal Rumble jakąś twarz federacji i wyśmiał McMahona oraz Stefcię rozpoczynając jednocześnie swój PIERWSZY run z pasem - porównałbyś w ogóle to do wyczynów The Shield na tygodniówkach czy nawet TLC i EC?) i bezcenne "I screw you" do Hoganówny... Cały czas piszesz "jedna tygodniówka", bo to ładnie brzmi, gdy próbujesz bronić (już dość desperacko) swojego zdania. A tu chodzi nie tylko o jedną tygodniówkę, ale i main event jednego z najważniejszych ppv TNA.

 

Wystarczy jedno wydarzenie, a pogląd na pewną rzecz może się diametralnie zmienić.

 

Amen.

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  40
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Praktycznie już cała WM znana. Dziś dowiedzieliśmy się że Ryback nie zmierzy się z Shield tylko z Henrym. Było to do przewidzenia ale i tak jestem z tego zadowolony. Następną walką jest pojedynek Team Sheamus vs The Shield. Tutaj też (chodź jeszcze nie jest to potwierdzone) obejrzymy Showa. Turnują go jak głupiego. Raz tak, raz tak. Nie nadążymy za tym. I ostatnią walką jaka nam się dziś sformułowała to walka Team Hell NO vs Ziggi & Langston ale o tym też się mówiło od kilku tygodni. No zapomniałbym o najważniejszym (powiedzmy) Brock Lesnar vs HHH o karierę Trilpe H ? No to wynik jest przewidywalny, lecz z drugiej strony może być ciekawie.

 

Podsumowując to co napisałem WM jest strasznie przewidywalna ale liczę na spore niespodzianki. Najbardziej jednak czekam na walkę Punka z Takerem i Shield z trójką wspaniałych.

132426411251666524dd355.jpg


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Shield vs. Big Show, Randy Orton and Sheamus - tak, najlepiej wrzucić dwa drewna do takiej fajnej walki! Co Sheamus albo Big Show zdziałają? Gówno! Wynik strasznie przewidywalny.

Big E and Ziggler vs. Hell No! - Raczej wątpię, żeby Ziggler z czarnuchem wygrali, chociaż nie wiadomo, bo od kilku miesięcy/ tygodni chodzą plotki o rozstaniu Hell No. Jeśli przegrają to licze na cashing in walizki i w końcu Dolph jobber stanie się Dolphem mistrzem. Oby.

Ryback vs. Mark Henry - tu szczerze mówiąc liczę na Marka, bo kupa mięśni wybudowana na sterydach nie nadaje się do niczego i nie mam pojęcia co Vincent w nim widzi. Bo oprócz kasy, chyba nic.

116218737055c51bc30a173.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
    • Grok
      AJ Styles naprawdę nie miał o tym pojęcia. Na końcu Raw pojawił się The Undertaker zaraz po tym, jak Styles wygłosił swoje pożegnalne przemówienie, kładąc kurtkę i rękawice na ziemi. Undertaker ogłosił, że Styles zostanie najnowszym inductee'em WWE Hall of Fame. Według Bryana Alvareza, AJ był totalnie zaskoczony tym gestem. Poniedziałkowy Raw w Atlancie był w całości poświęcony Stylesowi, który stoczył swoją ostatnią walkę na Royal Rumble w zeszłym miesiącu, przegrywając z Guntherem. Style
    • Grok
      Roman Reigns pojawi się na kolejnym odcinku Raw. CM Punk ogłosił podczas tego tygodniowego odcinka, że Reigns zawita w przyszłym tygodniu w Indianapolis. Kibice wygwizdali go za to, że Reigns nie stawił się na poniedziałkowym show, ale Punk uspokoił publikę, stwierdzając, że nie będą mieli powodu do buczenia – w końcu on jest co tydzień na posterunku, odwiedzając każde miasto na trasie, w przeciwieństwie do Reignsa. Potem Punk skupił się na rywalu z Elimination Chamber, czyli Finnie Bálorze.
    • Grins
      Piękne odejście legendy tak jak powinno wyglądać! Nie wiem czemu mnie to tak boli... Że Cena odszedł jak ostatni luj AJ dostał owację  Chociaż Rusev i Oba zrobili mi przy tej skrzyni dzień... Ale AJ  kurwa mac... Ciesze się w chuj mam nadzieje że kiedyś tak u honoruj Willa Ospreaya  Dziękuje AJ i pisze to ledwo żywy rano! Piękne pożegnanie, szkoda że Cena wyglądało jak gówno.  LA Knight na czempa!   
    • Attitude
      Nazwa gali: ROH on HonorClub Taping Data: 21.02.2026 Federacja: Ring Of Honor Typ: Event Lokalizacja: Oceanside, California, USA Arena: Frontwave Arena Publiczność: 3.148 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Ring of Honor - dyskusja ogólna All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusje i komentarze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...