Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Main Event (komentarze,dyskusje)


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie wiem, czy to mój hejt mi się włączył, ale Rudy beznadziejnie naśladował Bookera T, Vickie i McMahona. Niestety - Cody też jakoś specjalnie nie błysnął naśladując Sheamusa. Promo i walka z udziałem Bladego na otwarcie show... Zapewne na rozruszanie widowni... :roll: Swoją drogą - nawet jakby ktoś mi zapłacił, to nie założyłbym tej beznadziejnej koszulki Rhodesa.

 

Dalszy ciąg rozdźwięku w Hell No przyjąłem bez emocji. Szkoda że Bryan musiał jobbnąć Damienowi. Kane'a to przynajmniej bookowanemu na rozpierdalatora Rudemu podłożyli.

 

Main event z paniami i Brodusem spłynął po mniej jak woda po kaczce.

14453752125651e0a536c69.jpg

  • 3 tygodnie później...
  • Odpowiedzi 536
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Kowal

    77

  • Kcramsib

    55

  • VillainLee

    49

  • aRo

    43

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  325
  • Reputacja:   21
  • Dołączył:  27.08.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Nie wiem co szykuja dla Codyego z Kaitlyn ale nie podoba mi sie to. Cody powinien sie wspinac do ME a nie tracic czas na Divy.

 

Cody vs Sheamus - bardzo sie zdziwilem ze to starcie jak na ta tygodniowke bylo tak krotkie. Na poczatku bylo nudno ale po reklamie sie rozkrecilo i Cody mogl cos tam pokazac. Szkoda jednak ze jego przegrana byla pewna na stowe, niestety Rhodes ma teraz ciezkie czasy.

 

Henry vs Gabriel - straszna walka ktora nie wiem po co sie odbyla.

AEW! AEW! AEW! AEW! AEW! AEW! AEW! AEW! AEW!

43445607450fac1302c351.png


  • Posty:  3 115
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Najbardziej rozbawiło mnie, że w main evencie Main Eventu pokazali powtórkę walki Ceny z Punkiem na RAW. Po kiego... :roll:

 

Co do walki Rudego z Codym, to zwycięzca był wiadomy. Sama walka trąciła tą samą chujownizną jak wszystko to, co odbywa się z udziałem Sheamusa. Niby tam było jakieś przyspieszenie, ale co z tego skoro emocji brakowało. Jedyne na co warto było zwrócić uwagę w tej całej historii, to te wymiany zdań Rhodesa z Kaitlyn. Jak sobie przypomnę inne zabiegi z połączeniem wrestlerów, którym wstrzymano push z divami (Ted DiBiase Jr i Maryse, Drew McIntyre i Kelly Kelly), to rzeczywiście optymistą co do przyszłości syna Dusty'ego Rhodesa w tej federacji być nie można. Wstrzymali ci push? Przygruchali ci divę, która ogląda twoje porażki? Wiedz brachu, że to kolejny znak zjazdu po równi pochyłej...

14453752125651e0a536c69.jpg


  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Main Event po początkowym sukcesie zaczyna obrastać sztampą i nic ciekawego na tych tygodniówkach dziać się nie dzieje...

 

Warto jednak w tym tygodniu obejrzeć kawałek ME i walkę Cesaro vs Sin Cara. Niby nic długiego, ale w końcu (od czasów walk z Bryanem i Christianem trochę minęło) ktoś ładnie poprowadził ex Mistico i jego popisy niczym te z CMLL wyglądały konkretnie. Antek zrobił dobrą robotę i jeżeli dałby radę tak prowadzić Sin Carę przez dłuższą walkę to ja poproszę...

 

Szkoda jedynie przegranej Szwajcara, wygląda na to, że nie mają dla niego nic na WM... :roll:


  • Posty:  434
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

- Barret znów gada o swoim filmie a potem dostajemy odgrzewany kotlet (po raz 20? Rly? :? ) z nim i Ortonem... Nie wiem jaka była walka bo przewijałem 90% bo choćby nie wiadomo co wyprawiali w ringu to i tak ciekawe to nie będzie

 

- Rhodes vs Ryder. Nie za długo to trwało ale Cody i tak pomęczył się trochę z Zackiem. Od zeszłego ME zapomnieli o Kaitlyn. Nie żeby mi to przeszkadzało (wręcz przeciwnie - nie wiem co Rhodes mógłby zyskać na ty love story...) ale jak się powiedziało A to należałoby powiedzieć B.

 

- Powtórka z RAW...

 

- Cesaro Sin Cara - Fajnie zestawili siłowy styl i rzuty Antonio z high fly'ingiem Cary. Walka krótka ale bardzo treściwa i efektowna. Było kilka efektownych spotów tylko wynik trochę z niczego. Sin Carze to i tak nic nie da a Cesaro robi mały krok w tył po tym jak go skutecznie i powoli promowali.

 

- Kolejna powtórka z RAW

 

Odcinek słaby. Na plus tylko walka Cesaro vs Cara. Reszta nudna i niewarta oglądania. ME zaczęło od gwiazd, potem swój program miał tam Antonio z Mizem a teraz bieda tu jak na Superstars. WWE - nie idźcie tą drogą...

"Suffering is the result of the game, Victory at the cost of pain"
  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

-Walka Showa z del Rio widzieliśmy już nie raz do tego w dłuższej walce więc niczym nie mogli nas zaskoczyć. Niecałe 5 minut to zdecydowanie za mało jak dla takich osób więc o dobrym pojedynku nie było mowy.

 

-Walka TT i Barrett z Gabrielem nie za bardzo mnie interesowały. Usosi powinni walczyć o pasyy TT bo są jednym z niewielu teamów z prawdziwego zdarzenia. Cały czas miałem nadzieję, że jednak dostaną więcej czasu w MR ale ostatnie wybryki Jimmiego Uso raczej to zniszczą. O walce Barretta z Gabrielem nie można wiele powiedzieć poza tym, że się odbyła. Taką walke widzieliśmy kilka miesięcy temu i wypadła o wiele lepiej. Warto podkreślić świetny selling Gabriela, który świetnie sprzedał Bullhammera.


  • Posty:  325
  • Reputacja:   21
  • Dołączył:  27.08.2012
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Ciemny

Truth vs Barrett - specialnie obejrzalem ME przez ta walke. Interesujace zestawienie, starcie bylo niezle ale za krotkie. Kiedys na tej tygodniowce byly tylko 2 walki i jedno bardzo dlugie a powoli to sie niestety zmienia. Dobre zwyciestwo dla Barretta ktory na WM zmierzy sie z Mizem.

 

Wywiad z Sheamusem byl przecietny. Jestem pewien ze na nastepnym Brawlu Shield z Faceami to ci drudzy wyjda zwyciesko.

 

Divas TT - nawet niezle starcie, jedyna ktora mi przeszkadzala to Aksana. Dobrze ze wygrali Facei.

 

Nastepnego pojedynku nie obejrzalem bo widzialem to 100 razy...

AEW! AEW! AEW! AEW! AEW! AEW! AEW! AEW! AEW!

43445607450fac1302c351.png


  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

Nastepnego pojedynku nie obejrzalem bo widzialem to 100 razy...

 

To żałuj bo w mojej ocenie ten pojedynek był najlepszy na tygodniówce. I jednym z lepszych TT jakie ostatnio oglądałem w WWE. Aż się zdziwiłem, że pojedynek Usosów z Prime Time Players tak mnie wkręci. Ode mnie ***

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Od dłuższego czasu zastanawiam się w jaką stronę idzie ta tygodniówka. Po obejrzeniu dzisiejszej jestem coraz bardziej przekonany, że za kilka tygodni może podzielić losy Superstars, a szkoda bo początkowo dało się ją oglądać.

 

Nie czytałem spoilerów więc zdziwiłem się gdy zobaczyłem handicap match pomiędzy Mizem a Prime Time Players. Nasuwa się pytanie komu taka walka jest potrzebna? Z jednej strony Miz, który walczy w pre-show, z drugiej PTP, którzy nie mają miejsca w karcie. Rozumiem, że trzeba podbudować Miza przed walką z Barrettem (i to im sie w pewnym stopniu udało bo to on cały czas dominował) ale dlaczego odbyło sie to kosztem PTP, których przez niedługi okres czasu uważałem za następnych mistrzów TT. Naprawdę w rosterze nie było innych teamów? Wydaje mi się, że już lepszym rozwiązaniem było danie mu partnera to tej walki lub poprostu zwykła singlowa walka.

 

Co do samej wwalki. Wypadła solidnie i nic więcej. Dostali około 13 minut ale mogli ten czas lepiej spożytkować. Ciekawych akcj jak na lekarstwo, przez większosć pojedynku dominował Miz. Napewno nie będzie to walka, którą zapamiętam na dłużej.

Jak, że Wrestlemania tuż tuż to pozostałe 25 minut zostało przeznaczone na powtórki z Raw.

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  237
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Panie i panowie, oficjalnie mogę ogłosić, że po dzisiejszym oglądnięciu WWE Main Event, tenże program stał się drugim Superstars!

 

Nie boję się tego powiedzieć. Main Event według mnie wczoraj stał się już drugim Superstars. Może za bardzo przesadziłem z tym drugim SS, ale ME stał się od dzisiaj ulepszoną wersją SS i za góra dwa miesiące nie będą się tam pojawiali nawet upper-midcarderzy jak to było dzisiaj z Henrym. Dla mnie mogą zlikwidować już SS bo nie ma sensu tego ciągnąć jak mamy Main Event (mógłbym napisać że też SMS, ale tam o dziwo pojawiają się co tydzień upper-midcarderzy, a GM SMS, KTÓRE JEST DLA DZIECI jest HARDCORE LEGEND Mick Foley). Szkoda, ME zapowiadał się w październiku fajnie, a stał się tygodniówką dla mid carderów i low carderów.

106454733352d6a8573c2d7.jpg


  • Posty:  2 885
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  24.05.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Panie i panowie, oficjalnie mogę ogłosić, że po dzisiejszym oglądnięciu WWE Main Event, tenże program stał się drugim Superstars!
Niestety ale muszę przyznać Ci rację. Żal patrzeć jak ta tygodniówka się stoczyła... A pomyśleć że w pierwszym odcinku walczył CM Punk :roll: Co prawda jeszcze jakieś nazwiska się pojawiają ale myślę że to długo nie potrwa i jeszcze do końca roku "ci wielcy" przestaną się już w ogóle pojawiać, odstępując miejsce dla jobberów/low midcarderów... Minęło ledwo pół roku od pierwszego odcinka a już Main Event zmienił się nie do poznania...

  • Posty:  145
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.02.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Macie całkowitą racje.ME jest coraz gorsze a walki typu Gabriel vs Slater na szczęście widywaliśmy na Superstars,przynajmniej do dzisiejszego wydania gali.

Może troszku o walkach :D

 

Wynik walki o pas U.S był raczej przesądzony,nie za bardzo chciało mi się wierzyć,że oddadzą Cesaro,tym bardziej,że teraz znaczy mniej niż Kofi.Pojedynek dupy mi nie urwał,wydaję mi się,że ten na RAW kiedy Kingston zgarnął pas był lepszy.Z pojedynku podobał mi się szczególnie ten superplex z apronu,który wyszedł po prostu kozacko.Ciężko stwierdzić czy zdarzenie po walce jest przedłużeniem feudu czy po prostu odwetem Antonio za przegraną.Po za tym ciekawi mnie czy naprawdę wyrwał mu włosy,bo myślę,że wyrwanie takiego dreda musi cholernie boleć :D

 

Nie wiem czy to Gabriel tak koksi na tym ME (ostatnio jak oglądałem wygrał battle royal i walke z kimś tam) czy po prostu Slater i spółka są jobberami jobberów.Jeśli to drugie to nie wróże wielkiej kariery ani Drew ani Mahalowi bo Rudym szkoda gadać :lol:


  • Posty:  3 459
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  09.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Coś mnie namówiło, aby obejrzeć najnowszy odcinek Main Event i tak też właśnie zrobiłem, obejrzałem go i... Muszę powiedzieć, że nie żałuje tego, bo widowisko było naprawdę świetne. Cholernie spodobała się mi walka o pas US między Cesaro i Nygusem, gdzie padło mnóstwo naprawdę świetnych akcji jak np.: kontra w Michinoku Driver, Kontra w kontrę w Diving Cross Body. Gdyby ta walka byłaby zapowiedziana na PPV, to na pewno bym ją ominął i... popełniłbym błąd. Szkoda tylko, że wynik był taki jaki był... Późniejszą walkę dwóch dawnych współposiadaczy pasów TT odpuściłem sobie.

  • Posty:  685
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.03.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja co do tego odcinka (głównie walki o pas US) mam nieco odmienne zdanie niż ShowOff. Walka była bardzo długa bo trwała ponad 20 minut i była świetna, jedna z lepszych jaką widziałem na tej tygodniówce. Cesaro wyglądał o wiele lepiej w tym pojedynku, to on prowadził walkę wykonując większość akcji. Po takich walkach widać, dlaczego Cesaro jest nazywany jednym z lepszych ringowo zawodników nie tylko w WWE. Ode mnie - ***3/4,****

Dodatkowy plus za wejściówke. Antonio w berecia i okularach wyglądał niemal jak komandos.


  • Posty:  1 184
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  26.06.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mr. "Main Event" powrócił na Main Event i znowu warto było zajrzeć do tej tygodniówki...

 

Jeżeli tą walką Antek nie przekonał do siebie ludzi z zaplecza to nie wiem co jeszcze musi pokazać... Kilka świetnych kontr, wiarygodnych near-falli i ten kapitalny superplex to raj dla mego wzroku. Szkoda, że walka ta nie odbyła się na którymś z PPV i nie była wcześniej podpromowana fajnym feudem, mielibyśmy kandydata na jedną z lepszych walk w roku u Vincenta.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Do wtorkowej karty dodano nowy tag team match. Na mediach społecznościowych ogłoszono, że Ethan Page i Ricky Saints połączą siły, by zmierzyć się z Joe Hendrym i Mylesem Borne'em. Ten tag team match wynika z wydarzeń z NXT Vengeance Day w minioną sobotę, kiedy Joe Hendry obronił NXT Championship przeciwko Ricky'emu Saintsowi. Wcześniej na tej gali przygnębiony Page niechętnie zgodził się pomóc Saintsowi w main evencie, podając mu pas NXT. Jednak rzucił nim za mocno i tytuł wylądował blisko H
    • Grok
      House of Glory (X) ogłosiło obecność niektórych z najbardziej utytułowanych mistrzów AEW na swojej nadchodzącej gali. Sammy Guevara i Acclaimed wystąpią na gali HOG Superclash na Long Island 21 marca. Nie wiadomo, czy Anthony Bowens i Max Caster nadal działają jako zespół w AEW, ale HOG zakontraktowało Acclaimed w tag teamowym starciu przeciwko Mane Event – duetowi Jay Lyon i Midas Black. Pierwotnie wyszkoleni przez założyciela HOG, Amazing Red, Lyon i Black to trzykrotni byli mistrzowie tag t
    • Grok
      16 kwietnia będzie pracowitym dniem w Las Vegas dla Bandido. W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że zmierzy się z Galeno Del Mal po południu. Teraz wiemy, że kilka godzin później stoczy kolejny wielki pojedynek po drugiej stronie Strip. House of Glory ogłosiło dzisiaj, że Bandido zmierzy się z Amazing Red na gali Culture Clash. Będzie to pierwszy w historii pojedynek między panującym mistrzem świata ROH a trzykrotnym mistrzem TNA X Division. Na gali Culture Clash zapowiedziano również: Br
    • Grok
      Budowa do WWE WrestleMania 42 trwa na żywo dzisiejszej nocy w Climate Pledge Arena w Seattle w stanie Waszyngton. Penta zdobył Intercontinental Championship w zeszłym tygodniu, detronizując Dominika Mysterio, i dziś wieczorem będzie bronił pasa przeciwko Original El Grande Americano (Chad Gable). Po zdobyciu pierwszego tytułu w karierze w WWE, następnym celem Penty jest wejście na WrestleManię jako champion. Nowy pretendent numer jeden do Women’s Intercontinental Championship, którego ma AJ
    • GGGGG9707
      Femi jeśli ma przyjąć wyzwanie Lesnar'a to niech zrobi to szybko. Jego momentum i zainteresowanie nim zaraz spadnie bo nic nie robi. Feud z Rusev'em jest za mało widoczny, potrzeba czegoś więcej a wchodzenie i losowe squash matche nic mu nie dadzą. Tu trzeba ruszyć z feudem i to jak najszybciej bo zmarnuje się. A potem WWE będzie płakało że ma małą reakcje jak sami nic z nim nie robią.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...